Dzień dobry,
Mam starą, około 25 letnią, wolnostojącą zmywarkę Siemensa, w momencie zakupu był to topowy model. Przez lata coś się z nią działo, wielokrotnie czyściłem płaszcz, wymieniłem oringi uszczelniające króćce płaszcza, jeden zakamieniony na amen zawór i mikroswitche od pływaków, naprawiam ją częściami kanibalizowanymi z innego Siemensa, dużo młodszego, który wytrzymał raptem 7 lat.
Od pewnego czasu zmywarka ma problem ze startem - rusza pompa i wyłącza się, jednocześnie gaśnie wyświetlacz, po sekundzie znowu startuje i się wyłącza. Szarpie tak kilka razy i za którymś razem zaskakuje i działa do końca normalnie, odpompowuje, pobiera wodę i idzie przez program do końca normalnie. Jeśli po jednym zmywaniu puściłbym kolejne tego samego dnia to nie ma problemu, zmywarka startuje od razu, jak postoi dwa dni to zanim ruszy zachowuje się tak jak opisałem, szarpie pompą i gaśnie na sekundę wyświetlacz. Rozebrałem, wyczyściłem, odtłuściłem i odkamieniłem. Przewód spustowy jest drożny, syfon też jest drożny, myślałem że może jest zatkany i dlatego przy starcie, gdzie pierwszą czynnością jest odpompowanie resztek wody, dzieją się takie numery.
Pomocy, już nie mam pomysłu : może to winny jest 25 letni kondensator pompogrzałki ? Zastanawia mnie dlaczego problem występuje dopiero po kilkunastu godzinach bezczynności, ponowny start po kilku godzinach jest bezproblemowy.
Mam starą, około 25 letnią, wolnostojącą zmywarkę Siemensa, w momencie zakupu był to topowy model. Przez lata coś się z nią działo, wielokrotnie czyściłem płaszcz, wymieniłem oringi uszczelniające króćce płaszcza, jeden zakamieniony na amen zawór i mikroswitche od pływaków, naprawiam ją częściami kanibalizowanymi z innego Siemensa, dużo młodszego, który wytrzymał raptem 7 lat.
Od pewnego czasu zmywarka ma problem ze startem - rusza pompa i wyłącza się, jednocześnie gaśnie wyświetlacz, po sekundzie znowu startuje i się wyłącza. Szarpie tak kilka razy i za którymś razem zaskakuje i działa do końca normalnie, odpompowuje, pobiera wodę i idzie przez program do końca normalnie. Jeśli po jednym zmywaniu puściłbym kolejne tego samego dnia to nie ma problemu, zmywarka startuje od razu, jak postoi dwa dni to zanim ruszy zachowuje się tak jak opisałem, szarpie pompą i gaśnie na sekundę wyświetlacz. Rozebrałem, wyczyściłem, odtłuściłem i odkamieniłem. Przewód spustowy jest drożny, syfon też jest drożny, myślałem że może jest zatkany i dlatego przy starcie, gdzie pierwszą czynnością jest odpompowanie resztek wody, dzieją się takie numery.
Pomocy, już nie mam pomysłu : może to winny jest 25 letni kondensator pompogrzałki ? Zastanawia mnie dlaczego problem występuje dopiero po kilkunastu godzinach bezczynności, ponowny start po kilku godzinach jest bezproblemowy.

