Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.

398216 Usunięty 30 Oct 2021 19:23 5226 89
  • #61
    E8600
    Level 39  
    Grzegorz_madera wrote:
    Jakby kosztował 3000zł to była by abstrakcja, a tak to cena jest całkiem przyzwoita.

    Kupując na firmę zapewne tak ale dla hobbysty-amatora gdy identyczne tylko bez ładnego loga kosztują ułamek tej ceny? Strach pomyśleć ile mogą kosztować w hurcie bezpośrednio z Chin. Dziś marka/logo coraz mniej znaczy bowiem w większości jest to tylko brand.
    Wiem, że nadal są tacy co kupują sprzęt tylko dla marki aby zwiększyć zaufanie klienta.
  • #63
    E8600
    Level 39  
    Grzegorz_madera wrote:
    Jesteś pewien, że identyczne? Ja osobiście nie porównywałbym Knipexa z chińszczyzną...

    W obecnych czasach pewnym nie można być niczego ale wiem, że bardzo dużo renomowanych marek pouciekało z produkcją do Chin oraz coraz częściej brandują chińszczyznę.
    Dziś można kupić np. narzędzia z "rybką" z napisem na opakowaniu made in China i nie jest to podróbka.
    Wymuszony outsourcing i branding nie swoich produktów aby walczyć o szersze grono klientów by utrzymać się na rynku wśród rosnącej konkurencji ze wschodu zepsuł rynek.
  • #64
    398216 Usunięty
    Level 43  
    To akurat powszechnie znany fakt, zapomniałeś jednak dodać, że firmy dbające o swoją renomę wymagają dobrej jakości - używane do produkcji komponenty są więc rygorystycznie dobierane i sprawdzane - podobnie jak i produkt końcowy.
    Natomiast można się natknąć również na dziesiątki wyrobów "udających" ten renomowanej firmy - z reguły zrobiony z komponentów kiepskiej jakości (więc tańszych) złożonych w produkt końcowy byle jak... Taki wyrób może i "wygląda" podobnie, jednak jego jakość (wytrzymałość, precyzja, działania itp) odbiegają od tych z wyrobu na którym był wzorowany.
  • #65
    E8600
    Level 39  
    398216 Usunięty wrote:
    zapomniałeś jednak dodać, że firmy dbające o swoją renomę wymagają dobrej jakości - używane do produkcji komponenty są więc rygorystycznie dobierane i sprawdzane - podobnie jak i produkt końcowy.

    Moim zdaniem z tym sprawdzaniem produktu końcowego bywa różnie. Pierwsze partie na pewno są prześwietlane i Chiny dobrze o tym wiedzą ale ten naród uczony jest od urodzenia kombinować to z jakość późniejszych partii maleje (gdy producent jest zadowolony ze sprzedaży pierwszych partii i postanawia trochę oszczędzić na kontroli jakości).

    Widziałem takie chińskie klucze marki ze śledziem w okazjach na Prepperze na promocji i jakość bicia na kluczach masakra ludzie odsyłali masowo z obawy, że dostali tanie podróbki z plasteliny mimo dużego upustu ceny a był to oficjalny sklep marketu budowlanego.

    Ocenzurowałem trochę bowiem dziś lepiej nie pisać bezpośrednio nie pochlebnych opinii względem marek.
  • #66
    metalMANiu
    Level 19  
    Dodam swoje trzy grosze.
    Przez dłuższy czas używałem bardzo intensywnie ściągacza izolacji firmy Weidmuller oraz Knipex.
    Krótko wypunktuje moje spostrzeżenia.

    1. Weidmuller (model koloru czarnego z pomaranczowymi wykończeniami).
    - wygodne w obsłudze, niewielka siła wymagana do ściągnięcia izolacji, średnio-małe "rozwarcie", więc dobrze pasuje do niewielkich dłoni.
    - oczywiście regulacja długości ściąganego fragmentu izolacji. Trochę zbyt luźno działa, więc trzeba uważać, żeby przewodem nie popchnąć tego "limitera".
    - ogranicznik odsunięcia izolacji. Można ściągnąć fragment izolacji na kilka milimetrów, trochę więcej milimetrów lub całkowicie się jej pozbyć :) wygodne, gdy tulejki zakładane są w innym czasie.
    - regulacja nacisku dla różnych przekrojów. Odczuwalna różnica w zależności od ustawienia.

