Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.

Urgon 17 Nov 2021 11:29 20013 412
Tespol
  • Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.
    Ci, którzy czytali jeden z moich wcześniejszych artykułów mogą się zastanawiać, co ktoś taki, jak ja może wiedzieć o fotografii. Paradoksalnie stan mojego wzroku sprawia, iż fotografia jest wysoko na liście moich zainteresowań, gdyż używam zdjęć zarówno jako rozszerzenia limitów mojego wzroku, jak i pamięci wizualnej. Przydaje mi się też w elektronice, bo dzięki niej mogę w miarę szybko i sprawnie sprawdzić jakość montażu, odczytać oznaczenia komponentów (choć czasem wygodniej zawołać żonę) czy "zapamiętać", co gdzie było przed demontażem czy wymianą części.

    Poza fotografią dla celów praktycznych od lat interesuje mnie sztuka filmowania i tworzenia efektów specjalnych. Co ciekawe, wiedza i umiejętności ze wszystkich tych dziedzin uzupełniają się wzajemnie. Ba, gdyby nie fotografia, film by nie istniał, gdyż był jej logicznym rozszerzeniem. Podobnie współczesne nam efekty specjalne mają swe korzenie jeszcze w XIX wieku.

    Poradników fotograficznych w Internecie jest bardzo dużo, poradników dotyczących makrofotografii też znajdzie się sporo, a fotografowanie elektroniki najbliższe jest właśnie temu działowi. Jednakże poradników praktycznych z założeniem ograniczonego budżetu jest niewiele, i ja pragnę tym artykułem zwiększyć ich ilość.

    Docelowo chciałbym by ta seria poradników pozwoliła elektrodowiczom nie tylko na robienie lepszych zdjęć makro, ale też lepszych zdjęć prezentujących ich projekty. Być może niektórzy z czytelników zarażą się bakcylem fotografii wykraczającym poza tematykę tych poradników...

    W poradniku zebrałem zarówno swoją wiedzę i doświadczenia, jak i wiedzę oraz doświadczenia innych fotografów, których poradniki zgłębiałem w ostatnich latach. Na pewno nie jest to pełnia informacji w temacie, dlatego zapraszam wszystkich do zadawania pytań i dzielenia się swoimi doświadczeniami.

    W przeciwieństwie do mojego poradnika wyboru sprzętu fotograficznego dla Laboratoriów Przyszłości MEiN, ten poradnik jest pisany z myślą o ograniczonym budżecie amatora, który nie ma co liczyć na rządowe dofinansowanie. Z jednej strony oznacza to, iż wybierać musimy sprzęt tańszy, ale z drugiej nie jesteśmy ograniczeni tylko do sprzętu nowego. Dodatkowo sprzęt można nabywać stopniowo, by jednorazowy wydatek był mniejszy.


    Aparat


    Po co mi aparat, skoro mam smartfona?!

    Smartfony w ostatnim dziesięcioleciu stały się prawdziwymi "bestiami" kieszonkowej fotografii amatorskiej. Algorytmy oparte o uczenie maszynowe oraz kompozycje filtrów cyfrowych stworzone przez mistrzów cyfrowego retuszu pozwalają nawet przeciętnemu użytkownikowi "strzelić fotkę", która nie odrzuca. Ale nawet 4 i więcej aparatów na tylnej ściance smartfona oraz najlepsze algorytmy nie uczynią go lepszym od kilkuletniego aparatu cyfrowego.

    Pierwszym, i największym ograniczeniem smartfona jest układ optyczny i matryca. Układ optyczny jest ograniczony do 2-3 miniaturowych soczewek oddalonych od matrycy i od siebie o kilka tylko milimetrów. Smartfon musi być płaski, a trzeba jeszcze zmieścić matrycę, ekranowanie i szkielet urządzenia. To wymusza też ograniczenie rozmiaru matrycy do przekątnej kilku milimetrów. Upchanie dużej liczby pikseli na tak małej przestrzeni drastycznie pogarsza jej parametry. Jak dużej? Cóż, mój tani smartfon Xiaomi Redmi Note 8 szczyci się matrycą 48MPix. Gdyby nie algorytmy, to ten aparat byłby gorszy od kamerki internetowej sprzed 20 lat. Przypuszczam też, iż obraz z matrycy jest bardzo zniekształcony przy krawędziach z powodu mocno spłaszczonego i uproszczonego obiektywu.

    Oczywiście większość obecnie dostępnych smartfonów ma oddzielny aparat z własnym obiektywem do makrofotografii. Tylko ten aparat ma dużo niższą rozdzielczość i wcale nie jest aż tak dobry. Dowodu dostarczy proste porównanie zdjęć tego samego obiektu z użyciem różnych aparatów:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt. Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt. Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.

    Jedno zdjęcie pochodzi z Redmi Note 8 w trybie makro. Jedno zostało zrobione aparatem "hybrydowym" (kompakt, ale obiektyw to zoom niemalże skopiowany z lustrzanki) Konica Minolta DiMAGE Z5 o rozdzielczości 5MPix, w trybie super-macro. Jedną fotografię poczyniłem aparatem bezlusterkowym Sony A5100, z obiektywem Helios 44-2.

    Kto zgadnie, które zdjęcie to które bez sięgania po dane z EXIF?

    Spoiler:
    Po lewej jest zdjęcie z DiMAGE Z5. Cień rzuca obiektyw, bo aparat jest milimetry od płytki. Drugie zrobiłem z pomocą A5100 i obiektywu Helios 44-2. Trzecie pochodzi z Xiaomi Redmi Note 8. Przy czym nie mogłem podejść bliżej, bo aparat nie łapał ostrości.


    Osobną sprawą jest sama technika fotografowania. Smartfona często używam do celów kontrolnych, i zwykle tego żałuję, bo mam odwieczne problemy ze złapaniem ostrości. Nawet stareńka Konica-Minolta radzi sobie lepiej. Sony A5100 z matrycą 24MPix pozwala osiągnąć jeszcze lepszy wynik. Zwłaszcza jak zdjęcie zostanie poddane edycji.


    Kompakt, lustrzanka czy bezlusterkowiec

    Aparaty kompaktowe, popularnie nazywane "małpkami" mają wiele zalet, jak mały rozmiar, optyka lepsza niż w smartfonie, często niższa cena, a nawet w niektórych przypadkach wodoszczelność. Poważną wadą jest brak możliwości wymiany obiektywu. Ogranicza to możliwości makro. Niektóre modele nie mają nawet pełnego trybu manualnego, co też traktuję jako wadę. Czy zatem trzeba całkowicie skreślić aparaty kompaktowe? Niekoniecznie. Ale na pewno trzeba sprawdzić, jakie zdjęcia makro robi dany kompakt. Warto też sprawdzić, czy aparat zapisuje zdjęcia w formacie RAW lub RAW+JPEG.

