Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

gaz4 11 Mar 2022 21:21 18828 449
Bosch
  • #361
    Lisek64
    Level 28  
    @strumienswiadomosciswia proszę Cię , pisz "po polskiemu" a nie jakimś mało zrozumiałym slangiem ;-)
  • Bosch
  • #362
    Wirnick
    Level 29  
    Lisek64 wrote:
    @strumienswiadomosciswia proszę Cię , pisz "po polskiemu" a nie jakimś mało zrozumiałym slangiem ;-)

    Wiem, że masz trudności ze zrozumieniem. Produkcja nawozów azotowych jest też w Kędzierzynie Koźlu i wymaga stabilnego zasilania. PV jest skuteczne wtedy, gdy świeci słońce. Wybacz, slangu translator nie tłumaczy.
  • #363
    tronics
    Level 38  
    @strumienswiadomosciswia
    https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0038092X15005216
    a to tylko wierzchołek góry lodowej i Twoje zacietrzewienie nic nie zmieni. Pisałem wyraźnie o wykorzystaniu gazu ziemnego jako SUROWCA DO PRODUKCJI METANU. I PV jako zasilaniu ELEKTROLIZERÓW. A nie całego zakładu. Ale widać niektórzy wręcz kochają ruski gaz i jakakolwiek inna technologia to zło.
  • #364
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Tak się zastanawiam... czy wszyscy decyzyjni głowy z du.ą pozamieniali?


    Chyba tak, niestety nie tylko oni bo "działacze" są jeszcze gorsi. Na całym świecie ciągle od ściany do ściany. Albo wszyscy chcą taniej energii i wtedy węgiel, wegiel i jeszcze raz węgiel. Później przychodzi moda (bo inaczej tego się nie da nazwać) na "ekologiczny gaz" i wtedy wszyscy likwidują węglowe i ruskim gazem zasilają. Jak okazuje się, że gazu niet bo już w ub. roku magazyny były puste, a kurek można w każdej chwili zakręcić i jeszcze na czołgi kasa za to paliwo idzie nowa śpiewka. Jedni: tylko atom, atom, atom, a inni: wyłącznie wodór, wodór, wodór...

    Nie wiem dlaczego nikt "na górze" nie przewiduje koegzystencji wszystkich w/w? Wiem, że się da bo są państwa które to przećwiczyły. Wiem, że jest to znacznie bezpieczniejsze i tańsze niż ładowanie wszystkich jaj do jednego koszyka. Gazowa EC w ponad 50 tys Zgierzu to głupota do 3-ciej potęgi ale pomimo tego co ostatnio non stop bije po oczach zrobią to. Podobnie jak warmińsko-mazurska KO nie chce wycofać się z pomysłu zastąpienia drewna gazem chociaż smogu u nas niet. Powiem więcej - częściej ruski z Kaliningradu powoduje tu wypadek drogowy niż czujniki świecą na czerwono! Nie to, że tak źle jeżdżą ale to, że czerwonego koloru nawet na słabych jakościowo airly ze świecą szukać. I tak cały czas rzucają nami od ściany do ściany...

    W temacie o kryzysie eneretyczym w EU napisałem, że już w święta możemy mieć 100% z OZE, o ile będzie jednocześnie pogodnie i wietrznie. A to nie koniec gdyż z każdym rokiem przybywa 3 GW PV i to tempo szybko nie spadnie. Z pewnoscią nie przy obecnych cenach prądu. Dodajmy do tego 3 GW wiatraków które muszą powstać na lądzie bo już są zakontraktowane i min 5 GW na morzu bo mniej nie będzie. Do końca dekady moc zainstalowana w OZE może przekroczyć (a skoro może to z pewnoscią przekroczy - prawo Murphiego) 40 GW przy letnim popycie ok. 20 GW. Czy elektrolizery zasilane tylko nadmiarem z PV i wiatraków w azotach oraz petrochemi nie mogą działać równolegle z produkcją wodoru z gazu ziemnego? Jakie prawa fizyki to uniemożliwiają? Jeżeli żadne to prędzej czy później będą pracowały równolegle, a im później tym gorzej bo będziemy tracili cenny potencjał.

    Bez dodatkowego popytu na moc już w przyszłym roku pewne są ograniczenia produkcji PV. Nie da się ich wykluczyć nawet w tym roku ale raczej lokalnie, tam gdzie napięcie za bardzo wzrośnie. Zamiast czekać na "niewiadomoco" gazyfikując Polskę "bo smog", bijąc pianę o atomie czy "gospodarce wodorowej" należy pomyśleć o współparcy tego co mamy z korzyścią dla bezp. energetycznego i naszych kieszeni. Trzymam kciuki za wiatrem i Słońcem na Wielkanoc oraz zwiazanymi z tym ujemnymi cenami MWh na polskiej giełdzie. Tylko taki "szok" może u decydentów spowodować powrót głowy z okolic kości ogonowej na kark. Tylko i wyłącznie szok bo argumenty to zdecydowanie za mało. Współpraca wielu źródeł w ramach jednego systemu - niby proste jak drut i jasne jak Słońce ale nie. Łatwiej wypi... miliardy na gazrurki we wsiach i miasteczkach które zgodnie z prawem UE (o ile go nie zmienią) za 27 lat mają być tylko kupą złomu bo wtedy gaz nie będzie "cacy" tylko "be". Polacy bogaci, za wszystko zapłacą :!:
  • #365
    tronics
    Level 38  
    Oczywiście, że dywersyfikacja jest ważna. Moskwa (ta pani co za Sasinem zawaliła negocjacje z Czechami, a jest odpowiedzialna za sektor - można poczytać jak wszystko tłumaczy ... ) twierdzi, że można się odciąć od zagranicznego węgla zupełnie, a że węgiel mamy to powinniśmy w niego iść, atom ma być budowany od 2026. A PV nic nie grozi, bo nawet po zmianach to opłacalna opcja (no baaa, przy tych cenach to jaka ma być?)

    Jeśli wyrzucimy pakiet klimatyczny do kosza to jednak ceny nie wrócą do poprzedniego poziomu, tu nie ma się co oszukiwać. PV już jest problemem, nie brakuje tematów gdzie użytkownicy pytają czy warto zakładać PV jeśli wszyscy sąsiedzi mają i napięcie lata w okolicach 250V. No kurka i tu jest pies pogrzebany. PV aby mogło się prężnie rozwijać bardzo, ale to bardzo potrzebuje zdolności magazynowania. Moskwa tłumaczy że sieć energetyczna w rzeczywistości nie ma takiej możliwości. No odkrycie roku... a mimo to tak to właśnie nazywano od lat promując PV. Dlatego dla magazynowania krótkoterminowego są elektrownie szczytowo-pompowe (dla zbalansowania systemu). Ale i tak energia od "detalicznych prosumentów" tam nie trafi. Potrzebne są rozwiązania zdecydowanie bliżej użytkowników indywidualnych.

    Niemniej przyjęta przez rząd strategia opiera się ściśle o produkcję wodoru. Tylko wyjątkowo prymitywne i ograniczone umysłowo indywidua będą uważać, że ... a co tam, po co się dopasowywać. Jak coś działa od kilkudziesięciu lat to nie ma co poprawiać. Atom jest niezbędny by ustabilizować system na OZE. Może kiedyś ktoś wymyśli coś lepszego, cieplne na metan/metanol uzyskany latem z nadwyżki? Czemu nie... ale na ten moment elektrownia jądrowa jest potrzebna.

    A węgiel - niby mamy, tak, ale znów mało z was zauważa ten fakt, że te pokłady które były łatwo dostępne są na wyczerpaniu. Pozostałe są albo głębiej (więc duże prawdopodobieństwo zmiany kopalni na metanową - niebezpieczniej i drożej), albo pod terenami zabudowanymi czy natura2000. I nie ma zgody samorządu ani mieszkańców na poszerzenie obszaru wydobycia ze względu na szereg negatywnych skutków, które są obecne i będą w związku z taką a nie inną stosowaną w Polsce metodą wydobycia.

