Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe

ArturAVS 02 Nov 2021 07:27 5301 136
Tespol
  • Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe
    Ceny energii w ostatnim czasie mocno poszły w górę a w ciągu ostatnich kilku lat podwyżki choć minimalne okazały się znaczące. Rządowe programy promujące fotowoltaikę stają się coraz mniej korzystne dla osób które w nie zainwestowały i w zasadzie nikt nie wie jak to dalej się potoczy. Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie zbudowanie swojego systemu PV choć warunki na jego zabudowę mam raczej niezbyt dobre. Testując w zeszłym roku ten zestaw "zaraziłem" się pozyskiwaniem energii ze słońca :D. Jednak lokalizacja a przede wszystkim finanse oraz pewne problemy fizyczne spowodowały że na jakiś czas własny system PV pozostawał w mojej sferze marzeń :-(. W między czasie zostałem poproszony o zaprojektowanie i uruchomienie kilku instalacji PV pracujących w systemie Off-grid (bez połączenia z siecią energetyczną) zapewniających zasilanie dla domków letniskowych położonych na odludziu z raczej nieprzewidywalnym terminem przyłączenia do sieci energetycznej. Ponieważ jako dodatkowe wyposażenie tych instalacji wykorzystałem mierniki energii DDM15S i jeden egzemplarz mi został to zamontowałem go w rozdzielnicy mojego "Lab'u".

    Po około miesiącu porównałem wskazania DDM15S z głównym licznikiem energii i wynik mnie zaszokował! Blisko 2/3 zużycia pochłania mój warsztat! Życie jak wiadomo różowe nie jest i każda możliwa oszczędność się liczy. Ponieważ od dłuższego już czasu słychać było w mediach o planowanych podwyżkach cen energii to zapadła decyzja o budowie własnego małego PV.

    • Analiza potrzeb

    Z racji tego że mieszkam w stosunkowo małym lokalu (około 33m²) w którym w zasadzie nie ma miejsca na rozlokowanie się ze swym warsztatem to "zagnieździłem" się w magazynie opału (garaż "blaszak") gdzie wydzieliłem część warsztatową :D. "Systemowe" oświetlenie + kilka urządzeń pomocniczych ( m/n ogrzewanie) wykorzystuje 12VDC a reszta czyli PC z monitorem oraz sprzęt pomiarowo-lutowniczy używa 230VAC. Tu już na etapie przemyśleń postanowiłem że sprzęt pomiarowo-lutowniczy będzie zasilany z sieci a jedynym priorytetem będzie zasilanie z PV dla PC oraz ogrzewania ( Recenzja; Ciepło w warsztacie czyli Chiński klon Eberspacher'a D4.). Pobór mocy w/g DDM15S wynosi;

    • Komputer PC + monitor 42" ~ 300÷500W (zależnie od obciążenia PC)
    • Ogrzewanie ~ 50÷150W (zależnie od trybu pracy)
    • Oświetlenie ~ 50W max


    Ogrzewanie oraz oświetlenie jest zasilane z zasilacza CCTV 12V/10A połączonym równolegle z akumulatorem AGM 12V/7Ah. Akumulator pracuje w roli bufora gdyż nagły zanik zasilania podczas pracy ogrzewania mógłby spowodować ryzyko pożaru (rozgrzane wnętrze agregatu grzewczego) lub stopienia wewnętrznego wentylatora agregatu. Oczywiście zasilacz ma podniesione napięcie wyjściowe do 13,8V zalecane przez producenta akumulatora (przy pracy buforowej) a samo połączenie między akumulatorem a zasilaczem jest zabezpieczone bezpiecznikiem zwłocznym 5A.

    Pz [moc zapotrzebowana]= ~300+50+50[min]=400W do 500+150+50=700W[max]

    Oczywiście jest to całkowita moc chwilowa (w lato oraz ciepłe dni ogrzewanie nie pracuje i nie zawsze potrzebne oświetlenie) więc ciągłe obciążenie szacuję na średnio ~300W.

    • Moc baterii fotowoltaicznych (paneli)

    Z racji mocno ograniczonych możliwości technicznych oraz gabarytowych wybór nie był prosty. Aby mieć zapas mocy celowałem w ~700÷1000Wp. [Watopeak, kilowatopeak. Jednostka mocy stosowana w PV a określająca szczytową moc paneli]. Oczywistą rzeczą jest to że lepiej mieć nadmiar jak niedomiar :D. Na początek zainwestowałem w używane panele PV które ze względu na dość nietypową konstrukcję oraz niską wagę jednostkową wydały mi się atrakcyjne;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Panele podczas montażu na konstrukcji nośnej. Sześć sztuk o parametrach;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Ta bateria została zamontowana na dachu warsztatu od strony północno-zachodniej ze względu na to iż w okresie letnim po godzinie 13-14-tej mam tam słonko;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Jedna z zakupionych baterii utknęła gdzieś w transporcie i została zamontowana trochę później. Teoretycznie powinienem uzyskać w połączeniu szeregowym ~Uoc 33,1V i prąd ~7,2A, jednak podczas pomiarów nie udało mi się uzyskać prądu zwarciowego większego jak 4,5A. Maksymalne napięcie wynosiło około 29V. Być może był to wpływ zużycia bądź uszkodzenia ogniw i dlatego postanowiłem zakupić nowe panele.
    W tym przypadku mając na uwadze sposób montażu a także dostępną przestrzeń wybór padł na panele polikrystaliczne firmy "Ulica solar" UL-275P-60 o następujących parametrach;

    • Voc=38,3V
    • Vmpp=31,1V
    • Isc=9,25A
    • Impp=8,85A


    Jednym z faktów wyboru tych paneli były wymiary dość mocno pasujące do szerokości garażu a drugą sprawą był koszt transportu który w przypadku innych sprzedawców dochodził prawie do połowy ceny panela (te cena 399zł a transport 60zł, inne 385W/325W zbliżone wymiarami, cena około 400÷500zł a transport 200÷250zł). Nie bez znaczenia było również napięcie samych paneli (~31÷38V) co przy pracy z magazynem energii 24V pozwoli na zminimalizowanie strat w regulatorze ładowania. Konfiguracja jaką przewidziałem to połączenie równoległe, da mi to ~31V i blisko 27A czyli moc nieco ponad 800W. Oczywiście jest to moc maksymalna w teorii bo praktycznie ze względów środowiskowych (pogoda) mało realna do uzyskania niestety. Zakładając że praktycznie uzyskaną mocą będzie 80% mocy teoretycznej daje to około 650W co jest na moje potrzeby wystarczające :D

