Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania

vorlog 07 Dec 2021 21:49 4449 114
Testo
  • #1
    vorlog
    Level 38  
    Witam.
    W nawiązaniu do postu kolegi @kolo9 i naszej gadki na PW postanowiłem wrzucić stary, dobrze znany zapewne elektrykom samochodowym, sposób na podniesienie napięcia ładowania alternatora w starszych autach, z regulatorem jako modułem zewnętrznym alternatora.
    Temat nie dotyczy nowszych samochodów, gdzie regulacją napięcia itd. zajmują się zaawansowane sterowniki/kalkulatory.
    Opis bazuje na moim "artykule" stworzonym siedem lat temu na forum pewnej marki, ale że zdjęcia, które tam zamieściłem, hostowane na jakimś imageshack poszły się seksować razem z hostingiem, to linkowanie do tamtego forum nie ma sensu.
    Przeróbka dotyczyła wtedy regulatora w Mercedesie W201, ale podobne z dobrym skutkiem dłubałem w starych Golfach :P Efekt niniejszej zabawy pracuje do dziś bez żadnych problemów.
    Podczas dłubaniny nie ucierpiało żadne zwierzę ani nie zostały naruszone prawa osób różnie zorientowanych. Wszystkie zdjęcia są mojej produkcji :) No to jedziemy.

    Czas wreszcie coś zrobić z niskim napięciem ładowania alternatora- cały czas jeżdżę na światłach, napięcie ładowania ciągle na poziomie max. 13,6V pod obciążeniem, trochę mało. Niby do książkowego 14,4V niewiele brakuje, ale to swoje robi- aku nie osiąga pełnego naładowania, a szkoda.
    Instalacja sprawdzona, styki, kabelki, złącza i dalej bez zmian. Ktoś gdzieś w necie wysnuł teorię, że takie niskie napięcie w przypadku pełnoletnich aut ma swoją przyczynę w równie pełnoletnich mostkach diodowych, a dokładniej w połączeniach diod z półpierścieniami radiatorowymi, gdzie diody siedzą na wcisk- z czasem połączenia między korpusami diod a radiatorami nie są już idealne, stąd spadki napięć i efekty j.w. Kolejna wersja, to degeneracja złącz PN w diodach. Coś w tym jest, nie dociekam, bo szkoda czasu, a poratować sprawę można bardzo prosto.
    Mój alternator to Bosch K-14V 23/55A, nr ref. 0 120 489 331 332 (czerwona nalepka)
    Regulator w nim to
    Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania
    Cała rzecz polega na oszukaniu regulatora napięcia co do mierzonej przez niego wartości napięcia wyjściowego alternatora.
    Oczywiście, regulator mierzy to napięcie klasycznie, między masą (minusem) a wyjściem B+ (ładowanie akumulatora).
    Żeby go oszukać, należy ujemny punkt odniesienia regulatora odłączyć od masy i na powrót z nią połączyć ale nie bezpośrednio lecz poprzez diodę włączoną w kierunku przewodzenia (strzałka diody w kierunku masy).
    Zależnie od użytej diody możemy podnieść napięcie wyjściowe alternatora o ok. 0,30-0,50V (dioda Schottky), 0,65-0,80V (zwykła prostownicza) a nawet więcej, łącząc szeregowo kilka diod.
    Jak widać na załączonych obrazkach docelowo użyłem połówki podwójnej diody/duodiody Schottky'iego S30D40C (30A, 40V) z zasilacza komputerowego, bo gdzieś zaginęła mi paczuszka z zakupionymi elementami, w tym diodami 1N5822 (3A, 40V).
    Według danych Boscha prąd płynący w obwodzie wirnika wynosi ok. 2A.
    Tu mały błąd z mojej strony, bo nie zrobiłem fotki regulatora przed przeróbką, ale myślę, że to niewielki kłopot.
    Gdy popatrzymy na regulator od strony szczotkotrzymaczy, to zobaczymy dwie nogi modułu regulatora (tego czarnego kapelusza) wystające z plastykowego korpusu, z których lewa jest połączona z metalowym profilem, który z kolei jest wyprowadzony pod podstawkę i robi za podkładkę stykową do masy pod uchem na śrubę mocującą.
    Delikatnie przecinamy ten profil pod nóżką regulatora, zaraz za nitem, uważając, by nic nie połamać. Na zdjęciu zaznaczyłem miejsce cięcia, niestety już po zabiegu.
    Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania
    Oczyszczamy nóżkę z lakieru izolującego, tu dolutujemy jedną z końcówek diody. Czyścimy również kawałek profila w miejscu, gdzie dolutujemy drugą końcówkę. Trzecią, niewykorzystaną odcinamy.
    Akurat ta duodioda z obrazka ma „na plecach” wkładkę radiatorową, wewnętrznie elektrycznie połączoną ze wspólną katodą diod- możemy przykleić duodiodę tak, jak ja to zrobiłem, bo pola lutownicze szczotek w miejscu przyklejenia duodiody są zaniżone i nie mają prawa zetknąć się z radiatorkiem. Możemy kleić Poxipolem niemetalicznym, doskonale się sprawdza, przy czym lutujemy końcówki gdy klej jest jeszcze świeży- chodzi o uniknięcie naprężeń. Sposób i miejsce montażu duodiody zapewnia swobodny montaż przerobionego regulatora w alternatorze.
    Efekt na obrazkach
    Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowaniaStarsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania
    Rozwiązanie to można oczywiście "ekstrapolować" na inne, podobnie dzialające regulatory. Kwestia rozpracować połączenia itd.
    Pozdrawiam, V.
  • Testo
  • #2
    Michał_74
    Level 23  
    SUPER!
    Chyba czas na modyfikację mojego starego regulatora. KIA Sportage 2,0 z '09. Wygląda prawie tak samo więc pójdzie na bank.
    Pozdrawiam.
  • #3
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Mnie jak możesz interesuje inna rzecz: ile wynosi napięcie przed i po modyfikacji na przewodzie wzbudzenia.?

