Witajcie
Auto tak jak w temacie Opel Meriva B 1.4 turbo 120KM (B14NEL) dzisiaj odebrałem auto po wymianie rozrządu, całego uszczelnienia lewej strony silnika i ... dziwne zachowanie.
Co któryś raz przy próbie odpalenia zachowuje się tak:
przekręcamy kluczyk, kontrolki normalnie ( acz nie wiem czy gasną po teście bo nie zauważyłem ) próbuje uruchomić silnik i
- rozrusznik kręci
- kontrolki jednak nie gasną są wszystkie
- puszczam kluczyk
- auto dalej kręci samo rozrusznikiem nie zapala (przez chyba 20 s)
- wyłączam zapłon
Druga próba uruchomienia i działa od tyku.
Nie ma gazu jak gdzieś tam sugerowali że może robić problem, nie ma żadnego start-stopu ani systemu bez kluczykowego. Skrzynia automatyczna.
Brak błędów w systemie.
Czy to wina jakiegoś przekaźnika podającego zasilanie ? (auto stało 2 dni z odpiętym aku) czy może gdzieś coś innego ?
Do tej pory żona nie zgłaszała żadnych takich problemów.
Auto tak jak w temacie Opel Meriva B 1.4 turbo 120KM (B14NEL) dzisiaj odebrałem auto po wymianie rozrządu, całego uszczelnienia lewej strony silnika i ... dziwne zachowanie.
Co któryś raz przy próbie odpalenia zachowuje się tak:
przekręcamy kluczyk, kontrolki normalnie ( acz nie wiem czy gasną po teście bo nie zauważyłem ) próbuje uruchomić silnik i
- rozrusznik kręci
- kontrolki jednak nie gasną są wszystkie
- puszczam kluczyk
- auto dalej kręci samo rozrusznikiem nie zapala (przez chyba 20 s)
- wyłączam zapłon
Druga próba uruchomienia i działa od tyku.
Nie ma gazu jak gdzieś tam sugerowali że może robić problem, nie ma żadnego start-stopu ani systemu bez kluczykowego. Skrzynia automatyczna.
Brak błędów w systemie.
Czy to wina jakiegoś przekaźnika podającego zasilanie ? (auto stało 2 dni z odpiętym aku) czy może gdzieś coś innego ?
Do tej pory żona nie zgłaszała żadnych takich problemów.