    Teraz czas na Knipex (na zasadzie porównania do Weidmuller).
    - trzeba użyć większej siły niż przy Weidmuller
    - również regulacja długości ściąganego fragmentu izolacji.
    - brak ogranicznika odsunięcia odizolowywanego fragmentu.
    - regulacja nacisku na żyłę przewodu raczej umowna. Z regulatorem ustawionym w środkowym położeniu można ściągnąć wszystkie przekroje obsługiwane przez ściągacz :)
    - dobrze sobie radzi z większością rodzajów przewodów. Daje radę nawet z niektórymi 16mm2, mimo że teoretycznie jest do 10mm2.

    Moim zwycięzcą pozostanie chyba jednak Weidmuller. Choć ani jednego, ani drugiego nie poleciłbym komuś, kto raz na tydzień ma zamiar odizolować 30 żył.

    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.
    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.
  • #67
    E8600
    Level 39  
    metalMANiu wrote:
    Choć ani jednego, ani drugiego nie poleciłbym komuś, kto raz na tydzień ma zamiar odizolować 30 żył.

    Czy powodem jest cena tych narzędzi względem tego co oferują?
  • #68
    rosak
    Car dashboards specialist
    khoam wrote:
    Na alledrogo jest coś podobnego w cenie ok. 40 PLN. Jeden z najbardziej popularnych ściągaczy wśród kupujących.

    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.

    Miał ktoś z tym konkretnym ściągaczem do czynienia?


    Mam prawie identyczny, chyba z Lidla. W sumie działa, raz na miesiąc jakiś przewód odizoluje ale nie zaliczyłbym tego do sprzętów dobrych.
  • #69
    metalMANiu
    Level 19  
    E8600 wrote:
    metalMANiu wrote:
    Choć ani jednego, ani drugiego nie poleciłbym komuś, kto raz na tydzień ma zamiar odizolować 30 żył.

    Czy powodem jest cena tych narzędzi względem tego co oferują?

    Wyłącznie :)
    ALE: są zastosowania, w których izolacja żyły ma nie nosić nawet najmniejszego znaku użycia ściągacza. Żyła ma wyglądać po prostu perfekcyjnie. Wtedy obydwa ściągacze są nadal "zbyt tanie". Zostawiają one ślady na izolacji. Weidmuller zostawia trochę większy ślad, Knipex mniejszy.
  • #70
    Slawek K.
    Level 34  
    khoam wrote:
    Slawek K. wrote:
    khoam wrote:
    Już nie ma. @slawekk9 kupił ostatni :)

    Zbyt długo cytowałeś, to dlatego :D

    Jak już będziesz miał w rękach ten ściągacz, to podziel się proszę wrażeniami.

    Przyszedł ściagacz z tego linku https://taniosprzedajemy.pl/pl/p/SCIAGACZ-SZC...MIq6qRuaPo8wIVhYbVCh3v7wy_EAsYFiABEgLmyPD_BwE
    Kilka postów wyżej narzekałem na ściągacz który mam :

    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.

    i w tym momencie odszczekuję to co napisałem, bo większej pomyłki niż zakup tego z linku powyżej już dawno nie popełniłem. To się nie nadaje w zasadzie do niczego. W opisie jest niby od 1mm, w praktyce można co najwyżej odizolować przewody o średnicy 2mm do 3mm. Cieńszych nie da rady, i grubszych również. Podsumowując, to oczywiście moja opinia, nie polecam tego badziewia.
    Jak ktoś chętny, to mogę sprzedać za te przysłowiowe 10 zł i polecić Neo ze zdjęcia powyżej ;)

    Pozdr
  • #71
    khoam
    Level 40  
    Slawek K. wrote:
    Jak ktoś chętny, to mogę sprzedać za te przysłowiowe 10 zł i polecić Neo ze zdjęcia powyżej

    Neo w międzyczasie zakupiłem i kolejnego ściągacza nie potrzebuję :)
  • #72
    Maciek051996
    Level 28  
    Używam ściągacza Neo i mogę polecić.
  • #73
    Grzegorz_madera
    Level 35  
    Nie mogę zrozumieć jednego. Dlaczego wszyscy tu się upierają żeby kupować sprzęty za 10 czy 20zł? Przecież w dzisiejszych czasach 100zł nie ma żadnej wartości, a co dopiero 10zł. Po co się denerwować kupując tanie narzędzie, które i tak się do niczego nie nadaje. Jak ktoś odizolowywuje 30 przewodów w miesiącu to wystarczy mu ostry nóż, a jak ktoś robi więcej to opłaca się kupić dobre narzędzie. Nawet jak nie robi się tego zawodowo.
  • #74
    E8600
    Level 39  
    metalMANiu wrote:
    E8600 wrote:
    metalMANiu wrote:
    Choć ani jednego, ani drugiego nie poleciłbym komuś, kto raz na tydzień ma zamiar odizolować 30 żył.

