Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Free Energy - moze to w koncu zweryfikowac?

avatar 07 Nov 2005 00:48 102795 336
Altium Designer Computer Controls
  • #31
    gramster
    Level 11  
    no i właśnie o to chodzi.Ale bardziej mnie interesuje wzmianka z artykułu powyzej o silniku pana Tesli napedzanego elektrycznoscią ziemską,moze ktos wie cos wiecej na ten temat?
    I drugi silnk Tesli :Silnik z turbiną talerzową.

    "Tesla nazywał ją "siłownią w kapeluszu". Jedna z wersji rozwijała 110 KM przy 5000 obrotach na minutę. Tesla uważał, że większe turbiny mogą osiągnąć 1000 KM. Silnik z turbiną talerzową pracuje bezwibracyjnie. Jego wyprodukowanie jest bardzo tanie, ponieważ nic po za łożyskami rotora nie wymaga dopasowania z małymi tolerancjami. Nie wymaga wiele konserwacji. Jeżeli to konieczne, łatwo można wymienić rotor. Turbina może pracować na parę, sprężone powietrze, benzynę lub olej napędowy. Dzaiłanie. W odróżnieniu do konwencjonalnych turbin, które używają łopatek lub łyżeczek by przyjąć energię przepływu, Tesla używa zestawu sztywnych metalowych tarcz, które zamiast przeciwstawiać się strumieniowi napędowemu pod ostrym kątem, wirują z płynną sprawnością równolegle do kierunku przepływu. Co napędza dyski, to szczególna adhezja, która występuje pomiędzy powierzchnią tarczy a poruszającym się płynem?. Ta adhezja, opór napotykany przez samoloty i inne pojazdy, jest, w pojęciu Tesli, wywoływany przez uderzenie płynu w chropowatość ciała stałego (po prostu opór tarcia) i "wewnętrzne siły przeciwstawiające się oddzielaniu cząsteczek (zjawisko przyklejania). Płyn napędowy przechodzi przez króciec dopływowy i jest kierowany dyszą na tarcze na ich obwodzie. Przepływa on po spiralnie wirujących tarczach, wypływając przez otwór znajdujący się w środku tarcz i zostaje wyrzucony z obudowy na zewnątrz. Tesla w swoim patencie podkreśla, że w silniku napędzanym płynem "zmiany prędkości i kierunku ruchu płynu mogą być maksymalnie, jak to możliwe, stopniowe". Chociaż to, zauważa, nie ma miejsca w aktualnie istniejących silnikach, gdzie "nie do uniknięcia są gwałtowne zmiany, uderzenia i wibracje". "Stosowanie tłoków, łopatek, wiosełek i ostrzy", zauważa Tesla, bezwzględnie przyczynia się do licznych defektów i ograniczeń oraz dodatkowo komplikuje konstrukcje, podnosi koszt produkcji i utrzymania maszyn". Każdy, kto jest zablokowany silnikiem tłokowym wie to bardzo dobrze. Turbina Tesli jest bezwibracyjna, ponieważ płyn napędzający porusza się "po naturalnych ścieżkach lub liniach strumienia, stawiających najmniejszy opór nie napotykając wymuszenia lub zaburzeń przepływu". Ruch turbiny może być z łatwością odwrócony przez wprowadzenie płynu napędowego przez zawór doprowadzający z drugiej strony."
    TURBINA No 1,061,206
    Ten niezwykły silnik, działający w oparciu o właściwości fizyczne płynów, pracuje bezwibracyjnie i praktycznie bezusterkowo. Jednostka o średnicy 25 cm powinna rozwijać moc rzędu 100 kM.
    Aby wykorzystać go jako jednostkę o spalaniu wewnętrznym wystarczy dodać głowicę. Tesla zaopatrzył ją w unikalnej konstrukcji zawory przepływowe, nie wymagające żadnej regulacji i praktycznie niezniszczalne. Opisał je w patencie No 1,329,559:
    w USA bardzo wiele osób konstruuje takie urządzenia, jako alternatywne jednostki mocy. Niektórzy nawet oferują je na sprzedaż.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #32
    tarczel
    Level 13  
    Ma ktoś może jakieś informacje na temat tego "PFT Motor"??
  • #33
    _jta_
    Electronics specialist
    tigala: w Młodym Techniku były kiedyś (rok 1970, albo 1971) omówione
    odbiorniki radiowe z samozasilaniem, i to nie tylko odbiornik detektorowy.