    Dodano po 3 [minuty]:

    vorlog wrote:
    ciągle na poziomie max. 13,6V pod obciążeniem, trochę mało. Niby do książkowego 14,4V niewiele brakuje, ale to swoje robi- aku nie osiąga pełnego naładowania, a szkoda.


    Może w końcu ktoś to Tu powie że 13,6 V to 50% napięcia znamionowego, bo 0% ładowania to nie 0 V a 12,6 V a max to 14,4 V. Także walka trwa o każdy mV.
  • #4
    vorlog
    Level 38  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Mnie jak mozesz interesuje inna rzecz, ile wynosi napiecie przed i po modyfikacji na przewodzie wzbudzenia.?

    Po kolei- doczytałem się (wówczas), że prąd obwodu wirnika według Boscha wynosi ok. 2A, jak pisałem wyżej. Fabrycznie ten alternator miał produkować 14,4V, taki też miał oryginalny regulator. Wskutek nie wiem, powiedzmy degeneracji elementów alternatora, napięcie przez niego generowane spadło do 13,6V podczas przymusowej jazdy na światłach, a gdzie jeszcze głupi nawiew czy grzanie szyby, zmiana regulatora na nowy nic nie dawała (bo był OK). Nie, nie mierzyłem prądu wzbudzenia przed dłubaniem regulatora, nie mierzyłem też napięcia, nie widziałem potrzeby. Po modyfikacji regulatora napięcie alternatora wróciło do "fabrycznego" poziomu, więc prąd wzbudzenia pewnie też- wszak wirnik nie był tykany poza czyszczeniem ślizgów. (A! Szczotki wymieniłem, skoro już regulator był na stole :))
    To nie była moja pierwsza zabawa z tym tematem, robiłem to wcześniej parę razy, fakt, ze zawsze to były alternatory Boscha.

    Strumien swiadomosc... wrote:
    Moze w koncu ktos to Tu powie ze 13,6 V to 50% napiecia znamionowego bo 0% ładowania to nie 0V a 12,6V a max to 14,4V. Takze fwalka trwa o kazdy mV.

