Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.

398216 Usunięty 27 Dec 2021 22:29 2499 13
  • Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Moje pierwsze złożone z zestawu elementów radio dostałem pod choinkę jako prezent od Mikołaja... Było to tak dawno, że nawet najstarsi górale nie pamiętają tak odległych czasów. ;)
    Zestaw był sprzedawany w CSH (dla młodych Centralna Składnica Harcerska) - dużym sklepie w centrum Warszawy z artykułami dla harcerzy, ale przede wszystkim sklepie, do którego każdy małolat zafascynowany modelarstwem i elektroniką musiał zajrzeć przynajmniej raz w tygodniu. Zestaw był w tekturowym (ohydnym) pudełku z obrazkiem przedstawiającym efekt finalny zawartości - zresztą niezbyt udana grafika przedstawiała złożone radyjko.
    Radyjko było produktem do złożenia, zawierało komplet części wraz z plastikową obudową i głośniczkiem - wszystko produkcji radzieckiej - niezbyt dokładnie wykonane i w obowiązkowych paskudnych kolorach.
    Czasy, jak wspomniałem, były odległe bardzo, ale chyba nadal wielu "młodych zdolnych" fascynatów elektroniki marzy by zbudować samodzielnie grające radio.
    Poniżej opisuję właśnie taki zestaw; radio na zakres UKF (88 - 108MHz) z automatycznym przestrajaniem, cyfrową regulacją głośności, dostosowane do zasilania z 3 V (dwie baterie AA) a przede wszystkim stereofoniczne i naprawdę maleńkie.
    Za niewielkie pieniążki dostajemy torebkę z tworzywa antystatycznego (podobno) zawierająca wszystkie niezbędne części.
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz. Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Niestety - w moim wypadku schemat musiałem odszukać na innych aukcjach, ale znalazłem i zamieszczam dla wykazania jak prosty to projekt (a w porównaniu do tego "mojego" radyjka wręcz trywialnie prosty).
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Jak widać radio składa się z ... jednej kostki układu scalonego i zaledwie kilku elementów dodatkowych, z których najwięcej miejsca zajmują tact-switch'e, którymi możemy włączać i wyłączać zasilanie (w stanie wyłączonym układ nadal pobiera prąd, jednak znikomo mały - coś jak st-by we wzmacniaczu), przestrajać zakres UKF w górę i w dół (automatycznie strojenie zatrzymuje się na odszukanej stacji o odpowiednim poziomie sygnału - słabe stacje są pomijane), oraz regulować głośność na wyjściu słuchawkowym. Elementy wysypane z torebki ukazują niezbędne części i pokazują prostotę zestawu.
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz. Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz. Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Wszystko jest dość dobrze oznaczone na samej PCB w postaci opisu na solder masce (druk jest dwustronny, elementy montujemy od strony z opisami).
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz. Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Jedynym trudnym wyzwaniem jest tu tylko przylutowanie układu scalonego SMD - jednak postępując według ogólnie znanej procedury (pocynować dwa przeciwległe pady, przyłożyć układ, i lutować pocynowane pady w pierwszej kolejności zwracając uwagę na pokrycie się nóżek z polami padów) nie powinno być żadnych niespodzianek. Mnie (w połowie niesprawnym - lewa ręka) zajęło zlutowanie wszystkich elementów w całość zaledwie kilkanaście minut - ktoś kto zaczyna może zrobić to w pół godzinki. Jedyne warunki to pewne ręce, dobry wzrok i lutownica z cienkim grotem. Moje lutowanie nie wygląda zbyt pięknie - przyznaję, jednak jak na ograniczenia w sprawności i postępującą ślepotę - nie jest najgorzej. W każdym razie radio zagrało od pierwszego włożenia baterii do koszyka.
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Jak to gra? Zaskakująco czysto jak na takie maleństwo (na powyższej ilustracji widać że wielkość płytki jest taka sama jak wielkość koszyczka na baterie - koszyczka, który można przykleić na termo-klej lub nawet gąbkę dwustronnie samoprzylepną do spodniej powierzchni płytki).
    Za antenę może służyć albo sam kabel słuchawkowy (jak w radiach w telefonach), albo dodatkowy kabelek dolutowany w wyznaczone miejsce na płytce - rodzaj anteny wybieramy zworą - "Jumperem" znanym z np. CDR komputera.
    Dość tajemnicze jest miejsce na wlutowanie doldpinów - na schemacie brak jakichkolwiek informacji w opisie również nic nie ma na ich temat.
    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.
    Jednak wystarczyło pół minuty i omomierz by wszystko było jasne - to nic innego jak złącze umożliwiające podłączenie zasilania (nie wspominałem - radio pracuje w dość wąskim zakresie napięć - najniższe to nieco poniżej 2V (co w praktyce oznacza wyładowane kompletnie baterie), a najwyższe to ok. 3,5V -nieco ponad to co można uzyskać z najlepszych świeżutkich dwóch baterii 1,5V połączonych szeregowo. O ile niższe napięcie co najwyżej spowoduje brak działania radia, to zbyt wysokie może uszkodzić układ scalony. Przy zasilaniu z dedykowanego koszyczka i baterii AA nie ma problemu, jednak gdyby ktoś się decydował na inne - bardziej stacjonarne - zastosowania, należy o tym pamiętać. Pozostałe piny tego dodatkowego złącza
    mogą posłużyć jako wyjścia sygnału L i P - np. do dodatkowego wzmacniacza mocy.
    Kolejność wyprowadzeń - od kwadratowego pola:
    1 (pole pada kwadratowe) + zasilania (3V)
    2. Masa zasilania.
    3. Wyjście prawego kanału.
    4. Wyjście lewego kanału.
    5. Masa wyjściowa. (zwarta z 2 dla ułatwienia)
    Dodatkowe informacje - pobierany prąd (zasilanie = 3V) od ok. 0,04mA w trybie "wyłączone" do ok. 30mA na maksymalnej głośności i słuchawkach podłączonych do wyjścia. Na ten prąd ma wpływ zielona LED sygnalizująca zasilanie. Nie jest ona obowiązkowa jeżeli chcielibyśmy wykorzystać moduł "stacjonarnie" (patrz schemat), więc jej pominięcie mogłoby jeszcze zmniejszyć prąd pobierany przy pracującym module radia.