    Czy powodem jest cena tych narzędzi względem tego co oferują?

    Wyłącznie

    Ja to wiedziałem ale może inni zrozumieją, że drogie marki nie gwarantują ponadprzeciętnej jakości.

    metalMANiu wrote:
    są zastosowania, w których izolacja żyły ma nie nosić nawet najmniejszego znaku użycia ściągacza. Żyła ma wyglądać po prostu perfekcyjnie.

    Z czystej ciekawości zna kolega jakiś ściągacz oferujący taką jakość?

    Grzegorz_madera wrote:
    Jak ktoś odizolowywuje 30 przewodów w miesiącu to wystarczy mu ostry nóż

    W pełni się zgadzam i już o tym pisałem w tym temacie.

    Slawek K. wrote:
    większej pomyłki niż zakup tego z linku powyżej już dawno nie popełniłem

    Ja byłem sceptyczny do tego typu ściągacza.
  • #75
    Slawek K.
    Level 34  
    Kupiłem go z ciekawości, bo tak był w tym wątki zachwalany. Omówmy się, 20 zł to nie fortuna i na pewnie z tego powodu nie zbankrutuję, a przynajmniej podzielę się info z innymi, aby tego szajsu nie kupowali ;)

    Pozdr
  • #77
    398216 Usunięty
    Level 43  
    E8600 wrote:
    Kolejny wynalazek ze wschodu.
    Masz rację - Wynalazek... :) Jakoś do mnie nie przemawia. Poza tym czy aby na pewno jest to wygodne i bezpieczne w użytkowaniu? Byłbym ostrożny raczej. No i ta cena... Jak za ściągacz - wolę swój. A obcinaczki wolę osobno. Zawsze takie "kombajny" mają to ryzyko, że jak się zepsuje jedna część to reszta tylko miejsce zajmuje - skoro i tak trzeba szukać zastępczego narzędzia w zamian za to co uszkodzone.
  • #78
    metalMANiu
    Level 19  
    E8600 wrote:

    Kolejny raz apeluję: wstawiajcie oryginalne linki, nie tłumaczone maszynowo na język polski!
    Po pierwsze, strona "pamięta", że oglądam w moim języku i muszę sam zmieniać z powrotem na międzynarodowe ustawienia.
    Po drugie, wiele branżowych pojęć - nawet między polskimi rozmówcami - nie tłumaczy się.
    Po trzecie, oto fragment tytułu, jaki mi się wyświetlił po kliknięciu w podany przez Kolegę link:

    Aliexpress po polsku wrote:
    rozmiar drutu striptizerka miękka
  • #79
    khoam
    Level 40  
    metalMANiu wrote:
    kolejny raz apeluję: wstawiajcie oryginalne linki, nie tłumaczone maszynowo na język polski!

    U mnie wyświetla "poprawnie" informację w języku angielskim: "2 in 1 Wire Stripper Pliers and Cutter Adjusts Wire Size Stripper Soft Copper Electronic Wire 26AWG-14AWG Hand Tools".
  • #80
    DiZMar
    Level 43  
    metalMANiu wrote:
    ...
    Po trzecie, oto fragment tytułu, jaki mi się wyświetlił po kliknięciu w podany przez Kolegę link:

    Aliexpress po polsku wrote:
    rozmiar drutu striptizerka miękka

    U mnie podobnie
    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.
  • #81
    E8600
    Level 39  
    W linku nie ma www.pl.aliexpress.com więc powinno być po angielsku, zmieniałem przed dodaniem linku.

    khoam wrote:
    U mnie wyświetla "poprawnie" informację w języku angielskim:

    U mnie podobnie.
  • #82
    janek_wro
    Level 26  
    metalMANiu wrote:
    Kolejny raz apeluję: wstawiajcie oryginalne linki, nie tłumaczone maszynowo na język polski!
    Akurat ten link był dobry. A pewnie wcześniej kliknąłeś w jakiś link z "pl" i zostało Ci ustawienie w ciastku. Dopóki tego _u_siebie_ nie przestawisz, będziesz miał automatyczny przekład na PL. Nawet na poprawnych linkach, bez pl w środku.
  • #83
    rb401
    Level 37  
    398216 Usunięty wrote:
    Poza tym czy aby na pewno jest to wygodne i bezpieczne w użytkowaniu?