    • Montaż


    Tu aby ułatwić maksymalnie prace powstały specjalnie skonstruowane ramy o boku w kształcie trójkąta równobocznego. Ma to ten plus że wszystkie kąty są równe i wynoszą 60° co przy postawieniu na podstawie daje nam pochylenie ścian bocznych 30° co jest zalecane w naszym położeniu geograficznym;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Rama nośna dla małych paneli ma długość zdeterminowaną długością paneli i wynosi tak samo jak boki trójkątów bocznych 120cm, została wykonana z kątownika GW (gorąco walcowany) 25x25x3mm. Na stronie na której zamontowane są panele dodałem poprzeczkę ze względu na długość paneli i możliwe "sprężynowanie". Konstrukcja nośna dla dużych paneli ze względu na wielkość składa się z czterech trójkątów połączonych trzema 3m długości kątownikami. Tu ze względu na to iż w ciągu paru miesięcy (od czasu robienia mniejszej ramy) ceny stali konstrukcyjnej znacząco wzrosły użyłem kątowników ZG (zimno gięty) w dwóch rozmiarach; 25x25x2mm oraz 40x40x2mm. Dlaczego tak?

    Dlatego że sposób montażu większych paneli przeprowadza się za pomocą dedykowanych uchwytów/klamer i wymaga to co najmniej nagwintowanych otworów.


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Dwa wewnętrzne trójkąty na czas transportu zostały usztywnione poprzez połączenie narożników podstawy kawałkiem kątownika który wziąłem na zapas :D. Poniżej kilka zdjęć ze spawania i montażu całości. Mój dobry kolega Heniek (ślusarz, spawacz i mechanik) jak zwykle poradził sobie śpiewająco;

    Spawanie;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Przygotowanie do czyszczenia przed malowaniem (jeszcze kilku spawów brakuje);

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Pogoda zepsuła mi plany gdyż po przywiezieniu konstrukcji do domu solidnie się rozpadało i nie mogłem pomalować konstrukcji. Po paru dniach "pod chmurką" zmuszony byłem do ponownego czyszczenia przed malowaniem, tego samego dnia konstrukcja "wylądowała" na dachu warsztatu;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Tymczasowo ze względu na mającą się pogorszyć pogodę została "złapana" dwoma śrubami M8. Po kilku kolejnych dniach (i poprawie pogody) przyszedł czas na solidne zamocowanie i uszczelnienie otworów montażowych. Do uszczelnienia użyłem lepiku który miałem pod ręką a ze względu na Dzillę (moją wierną asystentkę) całość po zabezpieczeniu posypałem drobniutkim piaskiem. Dodałem też na wszelki wypadek podpórki z kątownika między skrajnymi krawędziami konstrukcji a słupkami garażu. Nadzorca podczas pilnowania roboty;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Po kilku kolejnych dniach poproszona o pomoc "ekipa" czyli Bartek wraz ze swym ojcem Cześkiem (mechanicy z zaprzyjaźnionej firmy transportowej) wpadli aby zamontować panele na swym miejscu. Podczas tej kilkudniowej przerwy przygotowałem okablowanie i dojechały zakupione panele;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Asystentka sprawdza zgodność towaru z zamówieniem :D. Kawałki kątownika 40x40 które zostały przyspawane do dolnej konstrukcji ramy bardzo ułatwiły montaż, po położeniu środkowego panela i bocznych umożliwiły delikatne przesuwanie w poziomie co pozwoliło na dopasowanie do klamer mocujących. Panele są na dolnych kątownikach podparte a klamry trzymają całość. Montaż przebiegł szybko i sprawnie (kilkadziesiąt minut) jednak ze względu na deszcz który nagle się rozpadał skończyliśmy jedynie na samym zamocowaniu paneli, przewody musiały poczekać... Bartek na dachu a Czesiek na dole;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Wyjaśnię rolę klamer/uchwytów nazywanych przez sprzedawców "klemą", klamra skrajna;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Środkowa/wewnętrzna;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Oraz przyspawane do dolnej części kawałki kątownika;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Jak widać taka konstrukcja znacząco ułatwia montaż paneli. Ze względu na na kilku-stopniowe pochylenie dachu kąt paneli trochę odbiega od tych 30°. Dla małej baterii przekracza a dla dużej jest trochę poniżej 30°, w zasadzie te 2-3° nie grają większej roli. Co innego pobliska roślinność. Przy pięknym słonecznym dniu zauważyłem że pobliski klon (samosiejka) rzuca dość duży cień na panel od wschodu oraz zwisające od góry gałęzie robią losowe zacienienie na panelach. No cóż, piła w rękę i klon a raczej klonik wycięty (średnica pnia bodajże mniejsza niż 10cm klasyfikuje to jako krzew/krzak i można wyciąć). Od góry siostrzeniec + sekator i gałązki popodcinane. W sumie już jesień więc słońce nisko to i dalsze drzewa na posesjach sąsiadów trochę cienia robią...

    Konstrukcja nośna dla dużych paneli jest nieco wysunięta za krawędź poszycia dachowego, wynika to z tego iż nie chciałem blokować spływu wody z połaci dachu oraz mieć możliwość usunięcia zalegających liści.

    • Połączenia elektryczne

    Jak już wspomniałem, panele mają pracować w konfiguracji równoległej. A ponieważ zostały fabrycznie wyposażone w złącza MC4 postanowiłem użyć również fabrycznych czwórników MC4 do połączenia równoległego;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    W komplecie zakupimy pełen komplet czyli dwie "choinki" dla plusa i minusa. Przewody jakie użyłem do "wprowadzenia mocy" do rozdzielnicy to 6mm² o izolacji PVC w odpowiednich kolorach. Dlaczego?

