Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

ArturAVS 10 Nov 2021 10:19 6111 74
Tespol
  • Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392
    Dlaczego falownik? Dla większości nazwa "falownik" kojarzy się z urządzeniami które przetwarzają prąd stały na prąd zmienny/przemienny i nazwanie prostego układu falownikiem mogłoby zostać uznane za nadużycie :D Oczywiście istnieje wiele różnych rodzajów falowników stosowanych np. w technice napędów (sterowanie silnikami AC) czy to w np. fotowoltaice nazywanych inwerterami (choć z praktycznego punktu widzenia nic z inwerterem wspólnego nie mają). Nazewnictwo jest czasami mylne bo np. inwerter solarny dla mnie przynajmniej kojarzy się z urządzeniem "odwracającym" lub bramką logiczną NOT czy też funkcją :D. Nie mniej prezentowany gadżet jest sprzedawany jako inwerter/falownik i pozostając przy tym nazewnictwie go zaprezentuję. Ten konkretny moduł w zasadzie jest falownikiem gdyż z prądu stałego "robi" prąd zmienny. Przyjrzyjmy się zatem konstrukcji tego modułu. Budowa jest bardzo prosta żeby nie powiedzieć prostacka :D. Jeden specjalizowany układ scalony, przekaźnik, dwa tranzystory mocy oraz garstka elementów RC.


    Wymiary to 80x65mm a wysokość to około 32mm;
    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392



    Aby poznać szczegóły budowy poświęciłem trochę czasu i narysowałem schemat;



    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Zastosowanie specjalizowanego drivera/generatora IR2153 uprościło układ w zasadzie do granic możliwości;



    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392



    IR2153 dedykowany jest do stosowania w przetwornicach tzw. pół-mostkowych (ang. Half-bridge) i pracuje ze stałym wypełnieniem wynoszącym 50%. Poniżej typowe połączenie;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Schemat wewnętrzny jest bardzo prosty;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Pewnego wyjaśnienia wymagają bloki opisane "Dead Time", mają one za zadanie wprowadzić krótkie opóźnienie między załączeniami tranzystorów wyjściowych tak aby nigdy nie nastąpiła sytuacja że oba są wysterowane jednocześnie. W typowym układzie połączeń spowodowałoby to po prostu zwarcie. Lepiej wyjaśni to wykres;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    HO i LO to wyjścia driverów bramek a td to właśnie "Dead Time" czyli czas martwy. IR 2153 poprzez rezystory R2 i R4 (22Ω) steruje bramkami tranzystorów wyjściowych, te tranzystory to STP75NF75;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Użyty przekaźnik pełni funkcję zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem zasilania i jest to wersja przeznaczona do zastosowań motoryzacyjnych;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Sprawdźmy zatem w praktyce jak nasz "falownik" działa, do tego będzie potrzebny dowolny transformator sieciowy z symetrycznym uzwojeniem wtórnym o napięciu około 2x12V i mocy nie przekraczającej 300W (według zaleceń sprzedawcy). No cóż, ciężki temat u mnie :-(. Znalazłem w "przydasiach" transformator sieciowy TS40/87 pochodzący z decka kasetowego "Finezja", ma on co prawda uzwojenie około 2x7,5÷8V jednak krótki test powinien przeżyć :D. Na początek oscyloskop i podejrzymy przebiegi na bramkach.




    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Fmin;





    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Fmax






    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Oraz powiększony fragment pokazujący "Dead Time";





    Widać że najniższa możliwa do ustawienia częstotliwość to około 113Hz, czyżby ktoś "się machnął" przy obliczaniu wartości elementów RC generatora IR2153? Podłączam transformator i dla bezpieczeństwa zaczynam od 9V (bez obciążenia), przekaźnik jest co prawda na 12V ale w wersji automotive co sugeruje dość szeroki zakres napięć pracy. I, i nic! Działa wbudowane w IR2153 zabezpieczenie podnapięciowe blokujące pracę układu. Ryzyko zawodowe, 12V i ograniczenie ustawione na 5A;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Po krótkiej chwili nic nie wybuchło to mierzę napięcie wyjściowe (mój multimetr mierzy RMS do 6kHz);


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    No dobrze, dajmy zatem obciążenie. W tej roli wystąpiła tradycyjna żarówka 230V 40W z gwintem E14 której moc pokrywała się z mocą transformatora (40VA). Zasilanie;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Oraz napięcie na wyjściu;




    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Hhhmmm... Wygląda zachęcająco, sprawdźmy zatem jak wygląda przebieg napięcia na wyjściu;



    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Napięcie zgadza się ze wskazaniami woltomierza a całkiem przyzwoity (:D) prostokąt daje do myślenia.



