Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Na co zwrócić uwagę w czasie wybierania drukarki

magic9 17 Dec 2021 07:57 1710 26
  • Na co zwrócić uwagę w czasie wybierania drukarki
    Sklepowe półki aż uginają się od różnego rodzaju dostępnych drukarek. Dzięki temu możliwe jest wybranie sprzętu, który w pełni spełni twoje oczekiwania. Prawda jest jednak taka, że tak ogromny wybór sprawia, że postawienie na odpowiedni sprzęt, może być dla ciebie nie lada problemem. Mimo tego, że na pierwszy rzut oka każda drukarka wygląda tak samo, to ilość parametrów, które je od siebie odróżnia, jest po prostu ogromna. Na jakie aspekty należy zwracać uwagę, aby zakupić urządzenie, które okaże się strzałem w dziesiątkę?

    Drukarka atramentowa, laserowa czy żelowa?
    Pierwszym aspektem, na który musisz zwrócić uwagę w czasie wybierania drukarki, jest technologia druku. Do wyboru będziesz miał aż trzy możliwe rozwiązania. Na samym starcie wspomnimy o drukarce laserowej. Sprawdzi się ona w rękach każdej osoby, która zamierza drukować niemałe ilości dokumentów tekstowych. Z kolei drukarki atramentowe dostępne między innymi na https://www.morele.net/, świetnie zdają swój egzamin, kiedy oczekujesz bardzo dobrej jakości druku zdjęć czy grafik.

    Czym charakteryzuje się drukarka żelowa?
    Nie można także zapomnieć o trzeciej opcji, jaką jest drukarka żelowa. W tym wypadku zamiast klasycznego tuszu wykorzystywany jest odpowiedni żel. Wielką zaletą tej technologii jest oszczędność papieru oraz możliwość uniknięcia rozmazanych wydruków. Jest to spowodowane tym, że żel nie wsiąka zbyt głęboko w papier, a co za tym idzie, znacznie szybciej wysycha. Urządzenia te są jednak dość drogie, a ilość dostępnych propozycji tego typu nie należy do największych. Sytuacja podobnie wygląda ze sprzętem, jakim są drukarki 3D. Tego typu sprzęty pozwalają na drukowanie różnych przedmiotów w trójwymiarze. Aby było to możliwe, konieczne jest uzupełnianie tak zwanego filamentu. Sprzęty te są przeznaczone dla profesjonalistów, a mnogość ich zastosowań jest po prostu ogromna.

    Drukarka monochromatyczna czy kolorowa - na co postawić?
    Pytanie to jest mocno powiązane ze wspomnianą technologią druku. Odpowiedź na nie jest jednak bardzo ważna, dlatego skup się na tym w czasie swoich zakupów. Wszystko jest tak naprawdę zależne od tego, do jakich celów zamierzasz wykorzystywać urządzenie. W przypadku, gdy wybierasz sprzęt do domu, z pewnością chciałbyś, aby drukarka ta była w pełni uniwersalna. W końcu ma ona pozwolić na drukowanie zarówno klasycznego tekstu, jak i kolorowych dokumentów czy zdjęć. Właśnie dlatego w takim wypadku to drukarka atramentowa będzie najlepszym wyborem. Sytuacja ta ulega zmianie, jeśli wybierasz sprzętu przeznaczony do biura. W takich miejscach to wydajność oraz koszty samej eksploatacji są najważniejsze. Z pewnością spora większość wydruków będzie czarno-biała, dlatego do biura to laserowa drukarka monochromatyczna będzie po prostu strzałem w dziesiątkę. Można ją dostać między innymi na https://www.morele.net/

    Dlaczego drukarka wielofunkcyjna to dobre rozwiązanie?
    Każda osoba, której budżet na prezentowany sprzęt jest ograniczony, powinna rozważyć zakup wielofunkcyjnego urządzenia. Sprzęt 4 w 1 to coś, co sprawdzi się w wielu wypadkach. W końcu możliwość drukowania, skanowania, kopiowania czy faksowania okazuje się konieczna dla sporej części osób. Nie bez znaczenia jest także możliwość stosowania druku dwustronnego. Pozwala on na zaoszczędzenie zarówno papieru, jak i czasu. Efektem tego może być znacznie prostsze tworzenie ulotek, broszur czy katalogów. Na samym końcu należy wspomnieć o automatycznym podajniku dokumentów. Dzięki niemu możliwe jest usprawnienie procesu kopiowania oraz skanowania, co przekłada się na mniejszy czas pracy.

    [Artykuł sponsorowany]
    About Author
    magic9
    Editor
    Offline 
    Has specialization in: redaktor treści elektroda
    magic9 wrote 669 posts with rating 308, helped 10 times. Live in city Kielce. Been with us since 2010 year.
  • #2
    Steryd3
    Level 33  
    Ja bym jeszcze do tego dorzucił kilka swoich aspektów którymi się kierowałem przy zakupie drukarki.
    Cena materiałów eksploatacyjnych. Może się bowiem okazać, iż wymiana kaset z tuszem bądź tonera będzie tak kosztowna, iż do głosu zaczną dochodzić argumenty o kupnie kolejnej nowej drukarki. Ten aspekt jest często pomijany przy wyborze urządzenia a rozczarowanie może przyjść dość szybko.
    Choć producenci z wiadomych względów tego nie zalecają watro się też zorientować o dostępności i cenach zamienników tuszy i tonerów.

    Ilość i częstotliwość drukowania stron. Jeżeli drukujemy sporadycznie to lepszym wyborem będzie zakup drukarki laserowej. Kasety z tuszami mają bowiem tendencje do wysychania i zapychania dysz drukujących jeżeli nie są używane przez dłuższy czas.

    Możliwość podłączenia do sieci WiFi. Możliwość ta sprawia, iż drukarka może być zupełnie w innym miejscu niż komputer co daje znaczną wygodę z korzystania i organizacji miejsca.
  • #3
    LightOfWinter
    Level 33  
    Witam.

    Dokładnie, cena materiałów eksploatacyjnych, jak źle wybierzemy to potem same problemy. Niestety sporo urządzeń twierdzi że już wydrukowało "zadaną" liczbę stron i nie chce drukować mimo obecności tuszu czy tonera.

    Co za tym idzie warto sprawdzić czy toner jest zabezpieczony chip-em i czy np. producent umożliwia dalszą pracę drukarki po przekroczeniu liczby stron która powinna być wydrukowana na danym wkładzie. Moja drukarka laserowa Brother-a ma tą opcję.
  • #4
    tzok
    Moderator of Cars
    Bez względu na budżet omijałbym urządzenia wielofunkcyjne. Skaner jest urządzeniem praktycznie wiecznym, drukarki zużywa się o wiele szybciej. Mój skaner "przeżył" już chyba ze 4 drukarki. W domu, jak miałem atramentówkę, to więcej tuszu szło mi na czyszczenie głowicy, niż na wydruki. Laser może rok stać nieużywany i po włączeniu działa.
  • #5
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    tzok wrote:
    Bez względu na budżet omijałbym urządzenia wielofunkcyjne.

    Też tak myślę. Na wiosnę kupiłem Xerox Phaser 3020 za niecałe cztery stówki + do tego bęben z tonerem za 40 zł. Kilka wydruków w miesiącu i jest dla mnie wystarczająca. Głównym zadaniem miało być drukowanie filmów do PCB metodą fotochemiczną ale okazało się że na folii wydruki są rozmazane, na kalce technicznej jest ok. Trochę utrudnia to co prawda przygotowanie "koperty" przy PCB dwustronnym ale robi robotę. Kilka urządzeń wielofunkcyjnych przez około pięć lat musiałem zutylizować nie licząc kosztów tuszy.
  • #6
    cirrostrato
    Level 37  
    tzok wrote:
    .. drukarki zużywa się o wiele szybciej. Laser może rok stać nieużywany i po włączeniu działa.
    Starszy syn, obecnie 42 lata, jak chodził do technikum kupiłem mu przed maturą HP1020, obaj synowie prace magisterskie pisali na tej HP1020, kilkanaście tonerów już zużyła, teraz wszelkie potwierdzenia przelewów, artykuły i schematy elektroniczne z neta ("lampowe'') drukuje, chyba nie do zabicia, nowy toner (bez żadnych zabezpieczeń, wyjmuję z opakowania, wkładam i działa) kupuję w tym samym od lat "skleposerwisie'', cena obecnie to ok. 45 zł. Oczywiście HP1020 niekolorowa.
  • #7
    kris8888
    Level 34  
    cirrostrato wrote:
    Starszy syn obecnie 42lata, jak chodził do technikum kupiłem mu przed maturą HP1020.

    Oj chyba coś ściemniasz😀. Produkcja HP1020 ruszyła w 2005 roku, tak przynajmniej podaje wikipedia i raczej się w tym przypadku nie myli. Jeśli Twój syn robił maturę w technikum w wieku 20 lat to nie mógł w tym czasie już mieć HP1020 bo jej po prostu jeszcze na rynku nie było. No chyba że kończył technikum dużo później.

    Ja natomiast od ponad dwudziestu lat używam HP 4L. Jest nie do zdarcia. Bardzo wolna, ale nadal daje radę. Nawet zużycie tonera ma wyjątkowo niskie. Co ciekawe jej "sercem" jest mikroprocesor MC68000, ten sam co był używany np. w Amigach.
  • #8
    Steryd3
    Level 33  
    kris8888 wrote:
    j chyba coś ściemniasz😀. Produkcja HP1020 ruszyła w 2005 roku, tak przynajmniej podaje wikipedia i raczej się w tym przypadku nie myli. Jeśli Twój syn robił maturę w technikum w wieku 20 lat to nie mógł w tym czasie już mieć HP1020 bo jej po prostu jeszcze na rynku nie było. No chyba że kończył technikum dużo później.

    Oj tam, oj tam...sami detektywi.
    A może syn kilka razy nie przeszedł z powodu hulaszczego życia. Potem się ogarną, skończył z życiem króla imprez i zabrał się za naukę nadrabiając stracone lata, a drukarka HP bardzo mu w tym pomogła :)

    Ja posiadam HP LaserJet P1102w. Ogólnie jestem zadowolony choć chyba spieprzyli coś przy oprogramowaniu służącym do konfiguracji połączenia po WiFi...to jest droga przez Wilczy Szaniec. Nigdy nie wiem czemu to w końcu zadziałało i dlaczego mimo, że robiłem identycznie nie chciało. Na szczęście po przejściu tego opartego o losowość procesu wszystko działa b. dobrze.
  • #9
    kris8888
    Level 34  
    Steryd3 wrote:

    Oj tam, oj tam...sami detektywi.
    A może syn kilka razy nie przeszedł z powodu hulaszczego życia. Potem się ogarną, skończył z życiem króla imprez i zabrał się za naukę nadrabiając stracone lata, a drukarka HP bardzo mu w tym pomogła :).

    Ja to tylko tak rzuciłem dla rozluźnienia tematu.😀Oby z tego zaraz nie wyszedł jakiś paradoks dziadka...

    Co do drukarek to trzeba unikać tanich drukarek atramentowych HP. Ja się niestety ostatnio nadziałem bo budżet był ograniczony i teraz żałuję, bo tusze są pioruńsko drogie. Nawet te nieoryginalne. Co gorsza wystarczają na niewiele wydruków. Niby tusze są dostępne w dwóch wariantach, mniejszej i większej pojemności, ale nawet te większe to tylko 4ml tuszu co wystarcza tylko na około setkę wydruków A4. A to jest nic. Tak więc polityka jest taka, skusić klienta tanią drukarką a potem skroić go na bardzo drogich tuszach.

    Jak atramentówka to już lepiej taka z możliwością dolewania tuszu z butelki. Choć i te potrafią być awaryjne (np. głowice)
  • #10
    LightOfWinter
    Level 33  
    kris8888 wrote:
    Steryd3 wrote:

    Oj tam, oj tam...sami detektywi.
    A może syn kilka razy nie przeszedł z powodu hulaszczego życia. Potem się ogarną, skończył z życiem króla imprez i zabrał się za naukę nadrabiając stracone lata, a drukarka HP bardzo mu w tym pomogła :).

    Ja to tylko tak rzuciłem dla rozluźnienia tematu.😀Oby z tego zaraz nie wyszedł jakiś paradoks dziadka...

    Co do drukarek to trzeba unikać tanich drukarek atramentowych HP. Ja się niestety ostatnio nadziałem bo budżet był ograniczony i teraz żałuję, bo tusze są pioruńsko drogie. Nawet te nieoryginalne. Co gorsza wystarczają na niewiele wydruków. Niby tusze są dostępne w dwóch wariantach, mniejszej i większej pojemności, ale nawet te większe to tylko 4ml tuszu co wystarcza tylko na około setkę wydruków A4. A to jest nic. Tak więc polityka jest taka, skusić klienta tanią drukarką a potem skroić go na bardzo drogich tuszach.

    Jak atramentówka to już lepiej taka z możliwością dolewania tuszu z butelki. Choć i te potrafią być awaryjne (np. głowice)


    Witam
    Ja wybieram lasery monochromatyczne. Łatwe w obsłudze, nie zasychają i dość tanie w eksploatacji - pod warunkiem wybrania udanego modelu.
    Miałem kiedyś atramentówkę CANON-a, mnóstwo razy czyściłem zaschnięte głowice. Zdecydowanie wolę laser.
  • #11
    cirrostrato
    Level 37  
    Koledzy wybaczcie, za kilkanaście dni siedemdziesiątka na karku i pamięć już nie ta....podpytałem synów, HP1020 została kupiona dla napisania pracy magisterskiej przez starszego syna (tego po technikum), miał rok przerwy po technikum, potem pięć lat studiów i hapek został kupiony chyba rzeczywiście w okolicach 2005r ale działa niezawodnie do dziś, oka mzik temu znów ,,zabazgrał'' kilka kartek schematami. Wesołych Świąt.
  • #12
    Steryd3
    Level 33  
    cirrostrato wrote:
    podpytałem synów, HP1020 została kupiona dla napisania pracy magisterskiej przez starszego syna (tego po technikum), miał rok przerwy po technikum, potem pięć lat studiów i hapek został kupiony chyba rzeczywiście w okolicach 2005r

    Ot... i zagadka rozwiązana:)
    Mało brakowało a z kris8888 musieli byśmy stworzyć komisję śledczą. Trwało by to ze dwa lata i nie ma pewności jakim werdyktem by się to skończyło. Po drodze pewnie by wyszło, że na HPku drukowała Katarzyna...Wielka :)

    Wracając do tematu...też uważam, że jeżeli nie potrzeba kolorów to najlepiej zafundować sobie tanią w eksploatacji monochromatyczną laserówkę. Do sporadycznego drukowania schematu, może jakiejś mozaiki ścieżek na papierze kredowym do termotransferu czy jakiegoś pisemka do urzędu w zupełności to wystarcza. Spokój na lata.
  • #13
    kris8888
    Level 34  
    Steryd3 wrote:

    Wracając do tematu...też uważam, że jeżeli nie potrzeba kolorów to najlepiej zafundować sobie tanią w eksploatacji monochromatyczną laserówkę. Do sporadycznego drukowania schematu, może jakiejś mozaiki ścieżek na papierze kredowym do termotransferu czy jakiegoś pisemka do urzędu w zupełności to wystarcza. Spokój na lata.

    Zgadza się, do tego właśnie służy mi poczciwa HP 4L. Problem pojawia się gdy niestety potrzeba od czasu do czasu wydrukować coś w kolorze. Dlatego "nadziałem" się na tą tanią atramentówkę od HP. Konkretnie na DeskJet 2710. Osobiście ją odradzam, tusze pioruńsko drogie i wystarczają na krótko. Nawet przy sporadycznym użytkowaniu. A może właśnie przez to sporadyczne użytkowanie, bo przy każdym włączeniu, na "płukanie" głowic zawsze idzie trochę tuszu, który się marnuje.
    No ale jako alternatywa jakaś kolorowa laserówka jest niestety droga w zakupie.
  • #14
    LightOfWinter
    Level 33  
    Witam

    Alternatywą może być też korzystanie z punktu w którym mają drukarki laserowe kolorowe.
    Dla mnie jest to rozwiązanie bo potrzebę druku w kolorze mam najwyżej raz na kilka lat.
  • #15
    rafels
    Level 25  
    kris8888 wrote:
    Co do drukarek to trzeba unikać tanich drukarek atramentowych HP. Ja się niestety ostatnio nadziałem bo budżet był ograniczony i teraz żałuję, bo tusze są pioruńsko drogie. Nawet te nieoryginalne. Co gorsza wystarczają na niewiele wydruków. Niby tusze są dostępne w dwóch wariantach, mniejszej i większej pojemności, ale nawet te większe to tylko 4ml tuszu co wystarcza tylko na około setkę wydruków A4. A to jest nic.


    Te pojemniki z tuszem HP można napełniać strzykawką tuszami z butelki i wtedy jest bardzo tanio. Jedyne o co trzeba zadbać to o to by głowice nie wyschły. Sam tak robię, co parę lat kupuję oryginalne największe pojemniki i nabijam systematycznie strzykawką. Urządzenie wielofunkcyjne PSC1510. Tani tusz w butelkach na allegro.

    I nie to żebym polecał tu to urządzenie HP, sam bym chętnie kupił laser. Ale ta moja skanero-drukarka nie chcę się zepsuć. A nie chcę generować elektrośmieci a tak by było, bo komu poza mną chciało by się nabijać pojemniki lub płacić krocie za oryginały 😃
  • #16
    kris8888
    Level 34  
    rafels wrote:

    Te pojemniki z tuszem HP można napełniać strzykawką tuszami z butelki i wtedy jest bardzo tanio. Jedyne o co trzeba zadbać to o to by głowice nie wyschły. Sam tak robię, co parę lat kupuję oryginalne największe pojemniki i nabijam systematycznie strzykawką. Urządzenie wielofunkcyjne PSC1510. Tani tusz w butelkach na allegro.

    Pytanie czy w przypadku tej mojej drukarki się da. Widziałem na Allegro "zestawy" do napełniania ze strzykawką i butelkami tylko mam pewne niemiłe doświadczenia jeszcze sprzed kilkunastu lat, kiedy też miałem plujkę od HP, chyba to był model 670C i z tym napełnianiem kiepsko mi szło. Zwykle upaprałem się tuszem a nowy tusz i tak później wyciekał z głowicy, brudził wydruki a kolory też jakieś nie takie jak być powinny. W tamtych czasach trzeba było jeszcze nawiercać kardridż, pompką wytworzyć odpowiednie podciśnienie w zbiorniczku z tuszem, a na koniec gumowym korkiem to zamknąć. Dużo zabawy a efekt mizerny.
    Być może teraz to lepiej wygląda. Z tego względu kupiłem teraz te głowice z największymi pojemnikami na tusz. Jak się skończą to może faktycznie zaryzykuję wstrzyknięcie tuszu.
    W końcu na Allegro jest też masa tak zwanych regenerowanych głowic, po ponownym napełnieniu. Czyli da się to zrobić. Kwestia tylko czy jakość wydruków będzie tak samo dobra.
  • #17
    szwagier81
    Level 14  
    u mnie jeśli chodzi o atramentówki to po 3 zepsutych broderah przesiadłem się na EPSON WF-2xxx . Takie mam w pracy w domu i siostra ma. W pracy jest używana codziennie, te w domu sporadycznie średnio raz na 2 tygodnie. Żadna się jeszcze nie popsuła , tylko trzeba pamiętać że jak pokaże się informacja o wymianie kardridźa to nie wolno przeciągnąć, bo ciężko ją odpowietrzyć.
    Używane są już od przynajmniej 3 lat
  • #18
    rafels
    Level 25  
    kris8888 wrote:
    Pytanie czy w przypadku tej mojej drukarki się da.

    Da się, bo widzę, że to te same kardridże jak do mojej. Czy warto, to już Twoja decyzja. Wiadomo, że to niewdzięczna praca podyktowana głównie ekonomią. Choć u mnie bardziej niechęcią przed wyrzucaniem sprawnych rzeczy.

    Otwory są dostępne pod naklejką. Nie są zaślepione, bo to otwory odpowietrzające. Przy zaklejaniu po napełnieniu pojemnika trzeba uważać żeby nie zakleić wytłoczonych kanalików odpowietrzających. Trzeba też uważać żeby nie nalać za dużo tuszu, bo wtedy może właśnie kapać. Ja dostrzykuję raczej mniej a częściej, ale za to proces trwa chwilę.
    Obecnie mam czarny tusz w butelce 100ml a kolory w 50ml. Ale warto na początek kupić zestaw ze strzykawkami i z takim adapterem na kardridż, w który można go włożyć i przez uszczelkę na dole odessać odrobinę tuszu po napełnieniu. Ja odsysam ok. 1cm, czasem więcej jak za dużo wstrzyknę.

    Drukuję głównie biurowo, jakieś obrazki dla dzieci i mapy. Jakość jest dobra. Zdjęć nie drukuję. Jeżeli przestawię jakość wydruku na Best w sterowniku drukarki, to jakość jest bardzo dobra, ale drukarka drukuje wolniej. Ogólnie za dużo nie drukuję, inaczej raczej stracił bym cierpliwość i kupił laser.
  • #19
    szeryf3
    Level 24  
    Posiadałem kilka drukarek atramentowych firmy HP. Problem był zawsze taki sam, cena materiałów eksploatacyjnych, lub wiecznie zasychający tusz. Co prawda cena zakupu nowej drukarki był niski, ale tusze dość wysoki.
    Po pewnym czasie kupiłem drukarkę HP LaserJet P1102w. I to jest to co chciałem bo drukarka ta wydrukowała już parę tysięcy stron. Minusem jej jest to, że drukuje w czerni. Za to jak przyjdą wnuki to wiecznie drukują rysunki do kolorowania i z tym nie ma problemu, aby drukarka odmówiła posłuszeństwa.
    Parę miesięcy temu moja córka chciała kupić drukarkę dla siebie w Biedronce, ale jak jej wytłumaczyłem ile będzie kosztowała jej eksploatacja to kupiła sobie drukarkę EPSON EcoTank L3150. Owiele droższa przy zakupie, ale tańsza w utrzymaniu. Ta drukarka pracuje bardzo często, ale córka jest z niej zadowolona.
  • #20
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    szeryf3 wrote:
    Parę miesięcy temu moja córka chciała kupić drukarkę dla siebie w Biedronce, ale jak jej wytłumaczyłem ile będzie kosztowała jej eksploatacja

    Większość atramentówek jest tania w zakupie tym bardziej że mają tzw. tusze startowe. Nową już poniżej 200 zł można kupić tylko co z tego jeśli przy intensywnej eksploatacji koszty nowych tuszy wielokrotnie przekroczą koszt zakupu? Ja w kolorze nie drukuję bo nie mam takiej potrzeby, jak raz na rok coś się trafi to drukuję u szwagra bo ma zajefajną drukarkę laser kolor firmową na której faktury drukuje (cz-b) i toner zawsze ma. Dla mnie przy druku kilku stron miesięcznie w mono nie było sensu inwestować w drukarkę za kilka tyś. żeby stała i "pachniała".
  • #21
    kris8888
    Level 34  
    rafels wrote:

    Otwory są dostępne pod naklejką. Nie są zaślepione, bo to otwory odpowietrzające. Przy zaklejaniu po napełnieniu pojemnika trzeba uważać żeby nie zakleić wytłoczonych kanalików odpowietrzających. Trzeba też uważać żeby nie nalać za dużo tuszu, bo wtedy może właśnie kapać. Ja dostrzykuję raczej mniej a częściej, ale za to proces trwa chwilę.
    Obecnie mam czarny tusz w butelce 100ml a kolory w 50ml. Ale warto na początek kupić zestaw ze strzykawkami i z takim adapterem na kardridż, w który można go włożyć i przez uszczelkę na dole odessać odrobinę tuszu po napełnieniu. Ja odsysam ok. 1cm, czasem więcej jak za dużo wstrzyknę.

