Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Corolla e11, rok 2000, 1.4 vvt - Szaleją zegary, duże spalanie i nierówne obroty

Dimitriii 28 Dec 2021 23:52 426 11
Przewód Toplex
  • #1
    Dimitriii
    Level 6  
    Pomocy.
    Po dniach główkowania, myślenia i szukania po forach internetowych już nie mam siły i zakładam ten temat.

    Pacjent to corolla e11, rocznik 2000, silnik 1.4vvti z instalacją gazową STAG.

    Co było naprawiane:
    -Świece komplet nowych Boscha (maj 2021)
    -cewka zapłonowa - chodził na 3 cylindry (listopad 2021)
    -czujnik temperatury cieczy chłodzącej - mogę tu popełnić błąd w nazewnictwie więc proszę o sprostowanie w razie czego (grudzień 2021)
    -pompa paliwa (grudzień 2021)

    Z takim o to przeserwisowałniem kupiłem swój nowy nabytek, problem pojawił się 3 dni po zakupie z falującymi obrotami i ciężkim odpalaniem po nocy. Przeczyszczenie przepływomierza i przepustnicy (z grubsza bez demontażu z powodu braku czasu i miejsca bo garaż użyczał mi znajomy mechanik w czasie pracy) rozwiązało po części problem. Auto przynajmniej lepiej się odpala...
    Kolejna usterką są wariujące wskazówki od prędkościomierza, obrotomierza i zbiornika paliwa. Nie mam kompletnie pojęcia gdzie szukać problemu.
    Następny problem to cieknące paliwo poprzez zakrętkę wkręcaną na pompę paliwa aby siedziała sztywno. Znajomy doradził aby spróbować ją wykręcić i wkręcić jeszcze raz ale to nic nie dało. Mogę to uszczelnić na jakiś silikon i dokręcić tą zakrętkę aby to było szczelne? Wiem głupio to brzmi ale oryginału tej zakrętki nie idzie dostać.
    Kolejny problem to nierówna praca na biegu jałowym. Czytałem tutaj na forum i na innych podobnych, że może to być zawór sterujący jałowym powietrzem.
    Ostatnią rzeczą wysokie spalanie (w mieście aktualnie 11.5l). Jutro zajrzę do sond lambda czy nie są uszkodzone.

    I tutaj tkwi szkopuł, że niby na wszystkie pytania mam odpowiedź (może poza tą zakrętką i latającymi wskazówkami) ale każda nasza dotychczasowa próba naprawy nic nowego zbytnio nie wnosi. Dzisiaj znowu zaświeciła się kontrolka check engine z kodem tym samym co wysyłał poprzedni właściciel do mechanika (P0115 Czujnik temp. czynnika chłodzącego silnik). Dolałem płynu chłodniczego, spróbowałem odpowietrzyć układ ale nawet jeden bąbelek powietrza nie uleciał. Usunąłem więc błąd i jak na razie nie wrócił. Może ktoś miał podobne objawy do moich i wie co z tym zrobić albo ogólnie jest ktoś mądrzejszy od moich "specjalistów" i doradzi co dalej począć z tym fantem?
  • Przewód Toplex
  • #2
    gimak
    Level 40  
    Na latające wskazówki też nie mam recepty, bo u mnie to nie wystąpiło, bez schematów, to trochę szukanie igły w stogu siana. Ja w takich przypadkach idę do serwisu. Nakrętkę w serwisie (ASO) też na pewno będą mieli, ale na pewno będzie dużo kosztowała i na takie coś decydowałbym się gdyby ona była pęknięta, a tego pęknięcia nie dało się uszczelnić. Uszkodzenie jej mogło powstać przy jej odkręcaniu. Ja do tego celu zrobiłem specjalny przyrząd, bo za cholerę nie chciała puścić, a z pomocy młotka nie chciałem korzystać. Jeżeli nakrętka jest cała i równo się nakręca, to może być uszkodzona uszczelka, już sobie nie pamiętam jak ona wygląda i czy można ją czymś zastąpić, ale w ostateczności też pozostaje ASO. Na sylikon bym się nie decydował, ze względu na ewentualny późniejsze jej odkręcenie.
    Co do pozostałych bolączek, to nie działałbym tak w zasadzie na ślepo, bo to kosztowna metoda.
    Nie znam historii samochodu, ale silnik jest zagazowany, więc zacząłbym od sprawdzenia kompresji na cylindrach oraz luzów zaworowych, bo nie wiadomo kiedy były sprawdzane. Ja mam corollę zagazowaną od nowości w ASO i ASO uczulało mnie na to, żeby luzy sprawdzać co 30 tys. km, bo w tych silnikach, na gazie szybciej lubią siadać gniazda zaworowe.
    A dlaczego wymieniałeś cały zespół pompy? U mnie pękł wężyk karbowany, więc tylko jego wymieniłem.
  • #3
    Dimitriii
    Level 6  
    Wszystkie te naprawy były zrobione przed kupnem, auto mam od niedawna w zasadzie od dwóch tygodni. Sprawdzę w miarę możliwości kompresję na cylindrach i podjadę na dniach do ASO zapytać się o tą nakrętkę. Niestety dopiero jutro będę mógł podjechać na kanał i sprawdzić sondy u kumpla. Ktoś mi doradził, że mogą być zepsute w nich grzałki co jak widziałem na internecie da się sprawdzić mierząc oporność. Auto w mieście pali 11.5, za to ostatnio na krótkiej trasie (jakieś 10km) 80-90 km/h spalanie spadło do 7.5 i spadało dalej. Znowu cyrk ze spalaniem zaczął się po powrocie do miasta kiedy auto przestało noc. Po opisaniu tych objawów dwóch znajomych powiedziało, że warto zajrzeć do tych sond. Co do zegarów możliwe, że jak uporam się z tymi obrotami i spalaniem to oddam auto po prostu do elektromechanika i on może coś znajdzie z tymi zegarami.

