Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Hotpoint-Ariston E4D AAA BC - zaszroniona rurka agregatu, ciągła praca.

fenek96 07 Dec 2021 20:45 759 28
  • #1
    fenek96
    Level 12  
    Witam,
    Niedawno lodówka odmówiła posłuszeństwa i przestała chłodzić. Pojawiał się komunikat że nie może osiągnąć zadanej temperatury i wyłączała się. Po kilku wizytach techników każdy twierdził, że na pewno rozszczelnienia i na złom. Zacząłem zgłębiać informacje o sposobach naprawy i 2 dni temu udało mi się samodzielnie nabić czynnik do lodówki. Z tyłu lodówki znajdowała się tabliczka z Informacją o czynniku, 52g R600a. Zakupiłem zestaw z takim czynnikiem.



    Kolejno wykonałem próbę nabijając 2 bary do lodówki i przez 2 dni brak ubytku powietrza. Następnie wyciągnąłem powietrze i zrobiłem próżnię 22 PSI, niestety nie posiadam pompy próżniowej i wykonałem to sprężarka poprzez podłączenie się do niej zamiast filtra zaciąganego powietrza. Następnie wpuściłem 52g czynnika do lodówki i agregat zaczął pracować. Aby wykluczyć ewentualne nieszczelność dodałem środka uszczelniającego dedykowanego do czynnika R600a. Efekt obecnie jest taki, że lodówka chłodzi. Brakuje minimalnie do osiągnięcia zadanej temperatury przez co agregat prawie cały czas pracuje. Dodatkowo rurka wychodząca z sprężarki do "chłodniczki" w lodówce jest zaszroniona. Wyczytałem że taki efekt powstaje kiedy czynnika jest za dużo w układzie. Upuszczałem czynnik z układu do momentu aż rurka przestała zachodzić szronem, niestety lodówka przestała chłodzić.

    Ponownie zrobiłem próżnię, wpuściłem środek i lodówka chodzi, ale niestety nie wyłącza się agregat. Spodziewam się, że może być odwrotna sytuacja, że czynnika jest jednak za mało i układ nie może osiągnąć zadanej temperatury. Dodatkowo na tyle lodówki są bardzo ciepłe rurki. Próbuje ratować te lodówkę ponieważ ma trochę ponad 2 lata i niestety jest już po gwarancji, koszty nowej są nie małe, a święta tuż tuż i wydatków sporo. Wiem, że nie jestem znawca tematu, ale lokalni serwisanci nawet nie podjęli się próby naprawy.

    Dziękuję za rady i pozdrawiam
    Mateusz
  • #2
    kecajk49
    Level 32  
    Czy był czynnik w układzie przed naprawą? Jeśli nie, to ile go było, a jeśli był to nie zgadniesz, co zrobiłeś aby usunąć nieszczelność? Jakie były temperatury w komorach zmierzone jakimś elektronicznym termometrem, a nie zaokiennym?

