Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Vetus M4.14 - Woda w misce olejowej.

darfur5 18 Oct 2021 20:10 684 13
  • #1
    darfur5
    Level 34  
    Witam szanownych kolegów! Szukam kogoś kto wie cokolwiek o silnikach Vetus a konkretnie M 4. 14. Znajomy ma taki silnik zamontowany w łodzi i chodzi mi o to, że w misce olejowej pojawiła się woda i moje pytanie jak się tam dostała. Mam pewne podejrzenia co do pompy wody obiegu zewnętrznego (wody brudnej) lub pękniętą tuleję cylindra o ile tuleje te są "mokre". Jak jest napędzana wspomniana pompa i czy jest możliwość przecieku ? Zaznaczam ,że silnika nie widziałem na własne oczy a na podstawie opowiadania człowieka który nie za bardzo zna się na silnikach
  • Helpful post
    #2
    stachu_l
    Level 33  
    Instrukcja ale obejmuje M4.15 nie widzę M4.14.
    https://www.vetus.com/media/magentominds/sasdocument/20171212134444_0.pdf
    Pompa jest chyba taka sama - napęd prawdopodobnie z rozrządu, pompa z wirnikiem gumowym (podobny jak w silnikach zaburtowych) ma jakieś uszczelki osi więc teoretycznie może się dostać woda do silnika.
    Zestaw naprawczy:
    https://www.staycoolpumps.com/store/p144/Wate...hnson_10-35240-1_F4B-9_Vetus_M3.10_M4.14.html
    Sa jakieś spisy części zamiennych może da Ci się dotrzeć do instrukcji napraw to będzie widać więcej.
  • #3
    darfur5
    Level 34  
    Dzięki kolego! Instrukcję obsługi czytałem wielokrotnie i dowiedziałem się ,że silnik ma dwa układy chłodzenia, zamknięty czyli może być a raczej powinien być zalany płynem i układ otwarty który pobierając przy pomocy pompy wodę np. z jeziora chłodzi płyn z układu zamkniętego w wymienniku ciepła/ chłodnicy. Mój znajomy nie zalał układu zamkniętego płynem! Dlaczego? bo na korku wlewowym pisało" nie otwierać". Więc dla tego podejrzewam pompę obiegu zewnętrznego bo tylko tam była woda która mogła poprzez uszkodzony uszczelniacz dostać się do silnika. Tydzień temu wyssał z miski olejowej pięć litrów oleju z wodą ( w zdecydowanej większości woda) i dalej w misce jest pełno bo układ chłodzenia zaburtowego nie jest opróżniony. W sumie i tak ma szczęście. że wałem da się obrócić bo przecież mógł go zatrzeć jak nie na tłokach to na panewkach.
  • #4
    stachu_l
    Level 33  
    darfur5 wrote:
    Dlaczego? bo na korku wlewowym pisało" nie otwierać".
    Dobre, bo twardziele nie czytają instrukcji obsługi - po co? W instrukcji jest wyraźny opis obu układów z ich napełnianiem, czyszczeniem filtra wody zaburtowej itp. Ten zamknięty obieg to chyba ma (albo może mieć) taki zbiornik wyrównawczy jak w samochodzie - to nie było zastanawiające?.
    A może było mało tego płynu w obiegu zamkniętym i nie chłodziło silnika po czym wywaliło gdzieś w głowicy uszczelki się nalało do środka.
    Tak do konca to nie wiadomo która woda się dostała - myślę, że pompa do sprawdzenia ale chyba także głowica do zdjęcia.
  • #5
    darfur5
    Level 34  
    Czy ktoś jeszcze ma pomysł na tą usterkę? Ostatnio jedynie jachty potaniały więc myślę, że potencjalnych posiadaczy jest więcej i ktoś spotkał się z taką usterką.
  • #6
    darfur5
    Level 34  
    Mam pytanie odnośnie układu chłodzenia zaburtowego, czy ten układ ma kontakt z zaworami wydechowymi silnika.
  • #7
    stachu_l
    Level 33  
    darfur5 wrote:
    czy ten układ ma kontakt z zaworami wydechowymi silnika.
    Może nie bezpośredni z zaworami ale z wydechem może mieć - aby chłodzić wylot wydechu wprowadzało się do niego wodę chłodzącą - tą z układu chłodzenia. Tam powinien być taki syfon aby się to nie cofało do kolektora wydechowego ale może cos nie działa - zatkane, przerdzewiałe?
    Tu mała dyskusja o układzie wydechowym:
    https://www.sailforum.pl/viewtopic.php?style=6&f=61&t=22727
  • #8
    darfur5
    Level 34  
    Dzięki za podpowiedź .Zastanawiające dla mnie jest zamontowanie filtra układu zaburtowego który jest po niżej lustra wody. Dla minie to głupota bo przy minimalnej nieszczelności może spowodować zatonięcie łodzi no bo kto codziennie rozwala pokład by sprawdzić co się pod nim dzieje.
