logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Gazowy podgrzewacz Ariston, palnik działa, woda niepodgrzana, obudowa b. gorąca.

beermachine 08 Gru 2021 16:32 2517 11
REKLAMA
  • #1 19751823
    beermachine
    Poziom 3  
    Posty: 5
    Dzień dobry, proszę o pomoc w ustaleniu przyczyny awarii i działań koniecznych do naprawy:

    Urządzenie: Gazowy przepływowy podgrzewacz wody Ariston. Na obudowie jedno pokrętło, którym obracając przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, uruchamia się najpierw iskrownik zapalający świecę, która pozostaje zapalona na stałe, obracając pokrętło dalej, wybiera się temperaturę wody poprzez regulację płomienia na palniku.

    Opis awarii: Po otwarciu przepływu wody palnik zapala się, ale podgrzewa wodę w minimalnym stopniu, natomiast bardzo nagrzewa się obudowa z przodu urządzenia.

    Okoliczności eksploatacji: Najniższe możliwe ustawienie temperatury wody za pomocą pokrętła dawało zawsze nieznośnie wysoką temperaturę, niższej nie można było ustawić, bo wtedy palnik gasł lub po wyłączeniu dopływu wody i ponownym włączeniu nie zapalał się ponownie, nie mogąc znaleźć dodatkowej regulacji palnika w urządzeniu, uznałem, że tak prosty model nie posiada tej funkcji i regulację skutecznie uzyskiwałem poprzez odpowiednie ustawienia zaworów gazu i wody na przyłączach urządzenia. Podgrzewacz kilkanaście lat działał bezawaryjnie. Ponad rok temu przestałem czasowo korzystać z mieszkania, w którym jest zamontowany. Po powrocie włączyłem nieużywane od kilkunastu miesięcy urządzenie i stwierdziłem awarię jak w opisie. Palnik reaguje na regulację zaworami wody i gazu, osiągnięta wysokość płomienia wcześniej dawała temperaturę wody nieużytecznie wysoką, obecnie temperatura wody podgrzewanej jest ledwie wyczuwalnie wyższa od temperatury niepodgrzewanej wody zimnej.
    W zeszłym roku kontroli instalacji kominowej nie było, w obecnym dotychczas nie została zapowiedziana. Obudowy jeszcze nie zdjąłem, bo na razie nie mam wymaganej do tego celu końcówki torx.

    Proszę jak na wstępie o opinie na temat przyczyn i środków zaradczych, ze wskazaniem czy możliwe jest samodzielne wykonanie naprawy. Jeśli na podstawie powyższego opisu nie da się ustalić przyczyn awarii, proszę o sugestie co sprawdzić, gdy zdejmę obudowę.

    Przy okazji proszę również o sugestie na temat aktualnie dostępnych na rynku nowych podgrzewaczy gazowych, które warto wziąć pod uwagę przy rozważaniu wymiany podgrzewacza na nowy. Przykładowo czy Beretta Fonte 11AE byłby dobrym wyborem?

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 19751865
    KapitanSTS
    Poziom 30  
    Posty: 1385
    Pomógł: 115
    Ocena: 274
    Jak dla mnie bardzo prawdopodobną przyczyną może być kamień.
    Woda leci od razu czy z małym opóźnieniem?
  • Pomocny post
    #3 19751866
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5684
    Pomógł: 451
    Ocena: 1382
    Brak odpływu spalin, komin zatkany. Jeżeli długo nieużywany to najprawdopodoniej gniazdo.
  • REKLAMA
  • #4 19752182
    beermachine
    Poziom 3  
    Posty: 5
    KapitanSTS napisał:
    Woda leci od razu czy z małym opóźnieniem?


    Wypływ wydaje się nieopóźniony i normalny, podczas mojej nieobecności woda była raz na tydzień na krótko spuszczana w każdym punkcie poboru, żeby napełnić syfony i zapobiec fetorowi z kanalizacji. Przez podgrzewacz raz na tydzień płynęła więc woda, tylko nie był zapalany palnik, bo świeca była zgaszona i pokrętło ustawione w punkcie 0 na godzinie 12.

    bratHanki napisał:
    Brak odpływu spalin, komin zatkany. Jeżeli długo nieużywany to najprawdopodoniej gniazdo.


    Czy eksperyment polegający na zdjęciu rury łączącej kominowy przewód spalinowy z otworem wylotowym spalin podgrzewacza i następnie uruchomieniu na krótki czas podgrzewacza z zapalonym palnikiem, mógłby potwierdzić bądź obalić to przypuszczenie?
    Czy jeśli problem leży po stronie komina spalin, to odłączony od tego komina podgrzewacz będzie działał normalnie, jeśli jest sprawny? Czy nie ma jakichś zabezpieczeń wyłączających palnik w takiej sytuacji?