    Czy sprężarka wytwarza dostateczne ciśnienie na tłoczeniu? Czy posiadasz jakiś podstawowy sprzęt do takich napraw jak pompa próżniowa i zespól manometrów.
    Jak kontrolowałeś ciśnienie w układzie podczas tego "upuszczania" skoro w układach z tym czynnikiem na powrocie do sprężarki panuje ciśnienie niższe od atmosferycznego?
    :arrow: Poprawiłem TONI_2003
  • #3
    fenek96
    Level 12  
    W momencie otwarcia układu było słychać że jakiś gaz się wydostaje na zewnątrz. Króciec zaślepiony na agregacie odciąłem i założyłem zawór Schradera (mogłem źle napisać nazwę, wygląda jak wentyl od roweru). Nie mam sprzętu, jedyne co posiadam to zwykła sprężarka która wytworzyłem podciśnienie w układzie, 2 zawory i wężyk z manometrem. W momencie odpalenia agregatu na manometrze obserwuję spadek ciśnienia, a nawet delikatne podciśnienie. W momencie wyłączenia agregatu ciśnienie rośnie do około 30 PSI. Upuszczenia dokonywałem poprzez chwilowe otwarcie zaworu na króćcu.
    Temperatur nie mierzyłem w żaden sposób, jestem laikiem który próbuje uniknąć zakupu lodówki ze względu na koszty a lokalni "serwisanci" agd kasowali za przyjazd i twierdzili ze nic nie dadzą rady zrobić bo to na pewno gdzieś w obudowie do pianki jest nieszczelność, albo z klucza mówili że lodówek nie tykają.
  • #4
    kecajk49
    Level 32  
    Bez podstawowych narzędzi to jest "robota głupiego".
    Bez sprawdzenia sprężarki czy tłoczy, bez usunięcia nieszczelności i sprawdzeniu czy trzyma próżnię np przez 24h to szkoda się bawić dalej.
  • #5
    fenek96
    Level 12  
    Rozumiem, próbuje tylko ratować sobie tylek. Tak jak pisałem na początku, próżnię utrzymałem - 22psi przez około 8h przed nabiciem czynnika, wcześniej nabiłem 2 bary do układu i przez 2 dni brak zmiany na manometrze. Do uszczelnienia zastosowałem środek dedykowany do wpuszczenia w układ razem z czynnikiem r600a ( https://coolmarket.pl/pl/p/Uszczelniacz-insta...-Errecom-EXTREME-WHITE-do-R600a-i-R290-/3141). Jeżeli sprężarka by nie tłoczyła to czy wytworzyłaby się próżnia na króćcu zasilającym sprężarkę kiedy uzupełniałem czynnik, czy czynnik na górze chłodnicy z tyłu lodówki byłby gorący na powrót do sprężarki by zamarzał?
  • #6
    jack63
    Level 43  
    fenek96 wrote:
    Następnie wyciągnąłem powietrze i zrobiłem próżnię 22 psi

    Coś się nie zgadza. 22 PSI (pound per square inch) to ok. 1.52 Bara. Ciśnienie atmosferyczne to ok 1 Bar, czyli wymieniona wcześniej wartość nie może być ani ciśnieniem absolutnym (liczonym od idealnej próżni ) ani podciśnieniem bez minusa.
    Także jakaś pomyłka lub ściemka.
    fenek96 wrote:
    Do uszczelnienia zastosowałem środek dedykowany do wpuszczeni w ulad razem z czynnikiem r600a

    Link prowadzi na Berdyczów, a te środki to zupełna porażka. Szczególnie w układach z kapilarą, a właśnie taki układ jest prawie każdej lodówce. Uważam to za duży błąd.
    kecajk49 wrote:
    Bez sprawdzenia sprężarki czy tłoczy,

    Jakbyś jeszcze napisał koledze jak to zrealizować, to byłoby super.
    kecajk49 wrote:
    bez usunięcia nieszczelności

    To oczywista oczywistość, ale usunięcie nieszczelności nie może polegać na zapodaniu jakiegoś zajzajeru, tylko na wymianie lutowaniu czy w ostateczności klejeniu miejsca wycieku. W przeciwnym razie jest to podcieranie tyłka szkłem i liczenie na cud, że się nie pokaleczę...
    kecajk49 wrote:
    sprawdzeniu czy trzyma próżnię np przez 24h

    To bardzo mało miarodajna próba. Szczególnie jak prowadzący próbę nie ma czułego przyrządu do pomiaru małych ciśnień.
    Należy zrobić normalną próbę ciśnieniową (ok 10Bar) gazem obojętnym dla układu chłodniczego. Najczęściej jest to azot.
    No i przede wszystkim nie wolno robić tak:
    fenek96 wrote:
    Kolejno wykonałem próbę nabijając 2 bary do lodówki i przez 2 dni brak ubytku powietrza.

    Jak się nie ma azotu to można użyć np. argonu lub ostatecznie dwutlenek węgla, dostępny u spawaczy. W żadnym wypadku nie wolno wtłaczać do układu powietrza!!! To katastrofa dla układu chłodniczego!
    Ciśnieniem 2 Bary, do tego kontrolowanym chińskim manometrem (bo PSI) to sobie można sprawdzać balony na odpuście.

    W pewien sposób podziwiam starania kolegi fenek96, ale zostało popełnione tyle błędów, że lodówka chyba jednak pójdzie na złom. :cry:
  • #7
    kecajk49
    Level 32  
    Nie wiem czym dysponujesz ( o braku termometru napisałeś) i jak wygląda układ który stworzyłeś i sprawa najważniejsza jaka była przyczyna rozpoczęcia tego całego zamieszania?
  • #8
    fenek96
    Level 12  
    kecajk49 wrote:
    Nie wiem czym dysponujesz ( o braku termometru napisałeś) i jak wygląda układ który stworzyłeś i sprawa najważniejsza jaka była przyczyna rozpoczęcia tego całego zamieszania?