    Samą koncepcję Free Energy trzeba by jakoś sprecyzować - czy do tego
    wliczamy ogniwa słoneczne (może np. należy wykluczyć ogniwa, które
    są dostępne w handlu, i jak ktoś wymyśli konstrukcję takiego, którego
    w handlu nie ma, będzie miało rozsądną wydajność, i będzie można
    je wyprodukować niskim kosztem - istotne jest, by to się amortyzowało
    znacznie szybciej, niż dostępne w handlu ogniwa, to uznajemy to za
    rozwiązanie, za które jest nagroda), wiatraki, i podobne urządzenia
    - takie, że koncepcja jest powszechnie znana, tylko ktoś zrobi lepiej?

    Pojawia się sporo wypowiedzi, że darmową energię można uzyskać
    z urządzeń, co do których nauka wypowiada się, że nie mogą działać
    - jak coś takiego się komuś naprawdę uda, to choćby to było wcześniej
    opisane na jakiejś stronce, można spokojnie dać za to nagrodę.
    Tylko... nie zachęcam do poszukiwań w tym kierunku, bo jednak nauka
    myli się w takich sprawach dość rzadko, i będzie to zbędne angażowanie
    sił i środków w przedsięwzięcia, które nie mają szans powodzenia.
    Z tego powodu NALEŻY publikować opisy nieudanych prób - może
    wtedy inni nie będą powtarzać tego samego. Może należałoby jakoś
    premiować osoby, które dokonały nieudanej próby, a następnie na
    prośbę innych zainteresowanych takim samym pomysłem udzielają
    szczegółowych informacji, powtarzają próby w innych warunkach...
    Gdyby taka próba, zrobiona na czyjąś prośbę, dała pozytywny wynik,
    to nagrodę powinien otrzymać i ten, co o nią prosił, i ten, co wykonał.

    Co do zbierania elektryczności z atmosfery - jak się uczyłem na studiach,
    to podano, że to jest prąd około pikoampera na metr kwadratowy - więc
    choć łatwo można uzyskać kilowolt napięcia, to moc około nanowata...
  • Altium Designer Computer Controls
  • #34
    Jarkon
    Level 13  
    Quote:
    Z tego powodu NALEŻY publikować opisy nieudanych prób - może
    wtedy inni nie będą powtarzać tego samego

    Całkowicie się zgadzam. Publikacji niedziałających urządzeń jest mnóstwo, tylko, że niewielu potrafi napisać do końca, ze próby im nie wyszły i w tym problem. Nowicjusz w temacie czyta takie opisy i myśli, że jemu się uda - traci czas, bo ktoś się nie przyznał do porażki, a i też nie skasował błędnego pomysłu...
  • #35
    Januszcz22
    Level 15  
    Free Energy? Nie ma takiej opcji. Jak się nawet uda komuś perpetum mobile(przepraszam jeżeli napisałem z błędem to i inne wyrazy których Word nie poprawia) skonstruować to polski rząd nałoży na to taki podatek że prędzej pójdziesz siedzieć niż ogrzejesz sobie mieszkanie zimą za darmo. Dobrym przykładem mogą być biopaliwa, co prawda nie do końca free ale zawsze taniej, ale jak się posłowie za to zabrali to nie wiem kiedy będzie można sobie na stacji do dizla nalać oleju rzepakowego. Mam Wartburga z silnikiem dwusuwowym i mogę do niego lać cokolwiek tylko żeby się paliło i miało dodatek oleju więc miałem plan zrobić sobie alkohol na bazie różnych odpadków( zepsute owoce , ziemniaki, może nawet trawa ?) ja bym tego nie wypił ale po destylacji autko by jechało. Niestety za pędzenie takich rzeczy można mieć wyrok a na to nie mogę sobie pozwolić. A co do ogrzewania mieszkań dobrym pomysłem jest palić w piecu zamiast węglem lub miałem, jakimś zbożem( pszenica czy coś nie wiem co ma więcej energii) nie jest to free (chociaż dla rolnika prawie, nie licząc nawozów, pracy itd.:) ale na pewno taniej, po przeliczeniu wartości energetycznej wychodzi chyba połowę taniej niż węgiel a poza tym jak ktoś mieszka na wsi to nawet jak sam nie produkuje to lepiej kupić od sąsiada niż z kopalni bo niższe koszty transportu. Poza tym przy opalaniu zbożem powstaje mniej popiołu, mniejsza emisja szkodliwych gazów, a rolnikom teraz nie zawsze jest łatwo sprzedać to co wyprodukują (chyba odkryłem sposób na uratowanie polskiej gospodarki :)). Jak ktoś się nie zgadza tym co napisałem no to trudno mam prawo do swoich poglądów.
  • #36
    _jta_
    Electronics specialist
    Z akcyzy za paliwo finansuje się remonty dróg - jakby ktoś jeździł tylko po własnym
    podwórku, to może na paliwie własnej produkcji, ale po drodze publicznej już nie,
    bo wtedy inni płaciliby za remont tej nawierzchni, którą on zużyje.

