Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami

Pltin74 31 Dec 2021 22:00 2310 26
Termopasty
  • Witam wszystkich miłośników gitarowych wzmacniaczy, oraz wszystkich ogółem ;-)

    Chciałbym wam zaprezentować mój projekt wzmacniacza gitarowego na bazie Fendera 5f2a. Jest to bardzo prosty wzmacniacz, a jak wiadomo, im układ prostszy tym lepszy.. Ten wzmacniacz jest tego dowodem. Fender 5f2a jest dla wielu gitarzystów kultowy mimo, że ma tylko dwie gałki jego brzmienie jest niesamowite. Z tego co pamiętam, był on wykorzystany przez Erica Claptona w solówce piosenki 'Layla", ale ręki sobie nie dam uciąć, bo pamięć bywa zawodna ;D

    Obudowa combo została zbudowana w całości przeze mnie, jednak na początku stosowana była ona do innego wzmacniacza, mianowicie do mojego 1 wzmacniacza który zbudowałem - wzmacniacz własnego pomysłu na lampie PCL86. Wzmacniacz posiada głośnik 12', którego wzialem ze wzmacniacza fender deluxe 112 (możliwie że w przyszłości go zmienię). Obudowa miała wpasowywać się w styl fenderowskich tweedów, wiec dla 5f2a pasuje jak ulał! zbudowałem ją z płyt meblowych (trochę biednie), oraz obiłem ją niebieskim tweedem. na przodzie jest brązowo złoty grill cloth, oraz moje logo ;)

    Przejdźmy teraz do samego wzmacniacza

    Chassis zostało wygięte na zamówienie i na początku w nim był układ mojego wzmacniacza na PCL86, jednak nie zadowalało mnie jego brzmienie ( ale jestem z niego dumny, bo jest to mój 1 wzmacniacz (tzn 2, ale pierwszy w którym chciałem poznać zasadę działania, i w którym ingerowałem w miarę świadomie w układ)). Jak mówiłem, wzmacniacz na PCL86 miał przypominać princetona, więc chassis było identyczne, wystarczyło tylko wywiercić jeden dodatkowy otwór na lampe (PCL86 jest to trioda oraz pentoda w jednej obudowie, a w 5f2a występują 4 lampy, podwójna trioda 12AX7/ECC83, pentoda 6V6 oraz lampa prostownicza 5Y3).
    Jak napisałem powyżej, w oryginalnym 5f2a występują lampy 12AX7/ECC83, 6V6 i 5Y3, a u mnie są ich radzieckie odpowiedniki czyli dla 12AX7 - 6N2P oraz dla 6V6 - 6P6S, a lampę 5Y3 wywaliłem, i zamieniłem prostownik lampowy na prostownik krzemowy pełnookresowy. Wzmacniacz został wykonany w połowie na turret boardzie, a w połowie na "pająku". Dlaczego nie całość na turrecie? Bo tamten turretboard był zaprojektowany dla wzmacniacza na PCL, a nie chciało mi sie projektować jej od nowa.. Transformator sieciowy jest to toroid z kitu reduktora szumu RS Tube amp (nie pamiętam jakiej firmy, ale chyba sizei) o napięciach wtórnych 250v oraz 6,3v z center tapem, co można powiedzieć eliminuje przydźwięk napięcia żarzenia. Transformator głośnikowy to Hammond 125CSE, B+ wynosi 350v, zostały wymienione wartości kondensatorów filtrujących w porównaniu do oryginału, oraz ich ilość, występują teraz następująco 100uF/400V,47uF/400V,47uF/400V, oraz został dodany rezystor wyładowujący kondensatory po odłączeniu zasilania. Zmieniłem także wartości kondensatorów międzystopniowych z 20nF na 22nF, rezystor katodowy w pentodzie z 470R na 600R, oraz rezystor ujemnego sprzężenia zwrotnego z 22K na 25K. Kondensator w "korekcji" został zmieniony z 5nF (nie mogłem go znaleźć) na łączony z 2 innych, którego pojemność koncowa wynosi 5,5 nF. Usunąłem też jedno wejście jack z 2. mianowicie wejście low, ale zastanawiam się nad jakimś przełączaniem pomiędzy nimi.

