Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

gaz4 06 May 2022 20:46 22725 621
Computer Controls
  • #421
    gaz4
    Level 33  
    Grzegorz_madera wrote:
    gaz4 wrote:
    mieliśmy dobre opady w kwietniu i obecnie znowu popadało. To wróży wyjątkowy urodzaj więc jak nas nie zaleje lub nie wystąpi inny kataklizm żywnosć będzie.
    Nieprawda. W zachodniej Polsce zboża na słabszych glebach już nie dadzą plonu, a na lepszych jak nie popada około 50-60 mm w ciągu dwóch tygodni to plony wyjdą w okolicach 2-3t/ha zamiast 7-8t/ha. Także z tym urodzajem byłbym ostrożny.


    Nie znam sytuacji z całej Polski i może są rejony z dużym deficytem wody. Z tego co od czasu do czasu widzę w TV lub czytam w necie wynikało, że po kwietniowych opadach sytuacja jest dobra. Najnowsze prognozy zbiorów w UE są w sumie optymistyczne:

    https://agronews.com.pl/artykul/prognozy-plonow-mniej-optymistyczne-niz-przed-miesiacem/

    W okolicy średniej z ostatnich 5-ciu lat. Minionej nocy w Polsce padało, u mnie 8 mm, w maju spadło ok. 15 mm. Ale nawet bez tych opadów ziemia była tak nasiąknięta wodą, że już nie obawiałem się suszy. Dawno, bardzo dawno nie miałem tak, że na początku maja nie da się wejść na działkę bo jest zbyt mokro. Przeważnie było tak sucho, że nie dawało się wbić motyki w ziemię bo ta glina zamieniała się w spękany beton ;) Na jednym krańcu mam piach, bardzo głęboki i tam też wilgotnośc OK.

    Dopiero dzisiaj wyciąłem ubiegłoroczny miskant, plon średni ale na podpałkę do kominka wystarczy. Jest doskonały w tym zastosowaniu gdyż łodygi są pokryte woskową warstwą która bardzo łatwo łapie ogień. Nawet zażartowałem, że zacznę go ciąć na drobne kawałeczki i sprzedawać jako ekologiczną podpałkę do grila - do tego celu też jest doskonały :) Rąbię gałęzie jakie wyciąłem w sadzie i zapasy opału na kolejny sezon rosną. Gdyby sejmik wymusił zakaz używania biomasy to w/w musiałyby zgnić na polu, przy okazji stanowiąc źródło ew. infekcji. A w to miejsce musiałbym używać gazu ziemnego, min. 200 m3 na rok bo taki energetyczny ekwiwalent ma spalane drewno. W rzeczywistości leciałoby pewnie 400-500 m3 na rok bo zastąpiłbym nim także prąd z II-giej taryfy. Jask ktoś już wejdzie w gaz musi ciagnąć na maxa bo wtedy cena kWh jest niższa. I tak nas krok po kroku uzależniali od importowanego paliwa, a teraz płacz, że drogo. Sami tego chcieli!
  • Computer Controls
  • #422
    tronics
    Level 38  
    Bardziej sytuacji, że zabraknie jedzenia bałbym się sytuacji, że zabraknie pieniędzy na jedzenie. Pszenica w ciągu 2 lat ile zdrożała? 60-70%, a dopiero zobaczymy jak będzie jesienią, po żniwach (i przy sytuacji na światowych rynkach - zakładając, że Ukraina swojego zboża - nawet jeśli będzie miała - nie sprzeda). Skala ubóstwa skrajnego od 2019 znowu zaczęła rosnąć, a można się tylko spodziewać, że po ostatnich perturbacjach z opłatami za śmieci, za energię, za paliwa i wreszcie przy drożejącej żywności te wskaźniki ruszą mocniej. A przecież mamy do tego 3mln Ukraińców, głównie matek z dziećmi dla których aż tak znów dużo miejsc pracy jednak nie ma, bo to tylko lekka praca fizyczna (na liniach produkcyjnych), gastronomia i inne usługowe, a zapotrzebowanie jest na m.in. budowlańców i tutaj niestety póki są działania wojenne za wschodnią granicą to sytuacja nie ulegnie poprawie.
    Doświadczenie jednak zachęca do przygotowywania się na scenariusze mniej optymistyczne niż malowane przez media.

    Quote:
    Gdyby sejmik wymusił zakaz używania biomasy to w/w musiałyby zgnić na polu, przy okazji stanowiąc źródło ew. infekcji.

    Bez przesady, od biedy masz worki bio ;) Zakład komunalny się cieszy, bo jeszcze mu za przyjęcie biomasy płacą, pewnie za instalację do kompostowania dostał z UE albo środków NFOŚiGW, a od biedy to co zostanie sprzeda jako dodatek bio do elektrociepłowni albo sprzeda miastu do rekultywacji terenów :P Zresztą nie inaczej jest z puszkami metalowymi i butelkami PET. Nie dość, że ceny śmieci od kilku lat (i durnej ustawy) rosną drastycznie to jeszcze płacisz za utylizację czegoś co jest albo surowcem wtórnym, albo biomasą.
  • #423
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Bardziej sytuacji, że zabraknie jedzenia bałbym się sytuacji, że zabraknie pieniędzy na jedzenie. Pszenica w ciągu 2 lat ile zdrożała? 60-70%, a dopiero zobaczymy jak będzie jesienią, po żniwach (i przy sytuacji na światowych rynkach - zakładając, że Ukraina swojego zboża - nawet jeśli będzie miała - nie sprzeda). Skala ubóstwa skrajnego od 2019 znowu zaczęła rosnąć, a można się tylko spodziewać, że po ostatnich perturbacjach z opłatami za śmieci, za energię, za paliwa i wreszcie przy drożejącej żywności te wskaźniki ruszą mocniej.


    Niestety bardzo w tym pomogła kowidowa panika. Pozamykali ludzi w domach i później zdziwienie, że bida z nędzą. A te "tarcze antykowidowe" to o kant potłuc bo sami sobie rekompensujemy błędy polityków. Za pożyczone (lub co gorsza "wykreowane" z powietrza) pieniadze co dodatkowo napędza inflację. I biednemu wiatr w oczy, jak zwykle zresztą :(

    Wszystko wskazuje na to, ze budowlanka będzie się coraz bardziej zwijała bo kredyty drożeją. Zreszta to bardzo szerokie pojęcie i poza ciężką robotą jak cieśla czyi murarz są też lżejsze jak malarze itp. Kolega uczył się w budowlance i ten kierunek był opanowany przez babki. Jest też masa sezonowej którą mogą wykonywać kobiety, lada dzień mnóstwo. Niedawno w Agrobiznesie plantator truskawek żalił się, że Ukraińcy ze Lwowa których wcześniej zatrudniał teraz nie przyjadą. A ja pomyślałem - co za problem dać ogłoszenie w pobliskim mieście? Z zaznaczeniem, że zapewnia także opiekę nad dziećmi co jest proste bo można do tego celu "oddelegować" jedną osobę. Na ok. setkę która "na oko" potrzebna będzie do zbiorów koszt minimalny.

    tronics wrote:
    Quote:
    Gdyby sejmik wymusił zakaz używania biomasy to w/w musiałyby zgnić na polu, przy okazji stanowiąc źródło ew. infekcji.