    Jako materiał wyjściowy sugerowałem się tabelą długotrwałej wytrzymałości przewodów ze względu na sposób montażu oraz rodzaju izolacji;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Przyjąłem że najbardziej zbliżonym do mojej sytuacji będzie A1, czyli pojedyńcze przewody w rurze elektro instalacyjnej w izolowanej cieplnie ścianie. Znów pytanie, dlaczego tak? Ponieważ większa część oprzewodowania "idzie" zewnętrzną częścią warsztatu a zatem dość mocno się nagrzewa od blachy poszycia. Na wymaganej długości czyli ~5m spadki napięcia są pomijalne, dlatego w/g tabeli;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    6mm² jest z pewnym zapasem nawet dla prądu zwarciowego paneli wynoszącego ~30A. Przewody są wpuszczone w elastyczną rurę elektroizolacyjną φ20mm, same przewody od strony paneli zakończyłem złączami MC4. Tu kilka słów o zaciskaniu złącz na przewodach, nie trzeba kupować dedykowanej zaciskarki do MC4. Równie dobrze przy takiej jednorazowej "robocie" sprawdzi się typowa zaciskarka do konektorów nieizolowanych używanych w samochodówce. Dla pewności można po zaciśnięciu dodatkowo zlutować konektor z przewodem (ja tak zrobiłem).

    • Koszty częściowe (czyli to co na dachu)

    • Panele PV "małe" - 6x45 zł + 3x20 zł (przesyłka) = 330 zł
    • Stal na konstrukcję małej ramy ~ 140 zł
    • Panele PV "duże" - 3x399 zł + transport = 1374 zł
    • Stal na konstrukcję dużej ramy ~ 300 zł
    • Śruby, nakrętki, podkładki M6, M8 - miałem
    • Farby podkładowa i czarny mat w spray'u - razem 6 puszek ~ 70zł (market budowlany)
    • Klamry montażowe boczne 35mm - 4szt x 2,80zł = 11,20 zł
    • Klamry montażowe środkowe 35mm - 4szt x 2,90 = 11,60 zł (oba rodzaje razem z przesyłką 39,80 zł)
    • Czwórniki MC4 - 41 zł (komplet + i - wraz z transportem)
    • Złącza MC4 - 4,50 zł/kpl x 5kpl = 31,50 (z przesyłką)
    • Przewód LGY 6mm² czerwony 750V - 10mb x 3,75zł = 37,50 zł
    • Przewód LGY 6mm² czarny 750V - 10mb x 3,75zł = 37,50 zł
    • Rura elektroinstalacyjna odporna na UV (peszel) φ20mm - 9zł
    • Uchwyty samoprzylepne, opaski, drobnica - miałem z zapasów



    Razem daje to ~ 2410zł


    Cały system ma być docelowo połączony jak na schemacie poniżej;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Znów pojawia się pytanie, dlaczego tak? Nie chcę pozbawiać się całkowicie zasilania sieciowego jak również mieć możliwość doładowania akumulatorów w razie kiepskiej pogody czy jakiejś awarii (różnie bywa). Z drugiej strony nazbierało mi się trochę różnych gratów które chciałbym wykorzystać. Dlaczego tylko regulator MPPT a nie taki od razu z przetwornicą typu hybrydowego/off-grid? Przeglądając różne oferty i czytając opisy żaden z dostępnych nie spełnia moich wymagań. O ile trafiło się kilka które umożliwiały odpowiednie ustawienie priorytetów pracy (PV->BAT-Grid/Charge) i miały odpowiednią moc to już napięcie DC ich pracy wynoszące 12V z miejsca je dyskwalifikowało. Jak wiemy z prawa Ohma aby uzyskać tą samą moc przy niższym napięciu wymagany jest wyższy prąd. A wyższy prąd oznacza większe straty mocy, dodatkowo sprawy techniczne, grubsze przewody i złącza etc. co jest kłopotliwe (przynajmniej dla mnie "jednorękiego"). Sam regulator również zamierzałem budować własnoręcznie, zwłaszcza po przeczytaniu tego; https://www.instructables.com/DIY-1kW-MPPT-Solar-Charge-Controller/ co dało mi do myślenia. Miałbym jednak duże trudności z wykonaniem elementów indukcyjnych :-(, być może mając już "stanowisko testowe" coś spróbuję skonstruować.


    • Dobór akumulatorów (rodzaj i pojemność)

    Tu wybór również nie jest prosty niestety. Chyba najlepszym rozwiązaniem ze względu na trwałość oraz ilość cykli ładowanie/rozładowanie byłyby akumulatory zasadowe choć cenowo nie jest tak różowo :-(. Również akumulatory LiFePO4 świetnie by się nadawały na magazyn energii. Zwykłe (tradycyjne) akumulatory kwasowo-ołowiowe przy tego typu użytkowaniu szybko stracą wartość eksploatacyjną. Jako pewnego rodzaju alternatywę łączącą koszt oraz żywotność wybrałem akumulatory wykonane w technologii AGM. Szacuję że przeżyją w moim systemie około 3 do 5 lat.

    • Pojemność akumulatorów

    Oczywistą rzeczą jest to że im więcej energii zgromadzimy w akumulatorach tym dłużej będzie ona dostępna przy braku słońca/przerwach w dostawie energii z sieci. Zakładając maksymalny pobór na poziomie 500W daje to zapotrzebowanie 0,5kWh. Dwa akumulatory 12V/100Ah połączone szeregowo dadzą nam magazyn o pojemności;

    2x12V=24V

    24Vx100Ah=2400Wh=2,4kWh



    No i fajnie :D Uwzględniając straty da mi to gdzieś około 2h zasilania, jednak czasami może to być trochę za mało i dlatego celuję w 4,8kWh czyli bateria czterech akumulatorów 12V/100Ah w połączeniu szeregowo równoległym. Nowe akumulatory AGM 12V/100Ah można kupić już od około 500 zł co da koszt baterii ~2000 zł. Tymczasowo do testów użyję zwykłych akumulatorów ołowiowych 74Ah gdyż akurat mam takie dwa identyczne na stanie (kupione w czerwcu i użyte dwa trzy razy).