    Z pewnością nie jest bezpieczne, skoro korzystając z obojętnie której funkcjonalności, czy ściągania czy obcinania, wewnątrz dłoni schodzą się nieosłonięte ostrza. Niby można uważać, ale i tak przy seryjnej pracy, sto razy będzie ok a stopierwszy raz palec zeskoczy czy krzywo się chwyci i krew się leje. Już mi jedne ściągaczki krwi upuściły, to uważam na takie sprawy.
    Druga kiepska rzecz, którą na oko już widać, to szczęki chwytające przewód. Mają szczególnie małą powierzchnie trzymania i posiadają (pewnie właśnie z tego powodu) ostre zęby. Czyli uszkodzenie izolacji czy choćby trwałe jej zdeformowanie praktycznie pewniejsze niż w innych typach tu w wątku prezentowanych. A jak to już tutaj wcześniej kolega metalMANiu zauważył, nie zawsze można tą wadę pominąć:
    metalMANiu wrote:
    ALE: są zastosowania, w których izolacja żyły ma nie nosić nawet najmniejszego znaku użycia ściągacza. Żyła ma wyglądać po prostu perfekcyjnie. Wtedy obydwa ściągacze są nadal "zbyt tanie". Zostawiają one ślady na izolacji. Weidmuller zostawia trochę większy ślad, Knipex mniejszy.


    Tak osobiście, to odnoszę wrażenie, że ten wątek "zafiksował" się na ściągaczach "full automat" (czyli chwytających przewód), w których występuje sporo pobocznych problemów związanych właśnie z tą "automatyzacją". Ale na nich świat się przecież nie kończy.
    Jest też spory wybór (też, różnych jakościowo, czasem kiepskich ale i czasem bardzo dobrych), konstrukcji ściągaczy gdzie bardziej kładziony jest nacisk na precyzyjne nacięcie izolacji a samo ściągnięcie robi się lekkim ruchem ręki z narzędziem.
    Ale to już może inny, szeroki temat.


    metalMANiu wrote:
    Aliexpress po polsku wrote:
    rozmiar drutu striptizerka miękka


    Nie wiem co Ci się nie podoba. Zamiast długiej nazwy "ściągacz do izolacji" prosta i ładna nazwa "striptizerka" :D . I do tego polska, narodowa. Popieram.
  • #84
    398216 Usunięty
    Level 43  
    rb401 wrote:
    Jest też spory wybór (też, różnych jakościowo, czasem kiepskich ale i czasem bardzo dobrych), konstrukcji ściągaczy gdzie bardziej kładziony jest nacisk na precyzyjne nacięcie izolacji a samo ściągnięcie robi się lekkim ruchem ręki z narzędziem.
    Jasne, że tak.
    https://allegro.pl/oferta/szczypce-do-sciagan...MIrvWWotyJ9AIVBwB7Ch2CqwPDEAQYBCABEgLQUfD_BwE Miałem "w używaniu" przez kilka dni takie coś. Teoretycznie powinno być ok, bo nacina z dwóch stron izolację, więc powinno się ładnie ją ściągać. W praktyce strasznie niewygodne ustrojstwo. Po dłuższym używaniu spadają nakładki na rękojeściach, a nawet gdy nie, to z uwagi na konieczność dość silnego ściśnięcia przy ściąganiu na dłoni robiły się odciski (twarde okładki z dość ostrym "ryflowaniem"). W porównaniu do tych o których temat - nie ma porównania.
  • #86
    rb401
    Level 37  
    398216 Usunięty wrote:
    Teoretycznie powinno być ok, bo nacina z dwóch stron izolację, więc powinno się ładnie ją ściągać. W praktyce strasznie niewygodne ustrojstwo. Po dłuższym używaniu spadają nakładki na rękojeściach, a nawet gdy nie, to z uwagi na konieczność dość silnego ściśnięcia przy ściąganiu na dłoni robiły się odciski (twarde okładki z dość ostrym "ryflowaniem").


    Od bardzo dawna używam ściągacza o tym samym rozwiązaniu i nie mam takich problemów. Dość dobrze mi się nimi pracuje, choć raczej używam do grubszych przewodów gdzieś 0,5mm2 w górę (choć też potrafią ściągać i z mniejszych przekrojów). Do cieńszych mam inne, wygodniejsze dla mnie rozwiązania.
    Jedyny problem użytkowy tego typu ściągacza, to kwestia konieczności ustawienia ich do danego przekroju przewodu. Zmieniając przekrój, trzeba empirycznie dobrać optymalną nastawę śrubki, tak aby izolacja była nacinana możliwie głęboko ale nie za głęboko by nie uszkadzać drucików linki. Dlatego używam je raczej do dłuższych serii na jednolitym przekroju przewodu, gdzie czas poświęcony na kalibrację jest nieznaczący. A do pojedynczych ściągnięć o różnych przekrojach, mam do wyboru inne ściągacze, w tym te które Ci się spodobały.