    Po kilkunastu minutach pracy pod obciążeniem uzwojenie wtórne (w tym przypadku pracujące jako pierwotne) zrobiło się dość mocno ciepłe (dotykając ręką to tak ze 45°C) a rdzeń minimalnie podniósł temperaturę. Pomyślałem że wysoka temperatura to efekt połączenia zawyżonej częstotliwości (~113Hz) oraz przesadzenia z napięciem dla transformatora. Na początek korekta częstotliwości, od strony druku dolutowałem równolegle do kondensatora 220nF dodatkowy 100nF/50V SMD 1206;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Po tym "zabiegu" częstotliwość spadła do około 75Hz, dołożyłem kolejny 100nF i otrzymałem około 50Hz;




    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392

    Przebieg między drenami tranzystorów





    Pobór prądu z zasilacza niewiele się zmienił, bez obciążenia nawet wzrósł;
    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392




    Pod obciążeniem bez zmian;
    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392






    Napięcie wyjściowe bez obciążenia spadło do około 250VAC;
    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392





    Pod obciążeniem bez większych zmian;
    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392



    Po przerysowaniu schematu pierwsze co przyszło mi na myśl to wykorzystanie "falownika" do podniesienia częstotliwości sieci dla urządzeń potrzebujących 60Hz. Wiele tematów pojawia się na forum odnośnie takiego czegoś do zasilania np. zegarów z USA gdzie po podłączeniu "u nas" owe chronometry się późnią. Prawdę mówiąc nie wiem jak zachowałby się silnik synchroniczny (w zegarze analogowym) przy zasilaniu prostokątem :D. Z drugiej strony czasem taka prosta przetwornica z wykorzystaniem "falownika" oraz zbędnego transformatora może się przydać.



    Pamiętajcie że praca z napięciami sieciowymi (115/230VAC) jest skrajnie niebezpieczna!

    Należy zachować ostrożność i zadbać o bezpieczeństwo!

    Z prądem elektrycznym żartów nie ma!

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Has specialization in: kf, audio, elektronika truck, inne dziwne konstrukcje
    ArturAVS wrote 13809 posts with rating 2668, helped 1502 times. Live in city Grajewo. Been with us since 2005 year.
  • Tespol
  • #2
    spec220
    Level 21  
    Witam.
    Zrobiłem kiedyś komuś coś podobnego z podobnie płaskim przebiegiem. Heh efekt był taki, że licha na tym była sprawność, zwłaszcza jak do wyjścia trafo podłączy się jeszcze silnik indukcyjny...
    No nic facet nie do końca był zadowolony, bo szybko wysysało mu aku, no ale ważne że na potrzebę chwili urządzenie jakoś działało. Później kupił UPS-a z normalnie generowaną sinusoidą na filtrze wyjściowym LC.

    Będąc już w temacie potrzebuję falownika 3F do zasilenia mieszkania z agregatu prądotwórczego 3F. I zastanawiam się, czy jest sens konstruowania czegoś takiego, czy może kupić jakiś używany?
  • #3
    edeserw
    Level 12  
    spec220 wrote:
    Witam.

    Będąc już w temacie potrzebuję falownika 3F do zasilenia mieszkania z agregatu prądotwórczego 3F. I zastanawiam się, czy jest sens konstruowania czegoś takiego, czy może kupić jakiś używany?