    Lodówka przestała chłodzić. Agregat pracował lecz nie wytwarzał chłodu. Co do podciśnienia to faktycznie źle zapisałem, manometr wskazywał wartość na minusie czyli -22 PSI. W pracy pozwoliłem sobie wykonać próbę wytworzenia podciśnienia dla powietrza przepływającego przez injector o ciśnieniu 7bar uzyskałem -0,69Bar (Link ), taki sam sposób zastosowałem również na próbę w domu i chiński manometr pokazał ten sam wynik -22PSI ( skala jest do -30PSI) , dlatego finalnie zostawiłem układ podłączony na zasysaniu przez 15 minut, ponieważ moja mała sprężarka nie jest w stanie długo utrzymać 7Bar ze względu na mały zbiornik. Mogę jeszcze sprawdzić elektronicznym manometrem z pracy jaki wynik uzyskam w ten sam sposób ( miernik certyfikowany z badaniami więc nie będzie przekłamania ). Co do termometru to mam do dyspozycji pirometr z zakresu 0-100*C lub czujnik temperatury do multimetru, oraz tradycyjny termometr zaokienny :D.
    Quote:
    Ciśnieniem 2 Bary, do tego kontrolowanym chińskim manometrem (bo PSI) to sobie można sprawdzać balony na odpuście.

    Niestety nie posiadam specjalistycznego sprzętu. 2 Bary mierzone na manometrze spustowym sprężarki. Myślę że i tak to praktycznie te same manometry sprężynowe, niestety nie jestem w domowym posiadaniu manometru hydrostatycznego.

    Powiem inaczej. Ratowałem się w domowych warunkach bo serwisanci wypieli się i nie podjęli naprawy. Nie chciałbym skłamać ale tylko jedna z 3 osób dotknęła układu a pozostali popatrzyli i stwierdzili że nic nie zrobią bo się nie opłaca

    Quote:
    Jak się nie ma azotu to można użyć np. argonu lub ostatecznie dwutlenek węgla, dostępny u spawaczy

    Nie posiadam tego typu gazów, przyznam szczerze nawet nie planowałem zakupu. Liczyłem na jakieś budżetowe rozwiązanie, idąc tym tropem gdybym miał na jednorazową akcję zakupić cały niezbędny sprzęt to wyszłaby nowa lodówka...