    Słoma na opał oczywiście się nadaje, tylko że dość szybko się spala,
    poza tym bywa wykorzystywana do innych celów - nadwyżki rolnik zużywa
    właśnie jako opał. Może się jednak okazać, że tych nawyżek nie będzie
    dużo, bo jak to, za co rolnik może sprzedać zboże, nie pokrywa kosztów
    zbioru, nie mówiąc już o kosztach uprawy, to mało rolników będzie uprawiać.
    Wtedy zapewne zboża będzie mało, i znów będziemy importować z zagranicy.
  • #37
    Nemo
    Level 31  
    :arrow: gramster: Patent No 1,329,559: Valvular Conduit - jak widziałeś ten patent na własne oczy, to przyjrzyj się kształtom, jakie trzeba wykonać, aby go zrobić. Powodzenia. :) Nie jest to łatwe.

    Dla wszystkich, którzy chcieliby się wziąć do roboty mam listę rozwiązań, którymi być może warto się zainteresować:

    1. Ogniwo Joego - LINK: ktoś się chwalił, że go zrobił w Polsce,
    2. Dysk Searla
    3. PMM - Permanent Magnetic Motor
    4. Thestatica

    Osobiście zastanawiałem się nad ostatnim urządzeniem w wykonaniu własnym. Maszyna elektrostatyczna, której wyładowanie nie strzela w powietrzu tylko wchodzi do transformatora. To znaczy - maszyna normalna - jeden iskrownik podłączony na stałe z jednym z uzwojeń trafo, natomiast pomiędzy końcem drugiego uzwojenia trafo a drugim iskrownikiem niewielka przerwa. Zatem następują wyładowania, które za pomocą transformatora obniżającego po uprzednim wyprostowaniu są magazynowane w kondensatorze. Trafko raczej powietrzne powinno mieć przekładnię powiedzmy 100:1 i wytrzymywać napięcie 5kV. Jednak do dziś nie zdobyłem maszyny elektrostatycznej, a kupno gotowej to jednak spore koszty. Dlatego projekt upadł.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w konstruowaniu.
  • #38
    _jta_
    Electronics specialist
    Co do patentu, to widziałem już trochę patentów urządzeń, które nie działały.
    Pytanie, na ile to opłacalna sprawa - zgłoszenie patentu trochę kosztuje, nikt
    tego produkować nie będzie (bo nie działa), ale jest to sposób na reklamę.

    Ogniwo Joego - ten ktoś narzeka, że szybko przestało działać - pewnie to wytwarza
    prąd kosztem korozji materiału, z którego jest wykonane, tak jak ogniwo Leclanchego.

    Z maszyny elektrostatycznej uzyskasz mniej energii, niż włożysz w napędzanie - energię
    elektryczną uzyskujesz przez wykonywanie pracy mechanicznej przeciw siłom elektrycznym.

    O dysku Searla i PMM dyskutuje się od dawna, tylko jakoś ani nikomu to nie działa,
    ani nikt nie opisał (ilościowo i w szczegółach), jak to miałoby działać.