    No nie inaczej.
    Wystarczy, jak mamy zapaprany styk na masie od światła mijania- spadek napięcia o 1V to dupiaste oświetlenie :)
    14,4V dla "nowoczesnych" akumulatorów "wapniaków" to wręcz za mało, nie pamiętam cholera, ale gdzieś czytałem w necie opracowanie traktujące o tym, ale chyba zalecane jest 14,7- 14,8V. Teraz, poza zabytkowym W201 mam nowsze auta z zaawansowanym sterowaniem ładowania, więc temat zapuściłem.

    Postaram się wygrzebać dokument Boscha o tych starszych alternatorach, gdzieś powinienem go mieć.
    V.
    EDIT: Chyba o to chodziło
    Napięcie (obecne) na wyjściu z regulatora mogę zmierzyć, nie pamiętam jak tam jest z dojściem, powinno być zmienne w funkcji prądu obciążenia alternatora, nie?
    W załączniku masz też podaną rezystancję uzwojenia i inne fajne rzeczy.
  • #5
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    vorlog wrote:
    , ze zawsze to były alternatory Boscha
    to co sie poprawia diodą na regulatorze jest spowodowane korozją aluminium na glownym prostowniku diodach plusowych . Na pomocniczym d+ masz wtedy ok 15V. Bo tam nie ma spadkow napięcia, bo diody plastikowe.
  • #6
    kolo9
    Level 12  
    Czyli układ miałby wyglądać tak? Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania Schemat poglądowy z netu ale z wrysowaną diodą pod regulator
    Jestem tym zdecydowanie zainteresowany, bo mam dość wyjmowania i podładowywania. Przy obecnym kwasowym akumulatorze Ca-Ca do pełnego ładowania potrzeba podobno 16,2V. Napięcie na alternatorze 038903023L mam teraz 14,47 przy klimie, światłach i nawiewie. Spadek na złączach ok.0,2V, tak więc na akum. do w miarę bezpiecznego 15V sporo brakuje. Auto do tego jeździ dość rzadko 1-2 razy na tydzień i przy zimnie rano piszczy, choć odpala. Robi jako dodatkowe. Akumulator niedoładowany po prostu nie wyrabia wydolności deklarowanej. Na razie brak szans na prace na powietrzu więc temat poczeka. Nie znam mojego regulatora ale to chyba to
    Starsze auta - Regulator napięcia alternatora- podniesienie napięcia ładowania
  • #7
    vorlog
    Level 38  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    to co sie poprawia diodą na regulatorze jest spowodowane korozją aluminium na glownym prostowniku diodach plusowych

    Całkiem możliwe, przy czym wymiana zestawu prostownika głównego powinnaby załatwić problem, ale koszt prostownika a koszt dodatkowej diody to subtelna różnica, a jeszcze problem z dostępnością nowych części do starego grata...
    kolo9 wrote:
    Schemat poglądowy z netu ale z wrysowaną diodą pod regulator

    Wygląda OK, kwestia znaleźć punkt masowy regulatora, zapewne to będzie to oczko w górnym prawym rogu obudowy regulatora.
    @Strumien swiadomosci swia - znasz ten alternator i regulator?
    V.
  • #8
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Kolo9 w twoim przypadku złe wnioski wysuwasz , masz problem albo z bilansem albo z idle poborem. Masz poprawne ładowanie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    vorlog wrote:
    Wygląda OK, kwestia znaleźć punkt masowy regulatora, zapewne to będzie to oczko w górnym prawym rogu obudowy regulatora.
    @Strumien swiadomosci swia - znasz ten alternator i regulator?
    przy f00m to nie zadziała bo ma kontrole napięcia wyjsciowego na kabelocxku. I schemat zazwyczaj inny niz ten , bo alternatory 6 diodowe.
  • Testo
  • #9
    vorlog
    Level 38  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Kolo9 w twoim przypadku złe wnioski wysówasz , masz proble,m albo z bilansem albo z idle poborem. Masz poprawne ładowanie.

