Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy to napięcie jest prawidłowe, a wykonany mostek to dobry pomysł?

JasonV 23 Oct 2021 22:50 711 27
  • #1
    JasonV
    Level 2  
    Witam. Wiem, że problem był wałkowany już kilka razy, ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.
    Mieszkam w starym budownictwie, wielka płyta budowana na początku lat 90. Na szczęście kable już miedziane kabel dwużyłowy.
    Czasami po włożeniu wtyczki do kontaktu zaiskrzy się. Wtyczka z bolcem kontakty też z bolcem. Rozkręciłem kontakt (oczywiście wyłączone bezpieczniki) i w kontakcie fazę (kabel czarny) połączoną mam po lewej natomiast kabel niebieski po prawej do bolca ochronnego nie ma nic podłączonego i tak w każdym kontakcie. Po testach miernikiem na fazie+ N mam 230-240V natomiast na fazie i bolcu około 40V.
    Podpiąłem w jednym kontakcie kabel niebieski pod bolec ochronny i zrobiłem mostek. Teraz po testach miernikiem mam na fazie + N 230-240V natomiast na fazie + bolec też 230-240V. Neutralny plus bolec jest 0. Teraz już nie wiem jak jest prawidłowo. Na logikę nic nie jest podpięte pod bolec więc nic nie chroni. Teraz znowu jest, ale zastanawia mnie to napięcie między fazą a bolcem. Proszę o pomoc.
  • #2
    badboy84
    Level 42  
    Jeżeli zrobiłeś w gniazdku mostek to co jest dziwnego w tym że miernik pokazuje napięcie miedzy fazą a bolcem?...
  • #4
    JasonV
    Level 2  
    Rozumiem, że tak ma być?
    Faza+N=230
    Faza+bolec=230
    N+bolec=0
  • Helpful post
    #5
    Marek006
    Level 13  
    Napięcie między fazą a "bolcem" do niczego niepodłączonym (40 V) wynika najpewniej z przypadkowego styku zacisków owego "bolca" z wilgotnym tynkiem/gipsem albo czymś podobnym.
    Tworzy się system o bardzo niskiej wydajności prądowej wykrywalny np miernikiem cyfrowym o wysokim oporze wewnętrznym.
    Spróbuj zmierzyć to napięcie tradycyjnym miernikiem wychyłkowym - będzie pewnie 0 V.
    Wyczyszczenie puszki zafajdanej z tyłu gipsem/tynkiem prawdopodobnie rozwiąże problem.

    Mostkując "bolec" z N zrobiłeś tzw "zerowanie" - to taki rodzimy wynalazek dawniej powszechnie stosowany a obecnie krytykowany.
    W takim przypadku napięcie między fazą (L) i owym zmostkowanym z N "bolcem" będzie równe napięciu sieciowemu a napięcie miedzy "bolcem" i N wyniesie 0 V czyli tak jak zmierzyłeś.
  • #6
    JasonV
    Level 2  
    Marek006 wrote:
    Mostkując "bolec" z N zrobiłeś tzw "zerowanie" - to taki rodzimy wynalazek dawniej powszechnie stosowany a obecnie krytykowany.
    W takim przypadku napięcie między fazą (L) i owym zmostkowanym z N "bolcem" będzie równe napięciu sieciowemu a napięcie miedzy "bolcem" i N wyniesie 0 V czyli tak jak zmierzyłeś.

    Czyli mostek może zostać? Nie wiem na czym obecna krytyka tego rozwiązania polega.
  • #8
    zbich70
    Level 43  
    MoniTOX wrote:
    Na "bolec" podpinasz N.
    No raczej nie do N, kolego. N to jest przewód roboczy.
    Zerowanie było dozwolone w ubiegłym wieku i dotyczyło przewodu PEN (wcześniej zwanym zerowym). Obecnie nadal jest to możliwe, o ile sieć rozdzielcza jest w układzie TN.
  • #9
    JasonV
    Level 2  
    Bardzo dziękuję za pomoc.
  • #10
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    zbich70 wrote:
    No raczej nie do N, kolego. N to jest przewód roboczy.
    Zerowanie było dozwolone w ubiegłym wieku i dotyczyło przewodu PEN (wcześniej zwanym zerowym). Obecnie nadal jest to możliwe, o ile sieć rozdzielcza jest w układzie TN.