    Dodatkowo dla nowoczesnych elektrowni węglowych nie każdy węgiel się nada. Trzeba pamiętać, że współbieżnie są produkowane surowce do budownictwa i parametry spalania (oraz samego surowca bazowego) mają tutaj spore znaczenie, niewielkie odchyłki są w stanie zepsuć "odpad" z elektrowni tak, że nikt go nie będzie chciał przetwarzać dalej. Więc tu też trzeba myśleć o wielu aspektach, a nie tylko bezpieczeństwie energetycznym kraju. Tylko aktualnie nie ma możliwości prowadzić merytorycznej dyskusji. Są trendy, lobby i gruba kasa za określonymi rozwiązaniami. Im prędzej zrzucimy jarzmo narzucane przez określone grupy i zaczniemy być głosem z którym trzeba się liczyć tym lepiej.
  • Bosch
  • #368
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Jeśli wyrzucimy pakiet klimatyczny do kosza to jednak ceny nie wrócą do poprzedniego poziomu, tu nie ma się co oszukiwać. PV już jest problemem, nie brakuje tematów gdzie użytkownicy pytają czy warto zakładać PV jeśli wszyscy sąsiedzi mają i napięcie lata w okolicach 250V. No kurka i tu jest pies pogrzebany. PV aby mogło się prężnie rozwijać bardzo, ale to bardzo potrzebuje zdolności magazynowania. Moskwa tłumaczy że sieć energetyczna w rzeczywistości nie ma takiej możliwości. No odkrycie roku... a mimo to tak to właśnie nazywano od lat promując PV. Dlatego dla magazynowania krótkoterminowego są elektrownie szczytowo-pompowe (dla zbalansowania systemu). Ale i tak energia od "detalicznych prosumentów" tam nie trafi. Potrzebne są rozwiązania zdecydowanie bliżej użytkowników indywidualnych.


    Problem jest głębszy i żadne, absolutnie żadne magazyny energii elektrycznej czy inwestycje w sieć jego nie rozwiążą. A dodanie do tej układanki elektrowni jądrowej wywali wszystko w kosmos, od cen zaczynajac. Przerabia to Francja gdzie ostatnio cena MWh często jest 3x większa (tak - trzy razy większa!) niż w Polsce. Elektrownie pracujące w podstawie to przeszłość energetyki, koniec kropka.

    Ludzie będą inwestowali w PV pomimo wzrostu napięcia do 253V i zwiazanego z tym automatycznego odłączania od sieci. Bo nie zawsze tak duzo jest i obliczą sobie, że i tak się opłaca. Bardziej kumaci już mają systemy które przy przekroczeniu pewnego poziomu napięcia automatycznie włączają bojler zabezpieczajac w ten sposób inwerter przed odłączeniem. Im więcej PV tym więcej będzie takich rozwiazań i w ten sposób PV on grid upodobni się do off grid. Wiele razy o tym pisałem na tym forum ale gdy w Polsce było 2-3 GW PV uważano, że bajki opowiadam. Teraz to rzeczywistość z którą w tym roku prosumenci zderzą się z cała siłą - 12 GW które najprawdopodobniej osiągniemy w 2022r wystarczy. Oczywiście będą nawoływali do inwestowania w sieć i pewnie jakiś niedouczony decydent wywali miliardy i co uzyskamy? Za 3 lata w PV przekroczymy 20 GW i żadne, absolutnie żadne inwestycje w "klasyczną" energetykę nie pomogą. Wyłączenia PV będa masowe i na coraz dłuższy okres, a el. węglowe i atomowe całe lato będa stały bezczynnie. Tego nie da się uniknąć.

    Zamiast pchać sie w rozwiazania z góry skazane na porażkę należy patrzeć na najlepszych. Dania od wielu lat często przekracza 100% z OZE i nic sie tam nie wyłacza. Po prostu zmienili swój sposób patrzenia na energetykę na bardziej "holistyczny", to nie tylko prąd ale także ciepło. Nawet latem potrzeba go bardzo dużo, choćby na CWU. Nadwyżki prądu skierowane do bojlerów dużych i małych rozwiązują cała masę problemów:

    - Nie trzeba wyłączać OZE
    - Nie trzeba spalać deficytowych paliw kopalnych aby uzyskać ciepło
    - Unikamy zanieczyszczeń powietrza choćby tlenkami azotu powstajacymi przy spalaniu gazu...

    Ale aby dobrze wykorzystać potencjał jaki dają w/w musimy mieć dynamiczne taryfy. Musimy zlikwidować opusty które w obecnej formie coraz bardziej demolują energetykę bo w żaden sposób nie dostosowują się do popytu. Proste rozwiazania które czasami da sie wprowadzić z dnia na dzień - inteligentne liczniki są w coraz większej ilosći domów wiec dynamiczna taryfa to tylko kwestia odpowiedniego software! Im dłużej bijemy pianę o atomie czy "niedoinwestowanych sieciach" tym większa katastrofa sie zbliża. A jak do tego dodamy kretyńskie pomysły czyli wmuszanie gazu tam gdzie go nie trzeba to bez wojny będziemy lada dzień żyli na wielkim gruzowisku. Ekonomia to załatwi - vide Nauru. Dlatego mam nadzieję, że na Wielkanoc będzie słonecznie i wietrznie aby energetyka przeżyła szok związany z 100% energii z OZE. Im szybciej tym lepiej.
  • #369
    mmm777
    Level 30  
    Gaz! Gaz! Gaz!
    Quote:
    Gdzie w tych turbulentnych czasach znajduje się centrum zysków? W wydobyciu gazu. Tam koszty nie zmieniły się w ogóle (dopiero nadejdzie wtórna fala inflacji), a ceny sprzedaży zwielokrotniły się w jakiś czarodziejski sposób Deus ex machina. I jeśli to zjawisko wymiotło z rynku pośredników (jak w Wielkiej Brytanii), o tyle producenci odnieśli niewiarygodnie wielkie zyski. PGNiG odnotował 40-krotny wzrost dochodów z wydobycia gazu i ropy (z 210 milionów do 8,1 miliarda zł).

    Pokazuje to ostatnie sprawozdanie kwartalne PGNiG, gdzie gazowy quasi-monopolista osiąga niewiarygodnie wręcz wysokie zyski – wzrost zysku operacyjnego r/r był 4-krotny (z 2,32 na 8,2 mld zł). I to pomimo zmniejszenia dochodu ze sprzedaży (jak się domyślam - niskie taryfy dla ludności), które pogorszyło ten wynik o 2,5 miliarda zł. To wszystko oczywiście na tle zmultiplikowanych, 3-krotnie wyższych przychodów w 2021 r. (vs. 2020).


    Stąd: Link
  • #370
    tronics
    Level 38  
    Quote:
    Problem jest głębszy i żadne, absolutnie żadne magazyny energii elektrycznej czy inwestycje w sieć jego nie rozwiążą

    Tylko inwestować w sieć i tak trzeba, bo wiele odcinków ma już swoje lata. Dodatkowo zapotrzebowanie cały czas rośnie, a zakładając urzeczywistnienie CPK to za tym też pójdzie infrastruktura. To samo dot. zachęty do inwestycji na wschodzie... najpierw trzeba zapewnić odpowiednie zasilanie.

    Quote:
    A dodanie do tej układanki elektrowni jądrowej wywali wszystko w kosmos, od cen zaczynajac.