    Co dodałem?
    W pierwszej połowie 6N6P przy rezystorze katodowym dodałem na przełączniku kondensatory bocznikujące 25uF(jak w oryginale) oraz 0.68uf
    W drugiej połowie 6N6P dodałem na przełączniku rezystory katodowe 1K5 (jak w oryginale) oraz 820R
    Włącznik stand-by

    Co mogłem zrobić lepiej?
    -Użyć markowych rezystorów a nie no-nameów (wzmacniacz szumi troszke)
    -zrobić ładniej wnętrze ;)

    Problemy jakie napotkałem
    wzmacniacz zrobiłem 4 dni temu, za 1 razem nie zagrał, ale było już późno wiec odłożyłem sobie robotę na kolejny dzień, kolejnego dnia wzmacniacz poprawiłem, można powiedzieć zbudowałem od nowa, zagrał ale wzbudzał się przy max tone. problemem okazał się źle usytuowany kabel uz. pierwotnego transformatora głośnikowego, kable te skręciłem ze sobą, troszkę skróciłem raz dałem w ekran i problem rozwiązany

    Czekam na waszą opinie, mam nadzieje że wam się spodoba ;) załączam też schemat do oryginalnego 5f2a

    Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami

    Oraz zdjęcia mojej bestii ;P

    Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Pltin74
    Level 3  
    Offline 
    Has specialization in: amator
    Pltin74 wrote 61 posts with rating 21, helped 0 times. Live in city Tęgoborze. Been with us since 2019 year.
  • Termopasty
  • #2
    popiol667
    Level 17  
    Opis zgwałcił moje oczy. Znaki interpunkcyjne. Akapity (ich brak). Zdania z małej litery. A mimo to przeczytałem w całości, bo Autor ma coś fajnego i własnego do pokazania. Duży plus za koszulki termokurczliwe.
    Pltin74 wrote:
    Czekam na waszą opinie, mam nadzieje że wam się spodoba

    Mi się podoba,czekam na kolejne konstrukcje.
    Pltin74 wrote:
    Jak mówiłem, wzmacniacz na PCL86 miał przypominać princetona

    A czemu finalnie nie użyłeś tej lampy? Byłby hit. Tania, dostępna :)
    Pltin74 wrote:
    użyć markowych rezystorów a nie no-nameów (wzmacniacz szumi troszke)

    Eee tam, to nie high-gain. Myślisz, że markowe będą szumieć aaddiiidaaass?

    Ogólnie fajna konstrukcja, gratuluję!
  • #3
    Pltin74
    Level 3  
    popiol667 wrote:
    Opis zgwałcił moje oczy. Znaki interpunkcyjne. Akapity (ich brak). Zdania z małej litery. A mimo to przeczytałem w całości, bo Autor ma coś fajnego i własnego do pokazania
    Pltin74 wrote:
    Jak mówiłem, wzmacniacz na PCL86 miał przypominać princetona

