Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy lepsze kondensatory elektrolityczne zmniejszą liczbę e-śmieci?

ghost666 26 Oct 2021 09:02 4602 89
Termopasty
  • Ostatnio wiele uwagi poświęcamy ilości odpadów elektronicznych (e-śmieci), które wszyscy generujemy. Produkty, takie jak smartfony, telewizory, przeróżne gadżety i inne akcesoria wszelkiego rodzaju są po prostu wyrzucane po kilku latach, albo dlatego, że są przestarzałe - ze względu na krótki cykl życia - albo po prostu zawodzą, uszkadzają się. Duża część obecnej dyskusji na temat ograniczania ilości tych odpadów koncentruje się na poprawie możliwości naprawy lub wspieraniu recyklingu.

    Czy lepsze kondensatory elektrolityczne zmniejszą liczbę e-śmieci?
    Rys.1.Ten prosty zegar LED przygasał i uległ awarii po kilku latach z powodu awarii kondensatora elektrolitycznego.


    Problem polega na tym, że pomimo dobrych intencji, w praktyce trudno jest wytwarzać tanie, masowe urządzenia, które można łatwo naprawić ze względu na dostęp fizyczny, bezpieczeństwo użytkownika i z uwagi na części zamienne, czy to jako pojedyncze komponenty, czy płytki drukowane. Części zamienne i poradniki do samodzielnego montażu trafiają na rynek, jeżeli marki rozważają możliwość naprawy. Recykling jest również dość trudny i pełen pułapek, ponieważ produkty elektroniczne mają skomplikowane układy i ogromną ilość wykorzystywanych materiałów i pierwiastków. Zauważcie: pomimo prostoty w teorii, w rzeczywistości recykling nawet podstawowych materiałów eksploatacyjnych, takich jak szkło czy papier, jest zaskakująco trudny. Dlatego nie dziwi fakt, że recykling elektroniki – cokolwiek ten termin faktycznie oznaczać ma w praktyce – jest o rząd wielkości trudniejszym wyzwaniem.

    Ale jest jeszcze inna perspektywa: dlaczego nie spojrzeć na powód, dla którego produkty są tak często wyrzucane i spróbować zredukować tę liczbę? Dwa najczęstsze powody wyrzucania produktów to to, że są przestarzałe – często dopiero po kilku latach – lub jakoś zawiodły czy popsuły się i nie opłaca się ich naprawiać lub nie jest to możliwe lub jest bardzo niepraktyczne. Pytanie brzmi: czy można zmniejszyć ten wskaźnik?

    Jak twierdzi autor artykułu na podstawie swoich osobistych doświadczeń, anegdot od kolegów inżynierów oraz czatów i forów internetowych, wydaje się, że istnieją dwie główne przyczyny awarii wielu produktów konsumenckich, inne niż fizyczne nadużycia lub rażąca awaria mechaniczna:

    Po pierwsze - akumulator nie jest już zdatny do dalszego do użytku i jest trudny lub niemożliwy do wymiany albo też zasilanie sieciowe danego urządzenia uległo awarii. Wydłużenie żywotności baterii przy większej liczbie cykli ładowania jest obecnie przedmiotem intensywnych badań, a ułatwienie ich wymiany byłoby doskonałym rozwiązaniem tymczasowym.

    Po drugie - uszkodzenia zasilacza. Prawie we wszystkich przypadkach główną przyczyną jest awaria kondensatorów elektrolitycznych używanych do filtrowania zasilacza – zwykle o pojemności około 100 μF. Są one często określane jako kondensatory objętościowe, ze względu na ich stosunkowo wysoką pojemność w porównaniu do znacznie mniejszych kondensatorów filtrujących zasilane w obwodzie czy do taktowania. Podać można dwa ilustracyjne przykłady.

    Niedrogi, duży zegar LED zasilany prądem przemiennym z gniazdka. Kosztował on około 15 dolarów i mając około pięciu lub sześciu lat zaczął nierówno świecić - diody były ciemniejsze niż zwykle (patrz rysunek 1). Początkowo wydawać mogłoby się, że diody LED się starzeją, tak jak to się czasami dzieje. Autor próbował nawet obliczyć, które segmenty są „włączone” najczęściej w czasie doby i dlatego powinny pokazać najwięcej wypalenia.

    Czy lepsze kondensatory elektrolityczne zmniejszą liczbę e-śmieci?
    Rys.2. Odbiornik telewizji naziemnej - działał dobrze, ale kondensatory w jego zasilaczu uległy awarii po kilku latach, pomimo pracy przez kilka godzin dziennie.


    Po zbadaniu tej hipotezy, okazało się, że gorzej świecące segmenty nie korelują się z ich obciążeniem, Dodatkowo, zauważono, że niektóre z segmentów mrugają. To doprowadziło do bardziej prawdopodobnej diagnozy: kondensatory elektrolityczne filtrujące zasilanie starzeją się. Oczywiście zegar ten pracuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i nie ma możliwości przejścia w tryb czuwania, co oznacza, że ​​zasilacz zawsze dostarcza maksymalnego prądu do obciążenia.