    Czy możliwe jest że zamarzanie rurki i ciągła praca agregatu jest spowodowana zbyt małą ilością czynnika w układzie? Gaz się bardziej rozpręża przez co staje się chłodniejszy, ale jest go na tyle mało że nie przejmuje całej temperatury i agregat ciągle pracuje? Czy bardziej prawdopodobne jest to, że agregat pracuje bo termostat wysiadł i w związku z ciągłą pracą agregatu rurka zamarza? Lodówka osiąga wartość zadaną 4*C lecz w zamrażalniku brakuje 3*C stopni do osiągniecia zadanych -18*C. Wydaje się w takim razie że jest za mało czynnika ponieważ nie osiąga zadanej temperatury ale przeczy temu zamarznięta rurka przy agregacie która wg, opisów odnalezionych w Internecie sugeruje zbyt dużą ilość czynnika.
  • #9
    kecajk49
    Level 32  
    Bez zdjęć ukladu jaki stworzyłeś do tej "naprawy"nie jestem w stanie nic więcej napisać !
  • #11
    jack63
    Level 43  
    No to niezłe jaja. Z tym sprzętem nie ma możliwości prawidłowo napełnić układ. I nie chodzi o użycie kompresora powietrza jako pompy próżniowej, co jest ciekawym pomysłem.
    Do tego nie potrafisz nawet odczytać wskazań manometru. Ta wartość 22 ze zdjęcia, to nie są PSI, ale inch Hg, czyli cale słupa rtęci dla podciśnienia. Wynik powinien być : -22 inHg. Taki drobiazg. W sumie mało istotny.
    Gorzej bo nie widać wagi. Jednak nawet z nią napełnienie 52g R600a z butli w której prawdopodobnie było 400g jest bardzo trudne, choć większości wydaje się ...proste. Zapominają, że podczas napełniania i ważenia "poniewierają" się węże, które ważą więcej niż te 52g...
    Do tego bez belki manometrycznej z co najmniej trzema króćcami nie ma szans aby nie wpuścić powietrza do układu.
    Jednak powyższe można "wyprostować". Gorzej z syfem wprowadzonym do układu, który niby miał uszczelnić (nie wiadomo co uszczelnić jak dziury nie wykazano) dziurę, a prawdopodobnie spowodował przytkanie kapilary lub inne zagrożenia mogące objawić się po czasie.
  • #12
    fenek96
    Level 12  
    No dobra przyznaje się że nie do końca miałem odwzorowany układ z napełniania. Miałem zamontowany trójnik z zaworami. Powietrza nie powinno tam być ponieważ puszczałem przez trójnik gaz i odciąłem zawór na trójniku od strony gazu, następnie włączyłem sprężarkę aby wykonać podciśnienie. Mając naciągnięte podciśnienie wpuszczałem gaz zamykając zawór przy sprężarce oraz otwierając na butli. Butla stała na wadze kuchennej do 3kg z dokładnością do 2g. Wiem że to nie jest dokładny sprzęt ale próbuje się ratować ponieważ nie otrzymałem wsparcia od lokalnych specjalistów. Środek uszczelniający podałem ponieważ każdy stwierdził że skoro nie chłodzi to znaczy że czynnik uciekł. Zdaje sobie sprawę że to jest wykonane nie profesjonalnie i dalekie od ideału ale coś musiałem zadziałać.
  • #13
    kecajk49
    Level 32  
    Pomijam ten brak wagi bez tego można zrobić ale nie sprawdzono szczelności układu (mnie to zajmuje 24h) tylko założono że się tym "sy fem" dziurę zatka, zostawiono nie wymieniony osuszacz i nie usunięto całości powietrza z układu, które jest szkodnikiem i ciśnienia które jest w stanie stworzyć sprężarka ale "na gorąco" bo na zimnej może być dobre ale spada jak wzrośnie temperatura oleju!
    Ilość czynnika jaka zostala w układzie jest nie do ustalenia więc odpowiedź czy był czy uciekło otrzymujemy po sprawdzeniu szczelności układu chyba że przy otwarciu panuje cisza czyli czynnik odfrunął i jest jasność.
    Naprawa bez kontroli temperatury o wiele dłuższa ( nigdy tak nie robilem) , stąd znak zapytania., ale z termometrami staję się o wiele prostsza gdyż można korygować ilość czynnika
    Jeśli sprężarka byłaby ok to pozostaje zmodyfikować układ eliminując ogrzewanie uszczelki komory zamrażalnika i wymieniając osuszacz że o połączeniach tylko lutowanych i pompie próżniowej nie wspomnę!
    Jeśli test szczelności układu jest negatywny to sprzęt na złom!
    Co do zawartości fotek to należało odessać jeszcze trochę czynnika tak by oszronienie znikło z tej rurki wtedy zmieniły by się temperatury w komorach.
  • #14
    jack63
    Level 43  
    kecajk49 wrote:
    Pomijam ten brak wagi bez tego można zrobić

    Niby można, ale dość, że trzeba wiedzieć jak, to dobór ilości czynnika wymaga sporo czasu i nawet nie termometru co rejestratora temperatury oraz ciągłego nadzoru i oceny zachowania się układu.
    kecajk49 wrote:
    Naprawa bez kontroli temperatury o wiele dłuższa ( nigdy tak nie robilem) , stąd znak zapytania., ale z termometrami staję się o wiele prostsza gdyż można korygować ilość czynnika

    Ja mam DS18B20 podłączony do komputera i program rysuje mi piękne wykresy na bieżąco. Z kształtu wykresu można wyczytać sporo ciekawych informacji a i ocena długości cyklu pracy/postoju jest bardzo łatwa. Jednak to możliwe jest tylko w warsztacie i gdy ma się sporo czasu lub pracuje równolegle nad innymi urządzeniami.
    kecajk49 wrote:
    Jeśli sprężarka byłaby ok

    Znowu prośba o inf jak to chcesz sprawdzić. Sam jestem ciekaw, a autorowi tematu i innym użytkownikom na pewno sie ta wiedza przyda.
    kecajk49 wrote:
    pozostaje zmodyfikować układ eliminując ogrzewanie uszczelki komory zamrażalnika i wymieniając osuszacz