    A czemu finalnie nie użyłeś tej lampy? Byłby hit. Tania, dostępna
    Zarzucasz mi brak interpunkcji itp., a sam nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, napisałem, że zbudowalem wzmacniacz na lampie PCL86, ale ale nie spełniał moich oczekiwań :) ale ciesze sie, że Ci sie podoba!
  • #4
    Olkus
    Level 26  
    Całkiem przyzwoicie. Obudowa jest wykonana starannie, dobrze się prezentuje.
    Jedynie w środku trochę ta płytka jest nieestetyczna, a i jakość elementów pozostawia wiele do życzenia. Elektrolity 47uF /400V mogłeś jakieś lepsze dać. Natomiast już kondensator 100uF / 400V jest stosunkowo dobrej jakości, a i jakiś kondensator dedykowany do audio widzę. Taki mały "misz masz" jak chodzi o elementy :)
    Co do rezystorów to nie muszą być markowe, poprostu używaj wszędzie gdzie się da metalizowanych zamiast węglowych.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #5
    spec220
    Level 24  
    Witam.
    wykończenie końcowe faktycznie estetyczne, ale sam schemat jest albo ubogi, albo po prostu jest starszej daty i nie potrafię go odczytać. Nie widzę tu zasilania typu mostek prostowniczy filtracja itp.
    Tak swoją drogą regenerowałem kiedyś, (bo wzmacniacz działał) Mallroy`a 100W na 4 X El34 i przedwzmacniaczu różnicowym na ECC83 typowym dla tranzystorówek (zasada działania podobna)
    Cała konstrukcja przypominała współczesne wzmacniacze tranzystorowe z tym że tam (co jest oczywiste) był transformator głośnikowy z dzielonym uzwojeniem pierwotnym. czyli dostawał pełen przebieg z lamp. (po 2 równoległe na uzwojenie).
    Też fajna konstrukcja bo nawet nie wiem czy nie prostsza, a co do efektu odsłuchowego, to trzeba by porównać. :)
  • #6
    Pltin74
    Level 3  
    Olkus wrote:
    Jedynie w środku trochę ta płytka jest nieestetyczna, a i jakość elementów pozostawia wiele do życzenia. Elektrolity 47uF /400V mogłeś jakieś lepsze dać. Natomiast już kondensator 100uF / 400V jest stosunkowo dobrej jakości, a i jakiś kondensator dedykowany do audio widzę. Taki mały "misz masz" jak chodzi o elementy
    Tak, zgadzam się z tobą odnośnie tej płytki i tego misz maszu w środku, wygląda to trochę średnio, ale no w sumie tylko ja będę zaglądał do środka (no i wy też macie wgląd ;p), i też ten wzmacniacz jest to przeróbka innego wzmaka, więc no. robiłem go dla siebie, gdybym robił go dla kogoś, pewnie zrobiłbym wszystko starannie i ładnie, tak że chciało by się go używać bez tylnej zaślepki. a co do elementów to faktycznie kondensatory w zasilaczu mogłyby być lepsze, ale jest to jednak gitarówka, która nie jest sprzętem hi fi, ma wiele niedociągnięć itp. które w urządzeniach high endowych nie mają miejsca ;D ważne że gra, ale znając mnie będę jeszcze w niego ingerował ;d

    Olkus wrote:
    Co do rezystorów to nie muszą być markowe, poprostu używaj wszędzie gdzie się da metalizowanych zamiast węglowych.
    Tak o to mi właśnie chodziło, rezystory, które mają niski stosunek szumu.
    Dziękuje za opinie i pozdrawiam

    Dodano po 1 [minuty]:

    spec220 wrote:
    schemat jest albo ubogi, albo po prostu jest starszej daty i nie potrafię go odczytać. Nie widzę tu zasilania typu mostek prostowniczy filtracja itp.
    Wzmacniacz był budowany w latach 60, więc schemat ma już swoje lata ;D nie jest ubogi, jest po prostu prosty :p moim zdaniem jeżeli ktoś interesuję się techniką lampową gitarową i chciałby zbudować jakiś wzmacniacz to jest to 5f2a jest idealnym układem dla takich ludzi, jednakże trzeba mieć jakieś umiejętności związane z elektroniką np. umiejętność czytania schematów, rozpoznawania elementów, lutowania i oczywiście co najważniejsze obchodzenia się z wysokim napięciem (u mnie B+ 350V). Wszystko na schemacie jest, tzn. nie ma mostka prostowniczego, jest za to lampa - duodioda prostownicza 5Y3. masz tu zaznaczony na schemacie układ zasilacza ;)
    Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami

    spec220 wrote:
    Tak swoją drogą regenerowałem kiedyś, (bo wzmacniacz działał) Mallroy`a 100W na 4 X El34 i przedwzmacniaczu różnicowym na ECC83 typowym dla tranzystorówek (zasada działania podobna)
    Cała konstrukcja przypominała współczesne wzmacniacze tranzystorowe z tym że tam (co jest oczywiste) był transformator głośnikowy z dzielonym uzwojeniem pierwotnym. czyli dostawał pełen przebieg z lamp. (po 2 równoległe na uzwojenie).
    Też fajna konstrukcja bo nawet nie wiem czy nie prostsza, a co do efektu odsłuchowego, to trzeba by porównać.
    No nie wiem czy taki prostszy, bo jednak jest to układ PP, wiec jest też więcej lamp czyli więcej lutowania a co za tym idzie więcej możliwości do błędu ;D 100Wat w porównaniu do moich 5Wat to no... ;D mój można rozkręcić na fula i policja jeszcze nie przyjeżdża, ze 100 watami byłoby ciężko hahah ;D
    Pozdrawiam!!
  • Termopasty
  • #7
    spec220
    Level 24  
    Pltin74 wrote:
    jednakże trzeba mieć jakieś umiejętności związane z elektroniką np. umiejętność czytania schematów, rozpoznawania elementów