    Wszystkie te usterki nie występowały jak było na plusie. Zaczął się mróz i samochód zaczął się sypać.

    Dodano po 26 [minuty]:

    Dodam jeszcze, że sondy pod komputerem działają i jakieś wartości pokazują (dla mnie niezrozumiałe kompletnie). Zaczepił mnie raz facet jak grzebałem pod maską. Po krótkiej rozmowie okazało się, że sam ma 4 toyoty i pomaga swoim znajomym też w serwisowaniu japońców. Też wskazał, że miał problem z czujnikiem sterowania biegiem jałowym, drugi mechanik tez taką diagnozę potwierdził, że widzi tylko w tym problem bo sam silnik na ich ucho działa poprawnie. Czujnik kosztuje 200zł na internecie więc po wypłacie zamówię i wymienię (czyli po nowym roku już). Jeżeli uda się rozwiązać chociaż część problemów to będą aktualizacje bo sam wiem jak trudno znaleźć informacje o rozwiązywaniu problemów z tym autem.
  • Przewód Toplex
  • #4
    gimak
    Level 40  
    Teraz jak się nad tym zastanawiam, to nie nakrętka (jeżeli jest cała) będzie przyczyną wycieku, tylko uszkodzona uszczelka między pokrywa zespołu pompowego, a kołnierzem otworu w baku (o ile sobie przypominam, to ona była nakładana na kołnierz (rant) otworu w baku) i na to przychodziła pokrywa zespołu pompowego dociskana nakrętką, może także brakować tej uszczelki lub pokrywa zespołu źle siadła na uszczelce.
    Jest jeszcze taka ewentualność, że wyciek może być na łączeniu króćca tłocznego zespołu pompowego z przewodem podającym paliwo na listwę wtryskową.
    Na falujące obroty nie mam recepty. Z czymś takim spotkałem się w megance po wymianie sondy lambda. Obroty falowały tylko wtedy, gdy silnik był zimny i zimno było na dworze, w miarę nagrzewania się silnika falowanie zanikało. Co ciekawe, po odpaleniu zimnego silnika falowania nie było do momentu dotknięcia pedału gazu. W tym momencie obroty zaczynały falować, ale po wyłączeniu (zgaszeniu) silnika i jego ponownym odpaleniu obroty były stabilne znowu do momentu dotknięcia pedału gazu.
    Sprawdziłem szczelność dolotu, wymieniłem silniczek krokowy, wymieniłem czujnik: ciśnienia w kolektorze ssącym, czujnik temperatury zasysanego powietrza. Przepustnicy nie czyściłem, bo wyglądała na czystą i właściwie wg mnie się domykała. Co natomiast zauważyłem, że po odpaleniu zimnego silnika i gdy obroty były stabilne, ciśnienie w kolektorze było 35 kPa, a po dotknięciu pedału gazu, gdy obroty zaczynały falować ciśnienie w kolektorze ssącym wzrastało do 39-40 kPa, ale było stabilne. Byłem z tym w ASO (tak robiłem przeglądy okresowe) i też nie umieli wskazać przyczyny, więc ja się poddałem, tym bardziej, ze to występowało tylko w zimie na zimnym silniku, wię nie było takie upierdliwe.
    Ciężkie odpalanie po nocnym postoju (odpalał za drugim, trzecim razem), może być powodowane nieszczelną instalacją gazową (nieszczelne wtryskiwacze gazowe lub reduktor), ale mogą być też inne przyczyny, które u mnie występowały:
    - niedoładowany akumulator,
    - przytkane wtryskiwacze benzynowe,
    - pęknięty wężyk w zespole pompowym w baku, spadek ciśnienia benzyny na listwie wtryskowej,
    - "zwietrzała" benzyna, efekt działania pochłaniacza oparów paliwa. efekt ten występował gdy w baku długo nie była uzupełniana benzyna. Ja obecnie mam odłączony pochłaniacz oparów.
    Co do dużego spalania, to sprawdziłbym działanie sondy przed katalizatorem oraz jak wyglądają (w jakich zakresach chodzą) korekty LTFT i STFT.
  • #5
    Dimitriii
    Level 6  
    Sprawdziłem wartość (ohm), miernik ustawiony na pozycję 200 (miernik vorel 81780) pomiędzy biały przewodami na wtyczce od strony sondy przed katalizatorem (wyczytałem, że to grzałka). Wartość wynosi 3,8. Czy to za mało czy odpowiednio? Silnik zimny po całej nocy stania.

