eurotips napisał:Haczyk polega na tym że ten układ wyłączy się dopiero przy spadku napięcia poniżej 7.5V
Ilu? 7,5V? Bzdura...
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamK3 napisał:eurotips napisał:Haczyk polega na tym że ten układ wyłączy się dopiero przy spadku napięcia poniżej 7.5V
Ilu? 7,5V? Bzdura...
eurotips napisał:Trochę w tym prawdy jest bo ten układ monitoruje napięcie w momencie rozruchu.
Haczyk polega na tym że ten układ wyłączy się dopiero przy spadku napięcia poniżej 7.5V
Ture11 napisał:sq3evp napisał:Zadbany akumulator podziała min 7 - 8 lat.
Pewnie Was nie zaskoczę, ale zobaczymy.
Ostatnio sprawdzałem akumulator w Toyota Auris (diesel). Okazało się, że fabryczny akumulator Varta z września 2007 ma na dzień dzisiejszy 34,4 Ah z fabrycznych 84Ah. Ten 14-letni aku nadal bez większych problemów odpalał samochód (a samochód miał 190k km na liczniku, więc nie można powiedzieć, by stał nieużywany).
^ToM^ napisał:
To jest to o czym pisałem już nie raz. Bateria ładowana tylko alternatorem stopniowo się zasiarcza trwale, tracąc systematycznie pojemność. Stąd niektórzy twierdzą, że mają 10 letnią baterię w samochodzie i nadal jest sprawna. Jest to oczywista nieprawda, gdyż taka bateria ma zwykle znacznie mniej niż 50% swojej pierwotnej pojemności. To znaczy, że jest zasiarczona w bardzo poważnym stopniu siarczanem twardym, którego ładowanie już nie przywraca do elektrolitu. Oczywiście taką baterię nadal można używać "ile się da" ale na pewno nie można powiedzieć, że jest to sprawna bateria.
Stąd zwykle jest tak, że większość baterii eksploatowanych w samochodach i ładowanych tylko alternatorami jest w większym lub mniejszym stopniu trwale zasiarczona. Po prostu, nie przywracając okresowo pełnym ładowaniem poza pojazdem parametrów elektrolitu powoduje stopniową, ale trwałą utratę pojemności akumulatora. W ten sposób w zależności od samochodu jednemu bateria wystarcza na rok czy dwa a innemu na 10 lat.
Żeby jak najbardziej oddalić widmo trwałego zasiarczenia (nieodwracalnego w procesie ładowania) należy okresowo doładowywać do pełna akumulator. Trzeba to robić zewnętrzną ładowarką i to w temperaturze pokojowej. W zimnym garażu, czy na dworze przy - 5 °C nigdy nie nie naładujemy baterii do pełna. Zatem przed nastaniem zimy, jesienią, gdy temperatury są jeszcze mocno dodatnie należy porządnie naładować baterię. To oddali widmo jej zasiarczenia się w okresie zimowym.
Ture11 napisał:A jak z prądem rozruchowym.Okazało się, że fabryczny akumulator Varta z września 2007 ma na dzień dzisiejszy 34,4 Ah z fabrycznych 84Ah. Ten 14-letni aku nadal bez większych problemów odpalał samochód
sq3evp napisał:Powinno - zwykły kwasiak wymaga 16,2V
12pawel napisał:jeśli algorytm zdecyduje o niewyłączaniu silnika to go nie wyłączy. Wystarczy włączyć ogrzewanie szyby i auto będzie pracowało
12pawel napisał:Odpaliłem auto i mierzyłem prąd ładowania i wyszło 50A. Tak 50A przy akumulatorze 60Ah. Oczywiście po kilkunastu sekundach spadło do ok 15A ale jak to się ma do tego 1/10 pojemności akumulatora. I takie ładowanie mamy kilka razy dziennie, kilkaset w miesiącu, a później przynosimy do garażu akumulator i pilnujemy prąd na prostowniku. Paranoja.
eurotips napisał:Ten algorytm zależy od normy Euro, w najnowszych wyłączy ogrzewanie/klimę i unieruchomi silnik.