    Czy zakup i rzecz jasna złożenie takiego radyjka ma sens? Ma - pozwala na poprawienie sobie humoru (gdy zadziała od pierwszego uruchomienia), lub odszukanie niepoprawnych lutów gdy nie zadziała... :) W praktyce poprawnie zmontowany moduł nie ma prawa NIE działać.
    Czy przyda się jako przenośne radio? Owszem. Można słuchać z przyjemnością, o ile tylko jesteśmy w obszarze dobrej propagacji (same słuchawki w roli anteny) - przy mniejszych sygnałach (większych odległościach od nadajników) przyda się dodatkowa antena (metr linki w izolacji).
    Zaraz się podniesie burza, że przecież radio mamy w każdym telefonie, że jakość lepsza że... Owszem. Jednak słuchanie w telefonie wymaga jego włączenia - ergo - rozładowujemy baterię w telefonie, a w nieprzewidzianej awaryjnej sytuacji może się okazać że na wezwanie pomocy jest za późno, bo bateria pusta. A wyładowanie baterii w module radia co najwyżej spowoduje, że dalszą część wędrówki będziemy kontynuować tylko w towarzystwie dźwięków przyrody. ;)
    A największym argumentem za będzie frajda z samodzielnie wykonanego radia stereo. Tego argumentu podważyć nie można... :)
    Pozdrawiam.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Offline 
    Has specialization in: Hodowla marchewki wysokopiennej
    398216 Usunięty wrote 27845 posts with rating 4813, helped 3408 times. Been with us since 2015 year.
  • #2
    olaf x
    Level 33  
    Takie radyjko można dla wprawy złożyć, być może będzie nawet i satysfakcja że zadziała, w dodatku faktycznie trzeba mieć niezłego pecha, żeby nie chciało. Ale nijak ma się do bodźca zachęty do dalszych konstrukcji, tu nie ma nawet czego rozumieć z zasady działania radia. Mimo wszystko takie siermiężne radio z PRL do złożenia zdecydowanie niosło dużo więcej dydaktycznych treści. :roll:
  • #3
    andrzejlisek
    Level 28  
    Ciekawe, skąd się wziął zakres od 76MHz w górę. Podobnie, radio Degen 1103 też ma zakres 76-108MHz. Trochę to bez sensu nawet jako odbiornik globalny, bo na świecie są dwa zakresy. Pierwszy to 64-72MHz, używany niegdyś w Polsce, a do dzisiaj chyba na Białorusi lub w Rosji (nie pamiętam gdzie), a drugi to dobrze znany zakres 88-108MHz. O ile ciągły zakres 64-108MHz jeszcze rozumiem (kiedyś miałem takie radio, a przerwa 72-88MHz i tak nie jest używana), to zakresu 74-108MHz już nie rozumiem.