    Innej drogi nie ma jeśli uciekamy od CO2. Jeśli masz pomysł jak zrobić na stosunkowo niewielkiej powierzchni potężną elektrownię, która CO2 nie produkuje to wal śmiało. Pani Moskwa chętnie taki pomysł podłapie.
    Quote:
    Bardziej kumaci już mają systemy które przy przekroczeniu pewnego poziomu napięcia automatycznie włączają bojler zabezpieczajac w ten sposób inwerter przed odłączeniem

    Jeśli mają 200-250L CWU to im to w godzinę zagrzeje do 80*C a co z resztą? Nawet gdyby mieć 1-2m3 bufor to i tak w ciągu wieczora nie zużyjemy tego ciepła by w kolejny dzień "dobić" nadwyżkę. Powiem ci co ludzie robią... stosują G12 i to co zużywa dużo energii leci w taryfie nocnej, a energia jest oddawana do sieci w dzień. Czyli autokonsumpcja przy szczycie produkcji jest żadna. Nie ma żadnego pomysłu jak ten problem ogarnąć.

    Quote:
    Tego nie da się uniknąć.

    Tego się nie da uniknąć, czy po prostu Ty nie widzisz takich rozwiązań? Pisałem o metanolu, pisałem o produkcji nawozów azotowych "on-site" ... mało? Tu trzeba kreatywności, a nie malkontenctwa.

    Quote:
    to nie tylko prąd ale także ciepło

    1 kolektor latem z tej samej powierzchni netto da ~4x tyle ciepła co PV.

    Quote:
    Ale aby dobrze wykorzystać potencjał jaki dają w/w musimy mieć dynamiczne taryfy. Musimy zlikwidować opusty które w obecnej formie coraz bardziej demolują energetykę bo w żaden sposób nie dostosowują się do popytu.

    ZE nie są po to by robić nam dobrze, tylko żeby zarabiały.

    Więc z uporem maniaka będę wracał do produkcji metanolu jako medium łatwego w magazynowaniu oraz możliwego do bezpośredniego wykorzystania w wielu procesach. Dodatkowo naukowcy cały czas optymalizują proces
    np. https://www.aidic.it/cet/17/61/135.pdf
    Nie bardzo rozumiem zatem ciśnięcia w wodór, ale jest to jakieś rozwiązanie, które ma szanse działać.
  • Helpful post
    #371
    Phaeton
    Level 18  
    To się tylko tak łatwo mówi, metanol, prościzna. Metanol byłby dużo lepszy od wodoru, ale diabeł tkwi w szczegółach. O ile do produkcji wodoru wystarczy woda dostępna wszędzie, synteza metanolu wymaga źródła węgla, np. CO2. Można to pewnie sparować z siłowniami gazowymi, ale nie da się wtedy uzyskać działania systemu bez spalania węgla lub gazu. Odzysk CO2 z powietrza to z kolei energochłonny proces bo trzeba przepompować ogromne ilości powietrza. Sama synteza też ma ograniczoną sprawność energetyczną i nie jest wiadomo, jak to będzie się kształtowało po przejściu z laboratorium na wielkoskalowy proces przemysłowy. Może się okazać, że elektroliza wody przy nieuniknionym marnotrawstwie energii i tak jest lepsza.
  • #372
    tronics
    Level 38  
    CO2 to odpad w produkcji m.in. piwa i wina ;) Jest też odpadem przy produkcji nawozów azotowych (ale - zakładając odejście od metanu to i tutaj będzie dętka). Jest też produktem ubocznym produkcji wapna, cementu, stali i już zwyczajowo energii elektrycznej z ropy, gazu, węgla.
    Quote:
    Odzysk CO2 z powietrza to z kolei energochłonny proces bo trzeba przepompować ogromne ilości powietrza

    Tak, ale można to scalić z produkcją ciekłego tlenu i azotu do celów przemysłowych. Woda i CO2 w tym przypadku są ubocznymi produktami i to odpadającymi w zupełnie innych temperaturach niż reszta więc łatwo je odseparować. Jasne, nijak temu do wystarczającego zapotrzebowania, ale też nie jest tak, że brak perspektyw. Właśnie istotą prawdziwej ekologii jest 1. maksymalne wykorzystanie surowców i produktów przemian, 2. optymalne wykorzystanie przemian energetycznych
    Quote:
    Sama synteza też ma ograniczoną sprawność energetyczną

    Wyliczenia są parę stron wcześniej - proces nadal bardziej opłacalny niż fotosynteza roślin (a na tym bazują kopaliny i biomasa).
  • #373
    strucel
    Level 33  
    tronics wrote:
    A konkretnie do tej dyskusji wnosi to co?


    To odpowiedż na
    tronics wrote:
    Dlatego dla magazynowania krótkoterminowego są elektrownie szczytowo-pompowe (dla zbalansowania systemu). Ale i tak energia od "detalicznych prosumentów" tam nie trafi. Potrzebne są rozwiązania zdecydowanie bliżej użytkowników indywidualnych.
    .


    Chyba nie zaprzeczysz że to rozwiązanie bardzo blisko użytkownika, wręcz za ścianą.
  • #374
    tronics
    Level 38  
    Quote:
    Chyba nie zaprzeczysz że to rozwiązanie bardzo blisko użytkownika, wręcz za ścianą.

    Aku są dla instalacji off-gridowych czy też (teraz, rzadko) hybrydowych. Dla off-grid nie wnoszą nic do systemu energetycznego bo cała instalacja nic nie wnosi. W PL się nie praktykuje zbyt często, bo są drogie i mają niską żywotność (co zdecydowanie zwiększa okres zwrotu inwestycji a realnie to nie bardzo widzę możliwość takiego zwrotu inwestycji gdy co parę lat trzeba zmienić aku). A więcej znajdziesz sytuacji gdy płoną same panele niż aku więc zupełnie oderwane od tematu jest przedstawianie takiej "ciekawostki".
  • #375
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Quote:
    Problem jest głębszy i żadne, absolutnie żadne magazyny energii elektrycznej czy inwestycje w sieć jego nie rozwiążą

    Tylko inwestować w sieć i tak trzeba, bo wiele odcinków ma już swoje lata. Dodatkowo zapotrzebowanie cały czas rośnie, a zakładając urzeczywistnienie CPK to za tym też pójdzie infrastruktura. To samo dot. zachęty do inwestycji na wschodzie... najpierw trzeba zapewnić odpowiednie zasilanie.


    Ale to powinno się odbywać w "normalnym" trybie, a nie wzmożenia bo prosumentom napięcie rośnie. Takie rozwiązanie problemów prosumentów jest tymczasowe więc szkoda wywalać na to miliardy tak jak to robią z gazyfikacją: zostanie jedynie kupa nikomu niepotrzebnego złomu.

    tronics wrote:
    Quote:
    A dodanie do tej układanki elektrowni jądrowej wywali wszystko w kosmos, od cen zaczynajac.

    Innej drogi nie ma jeśli uciekamy od CO2. Jeśli masz pomysł jak zrobić na stosunkowo niewielkiej powierzchni potężną elektrownię, która CO2 nie produkuje to wal śmiało. Pani Moskwa chętnie taki pomysł podłapie.


    Nie muszę bo zrobił to poseł Kowalski - proponuje wypier... cały ten EU ETS i Fit for 55 do śmetnika :) Nawiasem mówiąc dzisiaj na stronie NOAA będzie miesięczny raport nt. temperatur na globie. Inny o lodzie pokazuje, że alarmistyczne raporty o stopionej Arktyce były znacznie przesadzone. Nie wiem też co to za rozwiązanie które już na etapie projektowania wykazuje dwie poważne wady:

    - Drogi prąd bo np. w niedzielę Francja 3x droższa niż Polska, a dzisiaj 2x droższa. Pomimo używania zamortyzowanych atomówek, jak użyje się nowych prąd będzie jeszcze droższy bo
    - Bardzo długa amortyzacja. Latem już nie ma miejsca na atom, we Francji pomimo potężnego eksportu połowa i tak jest odłączana. A u nas zanim zbierzemy się do kupy i wyznaczymy lokalizację w PV będzie >20 GW czyli więcej niż letni popyt

    tronics wrote:
    Quote:
    Bardziej kumaci już mają systemy które przy przekroczeniu pewnego poziomu napięcia automatycznie włączają bojler zabezpieczajac w ten sposób inwerter przed odłączeniem

    Jeśli mają 200-250L CWU to im to w godzinę zagrzeje do 80*C a co z resztą? Nawet gdyby mieć 1-2m3 bufor to i tak w ciągu wieczora nie zużyjemy tego ciepła by w kolejny dzień "dobić" nadwyżkę. Powiem ci co ludzie robią... stosują G12 i to co zużywa dużo energii leci w taryfie nocnej, a energia jest oddawana do sieci w dzień. Czyli autokonsumpcja przy szczycie produkcji jest żadna. Nie ma żadnego pomysłu jak ten problem ogarnąć.