eurotips napisał:To też już od dawna nieaktualne, tak było do Euro4, od około 2006-2009 roku w zależności od marki, każdy alternator ma wbudowany moduł sterujący i po CAN albo LIN komputer CEM nim zarządza. Tam już nie ma takich prądów po rozruchu.
eurotips napisał:
To też już od dawna nieaktualne, tak było do Euro4, od około 2006-2009 roku w zależności od marki, każdy alternator ma wbudowany moduł sterujący i po CAN albo LIN komputer CEM nim zarządza. Tam już nie ma takich prądów po rozruchu.
sq3evp napisał:Aktualizacja w temacie - na YT pojawił się film o konkretnym rozwiazaniu jak nazwał autor
12pawel napisał:sq3evp napisał:Powinno - zwykły kwasiak wymaga 16,2V
Co Ty piszesz????? To jest recepta na opadnięcie masy z płyt i ostre gotowanie elektrolitu. Nigdy takim napięciem.
Coś poczytałeś, coś dzwoni ale nie wiesz gdzie.
^ToM^ napisał:Oczywiście że zwykły kwasiak do pełnego naładowania wymaga fazy wysycania i ono zachodzi przy napięciach 15,8-16,8 V
^ToM^ napisał:Producenci piszą o tym w instrukcjach obsługi.
sq3evp napisał:Nieskromnie spytam: co ma prąd rozruchu pobierany z akumulatora do parametrów alternatora?
eurotips napisał:^ToM^ napisał:Oczywiście że zwykły kwasiak do pełnego naładowania wymaga fazy wysycania i ono zachodzi przy napięciach 15,8-16,8 V
Nie zwykły Pb-Sb tylko Pb-Ca
To zwykły kwasiak. Jak kupowałem do swojego wozu też był PbCa i takąż instrukcję otrzymałem. Nieprzekraczanie napięcia 15 V dotyczy tylko baterii tzw. szczelnych, bezobsługowych. W bateriach z tradycyjnymi korkami, obojętnie czy PbSb czy PbCa nie ma żadnych przeciwskazań.
eurotips napisał:^ToM^ napisał:Producenci piszą o tym w instrukcjach obsługi.
Aha, tak tak. Jesteś jednym z nielicznym szczęśliwców którzy przechowali przez dekadę instrukcję którą producent jeszcze w tamtych czasach dawał przy zakupie.
LEDówki napisał:Odniosę się do mitu garażowego i instrukcji obsługi. W instrukcji obsługi akumulatora Centra Futura jak byk stało - nie przekraczać napięcia 14,4V, bo dojdzie do spływu masy czynnej. Także są przesłanki do tego by twierdzić, że nie jest to mit garażowy (ukuty w garażu przez głupiego kierowcę i głupich przyjaciół).
LEDówki napisał:No i jedna ważna zależność o której nikt tutaj nie wspomina - napięcie końcowe ładowania zależy od prądu ładowania.
^ToM^ napisał:"Jeśli jednak wykorzystywana ładowarka dysponuje napięciem w automatycznym trybie pracy > 15,9V bezwzględnie konieczne jest odłączenie akumulatora od pokładowego układy elektronicznego lub wymontowanie go z pojazdu."
LEDówki napisał:Kolega eurotips - magia polega na tym, że kontroluje kolega prąd i ładuje dotąd, aż bateria osiągnie założone napięcie
LEDówki napisał:Instrukcja tego nie wyjaśnia ale chodzi o ustawienie napięcia ładowania alternatorem. Przy ustawieniu znacznie powyżej 14,4V częściowo rozładowany akumulator dostaje "silnego kopa" w początkowej fazie ładowania. Ładowanie nawet do 16V z ograniczenie prądu do 0,1C w początkowej fazie ładowania i do 1,0-2,0A w końcowej fazie ładowania nie szkodzi płytom, natomiast wskutek gazowania powoduje nadmierny ubytek wody z elektrolituW instrukcji obsługi akumulatora Centra Futura jak byk stało - nie przekraczać napięcia 14,4V, bo dojdzie do spływu masy czynnej