    Dodano po 21 [minuty]:

    Corolla e11, rok 2000, 1.4 vvt - Szaleją zegary, duże spalanie i nierówne obroty

    Nie wiem czy link zadziała ale też czujnik MAF pokazuje na jałowym tylko 2,2 g/s powietrza. Zobaczę dzisiaj jak podczas jazdy ale nie mogę znaleźć informacji ile powinna wynosić wartość na jałowych obrotach.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Dodam, że wyczyszczenie przepływomierza MAF contact sprejem na chwilę uspokoiło jednostkę

    Dodano po 1 [godziny] 35 [minuty]:

    Corolla e11, rok 2000, 1.4 vvt - Szaleją zegary, duże spalanie i nierówne obroty

    Nie wiem czy krótkoterminowe dostosowanie paliwa powinno tyle wynosić.
  • #6
    gimak
    Level 40  
    U mnie w corolli na wolnych obrotach - 642 i temperaturze 88 st.C, uchylenie przepustnicy TP = 15%, a MAF = 2g/s.
    Na temat wartości sond trudno się wypowiedzieć, bo nie wiem czy to jest wartość chwilowa czy jakaś uśredniona. Jeżeli uśredniona to mieszanka paliwowa jest bardzo uboga i sterownik wydłuża czasy wtrysku. Jeżeli sonda pracuje niewłaściwie, to wtedy sterownik niewłaściwie koryguje czas wtrysku. Wtedy spalanie będzie duże, ale wtedy rura wydechowa będzie brudziła palec - u mnie na palcu nie pozostawia żadnego śladu.
    Wskazania sondy lambda przed katalizatorem, w stanach ustalonych, powinny oscylować w granicach 0.2V - 0.8V. Wykres tych wskazań jest zbliżony do sinusoidy.
    Na temat ostatniego dołączonego obrazka nie wypowiadam się, bo nie wiem czego dotyczy. Poza tym jednostką napięcia jest V, a nie W. Nie spotkałem też z określeniem - krótkoterminowe dostosowanie paliwa, nie wiem czy jest to tożsame z określeniem korekta krótkoterminowa (STFT), ale ta wrażana jest w %.
  • #7
    Dimitriii
    Level 6  
    Dobra a co do falowania obrotów czy może mieć coś wspólnego zawór sterujący powietrzem jałowym? Czy ewentualnie jest opcja go sprawdzenia w jakiś sposób?
  • #8
    gimak
    Level 40  
    Dimitriii wrote:
    a co do falowania obrotów czy może mieć coś wspólnego zawór sterujący powietrzem jałowym?