    Wymiana osuszacza to nie modyfikacja tylko czynność serwisowa. w zasadzie obowiązkowa przy otwarciu układu, a już bezwzględna konieczność przy wymianie sprężarki.
    Natomiast "wycinanie" podgrzewu uszczelki to tylko gdy występuje tam nieszczelność. Wiąże się to jednak z ponownym doborem ilości czynnika, co przy tych gramach dla R600a jest mocno upierdliwe. Do tego trzeba pamiętać, że każde zapięcie manometrów może prowadzić do wprowadzenia powietrza do układu, bo przez większość czasu pracy za szrederem jest ...podciśnienie.
    Jak czytam, że ktoś próbował "upuścić" trochę czynnika podczas pracy sprężarki, to mnie śmiech ogarnia.
    kecajk49 wrote:
    należało odessać jeszcze trochę czynnika tak by oszronienie znikło z tej rurki wtedy zmieniły by się temperatury w komorach.

    Oszronienia rurki ssącej nie może być podczas pracy sprężarki przy najniżej temp z zakresu pracy urządzenia. Może się pojawiać przy starcie sprężarki. Szczególnie ostro występuje to w "solowych" zamrażarkach. Nie stanowi zagrożenia gdy pojawia się na krótko i znika oraz nie słychać uderzeń cieczy o płytki zaworowe. Charakterystyczny dźwięk "zalanej" sprężarki. Bardzo niebezpieczna sytuacja.
    Do takiej sytuacji mogło już dojść w przypadku autora tematu. Sam widziałem złamaną płytkę zaworową w celowo rozciętej, bo nie działała, sprężarce. Układ był szczelny, co sprawdziłem przed wyjęciem sprężarki.
  • #15
    kecajk49
    Level 32  
    No comment , szczególnie to po... "stwierdzeniu nieszczelności rurki..." mnie ubawiło.
    Jej wyeliminowanie to jest czynność "ratująca resztę" układu, bez niej "można żyć", chyba że ma to być zabawa na zajęciach praktycznych podczas nauki zawodu,to może tak ale po co skoro wymiana nie jest możliwa a to ona jest najczęstszą przyczyną nieszczelności z powodów technologicznych jej wykonania wszak to zaginana rurka "ze szwem" a ten sprzęt ma nieco ponad 2 lata czyli po gwarancji i o to producentowi chodziło.
  • #16
    jack63
    Level 43  
    kecajk49 wrote:
    No comment , szczególnie to po... "stwierdzeniu nieszczelności rurki..." mnie ubawiło.

    A cóż cię tak ubawiło? Po co robić resekcję zdrowego zęba???
    kecajk49 wrote:
    Jej wyeliminowanie to jest czynność "ratująca resztę" układu,

    Tu akurat masz rację, ale tylko wtedy gdy jest jak napisałem wyżej.
    Omijanie tej części obiegu czynnika może pogorszyć efektywność energetyczną układu chłodniczego jako całości. Zmniejsza się dochłodzenie cieczy czynnika. Do tego jest to dodatkowy rezerwuar cieczy. Tak malutki zbiornik cieczy znany z większych konstrukcji. Jak nie naprawiasz większych urządzeń to o tym nie wiesz...
    kecajk49 wrote:
    ona jest najczęstszą przyczyną nieszczelności z powodów technologicznych jej wykonania wszak to zaginana rurka "ze szwem"

