Cześć,
Po założeniu tylnego amortyzatora Monorim MXR1-BB (koło z silnikiem) i najechaniu na niewielką nierówność silnik zostaje automatycznie odłączony. Nie mówię tu o jeździe po krawężnikach bo to oczywiste. Przed zmianą mogłem jeździć praktycznie na każdej nawierzchni - kostka granitowa, niewielkie wyboje, uszkodzony asfalt itd., teraz co chwilę silnik się wyłącza. Dopiero po kilku sekundach silnik startuje i znowu mogę jechać, jednak o jeździe pod górkę na kostce granitowej można zapomnieć. Co chwilę się wyłącza.
Amortyzator pięknie wybiera nierówności, ale ze względu na wyłączający się silnik nigdy nie mam pewności czy dojadę do celu. Jak pozbyć się tego paskudztwa, które odpowiedzialne jest za odłączanie silnika przy pojawiających się wibracjach.
Pozdrawiam
mico100
Po założeniu tylnego amortyzatora Monorim MXR1-BB (koło z silnikiem) i najechaniu na niewielką nierówność silnik zostaje automatycznie odłączony. Nie mówię tu o jeździe po krawężnikach bo to oczywiste. Przed zmianą mogłem jeździć praktycznie na każdej nawierzchni - kostka granitowa, niewielkie wyboje, uszkodzony asfalt itd., teraz co chwilę silnik się wyłącza. Dopiero po kilku sekundach silnik startuje i znowu mogę jechać, jednak o jeździe pod górkę na kostce granitowej można zapomnieć. Co chwilę się wyłącza.
Amortyzator pięknie wybiera nierówności, ale ze względu na wyłączający się silnik nigdy nie mam pewności czy dojadę do celu. Jak pozbyć się tego paskudztwa, które odpowiedzialne jest za odłączanie silnika przy pojawiających się wibracjach.
Pozdrawiam
mico100