Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje

Urgon 07 Dec 2021 09:27 6078 37
SterControl
  • Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje
    Artykuł ten napisałem w 2020 roku, zdjęcia pochodzą zaś z roku 2018. Strona, gdzie był opublikowany już nie istnieje, ale myślę, iż warto, by sam tekst (po drobnych zmianach i dopiskach) przetrwał. Zapraszam do lektury szczerej recenzji frezarki CNC 3018.



    Mój ojciec często powtarzał "skąpy dwa razy traci". Rodzina mojej żony zaś używała powiedzenia "biednego nie stać na oszczędzanie". Oboje przekonaliśmy się o tym kupując ten wytwór chińskiej myśli technicznej.

    Zakup i unboxing

    Postanowiliśmy kupić frezarkę CNC by wykonywać wyroby ze sklejki, takie jak układanki lewopółkulowe, gadżety okolicznościowe, pudełka na biżuterię, a także płytki drukowane (PCB) na potrzeby mojego hobby, jakim jest elektronika. Kupiliśmy tę maszynę, bo wówczas była najtańsza na rynku (około 300 CAD, czyli 1200 PLN) przy formacie z grubsza A4. 3018 w nazwie to wymiary pola roboczego w centymetrach, ale spokojnie można 1-2cm odjąć od nich - taki "chłyt matetingowy", niestety ale działa. Obecnie (ponad trzy lata później) dokładnie ta sama maszyna kosztuje niecałe 150 dolarów, czyli jakieś 610 złotych.

    Pierwsze, negatywne wrażenie nastąpiło przy rozpakowywaniu pudła z maszyną, która była w stanie kompletnie rozłożonym. Wszystkie elementy metalowe zostały po prostu zawinięte w starą gazetę, folii bąbelkowej czy styropianu było bardzo mało. Niby ekologicznie, ale jeden z profili miał lekkie wgniecenie, które musiałem ręcznie prostować. Poza tymi elementami zestaw zawierał wszystkie potrzebne śrubki, nakrętki, kątowniki montażowe, kompletny zespół osi Z zrobiony na drukarce 3D, dwa elementy wzmacniające, też z drukarki 3D, sterownik na bazie GRBL, elektrowrzeciono będące zwykłym silnikiem od wkrętarki z najgorszym możliwym uchwytem narzędziowym i dwa zasilacze w stylu "laptopowym", jeden do elektroniki, drugi do elektrowrzeciona. Aha, była też instrukcja, ale taka, że równie dobrze mogłoby jej nie być.


    Montaż czyli puzzle 3D dla dorosłych

    Składanie tej "frezarki" nie było łatwym zadaniem, gdyż instrukcja w zestawie była kompletnie nieczytelna. Ta, którą znalazłem w internecie nie była wcale dużo lepsza. W ostateczności oparłem się o zdjęcia z aukcji i to, co dało się z instrukcji "wyczytać". Gdyby IKEA miała takie instrukcje, nikt nie miałby w domu mebli, tylko same pudła.

    Ramę składałem dwa razy, bo za pierwszym razem zostały mi dwa profile, które nigdzie nie pasowały. Brak odpowiednich nakrętek był dodatkową wisienką na tym torcie chłamu. Cała zabawa zajęła więc prawie trzy godziny, nie licząc jeszcze czasu na precyzyjne doregulowanie każdego elementu, by wszystko było prosto i symetrycznie. Najłatwiej poszedł montaż osi Z, bo ta już była złożona.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Drugą, wielką wadą tej konstrukcji jest sam sposób montażu ramy i elementów poszczególnych osi. Rama w tego typu maszynach jest wykonana z aluminiowych profili z rowkami. Pozwala to na bardzo elastyczne budowanie najróżniejszych konstrukcji, tylko że normalnie do montażu używa się specjalnych nakrętek młoteczkowych (jak na zdjęciu poniżej). Ale to by podniosło cenę skompletowania zestawu o kilka dolarów, więc zamiast tego w zestawie były standardowe nakrętki M5. Oznacza to mniej-więcej tyle, że bardzo ciężko jest przesunąć kątownik montażowy ze śrubą i nakrętką na odpowiednią pozycję w profilu, bo nakrętka co chwilę się klinuje.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Elektronikę zamontowaną na kawałku akrylu umocowałem z boku maszyny, a nie z tyłu, jak rekomendowała instrukcja, by profile usztywniające oś Y znalazły się bliżej siebie wzmacniając całość konstrukcji. Przewody do silników poprowadziłem wewnątrz profili, by nie zostały przypadkiem uszkodzone. Oba zasilacze zawiesiłem na tych profilach z pomocą opasek zaciskowych. Dodałem też własny kabel zasilający i "kostkę" z bezpiecznikiem jako dodatkowe zabezpieczenie.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Uruchomienie tego wyrobu frezarkopodobnego generalnie nie nastręczało problemów. Producent dostarcza nawet jakieś tam oprogramowanie, jak się do niego napisze. Jednak lepiej pobrać program bCNC, który został stworzony z myślą o sterownikach na bazie GRBL. Trzeba też pamiętać o tym, który indywidualny sterownik silnika jest od której osi, instrukcja to akurat pokazuje. Ważne jest, by podłączyć odpowiedni zasilacz do odpowiedniego złącza - pomyłka bez dokonania jednej modyfikacji może spalić przekaźnik załączający elektrowrzeciono. Sterownik ma opcję współpracy z laserem do grawerowania i posiada funkcję regulacji mocy wiązki sygnałem PWM. Projektant płytki nie dodał jednak tej funkcjonalności do sterowania elektrowrzecionem, stąd rozwiązanie z tanim przekaźnikiem


    Praca z maszyną

    Normalnie w tanich frezarkach CNC stosuje się specjalne uchwyty narzędziowe o oznaczeniu ER11. Ta frezarka jednak była jeszcze tańsza. Zamiast uchwytu narzędziowego jest tu mosiężna tulejka do łączenia osi silnika z narzędziem w rozmiarze trzpienia 3,175mm, albo jak kto woli, 1/8 cala. Próba montażu pierwszego frezu zniszczyła dostarczony w zestawie kluczyk imbusowy, z powodu badziewnej jakości śrubek kłowych. Na szczęście miałem zestaw takich kluczy, co pozwoliło rozpocząć pracę z maszyną i wykonać pierwsze, próbne cięcia. Przez jakieś 15 minut.

