Witam
Proszę o pomoc w uruchomieniu mojego samochodu.
Opel Astra 1,7 cdti 2014 rok 110 kM silnik dts.
Auto żyje własnym życiem. Pierwszym objawem było zakomunikowanie mi o awarii abs. Według komputera uszkodzeniu uległy dwa czujniki ABS. Lewy przód i prawy tył. Kolejnym komunikatem który się pojawił się po jakimś czasie był układ wspomagania kierownicy. Samochód po zgaszeniu nie uruchomił się za pierwszym razem. Zegary poszły w dół, kontrolki zgasły a silnik ani drgnął. Po chwili dał się uruchomić i przejechać około 1 km. Po zgaszeniu na stacji nie odpalił. Po długiej chwili, podociskałem przekaźniki, sprawdziłem bezpieczniki i samochód dał się uruchomić. Przejechałem około 8 km. Po drodze kilka razy miałem efekt jakby zaniku energii. Zegary spadały do zera na bardzo krótki czas. Niestety za przejazdem tramwajowym auto zgasło. Udało się ostatni raz go uruchomić i dojechać do domu. Zauważyłem wówczas, że samochód żyje własnym życiem. Sam zapala światła stopu a oświetlenie wewnętrzne wyłącza co jakiś czas na krótki czas. Ma może ktoś jakiś pomysł gdzie szukać usterki? Teraz nie można się nawet skomunikować komputerem z żadnym z modułów, chociaż czasem pozwoli się z częścią połączyć chociaż sterownika silnika nie widzi. Nie mogę też nigdzie znaleźć schematu elektrycznego do tego auta. Może ktoś posiada. Proszę o wszelką pomoc.
Proszę o pomoc w uruchomieniu mojego samochodu.
Opel Astra 1,7 cdti 2014 rok 110 kM silnik dts.
Auto żyje własnym życiem. Pierwszym objawem było zakomunikowanie mi o awarii abs. Według komputera uszkodzeniu uległy dwa czujniki ABS. Lewy przód i prawy tył. Kolejnym komunikatem który się pojawił się po jakimś czasie był układ wspomagania kierownicy. Samochód po zgaszeniu nie uruchomił się za pierwszym razem. Zegary poszły w dół, kontrolki zgasły a silnik ani drgnął. Po chwili dał się uruchomić i przejechać około 1 km. Po zgaszeniu na stacji nie odpalił. Po długiej chwili, podociskałem przekaźniki, sprawdziłem bezpieczniki i samochód dał się uruchomić. Przejechałem około 8 km. Po drodze kilka razy miałem efekt jakby zaniku energii. Zegary spadały do zera na bardzo krótki czas. Niestety za przejazdem tramwajowym auto zgasło. Udało się ostatni raz go uruchomić i dojechać do domu. Zauważyłem wówczas, że samochód żyje własnym życiem. Sam zapala światła stopu a oświetlenie wewnętrzne wyłącza co jakiś czas na krótki czas. Ma może ktoś jakiś pomysł gdzie szukać usterki? Teraz nie można się nawet skomunikować komputerem z żadnym z modułów, chociaż czasem pozwoli się z częścią połączyć chociaż sterownika silnika nie widzi. Nie mogę też nigdzie znaleźć schematu elektrycznego do tego auta. Może ktoś posiada. Proszę o wszelką pomoc.