    Jeśli jednak odrzucimy kompakty, to nadal stoimy przed fundamentalnym pytaniem: lustrzanka czy bezlusterkowiec? Zwolennicy obu wariantów od lat toczą wojny na argumenty. Ale po prawdzie to tylko kwestia osobistych preferencji i zasobów finansowych. Jednym i drugim typem zrobimy dobre zdjęcie. Bezlusterkowce są trochę bardziej kompaktowe i bywają tańsze (ale nie zawsze). Za to lustrzanki są na rynku dłużej, również na rynku wtórnym. Do tego nadal są bardziej popularne, a modeli do wyboru jest zatrzęsienie. Lustrzanki miewają więcej zaawansowanych funkcji, ale nowsze bezlusterkowce, zwłaszcza przeznaczone dla profesjonalnych fotografów im w niczym nie ustępują.

    Pewnym problemem jest wybór systemu montażu obiektywu. Każdy producent ma kilka różnych systemów w swojej gamie lustrzanek. Wybór systemu ogranicza możliwości wymiany sprzętu na lepszy, jeśli kupujemy obiektywy systemowe. Są dostępne adaptery między różnymi systemami, a nawet między różnymi markami aparatów, ale bywają dość drogie.

    W przypadku bezlusterkowców ten problem też występuje, ale mam wrażenie, że w mniejszej skali. Sony na przykład we wszystkich bezlusterkowcach stosuje system Sony-E.

    Na dłuższą metę system nie będzie miał znaczenia, bo poza obiektywem "kitowym", czyli dostarczanym z aparatem nie będziemy raczej używać obiektywów nowych, systemowych. Ale o tym będzie dalej.


    Którą markę wybrać?

    W przypadku lustrzanek nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, bo wszystkie są do siebie podobne i oferują podobne możliwości. Wybierałbym jednak coś z głównych marek.

    W przypadku bezlusterkowców, to generalnie Sony oferuje najlepszy miks możliwości z przyzwoitą ceną. Pozostali producenci dopiero od niedawna oferują konkurencyjne aparaty. Canon w tej klasie ma najniższą cenę wśród nowych aparatów przy bardzo dobrych parametrach.


    Rozdzielczość i wielkość matrycy

    Matryca powinna mieć przynajmniej 16MPix rozdzielczości. Jest to wystarczająco dużo, by można było w postprodukcji zmniejszyć rozmiar kadru, a także uchwycić drobne nawet detale.

    Wielkość matrycy ma wpływ na gęstość upakowania pikseli, a także na głębię ostrości, współczynnik redukcji (crop factor), i rozmiar obiektywu. Zalecam rozmiar od micro4/3, przez APS-C do pełnej klatki (Full Frame). Generalnie im większa matryca, tym lepiej. Ale wraz ze wzrostem jej wielkości rośnie też cena. Poniżej przydatna tabelka rozmiarów:

    Rozmiar matrycy:Wymiary:Współczynnik redukcji (CF):
    Pełna Klatka36mm x 24mm1
    Canon APS-H27,9mm x 18,6mm1,29
    APS-C23,7mm x 15,6mm1,53
    micro4/317,3mm x 13mm2


    Współczynnik redukcji przyda się nam, gdy dojdziemy do obiektywów innych, niż oryginalny, dołączony do aparatu.


    Nowy, używany, powystawowy czy po zwrocie?

    A to już kwestia możliwości finansowych. Nowy aparat z obiektywem w zestawie jest preferowany. W przypadku lustrzanek w cenie nowego, podstawowego modelu można czasem kupić używany model wyższy. Ale jeśli służył fotografowi ślubnemu, to może mieć już duży "przebieg". Bezlusterkowce mają prostszą i przez to mniej awaryjną mechanikę. Osobiście jednak preferowałbym sprzęt nowy, nawet podstawowy model.

    Żywotność mechanizmów w lustrzance oceniana jest na 50-100 tysięcy zdjęć. Dla bezlusterkowców może to być 200-400 tysięcy zdjęć.


    Ile na to wydam?!

    Poniższe, orientacyjne ceny to stan na 26 Października 2021 roku. Pochodzą ze znanego portalu aukcyjnego. Wybrałem następujące kryteria: minimum 16MPix, korpus + obiektyw, tylko "Kup teraz". nowe, po zwrocie i powystawowe. Górny limit cenowy to 3000PLN by ograniczyć listę modeli. To, że podaję konkretne modele nie oznacza, że zalecam ich zakup. To tylko przykłady, czego można się spodziewać.

    Zaczniemy od bezlusterkowców. Najtańszy model to powystawowy Canon EOS M10 z obiektywem 15-45mm f/3,5-6,3. Cena to niecałe 1050PLN. Aparat ma sensor APS-C o rozdzielczości 18MPix. Co ciekawe, nowy aparat dostępny jest już od 1500 złotych. Za 50 złotych mniej można mieć powystawowy Sony A5100. Generalnie jeśli chcemy nowy aparat, to trzeba szykować średnio 2 tysiące złotych.

    A ile kosztuje najdroższy aparat w ofercie znanego serwisu aukcyjnego? Leica SL2-S z obiektywem 24-70mm f/2,8, z sensorem pełnoklatkowym 24MPix kosztuje 30 tysięcy złotych. Ale nie kupiłbym go nawet jakby mnie było stać. 2/3 ceny to cena napisu Leica, a ten każdy może sobie na korpusie markerem dodać. ;)

    Przejdźmy do lustrzanek. Najtańszym aparatem w tej kategorii okazał się Canon EOS 4000D będący po zwrocie, w cenie 1100PLN. Aparat ma sensor 18MPix w rozmiarze APS-C i obiektyw 18-55mm f/3,5-5,6. Ten sam, nowy zestaw kosztuje najtaniej 1400 złotych. W cenie do 2000 złotych można jeszcze trafić podobny model Canon EOS 2000D z sensorem o wyższej rozdzielczości 24,1MPix. Trochę droższe są Nikony D3500, które pod względem parametrów są niemal identyczne z Canonami 2000D. Wśród bezlusterkowców wybór był jednak bogatszy.

    Ile kosztuje najdroższa, nowa lustrzanka? Za 11485 złotych można nabyć Nikona D780 w zestawie z obiektywem 24-120mm f/4. Aparat posiada sensor pełnoklatkowy o trochę nietypowej rozdzielczości 25,78MPix.

    Jeszcze ostrzeżenie: wśród lustrzanek nie brakuje taniego, chińskiego szmelcu zrobionego z kamerki internetowej od laptopa i z tego, co chiński kombinator wyciągnął z kontenera na odpady mieszane. Wszystko z ceną 10x niższą niż podane wyżej można spokojnie uznać za nawet nie zabawki, tylko zwykłe oszustwo.


    A co z aparatami używanymi?

    Wśród bezlusterkowców panuje istny bałagan. Za 520 złotych jest Canon EOS M10, z zepsutym przyciskiem podglądu i rysami na zarówno korpusie, ekranie jak i na soczewce obiektywu. Za 449 złotych zaś jest Sony NEX-5R ze standardowym obiektywem Sony 18-55mm. Wg. opisu sprawny, ale nie czyta kart SD, tylko Memory Stick Pro Duo, i taka karta jest dodana do zestawu. Rozdzielczość sensora to tylko 16,1MPix, ale w tej cenie można kupić sam obiektyw.

    Wśród lustrzanek można upolować sprawny aparat Canon EOS 550D z sensorem 18MPix APS-C i typowym "kitowym" obiektywem 18-55mm, cena minimalna to 499PLN, kup teraz zaś to 699PLN. W cenie 519 złotych występuje Sony A58 ze standardowym obiektywem 18-55mm.