    Bez przesady, od biedy masz worki bio ;)


    Każdego roku mam tyle gałęzi, że nie wpakuję ich do worków. A przyczepek "bio" na razie nie podstawiają ;) A całkiem poważnie to na terenie domków jednorodzinnych z dużą tradycją uprawy działek kontener bio jaki wystawili na ulicy nieustannie zapchany. Po co mają wozić resztki roślin i gałęzie w tę i spowrotem skoro wszystko mogę przetowrzyć na miejscu? Za dużo paliwa Polska posiada i część trzeba bezsensownie spalić aby się nie zmarnowało :?:
  • #424
    tronics
    Level 38  
    https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-...zedstawiciel-onz-groteskowa-sytua,nId,6008972
    I o tym właśnie pisałem...
    25mln ton to ponad połowa produkcji wszystkich zbóż w PL ... samej pszenicy Ukraina produkowała 2-3x tyle co w PL, a do tego dochodzi też m.in. kukurydza. Większość na eksport. To nie takie proste "ale my mamy dość"... masła też było dość parę lat temu, ale jak we Francji brakło to nagle masło było po prawie tyle ile jest TERAZ. To sieć naczyń połączonych, ze zbożami nie jest inaczej. Dlatego ja tam wolę się niepokoić i myśleć w tym kierunku niż wierzyć na słowo Henrykowi Kowalczykowi...
    Quote:
    A całkiem poważnie to na terenie domków jednorodzinnych z dużą tradycją uprawy działek kontener bio jaki wystawili na ulicy nieustannie zapchany.

    Ja mam pryzmę kompostową, a rodzice kompostownik (i pryzmę też, bo ni hu hu się nie mieści wszystko do kompostownika, głównie przez skoszone trawy). Kompostowanie jest konieczne do delikatnej (ale zauważalnej) obniżki opłaty za śmieci. Oczywiście nie jest wymagane kompostowanie absolutnie wszystkiego (tj. brak produkcji odpadów zielonych w ogóle), ale jednak musi być kompostownik użytkowany.
  • #425
    DiZMar
    Level 43  
    U nas nie ma obniżki za mniejszą ilość jakichkolwiek śmieci. Jest 3 zł/miesiąc od osoby taniej jeżeli zrezygnuje się całkowicie z wystawiania Bio.
    Normalnie nie ma limitów oddawania śmieci (przed posesję lub do PSZOK) w ramach stałej opłaty.
  • #426
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Ja mam pryzmę kompostową, a rodzice kompostownik (i pryzmę też, bo ni hu hu się nie mieści wszystko do kompostownika, głównie przez skoszone trawy). Kompostowanie jest konieczne do delikatnej (ale zauważalnej) obniżki opłaty za śmieci. Oczywiście nie jest wymagane kompostowanie absolutnie wszystkiego (tj. brak produkcji odpadów zielonych w ogóle), ale jednak musi być kompostownik użytkowany.


    Też mam kompostownik ale żadnej ulgi bo:

    https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/k...-odpadow-budownictwo-wielorodzinne-11699.html

    Wbrew temu co bredzi wiceminister brak ulgi nie dot. bloków ale wszystkich domów formalnie wielorodzinnych. Wystarczy wydzielić z domu kilkadziesiąt m2 aby np. dzieciaki były "na swoim" i po ulgach. Nie tylko w ust. "śmieciowej" jest ewidentny bubel prawny, np. sąsiad nie dostał ulgi na kocioł pelletowy z tego samego powodu. Próba załatania takich "luk w prawie" przypomina kopanie się z koniem :(

    "Jak dodał, obniżenie kosztów gmin dotyczących gospodarowania odpadami w przypadku kompostowania bioodpadów w zabudowie jednorodzinnej, wynika z braku konieczności ich odbioru (koszty transportu). - Jeżeli nie wszyscy mieszańcy np. bloku kompostowaliby we własnych kompostownikach bioodpady, to i tak gmina musiałaby zapewnić ich odbiór – zauważył Ozdoba."

    Kolejny argument (jak ten z koniecznością walki ze smogiem) z pewnej części ciała wziety. A na osiedlach z domami jednorodzinnymi wszyscy kompostują? I nie chodzi o bloki lecz wszystkie budnyki z wydzielonymi działkami które z punktu widzenia prawa nie są domami jednorodzinnymi. Obok mnie jest duża kamienica gdzie każdy ma duży garaż/budynek gospodarczy i działkę. Formalnie jest to blok mieszkalny zarządzany przez urząd miasta, de facto wioska bo za ich ogrodami dzikie łąki i pola... I to nie jest wyjątek gdyż na ulicy z 20-ma budynkami domów spełniających ustawowy wymóg "jednorodzinny" jest chyba 5. Pozostałe klasyfikuje się jako wielorodzinne z czego z 10 to de facto jednorodzinne ale 2-3 rodziny w jednym dużym budynku mieszkają. I często do dyspozycji nawet pół hektara ziemi mają ale kompost rzekomo gmina musi odbierać więc ulgi niet...
  • Computer Controls
  • #427
    MiroLord
    Level 24  
    Dolnośląskie - od lipca 2024 r. dopuszczone do użytku będą tylko kotły od 3. klasy w górę. Od lipca 2028 roku tylko kotły od klasy 5. w górę.
    Tylko drobna uwaga - żeby kocioł spełniał wymogi, musi mieć zamontowany bufor. Bez bufora jest kotłem poza klasą - w razie kontroli mandacik.
    Chociaż może nie będzie tak źle - znajomy mi opowiadał, że byli w kontroli u jego rodziców, mają kocioł górnego spalania. Oboje na emeryturze, generalnie to nie przelewa im się. Kontrolerzy piec obejrzeli, pokiwali głowami i powiedzieli, że dobrze by było kiedyś piec wymienić. Po tym sobie poszli.

    Kupiłem 3 tony węgla kostki już na ostatni dzwonek po 2200 zł za tonę, a co się najeździłem po składach opału, to moje. Obecnie najtańszy już po 2500 zł za tonę. Skład opału (jednocześnie będący skupem złomu), w którym zawsze się zaopatrywałem, zrezygnował z węgla. Zaproponowali im w hurcie 2400 za tonę, żeby na tym zarobić, musieliby sprzedawać po 2700-2800 za tonę.
    W jeszcze gorszej sytuacji są nabici w ekogroszek - wymienili kotły, wzięli dotację, a ekogroszek jest teraz po 3000-3500 za tonę i do tego problem z dostępnością. Niektórzy rezygnują z zakupu opału i zakładają pompy ciepła, niestety nie wszystkich na to stać.
  • #428
    gaz4
    Level 33  
    MiroLord wrote:
    Zaproponowali im w hurcie 2400 za tonę, żeby na tym zarobić, musieliby sprzedawać po 2700-2800 za tonę.
    W jeszcze gorszej sytuacji są nabici w ekogroszek - wymienili kotły, wzięli dotację, a ekogroszek jest teraz po 3000-3500 za tonę i do tego problem z dostępnością. Niektórzy rezygnują z zakupu opału i zakładają pompy ciepła, niestety nie wszystkich na to stać.