    Może teraz jest, bo "geniusze" projektancji znaleźli inny sposób na doprowadzenie do sytuacji, gdy naprawa lodówki nofrost staje się nieopłacalna. Kiedyś były to "papierowe" parowniki zlane pianką, czyli niewidoczne dla oka i bardzo trudne, o ile niemożliwe do naprawy ze względu właśnie na umieszczenie za pianką.
    W lodówkach nofrost parowniki są prawie na wierzchu, a ta rurka podgrzewu uszczelki włazi właśnie w głąb pianki...
    Natomiast ze szwowa rurką w żadnym chłodniczym sprzęcie jeszcze się nie spotkałem. Wszystko przede mną...
    Jak juz sobie tak narzekamy to zw©ócę uwagę na jeszcze jeden niewidoczny element. Chodzi plastykowy labirynt będący prawdopodobnie tłumikiem szmerów ssania sprężarki. Jest on wewnątrz "garnaka" agregatu, czyli niewidoczny, a prowadzi czynnik od rurki ssącej wprost do strefy zaworu ssącego właściwej sprężarki.
    Kiedyś było obojętne do której z dwóch rurek ssących podłączyło sie wylot z parownika, bo i tak obie rurki kończyły sie na powierzchni garnka. Teraz jest inaczej i rurka ssąca jest wyraźnie oznaczona. Czym to grozi w wypadku pojawienia sie cieczy można sie tylko domyślać.
  • #17
    fenek96
    Level 12  
    Mili panowie a tak strikte technicznie. Jestem zapięty miernikiem do rurki która zamarza, jaką powinna tam być teoretycznie temperatura? Obecnie mam na niej - 9 stopni. Mierze miernikiem z zewnętrznym czujnikiem temperatury.
  • #19
    kecajk49
    Level 32  
    Ma wracać do sprężarki chłodny czynnik czyli na granicy kondensacji na powierzchni rurki a tu masz zamarzanie i jest za zimno ,odessij trochę czynnika z układu bo on ma odparować wewnątrz parowników układu.
  • #20
    fenek96
    Level 12  
    Czyli wstępnie mogę celować w przedział 1-5*C? Po jakim czasie od startu agregatu powinna się pojawić tego typu temperatura?
  • #21
    kecajk49
    Level 32  
    Dość szybko tylko odciągaj etapami, nie zbyt szybko, tylko małymi porcjami, termometr lub najlepiej dwa by ci pomogły w obserwacji postępu prac.
  • #22
    jack63
    Level 43  
    kecajk49 wrote:
    Ma wracać do sprężarki chłodny czynnik czyli na granicy kondensacji na powierzchni rurki a tu masz zamarzanie i jest za zimno ,

    Strasznie namotane. Typową granicą kondensacji, czyli początku skraplania sie pary wodnej, na elementach metalowych jest 15 oC. Jak jest szron, czyli bardzo drobne kryształki lodu, to temp powierzchni rurki jest poniżej 0 oC.
    Z czynnikiem wewnątrz rurki jest już inaczej. Faza (ciekłą lub gazowa) czynnika nie zależy tylko od temperatury, ale przede wszystkim od cisnienia. Nie chodzi o to aby czynnik był chłodny czy ciepły, ale o to aby do sprężarki wracał jako faza gazowa (para). Sprężarka nie jest przeznaczona do przetłaczania cieczy!!! Mało tego dostanie się cieczy do sprężarki grozi uszkodzeniem sprężarki. Dlatego nie można dopuścić do sytuacji gdy odparowanie cieczy "wychodzi" za parownik.
    Dość że tracimy moc chłodniczą w miejscu gdzie nie jest ona potrzebna, to jeszcze ciecz zagraża sprężarce.
    Dlatego nie jest ważna temperatura rurki, ale to aby wewnątrz rurki nie było cieczy. Natomiast szronienie rurki wynika z tego, że występująca w niej ciecz ma tam dobre warunki do odparowania i pochłaniając energię obniża jej temperaturę.
    Jeszcze jedna uwaga do autora tematu i innych:
    Dobór ilości czynnika w układzie nie polega na tym aby osiągnąć temperaturę rurki ssącej. W zasadzie powinno się obserwować wyjście z parownika czyli w praktyce przejście rurki ssącej przez ścianę tylną lodówki. Już tam nie może być zaszronienia!
    Jeszcze jeden warunek: Musimy zapewnić dobry dopływ ciepła do parownika przy prawidłowej temp w komorze. Czyli np. wentylator, jak jest, musi pracować. Kanały zimnego powietrza mają mieć przeloty. Lodówka nie może być przeładowana towarem uniemożliwiającym cyrkulację powietrza.
    Gdy ten warunek nie jest spełniony, to ciecz przeleci przez parownik bez odparowania i w konsekwencji rurka będzie szronić pomimo prawidłowej ilości czynnika. Taki jest urok stosowania kapilary jako elementu rozprężnego.
  • #23
    fenek96
    Level 12  
    Drodzy koledzy. Obecnie udało mi się uzyskać brak oszronienia rurki ssącej. Obecnie po 40 minutach pracy rurka ma 15-16*C, natomiast góra chłodnicy z tyłu lodówki 40*C. Lodówka po wczorajszych etapowych odsysaniach zaczęła pracować w dość zauważalnych odstępach. Liczę że teraz zacznie pracować poprawnie. Niestety skończył się już czynnik w butli przez moje liczne próby i 4 krotne naciąganie próżni po licznych złych poprawkach. Także buteleczka 420g dla laika to mało :). Dam znac jak lodówka zachowuje się rano.
  • #24
    jack63
    Level 43  
    fenek96 wrote:
    Także buteleczka 420g dla laika to mało