    Uchwyty ER11 i podobne zostały wymyślone po to, by narzędzie zawsze trzymało się pewnie. By nie miało luzów, nie "biło" na boki i by wibracje nie umożliwiły jego przypadkowego odkręcenia. Mosiężna tulejka i śruby kłowe pod działaniem zmiennej siły bocznej (gdy frez tnie w materiale) nie spełniają tych funkcji. W trakcie pierwszych prób wycięcia pudełeczka w sosnowej desce frez samoistnie się odkręcił, wklinował i zrujnował dotychczasową pracę. Kolejne próby nie były bardziej udane. Jakiekolwiek wibracje i naprężenia boczne luzowały śrubki, w pewnym momencie dwie z nich odkręciły się całkowicie i gdzieś uleciały.

    Zastąpiłem je zwykłymi śrubkami pochodzącymi z demontażu zasilacza. Rozwiązanie sprawdziło się o tyle, że frez trzymał się tulei pewnie. Za to tuleja przestała trzymać się pewnie silnika. Wykonałem więc otwór przez oś i umocowałem tulejkę śrubką przechodzącą na wylot przez oś i nakrętką zablokowaną z pomocą "Kropelki". Nawet całość zaokrągliłem lekko dla lepszego wyważenia, co widać na zdjęciu poniżej:

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Przy okazji demontażu elektrowrzeciona pojawił się kolejny problem: ponieważ całość była źle zapakowana, łożyska osi Z wycięły w prowadnicach głębokie bruzdy i zarysowania. Same prowadnice nie były w żaden sposób umocowane, i tylko obecność silnika krokowego nad nimi uniemożliwiała im całkowite wypadnięcie z korpusu osi Z. Jednakże mogły wysunąć się z dolnego zagłębienia w korpusie, przez co cała oś traciła swoją sztywność. Podobny problem dotyczył łożysk na końcach śrub trapezowych napędów osi X i Y. W trakcie pracy wypadały z plastikowych podpór wykonanych na drukarce 3D. W obu przypadkach rozwiązaniem okazała się taśma kaptonowa, która pozwoliła umocować kapryśne elementy (w tym nowe prowadnice) "na wcisk".

    Powyższa, niezbędna modyfikacja nie rozwiązuje jednak podstawowego problemu tej "frezarki" czyli zbyt niskiej mocy elektrowrzeciona. Problematyczne są też złe parametry pracy samego sterownika GRBL i zbyt słabe silniki krokowe. Sterowniki silników krokowych też mają problemy. Konkretnie to chińskie klony z układem A4988 mają błąd w obwodzie regulacji ograniczenia prądowego - zakres regulacji jest tylko do połowy zakresu potencjometru. Niektórzy też mieli problemy z filtracją napięcia zasilania - ja tego problemu akurat nie miałem.

    Przez cały czas używałem określenia "frezarka", bo w swej podstawowej wersji i bez żadnych modyfikacji ta maszyna jest bardziej zabawką do grawerowania i wykonywania płytek drukowanych, a nie frezarką CNC dla hobbysty. Frezować nią drewno można z prędkościami, jakich normalnie używa się do aluminium. Silniki krokowe są za słabe, całość ma za duże luzy, a elektrowrzeciono o mocy 55W jest zwyczajnie bezużytecznym generatorem hałasu. Maszyna wymaga licznych modyfikacji, by się nadawać do frezowania.


    Modyfikacje


    Elektrowrzeciono i oś Z

    Oryginalny zespół osi Z ma za niską sztywność - jak się frez zaklinuje, to cały plastik się wygina nawet o 30 stopni. Pseudowrzeciono też się do niczego nie nadaje, o czym napisałem powyżej. Uchwyt i elektrowrzeciono na zdjęciu poniżej:

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    W tym przypadku jedyną opcją jest wywalić oryginalne elektrowrzeciono, co wymaga też zmiany uchwytu je trzymającego. Ja zdecydowałem się na użycie multiszlifierki z Biedronki marki Nitteo Tools, i pod nią zaprojektowałem nowy uchwyt. Niestety, pierwszy drukarz 3D skopał sprawę wymiarów i zamiast kółek wyszły owale, za wąskie w jednym kierunku. Montaż i późniejszy demontaż łożysk ślizgowych skończył się połamaniem jednego z nich. Straciłem na tym sto złotych. Drugi drukarz okazał się znacznie bardziej kompetentnym człowiekiem i zrealizował zlecenie wręcz idealnie. Nowy uchwyt nie tylko pasuje do miniszlifierki z Biedronki, ale też do wielu modeli marki Dremel i podobnych.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Miniszlifierka w roli elektrowrzeciona posłużyła aż do sprzedaży maszyny, przy czym się okazało, iż w trakcie użytkowania część uzwojeń na wirniku się przepaliła. Ale czego mógłbym oczekiwać po jakości z Biedronki? Dlatego polecam kupić prawdziwe elektrowrzeciono dedykowane do frezarek CNC.


    Zasilanie i sterowniki

    Wymiana elektrowrzeciona udostępniła zasilacz 24V do wykorzystania do innych celów. Wykorzystałem go do zasilania sterowników,ponieważ silniki krokowe pracują lepiej na wyższym napięciu zasilania. Rośnie czas narastania prądu w uzwojeniach, co poprawia prędkość silnika. Rośnie też moment obrotowy i mechaniczna moc silnika krokowego. Płytka sterownika wymaga jednak drobnej zmiany - trzeba usunąć diodę D6, która łączy zasilanie sterowników silników krokowych z przekaźnikiem elektrowrzeciona. Inaczej przekaźnik może ulec uszkodzeniu, a tego chciałem uniknąć by zachować płytkę w miarę oryginalnym stanie.

    Aha, należy mieć baczenie na kierunek montażu modułów sterowników silników krokowych na płytce sterownika. Moduł czerwony to AA4988, fioletowe zaś to DRV8825. Właściwy sposób jest pokazany poniżej:

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje


    Ponadto do płytki dolutowałem dwa gniazda goldpin dla łatwiejszego podłączenia planowanej, ale nie wykonanej płytki-córki z przyciskami sterującymi Start/Pause/Stop. Miał też na niej być wzmacniacz dla piezoelektrycznej sondy (której nie udało mi się wykonać). W planie też były optoizolowane wejścia dla przełączników krańcowych, ale tych też nie dodałem do maszyny, nim ją odsprzedałem.