    To klasyczny objaw paniki, tak samo jak wykupowanie papieru toaletowego i drożdży przed lockdownem. Moim zdaniem w/w ceny są całkowicie nieakceptowalne i tyle płacą wyłącznie niezorietnowani. Bardziej opłaca się zgłoszenie do ZE o założenie taryfy z grupy G12, np. G12w. Licznik wymieniają bezpłatnie, a koszt zakupu grzejników (lub paneli IR) niewielki. Wielu może ich nie potrzebować bo w małym mieszkaniu wystarczy włączyć piekarnik, pootwierać wszystkie drzwi i będzie ciepło ;) I nie trzeba się męczyć z paleniem. Oczywiście taniej niż węglem w G12 jest tylko wtedy gdy pilnuje się włączania grzejników w czasie II-giej taryfy. Najlepiej timerem który można kupić za ok. 100 zł. A w dzień gdy prąd drogi przepalać drewnem. Dopiero gdy w czasie mrozów grzejniki el. przestaną sobie radzić użyć drogiego węgla.

    Jest stanowisko marszałka sejmiku w sprawie uchwały antysmogowej na Warmii i Mazurach:

    https://opinie.olsztyn.pl/warmia-i-mazury/marszalek-zmieni-szkodliwe-uchwaly-antysmogowe/

    Czyli na razie pozamiatane chociaż zgodnie z tym akapitem powinno być na stałe:

    Zgodnie z ust. 1 art. 96 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2021 r. poz. 1973) Sejmik województwa może, w drodze uchwały, w celu zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi lub na środowisko, wprowadzić ograniczenia lub zakazy w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw. Podkreślić należy w tym miejscu, że nie ma żadnego ustawowego obowiązku uchwalenia przez Sejmik Województwa Warmińsko-Mazurskiego tak rygorystycznych w swych przepisach aktów prawa miejscowego potocznie zwanych uchwałami antysmogowymi

    Bo tak jest, uchwały antysmogowe w zamyśle ustawodawcy powinno wprowadzać się tam gdzie inne metody ochrony powietrza zawiodły. A jak podaje GIOS w 2021r na Mazurach 2 strefy absolutnie czyste, a 3-cia ma jedynie wygasajacy problem z BaP. Co oni chcą jeszcze poprawiać tego nie wiem ale obawiam się, że po wojnie podejmą ten temat. Trzeba trzymać rękę na pulsie i gnoić tych "antysmogowców" na każdym kroku w prosty sposób - faktami. A te są takie, że po zakończeniu pierwszej części sezonu grzewczego AD 2022 wszystkie bez wyjątku pomiary automatyczne dla PM10 są w normie. Dla PM2.5 tylko stacja w Szczytnie ma w tej chwili niewielkie (o 1.1 µg) przekroczenie normy. Jak nie wyskoczą jakieś niespodzianki (ciągle nie ma kompletu manualnych) to poza BaP normy na bank będą spełnione. A patrząc na trend i odczyty PM można zakładać, że nawet BaP w tym roku może być w normie na terenie całego województwa.

    Czy sejmikowa KO chce być "bardziej papieska od papieża"? Co w ten sposób chcą uzyskać? Tym bardziej, ze masa stacji pomiarowych notuje parametry zgodne z najnowszymi zaleceniami WHO więc czego jawnie podpuszczani przez PAS radni z warmińsko-mazurskiej koalicji KO-PSL chcą? Wykazać się napisaniem kolejnej głupiej, szkodliwej i nikomu niepotrzebnej uchwały? A pracusiom którzy będą "poprawiali" tę uchwałę dedykuję piosenkę Wojciecha Młynarskiego - to o nich!

    https://www.youtube.com/watch?v=xLaS7efZboU
  • #429
    tronics
    Level 38  
    @gaz4 - to nie jest panika. Z kopalni bezpośrednio nie kupisz już praktycznie nigdzie (tak, na Śląsku też). Możesz kupić ze strony PGG, albo od "konika" który handluje kartkami od górników. Z pgg dostaniesz po cenie jak na stronie (700-1000PLN) ale... jak uda się trafić (niektórzy polują po kilka tygodni, bo nawet jak zapali się stan magazynowy na zielono to i tak w 99% przypadków gdzieś po drodze finalizacji zakupu wyskoczy czerwona strona i sorry, zaczynasz od początku) i max 5 ton na rok (jeszcze by odebrać trzeba mieć złożoną deklarację CEEB choć czas jest do końca czerwca). Od konika dwa razy drożej, ale jest więcej niż 5 ton. Więc jak sam widzisz to nie żadna panika. Opału zwyczajnie nie ma "od ręki", a to co jest to jest horrendalnie drogie. A będzie tylko gorzej, wbrew zapewnieniom Moskwy (naszek minister... nie Kremla). I chociaż drewno TEŻ poszło do góry, to akurat mam wystarczający zapas i w przeciwieństwie do "kominkowców" swobodnie mogę palić iglastym. Tyle tylko, że szybciej schodzi. A HP jak to HP, kotłem dającym 60-80 stopni można było słabo docieplony dom nagrzać, a HP nie bardzo. A nawet jeśli to majątek poleci na rachunek za prąd. Z kolei by docieplić... no to styro przebija już 400PLN/m3 (500+ grafit), a ja kupowałem dokładnie 260/m3 grafit gdy była niby "ostatnia covidowa górka" po której bańka miała pęknąć. Ogółem... kto wolał czekać na spadek cen to teraz rwie włosy z głowy.
  • #430
    gaz4
    Level 33  
    Nawet jeżeli przyjmiemy, że nie ma żadnej paniki i wykupowania na zapas to rwanie włosów z głowy jest ostatnią rzeczą jaką należy robić. Co prawda moje miasteczko jak kiedyś powiedział kolega to "enklawa emerytów" więc mogę mieć lekko wypaczony obraz ale.. większość chce kupować węgiel na zapas bo podrożeje. I tak samo większość nie potrafi zrozumieć czym jest koszt ogrzewania więc boją się prądu niczym diabeł święconej wody.

    Np. sąsiadka posiadajaca jakieś 30 m3 i taryfę G12w (kiedyś zamówiła do bojlera) morduje się z piecem kaflowym. Nieocieplona kamienica ale sąsiedzi ze wszystkich stron więc straty ciepła tylko przez jedną ścianę. Żeby jeszcze piec był dobry lecz miejscowi zduni wyspecjalizowali się w niewydajnych kanałach poziomych czyli jak ma 40% sprawności to góra. W takich warunkach aż się prosi o machnięcie ręką na ten węgiel i wstawienie ogrzewania elektrycznego akumulacyjnego. Jednak strach przed kosztami ją paraliżuje i gdy tylko uda mi się wyprowadzić ją z błędu pojawiają się niezawodne kolezanki-emerytki. I nawijają makaron na uszy, że X-ska ma elektryczne i płaci kosmiczne rachunki. Fakt, ma elektryczne ale na G11 więc płaci jak za zboże ;) I tu się argumentacja urywa bo ogrzewanie elektryczne piekielnie drogie jest i basta. Więc nosi te wiaderka węgla na 1-sze piętro i spala ze sprawnośćią starej elektrowni... A takie mieszkanie da się łatwo ogrzać akumulacyjnie posiadajac jedną fazę bo potrzebuje 3 góra 4 MWh rocznie czyli 3 góra 4 kW mocy max pracującej przez pół doby na II-giej taryfie.