    Dokładnie Zbychu, chodzi oczywiście o zero, nie o N.
  • #11
    Marek006
    Level 13  
    Krytyka polega na tym, że tworzy się pewną imitację przewodu 3- żyłowego.
    Na "bolcu" powinno być PE a po takim zmostkowaniu mamy tam tak na prawdę N.
    PE natomiast (przynajmniej w mieszkaniówce) powinno działać niezależnie od N i być połączone z systemem LSW/GSW/uziom.
    Stąd dobrze znane zagadnienia związane z rozdziałem PEN-a czyli wspólnego przewodu ochronno-wyrównawczego znanego z sieci typu TNC stosowanego powszechnie w przemyśle.
    W warunkach przemysłowych zwykle nie rozdziela się PEN-a ale wymagane są wtedy większe przekroje tego przewodu, (od 10mm2 w miedzi i 16mm2 w aluminium w górę).

    Również - różnicówki mogą być montowane tylko na obwodach z przewodami 3-żyłowymi i na takich "zerowanych" obwodach z 2-żyłowym przewodem montować ich nie wolno bo mogą nie działać poprawnie.
  • #13
    Marek006
    Level 13  
    Rzeczywiście - pisał o starym budownictwie.
  • #14
    Ktoś_tam
    Level 32  
    Aby być bardziej precyzyjnym to:
    1. Zerowanie można robić tylko jeśli sieć jest TN-C, przy TT tego nie wolno robić. Musisz być tego pewien jakiego typu jest sieć. Do sprawdzenia to jest w umowie lub u dystrybutora.
    2. Mostek się robi zawsze w ten sposób że przewód zerowy najpierw na "bolec" później z "bolca" na tor prądowy gniazda.
  • #15
    CYRUS2
    Level 42  
    JasonV wrote:
    Po testach miernikiem na fazie+ N mam 230-240V natomiast na fazie i bolcu około 40V.

    JasonV wrote:
    Wtyczka z bolcem kontakty też z bolcem.
    No i co z tego że widzisz bolec ?
    Bolec ma działać.
    Nawet jaka jest prawidłowe napięcie faza bolec to nie oznacza, że jest dobrze.
    Wniosek .
    Należy wezwać elektryka, że specjalistycznym miernikiem wykonał pomiary instalacji.

    Kolego JasonV !
    Twój miernik się do tego nie nadaje.
    Marek006 wrote:
    Napięcie między fazą a "bolcem" do niczego niepodłączonym (40 V) wynika najpewniej z przypadkowego styku zacisków owego "bolca" z wilgotnym tynkiem/gipsem albo czymś podobnym.
    Tworzy się system o bardzo niskiej wydajności prądowej wykrywalny np miernikiem cyfrowym o wysokim oporze wewnętrznym.
    Bzdura.
    Przy dobrze podłączonym bolcu nie ma takiej możliwości.
    Ps. 14 postów i nikt nie napisał, że ma wezwać elektryka i zrobić pomiary.
  • #16
    szogun
    Level 23  
    Quote:

    Ps. 14 postów i nikt nie napisał, że ma wezwać elektryka i zrobić pomiary.

