Ciężko określić, czy będzie lepszym wyborem, bo dużo zależy od szczęścia z tym braniem oleju
2.0 ogólnie bardziej pasuje do masy pojazdu, ale te silniki mają tendencję do brania oleju i ciężko to naprawić dobrze - winne są pierścienie. Niektórzy wymieniają je na pierścienie z volvo - z różnym efektem. W teorii silnik nie jest rozbieralny - producent nie przewiduje procedury wymiany pierścieni i rozpinania korbowodu z powodu wymogu zachowania precyzji. Ale to jest zdanie producenta, a widywałem te silniki po wymianie pierścieni. Poza tym niespecjalnie trapią je problemy.
1.6 ma wadę w postaci zmiennych faz rozrządu - da się to poznać po słabym dole albo słabej górze - np. auto lepiej jedzie na 5. biegu przy 2000 obrotów niż na 4. przy 3000. Poza tym raczej są to całkiem pancerne jednostki jeszcze wywodzące się z zeteca. Palą też ciut mniej niż 2.0 - po mieście. Wymiana faz to rząd 2000zl (nie pamiętam teraz z głowy kwoty). W 1.6 przydałby się 6. bieg, bo na autostradę jest głośno.
Z mojego odczucia to 1.6 jeździło przyjemniej od 2.0 (nie chodzi o to, czy przyśpieszało szybciej tylko o samo odczucie elastyczności), ale to jest kwestia zestopniowania skrzyni no i zmienne fazy jednak dają lepszy przebieg momentu. Mowa o jeżdżeniu po okolicy i to tylko moje osobiste odczucia
Warto poszukać modelu z grzaną przednią szybą - przydatna funkcja zimą.
Diesle cierpiały na problemy z wiązką koło przedniej lampy - nie wiem, czy benzyniaki też to miały - akurat większość floty to były diesle - były tylko 2 benzyny (1.6 i 2.0) i one nie miały tej przypadłości.
Mondeo mk4 lubią rdzewieć z tyłu (powierzchowna rdza była już normą w 3-letnich autach i póki jest powierzchowna to nie ma co się przejmować - warto jednak sprawdzić stan podwozia)
Polecam też obejrzeć sobie mondeo mk3 - dowolna benzyna. Polift jest ciut ładniejszy. Ogólnie ciut rdzewieją, ale bez tragedii. Miejsca sporo, ceny części raczej znośne
Vectra c jest ciekawą opcją, choć nie wszystkim się podoba opel - trzeba się przyzwyczaić to aut tej grupy (design, ergonomia). Pękały sprężyny, silniki lubiły brać olej (zalanie naftą + płukanka z reguły wystarcza jako naprawa na dłuższy czas. Koszt tyle co 2xwymiana oleju), padały zmienne fazy rozrządu. Termostat w 1.8 wymaga wymiany rozrządu i dosyć kosztuje. Pada też moduł pod kierownicą (CIM?). Zaleta jest taka, że dużo ludzi ma je opanowane
Focus mk2/mk1 będzie miał niewiele większy bagażnik od toledo. Focusy mk3 to się dopiero zaczynają od 25tys, więc jest mały margines na awarie.
W praktycznie każdym kombi (szczególnie fordach) pędzej czy później pocieknie woda do bagażnika - trzeba posmarować łączenia blach u góry (po podniesieniu klapy) jakimś bitumitem, motogumem itd. Wynika to z ich budowy niestety. Naprawa tania i do zrobienia samemu