Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Bezprzewodowy prostownik samochodowy.

oldking 05 Dec 2021 03:38 11820 252
Ochrona Domu
  • #31
    pikarel
    Level 34  
    oldking wrote:

    Podłączenie drugiego akumulatora do tego w samochodzie nie naładuje akumulatora w samochodzie.

    Z jakiego powodu?
    Nawet różnica kilkunastu miliwoltów spowoduje już przepływ prądu i wyrównywanie napięć.
    Jeśli naładowany i nie obciążony akumulator ma 13,6 V, a rozładowany np. 11,5 V - to różnica SEM 2,1 V spowoduje, że prąd popłynie.
    Na zaciskach będzie takie samo napięcie z przedziału pomiędzy tymi dwoma początkowymi napięciami (mała różnica to spadek napięcia na przewodach połączeniowych)
    Jeśli połączymy akumulatory o takiej samej pojemności - to po czasie obydwa będą miały dokładnie tyle samo, zakładając, że obydwa są sprawne.
    Wyrównanie ładunków można stwierdzić brakiem przepływu prądu w przewodzie łączącym dodatnie zaciski.
  • Ochrona Domu
  • #32
    K3
    Level 26  
    A dodatkowo dołożenie jakichkolwiek układów elektronicznych pomiędzy dawcą i biorcą zwiększa straty przekazywanej energii.
  • Ochrona Domu
  • #33
    vodiczka
    Level 43  
    pikarel wrote:
    Z jakiego powodu?
    Nawet różnica kilkunastu miliwoltów spowoduje już przepływ prądu i wyrównywanie napięć.
    Co nie oznacza, że akumulator w samochodzie będzie prawidłowo doładowany. Sam odpowiedziałeś dlaczego:
    pikarel wrote:
    Jeśli naładowany i nie obciążony akumulator ma 13,6 V

    Należy doładować do 14,5-14,7V
    Ponadto założenie, że świeżo naładowany akumulator ma bez obciążenia 13,6V jest zbyt optymistyczne. Zazwyczaj już po kilku minutach po odłączeniu prostownika ma 12,9 -13,1V
  • #34
    K3
    Level 26  
    vodiczka wrote:
    Należy doładować do 14,5-14,7V


    Nigdy nie naładujesz do takiej wartości. Tyle, to wynosi napięcie ładowania, a sam nieobciążony akumulator będzie miał 12,6-12,8V...
  • #35
    anchilos
    Level 35  
    K3 wrote:
    sam nieobciążony akumulator będzie miał 12,6-12,8V...

    I to jest dobry wynik.
  • #36
    vodiczka
    Level 43  
    K3 wrote:
    Nigdy nie naładujesz do takiej wartości. Tyle, to wynosi napięcie ładowania,
    Mówię o końcowym napięciu ładowania. Jakie końcowe napięcie ładowania uzyskasz w przykładzie pikarela gdy akumulator ładujący ma napięcie ok 13V a ładowany poniżej 12V. Jakie będzie napięcie ładowanego kilka minut po rozłączeniu obu akumulatorów?
  • #37
    spec220
    Level 25  
    oldking wrote:
    kontrolować napięcie akumulatora dawcy prądu, wyłączyć wszystko gdy napięcie osiągnie minimalną wartość dla danego typu akumulatora aby nie uległ uszkodzeniu.

    Kolejna zagadka... Przecież sama przetwornica powinna mieć zabezp. podnapięciowe. Czyli dla nap. poniżej 9V powinna się wyłączyć, natomiast przekaźnik pracujący w układzie normalnie otwartym nie koniecznie musi się załączyć. W ten sposób zrealizowane zabezpieczenie podnapięciowe nie daje gwarancji zadziałania (w dalszym ciągu podstawową gwarancją zab. podnapięciowego jest przetwornica).
    Dalej... Ciekawa jest też możliwość ręcznego zresetowania układu w przypadku niespełnionego warunku zasilania.. XD

    oldking wrote:
    • kontrolować napięcie akumulatora dawcy prądu, wyłączyć wszystko gdy napięcie osiągnie minimalną wartość dla danego typu akumulatora aby nie uległ uszkodzeniu.
    • kontrolować napięcie na wyjściu przetwornicy na wypadek jej uszkodzenia – aby nie przekroczyło 14,9 V, co może być niebezpieczne dla elektroniki samochodu.