    I słusznie ! Autor wykonał prawidłowe podłączenie bolca uziemiającego i upewnia się tylko co do prawidłowości tegoż . Elektryk z dyplomem i wypasionym przyrządem nie jest tutaj potrzebny . Niedługo będziesz kazał wzywać elektryka do wymiany żarówki . To że w niektórych krajach panuje taka prawidłowość nie znaczy że i my mamy do tego dojść .
    Pozdrawiam
    szogun
    Moderated By krzysiek7:

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #17
    kkas12
    Level 43  
    W razie wypadku prokurator zażąda okazania protokołów z badania instalacji. W tym ze sprawdzenia SWZ.
    Wtedy autor powinien powołać ciebie w charakterze ,,biegłego,, byś przed sądem udowodnił iż takie żądania są bezzasadne a prokurator przekroczył swoje kompetencje.
  • #18
    szogun
    Level 23  
    Badanie instalacji po wymianie czy naprawie gniazdka to dopiero paranoja . Po wymianie żarówki też ? Od mnogości przepisów niektórym [elektrykom ] poprzewracało się w głowach a prokurator paragraf znajdzie bez względu na to czy pomiary były czy też ich nie było . Protokoły napewno były tylko nie uwzględniały braku prawidłowego podłączenia bolca w pokoju . I kogo tu karać ? Tego co tę niedoskonałość naprawił ?
    Moderated By krzysiek7:

    Kolega chyba usilnie pracuje na kolejne ostrzezenie?
    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.

  • #19
    kkas12
    Level 43  
    Czytaj temat od początku a dopiero później baw się w prawnika. Domoroslego oczywiście.

    A co do paragrafów, to mam mam nadzieję, że w tym przypadku moderator paragraf znajdzie i odpowiednio potraktuje to robienie wody z mózgu.
  • #20
    CYRUS2
    Level 42  
    Quote:
    Ps. 14 postów i nikt nie napisał, że ma wezwać elektryka i zrobić pomiary.
    szogun wrote:
    I słusznie ! Autor wykonał prawidłowe podłączenie bolca uziemiającego i upewnia się tylko co do prawidłowości tegoż . Elektryk z dyplomem i wypasionym przyrządem nie jest tutaj potrzebny.szogun
    Taką elektrykę w 21 wieku zaleca szogun.
    Pomiżej efekty pracy amatora.
    JasonV wrote:
    Po testach miernikiem na fazie+ N mam 230-240V natomiast na fazie i bolcu około 40V.
  • #21
    szogun
    Level 23  
    Napisał co zmierzył . Rzeczowo wyjaśnił to i całość zagadnienia Marek 006 i Łukasz O - Moderator elektroenergetyki . Cała reszta to moim skromnym zdaniem bicie piany . Podciągam pod to również moje posty w tym temacie . Nic nikomu nie zalecałem . Osobiście nie znam nikogo kto zlecałby pomiary po wymianie gniazdka , żarówki czy przełącznika .
    pozdrawiam

    szogun
  • #22
    kortyleski
    Level 43  
    szogun wrote:
    Autor wykonał prawidłowe podłączenie bolca uziemiającego i upewnia się tylko co do prawidłowości tegoż . Elektryk z dyplomem i wypasionym przyrządem nie jest tutaj potrzebny


    Tak? Rozumiem że byłeś na miejscu lub miałeś wgląd w dokumenty, upewniłeś się że sieć zasilająca budynek pracuje w układzie TN?

    Co do pomiarów po ingerencji autora, instalacja jest stara, do tego wykonana po bylejakości. Zapewne rzetelne pomiary nigdy nie były wykonywane. Zdajesz sobie sprawę że w przypadku niepewnego połączenia zera gdzieś po drodze do gniazda na obudowie sprawnego odbiornika może się pojawić pełne napięcie sieciowe? Weź sobie za przykład komputer stojący koło grzejnika.upalone zero to i komp nie działa. Pierwsze co to włażenie między uziemiony grzejnik i obudowę peceta pod pełnym napięciem. Tu już naprawdę blisko do tragedii. Nadal jesteś pewien swych porad?
  • #23
    CYRUS2
    Level 42  
    szogun wrote:
    Osobiście nie znam nikogo kto zlecałby pomiary po wymianie gniazdka