    398216 Usunięty wrote:
    Jak widać radio składa się z ... jednej kostki układu scalonego i zaledwie kilku elementów dodatkowych, z których najwięcej miejsca zajmują tact-switch'e, którymi możemy włączać i wyłączać zasilanie (w stanie wyłączonym układ nadal pobiera prąd, jednak znikomo mały - coś jak st-by we wzmacniaczu), przestrajać zakres UKF w górę i w dół (automatycznie strojenie zatrzymuje się na odszukanej stacji o odpowiednim poziomie sygnału - słabe stacje są pomijane), oraz regulować głośność na wyjściu słuchawkowym.


    To przypomina moje początki z elektroniką (rok 2005). Chciałem prosty wzmacniacz audio, to raz czy dwa razy kupiłem "kit". A tak poza tym, to jak szukałem jakiegoś schematu w internecie, to szukałem takiego, w którym jest jak najmniej elementów i nie ma wcale układów scalonych, bo umiejętność lutowania była wtedy bardzo mierna i przez to układy bywały zawodne. Oczywiście wiedziałem co to jest i jak działa opornik czy kondensator, ale cały układ traktowałem jako jedna całość, czyli jak poprawnie zlutuję, to zadziała i spełni określoną funkcję, bez umiejętności wytłumaczenia, po co jest każdy element i jak jego wartość wpływa na działanie układu. A jedyny sposób szukanie usterek w przypadku problemów w tamtych czasach to sprawdzanie poprawności połączeń za pomocą omomierza lub dokładanie cyny w ciemno, dla pewności. Dopiero później, jak lutownicę transformatorową zastąpiłem ręczną lutownicą oporową (taką najtańszą), to nauczyłem się prawidłowo lutować i połączenia były już niezawodne.

    Dzisiaj dla mnie to jest prosty układ, ale wtedy taka "złożoność" byłaby dla mnie odpowiednia, o ile nie byłoby układu scalonego SMD.

    398216 Usunięty wrote:
    Zaraz się podniesie burza, że przecież radio mamy w każdym telefonie, że jakość lepsza że... Owszem. Jednak słuchanie w telefonie wymaga jego włączenia - ergo - rozładowujemy baterię w telefonie, a w nieprzewidzianej awaryjnej sytuacji może się okazać że na wezwanie pomocy jest za późno, bo bateria pusta. A wyładowanie baterii w module radia co najwyżej spowoduje, że dalszą część wędrówki będziemy kontynuować tylko w towarzystwie dźwięków przyrody.