    A może by popytać o szczegóły tych, co pisali, że próbowali to zrobić?
  • #39
    chemik007
    Level 18  
    _jta_ wrote:
    Pytanie, na ile to opłacalna sprawa - zgłoszenie patentu trochę kosztuje....


    Patent to w dzisiejszych czasach przezytek!
    jak sie pomysli to zawsze go mozna w jakis sposob obejsc!!!
    A ewentualne opracowanie i zabloowanie wszystkich wariantow jego obejscia to by chyba cale zycie zajelo...

    a co do "free energy" ta ja w tej chwili widze 4 opcje!

    1. Bimasa (jak wszyscy wiedza jest wszedzie: na rowie, na polu ,na boisku, w lesie ,na smietnisku..........) - i na przyklad jej spalanie ze sprawna zamiana nergii cieplnej na elektryczna; lub jej bichemiczny rozklad do uzyskania wlasciwych gazow, etanolu lub czystej energii elektrycznej (sa przeciez bakterie, ktore potrafia produkowac prad)

    2. Etanol - jego otrzymanie, zatezenie i wykorzystanie np do napedzania pojazdow (tylko co na to nasi xxxxx politycy), mozna tez produkowac z etanolu bezposrednio prad elektryczny (znowu bakterie)

    3. Biopaliwa - wykorzystanie ich do np celow transportowych lub grzewczych, a odpady okoloprodukcyjne do punktu 1 (biomasa)

    4. wodor - bylby swietnym (czystym) akumulatorem energii elektrycznej wytworzonej przy uzyciu procesow z punktow 1, 2 i 3 oraz bezposrednio z energii slonecznej (elektroliza z wykorzystaniem odpowiednich jonowymiennych memran) zeby tylko byl latwiejszy w skraplaniu

    jak widac wszystkie te punkty sa ze soba powiazane i trzeba tylko (albo az!) wymyslic sprawne metody zamiany energii cieplnej na elektryczna oraz chemicznej na elektryczna (i odwrotnie w pzypadku magazynowania energii)

    acha i najwiekszy problem: co na to politycy
  • #40
    _jta_
    Electronics specialist
    Co do magazynowania energii, to na skalę przemysłową stosuje się już akumulatory, które mają
    wysoką sprawność, dużą trwałość, i są w miarę tanie - tylko z różnych powodów nie daje się
    ich używać na małą skalę (na przykład działają tylko w temperaturze ponad 200 stopni C).

    Jest też możliwe skonstruowanie ogniwa paliwowego na dowolne paliwo, które daje się utlenić
    tak, by przy tym dostarczało energii - jego działanie polega na tym, że przepuszcza jony tlenu,
    dając przy tym prąd elektryczny; nie pamiętam, jak z odprowadzaniem produktów spalania.
    Niestety chyba nie udało się uzyskać wydajnej pracy takiego ogniwa w niskiej temperaturze.

    Takie uniwersalne ogniwo paliwowe jest odporne na zanieczyszczenia paliwa - w przeciwieństwie
    do innej gałęzi ogniw paliwowych, takich w których paliwo przechodzi przez ogniwo, bo one łatwo
    się zatruwają - wymagają bardzo czystego paliwa, np. odrobina siarkowodoru, czy tlenku węgla
    może je szybko zniszczyć, i w związku wymagają bardzo dokładnego oczyszczania paliwa.

    Bakterie - może kiedyś się uda wyhodować może nie bakterie, a glony, które ze światła
    słonecznego będą produkowały wodór (najlepiej, żeby od razu parawodór)?

    Metanol - są już ogniwa paliwowe, który go wykorzystują, jest przepis jak takie ogniwo zrobić,
    potem tylko wyprodukować metanol z odpadów (może etanol też się nada), wlać do ogniwa,
    podłączyć przewody i pobierać z niego prąd. Ale materiały na ogniwo trochę kosztują.

    Zamiana energii cieplnej w elektryczną - tu termodynamika ustanowiła jakiś limit wydajności,
    i urządzenia, jakie istnieją, mają już chyba wydajność bliską tego limitu. Tylko niestety
    im wyższa ma być wydajność, tym bardziej złożone i kosztowniejsze urządzenie. Dość
    obiecujący jest tu silnik Stirlinga, ale i turbiny parowe.