    Trzeba mieć 12 kW grzałkę aby w godzinę ogrzać 200l o 50 stopni. Standardowa 2 kW może zdejmować nadwyżkę przez 6h i gdyby wszyscy stosowali autokonsumpcję w razie wzrostu napięcia problem byłby znacznie mniejszy. A G12 u prosumentów wiąże się z bardzoi dziwnymi rozliczeniami opustów. Najgorzej mają klienci Taurona gdzie algorytm mocno bije po kieszeni kto ma PV i G12.

    tronics wrote:
    Quote:
    Tego nie da się uniknąć.

    Tego się nie da uniknąć, czy po prostu Ty nie widzisz takich rozwiązań? Pisałem o metanolu, pisałem o produkcji nawozów azotowych "on-site" ... mało? Tu trzeba kreatywności, a nie malkontenctwa.


    Nie malkontenctwo tylko znajomość fizyki i umiejętność obliczania ciepła reakcji chemicznych :) Szybko licząc przemysł potrzebuje ok. 5 mld m3 gazu czyli ok. 50 TWh / 365 dni = 137 GWh na dobę. Z drugiej strony mamy przyrost PV o ok. 3 GW rocznie + ok. 1 GW w wiatrakach co w 2025r może dać w sumie 30 GW mocy zainstalowanej. I w tym momencie stoimy przy ścianie bo gdy zawieje i zaświeci to nawet w dzień powszedni nie zdejmą całej nadwyżki, a koszty byłyby gigantyczne. Przy zachowaniu obecnego tempa wzrostu PV najpóźniej w 2030r wrócimy do punktu wyjścia gdy w słoneczne dni napiecie w sieci nadmiernie rośnie...

    Z drugiej strony ok. 10% zużywanego w Polsce ciepła przypada na pozyskiwanie CWU latem. Ponieważ tylko ciepło sieciowe to ok. 200 TWh mamy ok. 20 TWh + podobną ilość w prywatnych domach + instytucje niepodłaczone do sieci ciepłowniczej gdzie bojlerów masa i można zastosować w nich dynamiczne taryfy. Magazyny ciepła przy EC połączone z w/w bojlerami sterowane tak aby załaczać się przy nadprodukcji OZE zdejmą podobną nadwyżkę jak cały polski przemysł za ułamek kosztów inwestycyjnych.

    tronics wrote:
    Quote:
    to nie tylko prąd ale także ciepło

    1 kolektor latem z tej samej powierzchni netto da ~4x tyle ciepła co PV.


    Wiem bo miałem i przeszedłem na PV. Dachu ci u mnie dostatek, a koszt podobny przy znacznie większych możliwościach :)

    Dodano po 11 [minuty]:

    tronics wrote:
    CO2 to odpad w produkcji m.in. piwa i wina ;) Jest też odpadem przy produkcji nawozów azotowych (ale - zakładając odejście od metanu to i tutaj będzie dętka). Jest też produktem ubocznym produkcji wapna, cementu, stali i już zwyczajowo energii elektrycznej z ropy, gazu, węgla.


    Albo za mało albo za bardzo zanieczyszczony. Nie ma innej możliwości ekonomicznego pozyskiwania CO2 niż cykl zamknięty czyli spalanie metanu -> wychwyt CO2 -> produkcja metanu itd. Na elektrodzie kilka razy obliczałem ciepło rekacji i możliwą sprawność. Da się zrobić ale pod wieloma warunkami, podstawowy to dobre wykorzystanie ciepła bo inaczej to sztuka dla sztuki. Sprawnosć procesu będzie nieakceptowalna.

    tronics wrote:
    Quote:
    Odzysk CO2 z powietrza to z kolei energochłonny proces bo trzeba przepompować ogromne ilości powietrza

    Tak, ale można to scalić z produkcją ciekłego tlenu i azotu do celów przemysłowych.


    To nic nie zmienia bo CO2 będzie zdecydowanie za mało. Nie ma co bić piany, pozyskiwanie CO2 z powietrza to utopia, wydatek energetyczny nie uzasadnia tej metody.

    tronics wrote:
    Quote:
    Sama synteza też ma ograniczoną sprawność energetyczną

    Wyliczenia są parę stron wcześniej - proces nadal bardziej opłacalny niż fotosynteza roślin (a na tym bazują kopaliny i biomasa).


    Opłacalny? W rozumieniu ekonomii? Nie jest bardziej opłacalny bo potrzebuje infrastruktury która z nieba nie spada. O ile sam proces może mieć wyższą sprawność od fotosyntezy to rachunek ciągniony nie jest korzystny. A magazynowanie w roślinach to prosta sprawa. Dzisiaj rano poszalałem trochę z piłą na nieużytkach i sporą górkę zmagazynowanej energii słonecznej na przyszły sezon przygotowałem :) Bez instalacji wysokociśnieniowej, drogich katalizatorów, problemem z CO2... Sporo biomasy pozyskuję z drzew owocowych więc ta metoda magazynowania energii łączy przyjemne (smaczne jabłka i gruszki) z pożytecznym (opał na zimię). No i soczek z klonów właśnie leci co też jest sporym bonusem dla biomasy, mniam :D
  • #376
    tronics
    Level 38  
    Quote:
    A magazynowanie w roślinach to prosta sprawa.
    tylko do przemysłowej skali jest potrzebny przepotężny areał i dopiero byłby płacz "ekologów".
  • #377
    Marcin125
    Level 23  
    gaz4 wrote:
    Przerabia to Francja gdzie ostatnio cena MWh często jest 3x większa (tak - trzy razy większa!) niż w Polsce.


    I kto kupuje tą energię?
  • #378
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Quote:
    A magazynowanie w roślinach to prosta sprawa.
    tylko do przemysłowej skali jest potrzebny przepotężny areał i dopiero byłby płacz "ekologów".


    W Polsce zalesiono tyle słabych gruntów, że już w tej chwili sporo drewna się marnuje. Do tego nieużytki jak u mnie za płotem oraz biomasa z parków, sadów, przydrożne... Wiele lat temu GUS szacował odpadową biomasę drzewną jako ekwiwalent 8 mln ton węgla przy czym zaznaczono, że gdy do użytku wejdzie biomasa z zalesień ta wartość się podwoi. Tylko i wyłącznie odpad przemysłu drzewnego nie uwzgledniajacy dróg, parków itp!

    Jest jeszcze jeden aspekt ściśle związany z tematem smogu: Olsztyn notuje rewelacyjne wyniki jakości powietrza głównie dlatego, że tonie w zieleni. Ta zieleń pozwala nie tylko na suchą depozycję pyłów poprzez uniemożliwienie rozwiewania przez wiatr. Jak wiele razy o tym pisałem kluczowym gazem zapewniajacym dobrą jakość powietrza jest ozon. Ale aby powstał potrzebne jest UV i odpowiednia proporcja NO2:VOC. Te pierwsze są dostarczane w olbrzymich ilościach przez rury wydechowe i kominy. W sezonie grzewczym tlenki azotu mają znaczącą przewagę nad VOC bo z powodu coraz nowocześniejszych kotłów i samochdów (prawie) nie są emitowane przez człowieka. A natura dostarcza ich wtedy bardzo mało, głównie przez iglaki. Ma to wpływ na samooczyszczanie powietrza gdyż O3 który albo wytworzy się w słoneczny dzień albo zostanie nawiany znad oceanu w pierwszej kolejnosci reaguje z NOx. Wiele razy o tym pisałem - bez dużej ilości zieleni nie da się utrzymać dobrej jakości powierza.