    Bardzo słuszna uwaga. Ja osobiście na dłuższą podróż pociągiem zabieram swoją grę GameBoy, pomimo, że niezliczone ilości gier mogę mieć w smartfonie, który i tam posiadam przy sobie. Powód jest dokładnie ten sam.
  • #4
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    andrzejlisek wrote:
    Ciekawe, skąd się wziął zakres od 76MHz w górę

    Z kraju kwitnącej wiśni, za wikipedią.
    Quote:
    w Japonii radiofonia UKF wykorzystuje pasmo 76–92 MHz
  • #5
    398216 Usunięty
    Level 43  
    andrzejlisek wrote:
    Ciekawe, skąd się wziął zakres od 76MHz w górę.
    To dość częste w wypadku chińskich gadżetów tego typu. W poprzednio opisywanym można było wybrać - albo szeroki zakres (76-108MHz) albo "normalne" - czyli takie jakie i u nas od dłuższego już czasu istnieje. W sumie - większa uniwersalność.
  • #6
    reaven22
    Level 29  
    Moje pierwsze mini radio było wykonane na UL1111 i udało się całość z baterią R6 upchnąć w pudełko od zapałek. Zakres wówczas jedyny działający 225kHz (chyba wówczas było to 220kHz) i odbiór programu 1 PR. :)
    To był szał! :)
  • #7
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Jak pisałem w pierwszym poście - niby radziecki zestaw, na radzieckich tranzystorach ( jeden był z założenia niesprawny i musiałem zastąpić jakimś TG) do dziś z nostalgią wspominam te chwile gdy w skupieniu ustawiało się cewki na pręcie anteny ferrytowej... a potem to wrażenie, że coś tam jednak gra...
    Jest chyba w każdym zestawie cy projekcie jakaś magia - coś co wyzwala endorfiny i dzięki temu brnie się dalej w tę całą elektronikę... Takie uzależnienie chyba ;) Ostatnimi czasy ze względów zdrowotnych dość mocno się zaniedbałem jeśli o wymyślanie nowych konstrukcji (ostatni selektor audio powstał jako pomysł dość dawno temu - ok. 3 lata temu. Złożenie w wykonaną obudowę dopiero niedawno), ale coraz bardziej mi brakuje tego. Częściowo rekompensuje mi to składanie KiT'ów, ale mimo wszystko, to nie to samo. A radyjko - przywołało dawne wspomnienia ... pewnie dlatego uważam, że warto się skusić i samemu też coś takiego złożyć; do czego wszystkich (zwłaszcza "młodych") zachęcam.
  • #8
    artinu1
    Level 10  
    andrzejlisek wrote:
    Ciekawe, skąd się wziął zakres od 76MHz w górę. Podobnie, radio Degen 1103 też ma zakres 76-108MHz. Trochę to bez sensu nawet jako odbiornik globalny, bo na świecie są dwa zakresy. Pierwszy to 64-72MHz, używany niegdyś w Polsce, a do dzisiaj chyba na Białorusi lub w Rosji (nie pamiętam gdzie), a drugi to dobrze znany zakres 88-108MHz. O ile ciągły zakres 64-108MHz jeszcze rozumiem (kiedyś miałem takie radio, a przerwa 72-88MHz i tak nie jest używana), to zakresu 74-108MHz już nie rozumiem.

    398216 Usunięty wrote:
    Jak widać radio składa się z ... jednej kostki układu scalonego i zaledwie kilku elementów dodatkowych, z których najwięcej miejsca zajmują tact-switch'e, którymi możemy włączać i wyłączać zasilanie (w stanie wyłączonym układ nadal pobiera prąd, jednak znikomo mały - coś jak st-by we wzmacniaczu), przestrajać zakres UKF w górę i w dół (automatycznie strojenie zatrzymuje się na odszukanej stacji o odpowiednim poziomie sygnału - słabe stacje są pomijane), oraz regulować głośność na wyjściu słuchawkowym.