    A gdzie kontrola prądu ? Zabezpieczenie od zwarcia, albo prądu wyrównawczego w przypadku uszkodzenia którejś z przetwornic ? Na schemacie nie widzę żadnego bezpiecznika dającego prawdziwą gwarancję przed pożarem samego urządzenia...

    Bezprzewodowy prostownik samochodowy.

    Dlatego co w przypadku;
    1) uszkodzenia cewki któregoś z przekaźników
    2) uszkodzenia przetwornicy 12/24V
    3) zbyt niskiego napięcia zasilania
    4) zgrzania styków przekaźnika bezpieczeństwa, bądź innej usterki mechanicznej...
    Moim zdaniem (tak ja to widzę) to rozwiązanie wprowadza więcej zagrożeń niż ochrony...

    Najprostsze rozwiązania są najlepsze, tj. ująłem to wcześniej... Dwa szybkie bezpieczniki 10A na wejściu oraz wyjściu. Względnie można zastosować dobraną diodę transil na wyjściu przed bezpiecznikiem, oraz diodę na wejściu za bezpiecznikiem chroniącą urządzenie przed odwrotną polaryzacją (pomyłkowe podłączenie aku).

    Dodano po 17 [minuty]:

    P.S.
    Na schemacie ogólnym oznaczył kolega obydwa styki przekaźnika K1 jako 21 i 22. Producent tak to opisał, czy może kolega z pośpiechu ?
  • #38
    cirrostrato
    Level 37  
    Jednego nie pojmuję ,,kilka dni samochód stoi'' więc trzeba podładować akumulator(?), mam jeszcze starą Mazdę 626 2.0D AD2001r (zezłomuję ją przed 4 listopada2022) czasem stoi miesiąc w ogrodzie (bo w garażu nowa Mazda trójka w codziennej eksploatacji) i odpala na akumulatorze sześcioletnim, taki dostałem od szwagra bo stara Varta (nigdy nie podładowywana) padła ,,nagle'' po 11 latach(?) a już nie chcę inwestować a złom, który dowozi jeszcze niektóre materiały na budowę. Co wy macie za akumulatory i jak o nie dbacie skoro trzeba je podładowywać. W zeszłym roku podładowałem aku w tej starej 626 bo stała na dworze od stycznia do marca i nie chciała odpalić.....
  • #39
    M.R-V4
    Level 21  
    brofran wrote:
    Aleś przesadził. Albo nie wiesz o czym piszesz.

    Wiem o czym piszę bo tego z powodzeniem używałem. Proszę, porównanie z moim telefonem.

    Bezprzewodowy prostownik samochodowy.
    Bezprzewodowy prostownik samochodowy.
  • #40
    vodiczka
    Level 43  
    Jak słyszę przechwałki o jedenastoletnich, nigdy nie podładowywanych akumulatorach to przypomina mi się wędkarz i jego opowieść o rybie jaką złowił.
    Nie twierdzę, że konfabulujesz ale takich akumulatorów jest może 1 na 1000.
    Mimo to za bardziej wiarygodną uważam opowieść kolegi rafbid (post #29) niż twoją.
  • #42
    12pawel
    Level 33  
    vorlog wrote:
    7,5Ah? Na rozruch??