    Dzięki. Już mi też znajomy podpowiedział na co zwrócić uwagę przy napełnianiu. Podobno trzeba też to robić bardzo wolno, właśnie żeby nie zatkać i nie zapowietrzyć tych kanalików. Czy jakieś konkretne tusze, określonej marki/producenta mógłbyś polecić? Bo widzę że tego jest spory wybór, rozrzut cenowy też spory. A podobno od jakości samego tuszu też dużo zależy.
  • #22
    szeryf3
    Level 24  
    Ja jeszcze posiadałem dwa stare kardridże w szufladzie.
    Bo po napełnieniu tego z drukarki wpinałem stary zapasowy kardridż. Włączałem drukarkę, następnie wpinałem drugi zapasowy kardridż i startowałem drukarkę.
    Po tych czynnościach drukarka napełniony kardridż widziała jako nowy kardridż,
  • #23
    rafels
    Level 25  
    Rzeczywiście lepiej napełniać pojemniki powoli. W środku jest jakaś gąbka i musi mieć czas żeby się równomiernie nasączyć. Wbijam igłę do samego końca aby nasączanie zaczęło się od spodu, żeby nie uwięzić w gąbce powietrza.
    Różne tusze kupowałem, żadnych jakoś szczególnie nie polecam ani nie odradzam.

    Moderated By rys57:

    Zbędny link usunąłem. Nie ten temat.

  • #24
    keseszel
    Level 26  
    Do Brothera używam tusze od HP, ze zbiornika. Napełniam strzykawką. Patent wyszedł mi przez przypadek, kiedy skończyły mi się tusze w Brotherze, po nieustannym czyszczeniu.
  • #25
    pawelr98
    Level 39  
    Dla prawdziwych twardzieli zostają jeszcze igłówki.
    Te to są dopiero nie do zdarcia. 20 lat stoi i jeszcze z wyschniętej taśmy coś wydrukuje.

    Ale tak, te tanie HP atramentówki to jest po prostu porażka.
    Trochę postoi i kaplica.
    Człowiek chciałby wydrukować jedną stronę bo oddaje magisterkę następnego dnia, a tu drukarka zostawia czarną smugę na kartce i tyle by było. Postój jakoś 1.5 roku bo studia były zdalne.

    Laserówka za to parę lat już stoi, używana zwykle raz na 3 miesiące w danym roku i sobie drukuje w najlepsze.
  • #26
    kris8888
    Level 34  
    pawelr98 wrote:

    Laserówka za to parę lat już stoi, używana zwykle raz na 3 miesiące w danym roku i sobie drukuje w najlepsze.

    Z bardzo długo nieużywanymi laserówkami też trzeba niestety uważać, o czym się osobiście przekonałem na moim Lexmarku. Po długim czasie bęben światłoczyły i wałek z grzałkami potrafią się tak zakurzyć, że brudzą wydruki i to niestety dość trwale. Jak się zawczasu nie usunie kurzu z wałka i grzałek to potrafi się to mocno "przykleić" i pozostawiać smugi na wydruku.
    Generalnie nie wiem dlaczego ale cały wałek z grzałkami u mnie się dziwnie odkształcił, pofałdował i teraz jakość wydruków jest bardzo kiepska. Drukarka stała jakieś 2 lata nieużywana wcale.
  • #27
    pawelr98
    Level 39  
    Tego można uniknąć, za każdym razem zamykając zaślepki/klapki, jeśli takowe dana drukarka posiada.
    Kurz nie wpada do środka i wszystko gra.