    Przy zakupie sprzętu używanego jednak zalecałbym ostrożność, bo parametry podane nie zawsze muszą się zgadzać. Do tego wśród zarówno lustrzanek, jak i bezlusterkowców nie brakuje aparatów kompaktowych umieszczonych tam przez nierozgarniętych lub nieuczciwych sprzedawców. Parametry deklarowane w opisie też mogą się radykalnie różnić od rzeczywistości. I tak dla przykładu używana lustrzanka Canona w magiczny sposób ma 8MPix więcej, niż podane przez producenta 10,1MPix.


    Akcesoria


    Statyw

    Bardzo przydatna rzecz w fotografii. Ale nie musimy wydawać na niego majątku. Ba, przy makrofotografii nie będziemy raczej narażać statywu ani umocowanego do niego aparatu na ciężkie warunki pracy. Dlatego z rozwiązań budżetowych polecam solidny statyw Camrock TC63. Za około 100 złotych dostajemy dość solidny sprzęt, choć z plastikową głowicą. Statyw używa płytek do szybkiego montażu aparatu, i polecam dokupić dodatkową płytkę za około 20 złotych - koszt niewielki, a przyda się bardzo.

    Warto dokupić drugi, mniejszy statyw. Nie będzie on jednak przeznaczony do aparatu, ale do kolejnego akcesorium na liście. Do tego celu używam statywu WT-3110 za około 30 złotych. Można też wybrać statyw przeznaczony tylko do mocowania oświetlenia. Ceny są podobne, a wysokość maksymalna statywu jest wyższa.


    Oświetlenie

    Rynek jest wręcz zalany najróżniejszymi lampami, oświetlaczami i innymi źródłami światła. W najprostszej wersji wystarczy lampa kreslarska z żarówką LED o dobrym współczynniku CRI. Na rynku są też dostępne świetlówki kompaktowe "studyjne" o dużej mocy i dobrym współczynniku CRI. Można kupić całe składane lampy studyjne z materiałowym kloszem i dyfuzorem, oraz statywem. Dostałem taką lampę od brata, ale użyłem jej tylko raz - jest za duża i niepraktyczna.

    Opcją kosztowną, ale przeze mnie rekomendowaną jest nabycie dobrej lampy LED do filmu i fotografii. Z rozwiązań budżetowych polecam lampę Yongnuo YN300 III. Lampa oferuję regulację jasności diod o temperaturze barwowej 3200K i 5500K, dzięki czemu można uzyskać temperaturę pośrednią. Lampa jest naprawdę jasna i ma bardzo dobry współczynnik CRI. Moja kosztowała niecałe 200 złotych dwa lata temu, ale teraz ceny osiągają ponad 330PLN. Do lampy potrzebny jest też zasilacz albo akumulator w formacie Sony NP-F. Ja kupiłem NP-F750 od Platinum. Takie akumulatory kosztują około 85PLN. Do kompletu potrzebna jest też ładowarka.- koszt 25-50PLN.

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Można rozważyć też opcję zbudowania własnej lampy, albo zintegrowania oświetlenia z blatem, przy którym zajmujemy się elektroniką. Sam nie mam dedykowanego stanowiska pracy, więc stosuję rozwiązania przenośne.

    Czasem może się też przydać oświetlenie w innym kolorze, niż biały, zwłaszcza jak chcemy uwiecznić własną konstrukcję DIY. Do tych celów polecam dokupienie jednej albo dwóch lamp Ulanzi VL49. Są to małe lampy RGB oferujące przyzwoitą jasność w niskiej cenie. Posiadają wbudowany akumulator i kosztują poniżej 100PLN za sztukę. Dodałbym do nich mini-statywy albo uchwyty biurkowe za kilkanaście złotych.


    Lampa błyskowa

    Sam nie posiadam, bo mój aparat nie pozwala na podłączenie zewnętrznej lampy. Ale jest to polecane przeze mnie rozwiązanie, jeśli lampę można umieścić nie nad aparatem, lecz bardziej z boku. Czasem robię zdjęcia z lampą wbudowaną w aparat, zwykle gdy jakiś element fotografowanego przedmiotu albo obiektyw rzucają cień.

    Lampa nie musi być nowa ani potężna. Można rozważyć budowę własnej lampy - jest sporo schematów na podstawie komercyjnych lamp błyskowych. Nawet w EdW był projekt dużej lampy studyjnej na kilku palnikach (ale ponoć są błędy w projekcie).


    Akumulatory i ładowarka

    Zakup nowego akumulatora może być konieczny dla aparatu używanego. Ale w pewnych sytuacjach dodatkowy akumulator i zewnętrzna ładowarka mogą być przydatne, zwłaszcza jeśli planujemy dużo fotografować nie tylko elektronikę, albo uprawiać przy okazji sztukę filmową.

    Wadą aparatów bezlusterkowych jest przecięty, a czasem wręcz tragiczny czas pracy na akumulatorze. Poza dokupieniem dodatkowego lub dodatkowych akumulatorów oraz ładowarki można rozważyć zakup specjalnego adaptera - fałszywego akumulatora wyprowadzającego na zewnątrz zasilanie. Takie adaptery współpracują z uchwytami na akumulatory NP-F, co pozwala na kilkukrotne wydłużenie czasu pracy. Niestety, koszt takiego rozwiązania oraz konieczność dodania "klatki" na aparat albo innego systemu montażowego by umocować gdzieś akumulator czynią tę opcję bezsensowną dla naszych potrzeb.


    Inne

    Czasem może być potrzebne czarne i białe tło. Papierowe i materiałowe tła fotograficzne są dość tanie i powszechnie dostępne na znanym portalu aukcyjnym. Jeśli chcemy jednak uzyskać ciekawy efekt, możemy kupić dwie tafle akrylu: jedną pomalować czarną farbą, a drugą białą. Da to efekt lustrzanej tafli. Przed użyciem warto zawsze wytrzeć taflę, by usunąć kurz i pył. Lepiej jednak nie trzymać tych tafli na słońcu gdyż dość szybko zżółkną, o czym sam się przekonałem.

    Polecam też zainwestować w dużą torbę fotograficzną. Ja kupiłem torbę Camrock City X39 za 79 złotych. Niestety, cena poszła dość znacznie w górę i taka torba kosztuje już 114PLN. Warto jednak rozejrzeć się też w kategoriach powystawowych lub po zwrocie.

    Czasem może się przydać też zestaw kart do korekcji balansu bieli. Karty te mają kolor czarny, biały i szary. Na potrzeby fotografii amatorskiej wystarczy nawet tani zestaw. Profesjonaliści wydają na karty i wzorniki kolorów nawet kilkaset złotych.

    Przyda się jeszcze ściereczka z mikrofibry i płyn do czyszczenia okularów. Nie trzeba inwestować w specjalne płyny "do obiektywów" - to i tak to samo, tylko z ceną premium. Takiej ściereczki i płynu NIE UŻYWAMY NIGDY do czyszczenia matrycy w aparacie! Do tego są specjalne zestawy, i nie warto na nich oszczędzać, bo konsekwencją może być uszkodzenie matrycy.