    Muszę przyznać rację koledze M.R-V4.
    Kiedyś też sceptycznie patrzyłem na te startery z kilkoma "paluszkami" i tymi cienkimi przewodami, ale widziałem na własne oczy że to działa. Nie zastąpi to co prawda akumulatora, akumulator mimo iż rozładowany musi być, ale pomaga mu na tyle że auto odpala. Nie mierzyłem ile prądu to daje, i czy bardziej działa na zasadzie pobudzenia akumulatora czy faktycznie ładuje duży prąd w rozrusznik, ale naprawdę działa.
  • #44
    M.R-V4
    Level 21  
    vorlog wrote:
    7,5Ah? Na rozruch??

    Na pomoc w rozruchu, nie na rozruch. ;) Podejrzewam, że jak akumulator będzie trup z napięciem 8 czy 7V na klemach to też chyba nie pomoże. U mnie np jeszcze żarzyły się kontrolki ale o wyrzuceniu bendixa przez cewkę nie było mowy. A z tym za przeproszeniem "g*wienkiem", normalnie zakręcił i odpalił. Silnik 2.3 benzyna
  • #45
    rafbid
    Level 33  
    Prawdziwą próbą było odpalenie diesla na mrozie.
  • #46
    pikarel
    Level 34  
    vodiczka wrote:
    K3 wrote:
    Nigdy nie naładujesz do takiej wartości. Tyle, to wynosi napięcie ładowania,
    Mówię o końcowym napięciu ładowania. Jakie końcowe napięcie ładowania uzyskasz w przykładzie pikarela gdy akumulator ładujący ma napięcie ok 13V a ładowany poniżej 12V. Jakie będzie napięcie ładowanego kilka minut po rozłączeniu obu akumulatorów?
    Napięcie jest tu drugoplanowe, istotą całej operacji jest przekazanie ładunku z w pełni naładowanego akumulatora do akumulatora rozładowanego; rozładowany przyjmie połowę tej wartości zakładając, że akumulatory mają takie same pojemności znamionowe.
    Zasad fizyki nie zmienisz.
    Doładowanie do 100% nastąpi później, w trakcie jazdy.

    Przypomnę, że to jest działanie awaryjne, w przypadku rozładowania akumulatora przez przypadek (pozostawione włączone światła, radio, ujemna temperatura), z uszkodzonym akumulatorem po prostu szkoda zachodu na takie działania, należy go po prostu wymienić.

    Jeśli dodatkowy akumulator ma również wspomóc rozruch silnika, to przewody połączeniowe o przekroju 35 mm² należy dołączyć wprost do zacisków akumulatora. Mniejszy przekrój ma za dużą rezystancje i napięcie może być za małe, żeby zakręcić na mrozie rozrusznikiem silnika.
  • #47
    eurotips
    Level 38  
    pikarel wrote:
    oldking wrote:
    Podłączenie drugiego akumulatora do tego w samochodzie nie naładuje akumulatora w samochodzie.

    Z jakiego powodu?
    Nawet różnica kilkunastu miliwoltów spowoduje już przepływ prądu i wyrównywanie napięć.
    Jeśli naładowany i nie obciążony akumulator ma 13,6 V, a rozładowany np. 11,5 V - to różnica SEM 2,1 V spowoduje, że prąd popłynie.
    Na zaciskach będzie takie samo napięcie z przedziału pomiędzy tymi dwoma początkowymi napięciami (mała różnica to spadek napięcia na przewodach połączeniowych)
    Jeśli połączymy akumulatory o takiej samej pojemności - to po czasie obydwa będą miały dokładnie tyle samo, zakładając, że obydwa są sprawne.
    Wyrównanie ładunków można stwierdzić brakiem przepływu prądu w przewodzie łączącym dodatnie zaciski.


