Auto to Opel Meriva b z 2011r. silnik 1,4 litra benzyna 120kM zamontowana instalacja gazowa LPG.
Zaczęło się od błędnego pokazywania temperatury na wskaźniku w kokpicie auta. Wskaźnik wychylał się do 80’C na postoju a w czasie jazdy jeszcze spadał. Okazało się że jest zbyt mało płynu chłodniczego. Dolałem 1 litr wody destylowanej do maksymalnego poziomu. Nie zmieniło to nic. Na drugi dzień wskaźnik przestał reagować i wskazuje minimalną temperaturę. Auto normalnie działa, nagrzewnica grzeje a na postoju po około 10 min załącza się wentylator chłodnicy. Niby wszystko jest ok oprócz wskazań wskaźnika który stoi na minimum i ubytku płynu chłodniczego. Kolejnego dnia po przejechaniu 40km zaczął wyświetlać się CodE 4 (klimatyzacja wyłączona).
Podejrzewam że to czujnik temperatury cieczy chłodzącej ale nie wiem gdzie się on znajduje. Załączam zdjęcia mojego silnika z prośbą o wskazanie gdzie znajduje się ten czujnik. A może problem jest gdzie indziej ale od czegoś trzeba zacząć.

Zaczęło się od błędnego pokazywania temperatury na wskaźniku w kokpicie auta. Wskaźnik wychylał się do 80’C na postoju a w czasie jazdy jeszcze spadał. Okazało się że jest zbyt mało płynu chłodniczego. Dolałem 1 litr wody destylowanej do maksymalnego poziomu. Nie zmieniło to nic. Na drugi dzień wskaźnik przestał reagować i wskazuje minimalną temperaturę. Auto normalnie działa, nagrzewnica grzeje a na postoju po około 10 min załącza się wentylator chłodnicy. Niby wszystko jest ok oprócz wskazań wskaźnika który stoi na minimum i ubytku płynu chłodniczego. Kolejnego dnia po przejechaniu 40km zaczął wyświetlać się CodE 4 (klimatyzacja wyłączona).
Podejrzewam że to czujnik temperatury cieczy chłodzącej ale nie wiem gdzie się on znajduje. Załączam zdjęcia mojego silnika z prośbą o wskazanie gdzie znajduje się ten czujnik. A może problem jest gdzie indziej ale od czegoś trzeba zacząć.