    Kilka miesięcy później diody jeszcze bardziej przygasły, a następnie urządzenie przestało w ogóle działać. Zamiast wyrzucać go i kupować nowy zegar, autor spróbował go naprawić. Na szczęście to urządzenie było łatwe do otwarcia, a kondensatory były łatwo dostępne na płytce drukowanej. Wymieniłem je (koszt około 4 dolarów), a zegar znowu działał dobrze, a segmenty LED były ładne, równe i jasne.

    Podobnym przypadkiem jest konwerter telewizji cyfrowej/analogowej - urządzenie o wartości 50 dolarów, którego autor artykułu nadal używa wraz ze starym, ale działającym telewizorem (rysunek 2). Tak, być może autor jest zbyt przywiązany do tego telewizora (z około 1996 roku) i mógłby go już zmienić. W ciągu ostatnich ośmiu lat kondensatory filtrujące w tym urządzeniu dwukrotnie uległy awarii, mimo że konwerter przechodzi w tryb czuwania już po kilku godzinach bezczynności, a więc ma realnie dosyć skromne obciążenie - przy pełnym obciążeniu kondensatory pracują tylko przez niewielki czas w ciągu dnia.

    Płytka PCB po stronie RF jest złożona i poprawnie zaprojektowana. Oddzielna płytka dla zasilacza AC/DC jest wykonana z jednostronnego laminatu z tworzywa fenolowego, które nadal jest stosowane na większą skalę. Wymiana kondensatorów na tej płytce nie jest złożona, wymaga tylko zwykłej lutownicy i odrobinę uwagi (rysunek 3).

    Czy lepsze kondensatory elektrolityczne zmniejszą liczbę e-śmieci?
    Rys. 3. Płyta zasilacza (po lewej) z uszkodzonymi kondensatorami (zakreślona) była łatwo dostępna, z jednostronną płytką fenolową w przeciwieństwie do złożonej, wielowarstwowej płytki FR-4 RF po prawej stronie.


    Oczywiście żadna z opisywanych napraw, związanych z wymianą kondensatorów, nie jest praktyczna dla przeciętnego konsumenta. Wymagają czasu, doświadczenia i pewnych umiejętności, aby otworzyć obudowę, wylutować kondensatory i zainstalować nowe. Jednakże gdyby układy te oryginalnie posiadały kondensatory elektrolityczne lepszej klasy, które byłyby w stanie dłużej pracować, nic z tego nie byłoby konieczne, a składowiska nie byłyby obciążone wyrzucanymi jednostkami, które są faktycznie w dobrym stanie, nadają się do użytku i nie są przestarzałe.

    Jedną rzeczą jest argumentowanie za ułatwieniem naprawy i recyklingu już na etapie projektowania, ale surowe realia współczesnej elektroniki sprawiają, że jest to dość trudne i wymagające. Mimo to, jeśli stosowanie lepszych kondensatorów w urządzeniach wydłuża żywotność całych produktów, które dzięki temu nie skończą na śmietniku, zanim nie staną się przestarzałe, to czy nie byłoby to lepsze rozwiązanie, zwłaszcza w tych najprostszych konstrukcjach? A może myślenie, że tak się stanie, to myślenie życzeniowe, ponieważ te lepsze kondensatory zwiększają koszty, a konsumenci nie zapłacą ani dolara więcej za zegar, który mówi na opakowaniu że ma "10-letnią żywotność wyświetlacza"?

    Źródło: https://www.edn.com/would-better-electrolytic-capacitors-reduce-e-waste/

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ghost666
    Translator, editor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 wrote 10693 posts with rating 9012, helped 157 times. Live in city Warszawa. Been with us since 2003 year.
  • Termopasty
  • #2
    gulson
    System Administrator
    Odpowiadając na pytanie, oczywiście, że zmniejszają elektrośmieci, sprzęty stają się bardziej bezawaryjne, dlatego nie należy stosować lepszych kondensatorów elektrolitycznych. Gospodarka musi się kręcić i trzeba co chwilę wymieniać sprzęty elektroniczne. A nie chcemy przecież kryzysu nadprodukcji, musi być kryzys braków "shortage" a nie nadprodukcji. Piękna idea, którą musimy wyrzucić do kosza.
  • #3
    Mobali
    Level 38  
    Dokładnie! Dopóki nie zmieni się obecnie obowiązujący trend planowania życia produktu, nie ma sensu poszukiwać tego typu rozwiązań. Przyczyny niskiej żywotności popularnych produktów są nie tylko doskonale znane. Można wręcz stwierdzić, że sporo ośrodków wręcz aktywnie poszukuje najlepszych sposobów na zaplanowanie tego typu "awarii", wymuszających wymianę produktów. Poczytaj proszę na temat teorii słabego ogniwa w produktach - dotyczy to szczególnie motoryzacji, AGD oraz elektroniki.
  • #4
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    ghost666 wrote:
    Podobnym przypadkiem jest konwerter telewizji cyfrowej/analogowej - urządzenie o wartości 50 dolarów