    A co robią samorządy? Z jednej strony idiotyczne uchwały zakazujace nawet drewna (emituje VOC nawet gdy leży porąbane ;)) i zmuszające do drogiego, deficytowego oraz skażonego militarnie gazu. A z drugiej "rewitalizacje" polegające na wybetonowaniu wszystkiego co się da bo tańsze w utrzymaniu. W takich warunkach nie tylko smog zimowy czyli PM ma się dobrze ale także letni fotochemiczny się nasila. Niemcy to od dawna przerabiają, a w Polsce mamy z tym coraz wiekszy problem. Pomimo wyjątkowo łagodnych norm UE w 2020r 3 strefy przekroczyły dopuszczalny poziom O3: lubuskie, dolnośląskie oraz Wrocław. To nie przypadek, że graniczą z Niemcami bo O3 jako trwały gaz jest stamtąd nawiewany. Czasami w takich stężęniach, że przekraczane są poziomy informowania o zagrożeniu - pisałem o tym w temacie "opłata za emisję". I tu wracamy do informacji, że O3 powstaje w dużych steżenaich gdy proporcja NO2:VOC jest odpowiednia. Latem zieleń daje przewagę VOC więc O3 nawet w sprzyjających warunkach nie przekroczy dopuszczalnych stężeń. I tak jest w Olsztynie bo w niektóre lata nie notują przekroczeń 8h normy ozonu co w całej UE jest wyjątkowe! Gdy brak zieleni NOx jest zwiewane z wybetonowanych miast nad tereny zielone gdzie NO2 powoli traci przewagę nad VOC co powoduje coraz wyższą generację O3. Aż do chwili gdy VOC znowu odzyskają przewagę nad NO2 jednak w punkcie krytycznym gdy NO2:O3 jest optymalne generacja O3 przebiega w rekordowym tempie! Rozwiązaniem tego problemu jest zieleń u źródeł emisji NOx.

    Wystarczy troche drzew i krzewów, dobra ekipa z rębarką do gałęzi, jakiś plac do składowania i mamy czyste powietrze w miastach oraz zmagazynowaną energie słoneczną na zimę :)

    Dodano po 14 [minuty]:

    Marcin125 wrote:
    gaz4 wrote:
    Przerabia to Francja gdzie ostatnio cena MWh często jest 3x większa (tak - trzy razy większa!) niż w Polsce.


    I kto kupuje tą energię?


    Chyba nieuważnie czytasz to co od dawna tu piszę w sezonie grzewczym Francja jest importerem energii elektrycznej. Tak też było w niedzielę gdy mieli prąd 3x droższy niż w Polsce:

    https://www.rte-france.com/eco2mix/la-production-delectricite-par-filiere

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Pomimo dnia wolnego od pracy i sporego wiatru (aż 8 GW) cały dzień importowali. W szczycie 6.5 GW co jak na niedzielę jest niebagatelną wartością. Mit jakoby Francja miała jakieś nadwyżki energii elektrycznej, a wysokie ceny wynikały z "ratowania" innych państw prądem z atomu dawno upadł. Niestety nie do wszystkich ta nowa rzeczywistość dotarła i uparcie chcą nas w to bagno wciągnąć. W marcu prąd we Francji czasami był 3x droższy niż w Polsce bo po prostu brakuje u nich energii.
  • #379
    Marcin125
    Level 23  
    gaz4 wrote:
    Chyba nieuważnie czytasz to co od dawna tu piszę w sezonie grzewczym Francja jest importerem energii elektrycznej. Tak też było w niedzielę gdy mieli prąd 3x droższy niż w Polsce:

    https://www.rte-france.com/eco2mix/la-production-delectricite-par-filiere

    Pomimo dnia wolnego od pracy i sporego wiatru (aż 8 GW) cały dzień importowali. W szczycie 6.5 GW co jak na niedzielę jest niebagatelną wartością. Mit jakoby Francja miała jakieś nadwyżki energii elektrycznej, a wysokie ceny wynikały z "ratowania" innych państw prądem z atomu dawno upadł. Niestety nie do wszystkich ta nowa rzeczywistość dotarła i uparcie chcą nas w to bagno wciągnąć. W marcu prąd we Francji czasami był 3x droższy niż w Polsce bo po prostu brakuje u nich energii.


    Nawet z tego wykresu wynika że prąd z EJ nic do tego nie ma.
    Co jest złego w imporcie energi?
    Lepiej importować jak jest taniej niż marnować własne zasoby typu gaz, węgiel, drzewa w lesie.
    Francja jest największym eksporterem energi w EU. I nawet deszcze w Norwegi tego nie zmienią.
    To, że na giełdzie energi we Francji prąd jest drogi to znaczy że są tacy co go kupują.
    Prąd np. na rynku energi w PL to tylko 1/4 całej produkcji.
    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!
  • #380
    gaz4
    Level 33  
    Marcin125 wrote:
    Nawet z tego wykresu wynika że prąd z EJ nic do tego nie ma.
    Co jest złego w imporcie energi?
    Lepiej importować jak jest taniej niż marnować własne zasoby typu gaz, węgiel, drzewa w lesie.
    Francja jest największym eksporterem energi w EU. I nawet deszcze w Norwegi tego nie zmienią.
    To, że na giełdzie energi we Francji prąd jest drogi to znaczy że są tacy co go kupują.


    A kto go kupuje jak nie Francuzi? Płacą jak za zboże bo wdepnęłi w atom który pracuje w podstawie. A to oznacza, że przy byle mrozie mają braki i muszą importować. Sęk w tym, że najczęściej w całej EU jest zimno więc prąd wszędzie drogi. Z kolei latem przy podobniej mocy EJ jak na obrazku wyżej nie tylko nie spalają gazu ale non stop eksportują. Tyle tylko, że wtedy kilkanaście godzin na dobę pracuje europejska fotowoltaika więc prąd na giełdzie tani. Nawet w Polsce gdzie nasycenie PV nie jest tak duże jak w Niemczech wystarczy słoneczny przedwiosenny dzień i ceny spadają do ok. 400 zł/MWh. Tak będzie jutro od 10-tej do 13-tej i to wszystko pomimo ciągle trwajacego sezonu grzewczego.

    Nawiasem mówiac na jutro prognozują dosyć silny wiatr nie da sie wykluczyć 5 GW + drugie tyle w PV i hydro. W ten sposób padłaby tzw "psychlogiczna" bariera 10 GW z OZE :) W słoneczne dni ogrzewam dom głównie energią z PV off grid. Gdyby dzień był ze 2h dłuższy i temp. na zewnątrz nieco wyższa to odpalanie kominka nie byłoby potrzebne. A to oznacza, że sporo energii słonecznej zmagazynowanej w drewnie zostanie uwolniona dopiero w przyszłym sezonie grzewczym więc nie tylko uran oszczędza paliwa :D

    Dodano po 6 [godziny] 19 [minuty]:

    Jeszcze coś na temat smogu na Warmii i Mazurach. Dzisiaj rano na czujniku miałem bardzo wysoki poziom PM. Tradycyjnie pomyślałem, ze sąsiad rozpala robiąc z kotła lokomotywę ale tym razem był niewinny. Wystarczyło wyjść na zewnatrz aby poczuć specyficzny zapach palonej trawy. W okolicy jest sporo nieużytków które od czasu do czasu jakiś głąb podpala ale nic nie było widać. Rzut oka na wiatraki z których odczytuję kierunek wiatru i wszystko jasne: w obw. kaliningradzkim rozpoczęto rytuał wypalania traw:

    https://dobrapogoda24.pl/artykul/wypalanie-traw-na-wiosne-gdzie-najwiecej-pozarow-w-europie