    Kluczowym parametrem silnika krokowego jest jego prąd uzwojenia, jego przekroczenie grozi spaleniem silnika. Nie zawsze da się znaleźć ten parametr, o czym sam się przekonałem. Nawet jak silnik posiada oznaczenie modelu, to nie zawsze da się znaleźć jego notę katalogową. Dlatego czasem trzeba ten parametr odkryć inną metodą.

    Najprościej byłoby podzielić napięcie zasilania silnika przez rezystancję uzwojenia - wtedy uzyskamy prąd znamionowy. Ale jeśli silnik jest "fabrycznie" zasilany napięciem wyższym, niż znamionowe, to wynik takiego obliczenia będzie błędny. Ja jednak zacząłem od tej metody.

    Jak wspomniałem, sterowniki z A4988 mają błąd ograniczający zakres regulacji prądu. Do tego nie ma żadnego punktu pomiarowego napięcia odniesienia. Ile wynosi to napięcie odniesienia? Obliczamy ze wzoru:

    Vref = 8 * Imax * Rsense

    Imax to dopuszczalny prąd uzwojenia, Rsense to wartość rezystancji oporników mierzących ten prąd. Są to małe, czarne prostokąty oznaczone na płytce jako S1 i S2. Jeśli na nich jest napisane R100, to Rsense równa się 0,1Ω, R200 oznacza 0,2Ω, R050 zaś to 0,05Ω. Aby dokonać regulacji należy podłączyć sterownik do zasilania i mierzyć napięcie między środkowym pinem potencjometru i masą układu. Można też mierzyć je na pinie 17 układu A4988. Jest to trzeci pin licząc od lewej po tej stronie układu, po której jest potencjometr.

    Ja wymieniłem jednak sterowniki na lepsze, DRV8825, które już nie mają problemów z potencjometrami. Oczywiście Chińczycy nie są szczęśliwi, jeśli czego nie skopią. W tym przypadku pole do pomiaru napięcia odniesienia wyeksponowane na płytce jest połączone do złego pinu układu i nie pozwala na pomiar napięcia odniesienia. Ponowie więc trzeba to napięcie mierzyć albo z odpowiedniego pinu potencjometru, albo z pinu 12/13 układu scalonego. Znaleźć je jeszcze łatwiej, to drugi i trzeci pin licząc od prawej stronie układu, gdy po lewej znajduje się kropka oznaczająca pin 1. Napięcie Vref oblicza się ze wzoru:

    Vref = 5 * Imax * Rsense

    Przy czym wartość Rsense zawsze niemal wynosi 0,1Ω. Przypominam też o właściwym kierunku montażu modułów - odwrotny je spali. Przed pierwszym uruchomieniem trzeba wszystkie potencjometry dla modułów DRV8825 obrócić maksymalnie w prawo - domyślnie napięcie Vref jest ustawione zbyt wysoko, przez co układ może się spalić. Dlatego w moim sterowniku za oś Z nadal odpowiadał moduł na A4988.

    Objawem błędnie ustawionego prądu uzwojenia jest albo grzanie się silników (gdy jest za wysoki), albo niski moment obrotowy, co przekłada się na łatwość w zatrzymaniu. Silniki mogą być ciepłe, ale nigdy nie powinny parzyć, zwłaszcza gdy maszyna "stoi".


    Ustawianie mikrokroków

    Domyślnie sterownik GRBL "frezarki" 3018 jest ustawiony na 16 mikrokroków na krok. Fizycznie typowy silnik krokowy wykonuje 200 kroków na pełen obrót. Tak jest w 3018 na przykład. Typowa śruba trapezowa ma skok 4mm na obrót. Zatem fizycznie silnik musi wykonać 50 kroków by przesunąć oś o 1mm. Sterowniki silników krokowych jednak potrafią te pojedyncze kroki dzielić na mniejsze przez regulację prądu płynącego przez uzwojenia silnika. Dwa mikrokroki na krok oznaczają, że między każdym fizycznym krokiem silnika jest nagle dodatkowa pozycja, czyli nagle silnik mający 200 kroków na obrót zmienia się niejako w silnik o 400 krokach na obrót. Sterownik A4988 pozwala osiągnąć 16 mikrokroków na krok, DRV8825 zaś 32 mikrokroki na krok. Dzięki mikrokrokom silniki pracują płynniej i ciszej, rośnie też teoretycznie precyzja, z jaką można kontrolować pozycję. Przy 2 mikrokrokach na krok i standardowej śrubie trapezowej nagle na 1mm ruchu przypada 100 kroków. Dla 16 mikrokroków na krok potrzeba 800 kroków na milimetr. Super, nie?

    Niestety, nie ma czegoś takiego jak darmowy obiad, więc mikrokroki mają też jedną, poważną wadę. We "frezarce" 3018 widać ją bardzo łatwo: zbyt szybkie ruchy albo zbyt twardy materiał, za duża głębokość frezowania, brudne prowadnice czy śruby trapezowe, cokolwiek i maszyna nagle gubi pozycję. Nie robi tego, co powinna tam, gdzie powinna. Silniki w 3018 są zwyczajnie za słabe, i nawet podniesienie napięcia zasilania nie zawsze pomoże. Przyczyną problemu jest fakt, iż mikrokroki redukują tzw. moment inkrementalny silnika, który związany jest z momentem trzymającym.

    Moment trzymający silnika krokowego jest to wartość wyrażająca siłę, jaką trzeba włożyć w ruch obrotowy wirnika silnika krokowego, by go wytrącić z zadanej pozycji utrzymywanej przez sterownik. Moment inkrementalny to wartość momentu, z jakim silnik przejdzie do następnej pozycji. Jego zależność od liczby mikrokroków pokazuje poniższa tabela:

    Liczba mikrokroków na krokProcent momentu trzymającego na krok
    1100.00%
    270.71%
    438.27%
    819.51%
    169.80%
    324.91%
    642.45%
    1281.23%
    2560.61%


    Jeśli moment inkrementalny silnika krokowego jest mniejszy niż suma momentu zaczepienia (siła potrzebna by przeskoczyć między krokami, gdy silnik nie jest zasilany), tarcia i momentu obciążenia (siła potrzebna do wykonania mechanicznego ruchu napędu), silnik nie zmieni swojej pozycji. Dopiero jak suma momentów inkrementalnych kilku(-nastu) kolejnych mikrokroków przekroczy tę sumę, silnik wykona ruch. Nie byłoby to problemem, gdyby sterownik mógł mierzyć na bieżąco pozycję silników krokowych, bo wtedy by po prostu dodał tyle kroków, ile potrzeba do jej zmiany. Niestety jednak, w amatorskich maszynach to rozwiązanie jest dość kosztowną rzadkością. Sterownik w tej "frezarce" zakłada z góry, że ruch miał miejsce, i jedyną formą sprzężenia zwrotnego jest montaż przełączników krańcowych na końcach osi.

