Zlozylem sobie budzetowy zestawik hertza, dcx 165.3, wraz ze zwrotnica z zestawu, zostawiajac sobie fabryczne wyjscie na fabryczny tweeter, ktory ma juz kondka do ciecia pasma. Po zlozeniu zestawu, boczka stwierdzilem, ze sprawdze sobie czy gdzies nie mam zwracia do masy i sie zdziwilem - test multimetrem pokazuje ciaglosc na przewodzie - + w wyprowadzonej fabrycznej kostce do tweetra. Piszczek sie odzywa. To samo z drugiej strony, to samo przy przewodach na wzmaku (odlaczone). Natomiast opornosc wydaje sie prawidlowa 3.6ohma. Byc moze miernik mi swiruje? Uwalone zwrotnice (hertz dx300 - swoja droga dziadostwo w srodku kondek z cewka owinieta drutem cienszym od wlosa)?