    Raczej tuner/dekoder :D Dobrym przykładem "padających" kondensatorów są np. leciwe już dziś dekodery N-box czy też zasilacze komputerowe w których kondensatory w sekcji zasilania traciły swe właściwości na potęgę. Może mam dziwne przyzwyczajenia ale oprócz kilku nowych przyrządów pomiarowych do warsztatu całe wyposażenie (oprócz AGD) mam używane/po leasingowe dobrych marek. Np. dwa monitory 42" Nec w wykonaniu przemysłowym kupione nawet nie za cenę złomu. Planowane postarzanie produktu/używanie kiepskich komponentów to dziś norma niestety.
  • Termopasty
  • #5
    szeryf3
    Level 23  
    Kondensatory zawsze były słabym punktem, każdego urządzenia, ale to nic nie zmieni, że założymy lepsze z dłuższym okresem żywotności.
    Czemu?
    Bo pokolenie x dąży do tego, aby mieć coś szybszego, nowszego itd.
    Stare rupiecie są u dziadków.
  • #6
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Z "kilku" lat praktyki serwisowania audio mogę powiedzieć, że znacznie częściej niż kondensatory przyczyną usterki są luty wykonane cyną bez ołowiu. Owszem - kondensatory również się trafiały, ale w wypadkach "przewidzianych" np. zasilaczach impulsowych czy w TV LCD - i w znacznej mierze powodem było celowe umieszczanie kondensatorów elektrolitycznych w niewielkich odległościach od radiatorów. O celowym postarzaniu już na etapie produkcji obecnie produkowanego sprzętu nie ma nawet co dywagować, to po prostu norma.
  • #7
    gulson
    System Administrator
    Bezołowiowa cyna to w ogóle był majsterszyk. Mamy tutaj połączenie ekologii z szybko starzejącym i psującym się sprzętem - o czym większość nie zdaje sobie sprawy. Najważniejsze, że poszły notki o ekologii no i następuje wymiana sprzętu zgodnie z planowanym postarzaniem produktu. No dobra... lekko teraz przy pandemii przesadziliśmy i pojawił się "shortage", ale przecież nie można narzekać, że ceny są wysokie, prawda? Gorzej jakby była nadprodukcja i leżał niesprzedany towar. A samochody mogą przecież poczekać na swoje "chipy", komu się śpieszy. Teraz trzeba powoli, to trzeba usiąść na spokojnie i się zastanowić, czy się opłaca produkować i pracować, czy jednak zdrowie ważniejsze i po co się wysilać w fabryce, w szczególności, że są zewsząd stimulusy.
  • #8
    E8600
    Level 39  
    Walka z wiatrakami tyle w temacie.
    Wypuszczą kolejny bubel prawny jak nie tak dawno wprowadzone prawo do naprawy aby ludzie myśleli, że coś się zmieniło na lepsze a będzie to jedynie iluzja.
  • #9
    khoam
    Level 40  
    ghost666 wrote:
    Problem polega na tym, że pomimo dobrych intencji, w praktyce trudno jest wytwarzać tanie, masowe urządzenia, które można łatwo naprawić ze względu na dostęp fizyczny, bezpieczeństwo użytkownika i z uwagi na części zamienne, czy to jako pojedyncze komponenty, czy płytki drukowane.

    Od wielu lat przeciętny klient wymagał, że ma być tanio, szybko i z bajerami. No to trwał i trwa wyścig producentów, aby te podstawowe zachcianki klientów spełnić. To, że po roku trzeba kupić nowy model, to nie problem i potwierdzi to prawie każdy właściciel smartfona z pokolenia tzw. "płatków śniegu". Nagle okazuje się, że jest teraz problem z utylizacją tego śmiecia i wiele osób jest zdziwionych - zapewne do tej pory myślało, że trafiają one na Księżyc albo gdzieś dalej w Układzie Słonecznym i, że generalnie ich ten problem to nie dotyczy. Niestety, ale dotyczy wszystkich i będzie coraz bardziej odczuwalny dla wszystkich.

    ghost666 wrote:
    Duża część obecnej dyskusji na temat ograniczania ilości tych odpadów koncentruje się na poprawie możliwości naprawy lub wspieraniu recyklingu.