    Rekomenduję zmienić liczbę mikrokroków na 1/8 na dobry początek. Typowe, tanie silniki krokowe są zbudowane tak, by dobrze współpracować z taką liczbą mikrokroków na krok. Jeśli jednak silniki nadal będą gubić pozycję, warto liczbę mikrokroków jeszcze zmniejszyć. Robi się to z pomocą trzech zworek znajdujących się pod modułami sterowników silników krokowych. Licząc od strony gniazd silników są to zworki M2, M1 i M0. Poniższe tabele opisują konfigurację zworek zarówno dla A4988, jak i DRV8825.

    Dla A4988:

    M0M1M2Mikrokroki
    0001/1
    1001/2
    0101/4
    1101/8
    1111/16


    Dla DRV8825:

    M0M1M2Mikrokroki
    0001/1
    1001/2
    0101/4
    1101/8
    0011/16
    1011/32
    0111/32
    1111/32



    Konfiguracja GRBL

    Po kompletny opis konfiguracji GRBL odsyłam do dokumentacji. Supię się tylko na trzech parametrach, które trzeba zmienić.

    $100, $101 i $102 – [X,Y,Z] Kroki/mm

    Wartość tego parametru obliczymy wg. wzoru k = 50*m, gdzie k to wynik, a m to liczba mikrokroków na krok. Przy konfiguracji polecanej przez mnie można zatem ustawić to tak:

    $100=400
    $101=400
    $102=400

    $110, $111 i $112 – [X,Y,Z] Maksymalny posuw, mm/min

    Ten parametr domyślnie w 3018 jest dramatycznie zawyżony, przynajmniej w mojej opinii. Najprościej można sprawdzić jego maksymalną wartość przyjmując jakąś liczbę i wydając maszynie polecenie by pokonała prawie maksymalną długość osi w obu kierunkach. Jeśli zaczniemy od pozycji zerowej, a maszyna albo do niej nie wróci, albo wróci, ale silnik będzie jeszcze pracował, to znaczy że ten parametr jest za wysoki. Robimy ten test tylko dla osi X i Y, przyjmując wartość osi Z na poziomie 1/2-2/3 wartości dla osi X lub Y. Ja bym zaczął od wartości:

    $110=800
    $111=800
    $112=500

    $120, $121 i $122 – [X,Y,Z] Przyspieszenie, mm/s^2

    Ten parametr określa maksymalny przyrost prędkości w trakcie ruchu. Domyślne wartości to 45mm/s^2 dla osi X i Y oraz 48mm/s^2. Jeśli wszystko inne działa poprawnie, to można podnieść je do 80mm/s^2 dla osi X i Y oraz 100mm/s^2 dla osi Z.

    Jeśli maszyna będzie gubić pozycję, to należy powyższe parametry zredukować, a nawet rozważyć zmniejszenie liczby mikrokroków na krok.


    Podsumowanie

    Czy zatem lepiej trzymać się od tego badziewia jak najdalej? Uczciwie napiszę, że nie - to jest dobra maszyna do nauki, bo łatwo jest ją zmodyfikować i ulepszyć. Nadaje się do grawerowania płytek drukowanych, bo tam i tak prędkości posuwu są niskie. Grawerowanie laserem (trzeba dokupić oddzielnie) też powinno być wystarczająco dobrej jakości dla amatora. Ale trzeba założyć konieczność doinwestowania, bo 3018 cudem nie jest. Obecne wersje wyglądają trochę lepiej, ale nadal dzielą z oryginałem liczne wady i niedoróbki. Ale do poważniejszej pracy "produkcyjnej" 3018 się nie nadaje.

    W załącznikach dwie paczki materiałów od chińskich producentów tej maszyny oraz plik .STEP mojej modyfikacji osi Z.

    Są tu posiadacze tej "bestii"? Jeśli tak, to podzielcie się doświadczeniami. Zapraszam też posiadaczy innych frezarek CNC do dyskusji.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Urgon
    Editor
    Offline 
    Has specialization in: projektowanie pcb, tłumaczenie, mikrokontrolery PIC
    Urgon wrote 5734 posts with rating 1642, helped 195 times. Live in city Garwolin. Been with us since 2008 year.
  • SterControl
  • #2
    mat343
    Level 14  
    Ciekawi mnie trochę jak na tej maszynie grawerowanie PCB wychodziło i na ile czasu narzędzia starczały.
  • #3
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Nie grawerowałem na niej PCB, ale robiłem grawery w sklejce. Grawer PCB robiłem na innej frezarce CNC. Ze sklejką nie miałem problemów - wyciąłem ponad 120 plakietek w lakierowanej sklejce i nie miałem problemów z ostrością frezu. Grawerowanie PCB tępi frezy trochę szybciej - te najtańsze powinny wystarczyć na 1-2 arkusze A4. Na 3018 złamałem kilka frezów przez gubienie pozycji - zderzały się z obrabianym materiałem albo z elementami montażowymi z taką siłą, że po prostu pękały...
  • SterControl
  • #4
    spec220
    Level 28  
    Witam.
    Bez układu korekcji gubionych kroków ta frezarka w niektórych przypadkach faktycznie może być problematyczna w kalibracji względem grawerowanego materiału... Ale jak na pierwszą przygodę z frezarkami CNC, to dobry gadżet w kierunku nauki konstruktywnego myślenia w tym zakresie. :)
  • #5
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Sposobem kompletnej eliminacji gubienia kroków byłoby zastąpienie silników krokowych serwomotorami, które mają wbudowane enkodery i zamkniętą pętlę sprzężenia zwrotnego. Koszt tego rozwiązania jednak trzykrotnie przekracza wartość tej frezarki...

