Witam. Jestem posiadaczem routera LTE Cisco C819G-4G-A-K9, zainstalowany na poddaszu dawał Internet w domu. Urządzenie dość wartościowe, choć za uzywane dałem 500zł to szkoda wyrzucić.
Cos zaczelo sie dziac wraz ze spadkiem temperatury - zawieszał się, nie chciał sie uruchomić (na poddaszu temperatura prawie jak na dworze)
W czasie testów rozkręciłem dziada, wyjąłem dodatki (jak karty compactflash czy karta WAN) aby ograniczyć mozliwe usterki i oto wnioski:
- po zmrożeniu płyty i podłączeniu do zasilania - trup. Po kilku minutach w temperaturze pokojowej diody zaczynają delikatnie i bardzo szybko/losowo mrugać (widać że gdzieś elektrony przeskakują). Po kolejnych minutach i ogrzaniu sie do temp. pokojowej urzadzenie zaczyna działac normalnie - system operacyjny sie laduje, konsola pokazuje poprawne logi.
Wydaje sie ze to jakieś zimne luty które "poszerzają sie" od zimna (rozszerzalność termiczna), byc moze pod jakimś czipem.
No i teraz czy ktoś może podpowiedzieć co robić? Może ktoś chce się podjąc naprawy (Warszawa, okolice)?
p.s. w trakcie podejrzewałem gniazdo zasilania dlatego wlutowałem się na płytkę - bez rezultatu.

Cos zaczelo sie dziac wraz ze spadkiem temperatury - zawieszał się, nie chciał sie uruchomić (na poddaszu temperatura prawie jak na dworze)
W czasie testów rozkręciłem dziada, wyjąłem dodatki (jak karty compactflash czy karta WAN) aby ograniczyć mozliwe usterki i oto wnioski:
- po zmrożeniu płyty i podłączeniu do zasilania - trup. Po kilku minutach w temperaturze pokojowej diody zaczynają delikatnie i bardzo szybko/losowo mrugać (widać że gdzieś elektrony przeskakują). Po kolejnych minutach i ogrzaniu sie do temp. pokojowej urzadzenie zaczyna działac normalnie - system operacyjny sie laduje, konsola pokazuje poprawne logi.
Wydaje sie ze to jakieś zimne luty które "poszerzają sie" od zimna (rozszerzalność termiczna), byc moze pod jakimś czipem.
No i teraz czy ktoś może podpowiedzieć co robić? Może ktoś chce się podjąc naprawy (Warszawa, okolice)?
p.s. w trakcie podejrzewałem gniazdo zasilania dlatego wlutowałem się na płytkę - bez rezultatu.