    Jemu chodzi o podniesienie napięcia ładowania ponad "ustawowe" 14,4V, akumulatory Ca "lubią" nieco wyższe.
    V.
  • #10
    78db78
    Level 40  
    Jak miałem Fiata CC to notorycznie paliły się żarówki bo alternator dawał 15V i w serwisie mówili że tyle może być, mozna z niego wykorzystać regulator napięcia. .
  • #11
    kolo9
    Level 12  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    przy f00m to nie zadziała bo ma kontrole napięcia wyjsciowego na kabelocxku.
    Poproszę jaśniej, jak dla krasuli:) Pokasowane upływy(teraz 25mA) i kiepskie połączenia. Oczywiście myślę o żarówkach ale cały czas mam z tyłu głowy "po co na rynku akumulatory CaCa 16,2V sugerowane do dziadków 14.4V"? Dziadek odpala bez pisków przez 2 tygodnie po ładowaniu z zewnątrz do 15,9V, później piszczy.
  • #14
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Prad jalowy powyzej 5, 6 mA to usterka. Niewazne czy punto czy w220. Wraz z wyladowaniem akumulatora rośnie jego Rw, i po odpaleniu jest ladowany pradem 40 50 A. To niedobra jest dla portfela.........

    Napiecia powyszej 15V mają Tylko aktywne uklady kontroli ładowania. Stale ładowanie 15V wysuszy ci w 2 tyg akumulator.
    To niedobra jest dla portfela.......
  • #15
    vorlog
    Level 38  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Prad jalowy powyzej 5, 6 mA to usterka. Niewazne czy punto czy w220

    To ciekawe, mądre głowy na różnych fajnych forach dla W211 podają prąd spoczynkowy 0,045-0,060A jako podręcznikowo poprawny :)
    Jak znajdę chwilkę to muszę z ciekawości pomierzyć na swoim pacjencie.
    V.
  • #16
    kolo9
    Level 12  
    Piszczy oczywiście oryginalny buzzer vw gdzieś w kokpicie, 25 mA uzyskałem po likwidacji zielonych wysp w kablach progu kierowcy z upływem ok300mA, nic więcej nie znalazłem, a w innym temacie i w serwisie stwierdzili mi że "dopuscalne panie". Czyli stoję jak ciele w rozkroku (szarik też więcej stoi niż jeździ) i chyba pora przyjąć na ciało konieczność doładowywania, bo eutanazji mu nie zafunduję?
  • #17
    vorlog
    Level 38  
    Cóż, przy tak wytężonej eksploatacji to taniej Ci wyjdzie tramwaj czy inny autobus :)
    Jak parkujesz w garażu to kup sobie takiego C3 Boscha czy jakiś C-Tek i podłącz na stałe- są dopuszczone do ładowania bez odłączania akumulatora od instalacji plus mają funkcję konserwacji, możesz podłączyć i zapomnieć, byleś sobie o nich przypomniał zanim wyjedziesz z garażu wraz z WLZ chałupy :D
    V.
  • #18
    kolo9
    Level 12  
    Na co dzień jeżdżę roczną Hondą natomiast dziadek wozi konkretne gabaryty dopasowane do wnętrza i potrzeb w terenie. Prostownik (10A prawdziwe, własny) posiada regulowany próg wyłączania, ustawiany dla szarika na 15,9V i nie zawiódł nigdy. Auta stoją na podjeździe do domu. Zawodzą bardziej nerwy :) na tego nabytego latem wapniaka CaCa.
  • #20
    andrzej20001
    Level 43  
    Najprościej oszukać wstawiajac diodę 3A na zasilaniu regulatora z plusa lub trio. Podbija wtedy o 0,4V.
    Czasem taki myk sie robi. W starszych autach lub maszynach rolniczych itp.
  • #21
    vorlog
    Level 38  
    andrzej20001 wrote:
    Najprościej oszukać wstawiajac diodę 3A na zasilaniu regulatora z plusa lub trio. Podbija wtedy o 0,4V.
    Czasem taki myk sie robi. W starszych autach lub maszynach rolniczych itp.

