Witam.
Chciałbym poinformować obecnych oraz przyszłych nabywców urządzenia termomix TM6 o możliwości wystąpienia zbyt szybkiego (jak dla mnie) zużycia się noża miksującego co skutkuje wyciekami od spodu naczynia miksującego. Pracownik podczas sprzedaży nic nie wspominał o zużywającym się nożu. Oczywiście napomknął, że jeśli nóż się stępi można go naostrzyć krusząc w urządzeniu lód. Instrukcja obsługi podaje tabelę, w która informuje kiedy zalecana jest wymiana noża miksującego.
Kilkoro znajomych ma różne wersje urządzenia i najwcześniej musieli wymienić nóż po 6-7 latach. Wszystko pięknie, ale nasze urządzenie ma 2,5 roku czyli jest chwilę po gwarancji. Lód kruszyliśmy nim może z 10 razy, ziarna mielone były też kilka razy na próbę. Ogólnie gotujemy w nim zupy i wyrabiamy ciasta. Nie sądzę, aby to była "ciężka praca" dla urządzenia. Szwagierka ma ten sam problem, z tym że urządzenie ma 1,5 roku więc jest jeszcze na gwarancji. Jak dla mnie to jest ewidentna wpadka producenta urządzenia za niemałe pieniądze. Zalatuje mi tutaj "chińszczyzną".
Na początku podejrzewałem uszczelkę znajdującą się pomiędzy nożem a misą urządzenia.
Skontaktowałem się z serwisem. Pracownik twierdzi, że odkąd nowa wersja urządzenia weszła na rynek nie miał przypadku aby w/w uszczelka uległa zepsuciu, a noże i owszem. Po czym poznać zużyty nóż? Po tym...
Ktoś powie że to tylko delikatny wyciek, a do tego przecież jest odpływ w urządzeniu. Tak owszem, ale z biegiem czasu wyciek robi się większy (to są zdjęcia z początku, gdzie jeszcze myślałem, że żonie coś ściekło po zewnętrznej stronie naczynia), wypełnia "gwiazdkę" i zalewa wejścia bolców zasilających a w takiej sytuacji prosty krok do spięcia i poważnej awarii.
Nie pozostało mi nic innego jak zakup nowego noża co też uczyniłem. Koszt niemały bo 254zł (udało mi się w Black piątek za 204zł). Po założeniu nowej części wycieku brak. Nie ma luzu na osi noża - stary można było ruszać na boki w małym, ale wyczuwalnym zakresie. Chyba zużyciu uległo uszczelnienie łożyska.
Nie twierdzę, że urządzenie jest złe bo żona jest bardzo zadowolona, ale jakość wykonania noża przy takiej eksploatacji jest jak dla mnie niewystarczająca. Nabywcy powinni doliczyć koszt nowego noża (przychodzi z uszczelką w komplecie) do kosztów eksploatacji.
pozdrawiam
Chciałbym poinformować obecnych oraz przyszłych nabywców urządzenia termomix TM6 o możliwości wystąpienia zbyt szybkiego (jak dla mnie) zużycia się noża miksującego co skutkuje wyciekami od spodu naczynia miksującego. Pracownik podczas sprzedaży nic nie wspominał o zużywającym się nożu. Oczywiście napomknął, że jeśli nóż się stępi można go naostrzyć krusząc w urządzeniu lód. Instrukcja obsługi podaje tabelę, w która informuje kiedy zalecana jest wymiana noża miksującego.
Kilkoro znajomych ma różne wersje urządzenia i najwcześniej musieli wymienić nóż po 6-7 latach. Wszystko pięknie, ale nasze urządzenie ma 2,5 roku czyli jest chwilę po gwarancji. Lód kruszyliśmy nim może z 10 razy, ziarna mielone były też kilka razy na próbę. Ogólnie gotujemy w nim zupy i wyrabiamy ciasta. Nie sądzę, aby to była "ciężka praca" dla urządzenia. Szwagierka ma ten sam problem, z tym że urządzenie ma 1,5 roku więc jest jeszcze na gwarancji. Jak dla mnie to jest ewidentna wpadka producenta urządzenia za niemałe pieniądze. Zalatuje mi tutaj "chińszczyzną".
Na początku podejrzewałem uszczelkę znajdującą się pomiędzy nożem a misą urządzenia.
Skontaktowałem się z serwisem. Pracownik twierdzi, że odkąd nowa wersja urządzenia weszła na rynek nie miał przypadku aby w/w uszczelka uległa zepsuciu, a noże i owszem. Po czym poznać zużyty nóż? Po tym...
Ktoś powie że to tylko delikatny wyciek, a do tego przecież jest odpływ w urządzeniu. Tak owszem, ale z biegiem czasu wyciek robi się większy (to są zdjęcia z początku, gdzie jeszcze myślałem, że żonie coś ściekło po zewnętrznej stronie naczynia), wypełnia "gwiazdkę" i zalewa wejścia bolców zasilających a w takiej sytuacji prosty krok do spięcia i poważnej awarii.
Nie pozostało mi nic innego jak zakup nowego noża co też uczyniłem. Koszt niemały bo 254zł (udało mi się w Black piątek za 204zł). Po założeniu nowej części wycieku brak. Nie ma luzu na osi noża - stary można było ruszać na boki w małym, ale wyczuwalnym zakresie. Chyba zużyciu uległo uszczelnienie łożyska.
Nie twierdzę, że urządzenie jest złe bo żona jest bardzo zadowolona, ale jakość wykonania noża przy takiej eksploatacji jest jak dla mnie niewystarczająca. Nabywcy powinni doliczyć koszt nowego noża (przychodzi z uszczelką w komplecie) do kosztów eksploatacji.
pozdrawiam
Fajne? Ranking DIY