    Co prawda tekst sprzed kilku lat ale (niestety) bardzo aktualny, a mapy robią wrażenie. W tamtym roku na jakimś kaliningradzkim forum zaprezentowano zdjęcie satelitarne które "mocne było", w całym obwodzie dosłownie spalona ziemia! Szkoda, że nie mogę go znaleźć ale paniusiom "od smogu" w sejmiku polecam dobre rozpoznawanie przyczyn. Od czasu do czasu wysoki poziom pyłów wynika albo z nawiania piachu znad jakiejść pustyni (tak było bodajże 2 lata temu) albo jak obecnie z nawiewania dymu z płonących łąk za granicą. Nie mamy żadnego, absolutnie żadnego wpływu na takie zanieczyszczenia więc w oficjalnych raportach powinny być usuwane. Z tego co zauważyłem nie zawsze tak jest. Odpowiedzialne za to WIOSy czasami "zapominają" i później "eksperci" z PAS mają pożywkę dla swojej demagogii.

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Wyżej wykres z mojego czujnika. Wiatr zaczął zmieniać kierunak na północny wczoraj wieczorem więc za 200 µg pik z południa odpowiada sąsiad. Ale to i tak nic w porównaniu z tym co było w nocy i nad ranem - za krótko i zbyt mało nawet jak na możliwości chłopa co porządnie rozpalić w kotle nie potrafi i ma komin kilkadziesiąt m od czujnika. Max na poziomie 400 µg chciaż od obw. kaliningradzkiego dzieli mnie ok. 20 km w linii prostej! Z czujników GIOS wynika, że ten dym dotarł conajmniej do południowej granicy województwa. Np. w nocy w Olsztynie było powyżej 100 ug i jest to pierwszy dzień w tym roku gdy miasto przekroczy normę dobową.

    Dodano po 11 [godziny] 35 [minuty]:

    Okazało się, że wczoraj w moim województwie nie tylko było powyżej normy dobowej ale w Ostródzie doszło także do przekroczenia poziomu informowania o PM10:

    https://powietrze.gios.gov.pl/pjp/documents/download/110571

    W tym dokumecie widać dokładnie to co niedawno opisywałem. WIOS-y robią kopiuj wklej przyczyn i pomimo ewidentnego napływu zanieczyszczeń spoza strefy mamy tylko dwa kody: S5 czyli ogrzewanie i S14 czyli warunki klimatyczne. W Grudziadzu gdzie zgodnie z tą mapą zanieczyszczenie z kaliningradzkiego także musiało mieć udział w przekroczeniu też się nie popisali:

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Wyraźnie widać czerwony klin od granicy z kaliningradzkim do okolic Bydgoszczy i Torunia, wiatr z północy - północnego wschodu. Ale dla Grudziądza też dali kod S5 czyli ogrzewanie i S2 czyli samochody, nic więcej. Powinien być także S22 czyli napływ zanieczyszczeń spoza strefy którego nie widać chociaż w Ostódzie to główna przyczyna! I później na bazie tak "obiektywnej i wnikliwej" oceny przyczyn zanieczyszczeń KOBiZE robi swoje wykresy które tu jeden z kolegów podlinkował. Do czasu aż nie zacznie się rozliczać pracowników WIOS-ów za taką "fachowość" mit o 90% pyłów z ogrzewania będzie trwał. Nota bene w Krakowie jeszcze w ub. roku jako przyczynę podawali kod S5 czyli indywidualne ogrzewanie! Nawet jak całkowicie przejdziemy na gaz i pompy ciepła pojedyncze dymiące kominy gdzieś na głębokiej wsi będą podstawą do dawania kodu S5. I nikogo nie obchodzi, że sąsiedzi jak co roku palą trawę i gdy tylko zawieje z północy (na szczęście jest to rzadkie) to smród na całe województwo. Ale dla sejmiku z "fachowcami" których często tu cytowałem winne są drewno i pellet więc chcą zakazać i do gazu zmusić :(
  • #381
    Sstalone
    Level 30  
    Napływ z innej strefy byłby ciągle w Krakowie... :cunning:

    To masz szczęście, że wąchasz z dym z wypalania traw. Jak zabronią ogrzewania drewnem, częściej będziesz wąchał dym z pożarów zarośli w Polsce.

    Ja niestety na wiosnę zawsze muszę wąchać dym ze spalanych śmieci, po wiosennych porządkach i np. pozbywaniu się w ten sposób folii z balotów przez niektórych farmerów. Co ciekawe obowiązuje zakaz palenia ognisk w moim województwie.
  • #382
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Sstalone wrote:
    Ja niestety na wiosnę zawsze muszę wąchać dym ze spalanych

    Dziwne u mnie zawsze jesienią wypala się resztki. Ale to i tak nic problem to ludzie palacy w piecach wszystkim.
  • #383
    gaz4
    Level 33  
    Sstalone wrote:
    To masz szczęście, że wąchasz z dym z wypalania traw. Jak zabronią ogrzewania drewnem, częściej będziesz wąchał dym z pożarów zarośli w Polsce.


    No właśnie, będzie pełno suchych badyli. Co będzie się robiło np. z zainfekowanymi gałęziami z lasów i sadów? Własnie robiłem trochę w sadzie i gdybym miał zostawić te porażone różnymi chorobami gałęzie to zakażą mi drzewa. Kompostowanie nie wchodzi w grę bo grzyby zostaną, poradniki każą je palić. A tak fajnie się składa, że najmocniej zainfekowane są suche i mogę je od razu spalić w kominku. Reszta w rębarkę i do utylizacji w kominku... Jak zabronią palenia drewnem także ognisk to problem z zainfekowanymi gałęziami nie będzie miał żadnego rozwiazania.

    Sstalone wrote:
    Ja niestety na wiosnę zawsze muszę wąchać dym ze spalanych śmieci, po wiosennych porządkach i np. pozbywaniu się w ten sposób folii z balotów przez niektórych farmerów. Co ciekawe obowiązuje zakaz palenia ognisk w moim województwie.


    Kiedyś pisałem na tym forum o zgazowarce do drewna która po przerobieniu może też utylizować różne plastiki. Jej konstruktor twierdzi, że nawet z PVC da sobie radę i że przy okazji odzyskuje frakcję płynną będącą zamiennikiem ON. Nawet jak wszystko podzielić przez 4 to i tak problem folii z polietylenu nie powinien istnieć. Kupić patenet i zgazowywać ten "odpad" uzyskując prąd i ciepło.

    Wygrzebałem kilka tekstów na temat tych pożarów w języku rosyjskim:

    https://kaliningradfirst.ru/314911

    Tytuł mówi sam za siebie "Kaliningrad zasnuło dymem z płonącej suchej trawy", w innym podali, że pali się prawie 300 ha ale najprawdopodobniej sytuacja jest rozwojowa. Do czasu aż wszystkiego nie wypalą nie odpuszczą, ten typ tak ma. Nie znalazłem zdjęć z góry ale trafiłem idealnie pokazujące skalę problemu nawiewanego do mojej okolicy. Tak wygląda to z punktu widzenia kaliningradzkich kierowców:

    https://www.kaliningrad.kp.ru/online/news/4662788/

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    A ja narzekam, że czuć paloną trawę. Pal licho czuć, dobrze, że tego dymu (prawie) nie było widać. A u nich z powodu dymu (prawie) nic nie widać ;)
  • #384
    Sstalone
    Level 30  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Sstalone wrote:
    Ja niestety na wiosnę zawsze muszę wąchać dym ze spalanych

    Dziwne u mnie zawsze jesienią wypala się resztki. Ale to i tak nic problem to ludzie palacy w piecach wszystkim.


