Kupiłem smarownicę do nart. Postanowiłem ją odświeżyć. Wszystko prócz termostatu wydaje się że działa. Jednak okazało się że nagrzewnica (2000 W) daje zbyt niską temperaturę na wałek smarujący. Powinno to być około 120*C a po 15 minutach pracy jest max 100*C. Badając pirometrem, grzałka ma na wyjściu około 200*C. Dodam, że nagrzewnica bezustannie grzeje i termostat jej nie wyłącza. Ktoś podpowie czy tak ma to działać? Pomiary robiłem w domu gdzie miałem 20*C, a szpary przy wałku były zasłonięte i wałek się nie kręcił. Gdyby wszystko miało pracować normalnie i w warsztacie miał bym 15 *C to wałek nie rozgrzał by się pewnie nawet do 70*C.
Mam taką nagrzewnicę https://aifo.pl/pl/c99604/2216-TFR180-15-1RFN_-_H.html
Ma ktoś jakiś pomysł jak podnieść temperaturę wałka?