    Ostatnim "przydasiem" będzie zdalna migawka do aparatu, czyli przewodowy (czasem bezprzewodowy) pilot do wyzwalania aparatu bez dotykania go. W niektórych sytuacjach, przy długich czasach naświetlania jest to bardzo pomocne, a nawet niezbędne. Ja kupiłem najtańszy pilot z Chin.

    Poniżej moja torba, karty do korekcji balansu bieli oraz zdalna migawka:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.



    Obiektywy


    Po co mi dodatkowe obiektywy?

    Obiektyw dołączany do aparatu, zwykle zmiennoogniskowy, ma ograniczone możliwości w zakresie makrofotografii. W większości przypadków w ogóle nie da się zbliżyć do obiektu na tyle, by uchwycić najdrobniejsze detale. Dlatego przydają się dodatkowe obiektywy i akcesoria pozwalające na robienie zdjęć z bliska.


    Czy trzeba kupować obiektywy systemowe?

    Nie. Wręcz odradzam inwestowanie w obiektywy systemowe. Ceny obiektywów systemowych z łatwością mogą przebić cenę aparatu i wszystkich akcesoriów wymienionych wyżej, razem wziętych. Profesjonalny fotograf może sobie pozwolić na taką inwestycję, jeśli z tego żyje. My, amatorzy, musimy zastosować rozwiązania alternatywne, choć wcale nie gorsze.


    Jeśli nie obiektywy systemowe, to co?

    Obiektywy systemowe. Ktoś zapyta "Ale jak to?!". A tak, że inwestujemy w obiektywy do fotografii analogowej i adapter do posiadanego aparatu. Koszt adaptera to kilkadziesiąt złotych. Jaki system zatem polecam? Oczywiście M42! Obiektywów i akcesoriów do tego systemu jest od groma. System ten był powszechny zarówno na zachodzie, jak i w demoludach. Nie brakuje więc przyzwoitych obiektywów w miarę niskich cenach. Plus, jeśli gdzieś w waszych zakamarkach kryje się aparat Zenith, to macie już przynajmniej jeden, bardzo dobry obiektyw. Ale zanim przejdziemy do obiektywów, musimy wspomnieć o adapterach i pierścieniach.


    Adapter do M42 i pierścienie pośrednie

    Polecam kupić adapter, który nie posiada wbudowanej optyki. Tanie adaptery z optyką ponoć pogarszają jakość zdjęcia. Nie mam jak tego sprawdzić, bo adapter do mojego aparatu zawiera w środku jeno powietrze, a inwestować w kolejny nie mam powodu. Cena adaptera M42-Sony E to około 40 złotych. Pierścienie pośrednie M42 do makro to koszt 22 złotych. Można też kupić pierścienie pośrednie makro do obiektywu, który był w zestawie z aparatem, ale są one z zasady droższe, zwłaszcza jeśli mają też przewodzić sygnały do i z obiektywu.

    Trzeba też wspomnieć o współczynniku redukcji (crop factor). Długość ogniskowej obiektywów jest podawana dla formatu pełnoklatkowego, czyli historycznie aparatów na klisze 35mm. Jeśli sensor ma inną wielkość, należy ogniskową przemnożyć przez współczynnik dla danego rozmiaru sensora. I tak dla sensora micro4/3 długość ogniskowej obiektywu ulega podwojeniu (CF = 2).

    Mój zestaw adapterów i pierścieni pośrednich wygląda tak:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.



    Pierścienie do odwrotnego montażu obiektywu.

    Jeden z kolegów zwrócił mi uwagę, iż o tej metodzie nie wspomniałem. Metoda polega na użyciu specjalnego pierścienia by obiektyw zamontować tyłem na przód. To znaczy soczewką przednią w stronę aparatu, a soczewką tylną w stronę fotografowanego obiektu. Faktycznie, metoda ta pozwala na uzyskanie trybu makro w prosty sposób. Ale ma dwie wady, które moim zdaniem ją dyskwalifikują:

    1. Jeśli chcemy użyć tej metody z jakimkolwiek współczesnym obiektywem, tracimy nad nim wszelką kontrolę. Zatem w praktyce i tak potrzebny jest obiektyw manualny.
    2. Do każdego obiektywu potrzebujemy innego pierścienia montażowego, jako że obiektywy różnią się średnicą gwintu do montażu filtrów, a do nich taki pierścień się mocuje.

    Dlatego tej metody nie polecam. Pierścienie pośrednie sprawdzają się lepiej i są bardziej uniwersalne. Ba, za trochę więcej pieniędzy można kupić pierścienie ze stykami do współpracy z obiektywami systemowymi bez utraty kontroli nad nimi.


    Zatem co uzyskam dokupując więcej obiektywów i adaptery?


    Dużo lepsze zdjęcia makro. Obrazuje to poniższa seria fotografii tego samego przedmiotu z użyciem różnych obiektywów. Zdjęcia były robione ze statywu i nie były kadrowane. Dodatkowo dokładam zdjęcia (wykonane smartfonem Xiaomi Redmi Note 8) pokazujące ustawienie wszystkiego dla poszczególnych obiektywów.

    Obiektyw "kitowy" Sony 16-50mm f/33,5-5,6 OSS:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Helios 44-2 58mm f/2:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Vivitar TX 90-230mm f/4,5:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Fujian 35mm f/1,7:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Jak widać, mamy dość sporą różnicę. Przy czym, ku mojemu zaskoczeniu, najlepiej wypadł radziecki Helios 44-2. Ciekawi mnie, jakby wypadły inne obiektywy z mocowaniem M42, i być może to sprawdzę w przyszłości.


    Helios 44-2

    To obiektyw, który często występował z aparatami Zenith. Jest to obiektyw bardzo popularny zarówno w czasach fotografii analogowej, jak i obecnie. Poszukiwany ze względu na charakterystyczny sposób rozmywania tła. Na szczęście jest łatwo dostępny Ogniskowa 58mm i jasność f/2 czynią go idealnym obiektywem portretowym. Przysłona działa dość ciekawie: jednym pierścieniem ustawiamy, jak bardzo może być przymknięta, drugim zaś płynnie ją otwieramy i zamykamy do w zakresie od f/2 do wybranej wartości. Minimalna odległość od fotografowanego obiektu to 45 cm. Z pierścieniami pośrednimi ten bardzo jasny król portretu staje się rewelacyjnym obiektywem makro.


    Vivitar TX 90-230mm

    Średniej klasy zmiennoogniskowy teleobiektyw o jasności f/4,5 w całym zakresie ogniskowych. Ciekawostką jest sposób montażu: obiektyw ma gniazdo uniwersalne, do którego dodawane były konwertery do różnych systemów. Przez to mam dwa takie obiektywy, starszy model T4 i nowszy TX. Mam też adaptery to Nikon-F i Petri Penta. Tak czy siak obiektyw ten w połączeniu z pierścieniami pośrednimi pozwala na dość znaczne powiększenia, mimo jasności f/4,5. Do tego obiektywu przydała mi się druga płytka montażowa statywu. Obiektyw jest duży i ciężki, dlatego ma własne mocowanie statywowe, by przypadkiem nie wyłamać gniazda M42 w aparacie. Nawet z pierścieniami pośrednimi nie pozwala "podejść" tak blisko, jak Helios 44-2. Przydałoby się dołożyć jeszcze jeden lub dwa pierścienie, by wykorzystać w pełni możliwości obiektywu. Dodatkowo obiektyw nie jest obojętny dla kolorów, ocieplając je i dodając też lekką, niechcianą poświatę. Te problemy trzeba korygować w postprodukcji.