    Co do patentu, to można tak go sformułować, żeby nie dało się obejść, i jak ktoś sam
    wymyślił coś nowego, to raczej nie będzie miał problemów z nazwaniem tego tak, by
    nie dało się obejść - najwyżej może się udać komuś zrobić nowy wynalazek, który
    będzie służył do tego samego, a będzie to robił w inny sposób.

    Z patentami jest raczej problem w drugą stronę - głównie wielkie firmy tak robią, kiedy
    wiedzą, że w jakiejś dziedzinie mozna spodziewać się wynalazku, i ten wynalazek może
    usprawnić to, czym dana firma się zajmuje, to wymyślają coś, co wcale nie działa (bo tak,
    żeby działało, to jeszcze nie umieją), opisując to tak, bo możliwie każdy sposób, by to
    działało, załapywał się na opis patentu. A potem już mogą spokojnie pracować na tym,
    co opatentowali (już i tak mają zaklepane pierwszeństwo), albo i... nie pracować, bo
    nie chodziło o to, żeby coś zrobić lepiej, tylko żeby konkurencja nie mogła zrobić.
    I w ten sposób patenty, wymyślone by promować wynalazczość, hamują ją!

    Miałem kiedyś informacje, że wiele takich patentów zgłosiła firma MS, żeby przez to
    utrzymać swój niemal monopol na rynku - na przykład opatentowali jakieś metody
    kompresji danych (i o ile mi wiadomo, wymyślił je i opublikował wcześniej kto inny, ale
    MS się tym nie przejął, opisał to tak, że zgłoszenie patentu przeszło - żeby napisali
    wprost "zgłaszamy patent na metodę kompesji według publikacji X", to by raczej
    nie przeszło - choć kto wie, za odpowiednią łapówkę pewnie tak, w końcu MS jest
    jedną z najbogatszych firm) - ale ludzie wzięli się do roboty, i wymyślili lepszy sposób.

    Ciekawi mnie, czy nie zdarzy się, że MS zostanie pobity własną bronią - znałem kiedyś
    ludzi, którzy coś opatentowali, i mam wrażenie, że na ich zastrzeżenie patentowe
    załapuje się system Windows - jakby tak się im udało udowodnić, że MS naruszył ich
    patent sprzedając Windows, i kazać zapłacić sobie 10% wpływów... ;)
    Nie mam jednak ani kontaktu z nimi, ani opisu tego patentu, więc nie wiem, co z tego.
  • #41
    chemik007
    Level 18  
    z patentami jest tez tak, ze nasze patenty nie chronia nas np w USA (a odwrotnie tak) wiec i tak zawsze dostajemy po d...
  • #42
    _jta_
    Electronics specialist
    Ale jak firma z USA sprzedaje u nas swoje produkty, to ma obowiązek stosować się do naszych patentów
    - czyli, jeśli w ich produkcie jest zastosowane rozwiązanie, na które w Polsce ktoś uzyskał patent, to firma
    sprzedając u nas taki produkt musi część zapłaty oddawać właścicielowi patentu. Tyle, że i tak w końcu
    za to płaci nabywca - po prostu ten produkt jest (tylko u nas) droższy.

    Czyli w sumie jest tak: ktoś coś u nas patentuje, jakaś firma w USA produkuje to i sprzedaje na cały świat,
    i to coś u nas jest droższe, niż gdziekolwiek na świecie - zarabia na tym głównie firma w USA, odrobinę
    właściciel patentu, a płacą za to wszystko nabywcy u nas. I jaki to ma sens?
  • #43
    Nemo
    Level 31  
    Sens jest taki, żeby przesunąć produkcję do takiego kraju, który patentami się nie przejmuje. Znamy go? ;)

    A zalanie rynku owym produktem gdziekolwiek można wykonać doprawdy niesamowitymi metodami, które nie zagrożą wytwórcy, ani sprzedającym. Zresztą, wystarczy się rozejrzeć, aby wiedzieć, co mam na myśli.