    Inny przypadek dotyczy połówki bliźniaka, nieźle ocieplonego chociaż wieeeele jeszcze można poprawić. Matka z niewidomą córką mordują kociołek na węgiel. Czasami jest to trudne bo kobieta zaczyna podupadać na zdrowiu, a córka nie da rady. Ma idealne warunki aby założyć ogrzewanie ścienne gdyż między pokojami w jakich mieszkają jest gruba cegła. Nawet głupie kilkaset (500-700) W sprawiłoby, że jesienią i wiosną nie trzeba będzie palić. Głupie kilkaset W wystarczy aby cały rok ogrzewać dom wyłącznie drewnem bo nocą nawet przy lekkim mrozie ściana uzupełni większość strat. A że mają olbrzymią suchą piwnicę to nawet na 3 sezony zapas zrobią. Jednak strach przed rachunkami za prąd tak je paraliżuje, że nigdy na to się nie zdecydują. Szybciej wydadzą 10 tys z hakiem na przyłacze gazowe i będą płacili za kWh z gazu tyle co za kWh z prądu na G12 (bo takie są cen na Mazurach) niż zdecydują sie na najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Ale nie mogą bo gaz do nich nie dociera więc mordują węgiel chociaż głupie kilakset W w ścianie to koszt ok. 1 tys zł czyli pół tony węgla. Jak będzie okazja kupi kilka ton wegla "na zapas" bo wszędzie straszą, że zaraz nie bedzie. Ma już drewno na następny sezon lecz w czasie mrozów trzeba ciagle podrzucać więc koło się zamyka - brak prostej i taniej inwestycji w ogrzewanie elektryczne skazuje je (jak pierwszą wymienioną sąsiadkę) na węgiel. W tej chwili znacznie droższy od prądu ale to ich wybór. Podobnie jak milionów Polaków którzy mają takie same (o ile nie lepsze) warunki aby wreszcie uwolnić się od tych czarnych kamieni lecz nie wiedzą o istnieniu alternatyw :(

    Dodano po 31 [minuty]:

    Szybko policzyłem możliwości zastąpienia wegla bez konieczności budowy nowych mocy. Zimą nocne dołki bardzo często sięgają 10 GW, 5 GW jest zawsze. Gdyby użyć wyjątkowo taniej taryfy G12as (as od "antysmogowa" ;)) to w czasie sezonu grzewczego można uzyskać kilkanaście TWh energii, 10 TWh bez najmniejszego problemu. A to oznacza ok. 2 mln ton węgla opałowego zdjętego ze strony popytowej. Niestety to w 100% teoria bo G12as została skutecznie unicestwiona przez energetykę. A w pozostałycvh grupy G12 prąd w dzień jest droższy co skutecznie wystraszy większość zainteresowanych. Na nic tłumaczenia, że urządzenia pracujące całą dobę jak lodówka na tyle skutecznie uśredniają cenę, że w sumie kWh zużyta na RTV/AGD wychodzi taniej niż w G11. Brak odpowiedniej wiedzy ew. umiejętności w posługiwaniu się dostepnymi taryfami elektrycznymi sprawia, że ludzie w panice kupują węgiel znacznie, ale to znacznie przepłacając. A w międzyczasie utopiono doskonały w założeniu pomysł na wypełnianie tylko i wyłącznie nocnych dołków przy pomocy taryfy gdzie prąd w dzień nie jest droższy niż w G11. Suma drobnych acz wyjatkowo głupich błędów składa się na to co widać na składach opału i tyle na ten temat :(
  • #431
    Sstalone
    Level 31  
    @gaz4 Fajnie że podpowiadasz ludziom o ogrzewaniu energią elektryczną swoim kosztem. Dlaczego? Bo ludzie i tak zaczną grzać prądem, nie mając opału lub gdy jego cena przekroczy sufit. A wtedy się okaże, że i energii elektrycznej zabraknie, co Ciebie również dotknie... Dlaczego odpuścili uchwałę? Bo boją się, co to będzie. Węgla taniego nie będzie, więc po co go zakazywać? Czy będzie wystarczająco gazu, dla tych co już mają przyłącza? Nie wiadomo...

    Jakiś czas temu napisałem, że może nas uratować tylko ciężka zima, żeby niektórym ekologom uzmysłowić, co znaczy bezpieczeństwo energetyczne, dodając że niestety każdy z nas musiałby wysupłać dodatkowe zaskórniaki.Teraz zapowiedź przyszłej zimy przyprawia ludzi o "dreszcze"..., może w ten sposób uodpornimy się na kolejną zarazę "eko"?
  • #432
    LEDówki
    Level 38  
    Może być tak, że sprawdzi się chińska przepowiednia i biedni Polacy będą z palić drewnem by się ogrzać.
  • #433
    MiroLord
    Level 24  
    gaz4, weź też pod uwagę, że nie każdy mieszka w nowym budynku z termoizolacją wykonaną zgodnie ze sztuką, tutaj ekonomia ogrzewania energią elektryczną jest zerowa. Mieszkam w poniemieckim budynku z 1875 roku, budynek został wciągnięty do gminnej ewidencji zabytków. Co teraz? To, że konserwator zabytków nie wyraził zgody na docieplenie ścian z zewnątrz styropianem, bo detale zewnętrzne ulegną zatarciu - obramowania okien i drzwi z piaskowca. Dobrze, że zdążyłem z wymianą okien na PVC, bo byłby kłopot. Docieplam teraz pomieszczenia od środka, bo nie ma innego wyjścia. Konserwator na budowę ganku zgodził się tylko dlatego, że mam zdjęcia z lat 60-tych, na których istniał drewniany ganek. W innej miejscowości gość nie miał tyle szczęścia - stary budynek w ewidencji gminnej, okna wymienił na PVC i doniósł na niego złośliwy sąsiad. Decyzją konserwatora ma wymienić okna na drewniane...
  • #434
    gaz4
    Level 33  
    Sstalone wrote:
    @gaz4 Fajnie że podpowiadasz ludziom o ogrzewaniu energią elektryczną swoim kosztem. Dlaczego? Bo ludzie i tak zaczną grzać prądem, nie mając opału lub gdy jego cena przekroczy sufit. A wtedy się okaże, że i energii elektrycznej zabraknie, co Ciebie również dotknie... Dlaczego odpuścili uchwałę? Bo boją się, co to będzie. Węgla taniego nie będzie, więc po co go zakazywać? Czy będzie wystarczająco gazu, dla tych co już mają przyłącza? Nie wiadomo...


    Wręcz przeciwnie, próbuję z wyprzedzeniem zapobiegać katastrofie, przynajmniej u tych kilku sąsiadów. Bo masz rację - jak z powodu ewidentnej paniki zabraknie węgla to ludzie zaczną używać prądu. Głupio używać, w taryfie G11 włączając grzejniki w dzień i wyłączając nocą bo po przykryciu kołderką będzie cieplej. Powietrzne pompy ciepła już wystawiają system energetyczny na próbę, w ub. roku w czasie mrozów padł rekord. Ponad 27 GW, ledwo zaspokojony. Po dodaniu choćby kilkuset tys spanikowanych ludzi którzy przy -20 w południe włączą po 2 farelki aby się dogrzać pyknie 30 GW i 20-ty stopień zasilania!