    Zapewniam, że jestem świadomy zagrożenia wynikającego z odłączenia podgrzewacza od komina i nie zamierzam eksploatować podgrzewacza w taki sposób, chodzi mi tylko o bardzo krótki test w kontrolowanych warunkach przewietrzania przy otwartych drzwiach i otwartym oknie w pomieszczeniu sąsiadującym z łazienką.
  • Pomocny post
    #5 19752344
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1535
    Jeśli obudowa piecyka (rozumiem, że jest to piecyk łazienkowy) jest bardzo gorąca, a woda jest słabo podgrzana, to prawdopodobnie są kompletnie zapchane lamelki nagrzewnicy (do takiego stopnia, że nie ma ciągu i płomień wychodzi z nagrzewnicy). Może nawet nagrzewnica jest przepalona. W kazdym razie trzeba sprawdzić nagrzewnicę.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #6 19752490
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5684
    Pomógł: 451
    Ocena: 1382
    Zbigniew Rusek napisał:
    Jeśli obudowa piecyka (rozumiem, że jest to piecyk łazienkowy) jest bardzo gorąca, a woda jest słabo podgrzana, to prawdopodobnie są kompletnie zapchane lamelki nagrzewnicy (do takiego stopnia, że nie ma ciągu i płomień wychodzi z nagrzewnicy).

    Tak też może, być czyli w sumie nie ma odejścia dla spalin, jednak autor napisał, że kilkanaście miesięcy podgrzewacz nie był używany to co w tym czasie zapchało lamelki?
    Prosty test drożności komina , odłączyć spiro czy co tam jest i włożyć lusterko. Powinno się zobaczyć jasne światełko ujścia komina.
  • #7 19754329
    beermachine
    Poziom 3  
    Posty: 5
    Podsumowując, możliwe są następujące przyczyny opisanej awarii:

    1. Niedrożność komina spalin — np. ptaki zrobiły gniazdo na wylocie komina.
    2. Niedrożność nagrzewnicy — zatkanie przestrzeni pomiędzy lamelami wymiennika ciepła.
    3. Uszkodzenie nagrzewnicy — przepalenie i oderwanie lameli od rurek wymiennika ciepła.

    Ponawiam pytanie o możliwość sprawdzenia opcji nr 1:

    Zakładając, że nagrzewnica nie jest uszkodzona ani zanieczyszczona, to czy zdejmując rurę spiro i włączając podgrzewacz bez podłączenia do komina spalin, urządzenie zacznie podgrzewać wodę wedle nominalnej sprawności, jaką wykazywało przed awarią?
    Czy też są jakieś zabezpieczenia uniemożliwiające taki test?
    Jak domowym sposobem, bez anemometru sprawdzić drożność komina spalin?

    bratHanki napisał:
    Prosty test drożności komina , odłączyć spiro czy co tam jest i włożyć lusterko. Powinno się zobaczyć jasne światełko ujścia komina.


    Sposób z lusterkiem będzie trudny w realizacji bez wysokiej drabiny, bo przypuszczam, że punkt obserwacji musi być na wysokości wlotu komina.

    Pomimo że podgrzewacz nie był użytkowany przez kilkanaście miesięcy, proszę również o sugestie dotyczące możliwości sprawdzenia opcji nr 2 i 3, bo nie jest niemożliwe, że zanieczyszczenia dostały się z komina spalinowego, a przepalenie lameli mogłem niestety spowodować sam, po długim nieużywaniu ustawiając na palniku zbyt duży płomień, zanim zorientowałem się, że brak podgrzewania wody to usterka techniczna, a nie jak sądziłem chwilowo obniżone parametry gazu w długo nieużywanych przewodach, tak więc:

    Zbigniew Rusek napisał:
    Jeśli obudowa piecyka (rozumiem, że jest to piecyk łazienkowy) jest bardzo gorąca, a woda jest słabo podgrzana, to prawdopodobnie są kompletnie zapchane lamelki nagrzewnicy (do takiego stopnia, że nie ma ciągu i płomień wychodzi z nagrzewnicy). Może nawet nagrzewnica jest przepalona. W kazdym razie trzeba sprawdzić nagrzewnicę.


    Czy w przypadku zatkania przestrzeni pomiędzy lamelami, płomień palnika powinien, zamiast normalnie niebieskiego, być zawsze żółty i zawsze wydostawać się poza nagrzewnicę?