    No wiesz ja to w tym temacie jestem dopiero początkujący... Dlatego tak na wszelki wypadek wole się dopytać..
    Wiec zadam kilka pytań;
    Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami
    Na zielono oznaczyłem kondensatory. Na PCB są elektrolity, a na schemacie foliowe, papierowe, czy może jakieś tam inne które w tamtym okresie produkowano ?
    Na niebiesko (schemat) oznaczyłem lampę prostowniczą zwał ją jak zwał, a na twoim PCB też na niebiesko czarny element. Możesz mi powiedzieć co to jest?
    Pltin74 wrote:
    a lampę 5Y3 wywaliłem, i zamieniłem prostownik lampowy na prostownik krzemowy pełnookresowy

    O ile dobrze zrozumiałem...

    Tak trudno było przerysować ten schemat tak ażeby dla takich trochę na początek był bardziej czytelny? Fajnie że wstawiłeś oryginalny schemat, ale wiesz.. to są LAMPY a amatorów do własnych konstrukcji nie brakuje.

    Pltin74 wrote:
    No nie wiem czy taki prostszy, bo jednak jest to układ PP, wiec jest też więcej lamp czyli więcej lutowania a co za tym idzie więcej możliwości do błędu

    Błąd można wszędzie popełnić, nawet w prostszym układzie, a to że więcej lutowania...
    Pltin74 wrote:
    100Wat w porównaniu do moich 5Wat to no

    No no, i to jest właśnie to... Ma dobrego kopa jak to przystało na konkretny wzmacniacz dla konkretnego gitarzysty, chociaż osobiście nim nie jestem.

    Pozdro.
  • #8
    Pltin74
    Level 3  
    spec220 wrote:
    Na zielono oznaczyłem kondensatory. Na PCB są elektrolity, a na schemacie foliowe, papierowe, czy może jakieś tam inne które w tamtym okresie produkowano ?

    W zasilaczach ZAWSZE stosowane są kondensatory elektrolityczne, które "bardziej prostują" uprzednio już wyprostowane napięcie przez diody prostownicze/lampę prostowniczą. W oryginalnym wzmacniaczu też były używane kondensatory elektrolityczne polarne (+ i -), ale czemu tego nie narysowano na schemacie? nie wiem... kondensatory bocznikujące rezystor katodowy też są to elektrolity. Ogólnie są też elektrolity bipolarne (czyli bez ustalonego + i - ale nie wiem czy dla wysokich napięć dopuszczalnych typu 400V). Tu masz zdjęcie 5f2a w stanie oryginalnym (kondensatory się zużywają, nie trzymają swoich wartości, a wzmacniacz ten był produkowany w latach 60, wiec no, jest to szmat czasu, dlatego teraz widuje się 5f2a i inne stare wzmacniacze lampowe, z wymienionymi, nowymi już kondensatorami). Masz też tutaj linka odnośnie wymiany kondensatorów w tym wzmacniaczu.
    http://www.bustedgear.com/repair_Fender_5F2A_recap_2.html
    Wzmacniacz Fender princeton 5F2A z modyfikacjami
    spec220 wrote:
    Na niebiesko (schemat) oznaczyłem lampę prostowniczą zwał ją jak zwał, a na twoim PCB też na niebiesko czarny element. Możesz mi powiedzieć co to jest?
    Pltin74 wrote:
    a lampę 5Y3 wywaliłem, i zamieniłem prostownik lampowy na prostownik krzemowy pełnookresowy

    O ile dobrze zrozumiałem...

