Dzień dobry
Zwracam się do was z prośbą o pomoc w zdiagnozowaniu przyczyny powodującej efekt podany w temacie.
Auto jest z 2005 roku, posiada silnik 1,9 TDI o mocy 77kW, jest to wersja z przestrzenią ładunkową oraz z podwójnymi drzwiami z tyłu (skrzydełka) i jednymi drzwiami bocznymi przesuwanymi w części ładunkowej. Auto nie posiada centralnego zamka i nic mi nie wiadomo aby był tam zamontowany alarm.
Efekt pojawił się ponad półtora roku temu kiedy to samoczynnie zaczęły uruchamiać się światła awaryjne a czasami także sygnał dźwiękowy, jednak jego dźwięk najczęściej był przerywany (efekt podobny jakby był załączany przez zanieczyszczony styk). Załączonych samoczynnie świateł awaryjnych nie dało się wyłączyć wyłącznikiem. Zjawisko to pojawiało się nieregularnie zarówno w trakcie postoju jak i podczas jazdy. Ponieważ działo się to w nieregularnych odstępach czasu (czasami co kilka minut a czasami spokój był przez tydzień lub dwa) dlatego też w pierwszym podejściu zdemontowałem wyłącznik świateł awaryjnych i sprawdziłem jego działanie - bez zarzutów. Następnie zostawiłem auto bez podłączonego wyłącznika świateł awaryjnych i czekałem czy pojawią się podobne objawy - pojawiły się.
Podczas próby znalezienia jakiejkolwiek zależności od czego ten efekt występuje natrafiłem na przypadek kiedy to podczas niepożądanego działania świateł awaryjnych nie działało również oświetlenie przestrzeni ładunkowej. Niestety na przestrzeni czasu zaobserwowałem to tylko jeden raz.
Odczyt błędów w aucie naprowadził mnie przy okazji na problemy z wycieraczkami w tylnych drzwiach. Powodem była korozja w elektronice silników wycieraczek. Myślałem, że może od innych błędów auto w jakiś sposób "głupieje", jednak naprawa uszkodzeń w silnikach wycieraczek spowodowała zniknięcie błędów z nimi związanych ale światła awaryjne nadal zachowują się w sposób nieprzewidywalny.
Przez cały ten czas próbowałem auto trzymać zarówno pod chmurką jak i w garażu, jednak nie wpływało to na jego dziwne zachowanie.
Obecnie efekt nadal występuje w nieregularnych odstępach czasu ale po samoczynnym załączeniu można je wyłączyć wyłącznikiem świateł awaryjnych. Nie stwierdziłem także aby załączał się sygnał dźwiękowy.
Proszę o podpowiedź gdzie i w jaki sposób mogę jeszcze szukać przyczyny opisanego przeze mnie zjawiska.
Wszelkie podpowiedzi i sugestie będą mile widziane.
W załączeniu plik z raportu odczytu błędów z początku moich poszukiwań.
Pozdrawiam
Zwracam się do was z prośbą o pomoc w zdiagnozowaniu przyczyny powodującej efekt podany w temacie.
Auto jest z 2005 roku, posiada silnik 1,9 TDI o mocy 77kW, jest to wersja z przestrzenią ładunkową oraz z podwójnymi drzwiami z tyłu (skrzydełka) i jednymi drzwiami bocznymi przesuwanymi w części ładunkowej. Auto nie posiada centralnego zamka i nic mi nie wiadomo aby był tam zamontowany alarm.
Efekt pojawił się ponad półtora roku temu kiedy to samoczynnie zaczęły uruchamiać się światła awaryjne a czasami także sygnał dźwiękowy, jednak jego dźwięk najczęściej był przerywany (efekt podobny jakby był załączany przez zanieczyszczony styk). Załączonych samoczynnie świateł awaryjnych nie dało się wyłączyć wyłącznikiem. Zjawisko to pojawiało się nieregularnie zarówno w trakcie postoju jak i podczas jazdy. Ponieważ działo się to w nieregularnych odstępach czasu (czasami co kilka minut a czasami spokój był przez tydzień lub dwa) dlatego też w pierwszym podejściu zdemontowałem wyłącznik świateł awaryjnych i sprawdziłem jego działanie - bez zarzutów. Następnie zostawiłem auto bez podłączonego wyłącznika świateł awaryjnych i czekałem czy pojawią się podobne objawy - pojawiły się.
Podczas próby znalezienia jakiejkolwiek zależności od czego ten efekt występuje natrafiłem na przypadek kiedy to podczas niepożądanego działania świateł awaryjnych nie działało również oświetlenie przestrzeni ładunkowej. Niestety na przestrzeni czasu zaobserwowałem to tylko jeden raz.
Odczyt błędów w aucie naprowadził mnie przy okazji na problemy z wycieraczkami w tylnych drzwiach. Powodem była korozja w elektronice silników wycieraczek. Myślałem, że może od innych błędów auto w jakiś sposób "głupieje", jednak naprawa uszkodzeń w silnikach wycieraczek spowodowała zniknięcie błędów z nimi związanych ale światła awaryjne nadal zachowują się w sposób nieprzewidywalny.
Przez cały ten czas próbowałem auto trzymać zarówno pod chmurką jak i w garażu, jednak nie wpływało to na jego dziwne zachowanie.
Obecnie efekt nadal występuje w nieregularnych odstępach czasu ale po samoczynnym załączeniu można je wyłączyć wyłącznikiem świateł awaryjnych. Nie stwierdziłem także aby załączał się sygnał dźwiękowy.
Proszę o podpowiedź gdzie i w jaki sposób mogę jeszcze szukać przyczyny opisanego przeze mnie zjawiska.
Wszelkie podpowiedzi i sugestie będą mile widziane.
W załączeniu plik z raportu odczytu błędów z początku moich poszukiwań.
Pozdrawiam