  • #9
    darfur5
    Level 34  
    Założyłem temat na forum które zaproponowałeś . Odpowiedź dostałem do V.I.P-a który zasugerował uszczelkę pod głowicą ,pękniętą głowicę , tuleję i blok silnika. Gdyby woda zaburtowa miała z tymi elementami bezpośredni kontakt to O.K, jest to możliwe no ale moim zdaniem tak nie jest. Woda zaburtowa odbiera ciepło od płynu chłodzącego silnik w wymienniku ciepła i woda ta jest wyrzucana tłumikiem wydechu do jeziora/rzeki z której wcześniej poprzez pompę zaburtową była pobrana.A układ chłodzenia silnika który powinien być zalany płynem był pusty nawet zwykłej wody tam nie było. To żeglarskie forum działa bardzo wolno. Na akceptację swojego postu musiałem sporo czasu czekać jak i na odpowiedź.Pod tym względem "Elektroda" to petarda.
  • #10
    darfur5
    Level 34  
    Przepraszam za długą nieobecność a sprawa ma się tak.Wymontowałem pompę wody zaburtowej z silnika ale nie wypinałem z przewodów wodnych w ten sposób chciałem sprawdzić czy nie ma przecieku wody z pompy do silnika no i nie było.Zdemontowałem cały układ wydechowy aby sprawdzić czy nie jest zalany wodą która nie została wyrzucona za burtę lub przypadkiem była cofnięta do wydechu od strony rufy np. przez falę w przypadku "wyhamowania"prędkości łodzi. Na szczęście nic tam nie znalazłem. Zmontowałem wszystko do kupy, wypłukałem układ smarowania i zalałem olejem. Odpaliłem silnik na kilka minut ( kontrolka ciśnienia oleju zgasła szybko), po ok. godzinie sprawdziłem poziom oleju. Olej był na poziomie takim jaki przed odpaleniem więc pozwoliłem motorkowi popracować na biegu jałowym kilkanaście minut i znowu sprawdzić stan oleju który się nie zmienił. W międzyczasie dowiedziałem się od właściciela łodzi, że kilka razy były myte zęzy no i silnik ale było to robione w taki sposób że motorek był utopiony w wodzie do wysokości uszczelki pod głowicą. Potem woda została oczywiście wypompowana no ale mogła się wlać do miski przez miarkę oleju. Nie wiem czy zgodzisz się ze mną kol. Stachu.
  • Helpful post
    #11
    stachu_l
    Level 33  
    darfur5 wrote:
    Nie wiem czy zgodzisz się ze mną kol. Stachu.
    Generalnie silnik marynizowany to nie znaczy wodoodporny i zalewanie go do poziomu uszczelki głowicy jest głupim pomysłem. Przy takim poziomie to chyba także alternator był w wodzie a na pewno rozrusznik. Bagnet pomiaru poziomu oleju jest uszczelniany ale chyba nie jakoś szczególnie mocno - tak aby mgiełka olejowa nie budziła silnika. Jest to potencjalne miejsce gdzie może dostać się woda. Są pewno inne miejsca - jakaś odma ale to by znaczyło, że woda była także gdzieś w filtrze powietrza bo najczęściej gdzieś tam trafia odma.
    Jak teraz wszystko działa to bym się nie przejmował tylko regularnie kontrolował.
    Z opowiadania znam przypadek, że przez pomyłkę do oleju w czołgu dolano pół wiadra wody (miała być nalana do chłodnicy) i zrobiło się mleko po rozruchu. Rozebrano pół silnika i nic poskładali i czołg działał.
  • #12
    darfur5
    Level 34  
    stachu_l wrote:
    Jak teraz wszystko działa to bym się nie przejmował tylko regularnie kontrolował.
    Ja nie zamierzam się tym przejmować , to właściciel powinien teraz pilnować stanu płynów w silniku.
  • #13
    darfur5
    Level 34  
    Witam! Jak na razie motorek działa bez zarzutu, stan oleju w normie i nie przybywa ani nie zmienia koloru czy konsystencji.Właściciel łodzi zdecydował o zamontowaniu silnika zaburtowego elektrycznego bo z tym napędem czuje się pewniej ( z wykształcenia elektryk) i będzie tańszy w eksploatacji bo akumulatory będą ładowane panelem o mocy 60W. Nie sądzę aby ta moc wystarczyła do swobodnego żeglowania tak bez nerwów.
  • #14
    darfur5
    Level 34  
    Silnik nadal działa normalnie, nic się nie dzieje więc zamykam temat.