    Fujian 35mm f/1,7

    Ten obiektyw nie ma mocowania M42, lecz C-Mount, standard znany z kamer nadzoru, bo obiektyw ten właśnie z kamer nadzoru pochodzi. W Polsce kosztuje 150-200PLN. W Chinach zaś komplet zawierający adapter do Sony-E oraz dwa pierścienie pośrednie kosztuje tylko około 100 złotych. Kupując ten obiektyw trzeba wybrać wariant z adapterem do posiadanego systemu. Fujian 35mm jest dość przeciętnym, acz ciekawym obiektywem. Płaszczyzna ostrości nie jest płaska, lecz sferyczna - gdy obraz jest ostry na środku, przy krawędziach już się rozmywa. Może to mieć zastosowanie artystyczne w fotografii portretowej. Dodatkową zaletą jest większa jasność, niż nawet w Heliosie 44-2 oraz płynnie regulowana przysłona. Ale dodanie pierścieni pośrednich zmienia ten mały obiektyw w ciekawe narzędzie do makrofotografii. Przy czym dwa pierścienie to trochę mało. Dlatego rozważam dokupienie kolejnych dwóch. Dodatkowo z tym obiektywem miałem najwięcej "zabawy" by uzyskać kolory zbliżone do naturalnych, co i tak w mojej ocenie mi nie wyszło. Dlatego tego obiektywu na razie nie będę wykorzystywał.

    Tak prezentują się wszystkie moje obiektywy razem:

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.



    Inne obiektywy (których nie mam)

    Do zadań makrofotograficznych nada się dowolny obiektyw w systemie M42 wsparty pierścieniami pośrednimi. Najlepsze do tego są obiektywy zmiennoogniskowe (zoom) o ogniskowej zaczynającej się przynajmniej od 55mm. Przydatna jest też możliwie duża jasność, szczególnie jeśli przesłona pozostaje stała w całym zakresie ogniskowych. Stałoogniskowe obiektywy 80mm, 135mm i większe też się sprawdzą, ale warto mieć kilka sztuk o różnych ogniskowych. Oczywiście to podniesie kwotę, jaką należy zainwestować w fotografię, ale zawsze można z czegoś zrezygnować: jedzenia, alkoholu, ogrzewania...


    Na co zwrócić uwagę kupując używany obiektyw?

    Przede wszystkim obiektyw powinien być sprawny technicznie. Warto też zwrócić uwagę na wygląd zewnętrzny: rysy, odpryski farby i uszkodzenia mechaniczne mogą wskazywać na model "powypadkowy". Soczewki powinny być czyste. Należy zwrócić szczególną uwagę na obecność kurzu i pleśni. Jeśli na soczewkach w środku obiektywu są jakiekolwiek zamglenia i "nici" oraz plamki, to może oznaczać pleśń, która rośnie na kurzu w obiektywie i na pokryciach soczewek, które często bywały robione na bazie związków organicznych. Taki obiektyw można odratować, ale to wymaga rozebrania go i dokładnego oczyszczenia i wysuszenia. Zniszczonych powłok na soczewkach raczej się nie odnowi, więc obiektywy mocno naruszone przez pleśń nadają się co najwyżej na dawców części mechanicznych dla innych obiektywów. Oczywiście po wcześniejszym dokładnym wyczyszczeniu.

    Trzeba też się dokładnie upewnić, czy sprzedawca naprawdę wie, co sprzedaje. Ja się tak "nadziałem" na Vivitarach, i dlatego teraz mam dwa. Oba obiektywy miały mieć adapter do M42 - nie miały. W końcu musiałem kupić adapter oddzielnie, kosztował prawie tyle, co cały obiektyw.

    Ostatnią rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest cena. Niekiedy obiektyw z eBay może być sporo tańszy niż z Alledrogo, ale trzeba pamiętać też o kosztach wysyłki i o podatku, który bywa naliczany automatycznie (przy kupowaniu od sprzedawców z USA). Za to wybór zdecydowanie jest większy, a i łatwo o okazje. Sporo naszych wschodnich sąsiadów sprzedaje obiektywy z demoludów w dość niskich cenach, niższych nawet niż w Polsce.


    Oprogramowanie


    Do edycji zdjęć będziemy potrzebować trzech programów. Ponieważ celem tego poradnika jest fotografia niskobudżetowa, to użyjemy darmowego oprogramowania.

    Podstawową edycję i konwersję zdjęć z formatu RAW wykonamy z pomocą RawTherapee albo darktable. Sam używam RawTherapee i ten program będzie występował w poradniku.

    Do bardziej zaawansowanej edycji zdjęć potrzebny będzie GIMP. Można zaopatrzyć się w dodatkowe wtyczki, ale nie jest to konieczne.

    Ostatnim, przydatnym programem jest Helicon Focus. Pozwala on na składanie kilku zdjęć, które są częściowo ostre w jedno całkowicie ostre zdjęcie. Można to zrobić też w GIMPie, ale to wymaga więcej zachodu.


    To tyle w tej części poradnika. W następnej przedstawię technikę makrofotografii dla elektroniki. Zapraszam też do zadawania pytań, komentowania i podawania własnych rekomendacji.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Urgon
    Editor
    Offline 
    Has specialization in: projektowanie pcb, tłumaczenie, mikrokontrolery PIC
    Urgon wrote 5244 posts with rating 1028, helped 191 times. Live in city Garwolin. Been with us since 2008 year.
  • Tespol
  • #2
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    W jeden z aparatów moim zdaniem bardzo dobrych był wyposażony Sony-Ericsson P990i. Optyka Carl-Zeiss dzięki której zdjęcia makro w tamtym czasie były wręcz rewelacyjne mimo stosunkowo niewielkiej matrycy.
  • #3
    CodeBoy
    Level 27  
    Super artykuł i fajnie wyjaśnione, ale ...
    Jako fotograf i to pracujący kiedyś w tym zawodzie, używam komórki ustawiam tryb makro i mam podobne rezultaty, a lustrzanka Nikona kurzy się ;)
    a teraz dlaczego, po pierwsze gabaryty. Stawianie wielkiego stanowiska aby zrobić zdjęcie małej płytki to czas, a czas zawsze kosztuje, raz więcej raz mniej ale kosztuje. w komórce robię serie zdjęć i wybieram 1 z :) wybranie zajmuje ok 20 sekund, rozłożenie stanowiska strzelam że dużo dłużej :)
    2 komórkę mogę mieć zawsze ze sobą i nawet pokazać w sklepie jakiego elementu szukam :)
    3. komórka musi mieć tryb makro, ew umieć ogniskować z bliskiej odległości
    Więc w dzisiejszych czasach i dzisiejszej jakości fotografii w komórkach uważam że nie ma sensu budować studia do zrobienia "jednego" zdjęcia.
  • #4
    Urgon
    Editor
    AVE...