    Co spowoduje wzrost cen elektroniki. Zaciągnięte "kredyty" z przeszłości w postaci elektrozłomu trzeba będzie zacząć w końcu spłacać. Im szybciej, tym lepiej. Umorzenia nie będzie.
  • #10
    398216 Usunięty
    Level 43  
    khoam wrote:
    No to trwał i trwa wyścig producentów, aby te podstawowe zachcianki klientów spełnić.
    oczywiście masz rację, ale częściowo. Bo równie tanio można by zaprojektować na przykład TV jednocześnie wydłużając jego żywotność - poprzez odsunięcie o kilka milimetrów nawet odległości radiator-kondensator. W jednym z modeli TV Sony moduł inwertera świetlówek był zrealizowany na płytce przykręconej do chassis matrycy (czyli masy). Aby odizolować i zabezpieczyć przed przebiciem do blachy matrycy przyklejona była folia - fajnie, tylko, że wszystkie TV z tego modelu uszkadzały się dokładnie tak samo; padał inwerter. Czemu? Bo występowało przebicie tej folii - od ZAOSTRZONEJ (!) nogi transformatora do chassis PRZEZ folię. Jaka była (wymagana prze producenta) procedura naprawy? Ano wymiana inwertera i folii. NA TAKĄ SAMĄ folię i z tak samo ostrymi końcówkami transformatorów. Nikt mi nie powie, że to nie jest celowe działanie polegające na powtarzaniu błędu(?) konstrukcyjnego. Bo chyba o wyładowaniu koronowym konstruktor coś słyszał? A wystarczyłoby tylko przyciąć te nieszczęsne końcówki trafek (na marginesie - wystawały ok. 3,5mm od powierzchni płyty).
  • #11
    khoam
    Level 40  
    @398216usuniety Tego typu błędy konstrukcyjne są właśnie wynikiem "wyścigu zbrojeń" pomiędzy korporacjami, kiedy to dział sprzedaży lub marketingu decyduje o tym, czy urządzenie jest dobrze zaprojektowane, przeszło odpowiednie testy i można, a nawet trzeba szybko wypchnąć na rynek. Dokładnie to samo dzieje się z softem. Klienci stają się beta-testerami. O ile w wypadku softu poprawki są łatwiejsze do wprowadzenia już u klienta, to wypadku błędów w projekcie hardware zaczynają się poważne problemy logistyczne, serwisowe i koszty. Stąd też trend do "przesunięcia" funkcjonalności z hardware do software tam, gdzie jest to możliwe.
  • #12
    398216 Usunięty
    Level 43  
    khoam wrote:
    wypadku błędów w projekcie hardware zaczynają się poważne problemy logistyczne, serwisowe i koszty.
    Akurat w podanym przykładzie z inwerterami koszt polegałby na ocięciu cążkami do cięcia końcówek zaostrzonych drutów wystających ponad inne z płytki. W innym serwisie być może tak było robione (o ile serwisantowi zależy na kliencie), w serwisie autoryzowanym (a o takim mowa) konieczne jest trzymanie się "wytycznych procedur" wykonania naprawy. Celowo producent nie dopuszcza do poprawienia błędu konstrukcyjnego, błędu jaki można wyeliminować za 0 zł.
  • #13
    Jarzabek666
    Level 35  
    Panowie ale co z tego jakby były lepsze kondensatory? na co to komu by sprzęt działał długo jak i tak nie podziała, jak co chwile zmieniają się "standardy" i po co komu taki działający np. tuner czy tv jak zmienią nadawanie i tak jest skazany na elektro śmieci...
  • #14
    Nepto
    Level 11  
    398216 Usunięty wrote:

    Akurat w podanym przykładzie z inwerterami koszt polegałby na ocięciu cążkami do cięcia końcówek zaostrzonych drutów wystających ponad inne z płytki. W innym serwisie być może tak było robione (o ile serwisantowi zależy na kliencie), w serwisie autoryzowanym (a o takim mowa) konieczne jest trzymanie się "wytycznych procedur" wykonania naprawy. Celowo producent nie dopuszcza do poprawienia błędu konstrukcyjnego, błędu jaki można wyeliminować za 0 zł.

    A czy to nie wynika też trochę z postawy koncernów bojących się pozwów? Przycięcie elementu może spowoduje utratę jego właściwości/certyfikacji/czegośtam, jeśli coś by się stało, to oczywiście miljony $$$ odszkodowań... więc dla firmy mniejsze ryzyko to powtórzenie błędu konstrukcyjnego niż zarekomendowanie technicznie poprawnej naprawy?
  • #15
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Nepto wrote:
    Przycięcie elementu może spowoduje utratę jego właściwości/certyfikacji/czegośtam, jeśli coś by się stało, to oczywiście miljony $$$ odszkodowań...
    Nie "przycięcie elementu" a "przycięcie zbędnie długich i w dodatku zaostrzonych nóżek elementu". Nóżek służącym tylko po to by je przylutować do ścieżek na płytce. Tak jak przycina się np. nóżki rezystorów po ich lutowaniu kondensatorów, tranzystorów, stabilizatorów... Każdy element przewlekany (czyli do montażu w taki sposób że element trzyma się płytki poprzez przylutowanie nóżek do miedzianych ścieżek po drugiej stronie płytki) ma takie nóżki i są one dłuższe niż potrzeba tylko po to by ułatwić montaż tychże elementów na płytce.
    Nie ma takiej możliwości by to miało negatywny wpływ na cokolwiek - wręcz przeciwnie: wydłużeniem (w istotny sposób) bezawaryjnej pracy sprzętu. Odszkodowanie za przedłużenie bezawaryjnej pracy? Tego jeszcze nie wymyślono... chyba?
  • #16
    pawelr98
    Level 39  
    398216 Usunięty wrote:
    zasilaczach impulsowych czy w TV LCD - i w znacznej mierze powodem było celowe umieszczanie kondensatorów elektrolitycznych w niewielkich odległościach od radiatorów.