    Nie bardzo rozumiem potrzebę stosowania falownika 3F do agregatu prądotwórczego 3F?
    Pozdrawiam
  • #4
    spec220
    Level 21  
    edeserw wrote:
    Nie bardzo rozumiem potrzebę stosowania falownika 3F do agregatu prądotwórczego 3F?
    Pozdrawiam

    Duża asymetria napięcia przy niesymetrycznym obciążeniu...
    Ponadto falownik pozwala wycisnąć więcej mocy z jednej fazy jednocześnie symetrycznie obciążając agregat w trzech fazach.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Uwaliłem sobie kuchenkę indukcyjną. Całe szczęście poleciały tylko warystory i mostek prostowniczy.
  • Tespol
  • #5
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Na asymetrię obciążenia falownik Ci nie pomoże choć fakt że przy zasilaniu z agregatu równo go obciąży. Zauważ że przy użyciu falownika nie masz dostępu do punktu neutralnego na wyjściu co będzie problemem przy zasilaniu urządzeń jednofazowych.
  • #6
    spec220
    Level 21  
    ArturAVS wrote:
    Na asymetrię obciążenia falownik Ci nie pomoże choć fakt że przy zasilaniu z agregatu równo go obciąży

    Strzał w 10 właśnie o to się rozchodzi aby agregat był równo obciążony na 3F... Stamą stabilność przebiegu na wyjściu będzie stabilizować elektronika nawet przy niesymetrycznym obciążeniu.

    ArturAVS wrote:
    Zauważ że przy użyciu falownika nie masz dostępu do punktu neutralnego na wyjściu co będzie problemem przy zasilaniu urządzeń jednofazowych.

    Dlatego zastanawiam się nad budową falownika właśnie z punktem neutralnym, chodź wiem że takowe rozwiązania istnieją już na rynku, tylko są mało powszechne. Rozchodzi się generalnie o opłacalność budowy takiej przetwornicy.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Ciekawe jak jest z falownikami przemysłowymi... (nie rozbierałem) Być może w niektórych egzemplarzach punkt neutralny można wyprowadzić z pojemności filtrującej za mostkiem.
  • #7
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Jedyne sensowne wyjście to chyba transformator na wyjściu falownika. Pierwotne w trójkąt a wtórne w gwiazdę. Wtedy masz punkt neutralny dla 1f choć asymetrii to nie zlikwiduje no i transformator 3f konieczny.
  • #8
    spec220
    Level 21  
    Na wyjściu falownika asymetria obciążenia będzie bez znaczenia. Ważne ażeby agregat był symetrycznie obciążony... Z agregatami mam już trochę doświadczenia, bo konstruowałem regulator wzbudzenia własnej konstrukcji... Wtedy jeszcze nie wiedziałem czemu mam taką asymetrię... Tzn. wiedziałem że owa wystąpi, bo wynika to z praw fizyki, jednak nie wiedziałem jak to jest z tymi agregatami ze sklepu... Jak oni rozwiali problem asymetrii przy niesymetrycznym obciążeniu... Jak się okazało wcale nie rozwiązali. Powiem więcej nawet nie zastosowali zabezpieczenia od tego zjawiska, co skutkuje nawet uszkodzeniem generatora w agregacie (przebicie izolacji uzw. stojana czy też twornika.) Jedyne zabezpieczenie jakim zastawił się producent, to instrukcja obsługi w której wspomniano o symetrycznym obciążeniu. (odchyłka podana w %) i tyle.

    Co do trafa to myślałem na takim rozwiązaniem. Heh przy mocy 7,5KVA, to będzie kawał skurczybyka, do tego jeszcze falownik... Nie no trzeba to rozwiązać bez trafo, chodź wiem, że na transformatorze mógłbym podnieść spadek napięcia. Falownik zasilany bezpośrednio z agregatu nie wydoli stabilnego przebiegu 400VAC (przy obciążeniu spłaszczy delikatnie sinusa, albo proporcjonalnie obniży jego wartość maksymalną) no chyba że podniosę delikatnie napięcie na regulatorze agregatu do 450 max 500VAC. :)
  • #9
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    spec220 wrote:
    Być może w niektórych egzemplarzach punkt neutralny można wyprowadzić z pojemności filtrującej za mostkiem.

    Nic to nie da i nie będzie to punkt neutralny. Narysuj sobie mostek H dla trzech faz...
  • #10
    spec220
    Level 21  
    Niektóre falowniki (te starsze) mogły mieć szeregowe kondensatory za mostkiem prostowniczym, ponieważ dało się podłączyć do nich N sieci. Ale dokładnie nie powiem, bo tego nie rozbierałem. Szeregowe kondensatory wtedy mogli stosować ze względu na niższe nap. pracy a co za tym idzie gabaryty. Falowniki też były płaskie.
    Albo przewód N był wykorzystywany jedynie do uziemiania obudowy urządzeń które pracowały w sieci TT.
  • #11
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    N w zasilaniu falowników nie jest do niczego potrzebny choć mógł być używany do zasilania sterowania podobnie jak w tym falowniku.
  • #12
    spec220
    Level 21  
    Nie zaprzeczam, chociaż ten przewód N był niezłej średnicy, ale kiedyś kładli to co mieli, albo dawali takie przekroje ze względu na uziemianie/ ekranowanie.
    W każdym razie będę musiał z tym agregatem problem rozwiązać. Nie śpieszę się z tym, bo mam UPS-a w SZR, no ale skoro jest możliwość podłączenia 2 podstawowego źródła zasilania, to szkoda tego nie wykorzystać...
    No nie wiem, w sumie można by taki punkt N w falowniku zrobić przerabiając filtrację...
  • #13
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    A może połączona w gwiazdę bateria kondensatorów? I ze środka gwiazdy N? Już mi z głowy wyleciało a takie rzeczy ponad 30lat temu w technikum liczyliśmy.
  • #14
    spec220
    Level 21  
    No na wyjściu stanowczo odpada... Ogromne straty bierne na jałowo przy tak dużej baterii.
    Natomiast na mostku mocy nie zadziała.

    Osobiście myślałem o takim wyprowadzeniu przewodu N z falownika....
    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392
  • #15
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Masz strasznie nieczytelny sposób rysowania schematów :-( Jak dobrze rozumiem chodzi Ci o taki układ;

    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Tak myślę że teoretycznie powinno zadziałać, ciekawe tylko jak elektronika falownika na to zareaguje?
  • #16
    spec220
    Level 21  
    Styl rysowania schematów mam starodawny, bo sam jestem starej daty hehe
    Dokładnie o to mi chodziło, z tym że nie rysowałem końcówki mocy, bo po co? Rozchodziło się o samo wyprowadzenie przewodu N

    Co do elektroniki falownika, to jakie ma tu znaczenie punkt odniesienia obciążenia? Falownik po prostu ma kontrolować wartość amplitudy napięcia, oraz przesunięcie fazowe na wyjściu o kąt 120 stopni.
    Jedyny błąd jaki może krzyknąć, to zabezpieczenie od asymetrii obciążenia. (w silnikach 3F jest bardzo istotne) W dobrych falownikach powinna być możliwość wyłączenia tej opcji. Pozostaje tylko ustawić zabezpieczenie przeciążeniowe, zwarciowe no i częstotliwość 50Hz. tyle. A reszta innych bajerów może być domyślna, bądź całkiem wyłączona.
  • #17
    TechEkspert
    Editor
    Prosta konstrukcja i sprytny sposób na zabezpieczenie przed odwrotną polaryzacją zasilania.
    Na miniaturze zdjęcia zastanawiałem się do czego wykorzystany został przekaźnik. Kiedyś opisałem ten sposób wśród innych sposobów zabezpieczania przed odwrotną polaryzacją zasilania jednak na sposób z przekaźnikiem natrafiałem dość rzadko.

    Jedyny problem, który może wystąpić (w sumie warto to sprawdzić) to przy zasilaniu z takiego urządzenia zasilacza impulsowego,
    na kondensatorze za prostownikiem na wejściu napięcie może wzrosnąć powyżej wartości ~315V typowej dla wyprostowanego sinusoidalnego napięcia sieciowego. Podobny efekt uchwycony na fragmencie filmu poniżej:

  • #18
    spec220
    Level 21  
    Też posiadam UPS-a 2KW w piwnicy z tym że firmy VOLT, i działa podobnie. Przy zasilaniu z sieci, ma kilka przerzutek odczepów na uzwojeniu pierwotnym transformatora, który jednocześnie służy do układu ładowania baterii. odczepy są przełączane automatycznie na przekaźnikach w zależności od nap. sieci. Natomiast po znacznym spadku zasilania UPS przechodzi na pracę z baterii. U mnie trzyma równo 230VAC sinus może nie pierwszej jakości, ale wystarcza.
  • #19
    Janusz_kk
    Level 32  
    spec220 wrote:
    Dlatego zastanawiam się nad budową falownika właśnie z punktem neutralnym, chodź wiem że takowe rozwiązania istnieją już na rynku, tylko są mało powszechne. Rozchodzi się generalnie o opłacalność budowy takiej przetwornicy.