    Po pierwsze zrobić, a jak będzie działać, to znajdzie się sposób, aby z tego skorzystać bez względu, czy ktoś już to wymyślił/opatentował, czy nie.

    W końcu dobro ludzkości jest ważniejsze, niż jakiegoś jednego człowieka, który ma inspiracje zostać miliarderem.

    Pozdrawiam.
  • #44
    manski
    Level 22  
    No to ja sie pochwale że z urządzeń tzw free energy zbudowałem silnik Adamsa ( adams motor ) , to taki wynalazek który według opisów miał mieć nadsprawność elektryczną lub mechaniczną , jak na razie to doszedłem do tego że się kręci , ale bez obciążenia pobiera 0,15 A przy zasilaniu 12 V , a według opisów miał sam się kręcić i jeszcze produkować prąd ( pobierając ciepło z otoczenia ) . w zasadzie konstrukcja jest pod względem budowy prawidłowa , jedyne co mogę sobie zarzucić to fakt że rdzeń jest z litego żelaza więc część energii jest tracona na prądy wirowe , może dlatego nie produkuje mi prądu , ale z drugiej strony podziwiam fanatyków tkwiących w przekonaniu że to jakieś perpetum mobile tylko im jakoś to nie wychodzi .Jak ktoś jest zainteresowany to pstryknę zdjęcie i wrzucę na forum , choć na razie siadła mi neostrada w domu ( tłumienie linii 43,8dB )
  • #45
    jandrzej36
    Level 17  
    Ja bardzo lubię ten temat . Perpetum mobile , od dziecka się tym interesuje. Zwłaszcza magnesami stałymi. Zrobiłem nawet kilka modeli. Ale nie o tym teraz chciałem mówić . Mówiliście tu o patentach . i w związku z tym mam pytanie:
    Mam moim zdaniem fajny pomysł na akcesoria do telefonu komórkowego. Akcesoria i aplikacje, powiązaną z nim . Napewno była by bardzo przydatna w gospodarstwie domowym . I producent który by wprowadził te akcesoria do swojej komórki, napewno zwiększył by atrakcyjność swoich telefonów .A co za tym idzie sprzedaż. Zwłaszcza że mógłby wykupić patent na własność .Ale nie wiem jak sie zabrać do Opatentowania tego. Czy ktoś z was miał styczność z patentami???
    Powiecie mi jak się za to zabrać . i czy w ogule stać mnie na coś takiego jak patent?? Zwłaszcza że mam na myśli EURO PATENT.
  • #46
    chester8
    Level 19  
    ej ludzie zaglada tu jeszcze ktoś , dlaczego nie kontynujecie tak ciekawego tematu, chętnie bym podyskutował i postarał sie cos zmontowac, tez mam kilka pomysłów
  • #47
    Nemo
    Level 31  
    To dlaczego zamiast pytać ich nie napiszesz? Sporo osób to czyta, ale się nie wypowiadają. Chyba też czekają na większą aktywność. :)

    Pozdrawiam.
  • #48
    jandrzej36
    Level 17  
    Witam miłych Panów. Bardzo lubię ten temat i chętnie bym podyskutował na ten temat. Może wkońcu tu znajdą się osoby chętne do konstuktywnej duskusji. Co sądzicie o takim rozwiązaniu . jak na mój gust powinno działać . Ale ciekawi mnie wasza opinja . Znalazłem coś takiego na którejś ze stron. Oto skrut: http://www.eagle-research.com/fenergy/gravity.html
  • #50
    jandrzej36
    Level 17  
    Taka wypowiedż , (wybacz) jest dla mnie co najmniej śmieszna . Uzasadnij, przeanalizuj. Dlaczego sądzisz że będzie wymagać napędu.

