Cześć. Posiadam Opla Antare 2.2 4x4 w diesel 2013r. Z 3 miesiące temu padł mi rozrusznik a dokładnie jak to mechanik powiedział elektromagnes od rozrusznika. Po przekręceniu kluczyka słychać charakterystyczny pojedyncze uderzenie i ani silnik ani rozrusznik nie kręci. Po regeneracji rozrusznik działał 2 dni po czym spalił się elektromagnes od rozrusznika tak że obudowa plastikowa była nadtopiona. Wymiana na nowy eletromagnes bo może tamten był wadliwy samochód jeździł 3 tygodnie i ta sama historia. Pomyślałem może rozrusznik już do regeneracji oddałem go do całkowitej regeneracji przyjechał zregenerowany 2 dni i znowu to samo. Może mieliście podobną sytuację? Mi już brakuje pomysłów. Pozdrawiam i wesołych świąt