    Szczególnie jak robi się to od d..py strony...
    Zamiast baaardzo powolnego dokładania czynnika, bez odłączania butli od układu, czyli bez ryzyka wpuszczenia powietrza, starałeś się czynnik z układu usunąć. Co w przypadku R600a, "pracującego" na podciśnieniu, jest karkołomnym zadaniem.
    Usunięcie gazu z przestrzeni w ktorej panuje ciśnienie niższe niż atmosferyczne jest niemożliwe!
    Rozsądny chłodniarz wyłącza sprężarkę i podgrzewa parownik otwierając drzwi lodówki, sż do momentu gdy ciśnienie w układzie wzrośnie ponad atmosferyczne. Oczywiście wymaga to długiego czasu, czyli cierpliwości.
  • #25
    fenek96
    Level 12  
    Ale chwileczkę, gdzie ja napisałem że wytwarzalem próżnię albo odsysale czynnik na włączonej sprężarce? Otwierając układ wyleciało trochę czynnika ponieważ lodówka już trocha stała i była cała dogrzana do temperatury pokojowej. Zdaje sobie sprawę z tego że popełniłem wiele błędów, ale tyłu informacji a ten temat co w tym temacie nie znalazłem w internecie za co jestem wam wdzięczny ponieważ obecnie lodówka chłodzi, osiąga temperatury i wyłącza się agregat z temrostatu a nie termika przegrzania agregatu. Dopiero na elektrodzie znalazłem kompetentne osoby które poradziły mi w temacie mojej lodóweczji a znawcy tematy w okolicy niestety nie udało się znaleźć.
    Quote:

    Rozsądny chłodniarz

    Niestety to nie ja, co najwyżej to mogę komputer naprawić lub sieć komputerowa zorganizować lub naprawić linie produkcja bo tym się na codzień zajmuje. Jeszcze raz serdecznie dziękuję.
  • #26
    sebastiano80
    Level 2  
    Witam serdecznie. Ponieważ mam identyczny problem z lodówką, czy mogę prosić o kilka wskazówek od kolegi autora tematu fenek 96
  • #27
    fenek96
    Level 12  
    Co mogę więcej powiedzieć, po moich łamanych zabiegach, lodówka po dziś dzień działa. Tylko proszę uściślijmy pytanie, co dokładnie masz na myśli bo nie wiem o co dokładnie pytasz.
  • #28
    sebastiano80
    Level 2  
    Przede wszystkim gratuluję naprawy.
    Moje pytanie, co było w końcowym efekcie przyczyną mrożenia rurki.. Gdzie nastąpił błąd? W ilości gazu? Ja wiem, że zaaplikowałem go za dużo, sugerowałem się jedynie pomiarem cisnienia( nabyłem taki sam zestaw z manometrem i zaworami jak Ty). A moja rurka też obrasta szronem.
    A drugie pytanie odnośnie próżni. Dysponuje - niewiem jakim Ty- 50 litrowym kompresorem olejowym. Nie robiłem jeszcze próby, ale stosowałeś może jakiś filtr, by olej z kompresora nie cofał się do próżni?
    I trzecie pytanie. Dawałeś w związku z próżnią olej do instalacji lodówki?
  • #29
    jack63
    Level 43  
    sebastiano80 wrote:
    ale stosowałeś może jakiś filtr, by olej z kompresora nie cofał się do próżni?

    Tak w ogóle o co ci chodzi? Jak się ma cofać olej "do próżni" ??? Przecież aby zrobić jakąś tam "cienką" próżnię w układzie chłodniczym musi podłączyć się do strony ssącej kompresora. Jak więc ole ma się cofnąć??? Przecież sprężarka kompresora zasysa a nie tłoczy. Wystarczy przed wyłączeniem kompresora zamknąć zawór. Ten ostatni jest bezwzględnie konieczny.
    Dlatego chłodniarze stosują belki manometryczne z co najmniej dwoma zaworami. Bez tego ani rusz.