    Ja bym pytał czy to nie jest już kwestia wyśrubowanych norm dotyczących EMI.
    Na radiatorach mamy elementy mocy, diody i tranzystory, wszystko ma pracować przy wysokich częstotliwościach, bo ma być małe i sprawne, a większe długości ścieżek dodają indukcyjności pasożytnicze.

    Pewną ulgą jeśli chodzi o kondensatory są po prostu inne ich typy.
    Mamy kondensatory polimerowe, całkiem użyteczne dla niskich napięć, technicznie rzecz biorąc wyschnąć nie mogą.
    Są też obecnie stosy MLCC (wielowarstwowe ceramiczne kondensatory) do zastosowań w zasilaczach.
    szeryf3 wrote:

    Czemu?
    Bo pokolenie x dąży do tego, aby mieć coś szybszego, nowszego itd.
    Stare rupiecie są u dziadków.


    Nie do końca tak jest. Zauważy kolega, że na rynku elektroniki użytkowej jest już pewien poziom stagnacji.
    W telefonach głównie walczą ilością aparatów, a komputery całkiem nieźle przyhamowały w rozwoju.
    Jest trochę nowinek i rozwoju, ale nie ma tu "rewolucji".
    Szybkie porównanie jakie były zmiany między 2010 a 2015, następnie 2015 a 2020.
    O ile przykładowo 2000-2005 lub 2005-2010 w przypadku komputerów był przeskok z użytecznego na bezużyteczny, tak obecnie już tak nie jest.

    Mój komputer budowałem w 2014 roku, telefon mam z 2017, no i za diabła nie widzę problemów z działaniem i kompatybilnością tychże z najnowszym oprogramowaniem.

    I o ile kiedyś można było rzeczywiście uzasadnić zmianę sprzętu faktycznymi potrzebami, tak obecnie jest o to znacznie ciężej.
    Chyba że chodzi o modę, ale patrząc na niektórych użytkowników telefonów z jabłkiem, co biorą stare modele, różnie to wychodzi (trochę takich widać, z obitym starym modelem, z nieodłącznym powerbankiem u boku).

    Im dalej tym coraz gorzej z tym będzie, bo R&D kosztuje coraz więcej, a klienta czymś przyciągnąć trzeba.
    Stąd potrzeba ograniczonego życia urządzenia, tak by dało się sprzedać to samo w kółko.
    Jarzabek666 wrote:
    jak co chwile zmieniają się "standardy" i po co komu taki działający np. tuner czy tv jak zmienią nadawanie i tak jest skazany na elektro śmieci...

    Co chwilę ? HEVC/H265 jako technologia (którą obecnie implementujemy) istnieje od 2013 roku, myśmy analogową telewizję pożegnali w 2011-2013 roku. Wtedy tylko był brak technologii obsługującej tenże kodek w sposób sprzętowy.
    H264 odchodzi po 8-11 latach na rynku nadawania.
    Natomiast DVB-T2 istniało nawet wcześniej, w 2011 roku uruchamiane w Anglii.

    Zapewne większość sprzętu na rynku obsługiwałaby już obecnie h265 na poziomie sprzętowym lecz ten standard strasznie wolno rozpowszechniał się na rynku.
  • #17
    coberr
    Level 19  
    398216 Usunięty wrote:
    kondensatory również się trafiały, ale w wypadkach "przewidzianych" np. zasilaczach impulsowych czy w TV LCD - i w znacznej mierze powodem było celowe umieszczanie kondensatorów elektrolitycznych w niewielkich odległościach od radiatorów. O celowym postarzaniu już na etapie produkcji obecnie produkowanego sprzętu nie ma nawet co dywagować, to po prostu norma.


    to jest norma - owszem ale prosze również spojrzec na problem z projektowego punktu widzenia: zalecane są jak najkrotsze polaczenia pomiędzy diodą prostującą przebieg z transformatora a kondensatorem filtrującym. często tych dwóch rzeczy nie da sie pogodzić... jedyny w zasadzie sposob - to umieszczanie kondensatorów "pod radiatorami" (jesli PCB jest montowane w pionie - tak aby przepływające rozgrzane juz powietrze zbytnio tego kondensatora nie nagrzewało... Niestety rzadko sie to praktykuje i elektrolity grzane są na potęge przez pobliskie radiatorki - to prawda :)

    Kolejnym dobrym sposobem byłoby uzupełnienie elektrolitu filtru - dobrym kondesnatorem poliestrowym lub polipropylenowym - który "przejąłby " na siebie spore szpilki prądowe... Niestety i tego sie nie praktykuje - bo po co...

    sprzet ma trafic na szrot miesiąc po gwarancji i tyle :)