    Wyżej klasyczne działanie "na wczoraj" czyli zakup konwektora w kastoramie gdy już przyjdą mrozy. Ja proponuję przygotowanie się przed sezonem i jak ktoś ma taką możliwość (bo wiem, że nie kazdy może) zamówić G12 i zainstalować albo akumulacyjne na cały dom (pierwsza w/w sąsiadka) albo kilkuset W wspomagacz ogrzewania. Gdy wszystko będzie sterowane timerami ogrzewanie/wspomaganie będzie tańsze niż z węgla po 2.5 tys spalonego w kotle ze sprawnoscią 70%. A w niektórych wypadkach (np. moja taryfa G12r gdzie kWh kosztuje 40 gr licząc 23% VAT) progiem opłacalnosci jest 2 tys za tonę. Przykładowo 500 W zainstalowane na ścianie chodzące non stop na pełnej mocy w II-giej taryfie G12r (12h na dobę) zużyje rocznie ok. 1000 kWh co będzie kosztowało zaledwie 400 zł. A pozwoli na "bezbolesne" używanie drewna gdyż dom będzie w nocy tracił ciepło znacznie wolniej niż bez tego wspomagania. A kWh z drewna kupionego za ok. 250 zł (takie są u nas ceny) i spalonego ze sprawnością 70% kosztuje niecałe 20 gr :!:

    Z punktu widzenia całego systemu energetycznego nawet milion w/w instalacji pracujacych wyłącznie w nocy nie stanowi problemu. Bo czym innym jest obciązenie nocą nawet na poziomie 30 GW, a czym innym taka sama moc w południe. W UE taryfy nocne są mało popularne co mnie nie dziwi. Np. we Francji różnica w cenia na tyle mała, że mało komu chce się ich używać. A to oznacza, że każdej nocy na europejskim rynku są GWh do kupienia za psie pieniadze. Co innego między 7-mą i 22-gą, gdy jest mroźno MWh wyceniają drożej niż złoto - vide początek kwietnia we Francji gdy płacono 3 tys euro! Jest jednak podstawowy warunek te instalacje powinny pracować wyłącznie w nocy, niestety taryfa G12as gdzie prąd o tej porze dnia był znacznie tańszy niż gaz została przez energetykę zniszczona.

    Najpierw podcinają gałąź na jakiej siedzą, a później lamentują w niebogłosy, tak obecnie wyglada nasza energetyka i Putin jest temu najmniej winny. Wręcz jest wybawcą gdyż dzięki wojnie wszystkie latami zamiatane pod dywan problemy nagle wyszły na wierzch i trzeba je rozwiązać. Klasycznie, "na wczoraj". Ja wyżej podałem jedno z najmniej bolesnych i dostępnych od ręki. Politycy z energetykami zrobią co uważaja. Mają łby więc niech myślą, w końcu za to im płacą. Ja stary prepers jestem i dam radę nawet jak te suto przepłacane miernoty po raz kolejny się skompromitują ;)

    W niedzielę na stacji Fokus TV ma być program o węglu. Sądząc po opisie będzie tam tyle demagogii, że ręce i nogi już mi opadają.

    https://www.teleman.pl/tv/Wegiel-Trucizna-Czy-Bogactwo-2264541

    Co roku pięćdziesiąt tysięcy Europejczyków umiera przedwcześnie wskutek zanieczyszczenia powietrza, spowodowanego nadużywaniem przez wiele państw węgla. Obywatele całego świata cały czas walczą o poprawę tej dramatycznej sytuacji. Jednak ich wezwania do poprawy jakości powietrza są regularnie ignorowane. Naukowcy wraz z dziennikarzami rozpoczynają więc poszukiwania namacalnych dowodów na skażenie powietrza. W Polsce 75% energii elektrycznej jest produkowane właśnie z węgla. Najbardziej zanieczyszczonym miastem w całej Europie jest położony w województwie śląskim Rybnik. Jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa mieszkające tam dzieci nosiły maski ochronne w trakcie zabawy na dworze, a wszystkim zalecano spędzanie czasu w pomieszczeniach, aby uniknąć oddychania toksycznym powietrzem. Przeprowadzone w Rybniku badanie pokazało, że mieszkające tam dzieci mają w organizmie 425% więcej węgla niż ich rówieśnicy w Strasburgu. Ponadto dochodzenie to wykazało, że ci najmłodsi Francuzi, mieszkający w mieście o średnim poziomie zanieczyszczenia powietrza dla europejskiej metropolii, mają w moczu prawie milion cząstek węgla na mililitr.

    Francuskie dzieci mają węgiel w moczu... a konkretnie jaki węgiel bo np. jest nim także sadza wylatujaca z rur wydechowych. Po tym i innych "wstępniakach" do tego dokumentu podziewam się po nim wszystkiego najgorszego.
  • #435
    tronics
    Level 38  
    Mocznik... CO(NH2)2 ... jeden atom węgla na cząstkę. A do tego cukry, aminokwasy i obumarłe komórki nabłonka (więc i lipidy). To są panie niewyobrażalne ilości atomów węgla :D
  • #436
    MiroLord
    Level 24  
    Za chwilę dzieci będą skażone ponad normę monotlenkiem diwodoru :)
  • #437
    gaz4
    Level 33  
    Obejrzałem ten "dokument" i muszę powiedzieć jedno - stara dobra szkoła Michaela Moore która polega na sprytnym manipulowaniu faktami. Jedna z pierwszych scen w Rybniku gdzie "dzieci muszą cały rok chodzić w maseczkach". A to dlatego, że w pobliżu jest elektrownia węglowa. Nic to, że w czasie kręcenia zdjęć był sezon grzewczy. Później "tajne" badania dymu z Bełchatowa. Ochrona zauważyła dziwnych ludzi kręcących się w pobliżu obiektu z jakąś aparaturą i zawiadomiła policję. Zatrzymali dokumentalistę (nie wiem jak było w oryginale ale po polsku "skuli" ;)) do wyjaśnienia. Gdy po 3 godzinach wyszedł powiedział "w Polsce z węglem nie ma żartów". Po prostu mistrzostwo a'la Michael, ciekawe jak zareagowanoby gdyby dokumentaliści z Polski próbowali tajnie dokonać pomiaru na terenie el. jądrowej we Francji? Albo kręcili się wokół dowolnego obiektu krytycznej infrastruktury jak magazyn gazu, tłocznia itp?