    • Idea działania

    Jak widać na schemacie blokowym, regulator MPPT "pilnuje" tylko i wyłącznie ładowania z paneli PV dla baterii 24V. W przypadku mniejszych paneli postanowiłem zamiast regulatora ładowania użyć w tej roli przetwornicy step-down z ustawionym napięciem wyjściowym na 14,5V i ograniczeniem prądowym na 7,5A. Rolę zasilacza buforowego/ładowarki pełni zasilacz do CCTV z ustawionym napięciem wyjściowym również na 14,5V. Aby zbędnie nie "pożerał" prądu jego załączeniem steruje moduł sterowania ładowarką który to jest cyfrowym komparatorem okienkowym z niezależnie programowanymi napięciami włączenia i wyłączenia ładowarki. W ten sam sposób rozwiązałem ładowanie z sieci baterii 24V, z zastosowaniem podobnego lecz o większej mocy zasilacza 24V/40A (napięcie ustawione na 28,8V). Do przetwarzania energii z 24V na 230VAC wpadł mi "szatański pomysł" do głowy, po co przy ładowaniu z sieci ponownie przetwarzać energię?
    Wszak to kolejne straty mocy! Większość przetwornic DC/AC (np. 24VDC->230VAC) i tak korzysta do zasilania falownika wyjściowego z napięcia DC więc co się stanie jeśli do zasilania falownika wykorzystamy wyprostowane napięcie sieciowe! Nic, normalnie będzie działał choć może wymagać jakiegoś napięcia pomocniczego. Wymaga to jednak pewnego logicznego sterowania aby napięcie wyjściowe było "non-stop". Poniżej uproszczony schemat oraz wykresy przedstawiające logikę działania;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Wymagane jest krótkie nałożenie się na siebie zasilania z sieci i przetwornicy aby uniknąć chwilowego zaniku podczas przełączania. Dodając po stronie sieciowej układ stabilizacji napięcia (zakładam że przetwornica taki ma) możemy otrzymać stabilne 230VAC na wyjściu falownika :D W sumie wyszedł układ prawie jak w zasilaczach UPS line-interactiv/on-line :D.


    • Nadwyżki energii

    No dobrze, a co zrobić w przypadku nadprodukcji? Zakładając sytuację że akumulatory są w pełni naładowane i nie ma żadnego poboru a słonko ładnie świeci? Szkoda marnować tą energię. Tu wpadłem na pomysł aby przy użyciu kolejnego komparatora (już trzeciego) przekierować prąd bezpośrednio z paneli do grzałki 24V/500W w bojlerze w domu. Tu jednak muszę przemyśleć sterowanie oraz sposób "podciągnięcia" 24V do domu. Wydawać by się mogło że 500W do bojlera to niewiele jednak na mały 50l wystarczy a wrzątku nie potrzebuję :D. Starczy ~40÷50°C :D.

    Praktycznie zostało poczekać na zamówiony regulator MPPT (który lada dzień do mnie dotrze) oraz połączyć wszystko razem. Tu niestety z "Małego PV" zrobił się dość rozbudowany system :D. Jakiś czas temu trafiła do mnie rozdzielnica przemysłowa o wymiarach 100x80x25cm do której idealnie wręcz zmieszczą się cztery akumulatory AGM 12V/100Ah oraz (mam nadzieję) całe sterowanie :D. Samą rozdzielnicę już zamontowałem na jednej ze ścian "warsztatu" a ponieważ trafiła do mnie wraz z wyposażeniem to część aparatów wykorzystałem do uzbrojenia od strony sieciowej. O szczegółach i problemach dowiecie się z drugiej części...

    Dużo słońca

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Has specialization in: kf, audio, elektronika truck, inne dziwne konstrukcje
    ArturAVS wrote 13813 posts with rating 2668, helped 1502 times. Live in city Grajewo. Been with us since 2005 year.
  • Tespol
  • #2
    airman
    Level 12  
    Pomysł przedni, wiadomo, troche niezależności podczas awarii sieci, ale...
    Jak dla mnie troche te schematy zagmatwane.

    Co do baterii to:
    Pamiętaj, że im większy magazyn energii (większa pojemność) tym wytrzyma dłużej (mniej pełnych cykli- więcej lat)
    Szeregowo połączone akumulatory 2x12v obowiązkowo z odpowiednim balanserem gdyż ich ładowanie bez nadzoru, doprowadzi do znacznie szybszej degradacji.

    co do paneli:

    Z tego co widze miejsce mocno podatne na zacienienie, w tym przypadku podłączyłbym je szeregowo aby uzyskać większe napięcie (zależy od sterownika ale np tracer spokojnie sobie z tym poradzi) a da ci to tyle, że jak już akumulatory będziesz miał naładowane to możesz sobie podłączyć bezpośrednio na zaciskach PV przetwornice mppt na 230v sterowaną przekaźnikiem, który zaś jest sterowany przez poziom naładowania baterii i z tego zasilać znacznie tańsze bufory z grzałką na 230v.
  • #3
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    airman wrote:
    Szeregowo połączone akumulatory 2x12v obowiązkowo z odpowiednim balanserem

    No zobacz a ja przez prawie 20 lat pracy w transporcie w żadnej ciężarówce balansera nie widziałem i prawidłowo konserwowane i zadbane zwykłe akumulatory wytrzymywały po 4-5 lat.
    airman wrote:
    podłączyć bezpośrednio na zaciskach PV przetwornice mppt na 230v i z tego zasilać znacznie tańsze bufory z grzałką na 230v

    Tylko po co? Prościej od razu podłączyć grzałkę na odpowiednie napięcie niż znów inwestować w przetwornicę i straty mocy na niej. Tym bardzie że grzanie wody ma być niejako przy okazji.
  • #4
    metalMANiu
    Level 19  
    ArturAVS wrote:
    Prościej od razu podłączyć grzałkę na odpowiednie napięcie niż znów inwestować w przetwornicę i straty mocy na niej

    Święte słowa.
  • #5
    adversus
    Level 32  
    A liczył kolega @ArturAVS opłacalność inwestycji ? Bo zastanawia mnie wg wyliczeń 2400 instalacja, ponad 2000 akumulatory dojdzie do tego jeszcze sprzęt w postaci sterowników, falowników i całej masy sprzętu którego kosztu tu na razie nie uwzględniamy. Stad moje pytanie o oszczędności w rachunkach na jakim poziome kolega założył ???
    Nie abym się czepiał ale interesują mnie założenia związane z opłacalnością takiej inwestycji i o jakich zyskach oszczędnościach energii możemy tu rozmawiać i czy możemy mówić o opłacalności tej inwestycji oraz "czasie zwrotu" w sensie po jakim czasie się to zamortyzuje (pamiętając że żywotność takich czy innych akumulatorów jest mino wszystko ograniczona).
  • #6
    krzbor
    Level 23  
    Ponieważ ten garaż to ważny dla Ciebie warsztat, to czy nie warto go ocieplić? Zimą jak zagrzejesz, to po ścianach chyba płynie woda. Niezależnie jakie masz ogrzewanie, ocieplenie zwykle się szybko zwraca.
  • #7
    SzymonHK
    Level 20  
    Inwestycja w Off-grid w znacznej części to wydatek jednorazowy, ceny prądu nie będą spadać to pewne, więc opłacalność dzisiaj inaczej wygląda niż za rok, dwa. Radość z DIY i poczucie niezależności bezcenne. Ciekaw jestem jakie będą uzyski paneli, różne panele na dwu kierunkach, sporo cienia nawet latem (przynajmniej tak to wygląda ze zdjęć). Kolego ArturAVS, prośba o niezakopywanie tematu i zamieszczanie danych eksploatacyjnych, brakuje takich informacji na forum.
    Co do balansowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych to nie trzeba nawet ciężarówki jako przykład, zwykła osobówka ma 6 cel w szeregu i bez balansera daje radę.

    MSZ
  • #8
    adversus
    Level 32  
    SzymonHK wrote:
    Inwestycja w Off-grid w znacznej części to wydatek jednorazowy


    No właśnie nie jednorazowa bo w tym przypadku mamy magazyn energii w postaci akumulatorów które mają ograniczoną żywotność a to jednak znacząca część inwestycji (im tańsze aku tym krócej pożyją - w sensie technologii wykonania akumulatora - AGM, Li-Ion, Li-Fe).
    Wiadomo że DIY sprawia mnóstwo frajdy, satysfakcja gwarantowana itd. Ale ciekawi mnie aspekt ekonomiczny, tzn ile w tym miejscu uda się wyprodukować energii i jaki jaki może być przybliżony zwrot inwestycji. Czy nie będzie to czasem sama sztuka dla sztuki.

    Dlatego zapytałem autora i dalej podtrzymuje pytanie jak on to szacował. Inna sprawa że materiał bardzo ceny jako rzeczywiste doświadczenie w tego typu materii. Sam zastanawiam się nad offgirdem bo mam kilka lokalizacji gdzie może mi z powodzeniem pracować, ale mam wielkie obawy nad sensem instalacji z racji właśnie czasu po jakim to mi się zamortyzuje.
  • Tespol
  • #9
    pawelr98
    Level 39  
    ArturAVS wrote:

    Tylko po co? Prościej od razu podłączyć grzałkę na odpowiednie napięcie niż znów inwestować w przetwornicę i straty mocy na niej. Tym bardzie że grzanie wody ma być niejako przy okazji.


    Przekroje przewodów i straty na nich to dobry powód by podnieść napięcie, jeśli mamy to ciągnąć daleko.

    Skoro i tak ma kolega przekształtnik na 325V DC, to można zastosować dwie grzałki 230V szeregowo na wyższą moc i będzie po kłopocie.
    Pociągnie się 1-1.5mm² zamiast ciągać przewody 6mm².
  • #10
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    adversus wrote:
    A liczył kolega @ArturAVS opłacalność inwestycji ?

    Jak najbardziej.
    adversus wrote:
    Bo zastanawia mnie wg wyliczeń 2400 instalacja, ponad 2000 akumulatory dojdzie do tego jeszcze sprzęt w postaci sterowników, falowników i całej masy sprzętu którego kosztu tu na razie nie uwzględniamy. Stad moje pytanie o oszczędności w rachunkach na jakim poziome kolega założył ???

    Zapomniałem napisać że różnych przydatnych gratów nazbierało mi się przez lata i chcę je właśnie wykorzystać. Różnego rodzaju przetwornice DC/AC itp. Co do falownika (jednego) to chodzi o stopień wyjściowy przetwornicy DC/AC czyli mostek H+sterowanie który takim falownikiem/przekształtnikiem właśnie jest (325VDC/230VAC). Opłacalność i zwrot inwestycji przy obecnych "galopujących" cenach energii elektrycznej szacuję na 4~5 lat. Za wrzesień w/g wskazań DDM15S zużyłem energii za około 100zł (tu przyjąłem najniższą stawkę 65gr/kWh). Choć z oczywistych względów miesięczne zużycie będzie się wahać to dla takiego oszczędność wynosi ~1200zł/rok więc nie uwzględniając kosztu zakupu akumulatorów zwrot w dwa lata. Do testów i uruchomienia jak już pisałem użyję dwóch akumulatorów Pb 12V/74Ah i dopiero wtedy będzie zakup AGM. Z samymi akumulatorami to dałem trochę ciała gdyż mogłem "przechwycić" w zeszłym roku kilka/kilkanaście sztuk AGM 155Ah/12V nowych a w cenie złomu. Ot miały lekkie uszkodzenia podczas transportu co było skutkiem zdarzenia drogowego. Podczas tego zdarzenia jedna z palet się przewróciła i niektóre trochę oberwały mechanicznie, elektrycznie sprawne. Niestety nie myślałem wtedy że będę budował swój system PV :-(.

    krzbor wrote:
    Ponieważ ten garaż to ważny dla Ciebie warsztat, to czy nie warto go ocieplić? Zimą jak zagrzejesz, to po ścianach chyba płynie woda. Niezależnie jakie masz ogrzewanie, ocieplenie zwykle się szybko zwraca.