    CodeBoy, piszesz o sytuacji, gdy potrzeba zdjęcia "na szybko" do kontroli montażu, albo by zidentyfikować i móc dokupić uszkodzony element, czy prześledzić obwód na PCB. Masz rację, że "komórka" będzie szybsza. Ale jeśli chcesz zrobić zdjęcia prezentujące układ lub urządzenie szerszej publiczności, to raczej nie będziesz fotek strzelać smartfonem, tylko odkurzysz lustrzankę, prawda?

    A rozstawienie "studia" zajmuje mi maksymalnie 5-10 minut...
  • #5
    CodeBoy
    Level 27  
    Szczerze , nawet jak robię zdjęcia do prezentacji to robię to komórką, co innego jeśli fotografuje człowieka obiekt architektoniczny to tutaj pełna zgoda.
    Nie że się chce jakoś mądrzyć, ale uważam że w dzisiejszych czasach prócz wizerunku PRO lustrzanki straciły rację bytu. O wiele lepiej spisują się bezlusterkowce. ale niestety nie mają wyglądu PRO ;)
    Natomiast optyka przy dobrym smartfonie w makro miażdży optykę z lat 80 -90 czyli wspomniane M42
    Teraz pomyśl że część filmów kinowych (może nie PL) są kręcone iPhonami i nie są to amatorskie produkcje, dodatkowo ostatnio złapano nawet Nikona czy Canona na podaniu zdjęć jako jego zrobione też jakimś smartfonem, nie wiem czy nie ogryzkiem właśnie. Zaleta lustrzanek jeszcze jest przy wysokich czułościach i ciemnych miejscach bo teoretycznie fizyki się nie oszuka, natomiast soft w komórce robi już cuda. Oczywiści wiadomo że zdjęcie robi opytka i człowiek a nie aparat, ale jak się zna zasady, o których wspomniałeś to wiadrem z dziurką też zrobisz dobre zdjęcie.
    W Biurowcu gdzie pracuje są warsztaty dla początkujących właśnie z fotografii 30% osób robi zdjęcia komórką i szacunek co im wychodzi bo patrzą i widzą.
    Niestety albo stety postęp jest nieubłagany :)
  • Tespol
  • #6
    reaven22
    Level 28  
    Urgon wrote:
    albo by zidentyfikować i móc dokupić uszkodzony element, czy prześledzić obwód na PCB. Masz rację, że "komórka" będzie szybsza. Ale jeśli chcesz zrobić zdjęcia prezentujące układ lub urządzenie szerszej publiczności, to raczej nie będziesz fotek strzelać smartfonem, tylko odkurzysz lustrzankę, prawda?


    Chyba już nie, na szybko wyjąłem kawałek modułu z szuflady, bez przygotowania, bez statywu, bez doświetlenia. Smerfon nie najnowszy ze stajni nadgryzionego.

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    jeszcze pełne bez kadru :)

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.
  • #7
    CodeBoy
    Level 27  
    No i właśnie o tym mówię, postępu się nie zatrzyma, mam setki takich zdjęć z jakiegoś Xiaomi, Samsunga etc
    a jak komuś się trzęsą ręce to może kupić statyw do komórki :)
  • #8
    worlinx
    Level 12  
    Do makro posiłkowałem się dokładaniem soczewki przed aparat w smartfonie. Do zwykłych zdjęć zupełnie wystarcza sam smartfon (OPPO dolna półka). Większym problemem jest sensowne oświetlenie, i tu aparat z zoomem wygrywa.
  • #9
    Urgon
    Editor
    AVE...

    CodeBoy, sam mam bezlusterkowca. Lustrzanki nigdy nie miałem, miałem kompakta i nadal mam "hybrydę". Generalnie uważam, że cykanie fotki smartfonem i korzystanie z pomocy sztucznej inteligencji jest równie dobre, co kupowanie kosztownego aparatu cyfrowego i praca tylko w trybie auto. Swego czasu cykałem sporo zdjęć elektroniki smartfonem, korzystając z matrycy 48MPix, ale na jedno dobre zdjęcie miałem 10-20 nadających się do cyfrowego kosza. Lepsze, a co ważniejsze, powtarzalne efekty uzyskałem jednak poświęcając te kilka chwil na przygotowanie stanowiska pracy i ustawienie wszystkiego...

    Smartfony wyparły tanie kompakty nie oferując nic poza sztucznie poprawionym obrazem z pomocą presetów i sztuczek programowych. Nowe, droższe kompakty zaś są bliższe bezlusterkowcom i różnią się głównie niewymienną optyką. IPhone i inne, konkurencyjne smartfony są lansowane na alternatywę do zwykłych aparatów fotograficznych siłą marketingu. Tylko bodaj przy przedostatnim czy ostatnim "topowym" modelu zapomnieli skasować dane EXIF ze zdjęć i okazało się, że za piękne przykłady pięknych fotografii odpowiada jedna z co lepszych lustrzanek, bodaj Canona. Tak że ten...

    Wszystko, co warto robić, warto robić porządnie. Dlatego nad tym artykułem pracowałem (z przerwą na zapalenie oskrzeli) trzy tygodnie...
  • #10
    CosteC
    Level 33  
    CodeBoy wrote:
    Nie że się chce jakoś mądrzyć, ale uważam że w dzisiejszych czasach prócz wizerunku PRO lustrzanki straciły rację bytu. O wiele lepiej spisują się bezlusterkowce. ale niestety nie mają wyglądu PRO Natomiast optyka przy dobrym smartfonie w makro miażdży optykę z lat 80 -90 czyli wspomniane M42


    Nie bardzo, mam obiektyw makro pochodzący z pomiędzy 1963 a 1966. Ostrością bije na głowę każdą znaną mi komórkę. Oczywiście jest w pełni manualny. Współczesne obiektywy makro są jeszcze lepsze: minimalne aberacje, stabilizacja, lepsze powłoki - komórki to kompensują, ale kosztem jakości obrazu.

    Współczesne lustrzanki i bezlusterkowce oferują też lampy błyskowe bez których nie wyobrażam sobie fotografii makro - statyw nagle staje się opcją a F32 nie przeraża.
    Jeśli obiektywy z lat 80-90 są gorsze od tych z komórki - to fizyka się lokalnie zepsuła, albo są zbyt tanie lub uszkodzone. Mikro matryce w komórkach opierają się o barierę dyfrakcyjną i o ostrości znanej z dużych matryc można zapomnieć. Inne pytanie brzmi - po co komu na co dzień 12 - 24 czy 48 Mpix? Na instagramie udowodniono, że po cholere, a w dodatku rozstępy się gorzej tuszuje :)

    Jak dla mnie albo przenośność komórki - która naprawdę dzisiaj oferuje bardzo dużo, albo aparat z dużą matrycą, obiektywem makro, z dłuższą ogniskową niż większość komórek oraz możliwość użycia lamp błyskowych. Rezultat jest też ostrzejszy, lepiej oświetlony, ma większą głębię ostrości. Tylko to waży i kosztuje. Tak jak przedmówcy na co dzień komórka, ale jak coś trzeba zrobić na serio - lustrzanka.

    W artykule brakowało mi wspomnienia o lampach pierścieniowych - bardzo użyteczne przy fotografii makro.
  • #11
    CodeBoy
    Level 27  
    Zapominacie o kosztach :) ja wiem manualne obiektywy z lat 60 etc ale to zawsze jakieś koszty :) + miejsce.
    Człowiek z natury jest wygodny (leniwy) i jeśli nie robi jakiś owadów to nie będzie inwestował w warsztat do makro foto żyjąc z elektroniki :)
  • #12
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Mój brat od lat projektuje katalogi, foldery, plakaty dla różnych firm, począwszy od kiełbas, drogich butów, poprzez różną elektronikę, jak i dla deweloperów.
    Dwa lata temu pozbył się ostatniej lustrzanki z wysokiej półki, teraz wszystko pstryka swoim ogryzkiem (iPhone), jedynie to to, że ma sporo Gadgetów do oświetlenia.
  • #13
    Urgon
    Editor
    AVE...

    CosteC, nie pracowałem z lampą pierścieniową, ale widzę jedną jej wadę: oświetlenie niemal w osi obiektywu może dać sporo nieładnych odblasków na gładkich lub metalowych powierzchniach. Problem da się rozwiązać ustawiając lampę pod innym kątem - o tym m.in. będzie w części poświęconej technice...

    @wada...

    Dzięki za świetną antyreklamę usług Twojego brata. W bardzo prosty sposób ograniczył swoje możliwości edycji i retuszu do tego, co pozwala przetworzony, obrobiony przez AI, zwykle skompresowany plik.

    @CodeBoy...

    Podałem ceny. Wbrew pozorom nie są tragiczne.
  • #14
    Błękitny
    Level 13  
    Ja na szybko podglądam sobie drobne elementy telefonem z trybem "makro", ot efekt z lampą np. taki: Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.
  • #15
    katakrowa
    Level 22  
    W dzisiejszych czasach aż taki sprzęt do pstryknięcia płytki to moim zdaniem gruba przesada.
    Byle współczesna komórka za 600zł ma optykę wystarczającą by takie zdjęcia robić.
    Może jak być chciał zrobić zdjęcie całej płyty głównej do PC żeby nie było zepsutej geometrii to jakimś obiektywem można się wesprzeć ale lepsze smartfony i z takim czymś sobie doskonale poradzą.
  • #17
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Urgon wrote:
    @wada...

    Dzięki za świetną antyreklamę usług Twojego brata. W bardzo prosty sposób ograniczył swoje możliwości edycji i retuszu do tego, co pozwala przetworzony, obrobiony przez AI, zwykle skompresowany plik.

    No cóż jedni bawią się w pstrykanie fotek, i udają profesjonalistów, a mój brat od lat nieźle z tego żyje, i antyreklama mu nie grozi, ma co robić i większość klientów odsyła z przysłowiowym kwitkiem.
    Dobry fotograf i plastyk zrobi idealne zdjęcia nawet tym :
    • CodeBoy wrote:
      Oczywiści wiadomo że zdjęcie robi opytka i człowiek a nie aparat, ale jak się zna zasady, o których wspomniałeś to wiadrem z dziurką też zrobisz dobre zdjęcie.

    A zapraszam do kliknięcia na moje WWW, tam jest kilkaset zdjęć zrobione tanią komórką Samsunga, też nie narzekamy na brak roboty, klienci często czekają w kolejce po pół roku.
    PS:
    Urgon wrote:
    Zaoraszam też do zadawania pytań
    troszkę Zaorałeś ten temat :wink:
  • #18
    CosteC
    Level 33  
    Błękitny wrote:
    Ja na szybko podglądam sobie drobne elementy telefonem z trybem "makro", ot efekt z lampą np. taki: Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Właśnie to jest to czego nie lubię w wielu komórkach - utrata kontrastu, zamglenie.

    Urgon wrote:
    CosteC, nie pracowałem z lampą pierścieniową, ale widzę jedną jej wadę: oświetlenie niemal w osi obiektywu może dać sporo nieładnych odblasków na gładkich lub metalowych powierzchniach. Problem da się rozwiązać ustawiając lampę pod innym kątem - o tym m.in. będzie w części poświęconej technice...

    Jasne - zależy co się chce. Np motyle nie są bardzo metaliczne zazwyczaj. Za to oświetlenie bezcieniowe blisko osi obiektywu pozwala zajrzeć czasem między nogi układów. Nie ma rozwiązań do wszystkiego.
  • #19
    CYRUS2
    Level 42  
    Po co kombinować z bezlusterkowcami i obiektywami.
    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.
    Zdjęcie zrobione Xiaomi Redmi 10 nawet bez trybu makro.

    Kombinowanie miałoby sens , gdyby zdjęcie o wymiarach 5m x 10m miałoby wisieć na budynku.

    Ps. Jak ktoś z was ma np. RAW to może obejrzeć parametry wykonania zdjęcia.
  • #20
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Dzięki, że wpadłeś, Trollus2. Dzięki też za przykład paskudnego zdjęcia, zażółconego brakiem balansu bieli.
  • #21
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    A to szybka fotka z ręki, zrobiona starym Samsungiem J5, przy oświetleniu jedną żarówką LED na suficie o temperaturze 2700K dlatego ta lekka żółta poświata.

    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.

    Jak widać można odczytać wartość wszystkich elementów i wiele innych szczegółów. Barwę i jakość można dowolnie skorygować dowolnym edytorem, nawet darmowym IrfanView
  • #22
    CosteC
    Level 33  
    Takie drugie z brzegu
    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.
    Resize 50% z 24 Mpix. Obiektyw makro 1:1, 90 mm na APS-C, wiec ekwiwalent 135 mm na pełnej klatce. Lampa błyskowa zewnętrzna, systemowa.
    A tu fotodioda z boku, wycięty fragment ze środka kadru
    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.
    Tutaj bez ściemniania - uzyskanie ostrości na bonding stanowiło wyzwanie. Obiektyw ten sam co wyżej, aparat też, wycięte z kadru bez zmniejszania. Lampa błyskowa zewnętrzna, systemowa.
  • #23
    CYRUS2
    Level 42  
    Urgon wrote:
    AVE...
    Dzięki, że wpadłeś, Trollus2. Dzięki też za przykład paskudnego zdjęcia, zażółconego brakiem balansu bieli.
    Ja twoich zdjęć nie krytykowałem.

    Chcesz opinii o swoich fotkach?
    Zdjęcia post #1
    U ciebie napisy i ścieżki nie są "ostre".
    wada wrote:
    Barwę i jakość można dowolnie skorygować dowolnym edytorem, nawet darmowym IrfanView
    Ostrości nie skorygujesz.
  • #24
    reaven22
    Level 28  
    Urgon wrote:
    Dzięki za świetną antyreklamę usług Twojego brata. W bardzo prosty sposób ograniczył swoje możliwości edycji i retuszu do tego, co pozwala przetworzony, obrobiony przez AI, zwykle skompresowany plik.


    japko xs którego używam ma matryce jedynie 12MP, i daje możliwość zgrywania zdjęć w RAW, można obrabiać już wedle uznania z zewnętrznego programu.

    CosteC wrote:
    Właśnie to jest to czego nie lubię w wielu komórkach - utrata kontrastu, zamglenie.

    A to wynik brudnego obiektywu. Obiektyw ma małą powierzchnię i odcisk palca może spowodować taki efekt. Przetarcie o bawełnianą koszulkę rozwiązuje problem :)
  • #25
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    CYRUS2 wrote:
    wada wrote:
    Barwę i jakość można dowolnie skorygować dowolnym edytorem, nawet darmowym IrfanView
    Ostrości nie skorygujesz.

    O ostrości nie pisałem :)
    ostrość i telepawka rąk - to oddzielny problem - kiedyś jak robiło się fotki na kliszy to była zabawa z fokusem, statywami , oświetleniem itp... zdjęcie było drogie.
    Teraz robi się spore serie zdjęć i wybiera to najlepsze, i potem drobny retusz w komputerze (tani) i po problemie :wink:
  • #26
    CYRUS2
    Level 42  
    wada wrote:
    Barwę i jakość można dowolnie skorygować dowolnym edytorem, nawet darmowym IrfanView
    To był argument dla Urgona który krtykował balans bieli na moim zdjęciu.
    Sam zrobił zdjęcia nieostre.

    Istotna jest ostrość. Nie chciało mi się bawić z balansem bieli.
  • #27
    jarek_lnx
    Level 43  
    Moim zdaniem największy wpływ na końcowy efekt ma oświetlenie, a mało kto o tym pisze, najgorsze zdjęcia jakie widuję na forum, to te z lampą wbudowaną znajdującą się blisko obiektywu.
    A najprostszy sposób na dobre oświetlenie dla amatora to wykorzystać światło zewnętrzne - ale rozproszone, unikając ostrych cieni, jakie daje bezpośrednie oświetlenia słońcem, czy "żarówką".
  • #29
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Jak będzie trzeba. to i ostrość się skoryguje. Jakiś czas temu wśród fotografów buduarowych wybuchła dyskusja, bo został opracowany algorytm odwracający efekt rozmycia Gaussa. Skutkiem ubocznym badań w tym kierunku było poprawienie algorytmów wyostrzania obrazu w postprodukcji. Z czego korzystają m.in. gloryfikowane tu smartfony...

    W fotografiach przykładowych w części poświęconej obiektywom rozdzielczość każdego zdjęcia płytki wynosi 24MPix w każdym przypadku. Głębia ostrości jest ograniczona do mniej niż 1-2mm. To natura fotografii z pierścieniami pośrednimi - o czym będzie w części poświęconej technice. O tym, jak zwiększyć ową głębię też tam będzie...

    Trollus2, samozwańczy wszystkowiedzący ekspert od wszystkiego (którym nie jest, co mu wielokrotnie już udowodniono) jako przykład pokazuje źle oświetloną, brzydką fotografię w rozdzielczości ~5,7MPix. Moje zdjęcie z "kitowym" obiektywem było lepsze od tego czegoś, co on pokazał...

    Swoją opinię o smartfonach wyraziłem. To opinia każdego, znanego mi, zawodowego fotografa. Nie znajdziecie ani jednego fotografa ślubnego, reporterskiego, krajobrazowego czy profesjonalnego fotografa produktowego, który sprzedawałby swoje usługi fotografii smartfonem. Z jednej, prostej przyczyny: nawet najlepsze algorytmy nie są w stanie uratować prostego faktu, że matryca jest wielkości paznokcia, a układ optyczny ma jasność odbytu komara. Zwłaszcza gdy odległość od czoła soczewki do sensora wynosi mniej niż 8mm.

    Poradnik jest skierowany do ludzi, którzy chcą się nauczyć robić zdjęcia i zrozumieć cały proces. Nie jest przeznaczony dla leni, których zadowala pierwsza lepsza "chałtura" na "odwal się" z ajfona czy innego ciamciunga czy ksiaomi.

    Zatem może zakończymy już tę jałową dyskusję?

    Bonusowa zagadka: od czego jest układ na moich zdjęciach?
  • #30
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Urgon wrote:
    AVE...

    Jak będzie trzeba. to i ostrość się skoryguje. Jakiś czas temu wśród fotografów buduarowych wybuchła dyskusja, bo został opracowany algorytm odwracający efekt rozmycia Gaussa. Skutkiem ubocznym badań w tym kierunku było poprawienie algorytmów wyostrzania obrazu w postprodukcji. Z czego korzystają m.in. gloryfikowane tu smartfony...

    W fotografiach przykładowych w części poświęconej obiektywom rozdzielczość każdego zdjęcia płytki wynosi 24MPix w każdym przypadku. Głębia ostrości jest ograniczona do mniej niż 1-2mm. To natura fotografii z pierścieniami pośrednimi - o czym będzie w części poświęconej technice. O tym, jak zwiększyć ową głębię też tam będzie...

    Trollus2, samozwańczy wszystkowiedzący ekspert od wszystkiego (którym nie jest, co mu wielokrotnie już udowodniono) jako przykład pokazuje źle oświetloną, brzydką fotografię w rozdzielczości ~5,7MPix. Moje zdjęcie z "kitowym" obiektywem było lepsze od tego czegoś, co on pokazał...

    Swoją opinię o smartfonach wyraziłem. To opinia każdego, znanego mi, zawodowego fotografa. Nie znajdziecie ani jednego fotografa ślubnego, reporterskiego, krajobrazowego czy profesjonalnego fotografa produktowego, który sprzedawałby swoje usługi fotografii smartfonem. Z jednej, prostej przyczyny: nawet najlepsze algorytmy nie są w stanie uratować prostego faktu, że matryca jest wielkości paznokcia, a układ optyczny ma jasność odbytu komara. Zwłaszcza gdy odległość od czoła soczewki do sensora wynosi mniej niż 8mm.

    Poradnik jest skierowany do ludzi, którzy chcą się nauczyć robić zdjęcia i zrozumieć cały proces. Nie jest przeznaczony dla leni, których zadowala pierwsza lepsza "chałtura" na "odwal się" z ajfona czy innego ciamciunga czy ksiaomi.

    Zatem może zakończymy już tę jałową dyskusję?

    Bonusowa zagadka: od czego jest układ na moich zdjęciach?

    Urgon jesteś bardzo niemiły i niekulturalny, prawda w oczy ciebie kole
    Zobacz na moje WWW, oraz zobacz na mój Awatar, byłem jednym z założycieli pierwszej w europie wschodniej prywatnej telewizji, siedzę w reklamie i telewizji, jak i fotografice od ponad 40 lat obracam się w wielu kręgach ludzi różnych TV i fotografii którzy komórki mają jako jedne z podstawowych narządzi pracy i ty mi tu wyskakujesz z jakimś profesjonalizmem ?
    Ja za swoje osiągnięcia w tych dziedzinach mogę się pochwalić między innymi czymś takim:
    Jak i czym fotografować elektronikę? Wielki poradnik Urgona 1 - Sprzęt.


    Jak dla mnie to jesteś tylko wyszczekany siusiu majtek, który dużo szczeka i obraża innych.