    Druga część to głównie badania tajemniczego węgla w moczu, jak się okazało chodzi o zwykłą sadzę. Zdaniem dokumentalistów powstaje w wyniku spalania paliw stałych czyt. węgla, a do zachodniej Europy przenosi ją wiatr. Pokazano nawet animację jak el. z Polski zatruwają zachód, między innymi Strasburg. Co prawda w filmie ta teza nie padła wprost ale wyraźnie sugerowano, że "czarny węgiel" w moczu francuskich dzieci pochodzi z polskich elektrowni... Nawet podsumowanie to sugeruje: "liuczę na to, że kiedyś w płucach naszych dzieci nie będzie już węgla". Ot takiego nomen omen czarnego luda zrobiono z węgla nie bacząc na to, że sadza pochodzi z wielu, bardzo wielu źródeł. Niech rodzice zapalą w domu świeczkę lub kadzidełko i następnie zbadają mocz, mogą być zaskoczeni wynikiem ;)

    Można długo, bardzo długo wymieniać naginanie faktów pod tezę. Np. słynne badanie zrobiono tylko raz, w czasie sezonu grzewczego. Aby miało jakąkolwiek wartość należy wykonać kilka pomiarów, nie tylko w Rybniku. Skoro w domyśle ma służyć zbadaniu wpływu el. węglowych na zdrowie także Opole czy Ostrołęka. I koniecznie w różnycyh porach roku bo odnosząc się do pierwszej sceny nie widzę konieczności całorocznego noszenia maseczek w mieście gdzie latem PM10 osiąga max w okolicy 30 µg podczas gdy najnowsze zalecenia WHO dopuszczają 45 µg. Nie mam danych nt. zanieczyszczeń Strasburga lecz lecz z pewnością sadza w moczu nie pochodzi ze spalania węgla. Część z rur wydechowych, część ze startych opon. Sadza jest powszechnie stosowanym wypełniaczem zwiększajacym wytrzymałość gumy. Ale najwyraźniej nauka leży i kwiczy, a "zaangażowani europosłowie" jak wspomniany w dokumencie Łukasz Kohut dają się podpuszczać. Politolog z wykształcenia łyka te "rewelacje" niczym gęś kluski i "interweniuje" w KE. Nic dziwnego, że karmieni podobnymi "opracowaniami naukowymi" samorządowcy z Warmi i Mazur postanowili walczyć ze smogiem w rejonie zanim nas podusi...
  • #438
    tronics
    Level 38  
    Quote:
    ciekawe jak zareagowanoby gdyby dokumentaliści z Polski próbowali tajnie dokonać pomiaru na terenie el. jądrowej we Francji? Albo kręcili się wokół dowolnego obiektu krytycznej infrastruktury jak magazyn gazu, tłocznia itp

    W Polsce możesz sobie chodzić i filmować w przestrzeni publicznej także obiekty które ktoś wciągnął na listę "strategiczne" i nikt nie może z tego powodu zrobić nic więcej jak przywitać się, wylegitymować i pożegnać. To tylko w kwestii dopowiedzenia, bo z całą resztą się zgadzam...
  • #439
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Quote:
    ciekawe jak zareagowanoby gdyby dokumentaliści z Polski próbowali tajnie dokonać pomiaru na terenie el. jądrowej we Francji? Albo kręcili się wokół dowolnego obiektu krytycznej infrastruktury jak magazyn gazu, tłocznia itp

    W Polsce możesz sobie chodzić i filmować w przestrzeni publicznej także obiekty które ktoś wciągnął na listę "strategiczne" i nikt nie może z tego powodu zrobić nic więcej jak przywitać się, wylegitymować i pożegnać. To tylko w kwestii dopowiedzenia, bo z całą resztą się zgadzam...


    Z kontekstu filmu wynikało, że byli na terenie kopalni. Zresztą zawsze gdy ktoś podejdzie pod płot ważnego obiektu z podejrzaną walizeczką jaką widac na filmie i zaczyna przy niej majstrować to może być różnie. Tym bardziej, że wcześniej założył maskę przeciwgazową typu "goryl" bo "musi się chronić przed rtęcią, azotem (? chyba chodziło o NOx) i siarką" - takiego dziwaka to nawet ustrzelić mogli :D


    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Jest taki kabaret "Dno", słynie on z umiłowania do gadgetów na scenie. Wykonują je samodzielnie i czasami są fenomenalne, np. ich hicior "Formalina":

    https://www.youtube.com/watch?v=lSbsYHswFzc

    Jeździli po Polsce z tymi gadgetami rzuconymi luzem do busa, do czasu. Kiedyś w środku nocy w hotelu budzi ich telefon. Pytają czy bus z rejestracją taką i taką jest ich. Odpowiadają, że tak i wtedy westchnienie ulgi bo byli jednymi z ostatnich gości jakich o to pytają. Proszą o zejście na parking, a tam tłum gości hotelowych, policja i chyba jakieś ABW czy coś w ten deseń. Podchodzi "pan władza" i pyta co to za ustrojstwo w samochodzie - chodziło o to co widać w teledysku :) Któryś z gości zobaczył dziwne naczynia z kablami i pomyślał, że w samochodzie jest bomba. Tam skończyło się na kupie śmiechu bo pokazali na smartfonie nagrane występy ale różnie może być. Od tego czasu zakrywają swoje gadgety aby ludzi nie denerwować.

    Lepiej nie kręcić się wokół ważnych obiektów z dziwnymi urządzeniami pod pachą. Koleś po prostu mógł powiedzieć co robi i poprosić o możliwość wykonania pomiaru w konkretnym miejscu kopalni. Co prawda pojedynczy pomiar nie miał tam żadnego sensu ale jak chce i poprosi to czemu nie pozwolić? Ale nie ma tego złego... ochrona miała dobry test na czujność.
  • #440
    gaz4
    Level 33  
    KE właśnie przypieczętowała wprowadzenie programu REPowerEU gdzie między innymi jest zakaz sprzedaży kotłów na paliwa kopalne od 2029r:

    https://www.gramwzielone.pl/trendy/107969/zak...low-gazowych-w-unii-europejskiej-od-2029-roku

    Skoro typowy kocioł żyje ok. 10 lat de facto jest to zakaz używania gazu do ogrzewania już od 2040r. 10 lat wcześniej niż pierwotnie zakładano. A tymczasem Polska wydaje dziesiatki miliardów PLN aby zgazyfikować wsie i miasteczka :!: Za kilkanaście lat będą wydawali dziesiątki mld aby je zdegazyfikować, pogratulować dalekowzroczności...

    Nie trzeba wojny itp nieszczęść aby doprowadzić obywateli do biedy. Wystarczy grupa krzykliwych "społeczników" i banda przygłupich polityków którzy zgodzą się ich postulaty zamienić na obowiązujace prawo. Skoro od dawna było wiadomo, że po 2050r gaz miał być zakazany dlaczego od razu nie weszliśmy w biomasę itp? Bo PAS zabronił, a niedouczeni radni województwo po województwie wprowadzali zakazy spalania paliw stałych? Nawet na Warmii i Mazurach gdzie powietrze czyste, a drewna pod sam korek. Taniego nawet podczas obecnego "kryzysu energetycznego" gdy za węgiel handlarze wołają jak za zboże, a państwo do gazu dopłaciło już 7 mld PLN.

    Nie trzeba wrogów bo z takimi działaczami i politykami nasz kraj szybko upadnie :(
  • #441
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    gaz4 wrote:
    Nie trzeba wrogów bo z takimi działaczami i politykami nasz kraj szybko upadnie


    Idioci oni . tak sami wybraliśćie pół główków, idących tam gdzie wiatr zawieje.....
  • #442
    gaz4
    Level 33  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    gaz4 wrote:
    Nie trzeba wrogów bo z takimi działaczami i politykami nasz kraj szybko upadnie


    Idioci oni . tak sami wybraliśćie pół główków, idących tam gdzie wiatr zawieje.....