    Widzisz, nie wspomniałem o tym ale część warsztatowa jest ocieplona 3cm styropianem :D Różnica jest wyczuwalna a po ścianach nic nie płynie, czasem skapnie mi za kołnierz z dachu :D. Podczas montażu ramy nośnej część ocieplenia musiałem zerwać i jeszcze nie było kiedy zrobić nowego.

    SzymonHK wrote:
    Inwestycja w Off-grid w znacznej części to wydatek jednorazowy, ceny prądu nie będą spadać to pewne, więc opłacalność dzisiaj inaczej wygląda niż za rok, dwa.

    Przy Off-grid dochodzi koszt eksploatacyjny czyli zużywające się akumulatory które co te ileś lat będą wymagały wymiany. Pozostaje mieć nadzieję że zostaną wynalezione nowego rodzaju akumulatory o większej trwałości oraz przystępnej cenie niż obecnie stosowane.


    pawelr98 wrote:
    Przekroje przewodów i straty na nich to dobry powód by podnieść napięcie, jeśli mamy to ciągnąć daleko.

    7-8m tak że przewody to nie problem tylko mechanicznie muszę to rozwiązać. Podwieszenie nie bardzo mi się podoba bo istniejące połączenie dom-warsztat (nie zasilanie) już kilkukrotnie było zerwane (spadające gałęzie z drzew czy dostawca opału dla sąsiadów ciężarówką). Najlepiej byłoby wkopać w ziemię ale tego nie dam rady fizycznie zrobić :-(.

    pawelr98 wrote:
    Skoro i tak ma kolega przekształtnik na 325V DC, to można zastosować dwie grzałki 230V szeregowo na wyższą moc i będzie po kłopocie


    Myślałem nad tym jednak mogłoby być kłopotliwe przełączanie DC przy takim napięciu i prądzie.
  • #11
    gimak
    Level 39  
    adversus wrote:
    Sam zastanawiam się nad offgirdem bo mam kilka lokalizacji gdzie może mi z powodzeniem pracować, ale mam wielkie obawy nad sensem instalacji z racji właśnie czasu po jakim to mi się zamortyzuje.

    Spotykam się bardzo często właśnie z takim pytaniem - a kiedy to się zamortyzuje, czy to się opłaca.
    Nie zawsze ten właśnie aspekt jest najważniejszy, bo może wygoda z takiego rozwiązania jest ważniejsza, niż to kiedy się zwróci.
    Ja też mam mała elektrownię PV w garażu do ładowania akumulatorów do oświetlenia garażu i w samochodzie. Tu nie brałem pod uwagę tego kiedy i czy się w ogóle to zwróci, tylko właśnie wygodę, mam oświetlenie garażu i nie muszę targać do domu akumulatora z samochodu, żeby go doładować.
    Opłacalność też z czasem może się zmienić. U mnie przez parę lat po zainstalowaniu paneli PV miałem nadmiar energii, szczególnie w zimie. W tym roku przed garażem postawiono blok mieszkalny skutecznie zasłaniający panele i skończył się nadmiar energii. Wystarcza ledwo na pokrycie strat wynikających z samoistnej utraty ładunku w akumulatorach.
  • #12
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 36  
    Gratuluję dociągnięcia projektu do szczęśliwego finału. Mam jednak wątpliwości czy przy takiej ilości drzew dookoła, panele będą produkować chociaż w połowie swoich możliwości.
    Kwestia opłacalności inwestycji wcale nie jest taka oczywista. Przy dzisiejszych cenach jest dyskusyjna. Wszyscy jednak wiemy, że ceny energii (nie tylko elektrycznej) będą rosły. Wtedy nawet off grid może być opłacalny.
    pawelr98 wrote:
    Skoro i tak ma kolega przekształtnik na 325V DC, to można zastosować dwie grzałki 230V szeregowo na wyższą moc i będzie po kłopocie.

    Odradzam. Zjawiska łączeniowe przy tym napięciu to nie przelewki.
  • #13
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    Gratuluję dociągnięcia projektu do szczęśliwego finału.

    Jeszcze dużo pracy z połączeniem wszystkiego razem, wczoraj dojechał regulator i jestem w trakcie montażu.
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    Mam jednak wątpliwości czy przy takiej ilości drzew dookoła, panele będą produkować chociaż w połowie swoich możliwości.

    Dokładnie "lustrowałem" otoczenie pod tym względem. Kilka gałęzi jest jeszcze do przycięcia ale tu bez podnośnika nie da rady niestety. Dopiero wiosną zorganizuję sprzęt i ludzi bo chciałbym poprawić od razu kilka moich anten które ucierpiały po ostatnich wichurach. Niestety ale taka lokalizacja mimo spokojnego miejsca i ciszy ma też swoje wady jakim są drzewa dla PV. Bezpośrednio nad garażem gałęzie powycinałem wcześniej a dopiero po zamontowaniu paneli i obserwowaniu w piękny słoneczny dzień okazało się że jeszcze kilka rzuca cień. Teraz co prawda liście już opadły ale na wiosnę koniecznie trzeba podciąć.
  • #15
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    khoam wrote:
    zainstalować w pobliżu specjalne lustra

    Pomysł niegłupi ale brak dostępnych lokalizacji. Podłączyłem regulator i niestety jeden tylko akumulator, drugi wypadł mi z ręki i pękła obudowa uderzając o posadzkę :-(. Zachmurzenie duże z przelotnymi opadami a produkcja ~20-30W jest :D.
  • #16
    adversus
    Level 32  
    gimak wrote:
    Spotykam się bardzo często właśnie z takim pytaniem - a kiedy to się zamortyzuje, czy to się opłaca.
    Nie zawsze ten właśnie aspekt jest najważniejszy, bo może wygoda z takiego rozwiązania jest ważniejsza, niż to kiedy się zwróci.
    Ja też mam mała elektrownię PV w garażu do ładowania akumulatorów do oświetlenia garażu i w samochodzie. Tu nie brałem pod uwagę tego kiedy i czy się w ogóle to zwróci, tylko właśnie wygodę, mam oświetlenie garażu i nie muszę targać do domu akumulatora z samochodu, żeby go doładować.