    Jak grawerowałem plakietki, to zacząłem od wycięcia "gniazda" na nie, by mieć gwarancję równoległości plakietki do ruchu w osi X i Y. Dla grawerowania płytek drukowanych można dodać funkcję autopoziomowania, która przed właściwą operacją pozwala "wysondować" rzeczywistą wysokość płytki w różnych punktach. Czasami to nie pomaga - mam jedną płytkę, która zupełnie nie wyszła, bo płyta podkładowa się uginała. Koszt nawet taniej sondy pozwalającej na zdjęcie wymiarów i wypoziomowanie dowolnego materiału lub częściowo obrobionego elementu to 300-500 złotych...
  • #6
    Olkus
    Level 28  
    Chciałem kupić tą frezarkę (głównie z zamiarem wykonywania paneli przednich do urządzeń oraz innych drobnych części), po przeczytaniu tej recenzji bardzo się cieszę, że jednak tego nie zrobiłem. Zmarnowałbym tylko pieniądze i czas.
    Choć może teraz po 3 latach jakość 3018 trochę się poprawiła.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #7
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Ja bym powiedział, że ta pierwsza wersja nie jest aż taka zła, jak się ją poprawi tu i ówdzie. Ja jednak potrzebowałem maszyny ciut bardziej "produkcyjnej". Na szczęście znajomu wypożyczył mi swoją frezarkę 3020 "na wieczne oddanie", z której nie umiał korzystać. Cena w Polsce ponad 3100 złotych, cena na ebaju bliżej 2600 złotych. W przyszłości napiszę jej recenzję...
  • #8
    zgierzman
    Level 30  
    Olkus wrote:
    Chciałem kupić tą frezarkę (głównie z zamiarem wykonywania paneli przednich do urządzeń oraz innych drobnych części), po przeczytaniu tej recenzji bardzo się cieszę, że jednak tego nie zrobiłem. Zmarnowałbym tylko pieniądze i czas.
    Choć może teraz po 3 latach jakość 3018 trochę się poprawiła.


    Ja mam nowszą wersję i do takich zastosowań daje radę. Jak obejrzysz moje tematy o uCurrent albo o stoperze, to zobaczysz fronty zrobione właśnie na 3018. Tu jest chyba pierwsza rzecz jaką wyciąłem:

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje

    Co więcej, ostrożnie rzeźbiąc, można nawet zrobić coś w aluminium:

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje

    Oczywiście nie spodziewałem się precyzji w mikrometrach, nie mierzyłem jak dokładnie wycinam, ale zapewne ok 0,1 albo dokładniej. Na odległości 200 mm otwory pod śrubki M3 zgrywają się idealnie z tym co mam na PCB, a przy wierceniu z ręki, nawet przy super dokładnym trasowaniu, zawsze coś ocierało... Jak dla mnie wystarcza.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje
  • #9
    Olkus
    Level 28  
    zgierzman wrote:
    Ja mam nowszą wersję i do takich zastosowań daje radę. Jak obejrzysz moje tematy o uCurrent albo o stoperze, to zobaczysz fronty zrobione właśnie na 3018.


    Stoper oglądałem, całkiem fajnie wyszło.

    zgierzman wrote:
    Co więcej, ostrożnie rzeźbiąc, można nawet zrobić coś w aluminium:


    W aluminiowych płytach chciałem grawerować napisy, dałoby się?
    Inna sprawa to, że nie robię tych paneli nie wiadomo ile, a tym bardziej z aluminium, więc chyba bardziej się opłaca pomęczyć się ręcznie z wiertarką i włośnicą czy ewentualnie komuś zlecić.

    Odnośnie precyzji to wiadomo, nie co się cudów spodziewać, ale myślę, że do zastosowań amatorskich precyzja jest wystarczająca.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #10
    Urgon
    Editor
    AVE...

    @Zgierzman, do cięcia w aluminium jaką ustawiłeś prędkość posuwu i głębokość cięcia? Używałeś płynu chłodzącego albo odciągu wiórów?

    Generalnie jak już ustawiłem i zmodyfikowałem frezarkę, to nie miałem wielkich problemów z precyzją pracy. Największym wrogiem precyzji poza samym gubieniem kroków jest sztywność ramy. Przy szybkich, powtarzalnych ruchach, (wycinanie wgłębień w litym drewnie) rama potrafiła się wyginać na tyle, że zamiast pionowych ścianek otwór miał w jednej osi delikatne schodki...
  • #11
    zgierzman
    Level 30  
    Olkus wrote:
    W aluminiowych płytach chciałem grawerować napisy, dałoby się?


    Dałoby się. Trzeba byłoby tylko dobrać odpowiedni frez. Robiłem próby z takim jak na zdjęciu niżej, ale natychmiast traci czubek. Takie przyszły w komplecie i takimi zaczynałem zabawę. Jednak nawet tym stępionym czubkiem daje radę, tyle, że musiałem się pogodzić z faktem, że szerokość linii to już nie jest włos, i naprawdę małe detale nie będą dobrze wyglądały. Ja dostałem normalny uchwyt ER11, a nie taką śmieszną tulejkę, ale i tak widać minimalne bicie na końcu tego ostrego frezu, i dlatego bardzo szybko się uszkadza. :-)

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje

    Ale gdyby dobrać właściwe narzędzie, dobrze wypoziomować detal, to miałoby to ręce i nogi pod warunkiem, że nie zamierzasz napisów o wysokości <3 mm :-)

    Napisy jak niżej mogę zrobić też w aluminium tym co mam, wysokość małych liter to 4 mm, wielkich - niecałe 6 mm.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje

    Urgon wrote:
    do cięcia w aluminium jaką ustawiłeś prędkość posuwu i głębokość cięcia? Używałeś płynu chłodzącego albo odciągu wiórów?