    Podłączyć i nie sprawdzić, czy działa ochrona przeciwporażeniowa ?
    Zwów popierasz partactwo.
    szogun wrote:
    Rzeczowo wyjaśnił to i całość zagadnienia Marek 006
    Marek006 wrote:
    Napięcie między fazą a "bolcem" do niczego niepodłączonym (40 V) wynika najpewniej z przypadkowego styku zacisków owego "bolca" z wilgotnym tynkiem/gipsem albo czymś podobnym.
    Tworzy się system o bardzo niskiej wydajności prądowej wykrywalny np miernikiem cyfrowym o wysokim oporze wewnętrznym.
    To ma być rzeczowe wyjaśnienie ?
    Sprawdź czy to jest możliwe.
    Prosta czynność.
  • #24
    Marek006
    Level 13  
    CYRUS2 wrote:

    Marek006 wrote:
    Napięcie między fazą a "bolcem" do niczego niepodłączonym (40 V) wynika najpewniej z przypadkowego styku zacisków owego "bolca" z wilgotnym tynkiem/gipsem albo czymś podobnym.
    Tworzy się system o bardzo niskiej wydajności prądowej wykrywalny np miernikiem cyfrowym o wysokim oporze wewnętrznym.
    Bzdura.
    Przy dobrze podłączonym bolcu nie ma takiej możliwości.

    Widziałeś tą instalację, żeby stwierdzić, że bolec jest dobrze podłączony?
    A może wszystko zafajdane gipsem od tyłu?
    Do tego czytałeś post otwierający wątek?
    Przecież napisał jak byk że bolec był *NIE*podłączony.
    Czy uważasz, że bolec niepodłączony jest dobrze podłączony?
    Jak tak - to gratulacje.

    Facet chce po prostu zamontować sobie gniazdko czy poprawić już zmontowane a nie zaraz fachowców wzywać.
    Zresztą teraz fachowiec elektryk to kabel przypnie i tynk rzuci, kafelki założy i protokół klepnie.
    Od 2 lat mam papiery (komplet D i E 1,2,10).
    Egzamin był moim zdaniem łatwy (zdałem razem z pomiarami) ale TAK - są zagadnienia pomiarowe w terenie z którymi nie dał bym sobie rady.

    Wiesz dlaczego te egzaminy zdałem?
    Bo jak robiłem kontrole okresowe na posesji to przychodził fachowiec z miernikiem z firmy (a jakże) i go musiałem uczyć jak jego własny miernik obsługiwać bo sobie biedak z pomiarem oporu uziomu nie radził.
    Ale papiery miał i protokół klepnął - wtedy pomyślałem, że jak tak to i ja to pewnie też zdam. No i jest.
  • #25
    kkas12
    Level 43  
    "Facet" nie jest od montowania gniazda!
    Od tego jest elektryk!
    Ile wam "dobre dusze" trzeba to tłumaczyć.
    A ja kolego jeśli w trakcie badań trafię na gniazdo z nieczynnym stykiem ochronnym to w protokolach zaznaczam je jako nienadające się do eksploatacji i zalecam podłączenie tego styku a po wykonaniu tych czynnośći wykonanie badania SWZ.
    I nie obchodzi mnie kto to zrobi i pomierzy.
    Myślę, że elektrykom (prawdziwym) tłumaczyć tego nie trzeba.

    Ale dziś wszyscy w tym kraju są elektrykami, medykami, wirusologami i genetykami. Szkoda tylko, że najczęściej to niestety Marcin Marcina "uczy".

    Ciekawe ile fakultetów Polacy do połowy tego wieku jeszcze zdobędą?
  • #26
    kkas12
    Level 43  
    Czytając post nr 11 trudno się z tym co powyżej napisałeś nie zgodzić.
    Tylko dalej nie rozumiem co te peany pod własnym adresem mają z tematem wspólnego?
    Poza biciem piany oczywiście.
  • #27
    Marek006
    Level 13  
    kkas12 wrote:
    Czytając post nr 11 trudno się z tym co powyżej napisałeś nie zgodzić.
    Tylko dalej nie rozumiem co te peany pod własnym adresem mają z tematem wspólnego?
    Poza biciem piany ocvzywiście.