    Kolego, jeśli nie ma się prądu w garażu (podciągniętej instalacji 230V czy nawet siły) to offgird jak najbardziej masz rację że wtedy kosztu niejako się nie liczy. Ja mam kilka lokalizacji i myślę o PV ale w lokalizacjach mam możliwość pociągnięcia prądu dlatego dla mnie liczy się nie tylko opłacalność ale i wygoda. Bo nie powiesz mi że oświetlenie czy inne odbiorniki w prosty sposób zasilisz z aku, oczywiście są przetwornice, falowniki itd. Ale tez nie każde urządzenia nadają się do takiego zasilana (chodzi mi o to że przy PV w takim przypadku trzeba mimo wszystko kombinować).

    Niestety obawiam się że z 3 paneli nie da się osiągnąć takiej produkcji energii by zaspokoić potrzeby takiego warsztatu. Dlatego dopytuje o czas zwrotu, czy wato itd. Jestem jak najbardziej za taki rozwiązaniami żeby nie było (zwrot inwestycji w 3-4 lata jest bardzo interesujący bo to się kalkuluje) ale podchodzę na chłodno z umiarkowanym optymizmem bo uważam że zawsze trzeba takie projekty skalkulować. DiY to DIY i to się chwali, ale zrobienia sztuka dla sztuki już nie bardzo.

    Ile godzin dziennie spędza kolega @ArturAVS w warsztacie (przyjmijmy jakąś tam średnią bym mógł sobie to skalkulować). Rozumiem że wtedy możemy przyjąć szacunkowe zużycie energii podane przez kolegę na początku tematu?
    Ewentualnie ile miesięcznie licznik zamontowany na warsztat wskazał zużytej energii w kWh ?
  • #17
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Średnio 6-8 godzin dziennie choć bywają dni że nawet nie zaglądam bo zależy to od mojego samopoczucia.
  • #18
    adversus
    Level 32  
    A więc przeliczając podane dane przez kolegę @ArturAVS zużycie energii na poziomie przyjmując: 300W i 8 godzin zużycia kalkulatory energii z internetu wg taryfy G11 podają kwoty miesięczne na poziomie 45-48 pln, a rocznie daje to kwotę na poziomie (zawyżam) 600 pln. Co dla szacunkowej wyceny inwestycji (bez liczenia tego co twórca ma w szufladzie) akumulatory ok 2000, konstrukcje, panele i inne z zestawienia ok 2400, do tego jeszcze falownik, przetwornica czy inne urządzenia szacowane na poziomie ok 2000 da powiedzmy około 6000. Przy zysku 50 miesięcznie da to zwrot na poziomie 12 lat (ale w tym czasie zmienimy akumulatory 2-3 razy i nie liczę kosztów naprawy awarii bo może a nie musi nastąpić). Oczywiście tu teoretyczny nadmiar energii będzie szedł na CWU co też da oszczędności (nie wiem na jakim poziomie nie ma jak tego policzyć a i nie wiem tak naprawdę jaka w rzeczywistości będzie produkcja z zainstalowanego zestawu. Tyle że magazyn energii liczony z 2 akumulatorów AGM 100Ah 12V ma 2400Wh a średnio liczone zapotrzebowanie jest na tym samym poziomie 300W razy 8 godzin też daje 2400Wh czyli wychodzą pełne cykle co skraca żywotność takiego magazynu energii a do tego pojawia sie pytanie czy zestaw paneli będzie w stanie ładować magazyn energii do 100%. Wszystko wychodzi na styk co w rzeczywistości może powodować niedoładowanie aku lub ładowanie ich z sieci czyli dodatkowe koszty.

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe

    Dlatego staram się policzyć czy to opłacalne. Dla mnie nie. Oczywiście doświadczenie z budowy takiego systemu, wiedza praktyczna z pomiarów i danych zdobytych w czasie budowy i pracy są bezcenne. I tu w 100% jestem za. Ale finansowo mi się to nie skleja wcale. Jeśli by sie amortyzował taki system w 4-5 lat to super sprawa i gra warta świeczki, ale 12 lat i więcej, jednak wolę wygodę na teraz (bo ja akurat mam alternatywę, proszę pamiętać że w przypadku gdzie nie ma innego źródła zasilania to zupełnie zmienia obraz sytuacji), ewentualnie poczekać na rozwój technologii i liczyć że to stanieje i w przyszłości będzie bardziej opłacalne.

    Ale trzymam kciuki za powodzenie projektu i będę się bacznie przyglądał bo temat jest na czasie. Powodzenia !!!
  • #19
    Jarzabek666
    Level 35  
    adversus wrote:
    A więc przeliczając podane dane przez kolegę @ArturAVS zużycie energii na poziomie przyjmując: 300W i 8 godzin zużycia kalkulatory energii z internetu wg taryfy G11 podają kwoty miesięczne na poziomie 45-48 pln, a rocznie daje to kwotę na poziomie (zawyżam) 600 pln.



    Wszystko fajnie ale twoje obliczenia nie wliczają opłat stałych, a tylko za zużycie KWh. Wiec dorzuć jeszcze ponad 200zł rocznie..
  • #20
    adversus
    Level 32  
    Jarzabek666 wrote:
    Wszystko fajnie ale twoje obliczenia nie wliczają opłat stałych, a tylko za zużycie KWh. Wiec dorzuć jeszcze ponad 200zł rocznie..


    Nawet gdyby do i tak się nie bilansuje. Zamiast 12 lat będzie się zwracać 8 lat. A to i tak przynajmniej dodatkowo 1 wymiana akumulatorów w banku energii więc dodatkowe 2000 pln dojdzie a i tak nadal cały czas pojawiają się wątpliwości jaki poziom produkcji z tej instalacji będzie w tej lokalizacji pod drzewem.