    Czy w przypadku przepalenia nagrzewnicy płomień palnika powinien być zawsze normalnie błękitny, nie będzie tylko zachodzić wymiana ciepła?

    Jeśli do szacowania przyczyn awarii konieczne jest ocena wyglądu nagrzewnicy to czy można to zrobić bez demontażu nagrzewnicy, np. czy możliwy jest wgląd od góry urządzenia (zakładam podobieństwo konstrukcji różnych producentów)?

    Jeśli do oceny wyglądu konieczne jest wymontowanie nagrzewnicy, to na co zwracać uwagę — jakie są elementy mocujące nagrzewnicę w podgrzewaczu, czy któreś z tych mocowań mogą być ukryte itp.

    Pozdrawiam i dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi.
  • Pomocny post
    #8 19754368
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1535
    Jeśli przestrzeń między lamelkami jest zapchana, to płomień będzie właśnie wychodził poza nagrzewnicę i z reguły jest wtedy żółty. Jeśli nagrzewnica jest przepalona (lamelski się odlutowały od rurek), a przestrzeń między nimi jest, to płomień nie będzie wychodził poza nagrzewnicę, będzie niebieski (o ile gaz się dobrze miesza z powietrzem), a głównym objawem będzie to, że - mimo dużego płomienia - woda będzie słabo podgrzana (letnia) - będzie bardzo ogranicozna wymiana ciepła (sprawność piecyka), czyli zdecydowana więksozśc ciepła będzie szła w komin (rura spalinowa będzie wtedy bardzo gorąca).
    Co do elementów mocowania nagrzewnicy, to każdy producent stosuje inne elementy mocujące (inaczej Junkers, inaczej Vaillant, inaczej Ariston itd.).
  • Pomocny post
    #9 19754668
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5684
    Pomógł: 451
    Ocena: 1382
    Cytat:
    Jak domowym sposobem, bez anemometru sprawdzić drożność komina spalin?

    Zbliżyć do otworu komina zapaloną świeczkę. Jeżeli jest "cug" to płomień będzie mocno wciągany do środka.
  • #10 19763007
    beermachine
    Poziom 3  
    Posty: 5
    Dzień dobry, zdjąłem obudowę, przejrzałem wnętrze i powracam do tematu. Model podgrzewacza to GIWH 10 PA, klonowany pod markami Ariston, Senseo, Chaffoteaux et Maury, Fast. Konstrukcja ograniczona do niezbędnego minimum – zespoły wodny i gazowy, palnik, nagrzewnica, obudowa – szkoda, że takich modeli już nie ma w sprzedaży.

    bratHanki napisał:
    Zbliżyć do otworu komina zapaloną świeczkę. Jeżeli jest "cug" to płomień będzie mocno wciągany do środka.


    Zmodyfikowałem świeczkowy sposób sprawdzania sprawności komina. Z najcieńszej foliowej torebki (zrywki) wyciąłem kwadratowy kawałek folii i zbliżałem go do wylotu rury spiro odłączonej od podgrzewacza – wyraźnie dało się zaobserwować zasysanie folii do wylotu rury. Zakładam więc, że komin jest sprawny i brak ciągu nie może być przyczyną awarii.

    Po otwarciu przepływu wody, płomienie na palniku mają niebieski kolor i nigdzie nie wydostają się bokami poza komorę spalania ani tym bardziej ponad nagrzewnicę.

    Obserwując od góry, lamele nagrzewnicy wydają się nieuszkodzone i nieobluzowane. Przestrzenie pomiędzy nimi są zanieczyszczone, ale raczej drożne.

    U podstawy palnika nagromadziło się trochę popiołu przypominającego wyglądem popiół z papierosa. Po pierwszym zapłonie palnika, ponad nagrzewnicą przez kilka sekund unosił się szary dym.

    KapitanSTS napisał:
    Jak dla mnie bardzo prawdopodobną przyczyną może być kamień.


    Przepływ wody jest hałaśliwy, co może świadczyć o nagromadzeniu kamienia kotłowego.

    Gazowy podgrzewacz Ariston, palnik działa, woda niepodgrzana, obudowa b. gorąca.

    Pozostaje wymontować nagrzewnicę i udrożnić zarówno przestrzeń między lamelami, jak i wnętrze nagrzewnicy, w związku z tym proszę o kilka informacji:

    1. Rurki nagrzewnicy nie są połączone bezpośrednio do zespołu wodnego, tylko za pośrednictwem dodatkowych osobnych rurek, które z jednej strony łączą się z zespołem wodnym na zawleczki, a z drugiej strony łączą się z rurkami nagrzewnicy sposobem, którego nie znam. Wygląda to na połączenie kielichowe, uszczelniane oringami i zabezpieczone klipsem.