    Bardzo zachowawczo - frez 1 mm, głębokość 0,2 posuw 50 o ile pamiętam. Zapewne dałoby się szybciej, może 100, albo nawet i 150, ale to była pierwsza próba i nie miałem później potrzeby ani okazji żeby to przetestować. Nie działam produkcyjnie, nie spieszy mi się zbytnio, więc mogę sobie pracować wolno. I jeżeli przecięcie 3 mm pleksi wymaga 10 przebiegów, to niech tak będzie, nie mam ciśnień, żeby to zrobić w jednym czy dwóch. A jak sam wcześniej pisałeś, te maszyny nie grzeszą sztywnością. Im mniejsze siły poprzeczne działają na frez, tym lepiej wygląda efekt końcowy. :-)
    Do chłodzenia i smarowania używam WD40. Mam puszkę z rurką i w czasie pracy, czy to w PMMA czy wtedy w aluminium, co jakiś czas puszczam kilka kropli na obszar roboczy tak, aby okolica narzędzia była cały czas zwilżona.

    Olkus wrote:
    Inna sprawa to, że nie robię tych paneli nie wiadomo ile, a tym bardziej z aluminium, więc chyba bardziej się opłaca pomęczyć się ręcznie z wiertarką i włośnicą


    Ja wiertarką, pilnikami i piłką włosową nigdy nawet się nie zbliżyłem do tej dokładności, jaką daje ta prosta maszynka. Nie mówiąc już o tym, że jeżeli w miarę sprawnie poruszasz się w jakimś programie CAD, to zrobienie projektu i jego wycięcie jest szybsze niż trasowanie, wiercenie i piłowanie. A kiedy identycznych detali masz zrobić więcej niż jeden, to już w ogóle ręczna robota przegrywa...

    Większość wad wymienionych przez @Urgon nie jest już tak uciążliwa, albo nie występuje. Rama chyba jest sztywniejsza (nie mam porównania), uchwyt narzędzia lepszy, inna płyta główna i inne sterowniki. U mnie silniki nie gubią kroków, nawet jak przegnę z posuwem na tyle, że widzę jak mocowanie wrzeciona się ugina.

    EDYCJA:

    Tak wygląda obudowa chińskiego generatorka wyrzeźbiona na tej maszynce. Druga próba w aluminium. Napisy wyszły kiepsko, bo powierzchnia obudowy nie była idealnie płaska, więc jedne litery wyszły bardzo głębokie, a drugie płytkie, i tylko te drugie są OK. Wysokość liter 3 mm.

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje

    Ale przy użyciu lasera można robić zajefajne napisy na aluminium anodowanym. W zależności od typu powłoki znaki są od ciemnozłotych do jasnożółtych. Klasa :-)

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje
  • #12
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Ja używam frezu 45 stopni 0,2mm, jest dużo mniej "łamliwy". No ale mam prawdziwe elektrowrzeciono 500W, które kosztowało kilka stówek...

    Co do paneli, to mam na to patent, który będę testował i demonstrował, jak złożę przedwzmacniacz do wzmacniacza i do obu dorobię obudowę. Mianowicie dwie metody w drewnie/sklejce:
    1. Lakierowanie powierzchni lakierem poliuretanowym lub podobnym, potem grawerowanie, potem bejcowanie grawerunku ciemną bejcą i ponowne lakierowanie.
    2. Bejcowanie na ciemno, potem lakierowanie, potem grawerowanie, a na końcu ponowne lakierowanie.
    Obie metody dadzą kontrastowe napisy i rysunki...

    Jeszcze jedną opcją jest pomalować taflę akrylu czarną farbą i wygrawerować w tej farbie panel w odbiciu lustrzanym. Potem panel montuje się gładką stroną do frontu, a z tyłu daje maskownicę ze sklejki i zestaw diod LED do podświetlania napisów czy ikon dla aktywnych funkcji. Widziałem tu kiedyś podobne rozwiązanie, ale z folią do prezentacji, na której nadrukowana była "czarna maska"...

    Wycinanie otworów w plastikowym panelu obudowy na 3018 zakończyło się niepowodzeniem w moim przypadku - zapomniałem dodać instrukcji G-CODE by po zakończeniu wycinania, a przed powrotem na pozycję startową frez odjechał na Z+5. Frez wrócił na pozycję startową przez powiercony panel...
  • #13
    zgierzman
    Level 30  
    Urgon wrote:
    Jeszcze jedną opcją jest pomalować taflę akrylu czarną farbą i wygrawerować w tej farbie panel w odbiciu lustrzanym. Potem panel montuje się gładką stroną do frontu, a z tyłu daje maskownicę ze sklejki i zestaw diod LED do podświetlania napisów czy ikon dla aktywnych funkcji. Widziałem tu kiedyś podobne rozwiązanie, ale z folią do prezentacji, na której nadrukowana była "czarna maska"...


    To chyba nie będzie wyglądało najlepiej, bo przy wyłączonym podświetleniu rysunek/napis wciąż będzie widoczny, i do tego mało estetyczny, bo powierzchnia rowków nie będzie gładka, tylko chropowata po frezowaniu i światło padające z przodu będzie się na tym rozpraszało. No chyba, że to urządzenie do pracy w całkowitej ciemności :-) Jeśli już, to trzeba byłoby nanieść farbę np. sitodrukiem, aby powierzchnia pleksi nie została zarysowana.

    Urgon wrote:
    Wycinanie otworów w plastikowym panelu obudowy na 3018 zakończyło się niepowodzeniem w moim przypadku - zapomniałem dodać instrukcji G-CODE by po zakończeniu wycinania


    A, o to raczej trudno winić maszynę :-P Całe szczęście, że to była 3018, bo dokonanie tej sztuki na prawdziwym CNC mogłoby się okazać kosztowne :-)
  • #14
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Niegładka powierzchnia będzie dobrze widoczna i w świetle. Podświetlenie może wyglądać gorzej w dziennym świetle, to prawda. Muszę kupić trochę akrylu i zrobić testy. Może z tego będzie artykuł...

    Błędy "operatorskie" to standard, gdy zaczyna się przygodę z CNC. 3018 jest dobrą maszyną treningową, bo nawet jak nastąpi katastrofalne zderzenie, to ze względu na słabość silników nic nie powinno się katastrofalnie rozlecieć, nie licząc frezu...
  • #15
    spec220
    Level 28  
    Urgon wrote:
    Błędy "operatorskie" to standard, gdy zaczyna się przygodę z CNC. 3018 jest dobrą maszyną treningową, bo nawet jak nastąpi katastrofalne zderzenie, to ze względu na słabość silników nic nie powinno się katastrofalnie rozlecieć, nie licząc frezu...

