Witam.
Samochód z silnikiem 1,8 CDI 2011r. Na wstępie dodam, że w osprzęcie uszkodzona jest przepustnica. Działała ale w korpusie pękł ogranicznik/prowadzenie i sterownik wyrzucał błąd jej niepoprawnej pracy, nie działał EGR i silnik wchodził w tryb awaryjny. Wyprogramowałem ją poprzez usunięcie błędów z tablicy. EGR zaczął działać, auto odzyskało moc. Po około 15km jazdy testowej, błędów brak, auto oddałem klientowi. Po kilku dniach dostaje info, że znów pali się check i auto nie ma mocy. Po diagnostyce błąd zbyt wysokiego ciśnienia doładowania. Podczas dynamicznej jazdy jest ok, turbina trzyma około 2,3Bar ale przyspieszając, że tak powiem średnio, auto wchodzi w tryb awaryjny i łapie błąd. Wygląda to tak, że ciśnienie doładowania rośnie pomimo zmniejszania regulacji ciśnienia na turbinie. Tak jest do około 1,7bar i 30% regulatora, potem jest błąd i tryb awaryjny. Dzieje się to nie zawsze ale często. Turbo ma nastawnik elektryczny. Działa bez zacięć i luźno. W teście testerem pracuje ok. Zastanawiam się co może być przyczyną? Czy coś się dzieje z turbiną (np. w jakimś stopniu uszkodzona geometria)? Moim zdaniem przepustnica nie powinna mieć takiego wpływu na ciśnienie doładowania bo podczas przyspieszania i tak jest otwarta. Zresztą kilka dni po tym zabiegu było ok. Co o tym sądzicie?
Samochód z silnikiem 1,8 CDI 2011r. Na wstępie dodam, że w osprzęcie uszkodzona jest przepustnica. Działała ale w korpusie pękł ogranicznik/prowadzenie i sterownik wyrzucał błąd jej niepoprawnej pracy, nie działał EGR i silnik wchodził w tryb awaryjny. Wyprogramowałem ją poprzez usunięcie błędów z tablicy. EGR zaczął działać, auto odzyskało moc. Po około 15km jazdy testowej, błędów brak, auto oddałem klientowi. Po kilku dniach dostaje info, że znów pali się check i auto nie ma mocy. Po diagnostyce błąd zbyt wysokiego ciśnienia doładowania. Podczas dynamicznej jazdy jest ok, turbina trzyma około 2,3Bar ale przyspieszając, że tak powiem średnio, auto wchodzi w tryb awaryjny i łapie błąd. Wygląda to tak, że ciśnienie doładowania rośnie pomimo zmniejszania regulacji ciśnienia na turbinie. Tak jest do około 1,7bar i 30% regulatora, potem jest błąd i tryb awaryjny. Dzieje się to nie zawsze ale często. Turbo ma nastawnik elektryczny. Działa bez zacięć i luźno. W teście testerem pracuje ok. Zastanawiam się co może być przyczyną? Czy coś się dzieje z turbiną (np. w jakimś stopniu uszkodzona geometria)? Moim zdaniem przepustnica nie powinna mieć takiego wpływu na ciśnienie doładowania bo podczas przyspieszania i tak jest otwarta. Zresztą kilka dni po tym zabiegu było ok. Co o tym sądzicie?