bolek57 napisał: Na początku było na naczyniu 1,5 i też spadało ciśnienie po wygaśnięciu a podczas pracy dochodziło do 3,5 bara
A jak uzyskujesz to ciśnienie w naczyniu?
Może naczynie jest pełne wody i tylko trochę powietrza - wtedy nie spełnia swojej roli.
Może naczynie jest zbyt małe do instalacji - robiłeś obliczenia wymaganej pojemności? Na stronach producentów naczyń są przedstawione takie obliczenia a czasem kalkulatory on-line.
Czy naczynie masz przyłączone przez taki specjalny zestaw przyłączeniowy? Jeżeli tak to sprawa jest dość prosta - zamykasz zawór tego przyłącza i otwierasz taki zawór upustowy który pozwala wypuścić wodę z naczynia, wtedy pompujesz powoli powietrze aż cała woda wyleci i dobijasz ciśnienie do zakładanego, zamykasz zaworek upustowy, łączysz z instalacją otwierając główny zawór przyłączą i dopuszczasz wody aby uzyskać zakładane ciśnienie kotła.
Jaka nie masz takiego przyłącza to otwierasz odpowietrznik na najwyższym kaloryferze albo na najwyższej rurze (aby nie zapowietrzać całej instalacji a ewentualnie tylko ten najwyższy punkt instalacji) i pompujesz naczynie jak powyżej. Jak woda zostanie wypchnięta przez odpowietrznik to pompujesz naczynie do wymaganego ciśnienia, zamykasz odpowietrznik dopuszczasz wody do ciśnienia kotła i jeszcze raz odpowietrzasz aż wyleci powietrze z odpowietrznika i pojawi się woda i ewentualnie uzupełniasz wodę do zadanego ciśnienia (jak było dużo powietrza).
Ciśnie w czasie pracy się zmienia i przy obliczeniach pojemności naczynia przeponowego zakłada się minimalną i maksymalną temperaturę oraz ciśnienie wstępne naczynia (jako minimalne) i ciśnienie maksymalne - taki aby się nie otwierał zawór bezpieczeństwa - dal CO przeważnie są zawory 3bar.
Jeżeli w czasie pracy kotła z temperaturą bliska maksymalnej ciśnienie osiągnie 2bar to jest całkiem normalne i bezpieczne. Jeżeli taki wzrost z 1bar na 2bar jest przy niskich temperaturach obiegu to jest jakiś problem z naczyniem - woda w środku (przy ciśnieniu wstępnym na zimnym obiegu, bo na ciepłym ta woda ma tam być - po to jest to naczynie), zepsute, za małe do instalacji.