    Troche offtop ale jesli ktoś jeszcze nie zauważyl - wszelkie chore zabiegi unijne - często przeczą sobie i z pozoru miały polepszyć sytuację klienta... niestety z pozoru ( nieważne - czy to wprowadzenie na siłę świetlówek energooszczędnych, czy durnego ROHS i cyny bezołowiowej i kilku innych zabiegow)... Wszystko było z pewnością ostro lobbowane i miało na celu skrócenie życia produktu (i czasem klienta niestety) ... Po latach okazuje się - jakim bezsensem (dla nas - bo przecież nie dla koncernow) bylo wprowadzenie wielu durnych unijnych dyrektyw...
  • #18
    ^ToM^
    Level 39  
    Z całą pewnością można stwierdzić, że gdyby produkowane elektrolity były lepszej jakości to setki i tysiące zasilaczy i ładowarek - tych najtańszych wtyczkowych także, nie trafiałoby na wysypiska.
    Natomiast generatorem elektrośmieci nie tylko są wadliwe elektrolity ale także masa innych, wadliwych komponentów i części (np. przełączniki czy kable).
  • #19
    andrzejlisek
    Level 28  
    Niech producenci pójdą po rozum do głowy i projektują urządzenia trwałe i łatwe w naprawach, tak, jak to było dawniej. Wtedy od razu elektrośmieci będzie dużo mniej i dyskusja na temat samych kondensatorów nie będzie potrzebna.

    A co do akumulatorów, to niech wszystkie będą z kaucją tak, jak akumulatory samochodowe. Taka kaucja chyba w wielu przypadkach skłoni do przyniesienia akumulatora do sklepu zamiast wyrzucania do zwykłych śmieci. Tak, jak to jest z akumulatorami samochodowymi, można zrobić też np. z bateriami do laptopów i wiertarek, które chcąc nie chcąc trzeba co jakiś czas wymieniać. Zwykłe baterie podobnie, tylko, ze każdy sklep sprzedający musiałby przyjmować zużyte. Bo tak, to łatwiej wyrzucić do śmietnika niż zanieść do punktu przyjmującego szkodliwe odpady.
  • #20
    DJ_KLIMA
    Level 17  
    Zamieniliśmy konstruktorów na księgowych! Mimo że ludzkość dysponuje już technologią aby budować urządzenia niemal bezawaryjne, to nie chcę tego robić - każdy chce zarobić.
  • #21
    ^ToM^
    Level 39  
    DJ_KLIMA wrote:
    Zamieniliśmy konstruktorów na księgowych! Mimo że ludzkość dysponuje już technologią aby budować urządzenia niemal bezawaryjne, to nie chcę tego robić - każdy chce zarobić.


    Zgadza się. Już w latach 70 -siątych dało się zrobić zasilacz praktycznie niezniszczalny, więc tym bardziej w 2022 r. nie przeciwwskazań. Jedynie pazerność i głupota producentów powoduje, że jest tak jak jest.
  • #22
    coberr
    Level 19  
    andrzejlisek wrote:
    Niech producenci pójdą po rozum do głowy i projektują urządzenia trwałe i łatwe w naprawach, tak, jak to było dawniej. Wtedy od razu elektrośmieci będzie dużo mniej i dyskusja na temat samych kondensatorów nie będzie potrzebna.


    O tym mozna niestety zapomnieć...

    DJ_KLIMA wrote:
    Zamieniliśmy konstruktorów na księgowych! Mimo że ludzkość dysponuje już technologią aby budować urządzenia niemal bezawaryjne, to nie chcę tego robić - każdy chce zarobić.


    A to już stało się normą niestety - praktycznie za kazdym razem tępe pajace od marketingu ZNISZCZĄ KAŻDY, ale to każdy nawet najlepszy projekt - czyli pracę inżyniera... Tego sie już nie zmieni. Siedzi taki tępy kalkulator w firmie i liczy - ile tu obciąć - zeby dostać premię od szefa iciśnie tych biednych projektantów w dziale R&D :)
  • #23
    kris8888
    Level 34  
    Jarzabek666 wrote:
    Panowie ale co z tego jakby były lepsze kondensatory? na co to komu by sprzęt działał długo jak i tak nie podziała, jak co chwile zmieniają się "standardy" i po co komu taki działający np. tuner czy tv jak zmienią nadawanie i tak jest skazany na elektro śmieci...

    No właśnie, ale czy tak naprawdę potrzeba nam tych nowych standardów, tych kolejnych kilku czy kilkunastu programów TV, na których i tak leci sieczka przeplatana mnóstwem reklam. Po co nam kolejne kanały HD na których i tak nie ma co oglądać. Jak dla mnie to paranoja, bezsensowne pakowanie kasy w wymianę sprzętu nadawczego i odbiorczego za którą i tak my wszyscy zapłacimy.
    Przejście z DVB-T na DVB-T2 to nie jest taki spektakularny skok technologiczny jak przejście z TV analogowej na cyfrową a wygeneruje to ponownie górę elektrośmieci w postaci bezużytecznych już tunerów oraz częściowo też telewizorów.

    W mojej ocenie obecny standard TV naziemnej jest wystarczający, wystarczyłoby jedynie popracować nad treścią którą przenosi.
  • #24
    Mobali
    Level 38  
    ^ToM^ wrote:
    Z całą pewnością można stwierdzić, że gdyby produkowane elektrolity były lepszej jakości to setki i tysiące zasilaczy i ładowarek - tych najtańszych wtyczkowych także, nie trafiałoby na wysypiska.
    Chyba nie zgodzę się z Tobą. Fakt, ładowarki i zasilacze byłyby może i lepsze, ale... Przecież na śmietnik trafiają przede wszystkim SPRAWNE telefony, komputery, cała domowa elektronika, sprzęt RTV... A razem z tym w zapomnianej "krainie wiecznych prądów" ląduje cały mały osprzęt, w tym owe nieszczęsne ładowarki.

    Wyrzucamy sprzęt zwykle nie z powodu awarii samej ładowarki, ale dlatego, że "system" postanowił odgórnie zmienić zasady - zwykle jest to obowiązujący standard, system nadawania, oprogramowanie, czy też cokolwiek innego. Sprawdza się naprawdę wszystko co tylko spowoduje, że po pewnym czasie nie da się już korzystać z wciąż działającego i wystarczającego do potrzeb sprzętu. A całą operację wspiera potężna marketingowa machina, która łatwo przekona że inaczej się po prostu nie da. To nie pokolenie "X" czy "Y" jest winne, to raczej system dokładnie tak zaprojektował, wyhodował i wytresował swoich konsumentów.

    Tu winy na pewno nie ponosi słaby kondensator wskazany w tytule wątku. Dopóki nie zmieni się głównych założeń tego chorego systemu, naprawdę nie ma co liczyć na ograniczenie bezsensownej konsumpcji i rosnącej coraz szybciej góry elektrośmieci. I nie ma co liczyć na UE czy inne globalne organizacje. Chyba każdy tu już dostrzegł, że każde kolejne (zwykle chore i sprzeczne regulacje) służą przede wszystkim podtrzymaniu systemu, a nie rozwiązywaniu określonych problemów. No, ale skoro te instytucje wiszą na pasku wielkich korporacji i są sercem całego systemu, to chyba nie ma sensu oczekiwanie, ze zrobią cokolwiek przeciw własnym interesom.

    Zgodzę się natomiast całkowicie z z tym co wskazuje khoam. Ten dług od lat odkładany w elektrośmieciach wciąż rośnie i w końcu trzeba będzie go zapłacić. A tu nie wystarczą księgowe sztuczki, jak na "papierowych" pieniądzach. Umorzenia rzeczywiście nie będzie i już najbliższe pokolenia zapłacą naprawdę bardzo wysoką cenę tego rzekomego postępu.
  • #25
    ^ToM^
    Level 39  
    Mobali wrote:
    Chyba nie zgodzę się z Tobą......Przecież na śmietnik trafiają przede wszystkim SPRAWNE telefony, komputery, cała domowa elektronika, sprzęt RTV


    Na wysypiska i pszoki jednak trafiają głównie uszkodzone a nie sprawne. Często bywam w takich przybytkach i mogę to stwierdzić z całą pewnością. Trafiają tam uszkodzone w różnym stopniu. Rzadko się da znaleźć całkowicie sprawne urządzenie, choć tak nie raz mi się zdarzyło.

    Mobali wrote:

    Wyrzucamy sprzęt zwykle nie z powodu awarii samej ładowarki, ale dlatego, że "system" postanowił odgórnie zmienić zasady - zwykle jest to obowiązujący standard, system nadawania, oprogramowanie, czy też cokolwiek innego.


    Jednak wyrzucamy urządzenia głównie z powodu takiego, że się przedwcześnie zużyły i np. akumulator krótko trzyma a nowy kosztuje tyle co nowe urządzenie, natomiast zamienniki są podłej jakości. Generalnie urządzenia dość szybko wysiadają bo są tandetnie wykonane. To się coś urwie, to ułamie a reszta przecież jest sprawna, ale już przez taki drobiazg wyrzuca się i kupuje nowe, ładne i w pełni działające.
  • #26
    kris8888
    Level 34  
    ^ToM^ wrote:

    Na wysypiska i pszoki jednak trafiają głównie uszkodzone a nie sprawne. Często bywam w takich przybytkach i mogę to stwierdzić z całą pewnością. Trafiają tam uszkodzone w różnym stopniu. Rzadko się da znaleźć całkowicie sprawne urządzenie, choć tak nie raz mi się zdarzyło.

    Bo sprawne a bezużyteczne często zalegają jeszcze piwnice, strychy czy też garaże. Co nie znaczy że ostatecznie i tak nie trafią na śmietnik.
    No chyba że jakimś cudem przetrzymają na tyle długi czas gdzieś w różnych zakamarkach że staną się bardzo poszukiwanymi zabytkami jak np. komputery retro klasy AT czy XT czy też pierwsze, ośmiobitowe komputerki domowe. Że nie wspomnę o amplitunerach typu Radmor.
    Teraz nawet są znowu poszukiwane magnetofony kasetowe, magnetowidy, odbiorniki stołowe typu Jubilat i inne rzeczy, które pozornie już dawno stały się bezużyteczne.
  • #27
    Macosmail
    Level 34  
    gulson wrote:
    Bezołowiowa cyna to w ogóle był majsterszyk. Mamy tutaj połączenie ekologii z szybko starzejącym i psującym się sprzętem - o czym większość nie zdaje sobie sprawy.

    Oto się obecnie dzieje, gdy producent jednak wbrew dyrektywom UE postanowi skorzystać, ze sprawdzonej technologii:
    Kupiłeś te słuchawki? Szybko je zwróć – są niebezpieczne

    Niebezpieczne słuchawki wycofane z rynku — jeśli je masz, dokonaj zwrotu

    Quote:
    Sprzęt stanowi bowiem niebezpieczeństwo dla otoczenia.

    Quote:
    Słuchawki nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia i życia użytkownika, niemniej z uwagi na przekroczenie dopuszczalnych stężeń ołowiu i kadmu, w dwu wewnętrznych elementach słuchawek stwarzają zagrożenie dla środowiska naturalnego i z tego względu podlegają wycofaniu z obrotu — twierdzi Partner Tele.com.]

    Wielka afera bo kabel przylutowany jest do głośniczka symboliczną ilością cyny z ołowiem, a ekran magnetyczny głośnika prawdopodobnie jest kadmowany i pasywowany (podobny proces do cynkowania elektrolitycznego dający charakterystyczne złote zabarwienie z opalizacją - kiedyś powszechnie stosowany)
    Takie wielkie zagrożenie dla środowiska, że trzeba uruchomić ogromną logistycznie maszynerię mającą na celu zneutralizowanie zagrożenia tym samym znacznie bardziej wpływając na środowisko. Operacje logistyczne, transport, utylizacja (wg. najlepszych standardów - to nie są tanie rzeczy - a nawet im drożej tym lepiej) to wszystko procesy zasobochłonne, energochłonne i kapitałochłonne.

    A co do kondensatorów elektrolitycznych to od jakichś 5 może więcej lat obserwuję znacznie mniej przypadków uszkodzeń elektrolitów.
    Być może zdarzają się w sprzęcie bardzo tanim jak wspomniane dekodery DVB-T, ale to już nie te czasy, gdy w większości sprzętów widziało się napuchnięte elektrolity.
    Na przykładzie TV (w wieku do ok 5-7 lat) mogę stwierdzić, że kondensatory elektrolityczne to mniej jak 5% uszkodzeń. Poważnie.
    Spoiwo lutownicze bezołowiowe wbrew pozorom też już jest dobrze (a przynajmniej może być ) dopracowane. Rzadko zdarzają się typowe przerwy.
    Doświadczeni serwisanci na pewno pamiętają np. TV CRT Sony z lat 90-tych, gdzie naprawę zaczynało się od polutowania większości układów scalonych, gniazd Euro, słuchawkowego, a nawet tunera i modułu p.cz. wew. metalowego ekranu, układów odchylania itd. To była norma mimo zawartości Pb w spoiwie.
  • #28
    kris8888
    Level 34  
    Macosmail wrote:

    A co do kondensatorów elektrolitycznych to od jakichś 5 może więcej lat obserwuję znacznie mniej przypadków uszkodzeń elektrolitów.
    Być może zdarzają się w sprzęcie bardzo tanim jak wspomniane dekodery DVB-T, ale to już nie te czasy, gdy w większości sprzętów widziało się napuchnięte elektrolity.

    Nie naprawiam tyle co kiedyś ale chyba faktycznie coraz mniej jest przypadków problematycznych kondensatorów elektrolitycznych. Może dlatego że zrobiła się afera wokół tego i sami producenci zaczęli zwracać uwagę na jakość tych elementów.
    Teraz częściej trafiają się problematyczne, zwykłe kondensatory foliowe w zasilaczach beztransformatorowych urzadzeń niewielkiej mocy.
  • #29
    Macosmail
    Level 34  
    Foliowe tak. Klasyka w zasilaczach beztransformatorowych, filtrach sieciowych i przetwornicach rezonansowych.
    Częściej niż uszkodzone elektrolity zdarzają się też zwarte SMD MLCC. Szczególnie na małych wymiarowo PCB.
    A ostatnio często widuje uszkodzone ceramiki wysokonapięciowe w różnych PSU.
    Czy lepsze kondensatory elektrolityczne zmniejszą liczbę e-śmieci? Czy lepsze kondensatory elektrolityczne zmniejszą liczbę e-śmieci?
  • #30
    coberr
    Level 19  
    Macosmail wrote:
    A ostatnio często widuje uszkodzone ceramiki wysokonapięciowe w różnych PSU


    z tym dziadostwem rzeczywisie jest problem ostatnimi laty dośc często w zasilaczach...
    Jedno takie "piczysko" potrafi uwalic cały zasilacz. Problem w tym ze producenci projektują to tak, ze kondensator pracuje niemalże na granicy swojej wytrzymalosci napięciowej. Zamiast np. wstawic na 2KV - siedzi tańszy na 1kV.