    To przypomina moje początki z elektroniką (rok 2005). Chciałem prosty wzmacniacz audio, to raz czy dwa razy kupiłem "kit". A tak poza tym, to jak szukałem jakiegoś schematu w internecie, to szukałem takiego, w którym jest jak najmniej elementów i nie ma wcale układów scalonych, bo umiejętność lutowania była wtedy bardzo mierna i przez to układy bywały zawodne. Oczywiście wiedziałem co to jest i jak działa opornik czy kondensator, ale cały układ traktowałem jako jedna całość, czyli jak poprawnie zlutuję, to zadziała i spełni określoną funkcję, bez umiejętności wytłumaczenia, po co jest każdy element i jak jego wartość wpływa na działanie układu. A jedyny sposób szukanie usterek w przypadku problemów w tamtych czasach to sprawdzanie poprawności połączeń za pomocą omomierza lub dokładanie cyny w ciemno, dla pewności. Dopiero później, jak lutownicę transformatorową zastąpiłem ręczną lutownicą oporową (taką najtańszą), to nauczyłem się prawidłowo lutować i połączenia były już niezawodne.

    Dzisiaj dla mnie to jest prosty układ, ale wtedy taka "złożoność" byłaby dla mnie odpowiednia, o ile nie byłoby układu scalonego SMD.

    398216 Usunięty wrote:
    Zaraz się podniesie burza, że przecież radio mamy w każdym telefonie, że jakość lepsza że... Owszem. Jednak słuchanie w telefonie wymaga jego włączenia - ergo - rozładowujemy baterię w telefonie, a w nieprzewidzianej awaryjnej sytuacji może się okazać że na wezwanie pomocy jest za późno, bo bateria pusta. A wyładowanie baterii w module radia co najwyżej spowoduje, że dalszą część wędrówki będziemy kontynuować tylko w towarzystwie dźwięków przyrody.

    Bardzo słuszna uwaga. Ja osobiście na dłuższą podróż pociągiem zabieram swoją grę GameBoy, pomimo, że niezliczone ilości gier mogę mieć w smartfonie, który i tam posiadam przy sobie. Powód jest dokładnie ten sam.

    W Japonii jest taki zakres - od 76 MHz.
  • #9
    398216 Usunięty
    Level 43  
    artinu1 wrote:
    W Japonii jest taki zakres - od 76 MHz.

    ArturAVS wrote:
    Z kraju kwitnącej wiśni, za wikipedią.

    Aleś bystry!
  • #10
    Grzegorz740
    Level 36  
    398216 Usunięty Jak wspomniałeś o Składnicy Harcerskiej w pierwszym poście to przypomniały mi się czasy jak tato kupował mi zestawy Młodego Technika jaki oferował Telpod. Na początku z taty pomocą wykonywałem układy według schematów jakie były dołączane do zestawów. A jak doszedłem do wprawy to sam je już wykonywałem. To były czasy :) .

    Fajny zestawik radyjka omówiłeś. Jeśli chodzi o lutowanie to wyszło one tobie bardzo dobrze. Na You Tubie widziałem filmy z gorszym lutowaniem. Lutowanie układu scalonego wyszedł tobie super.
  • #11
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Dziękuję, ale sam widzę, ze akurat układ scalony jest polutowany najgorzej. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć... jak na lutowanie "z pamięci"* to i tak dobrze.
    Grzegorz740 wrote:
    zestawy Młodego Technika
    Bardzo szybko zacząłem budować własne projekty. To radyjko było natomiast pierwszym sprzętem jaki był na tranzystorach. Przedtem kilka mniej lub bardziej poważnych układów lampowych było. Łącznie z magnetofonem Tonette przerobionym na cztery ścieżki...

    * Nie wiem czy pisałem - zaćma też mi doskwiera.
  • #12
    yogi009
    Level 43  
    Też budowałem te podstawowe radia z CSH na TG50, także ruskie kit'y na tranzystorach KT. Wystarczyła antena i była wielka satysfakcja oraz uznanie w całej rodzinie.
  • #13
    Adamcyn
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie wiem czy pisałem - zaćma też mi doskwiera.

    Przecież masz orli wzrok.

    Jeszcze jedno stereofoniczne Radio FM. Moduł PCB 76MHz-108MHz.

    Ja złożyłem Radio Jacek - w czerwonej obudowie.
    Nie było lutowania, były tulejki ze śrubkami.
  • #14
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Adamcyn wrote:
    Przecież masz orli wzrok.
    Kończ Waść. Wstydu oszczędź...
    Tak to jest gdy się lutuje z pamięci...