    Uważam że główna kwestia poprawności działania i zadowolenia z używania, to jest to, jak wykonane są szczęki, jak się wzajemnie schodzą i jakie są ostre. I bardzo możliwe że Twój egzemplarz po prostu był niechlujnie wykonany w tych najistotniejszych szczegółach. Już w ogóle nie komentuje spadających rączek. Tępe ostrza da się iglakiem wyciągnąć ale jeśli jest duża szpara między szczękami to już nic nie pomoże. A widzę że dużo z tych tanich, ma szczęki pod kątem prostym, patrząc z boku. A nie zgiętych w łuk, co jest niezbędne by jedna i druga szczęka nacinała w tym samym miejscu.
    Inna sprawa, to kwestia trzymania. Ja akurat mam taki system pracy z tymi ściągaczkami, że trzymam lewą ręką przewód tak, że paznokieć lewego kciuka opiera się o szczękę zewnętrzną (tą ze śrubą regulacyjną, którą trzymam w moim kierunku). I w momencie kiedy już ścisnę szczypce i natnę izolację, nie pracuję całymi ramionami by ciągnąć za szczypce, tylko pochylam lekko ściągacz do siebie, robiąc taką małą dźwignię na paznokciu lewego kciuka. To pozwala mi bez szczególnego wysiłku pokonać etap samego oderwania izolacji, gdzie występuje nieco większy opór. A później to już normalnie.



    E8600 wrote:
    Mogło również chodzić o coś takiego.
    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.



    Identyczne jak chodzi o kształt i funkcje, były niedawno w Kauflandach za dychę a później za 7zł, markowe :wink: .
    Marki i kolorystyki serii "My Project" :
    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.

    Niezbyt precyzyjna chińszczyzna, choć może półka wyżej niż wyroby w typie oferty sklepu wszystko za 2zł.
    Do podstawowej roboty to może nie za bardzo, ale jak leżą gdzieś w garażu, czy w jakiś wyjazdowych gratach, mogą okazać się bardzo cenne, bo w zasadzie da się nimi ściągnąć poprawnie, bez wysiłku, dość szeroki zakres przekrojów 0,5-6mm2, plus koncentryk RG6/59 i jakieś specyficzne płaskie kable NYM.
    Póki co ostrza są ostre ale używam ich rzadko.
    Oczywiście ta moja opinia nie dotyczy markowych pierwowzorów tej konstrukcji, które jednak leżą w całkiem innym przedziale cenowym.
  • #88
    rb401
    Level 37  
    szeryf3 wrote:
    Użyłem raz i wrzuciłem do szuflady.


    To co pokazujesz to narzędzie do nacinania izolacji zewnętrznej kabli np. wielożyłowych. Czy zdecydowanie narzędzie służące do czego innego niż te ściągacze omawiane tutaj w wątku.
    Ale tak na marginesie, to fajna rzecz jeśli akurat wpadnie temat gdzie takich kabli do obrobienia jest dużo. Mnie osobiście się przydały bardzo, tak że później zainwestowałem w dużo droższy ($2) model obejmujący większa rozpiętość średnic i przede wszystkim z regulacją głębokości noża:

    Ściągacz izolacji dla amatora elektronika - mój (sprawdzony!) typ.
    Też mi pomógł przy szczególnie trudnych kablach, gdzie klasyczne obieranie nożem było żmudne. A tymi to bajkowo poszło.
    Ale jeśli ktoś obiera jeden kabel na parę miesięcy to może faktycznie zbędna inwestycja.
  • #90
    PPK
    Level 27  
    Używam RMP-R-018 UNITRA - już ponad 30 lat. Oczywiście do bardziej precyzyjnych prac a nie do drutów 2,5mm2. Jestem tak zadowolony, że ostatnio kupiłem okazyjnie "magazynowy", nie używany RMP-R-018, bo stary już się kończył. Mam kilka innych m.i. "ADELID ... APR" . APR zły nie jest ale do przewodów powyżej 1mm2 - roboty elektryczne. Co do tego plastikowego chińskiego badziewia to powiem, że "zużyłem" ich chyba ze 4 czy 5. Poszły do śmieci w tym jeden po tygodniu używania. To jest jakieś nieporozumienie, że reklamują go jako ściągacz od 0,15mm. To chyba jakieś "chińskie mm" bo mnie nie udało się nigdy ściągnąć TYM izolacji z przewodu cieńszego niż 1mm. Cieńsze zrywają całość łącznie z izolacją. No i oczywiście pękanie górnej szczęki. Chyba celowo tak zaprojektowane, żeby częściej kupować....