    Aby zachodził proces ładowania akumulatora kwasowo -ołowiowego o napięciu znamionowym 12V potrzebne jest napięcie powyżej 13.8V. Nie da się ani trochę podładować rozładowanego nawet poniżej 12V z dawcy w pełni naładowanego czyli 12.8V.
  • #48
    vodiczka
    Level 43  
    pikarel wrote:
    Przypomnę, że to jest działanie awaryjne, w przypadku rozładowania akumulatora przez przypadek...
    Autor tematu niech się wypowie we własnym imieniu ale ja nie piszę o działaniu awaryjnym lecz profilaktycznym.
    Chcę mieć w końcowym etapie doładowania 14,5-14,7V i tyle mam.

    eurotips wrote:
    Aby zachodził proces ładowania akumulatora kwasowo -ołowiowego o napięciu znamionowym 12V potrzebne jest napięcie powyżej 13.8V. rozładowanego nawet poniżej 12V z dawcy w pełni naładowanego czyli 12.8V
    Odważne stwierdzenie. Czy możesz je rozwinąć, dlaczego nie da się ani trochę podładować napięciem mniejszym niż 13,8V
  • #49
    pikarel
    Level 34  
    eurotips wrote:
    (...) Nie da się ani trochę podładować rozładowanego nawet poniżej 12V z dawcy w pełni naładowanego czyli 12.8V.

    To ciekawa hipoteza, może ją opublikuj w jakimś opracowaniu.

    Teraz poważnie:
    zrób choć jedną czynność, którą opisałem wyżej; dołącz naładowany akumulator na minutę do akumulatora, który już nie kręci rozrusznikiem, następnie odłącz go i przękręć kluczyk w stacyjce na start; to czego doświadczysz - nie jest cudem.
  • #50
    Wawrzyniec
    Level 37  
    cirrostrato wrote:
    Co wy macie za akumulatory i jak o nie dbacie skoro trzeba je podładowywać. W zeszłym roku podładowałem aku w tej starej 626 bo stała na dworze od stycznia do marca i nie chciała odpalić.....
    Mój stary Caddy 1.9SDI rozbity stał w jednym miejscu od listopada 2020. Na początku marca tego roku potrzebowałem go przestawić bo mi przeszkadzał. Przekręciłem kluczyk spodziewając się że lampka zgaśnie, ale nie. I odpalił. Po ponad 4 miesiącach postoju, bez doładowywania, na 6 letnim akumulatorze lekko pękniętym. W czerwcu już nie dał rady, trzeba było go podładować.
  • #51
    pikarel
    Level 34  
    vodiczka wrote:
    (...) Autor tematu niech się wypowie we własnym imieniu ale ja nie piszę o działaniu awaryjnym lecz profilaktycznym.
    Chcę mieć w końcowym etapie doładowania 14,5-14,7V i tyle mam.

    Autor tematu w swojej ładowarce ma 11 Ah (gabarytowy odpowiednik akumulatora 7Ah), więc tylko taką pojemnością może doładować swój akumulator.
    Zakładając, że akumulator jest rozładowany w połowie a ma pojemność 60Ah - to ładowanie z tego prostownika bezprzewodowego niestety zakończy się na ok 2/3 pojemności, więc nie osiągnie Twojego "chcianego" napięcia.
    Osiągnie tylko wówczas, kiedy doładowanie nastąpi przy akumulatorze rozładowanym do około 80%, a to przecież bardzo dobra kondycja akumulatora przed jazdą.

    Na pewno urządzenie spełnia role awaryjnego naładowania akumulatora przed rozruchem.
  • #52
    vodiczka
    Level 43  
    pikarel wrote:
    Zakładając, że akumulator jest rozładowany w połowie a ma pojemność 60Ah - to ładowanie z tego prostownika bezprzewodowego niestety
    To sobie zakładaj 50% rozładowania i nadal teoretyzuj...
    Skoro autor tematu używa takiego akumulatora to zapewne mu wystarcza. Mój "wycofany z auta" akumulator ma obecnie ok. 25 Ah pojemności i wystarcza na dwukrotne doładowanie tego w samochodzie do założonego poziomu napięcia.

