Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Znicz elektryczny - w jaki sposób migocze?

zasilaczen 14 Oct 2021 16:48 414 12
  • #1
    zasilaczen
    Level 8  
    Witam
    Zastanawia mnie w jaki sposób w zniczu elektrycznym został uzyskany efekt migającego płomienia. W środku nie ma żadnej elektroniki, są tylko dwie baterie które przekazują prąd bezpośrednio na diodę.
  • Helpful post
    #2
    sigwa18
    Level 38  
    W diodzie może być elektronika są diody mrugające lub elektronika jest mała ,ale raczej z racji kosztów to pierwsze.
  • Helpful post
    #3
    LEDówki
    Level 29  
    Cała elektronika jest zaszyta w LED. Jak się kolega przyjrzy diodzie, to ona ma w środku znacznie większą strukturę niż zwykłe diody świecące.
  • Helpful post
    #4
    artbi881
    Level 27  
    Cześć, przeczytaj
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tranzystor_jednoz%C5%82%C4%85czowy

    https://www.eleccircuit.com/sawtooth-wave-generator-circuit-using-ujt/

    tak skomplikowaną elektronikę da się zalać plaskiem w jednej obudowie wraz z LED, w linkach masz naświetlone jak to możliwe biorąc lupę dostrzeżesz ze są 2 struktury w jednym plastiku.
  • #5
    zasilaczen
    Level 8  
    To ciekawe, myślałem że są to zwykłe diody. dziękuję za wyjaśnienie.
  • Helpful post
    #6
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Od siebie dodam, że diody migające mogą migać różnie - tak jak na powyższym filmie - "losowo" zmieniając jasność, lub powoli się rozjaśniać i powoli ściemniać, albo gwałtownie zapalać się i gwałtownie gasnąć. Do tego wszystkiego można również kupić (za wcale niewielkie pieniądze) diody kilku kolorowe - np dwukolorowe zmieniające barwę szybko, lub wolno, a nawet trójkolorowe (RGB) zmieniające kolor płynnie łączne z pośrednimi (wynikającymi z mieszania kolorów w różnych proporcjach) kolorami.
    Tak już jest - prościej zrobić czasem coś co nie wymaga dodatkowych sterowników czy sterowania, a wszystko ma "zaszyte" na stałe w wewnętrznej strukturze półprzewodniko9wej wielkości mniejszej od łebka szpilki. Przy okazji - tego typu LED'y wymagają zasilania jakimś napięciem (przedwarza musi wiedzieć) - najczęściej będzie to np. 12V i niczego więcej nie trzeba - jak w wypadku "zwykłych" (jednokolorowych i nie migających LED) - dodatkowego rezystora dobieranego w zależności od napięcia zasilania i jasności jaką chcemy uzyskać. Takie migające mogą reagować na zmianę napięcia w różny sposób - albo zmieniają częstotliwość, albo i jasność przy okazji, albo nie świecą w ogóle, a czasem (w skrajnie niskich napięciach gdy jeszcze w ogóle miga) świecące tylko w dwóch kolorach (najczęstszej bez niebieskiego). Oczywiście zwiększenie napięcia ponad zalecane może doprowadzić do uszkodzenia diody jako takiej - albo po prostu się spali i przestanie świecić, albo będzie świecić w jakimś przypadkowym (i tylko tym) kolorze.
    Należy więc "trzymać się" napięcia zalecanego dla danego typu diody.
  • Helpful post
    #7
    sigwa18
    Level 38  
    Obecnie w obudowie SOT-23-6 3x2x1 mm można dostać At tiny 10. Jest w pełni programowalny mikrokontroler z 1kB flash i 4 portami I/O 12MHz oraz timerem i ADC. A 1024 bajtach już trochę programu można zmieścić.
  • Helpful post
    #8
    Marian B
    Level 37  
    Te znicze są zasilane baterią 3V (pastylka lub dwa paluszki 1,5V). Żywotność takiego zasilania jest dość krótka, rzadko wytrzymuje miesiąc. Zawsze wstawiam rezystor 1k w szereg z diodą, nieco mniejsza jasność, ale bateria z dwóch paluszków wystarcza wtedy na około rok. Wymianę baterii wtedy trzeba robić z reguły ze względu na wilgoć.
  • #9
    zasilaczen
    Level 8  
    @marianb1 Przydatny tip, nieomieszkam spróbować.
    Warto zaznaczyć że już sama wymiana paluszków na markowe wydłuża żywotność świecenia dwukrotnie w porównaniu z tą chińszczyzną, którą ładuje tam producent.
  • Helpful post
    #10
    LEDówki
    Level 29  
    Dobre ogniwa potrafią uszkodzić diodę, bo mają mały opór wewnętrzny.
  • #11
    W.P.
    Computer PSUs specialist
    Przyglądałem się kiedyś takiej diodzie próbując zauważyć jakąś powtarzalność sekwencji zapalania. Pomimo uważnego przypatrywania się nie zauważyłem żadnych powtórzeń.
    Błyski były tak niepowtarzalne jak odgłosy smażących się placków, każdy inny.
    Zastanawiam się jak uzyskano taki efekt. Może i ciąg się powtarza, ale w długim okresie przez co widz jest zaskakiwany coraz to innym błyskiem, nie mogąc przy tym określić jaki nastąpi za chwilę.
    Ciekawe rozwiązanie.
  • #12
    DiZMar
    Level 43  
    W.P. wrote:
    Przyglądałem się kiedyś takiej diodzie próbując zauważyć jakąś powtarzalność sekwencji zapalania. Pomimo uważnego przypatrywania się nie zauważyłem żadnych powtórzeń.
    ...

    Może jest elektronicznie losowy skład zestawu efektów spośród kilkudziesięciu (kilkuset) efektów pojedynczych wobec czego nie ma powtarzalnej kolejności? Powtarza się ewentualnie dany efekt ale nieregularnie.