    Ja twierdzę wręcz odwrotnie.Samo użądzenie bez cieczy zachowuje równowagę . Siłą wciągającą ciecz na górę jest energia potencjalna opadających tłoków. Ciężar cieczy napędza maszynę tak jak w kole młyńskim.`
    Gdybym był pewien tego co mówie , że mam 100% rację nie odzywał bym sie . Tylko zbudował sobie takie cósik. Ale odezwałem sie (bo po to chyba jest forum dyskusyjne)żebyście mogli pokazać mi gdzie jest błąd w mojm rozumowaniu.
    Dlatego Proszę , jeżeli mówisz że coś będzie lub nie będzie działać to uzasadnij dlaczego.
  • #51
    chemik007
    Level 18  
    "jandrzej36" - ciekawy pomysl ,ale co z prawem Pascala? i jeszcze jedno - te tloki musza byc dosyc szczelne co niestety ciagnie za soba wiekszy opor przy ich poruszaniu sie w cylindrze... (i nie sadze, ze cisnienie wody "oslabione prawem Pascala" da rade nimi ruszyc)
  • #52
    jandrzej36
    Level 17  
    Jezzzuuuuu , Znowu czepiasz sie szczegółów. A niech sobie taki tłok waży i PIŃCET kilo. Wazna jest zasada. Poza tym , to opadający tłok ciągnie wodę do góry a nie woda pcha tłok.Proszę was traktujcie ten rysunek jak schemat poglądowy nie mówcie mi że uszczelki będą stważac tarcie że łożyska ...... . to są szczeguły . Pwiedzcie coś konstruktywnego o zasadzie .
  • #53
    chemik007
    Level 18  
    "Tarcie to szczegol..." (silnik bez oleju tez pochodzi, bo przeciez tarcie to szczegol)
    Pomysl naprawde ciekawy, ale na moje oko to nie pojdzie!
  • #54
    jandrzej36
    Level 17  
    No i znowu!! .Nie przejmuj się tarciem . Kupie sobie łożyska djamentowe. albo jeszcze lepiej założe magnetyczne łożyska (wogule nie mają tarcia). Umiesz tylko biadolić czy wkońcu napiszesz coś ciekawego??
  • #55
    Nemo
    Level 31  
    Jeśli tłok będzie ważył 500 kg potrzebne byłoby olbrzymie ciśnienie (właściwie podciśnienie), aby go ruszyć. Gdyby takie urządzenie działało, byłoby pokazane w rzeczywistości, a nie na rysunku.

    Pamiętaj, świat NIE JEST idealny - diamentowe łożyska nie pomogą.

    Pozdrawiam.
  • #56
    jandrzej36
    Level 17  
    RATUNKU .Ludzie z kim ja gadam?
    Urzyjcie mózgu nim odpowiecie na forum.
    Mózg to takie coś , co znajduje sie w tym ,na czym nosicie czapkę.
  • #57
    Jarkon
    Level 13  
    jandrzej36 wrote:
    Witam miłych Panów. Bardzo lubię ten temat i chętnie bym podyskutował na ten temat. Może wkońcu tu znajdą się osoby chętne do konstuktywnej duskusji. Co sądzicie o takim rozwiązaniu . jak na mój gust powinno działać . Ale ciekawi mnie wasza opinja . Znalazłem coś takiego na którejś ze stron. Oto skrut: http://www.eagle-research.com/fenergy/gravity.html

    RATUNKU .Ludzie z kim ja gadam?
    Urzyjcie mózgu nim odpowiecie na forum.
    Mózg to takie coś , co znajduje sie w tym ,na czym nosicie czapkę.


    Może sam wyjaśnisz najpierw dlaczego to coś miałoby działać? A potem zobaczymy czyj mózg tu szwankuje :D
  • #58
    _jta_
    Electronics specialist
    Jak ciecz przepływa, to na skutek lepkości ileś tam energii zamienia się w ciepło.
    Jak tłok kończy ruch i uderza o koniec cylindra, jego energia kinetyczne zamienia się w ciepło.
    Na uszczelkach między tłokiem a cylindrem lepkość cieczy powoduje powstawanie ciepła...

    Wszystko to są procesy dyssypatywne. Odwrotne nie są znane w tej skali
    (w skali astronomicznej - są procesy, w których z obłoku gazu, który początkowo cały ma jednakową
    temperaturę, powstaje gwiazda, która w środku jest dość gorąca - i były jakieś problemy ze
    sformułowaniem II zasady termodynamiki tak, by nie była łamana przez powstawanie gwiazd).