    Potrzebujesz 3 fazy?
  • #20
    spec220
    Level 21  
    Janusz_kk wrote:
    Potrzebujesz 3 fazy?

    I tak i nie. Teoretycznie 1 fazę awaryjnie mam z UPS-a, a praktycznie w rozdzielnicy jest zastosowany system nadzorujący zasilanie. Bez 3 faz nie wejdzie stycznik główny (trzeba przełączać na bypass). No i agregat mam 3F a nie 1F.
    Instalacja została tak zaprojektowana aby na pracy z agregatu zapewniała pełen komfort.
  • #21
    User removed account
    Level 1  
  • #22
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    wesolyyyy wrote:
    Inwerter, w oryginalne inverter, to po angielsku falownik

    Zasadnicze znaczenie ma tu to co wytłuściłem :D Wkurza mnie takie mieszanie nazewnictwa skoro coś/urządzenie ma odpowiednik nazwy w języku polskim. Konstrukcję przetwornic DC/AC znam. @spec220 niedługo będę budował falownik do mojego PV a mam w "przydasiach" cały stopień końcowy z falownika Fuji;


    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Który ma ciekawe parametry;

    Falownik 12V 300W 50Hz, JY1392


    Wykorzystywać będę tylko dwie z trzech gałęzi mostka H ale trzy fazy nie są mi potrzebne. Moduł ma własną przetwornicę zapewniającą zasilanie (+5 i +12V) co pozwoli podłączyć tylko logikę sterującą. Tu pewnie użyję gotowy moduł EGS002 ze sterowaniem SPWM.
  • #23
    TechEkspert
    Editor
    Być może przydałby się krótki materiał porządkujący tematykę i nazewnictwo:
    -falownik
    -inverter
    -przemiennik częstotliwości
    -sinusoida i sinusoida aproksymowana
    -on-grid vs off-grid, czym różni się przetwornica PV do pracy tylko z siecią energetyczną i taka, która może zasilać odbiory samodzielnie

    Szczególnie ten ostatni temat chciałbym głębiej poznać,
    gdyż konstrukcje PV, które synchronizują się z siecią i mogą pracować tylko podczas obecności zasilania sieciowego,
    działają inaczej niż urządzenia, które na wyjściu mają falownik, który podobnie jak UPS może zasilać urządzenia w trybie off grid.
  • #25
    TechEkspert
    Editor
    Tak :) szczególnie, że nie do końca rozumiem jak działają przetwornice PV on-grid, które synchronizują się z siecią i nie mogą pracować bez obecności napięcia w sieci energetycznej. One mają uproszczoną konstrukcje i tak jakby wykrywały szczyt sinusa i w oknie czasowym przed i po szczycie wysyłają impuls o odpowiedniej polaryzacji - a sieć robi za filtr... Więc fizycznie taka konstrukcja nie może pracować off-grid.
  • #26
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    TechEkspert wrote:
    nie do końca rozumiem jak działają przetwornice PV on-grid

    Zgłębię temat bo o ile od strony teoretycznej rozumiem zasadę to ciekawi mnie strona sprzętowa.
  • #27
    satanistik
    Level 27  
    Co do falownika 3f chyba trzeba by robić 3 przetwornice 230v i połączyć je na wtórnym, przy zachowaniu synchronizacji i separacji powinno być ok.
  • #28
    Janusz_kk
    Level 32  
    TechEkspert wrote:
    że nie do końca rozumiem jak działają przetwornice PV on-grid, które synchronizują się z siecią i nie mogą pracować bez obecności napięcia w sieci energetycznej. One mają uproszczoną konstrukcje i tak jakby wykrywały szczyt sinusa i w oknie czasowym przed i po szczycie wysyłają impuls o odpowiedniej polaryzacji - a sieć robi za filtr...