    Z kolei lepsze frezarki oprócz enkoderów powinny posiadać jakieś czujniki nacisku/ krańcówki które uniemożliwią usterkę całej maszyny z powodu jakiejś błędnej konfiguracji... Przynajmniej tak powinno być...
  • #16
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Pytanie, czy rozmawiamy o frezarce za 1-5k złotych, czy o frezarce za 100-500k złotych? Frezarki amatorskie, jak 3018, 3020, 3040 czy 6040, czasem w standardzie mają krańcówki dla obu końców osi. Częściej trzeba sobie samemu dorobić. Serwomotory z wbudowanymi enkoderami to czasem opcja premium, podobnie jak śruby kulowe zamiast trapezowych, elektrowrzeciona większej mocy chłodzone wodą i inne "bajery". Ja się cieszę, że moja 3020 ma wejście USB zamiast portu równoległego, który 3-5 lat temu był standardem...
  • #17
    Jarzabek666
    Level 37  
    Wiesz wcale nie potrzeba cholernie drogich serwomotorów, niewielkim kosztem wystarczyły by cyfrowe liniały pomiarowe i rozwiązały by ponad połowę problemów.

    Ja wiem rozmawiamy o chińskich najtańszych CNC gdzie już ilość śrubki to już problem...
  • #18
    nuclear
    Level 15  
    Co do pomysłu grawerowania akrylu pomalowanego od tyłu - są gotowe laminaty grawerskie tego typu, np TroLase Reverse. Efekt jest całkiem niezły ale jak się można spodziewać nawet przy obróbce laserem a nie frezem powierzchnia grawerowania jest chropowata i niepodświetlony grawer jest za dnia widoczny.
  • #19
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Wiesz, dlaczego takie rozwiązanie, znane z drukarek atramentowych, nie jest praktykowane we frezarkach CNC? Bo utrzymanie tego w wystarczającej czystości w trakcie pracy maszyny wymagałoby więcej zachodu, niż to warte. Zarówno 3018, jak i moja bieżąca 3020 wymaga po każdej pracy dokładnego odkurzania, a co kilka do kilkunastu roboczogodzin rozebrania, wyczyszczenia i nasmarowania wszystkich osi. Nawet osłony harmonijkowe nie dadzą rady na dłuższą metę...
  • #20
    zgierzman
    Level 30  
    Urgon wrote:
    utrzymanie tego w wystarczającej czystości w trakcie pracy maszyny wymagałoby więcej zachodu, niż to warte


    Masz na myśli "zebrę" na przezroczystym tworzywie i transoptor. Ale są suwmiarki cyfrowe, które nie mają części przezroczystych i nie używają światła. A jednak pokazują sensowne odczyty z rozdzielczością 0,01 mm i kosztują grosze.

    Swoją drogą, nigdy nie zainteresowałem się jak działają. Ktoś wie?

    Frezarka CNC 3018 - szczera recenzja i modyfikacje
  • #21
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Skala jest z tworzywa, od spodu jest seria miedzianych pól odizolowanych od siebie i od metalowej części suwmiarki. W części elektronicznej jest zestaw kilku czujników pojemności i układ, który przetwarza zmieniające się wartości na pozycję bezwzględną... To rozwiązanie też będzie podatne na brud. Dodatkowo ten sposób pomiaru nie jest zbyt szybki - przy prędkościach dochodzących do 20-40mm/s układ się nie wyrobi, jeśli chcesz mieć jakąś rozdzielczość...
  • #22
    Jarzabek666
    Level 37  
    Urgon wrote:
    Bo utrzymanie tego w wystarczającej czystości w trakcie pracy maszyny wymagałoby więcej zachodu, niż to warte.



    No nie za bardzo, bo jest to praktykowane w ręcznych frezarkach, tokarkach wiec daje radę...
  • #23
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Tobie chodzi o Shaper Origin, tak?





    Po pierwsze, ta frezarka CNC kosztuje ponad 10 tysięcy złotych za podstawowy model. Po drugie, do nawigacji używa kombinacji taśmy samoprzylepnej w kropki (która też tania nie jest) i rolek, jak w mechanicznej myszce. Obiektywy i oświetlacz UV są umieszczone wysoko na korpusie, osłonięte szybą i generalnie z dala od wiórów. Nawet jak część taśm zostanie przyprószona albo przecięta w trakcie pracy, frezarka wykorzysta to, co "widzi" do orientacji "w terenie".

    Wadą tego urządzenia, poza kosztami, jest fakt, że to frezarka 2,5D. Nie da się na niej wykonać trójwymiarowego rzeźbienia, zwłaszcza na większych powierzchniach. Nie oszczędza ona czasu, bo trzeba te taśmy naklejać, orientować i ustawiać wszystko. Jedyną zaletą jest to, że powierzchnia pracy jest nieograniczona. Za ponad 10 tysięcy złotych przy zakupie modelu podstawowego to to nie jest biznes życia moim zdaniem.

    Za ~4k można kupić od chińczyków frezarkę CNC 6040. Polscy dilerzy z alledrogo liczą sobie za nią 11k PLN...
  • #24
    Jarzabek666
    Level 37  
    Nie o tym myślałem pisząc ręczna frezarka miałem na myśli frezarka na korbki gdzie posuw osi odbywa się ręcznie. Są montowane zestawy cyfrowych liniałów pomiarowych za bagatela 800zl z lcd z chin. Które ułatwiają prace obsługującemu bo ma podgląd bieżący skrawania. Choć by takie Proxxon PRN27110 100 W małe.

    A skoro takie zestawy nie są kosmicznie drogie to w czym problem było zainstalować takie liniały w cnc? By program na bieżąco śledził z dokładnością 5mikro a nie wysyła pozycje bieżąca programową...

    Ja nie mówię że do cnc za 1-4tys bo to jednak koszta . Ale tak powyżej 4tys.


    Z drugiej strony dobrze zaprojektowana i skonfigurowana cnc nie ma tych wad co piszecie choć by była tania. A nie jak w przypadku nawet tej z tematu wszystko zrobione z czapy bez żadnego liczenia itd. Po prostu było to wsadzili ktoś znalazł tanie silniki krokowe to włożył bo po co liczyć jaka potrzebna moc.
  • #25
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Szczerze to gotowe systemy DRO wymagają za dużo modyfikacji do współpracy z frezarką CNC. Zwłaszcza że zarówno kontrolery, jak i oprogramowanie też nie wspierają takich funkcji. Dlatego do pozycjonowania zwykle stosuje się przełączników krańcowych dla pozycji skrajnych i sondy pomiarowej do ustawiania dokładnej pozycji startowej frezarki względem obrabianego elementu...