    Niby lepkość cieczy można usunąć, używając cieczy nadciekłej.
    Ale taka ciecz nie uznaje żadnych uszczelnień, zawsze się przeciśnie, a nawet gdyby uporać się z tym
    (zwykłe tłoki na pewno nie dadzą rady), to nierównomierności jej przepływu nie są wygaszane przez
    lepkość (bo taka ciecz jej nie ma), i prowadzą do utraty nadciekłości.

    Może zastąpienie cieczy odpychającymi się magnesami mogłoby wyeliminować lepkość, wtedy będą
    prądy wirowe indukowane we wszystkich elementach metalowych - trzeba by wszystko robić z izolatorów
    (a w izolatorach też będą płynąć prądy przesunięcia, i powodować straty dielektryczne), więc może zrobić
    to z nadprzewodników... ale na koniec, jakby się wyeliminowało wszystkie procesy dyssypatywne, łącznie
    z rozpraszaniem neutrin, to rezultat będzie taki, że to się będzie kręcić z energii nadanej na początku;
    oczywiście pobieranie z tego energii będzie powodować zwolnienie obrotów, lub nawet zatrzymanie.

    Układy, w których nie ma procesów dyssypatywnych, są opisane przez równania Lagrange'a, dla których
    wykazano, że obowiązuje zasada zachowania energii, więc energii za darmo z nich się nie uzyska...
    Może naucz się tych równań, i wtedy łatwo sprawdzisz, że taki układ nie powinien dostarczać energii?
  • #59
    jandrzej36
    Level 17  
    No teraz mnie zaskoczyłeś . Teraz już wiem, że koła wodne napędzające ongiś młyny były mistifokacją. No patrz ,a ja naiwny myślałem że to prawda .

    Dodano po 28 [minuty]:

    Oto jak ja rozumiem działanie tego koła .lub maszyny jak kto woli.
    Maszyna składa sie jak widać z dwóch kół, na których jest pas (nie wiem czy można to tak nazwać) . Na pasie znajdulą sie przymocowane zbiorniki w których są ruchome tłoki, Tłoki są uszczelnione tak, że podczas przesówania sie tłoka powstaje podciśnienie po stronie zwiększa sie objetośc a ciśnienie po stronie gdzie zmiensza sie objetośc . Cylindry z tłokami są ułożone symetrycznie, tak że po obu stronach osi pozostają w równowadze. NArazie układ stoii!!!!!



    teraz ruszmy swoja maszyne .




    załóżmy że maszyna jest w momencie gdzie tłoki (na rysunku po lewej stronie) są jeszcze uniesione. Opadajądy tłok wytwarza podciśnienie co powoduje napełnienie go wodą (załóżmy że jest to 10 litrów . w ten sposób powstaje nierównowaga i koło zaczyna sie obracać. nastęony tłok wchodzi na pozycje gdzie tłok zaczyna opadać.Nabiera wody do cylindra . MAMY juz 20 litrów po jednej stronie równoważni.puźniej podchodzi nastepny i mamy już 30 litrów . Na rysunku jest 6 cylindrów po jednej stronie układu więc docelowo mamy 60 litrów wodypo jednej stronie. a na drugiej stronie nie mamy nic . ponieważ w tłoki znajdujace sie po drugiej stronie wypychają wodę .
    Mamy więc jakby . równoważnie na której znajduje się po lewej stronie (tłoki +60 litrów wody ) a na drugiej stronie (tylko puste tłoki).


    Teraz proszę powiedz mi dlaczego to miało by sie nie kręcić???

    Dodano po 5 [minuty]:

    I proszę nie doszukujcie sie szczegółów typu::
    tłok nie będzie się przesówał bo będą go trzymały uszczelki(bo można to zrobic inaczej , w sposób gdzie tłok nie będzie wytwarzał tarcia o cylinder)
  • #60
    _jta_
    Electronics specialist
    Młyn napędzany kołem wodnym nie pompował wody z powrotem do góry.

    A Ty chcesz pompować wodę do góry, i wykorzystywać energię z jej opadania.
    Jeśli wyeliminujesz wszyskie straty, to uzyskasz tyle, ile włożysz - nie więcej.
    Napisz równania Lagrange'a dla swojego układu, to wtedy łatwo to wyjdzie.