    Piszesz posty w dziale "elektryka dla każdego" czyli w takim gdzie z założenia amator może coś prostego podpytać jak to zrobić.
    Ty go odsyłasz do "elektryka" czyli udzielasz zupełnie bezwartościowych porad bo on i tak tego nie zrobi - nie po to się tutaj podpytuje.
    A u mnie elektryk parę lat temu był i mówił, żeby odgromniki (T1&2) z GSW kabelkiem 2.5mm2 łączyć (to jeszcze inny, nie ten od pomiarów uziomu).
  • #28
    kkas12
    Level 43  
    Zakończ proszę tę "produkcję".
    Autor wątku napisał:
    JasonV wrote:
    Rozkręciłem kontakt (oczywiście wyłączone bezpieczniki) i w kontakcie fazę (kabel czarny) połączoną mam po lewej natomiast kabel niebieski po prawej do bolca ochronnego nie ma nic podłączonego i tak w każdym kontakcie. Po testach miernikiem na fazie+ N mam 230-240V natomiast na fazie i bolcu około 40V.
    Podpiąłem w jednym kontakcie kabel niebieski pod bolec ochronny i zrobiłem mostek. Teraz po testach miernikiem mam na fazie + N 230-240V natomiast na fazie + bolec też 230-240V. Neutralny plus bolec jest 0. Teraz już nie wiem jak jest prawidłowo. Na logikę nic nie jest podpięte pod bolec więc nic nie chroni. Teraz znowu jest, ale zastanawia mnie to napięcie między fazą a bolcem.

    Jednak żaden z nas nie wie czym się kierował pisząc o fazie i o zerze.
    Czy naprawdę sprawdził, czy odpowiedzi udzieliły mu barwy żył?
    Pół biedy jeśli naprawdę sprawdził. Ale jeśli kierował się kolorami to już może być niebezpiecznie.
    Bo jeśli to co dla niego jest zerem w rzeczywistości jest fazą to mamy pełne napięcie na styku ochronnym gniazda a co za tym idzie również na obudowie odbiornika w I klasie ochronności doń przyłączonego.
    Tu część kolegów wogóle takiej możliwości pod uwagę nie brała.
    I to na ich niekorzyść świadczy.
    Poza tym autor wyraźnie napisał, że "nie wie jak powinno to prawidłowo" wyglądać, co jest jasnym dowodem na to iż jest laikiem kompletnym.
    Nikt nie zapytał w jakim pomieszczeniu owe gniazdo się znajduje. Nikt nie poinformował autora, że jednym pomieszczeniu nie mogą znajdować się gniazda ze stykiem ochronnym i bez takiego styku.
    Tak ma wyglądać pomoc???

    I włąśnie to, że jest to dział dla laików powinno nas obligować do tego by im wyjaśniać jak powinno wykonywanie takich prac wyglądać.
    Tymczasem mamy tu poklepywanie po plecach i niczym nieuprawnione stwierdzenia iż jest ok w nadziei, że może tak "dowartościowany" laik nagrodzi taki post "pomogiem" nawet wtedy gdy niewiele z niego zrozumie a durną radę za dobrą monetę weźmie.
    I właśnie to jest żenujace ponieważ gdzie jak gdzie, ale właśnie w tym dziale należy non stop przestrzegać przed ingerencjami w instalację osób nie tyle uprawnionych, ale osób których interesuje tylko aby światełko świeciło a w gniazdku było napięcie.


    P.S.
    Szanowny autorze wątku.
    To że jesteś laikiem nie jest żadną obelgą. Nikt bowiem doskonały nie jest.
    Tylko powinienś wiedzieć, że to co w pierwszym poście zawarłeś nie kończy się na przykręceniu jednego drucika.
    Jest jeszcze drugie dno, bo tak jak mówi przysłowie "Im dalej w las, tym więcej drzew."
    A życie mamy jedno.