Od razu przyznaję się - zasilacz Kolegi, kupił jako "dodatkowy" (wiadomo - w pracowni elektronika zasilaczy nigdy za wiele...
Zasilacz - malutki jak na moc jakiej jest w stanie dostarczyć, lekki i zgrabny. To przyznaję.
"Przyszedł" do mnie w pudełku, w jakim Kolega go otrzymał z Aliexpress.
We wnętrzu pudełka zasilacz zabezpieczony dodatkowymi piankami nakładanymi na przód i tył. Dodatkowo sam zasilacz w worku foliowym - a w wolnej przestrzeni obok kabel zasilający,
(sieciowy) i kabel z bananami z jednej i krokodylkami z drugiej strony. Dość sztywne - jak to chińskie...
Jest też makulatura - kartka formatu A-4 z krzaczkami z jednej i opisem w języku zbliżonym do angielskiego z drugiej strony.
Opis dość lakoniczny...
Zasilacz można nabyć na Aliexpress np. z tej strony:
Zasilacz jest jednym z serii zasilaczy robionych pod różnymi nazwami, w różnych wykonaniach (pionowe i poziome obudowy - bebechy z tego, co się orientuję takie same) oraz o różnych - w zależności od modelu - parametrach.
Omawiany w tym artykule to wersja z napięciem max 60V i prądem 5A.
Parametry jak najbardziej realne i wiarygodne - ostatecznie to przetwornica impulsowa...
No właśnie - przetwornica... Czy napięcie, jakie produkuje jest wolne od zakłóceń?
Czy samo kluczowanie nie sieje zakłóceniami wokół?
To postanowiłem sprawdzić na końcu, żeby ew. wynik nie rzutował na opis. Więc opisujmy...
Zasilacz ma możliwość ustawiania prądu i napięcia za pomocą potencjometrów regulacji zgrubnej i precyzyjnej - dzięki temu możemy ustawić napięcie (i prąd) z dużą precyzją. Oczywiście zasilacz może pracować w wersji CV i CC (stałe napięcie - niezależne od prądu i stały prąd - w tym wypadku przy zmianie napięcia prąd pozostaje na stałym - ustawionym - poziomie). Zarówno regulacja napięcia, jak i prądu leży w zakresie od 0 (!!!) - można więc dzięki temu naprawdę skutecznie ustawić np. 20mA i sprawdzać LED małej mocy bez ryzyka uszkodzenia. Prąd pozostanie na ustawionej wartości (pokazanej na wyświetlaczu prądu), a w zależności od struktury LED na wyświetlaczu napięcia odczytujemy wartość napięcia "zenera" Led'a.
Stan zasilacza (CC lub CV) jest na bieżąco pokazywany dzięki świeceniu odpowiedniej diody na panelu czołowym:
Maksymalne do ustawienia napięcie jest ciut większe od deklarowanych 60V - widać to na powyższej fotce. Co do prądu... z przykrością muszę napisać, że sam nie miałem jak sprawdzić (brak sztucznego obciążenia odpowiedniej mocy), ale zawierzam informacji otrzymanej od Kolegi - właściciela zasilacza. Jest dobrze, zgodnie z deklarowanym prądem.
Kilka zdjęć obrazujących samą obudowę (jak na chińczyka solidnie zrobioną) i dość rozbudowane wnętrze:
Z tyłu JEST wentylator, nie jest to tylko imitujący jego istnienie wycięty grill.
Jak widać - praktycznie całą boczną ściankę zakrywa z jednej strony blacha aluminiowa (dość gruba) służąca za radiator elementów przetwornicy nagrzewających się podczas pracy. Ponieważ mniej więcej na środku zewnętrznej stalowej osłony obudowy są wycięcia/szpary, wnętrze jak i sam radiator są odpowiednio schładzane.
Dodatkowe wycięcia są i na dolnej ściance - trzeba pamiętać, by nie zasłaniać ich i nie dopuścić do zassania do środka jakichś śmieci. Jednak mimo to trzeba liczyć się z koniecznością okresowego czyszczenia wnętrza - jak w każdym sprzęcie z wymuszonym chłodzeniem po jakimś czasie (zależnym od czystości powietrza w miejscu pracy) . Oczywiście trzeba to robić przy odłączonej wtyczce zasilającej i w sposób delikatny - np. miękkim pędzelkiem. Nie ma z tym większego problemu blacha obudowy (boki i góra razem - tworzą coś w rodzaju "U"), odkręcamy po cztery śrubki z każdego boku i zdejmujemy blachę - nie ma tam żadnych wcięć czy konieczności np. uważania że po zdjęciu obudowy całość nam się rozłoży jak rzucona książka - jak to ma miejsce w innych chińskich sprzętach (no, może nie dosłownie, ale trzeba uważać...
Przewody z krokodylkami... dali bo musieli. Tak to wygląda w każdym razie. Osobiście poleciłbym zrobienie własnych - z odpowiedniego (miękkiego/elastycznego) przewodu o odpowiednim przekroju (nawet 2,5mm2).
Dodam, że w realu zasilacz wygląda nawet lepiej niż na zdjęciach.
Obiecałem sprawdzić jakość filtracji napięcia - oczywiście nie dysponowałem możliwością obciążenia go w pełni, jednak przy prądzie ok. 4,5A wygląda to mniej więcej tak:
Najlepiej nie jest - na usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że obciążeniem był silnik szczotkowy w dodatku bez żadnych filtrów... Tak więc można uznać, że co najmniej 1/2 zakłóceń jest spowodowana samym silnikiem. Nie mogłem zrobić wówczas zdjęć, ale sprawdzałem wcześniej na rezystorze dużej mocy i dla prądu 2,4A wyglądało to o wiele lepiej.
Nie zakłócenia mnie martwią jednak, a zupełnie co innego... Najlepiej będzie zobaczyć to na załączonym filmie:
Okazuje się, ze niezależnie od ustawionego prądu po wystąpieniu zwarcia na zasiekach występuje silne wyładowanie - możemy sobie więc wyobrazić co by mogło się stać, gdyby pod zaciski podłączony był np. wzmacniacz mocy, w którym z jakiegoś powodu doszłoby do zwarcia.
Dlaczego tak się dzieje? Czemu nie ma ograniczenia prądu podczas zwarcia? Bo (niestety) jest to zasilacz impulsowy - oparty o przetwornicę. Powiem, że sam na początku zastanawiałem się, jak to możliwe, a potem (gdy już zrozumiałem w czym rzecz), jak temu zaradzić.... Nie da się - w każdym razie bez gruntownej przebudowy całego zasilacza. Ten typ tak ma i koniec. Dlatego też każdy kto chciałby zainteresować się powyższym zasilaczem (lub którymś z pokrewnych modeli), musi zdawać sobie sprawę z tego rodzaju ograniczeń. W wielu zastosowaniach może to być nawet zaleta, ale i w wielu poważna wada.
Podsumowując: mały, zgrabny, stosunkowo niedrogi, "mocny", ale nie dla każdego. Natomiast dla kogoś, komu nie przeszkadza fakt braku ograniczenia prądu podczas zwarcia - jak najbardziej mogę rekomendować.
P.S.
Na forum w dziale "Artykuły" powstał niedawno podobny temat o nieco innym zasilaczu impulsowym... czy aby na pewno innym?
Fajne? Ranking DIY