    Odnośnie sprzężenia zwrotnego to w dużych frezarkach CNC stosuje się właśnie serwomotory. Sterownik serwomotora, podobnie jak sterownik silnika krokowego, przyjmuje impulsy STEP i DIR, ale przez wbudowany enkoder sterownik gwarantuje wykonanie ruchu dokładnie o tyle kroków, ile zostało wysłanych impulsów STEP. Sterownik silnika krokowego nie ma takiej możliwości. Jakby się dobrze rozejrzeć, to serwomotory dla mojej bieżącej frezarki kosztowałyby mnie około 500 złotych za komplet. Ale nie czuję potrzeby wymiany, bo frezarka po doregulowaniu i wymianie kabli nie ma problemów z pozycją...
  • #26
    mat343
    Level 14  
    Urgon wrote:
    Sterownik silnika krokowego nie ma takiej możliwości.

    Są już sterowniki które obsługują enkoder dla silników krokowych i korygują błąd pozycjonowania w zamkniętej pętli. Ale i tak najlepsze są serwa do takich zastosowań, można zaimplementować cały regulator PID a to jest dużo bardziej skuteczne jeśli chodzi o szybkość i dokładność pozycjonowania. Liniały mogą się zacierać i zużywać(szczególnie przy dużych prędkościach) a takie serwo szybciej jest wymienić w razie problemów.
  • #27
    Olkus
    Level 28  
    zgierzman wrote:
    Olkus wrote:
    W aluminiowych płytach chciałem grawerować napisy, dałoby się?


    Dałoby się. Trzeba byłoby tylko dobrać odpowiedni frez. Robiłem próby z takim jak na zdjęciu niżej, ale natychmiast traci czubek. Takie przyszły w komplecie i takimi zaczynałem zabawę. Jednak nawet tym stępionym czubkiem daje radę, tyle, że musiałem się pogodzić z faktem, że szerokość linii to już nie jest włos, i naprawdę małe detale nie będą dobrze wyglądały. Ja dostałem normalny uchwyt ER11, a nie taką śmieszną tulejkę, ale i tak widać minimalne bicie na końcu tego ostrego frezu, i dlatego bardzo szybko się uszkadza. :-)


    Mimo wszystko mi chyba się zbytnio nie opłaca kupować frezarki tylko do wykonania kilku paneli.

    Quote:

    Ale gdyby dobrać właściwe narzędzie, dobrze wypoziomować detal, to miałoby to ręce i nogi pod warunkiem, że nie zamierzasz napisów o wysokości <3 mm :-)


    Takich małych literek to raczej bym nie robił :) Miałbym problem z ich czytaniem :P

    Quote:
    Olkus wrote:
    Inna sprawa to, że nie robię tych paneli nie wiadomo ile, a tym bardziej z aluminium, więc chyba bardziej się opłaca pomęczyć się ręcznie z wiertarką i włośnicą


    Ja wiertarką, pilnikami i piłką włosową nigdy nawet się nie zbliżyłem do tej dokładności, jaką daje ta prosta maszynka. Nie mówiąc już o tym, że jeżeli w miarę sprawnie poruszasz się w jakimś programie CAD, to zrobienie projektu i jego wycięcie jest szybsze niż trasowanie, wiercenie i piłowanie. A kiedy identycznych detali masz zrobić więcej niż jeden, to już w ogóle ręczna robota przegrywa...


    Jak chodzi o CAD to nawet daję rady :) Gdy mam zrobić więcej identycznych elementów niż jeden to fakt, może być ciężko ręcznie.

    Quote:
    Większość wad wymienionych przez @Urgon nie jest już tak uciążliwa, albo nie występuje. Rama chyba jest sztywniejsza (nie mam porównania), uchwyt narzędzia lepszy, inna płyta główna i inne sterowniki. U mnie silniki nie gubią kroków, nawet jak przegnę z posuwem na tyle, że widzę jak mocowanie wrzeciona się ugina.


    Może to zależy- raz się dostanie lepszy a raz gorszy produkt? Wiem, że takie przypadki się zdarzają.

    Quote:
    Ale przy użyciu lasera można robić zajefajne napisy na aluminium anodowanym. W zależności od typu powłoki znaki są od ciemnozłotych do jasnożółtych. Klasa :-)


    Rzeczywiście, super to wygląda :) Ale laser trzeba dokupić i w ten sposób mamy niby frezarkę za 600 PLN a tak naprawdę robi się z tego sporo więcej.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #28
    spec220
    Level 28  
    Olkus wrote:
    Rzeczywiście, super to wygląda Ale laser trzeba dokupić i w ten sposób mamy niby frezarkę za 600 PLN a tak naprawdę robi się z tego sporo więcej.

    W takiej sytuacji, to już tylko liczyć na łut szczęścia. (Może ktoś pożyczy na "wieczne oddanie" frezarkę za 2,5 kola)...
  • #29
    snow
    Level 31  
    Ta frezarka to tak na prawdę najlepiej nadaje się pod laser. To raczej grawerka.

    Nawet patrząc na silniki od osi XY widać że raczej lekkie prace z małymi posuwami ze względu na gięcie się profili. Potem jest problem z nietrzymaniem wymiarów. Proponuję dla zabawy zamocować do ramy czujnik zegarowy i oprzeć to o górę pionowego profilu i zobaczyć ile siły trzeba użyć i o ile się ugnie. Zresztą nawet naciskanie na frez palcem podejrzewam że da spokojnie 0,5mm ugięcia ramy.
  • #30
    Olkus
    Level 28  
    spec220 wrote:
    Olkus wrote:
    Rzeczywiście, super to wygląda Ale laser trzeba dokupić i w ten sposób mamy niby frezarkę za 600 PLN a tak naprawdę robi się z tego sporo więcej.

    W takiej sytuacji, to już tylko liczyć na łut szczęścia. (Może ktoś pożyczy na "wieczne oddanie" frezarkę za 2,5 kola)...


    Nie znam nikogo z taką frezarką więc raczej nikt "na wieczne oddanie" mi nie pożyczy.

    Pozdrawiam,
    A.