    Powtarzam - nie chcę w czasie silnych mrozów trzymać akumulatora z napięciem 12,1-12,2V Zauważ, że (szczególnie w kilkuletnim akumulatorze) gęstości elektrolitu w celach nie zawsze są identyczne.
    W bezobsługowym tego nie sprawdzę a wiercenie i zaklejanie dziur w obudowie mnie nie interesuje.
  • #53
    oldking
    Level 32  
    Powtórzę co napisałem na początku - urządzenie ma służyć do podładowania akumulatora nie mając dostępu do prądu "z gniazdka".

    Zrobię konkurs dam 100 pkt, osobie która prawidłowo odpowie na moje pytanie:

    Ile godzin będzie się ładował akumulator kwasowo-ołowiowy, rozładowany przy napięciu lądowania 13,8V.

    spec220 wrote:
    Dlatego co w przypadku;
    1) uszkodzenia cewki któregoś z przekaźników
    2) uszkodzenia przetwornicy 12/24V
    3) zbyt niskiego napięcia zasilania
    4) zgrzania styków przekaźnika bezpieczeństwa, bądź innej usterki mechanicznej...
    Moim zdaniem (tak ja to widzę) to rozwiązanie wprowadza więcej zagrożeń niż ochrony...


    Jest zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem zasilania - i dam tobie kolejne 100 pkt jak opiszesz dlaczego musiałem zastosować przekaźnik w module kontroli niskiego napięcia, lub jak ten problem można obejść a jaki to problem powiedz nam wszystkim.
  • #54
    spec220
    Level 25  
    oldking wrote:
    Jest zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem zasilania - i dam tobie kolejne 100 pkt jak opiszesz dlaczego musiałem zastosować przekaźnik w module kontroli niskiego napięcia, lub jak ten problem można obejść a jaki to problem powiedz nam wszystkim.

    Jaki to problem? to chyba oczywiste. Nie masz separacji galwanicznej w tej przetwornicy, i w przypadku wyższego nap. od strony obciążenia będziesz miał cofkę w kierunku akumulatora zasilającego gdyby jego napięcie z jakiegoś powodu było o ok. 0,5V niższe i więcej... Jak to obejść, nie stosując przekaźnika? Proste... Zastosować diodę szeregową na wyjściu (np. taką mało stratną ze starego zasilacza ATX).
    Co do tego zabezpieczenia podnapięciowego na przekaźniku, to dalej uważam że jest ono źle zaprojektowane, ponieważ nie rozłączy obwodu przy mocno rozładowanym aku rezerwującym. No chyba że zastosowałeś jakieś miniaturowe przekaźniki z cewkami na 5V, ale i takie też nie są do końca dobre, bo aku może być padnięty do zera... XD
  • #55
    oldking
    Level 32  
    spec220 wrote:

    Jaki to problem? to chyba oczywiste. Nie masz separacji galwanicznej w tej przetwornicy, i w przypadku wyższego nap. od strony obciążenia będziesz miał cofkę w kierunku akumulatora zasilającego gdyby jego napięcie z jakiegoś powodu było o ok. 0,5V niższe i więcej... Jak to obejść, nie stosując przekaźnika? Proste... Zastosować diodę szeregową na wyjściu (np. taką mało stratną ze starego zasilacza ATX).
    Co do tego zabezpieczenia podnapięciowego na przekaźniku, to dalej uważam że jest ono źle zaprojektowane, ponieważ nie rozłączy obwodu przy mocno rozładowanym aku rezerwującym. No chyba że zastosowałeś jakieś miniaturowe przekaźniki z cewkami na 5V, ale i takie też nie są do końca dobre, bo aku może być padnięty do zera... XD


    Jak byś przeczytał dokładnie to przetwornica nie ma połączenia wejścia z wyjściem, nie trafiłeś - całkowicie nie o to chodzi. Zobacz schemat ideowy bloku bezpieczeństwa i zacznij myśleć zamiast pisać.
  • #56
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    oldking wrote:
    Jak byś przeczytał dokładnie to przetwornica nie ma połączenia wejścia z wyjściem, nie trafiłeś - całkowicie nie o to chodzi. Zobacz schemat ideowy bloku bezpieczeństwa i zacznij myśleć zamiast pisać.

    Mniej śmiesznie, a bardziej "eko" i nowocześnie, było by przylepić na dachu samochodu elastyczny panel słoneczny. Było by bez kwadratowych kół, akumulator+przetwornica, plus wózek bojowy do transportu tegoż w tę i spowrotem, do tego konieczność doładowywania tej "matki" z sieci.
  • #57
    oldking
    Level 32  
    robokop wrote:

    Mniej śmiesznie, a bardziej "eko" i nowocześnie, było by przylepić na dachu samochodu elastyczny panel słoneczny. Było by bez kwadratowych kół, akumulator+przetwornica, plus wózek bojowy do transportu tegoż w tę i spowrotem, do tego konieczność doładowywania tej "matki" z sieci.


    Cały zestaw waży max 2,5 Kg, wózek nie jest potrzebny.
    A pomysł z panelem słonecznym całkiem fajny.
  • #58
    spec220
    Level 25  
    oldking wrote:
    Zobacz schemat ideowy bloku bezpieczeństwa i zacznij myśleć zamiast pisać.

    Przecież ta przetwornica w opisie ma zabezpieczenie podnapięciowe (RV1), a ty piszesz;
    oldking wrote:
    kontrolować napięcie akumulatora dawcy prądu, wyłączyć wszystko gdy napięcie osiągnie minimalną wartość dla danego typu akumulatora aby nie uległ uszkodzeniu.

    Naprawdę za dużo niewiadomych "X" w tym artykule, a kolega nie odpowiada na wszystkie pytania (to raz), a dwa jeżeli już udziela odpowiedzi na jakieś wątpliwości, to zagadkami... Heh przecież to Ty dysponujesz tą "nieszczęsną" przetwornicą, a ja nie posiadam nawet jej schematu...
  • #59
    oldking
    Level 32  
    spec220 wrote:


    Naprawdę za dużo niewiadomych "X" w tym artykule, a kolega nie odpowiada na wszystkie pytania (to raz), a dwa jeżeli już udziela odpowiedzi na jakieś wątpliwości, to zagadkami... Heh przecież to Ty dysponujesz tą "nieszczęsną" przetwornicą, a ja nie posiadam nawet jej schematu...


    Poczytaj o tej przetwornicy link do artykułu podałem, i podałem że zabezpieczenie nie działa tak jak powinno to znaczy - przetwornica nie przestaje pracować przy obniżeniu napięcia dlatego MUSIAŁEM dodać układ kontroli napięcia.

    Jak na razie to tylko bijesz piane.
  • #60
    spec220
    Level 25  
    oldking wrote:
    Poczytaj o tej przetwornicy link do artykułu podałem, i podałem że zabezpieczenie nie działa tak jak powinno to znaczy - przetwornica nie przestaje pracować przy obniżeniu napięcia dlatego MUSIAŁEM dodać układ kontroli napięcia.

    Czytałem, ogólny opis, jednak brak PDF (schematu) producenta.
    Co do zabezpieczenia, to ile możesz zjechać z napięciem zasilania? Zabezpieczenie powinno działać, no chyba że masz oś nie tak...

    oldking wrote:
    przetwornica nie przestaje pracować przy obniżeniu napięcia dlatego MUSIAŁEM dodać układ kontroli napięcia.

    Z tym że ten układ kontroli też jest taki sobie...
    Raz że w przypadku awarii cewki przekaźnika nie zadziała, dwa w przypadku zbyt niskiego nap. nie zadziała, i trzy zasilanie tego przekaźnika bistabilnego można było zrobić po przez diody, tak ażeby w razie potrzeby zadziałał z tego aku który będzie mocniejszy (wyższe napięcie)...
    Na bezpiecznikach topikowych też kolega zaoszczędził, ale już pomijam... (nie moje auto)