    Czy poza przyłączami wody, taka nagrzewnica ma (może mieć) jakieś dodatkowe punkty mocowania do konstrukcji podgrzewacza? Czy nagrzewnicę należy odłączyć od podgrzewacza w punktach łączenia z dodatkowymi rurkami, czy też należy odłączyć wraz z tymi rurkami w punktach łączenia z zespołem wodnym?

    Jak demontuje i ponownie montuje się takie kielichowe połączenie, czy są jakieś tricki, które w tym pomagają, czy klips zabezpieczający wystarczy rozchylić palcami, czy potrzebne są jakieś narzędzia, czy klips jest sprężysty i wielokrotnego użytku, podobnie uszczelki itp. Obawiam się działań siłowych, aby nie uszkodzić elementów. Jeśli elementy połączenia są jednorazowe, pod jakimi nazwami szukać zamienników?

    2. Czy lamele są bardzo wrażliwe na uszkodzenia, czy przestrzeń pomiędzy nimi można czyścić szczotkami lub odkurzaczem, czy też raczej obchodzić się delikatnie i np. tylko spłukiwać prysznicem? Czy jakieś domowe płyny do mycia pomagają w czyszczeniu?

    3. Czy są jakieś przeciwwskazania do zastosowania octu spożywczego (10%) jako odkamieniacza? Orientacyjnie ile litrów octu potrzeba do zapełnienia całej nagrzewnicy, ile czasu powinno wystarczyć do pełnego odkamienienia, czy są przeciwwskazania, aby nalany ocet pozostawić w środku na długi czas, np. 2 dni, czy wystarcza jedno napełnienie, czy też po jakimś czasie należy nalać świeżego octu jeszcze raz itp?

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #11 19763360
    bratHanki
    Poziom 39  
    Posty: 5684
    Pomógł: 451
    Ocena: 1382
    Ad3. Kamień kotłowy w domowych warunkach czyści się octem , najlepiej na ciepło albo można użyć sklepowego odkamieniacza do ekspresów. W czasie reakcji kwasu z osadami wydziela się dwutlenek węgla i po tym można poznać, czy jeszcze jest czy został usunięty w całości.
    Na temat Aristona nie napiszę nic bo od 35 lat nadal mam w pełni sprawnego staruszka PG6 z odkamienianymi co 2-3 lata wężownicami. Jedna oczyszczona i odkamieniona czeka w garażu na swoją kolej.
    Lamele wystarczy umyć silnym strumieniem wody z prysznica.
    Zastanowił mnie ten "hałaśliwy" przepływ wody co w połączeniu z kiepskim grzaniem wskazywałoby na dziurę w membranie zespołu wodnego. Nadal jakoś do mnie nie trafia to, że wężownice zakamieniły się w czasie kilkunastomiesięcznej przerwy w użytkowaniu.
  • #12 19763575
    Zbigniew Rusek
    Poziom 38  
    Posty: 3610
    Pomógł: 394
    Ocena: 1535
    Jeżeli umycie silnym strumieniem wody nie oczyści lamelek to można przestrzeń między nimi przeczyścić jakimś płaskim ostrzem (niektórzyi instalatorzy stowują brzeszczot piły do metalu, ale nie polecam, gdyż trzeba mieć spore wyczucie, by nie przeciąć rurek). Na zdjęciu ta nagrzewnica nie wygląda tragicznie, ale nie jest też zupełnie czysta (widać brak konserwacji). Z tymi kielichami, to nie wiem, jak jest w tych Aristonach. Oringi powinno się wymienić (podczas demontażu jest możliwość uszkodzenia uszczelki). Klips powinien dać się zdjąć samą ręką (jak nie idzie, to można kombinerkami).

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zgłasza problem z gazowym podgrzewaczem wody Ariston, model GIWH 10 PA, który po uruchomieniu palnika nie podgrzewa wody, a obudowa urządzenia staje się bardzo gorąca. W odpowiedziach sugerowane są różne przyczyny awarii, w tym niedrożność komina spalin, zanieczyszczenie lub uszkodzenie nagrzewnicy. Użytkownik przeprowadził test drożności komina, który wykazał jego sprawność, a także zauważył, że płomień palnika jest niebieski i nie wydostaje się poza komorę spalania. Wskazano na konieczność czyszczenia lamelek nagrzewnicy oraz sprawdzenia membrany zespołu wodnego. Użytkownik rozważał również możliwość odłączenia podgrzewacza od komina w celu testu jego działania.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA