Witam,
Posiadam drukarkę HP deskjet 3630 z tuszami 652. Używam zamienników firmy activejet i nigdy nie miałem z nimi problemów. Ostatnio postanowiłem uzupełnić samodzielnie czarny tusz. Zrobiłem to gdy już była końcówka tuszu ale drukarka wciąż normalnie drukowała. Do uzupełnienia wykorzystałem specjalny zestaw też activejet z uchwytem który ułatwia napełnianie i tuszem w woreczkach. Samo uzupełnianie przebiegło bez problemowo i po nim drukarka działała normalnie. Za dwa dni gdy chciałem skorzystać z drukarki wyszła pustą strona, okazało się że tusz jest zaschnięty. Udrożniłem go za pomocą ciepłej wody i działał ale na drugi dzień znów to samo. Postanowiłem kupić specjalny płyn do udrażniania głowic drukujących i w nim namoczyć kartridż. I odblokowuję głowice bez problemu już po kilku minutach ale wystarczy kilka godzin w drukarce żeby znów zaschnął. Probowalem również dłuższego namaczania w płynie ale efekt ciągle taki sam. Ma ktoś jakiś pomysł dlaczego on tak szybko zasycha?
Posiadam drukarkę HP deskjet 3630 z tuszami 652. Używam zamienników firmy activejet i nigdy nie miałem z nimi problemów. Ostatnio postanowiłem uzupełnić samodzielnie czarny tusz. Zrobiłem to gdy już była końcówka tuszu ale drukarka wciąż normalnie drukowała. Do uzupełnienia wykorzystałem specjalny zestaw też activejet z uchwytem który ułatwia napełnianie i tuszem w woreczkach. Samo uzupełnianie przebiegło bez problemowo i po nim drukarka działała normalnie. Za dwa dni gdy chciałem skorzystać z drukarki wyszła pustą strona, okazało się że tusz jest zaschnięty. Udrożniłem go za pomocą ciepłej wody i działał ale na drugi dzień znów to samo. Postanowiłem kupić specjalny płyn do udrażniania głowic drukujących i w nim namoczyć kartridż. I odblokowuję głowice bez problemu już po kilku minutach ale wystarczy kilka godzin w drukarce żeby znów zaschnął. Probowalem również dłuższego namaczania w płynie ale efekt ciągle taki sam. Ma ktoś jakiś pomysł dlaczego on tak szybko zasycha?