    Prawdę powiedziawszy to nawet nie wiem gdzie on jest w corolli. W megance był silnik krokowy na przewodzie odmy i jak on (zawór) był zamknięty, to wolnych obrotów nie było, silnik gasł i nie dało się go odpalić bez uchylenia przepustnicy. Czy ma wpływ na falowanie obrotów, w megance nie miał wpływu na falowanie obrotów, bo jak wypiąłem wtyczkę od niego, to nie było żadnej reakcji w pracy silnika. Jak falowanie było, tak było nadal, a jak go nie było, to też nic się nie zmieniało.
    Możesz spróbować co się stanie jak odepniesz od niego zasilanie, czy falowanie ustanie.
  • #9
    Dimitriii
    Level 6  
    Kumpel odłączył, jest to przy przepustnicy, auto odpaliło się w trybie awaryjnym i chodziło normlanie
  • #10
    gimak
    Level 40  
    Przyznam, że nie bardzo wiem na czym polega tryb awaryjny i co się z nim wiąże jeżeli chodzi pracę silnika.
    Z tego eksperymentu wynika, że on jest tylko wykonawcą poleceń sterownika, a więc wg mnie, przyczyna falowania tkwi gdzieś indziej.
  • #11
    Dimitriii
    Level 6  
    Bez czujnika wkręca się na jałowym na 1100 i rośnie spalanie w wielkim skrócie
  • #12
    Dimitriii
    Level 6  
    Aktualizacja.

    Po przestaniu 7 dni u mechanika (napisałbym, którego ale wolę nie bo lubię życie bez pozwów jak i proste zęby) stwierdził on, że wszystko sprawdzone i widzi problem tylko w silniczku krokowym (tym zaworze co już przyszedł na szczęście do mnie). Swoją drogą ciężko było napisać to zdanie bez kilku wyzwisk w jego stronę. Tak wszystko było sprawdzone, że za blokiem za pomocą efajki znalazłem ogromny przedmuch pomiędzy kolektorem dolotowym a głowica. Odstawiłem auto do kumpla ojca, którym mi to ogarnął w jeden dzień razem z czyszczeniem wszystkiego. Problem tkwił w uszczelce kolektora. Po tym auto zaczęło normlanie odpalać i nie falowały mu obroty. Dalej troszeczkę nierówno chodzi na jałowym ale po tym jak mi powiedział ile syfu z silniczka krokowego wyciągnął to możliwe, że jego wymiana (zrobię na dniach) załatwi problem.

    Dostałem informację, że jeżeli będzie ciężko odpalał po jeździe na gazie to prawdopodobnie gaz się zbiera w kolektorze. Fakt wystąpił ten problem, ustawiłem się do gazownika i postanowiłem pojeździć na benzynie. Po dwóch dniach jakoś z rana zaspany zobaczyłem, że gaz jest wyłączony to go włączyłem zapominając o tym, że ciężej będzie palił ale ku mojemu zdziwieniu wracam i pali normalnie. Teraz zrobiłem małą trasę na gazie aby zobaczyć czy rano wystąpi problem ale jeżeli nie to chyba wszystkie problemy rozwiązała głupia uszczelka na kolektorze.

    Co do cieknącego paliwa po uszczelce pompy w środku kabiny. Załatwiłem to tak, że uszczelniłem łączenie pompy z uszczelką tak aby w przyszłości mieć możliwość jej odkręcenia i wymiany i też problem zniknął. Zrobiłem to silikonem wysokotemperaturowym odpornym na oleje i benzynę więc nie ma co się martwić o to.

    Jeżeli problem z odpaleniem dalej będzie występował to napiszę jeszcze jak przebiegła naprawa u gazownika co by ktoś kolejny wiedział jak to robić.

    Co do sprawdzenia szczelności w układzie dolotowym w tym modelu zrobiłem to tak, że odczepiłem podciśnienie od serwa i zaślepiłem rurę od dolotu gumową rękawiczką. Przez podciśnienie wpuściłem dym z efajki (nie miałem kompresora aby słuchać syczenia) i obserwowałem skąd wylatuje dym. Może i nie najlepszy sposób ale zadziałał idealnie. Piszę to bo podsunął ten sposób ktoś z forum alfy a nigdzie indziej go nie widziałem jak sprawdzałem internet, wszędzie tylko pisali o kompresorze, którego niestety nie mailem.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Może wypowiedź chaotyczna ale pisałem to wszystko z telefonu. Wiem sam jak ciężko znaleźć informacje o tym aucie, więc chce aby jakiś ślad pozostał na ten temat.