    Może u Ciebie. Chyba nie wąchałeś palonego plastiku w ognisku... Plastik w wysokiej temperaturze spali się bezwonnie, za to spalany w niskiej temperaturze przenika do dymu w postaci gazowej. No jak ktoś używa plastiku podczas rozpalania pieca, to dokładnie będziesz czuł to co ja z ognisk. Tylko ja przez całą zimę nie czuję palonego plastiku, więc to nie jest problem spalania w kotłach i piecach. Tak się składa, że te ogniska palą ludzie, którzy mają kotły automatyczne na groszek, olej opałowy czy kotły gazowe żeby pozbyć się dokumentów w koszulkach, czy resztek zgrabionych razem z opakowaniami plastikowymi...bo nie chce im się wyciągać dokumentów bądź wybrać plastik z resztek i wrzucić do żółtego worka.
  • #385
    gaz4
    Level 33  
    Na stronie czysteogrzewanie.pl pojawił się kolejny bardzo dobry wpis:

    https://czysteogrzewanie.pl/2022/03/sprawdz-gdzie-bedzie-przymus-ogrzewania-gazem/

    Doskonały wykład działania demokracji (u nas chyba zadziałała bo KO powoli traci swoją pewność siebie :)) + ważna inicjatywa.

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Dobrze by było mieć organizację będącą przeciwagą dla demagogicznego PAS. Czytałem kilka tekstów PFK i są OK. Polecam każdemu kto wypełniając PIT nie wie komu przekazać 1% podatku. To nic nie kosztuje, kwestia wypełnienia 2 pól.

    Nawiasem mówiąc pomimo nawiewania syfu znad obw. kaliningradzkiego (dzisiaj znowu stamtąd dmucha chociaż aż tak nie śmierdzi) powietrze w województwie na początku 2022r doskonałe. Najgorszy wynik w województwie na stacjach automatycznych: PM10 średnioroczna 28 µg i 14 przekroczeń dobowej. W Olsztynie 17 µg i tylko 2 przekroczenia dobowej - wszystkie w ostatnich dniach z powodu dymu z palonych traw! PM 2.5 to 24 µg w strefie obejmującej województwo, 14 w olsztyńskiej i 15 µg w elbląskiej. A to oznacza, ze pomimo sezonu grzewczego tylko lokalnie (na południe od Olsztyna) są przekroczenia unijnej normy średniorocznej PM2.5. Dwie strefy miejskie OK! Najlepszy wynik w województwie dla PM2.5 w Ełku i wynosi 10 µg co spełnia nawet stare zalecenia WHO. Dla porównania "lider walki ze smogiem" czyli Kraków na stacji mierzącej tło (ul Bujaka) PM2.5 - 22 µg, PM10 - 32 µg i 18 przekroczeń dobowej. Wiele osób powie, ze to wina "obwarzanka" i dymu nawiewanego z używanych tam "kopciuchów". No to porównajmy SO2 czyli "odcisk palca" dymu z węgla: Kraków 6.7 µg, Elbląg 5.7 µg, Olsztyn 10.8 µg i najgorszy odczyt w województwie 10.2 µg.

    Olsztyn: PM10 17 µg, PM2.5 14 µg i SO2 10.8 µg
    Kraków: PM10 32 µg, PM2.5 22 µg i SO2 6.7 µg


    Czy naprawdę są jeszcze naiwni antysmogowcy uważajacy, że krakowski smog to tylko kwestia "obwarzanka"? Jeżeli tak niech napiszą dlaczego w Olsztynie poziom SO2 wyraźnie wyższy, a mimo tego odczyty PM znacznie niższe pomimo nawiewania dymu z palonej trawy?

    Dodano po 51 [minuty]:

    Przed chwilą zobaczyłem prognozę pogody w Polsacie gdzie na koniec pokazali mapę jakości powietrza. Rano na północy były żółte i czerwony plamy, a prezenter skomentował to tak: "Nawet w zielonych płucach Polski powietrze nie jest najlepsze". Najwyraźniej nie dotarła do nich przyczyna czyli sąsiedztwo obw. kaliningradzkiego i wiatr północ-północny zachód :)
  • #386
    Wirnick
    Level 29  
    gaz4 wrote:
    Przed chwilą zobaczyłem prognozę pogody w Polsacie gdzie na koniec pokazali mapę jakości powietrza. Rano na północy były żółte i czerwony plamy, a prezenter skomentował to tak: "Nawet w zielonych płucach Polski powietrze nie jest najlepsze". Najwyraźniej nie dotarła do nich przyczyna czyli sąsiedztwo obw. kaliningradzkiego i wiatr północ-północny zachód

    W imieniu prawa Urząd powinien nasłać na sąsiada Straż Miejską i Straż Pożarną, tak jak to robi na współmieszkańcach. Policja powinna wystawić mandaty. TV w głównych wiadomościach powinna pouczyć(misja), że nawet grilla sąsiad ne może zrobić bo śmierdzi w okolicy. :D :D :D :cry:
  • #387
    Sstalone
    Level 30  
    gaz4 wrote:


    Przed chwilą zobaczyłem prognozę pogody w Polsacie gdzie na koniec pokazali mapę jakości powietrza. Rano na północy były żółte i czerwony plamy, a prezenter skomentował to tak: "Nawet w zielonych płucach Polski powietrze nie jest najlepsze". Najwyraźniej nie dotarła do nich przyczyna czyli sąsiedztwo obw. kaliningradzkiego i wiatr północ-północny zachód :)


    No przecież nic nie mówił o przyczynie... tylko zauważył oczywisty fakt :D

    Nakręciłem film o różnicach w zużyciu ciepła do ogrzewania domu w Polsce, trochę nawiązuje do waszego województwa, i pokazuje że niektórzy będą musieli zapłacić więcej za transformację energetyczną. Tu jest link
  • #388
    gaz4
    Level 33  
    Fajnie, że zaznaczyłes w filmie różnicę w COP pomp ciepła pracujących w różnych rejonach kraju. Być może u mnie jest gorzej niż w Suwałkach bo tu znacznie silniej wieje. Więc pomimo nieco wyższej temp. (minimalnie bo Suwałki są rzut beretem ;)) efekt chłodzący wyższy. Gdy pzrez kilka dni wieje i jest mróz to wydaje się jakby do szpiku kości przenikał nawet gdy w domu mam 23 stopnie. A duje tak macno, że stary typ wiatraków średniorocznie wykręcał ponad 30% mocy zainstalowanej. Obecnie w okolicy stawiają wyższe wieze więc prawdopodobnie wykręcą ponad 40% mocy zainstalowanej. Nawiasem mówiąc wczoraj PV + wiatraki dały nawet 1/3 mocy zużywanej w Polsce chciaż słabo wiało.