    Wcale nie uproszczoną, to jest pełna przetwornica która może pracować sama, ale ze wzgledów bezpieczeństwa ograniczono ją w ten sposób. A metody wykrywania sieci są bardzo wyrafinowane i jest ich chyba ze 6, zabezpieczenie jest takie że jeśli dwie nie wykryją to falownik się wyłącza.

    spec220 wrote:
    I tak i nie. Teoretycznie 1 fazę awaryjnie mam z UPS-a, a praktycznie w rozdzielnicy jest zastosowany system nadzorujący zasilanie. Bez 3 faz nie wejdzie stycznik główny (trzeba przełączać na bypass). No i agregat mam 3F a nie 1F.

    No ale prościej jest zrobić 1F niż 3F, Robisz odpowiednio większej mocy i podłączasz do instalacji przez stycznik który zwiera ci wszystkie odbiory z 3F na 1F.

    spec220 wrote:

    No i agregat mam 3F a nie 1F.

    To jest bez znaczenia, i tak musisz wszystkie fazy dać na mostek diodowy 3F i kondesatory. Tutaj samo ci się wyrówna na 3F generatora :)
    Jedyną zaletą 3F masz to że możesz dać mniejsze kondensatory bo będziesz miał mniejsze tętnienia 300Hz zamiast 100Hz.
  • #29
    TechEkspert
    Editor
    Janusz_kk wrote:
    TechEkspert wrote:
    że nie do końca rozumiem jak działają przetwornice PV on-grid, które synchronizują się z siecią i nie mogą pracować bez obecności napięcia w sieci energetycznej. One mają uproszczoną konstrukcje i tak jakby wykrywały szczyt sinusa i w oknie czasowym przed i po szczycie wysyłają impuls o odpowiedniej polaryzacji - a sieć robi za filtr...

    Wcale nie uproszczoną, to jest pełna przetwornica która może pracować sama, ale ze wzgledów bezpieczeństwa ograniczono ją w ten sposób. A metody wykrywania sieci są bardzo wyrafinowane i jest ich chyba ze 6, zabezpieczenie jest takie że jeśli dwie nie wykryją to falownik się wyłącza.


    OK, tylko, że stosowane są rozwiązania, które po synchronizacji nie generują sinusa na wyjściu tylko "szpilkę" o zmiennej polaryzacji w okolicach szczytu napięcia sinusa sieci. I jest to rodzaj uproszczenia.
  • #30
    jack63
    Level 43  
    ArturAVS wrote:
    Wiele tematów pojawia się na forum odnośnie takiego czegoś do zasilania np. zegarów z USA gdzie po podłączeniu "u nas" owe chronometry się późnią. Prawdę mówiąc nie wiem jak zachowałby się silnik synchroniczny (w zegarze analogowym) przy zasilaniu prostokątem

    W zegarach czy starych programatorach pralek stosowano silniki reluktancyjne.
    Prawdopodobnie taki silnik zasilany prostokątem dziłałał by jak krokowy reluktancyjny. Czyli obracał by się skokami.
    Jednak próba może być ciekawa, choć zajmowanie się dziś tymi zegarami to jak nauka o dinozaurach.
    spec220 wrote:
    edeserw wrote:
    Nie bardzo rozumiem potrzebę stosowania falownika 3F do agregatu prądotwórczego 3F?
    Pozdrawiam

    Duża asymetria napięcia przy niesymetrycznym obciążeniu...
    Ponadto falownik pozwala wycisnąć więcej mocy z jednej fazy jednocześnie symetrycznie obciążając agregat w trzech fazach.

    Jak dla mnie pomysł zupełnie nietrafiony. Niby symetria obciążenia prądnicy agregatu będzie idealna, ale.... obciążenie będzie jednym z najgorszych dla pracy agregatu jako całości.
    Wystarczy wyobrazić sobie przebiegi prądów fazowych.
    Krótkie, ale za to strome piki nie mające nic wspólnego z sinusoidą. Katastrofa dla układu stabilizacji napięcia i regulatora RPM silnika.
    Przerabiałem temat, co prawda dla 1f, ale dla 3f będzie podobnie. Bez sporego dodatkowego obciążenia rezystancyjnego, dzięki któremu prąd nie był zerowy przy niezerowym napięciu, agregat dostawał "epilepsji".