    Najczęściej głosowałem na inne opcje ale mnie przegłosowywali. Czyli nad punktami do głosowania powinien być napis "Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie" ;)

    Nie jest źle, rząd dba o to aby na d... zimą nie pomarzły:

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Moskwa-Zapel...im-weglu-Plynie-on-juz-do-Polski-8349430.html

    Pewnie płynie bez udziału rządu bo przebitka między portami ARA (300 USD), a składami opału (3000 PLN) kilkukrotna. Żaden handlaz nie przepuści takiej okazji. Niestety komentujący mnie rozczarowali. Stare wytarte "argumenty" typu @moshe_klotz (dawniej ajwaj - stary dobrze oswojony na tym portalu kremlowski trol ;)) "dlaczego tak drogo" lub @Trolley (ksywa mówi samam za siebie ;)) "Zapłniliśmy luke po rosyjskim węglu. Chrustem i szyszkami". Trochę wysiłku włożył jedynie koleś co mu się z PRL-owskimi pomarańczami skojarzyło. A ja się pytam gdzie smog? Przecież węgiel to samo zło i jak te 8 mln ton przypłynie poduszą Polaków! Tak nie wolno, nawet Warmia i Mazury natychmiast muszą zakończyć spalanie paliw stałych ze względu na zdrowie. Taki argument zawodowa trolernia wypuściła z rąk, taki argument :)

    A zupełnie poważnie - jeżeli jest to kolumbijski węgiel (bardzo prawdopodobne) to brat kiedyś używał i bardzo, bardzo chwalił. Co prawda spalał go "od góry" więc jakość paliwa nie ma dużego wpływu na spalanie ale różnie bywało. U nas od dawna większość węgla pochodziła z Rosji i któregoś roku trafił się taki niesamowity syf, że po prostu tragedia. Nawet w TV był program o tym, że ten węgiel nie spełnia żadnej z norm, a były one wtedy wyjątkowo łagodne. To co sprzedawano pod nazwą "węgiel" bardziej przypominało asfalt zerwany z ulicy i taki mniej więcej dawał smród podczas palenia! Straszna loteria z tym ruskim węglem była bo czasami OK.
  • #443
    MiroLord
    Level 24  
    To też zależy od pieca. Mam piec bez nadmuchu i do tego jest dobry tylko węgiel o kaloryczności 24-27 MJ. Raz mi dziad wcisnął tonę wysokokalorycznego 28-32 MJ i to była masakra. Spiekał się w bryłę i nie wypalał do końca plus warkocze sadzy w piecu i czyszczenie co kilka dni. Ruski też mi się kiedyś trafił - placki gliny i kamienie w gratisie...
  • #444
    gaz4
    Level 33  
    Z nudów przegladałem różne strony i trafiłem na to:

    https://www.wykop.pl/wpis/66047181/czemu-polska-taka-zolta-smog-2137/

    I skojarzyłem ksywę pytajacego bo w tym watku już wkleiłem jego wypowiedzi nt. smogu. Wtedy chodziło o dym z płonacych kaliningradzkich traw który łatwo można było pomylić z "klasycznym" smogiem. Ale jak widać ten koleś i inni "trzymają poziom". Wtedy jakiś kolo coś tam p... o "dymiącej husarii", teraz trol o ksywie droid43210 wkleił w mapę twarz JPII i natychmiast go "zaplusowano". I jak przystało na rasowych "antysmogowców" darcie łacha z Polaków jest dla nich wystarczajacym wyjaśnieniem. Pewnie poza airly nie znają innych źródeł, nawet GIOS co nota bene pozwala im latem smacznie spać. Bo jak wynika z jednej z w/w wypowiedzi po co o tej porze roku patrzeć na smog? W końcu latem nic się nie dzieje, a żółte i czasami żółtobrązowe mapy GIOS to "wina masowo spalanych worków po cemencie i grzania wody do CO" :) O smogu fotochemicznym czyli letnim ci kolesie pewnie nigdy nie słyszeli.

    Na Mazurach od 7-go notowałem podwyższony poziom PM. Średnia z 2 kolejnych dni dla PM10 wynosiła 36 µg czyli blisko średniorocznej. I z całą pewnością nie był to wynik grzania wody w CO, ogniska czy grilla bo nie było żadnego piku. Tak wysoki poziom to najczęsciej wina "jakości" czujnika mylącego mgłę ze smogiem ale 8-go całą dobę był zbyt wyrównany odczyt ze średnią wynoszącą 39 µg wiec było też coś innego. Jednak to nie pzreszkadza aby jeden z drugim "antysmogowiec" kłuł w oczy polską średnioroczną PM2.5 na poziomie 10-20 µg podczas gdy najnowsze "wytyczne" (co to za wytyczne skoro naturalne tło jest wyższe?) WHO przewidują 5 µg. Winna oczywiście "husaria"... Jak utrzymać tak niską średnią skoro PM2.5 latem na peryferiach pipidówy może wygladać tak:

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Krótkie poszukiwania i na Copernicusie widać przyczynę wyższych odczytów PM:

    Uchwała antysmogowa woj. Warmińsko-Mazurskie zakazuje drewna i zmusza do gazu!

    Znad Atlantyku nawiewało jakiś pył, a że w znacznej częście Europy padało nie wszędzie go odnotowano. Gdyby autor tematu z wykopu zajrzał na airly dzień wcześniej zauważyłby wysokie odczyty także w Belgii i Holandii. Ciekawe jak wtedy skomentowałby to troll droid43210?

    Niestety to nie jest kwestia jakiegoś tam wykopu bo tak mysli większość Polaków. Tak bardzo im wdrukowano w głowy smog (pył) = dym z komina, że nie dopuszczają innej możliwości. A później "zatroskani samorządowcy" zamieniają ten strach przed smogiem w zakazy. Na Mazurach na razie odłożone ad acta ale jak sytuacja na wschodzie się uspokoi politycy KO pewnie wrócą do tematu, z jakiegoś powodu nie chcą odpuścić. I za nic będą mieli to co od dawna piszę o prawie UE. Że od 2050r ma być całkowity zakaz używania gazu do ogrzewania. Że niedawno KE przyjęła dokument gdzie już za 7 lat przewidziano zakaz sprzedaży kotłów na paliwa kopalne, z gazowymi włącznie. Patrzą na jakieś tam "dane" podsuwane przez aktywistów pokroju tych wykopkowych. Sami mylą smog z gazami cieplarnanymi, gdzieś na początku tematu był cytat ale każdy kto im to wytknie "nie zna się" - ręce i nogi opadaja jak ludzie dają się łatwo manipulować. I jak ochoczo ulegają sugestiom różnych zawodowych troli bo kolesi pokroju droida którzy przyp... się wszystkiego tylko po to aby się przyp... w necie na pęczki. I są wysoko oceniani bo się przyp... do państwa/rządu/kościoła/tradycji - nielubiane zostawić. A (niestety) net coraz częściej zastępuje szkołę. Żeby jeszcze sięgano po coś poważnego, a nie wyłącznie "pudelki" - idiokracja coraz bliżej :(
  • #445
    tronics
    Level 38  
    Jak każda ubita intelektualnie społeczność Polacy jako ogół myślą o różnych rzeczach tyle ile im się w mediach z nurtu mainstream do głowy wbije. Bezkrytycznie i bezrefleksyjnie łykają to co ich ulubione środki przekazu serwują.
  • #446
    gaz4
    Level 33  
    tronics wrote:
    Jak każda ubita intelektualnie społeczność Polacy jako ogół myślą o różnych rzeczach tyle ile im się w mediach z nurtu mainstream do głowy wbije. Bezkrytycznie i bezrefleksyjnie łykają to co ich ulubione środki przekazu serwują.