    Czytałeś pierwszy post czy tylko tak od połowy tematu? :D
    V.
  • #22
    andrzej20001
    Level 43  
    Tak ja robie troszke inaczej ale idea jest słuszna i trafiona. Stare instalacje generują spadki napięć i taki myk to ratunek przy okazji remontu alternatora.
  • #24
    vodiczka
    Level 43  
    vorlog wrote:
    Ktoś gdzieś w necie wysnuł teorię, że takie niskie napięcie w przypadku pełnoletnich aut ma swoją przyczynę w równie pełnoletnich mostkach diodowych, a dokładniej w połączeniach diod z półpierścieniami radiatorowymi, gdzie diody siedzą na wcisk- z czasem połączenia między korpusami diod a radiatorami nie są już idealne, stąd spadki napięć i efekty j.w.
    Uogólniając, każde złącze na drodze prądu ładowania może się zestarzeć i skutkować obniżeniem napięcia.
    O złączu dioda-radiator nie pomyślałem.
    Od dwóch lat widzę spadek napięcia w swojej siedemnastoletniej skodzie. Brakuje ok. 0,2V w stosunku do stanu sprzed kilku lat.
    Alternator zmiania napięcia w zależności od temperatury i kiedyś była to zmiana w granicach np. 14.3V - 13,8V a teraz 14.1 - 13,6V mierzone na zaciskach akumulatora.
  • #25
    vorlog
    Level 38  
    Rzuć okiem na połączenia- wysokoprądowe pomiędzy alternatorem a resztą, masą a akumulatorem, oraz linkę masy między silnikiem a budą- tam często styk się degraduje, a dużo wszak nie trzeba.
    Pozostaje też metoda na oszukanie regulatora jak wyżej.
    V.
  • #26
    vodiczka
    Level 43  
    Strumien swiadomosc... wrote:
    Może w końcu ktoś to Tu powie że 13,6 V to 50% napięcia znamionowego, bo 0% ładowania to nie 0 V a 12,6 V a max to 14,4 V
    Hipoteza prawie dobra jak każda inna ale ja pozostaję przy odniesieniu do napięcia 14,4V czyli uznaję, że 13,6V to 94,4(4)% napięcia znamionowego. Trzymając się twoich napięć granicznych, ładowanie akumulatora ustaje przy 87,5%.
    Twoja hipoteza miałaby mocny argument za jej przyjęciem gdyby ładowanie "twoimi" 30%, 50% lub 80% oznaczało w przybliżeniu naładowanie akumulatora odpowiednio w 30, 50 lub 80%. Mielibyśmy łatwą do zapamiętania zależność,

    Dodano po 4 [minuty]:

    vorlog wrote:
    Rzuć okiem na połączenia
    Przejście od masy alternatora do masy akumulatora sprawdziłem, spadek napięcia ok. 20mV czyli moim zdaniem do pominięcia.
    Mam utrudniony dostęp do plusa alternatora, spróbuję sprawdzić wiosną. Paradoksalnie, przez tę zależność od temperatury, mam wyższe średnie napięcie ładowania zimą niż latem.
  • #27
    vorlog
    Level 38  
    vodiczka wrote:
    mam wyższe średnie napięcie ładowania zimą niż latem.

    A może dlatego, że w zimie przez kurczenie się metali (złącza, nakrętki, śruby) polepsza się styk? :P
    V.
  • #28
    vodiczka
    Level 43  
    vorlog wrote:
    A może dlatego, że w zimie przez kurczenie się metali (złącza, nakrętki, śruby) polepsza się styk
    Nie, te regulatory tak mają aby zimą ładować akumulator do nieco wyższego napięcia bez obawy gazowania elektrolitu
    w co kilku forumowiczów nie chce uwierzyć. Latem średnia temperatura pod maską jest znacząco wyższa niż zimą.
  • #30
    kolo9
    Level 12  
    vodiczka wrote:
    ja pozostaję przy odniesieniu do napięcia 14,4V czyli uznaję, że 13,6V to 94,4(4)% napięcia znamionowego. .

    Posiadasz zwykły kwasowy płynny antymonowy czy Ca-Ca? U mnie bez obciążenia na Ca-Ca jest nawet 15V a 14,36 przy obciążeniach, i muszę podładowywać raz/mc
    Co uznawać za rzeczywiste znamionowe?