    O Smogu powiem tak, że w obw. kaliningradzkim już Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych zajmuje się tym problemem. A w Polsce nikt nic nie wie?

    https://www-newkaliningrad-ru.translate.goog/...=detail&_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl

    Link z tłumaczeniem lecz najważniejsze są zdjęcia. Wojny nie trzeba aby miasto było zasypywane przez popiół i kawałki węgla drzewnego. Jak tak dalej pójdzie podzielą los Pompejów ;) Pojawiły się takie zjawiska:

    https://www-newkaliningrad-ru.translate.goog/...eo.html?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl

    Wideo zbanowane, najwyraźniej na nagraniu było coś nieprawomyślnego - czy to na pewno były wiry pyłowe bez zwiazku z płonącą trawą? A polskie doskonale poinformowane media nie zauważayły gigantycznych pożarów tuż za naszą granicą? A gdzie jest PAS co wie wszystko o smogu? Ostatnie pytanie czysto retoryczne, można nie odpowiadać :D

    Przypadkowo trafiłem na fotki sprzed kilku lat gdy pożary traw miały podobną skalę:

    https://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,3...adzie-wiosna-pachnie-dymem-palonych-traw.html

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Dodano po 6 [godziny] 32 [minuty]:

    Z video ciągle coś nie tak, albo specjalnie usunięto albo jakieś problemy z serwerem. Bez obejrzenia trudno powiedzieć co było przyczyną sfilmowanego wiru lecz pożary z pewnoscią wywołały ten:

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Nad ranem wiatr zmienił kierunek na zachodni więc powietrze szybko się oczyściło. W parę godzin PM10 spadł z ok. 200 do niecałych 50 ug

    Dodano po 3 [godziny] 37 [minuty]:

    A na Mazurach urabianie publiki trwa:

    https://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/7,48726,2...ynem-i-regionem-to-nadal-powazny-problem.html

    "Na przykład na Zielonej Górce o godz. 19 stężenie pyłu PM10 wyniosło 360 proc. dopuszczalnej normy, a jeszcze groźniejszego PM2,5 dochodziło do 620 proc."

    Czy naprawdę nikt nie potrafi wyczuć specyficznego zapachu palonej trawy? I nie zauważy, że to nie jest miejscowe zanieczyszczenie bo po pierwsze w Polsce są bardzo wysokie kary. A po drugie wystarczy rozejrzeć się wokół aby zobaczyć, że nie ma płonących łąk. W dodatku nikt nie myśli co się stało, że po roku niemal krystalicznie czystego powietrza nagle taki syf się zrobił? Zajrzałem na wykop który traktuję jako coś w rodzaju CBOS bo piszą tam różni ludzie i na co trafiłem:

    https://www.wykop.pl/wpis/64546887/mamy-to-pierwsze-miejsce-w-rankingu-najbardziej-za/

    Ekscytują sie, że trzy polskie miasta na pierwszych miejscach nie widząc, że te dane są aktualizowane co 1h ;) A ja zastanawiam się jak daleko ten syf z palonej trawy mógł dotrzeć? W Polsce jest kilka czujników umieszczonych głęboko w lasach aby mierzyć poziom smogu nie lokalnie lecz przemieszczajacego się na długie dystanse. Niestety w Puszczy Boreckiej, Borach Tucholskich i Dolnośląskich PM10 są manualne więc jeszcze nie ma wyników. Jednak w przygranicznej Puszczy Boreckiej już 12-go był wyraźny pik dla NOx co sugeruje pierwsze nawiewanie dymu pobliskiej łąki. Przy ok. 2 m/s dym może pokonać do 200 km na dobę więc na południe Polski dotarłby po kilku dniach. Automatyczne pomiary PM10 w śląskim Złotym Potoku pokazują bardzo duży pik 17-go. Ponieważ w ciągu dnia ozon rozprawia się ze związkami organicznymi więc specyficzny zapach palonej trawy będzie mniej intensywny ale pewnie da się wyczuć w połowie Polski.

    https://www.wykop.pl/wpis/64471041/ja-pierdole-ale-syf-smog/

    "Endrius 3 dni temu via Wykop Mobilny (Android) 0
    MicroPepe:
    A to nie jest częściowo jeszcze ten pył sacharyjski? U mnie takie dziwne mało przejrzyste powietrze dzisiaj było ale też na dużych wysokościach a smog się zawsze trzyma nisko."


    Rozsądne pytanie bo skoro coś jest inaczej niż zwykle to sugeruje, że przyczyna też inna. A w odpowiedzi masa bluzgów i w najlepszym razie taki tekst:

    "nieaktywny_88 3 dni temu +3
    MicroPepe: zawsze mnie to śmieszy jak brudasy starają się racjonalizować smród w powietrzu. A to samochody, a to był z nad Sahary. Jestem ciekaw kiedy Ukraińcy zaczną narzekać że tu się nie da oddychać bo oni w przeciwieństwie do potomków potężnej husarii palą gazem jak cywilizowani ludzie."


    Bez komentarza...

    Dodano po 56 [sekundy]:

    Jeszcze jedno - podlaskie już jest urabiane:

    https://www.radio.bialystok.pl/felieton/index/id/211669

    Po prostu rece i nogi opadają :(
  • #389
    Sstalone
    Level 30  
    Ręce i nogi opadają, jak prezenter pogody w Polsacie mówi o smogu, szczególnie jeden, gdy kolor jest jasno zielony a nie ciemnozielony, toż to jakość powietrza jest wtedy dobra a nie bardzo dobra, no ale wtedy już jest wg niego "smog" :shii:

    No a dzisiaj wieczorem najgorzej było we Wrocławiu. "Co tam się stało". Był tam żółty kolor!!! Zawiniły kopciuchy??? Czy tam już ich nie ma??? Pomóżcie podpowiedzieć co tam się stało???

    Ciekaw jestem waszej opinii, co będzie w przyszłą zimę? Wprowadzono zakaz importu węgla z Rosji, Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma wymyślić plan zastąpienia tego importu. Moim zdaniem to ministerstwo stało się takim kozłem do bicia, bo co ono ma wspólnego z działalnością gospodarczą, tak naprawdę to podmioty prywatne wszystko organizują, ale trzeba im zapewnić warunki. Czy ktoś będzie chciał zaryzykować swoją kasę, podpisywać kontrakty z innymi dostawcami gdy cena węgla na rynku światowym oscyluje wokół 300$/t, a polscy państwowi monopoliści utrzymują cenę detaliczną na poziomie 200$/t. Na pewno węgla dla indywidualnych odbiorców zabraknie..., gaz ile będzie kosztował??? Kiedyś było Ministerstwo Gospodarki, a teraz jest Ministerstwo Aktywów Państwowych, któremu podmioty prywatne przeszkadzają. Moim zdaniem w przyszłą zimę powietrze się pogorszy, choć będzie mniej spalanego węgla. Jak moja prognoza się sprawdzi, spytajcie mnie dlaczego tak sądziłem... :crazyeyes:
  • #390
    Marcin125
    Level 23  
    Sstalone wrote:
    Ręce i nogi opadają, jak prezenter pogody w Polsacie mówi o smogu, szczególnie jeden, gdy kolor jest jasno zielony a nie ciemnozielony, toż to jakość powietrza jest wtedy dobra a nie bardzo dobra, no ale wtedy już jest wg niego "smog" :shii:

    No a dzisiaj wieczorem najgorzej było we Wrocławiu. "Co tam się stało". Był tam żółty kolor!!! Zawiniły kopciuchy??? Czy tam już ich nie ma??? Pomóżcie podpowiedzieć co tam się stało???

    Ciekaw jestem waszej opinii, co będzie w przyszłą zimę? Wprowadzono zakaz importu węgla z Rosji, Ministerstwo Klimatu i Środowiska ma wymyślić plan zastąpienia tego importu. Moim zdaniem to ministerstwo stało się takim kozłem do bicia, bo co ono ma wspólnego z działalnością gospodarczą, tak naprawdę to podmioty prywatne wszystko organizują, ale trzeba im zapewnić warunki. Czy ktoś będzie chciał zaryzykować swoją kasę, podpisywać kontrakty z innymi dostawcami gdy cena węgla na rynku światowym oscyluje wokół 300$/t, a polscy państwowi monopoliści utrzymują cenę detaliczną na poziomie 200$/t. Na pewno węgla dla indywidualnych odbiorców zabraknie..., gaz ile będzie kosztował??? Kiedyś było Ministerstwo Gospodarki, a teraz jest Ministerstwo Aktywów Państwowych, któremu podmioty prywatne przeszkadzają. Moim zdaniem w przyszłą zimę powietrze się pogorszy, choć będzie mniej spalanego węgla. Jak moja prognoza się sprawdzi, spytajcie mnie dlaczego tak sądziłem... :crazyeyes:


    Czyli doczekamy przyszłej zimy? вот оптимист