    A tu mała próbka świeżego kitu jaki media non stop wciskają:

    https://zdrowie.wprost.pl/doniesienia-naukowe...zdrowie-moze-wzmagac-problemy-psychiczne.html

    Po prostu ręce i nogi opadają... zalecana przez WHO średnioroczna PM2.5 na poziomie 5 µg to mniej niż naturalne tło w Europie A tu "amerykańscy naukowcy" odkryli, że szkodliwe jest nawet 2.4 µg. A dlaczego? Bo ich zdaniem smog zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę! Jak to odkryli naprawdę nie wiem bo dane epidemiologiczne z Polski nijak się mają do tych rewelacji. Od dekad rośnie liczba zachorowań na cukrzycę, zwłaszcza wśród mężczyzn chociaż poziom PM2.5 w tym czasie mocno spadł.

    Ale nie, skoro "amerykańscy naukowcy" coś stwierdzili to zaraz zaczną kolejne "gotowanie żaby" w mediach by ludzie ze strachu zgodzili się na wszystko. Nawet na ograniczenie PM2.5 do 2.4 µg bo zalecane przez WHO 5 µg zdaniem aktywistów nie wystarcza do ochrony zdrowia... Mało kto siegnie po surowe dane i spóbuje je przeanalizować. A to nie jest trudne i wystarczy do wyrobienia sobie opini o tego typu rewelacjach. Stacje w głębi lasu notują >5 µg i to powinno każdemu dać do myślenia. Ale po co myśleć skoro na talerzu ma podaną kolejną panikę generowaną przez niewiadomokogo, większosć łyknie to bez oporu. A w tle zapewne są pieniądze bo zawsze gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi właśnie o nie :(
  • #447
    Phaeton
    Level 18  
    Zajrzałem pod ten link. Parafrazując spiżowe słowa, w miarę postępów walki ze smogiem liczba ofiar tegoż smogu zwiększa się.
    "Najnowsze dane wskazują natomiast, że ta liczba jest nawet dwa razy większa, mówi się o 90–100 tys. zgonów spowodowanych smogiem w Polsce"
    A kto donosi o tych najnowszych danych? Marcin Gnat, menedżer ds. PR i komunikacji Airly. O tym kto zamówił najnowsze dane już się jednak nie dowiadujemy.
  • #448
    Sstalone
    Level 31  
    Przedstawiam dwie wypowiedzi T. Woźniaka, żeby pokazać wam jak niektórym się wydaje, że ludzie zapominają co tzw. eksperci mówili w przeszłości i teraz. Ten drugi fragment specjalnie tu wstawiłem dla satysfakcji @gaz4, aby mógł w razie czego pokazać go ekstremalnym antysmogowcom...:)

    Pierwszy fragment jako Prezes : https://youtu.be/dU8-_MC7gCc?t=16

    Drugi jako teraźniejszy ekspert: https://youtu.be/_mNMES3VnwE?t=952
  • #449
    gaz4
    Level 33  
    Czyli jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdy był szefem PGNiG to nie miał nic przeciwko pompowaniu popytu na gaz ziemny "bo nie emituje pyłów". Teraz może sobie mówić co chce więc uznaje wyższość ciepła w domu nad jakością powietrza. IMHO obie postawy błędne bo:

    1) Aby spełnić unijne normy jakości powietrza nie ma koniecznosc ograniczania emisji pyłów do zera. Wystarczy niewielki spadek emisji który już dawno można było osiagnąć dzieki prawidłowej eksploatacji "kopciuchów". A jak narwany antysmogowiec zacznie coś mówić o najnowszych zaleceniach WHO to odsyłam do pomiarów wykonywanych w środku lasów jak Puszcza Borecka czy Bory Tucholskie - stężenie PM2.5 jest wyższe niż te najnowsze "zalecenia".
    2) Moim zdaniem wysokie ceny węgla i problemy z jego zdobyciem poprawią jakość powietrza. Gdy dawniej próbowałem sąsiadom mówić o zmianie techniki palenia machali ręką. Najwyraźniej nie przeszkadzało im, że zamiast 6 ton węgla za ok 6 tys zł mogli spalić tylko 5 ton oszcządzając 1 tys zł rocznie. Teraz będzie to kwestia wydać min 12 tys zł czy może wreszcie doszkolić sie w obsłudze "kopciuchów" (bo głównie ich dot. problem) i za ogrzewanie zapłacić "tylko" 10 tys. I mieć mniej roboty z czyszczeniem komina... Albo jak mój sąsiad zamiast pracować na drogi węgiel pojechać do lasu "robić" drewno i wtedy ogrzewanie duuuużo tańsze. I powietrze na moim podwórku zyska bo miał niesamowity talent zadymiania całej okolicy. Na szczęscie rozpalał głównie o 5-tej rano i gdyby nie czujnik nie wiedziałbym jakie zasłony dymne nam tu cyklicznie stawia ;)

    Minęło pół roku więc można oszacować zanieczyszczenia w 2022 - średnioroczne powinny być mnie więcej (raczej mniej bo jesienią powietrze zazwyczaj czystsze) na obecnym poziomie. Pomimo kilkudnioweg zasmradzania województwa dymem płonących traw z kaliningradzkiego nie widać ryzyka przekroczeń. Dla PM10 (pomiary automatyczne bo manualne mają długi poślizg) najgorszy wynik 24 µg przy normie 40 µg i starych zaleceniach WHO 20 µg. Nie widać też ryzyka 35 przekroczeń normy dobowej gdyż do tej pory w najgorszym miejscu są 23, a najwięcej notuje się w styczniu i lutym. Dla PM2.5 najgorszy wynik to 18 µg przy unijnej normie 20 µg więc też nie widać ryzyka przekroczenia. Nawiasem mówiąc Olsztyn i Elbląg mają 11 µg czyli są blisko starych zaleceń WHO wynoszących 10 µg. A warmińsko-mazurska KO lobbująca za zakazem drewna i pelletu przekonuje, że bez uchwały smog nas wydusi... Kto im dostarcza dane? GIOS czarno na białym pokazuje, że jest OK więc chcą naprawiać to co nie jest zepsute.
  • #450
    atom1477
    Level 43  
    gaz4: Szacun za ilość wiedzy jaką tu przekazujesz (np. szczegóły techniczne spalania dotyczące NOx i VOC).
    :please:

    Ktoś miał kiedyś wstawić filmik pokazujący spalanie z prawidłowo eksploatowanego pieca (czy tam kotła). Ale mu się nie udało.
    No to wstawiam ze swojego.



    Spaliny widać tylko z bliska i patrząc przez nie (jak załamują światło: jak na filmiku).
    Od boku i z większej odległości nie widać zupełnie nic.
    Sąsiedzi od lat mnie pytają czy w ogóle używam ogrzewania, bo nigdy nie widzieli i nie poczuli żadnego dymu.

    PS. Coś się chyba źle filmik wstawia, więc dodaję go też jako załącznik.