Cześć,
Mam od soboty problem ze światłami dziennymi. Po prostu nagle przestały gasnąć. Napięcie po zgaszeniu auta 12V z haczykiem, już nie pamiętam dokładnie ile. Po odpaleniu ponad 14V więc wygląda wszystko ok. Po zapaleniu świateł mijania ładnie się wszystko przełącza tylko po prostu nie gasną. Wczoraj stał ponad godzinę i nic, zero. Bez przerwy świecą. Myślicie że moduł padł?
Mam od soboty problem ze światłami dziennymi. Po prostu nagle przestały gasnąć. Napięcie po zgaszeniu auta 12V z haczykiem, już nie pamiętam dokładnie ile. Po odpaleniu ponad 14V więc wygląda wszystko ok. Po zapaleniu świateł mijania ładnie się wszystko przełącza tylko po prostu nie gasną. Wczoraj stał ponad godzinę i nic, zero. Bez przerwy świecą. Myślicie że moduł padł?