    Proszę nie odbierać moich wyliczeń jako negowanie sensu czy opłacalności projektu, bo traktuje to jako DIY a wtedy nie zawsze patrzymy na opłacalność. Ale "głośno" się zastanawiam czy autor nie podszedł zbyt optymistycznie i przeszacował/nie doszacował czasu zwrotu projektu.
  • #21
    rezydent1
    Level 13  
    Zadam takie pytanie. A co będzie jak całkowity koszt 1kW/h pod koniec przyszłego roku będzie oscylował na poziomie 2PLN?
    Do tego możliwe wyłączenia energii, jak za komuny. To bardzo możliwy scenariusz.
    Do autora - zastanowiłbym się nad zakupem używanych zasadówek ( cena do 30% wartości początkowej). Po regeneracji dają średnio 70% pojemności znamionowej. Trzeba pamiętać, że zimą z PV to raczej nie wiele się wyciągnie, góra 8% realnie zainstalowanej mocy.
  • #22
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    adversus wrote:
    dodatkowe 2000 pln dojdzie

    Źle liczysz. 2000 byłoby za 4 AGM (500zł/szt) ale to nie jest jeszcze takie pewne.
    adversus wrote:
    pojawiają się wątpliwości jaki poziom produkcji z tej instalacji będzie w tej lokalizacji pod drzewem.

    Dlatego chciałem przed pierwszym śniegiem mieć już zamontowane panele i przeprowadzić pierwsze testy, od tego zależy dalszy bieg wydarzeń.
    adversus wrote:
    Proszę nie odbierać moich wyliczeń jako negowanie sensu czy opłacalności projektu, bo traktuje to jako DIY a wtedy nie zawsze patrzymy na opłacalność. Ale "głośno" się zastanawiam czy autor nie podszedł zbyt optymistycznie i przeszacował/nie doszacował czasu zwrotu projektu.

    Dobrze mówisz niestety ale ja z natury jestem sceptykiem a nie "huuuraa optymistą" i dopóki czegoś nie zmierzę, zważę, zbadam osobiście to nie popadam w zbytni optymizm :D Regulator który dziś podłączyłem rejestruje dwumiesięczne parametry i co najmniej po takim czasie będę mógł oszacować rzeczywistą produkcję. Jak pisałem w #15 jeden z akumulatorów mi się dość mocno uszkodził i będę musiał do testów znaleźć drugi bo przetwornice mam wszystkie na 24V (stosowane w ciężarówkach).
  • #23
    adversus
    Level 32  
    ArturAVS wrote:
    Dobrze mówisz niestety ale ja z natury jestem sceptykiem a nie "huuuraa optymistą" i dopóki czegoś nie zmierzę, zważę, zbadam osobiście to nie popadam w zbytni optymizm


    Dokładnie tak oraz wg powiedzenia że pesymista to dobrze poinformowany optymista. Na razie czekam na ciąg dalszy bo temat jest bardzo ciekawy. Wyniki końcowe pokażą jak to jest z opłacalnością i zwrotem inwestycji (jako DIY nie liczymy pracy włożonej w projekt - a wiadomo że to ko też nadal jest koszt).
  • #24
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    adversus wrote:
    jako DIY nie liczymy pracy włożonej

    Widzisz ja każde zajęcie traktuję jako swego rodzaju rehabilitację po dość dużym udarze mózgu. Zajmując się w zasadzie całe życie elektroniką i elektrotechniką oraz różnymi mechanicznymi sprawami nie jest tak prosto nagle zrezygnować z tego co kochasz i lubisz robić. Nagle robisz się po prostu ułomny i w wielu sprawach sam nie dajesz rady. Jak neurolog mi powiedziała "O elektronice może Pan zapomnieć" to nie usiadłem i płakałem tylko ze sparaliżowaną jedną stroną ciała zacząłem na nowo uczyć się lutować czy robić inne podstawowe rzeczy jedną sprawną ręką. Ciężko jest mi podnieść większy ciężar czy polutować elementy THT ale powoli, bardzo powoli się to poprawia. A ponieważ mam teraz dużo czasu więc chcę zbudować coś dla siebie, "szyte na miarę" i w granicach moich możliwości finansowych a przy okazji podzielić się efektami swoich prac z innymi.
  • #25
    adversus
    Level 32  
    Trzymamy wszyscy kciuki :) Wracaj do formy !!!!
  • #26
    pawelr98
    Level 39  
    ArturAVS wrote:

    Myślałem nad tym jednak mogłoby być kłopotliwe przełączanie DC przy takim napięciu i prądzie.

    Chyba że podejdziemy do problemu "kreatywnie".

    Przełączanie DC jest problemem przede wszystkim dla elementów elektromechanicznych czyli przekaźników i styczników, ze względu na łuk który trudno jest wygasić.

    Czyli są dwa rozwiązania:
    -przełączanie półprzewodnikowe
    -kluczowanie 325V DC PWM na około 70% przy niskiej częstotliwości (odpadają zakłócenia i straty komutacyjne), są przerwy w dostarczaniu prądu a więc łuk gaśnie bez takich problemów, mamy też 230V RMS i grzałka może być jedna
  • #27
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    pawelr98 wrote:
    Chyba że podejdziemy do problemu "kreatywnie".

    Brałem pod uwagę połączenie zwykłego przekaźnika z modulatorem PWM. Działać by to miało następująco.
    Załączenie;
    PWM=0%
    przekaźnik się załącza
    PWM płynnie zwiększa się do 100%

    Wyłączenie;
    PWM=100% i zmniejsza się do 0
    wyłączenie przekaźnika

    Załączanie i rozłączanie przekaźnika następowałoby "beznapięciowo", a ewentualna generacja zakłóceń byłaby bardzo krótka (czas narastania/opadania wypełnienia PWM). Zastanawia mnie jak DC wpływało by na typowy kabel przeznaczony dla AC np. 3x2,5mm.
  • #29
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    W energetyce zawodowej puszczają 220V DC kablem YKY

    Wiem jednak wolę zdobyć dokładniejsze informacje. Pozostanie mi uruchomić jedną z przetwornic i sprawdzić organoleptycznie :D Od wczorajszego podłączenia regulatora trochę się energii wyprodukowało;

    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Aktualne parametry;


    Moje małe PV Off-Grid. Część 1, założenia projektowe


    Zachmurzenie duże i spodziewane opady :-(, regulator chyba jeszcze nie złapał MPP. Trzeba czekać na słońce. W roli obciążenia tymczasowo podłączyłem oświetlenie zewnętrzne.