    Na schemacie - lampa dioda prostownicza 5Y3 (też widoczną na zdjęciu powyżej, najbardziej po lewej)
    U mnie - zwykły mostek prostowniczy 1000V/10A
    spec220 wrote:
    Tak trudno było przerysować ten schemat tak ażeby dla takich trochę na początek był bardziej czytelny? Fajnie że wstawiłeś oryginalny schemat, ale wiesz.. to są LAMPY a amatorów do własnych konstrukcji nie brakuje.

    Właśnie będę chciał w przyszłości zrobić taki poradnik w postaci pdf. jak zbudować taki wzmacniacz, jak działa, na jakiej zasadzie itp., ale no nie jestem elektronikiem tylko hobbystą, wzmaki robię dopiero od 2 lat wiec moja wiedza nie jest za szeroka, ale myślę, że z pomocą lepiej doświadczonych osób ode mnie uda się osiągnąć cel. Pamiętam jak 2 lata temu ciężko mi było zacząć, chciałbym zrobić cos dla tych którzy zaczynają, żeby było im prościej, i żeby lampy przeżyły i były nadal stosowane ;)
    spec220 wrote:
    Pltin74 wrote:
    No nie wiem czy taki prostszy, bo jednak jest to układ PP, wiec jest też więcej lamp czyli więcej lutowania a co za tym idzie więcej możliwości do błędu

    Błąd można wszędzie popełnić, nawet w prostszym układzie, a to że więcej lutowania...

    zgadzam się, jak się robi wszystko rozumnie to nawet najbardziej skomplikowane rzeczy się udaje zrobić ;)
    spec220 wrote:
    Pltin74 wrote:
    100Wat w porównaniu do moich 5Wat to no

    No no, i to jest właśnie to... Ma dobrego kopa jak to przystało na konkretny wzmacniacz dla konkretnego gitarzysty, chociaż osobiście nim nie jestem.

    Ale poćwiczyć w domu to tym nie poćwiczysz za bardzo, ale zawsze można zrobić wzmacniacz, który ma taki sam układ, ale inne lampy mocy lub ich mniej, np. jak u Ciebie bylo 4x EL34 = 100Wat to można zrobić np na 2x El84 i będzie tylko 20 watów, albo SE na 1 el84 i wtedy będzie tylko 5 watów ;) Oczywiście trzeba byłoby zmienić do tego transformator wyjsciowy

    spec220 wrote:
    No wiesz ja to w tym temacie jestem dopiero początkujący... Dlatego tak na wszelki wypadek wole się dopytać..

    Jak coś to możesz pisać do mnie w wiadomości prywatnej, spróbuje pomóc, chociaż tak jak mówiłem, nie jestem alfą i omegą ;)
    Pozdrawiam
  • #9
    Olkus
    Level 26  
    Pltin74 wrote:
    Tak, zgadzam się z tobą odnośnie tej płytki i tego misz maszu w środku, wygląda to trochę średnio, ale no w sumie tylko ja będę zaglądał do środka (no i wy też macie wgląd ;p), i też ten wzmacniacz jest to przeróbka innego wzmaka, więc no.


    Tyle że estetyka środka (umyte punkty lutownicze z kalafonii, poprawne prowadzenie przewodów), mają wpływ na brum i szumy.

    Pltin74 wrote:
    co do elementów to faktycznie kondensatory w zasilaczu mogłyby być lepsze, ale jest to jednak gitarówka, która nie jest sprzętem hi fi, ma wiele niedociągnięć itp. które w urządzeniach high endowych nie mają miejsca ;D ważne że gra, ale znając mnie będę jeszcze w niego ingerował ;d


    Nie jest to sprzęt Hi-Fi ale lepsze elementy to większa trwałość budowanego urządzenia. Jamicony (te kondensatory 47uF w zasilaczu) mają niską trwałość :(

    Pozdrawiam,
    A.
  • #10
    Pltin74
    Level 3  
    Olkus wrote:
    Tyle że estetyka środka (umyte punkty lutownicze z kalafonii, poprawne prowadzenie przewodów), mają wpływ na brum i szumy
    tak wiem, z brumem nie ma problemu, nie wystepuje, szum jesy spowodowany rezystorami weglowymi.
    Olkus wrote:
    Nie jest to sprzęt Hi-Fi ale lepsze elementy to większa trwałość budowanego urządzenia. Jamicony (te kondensatory 47uF w zasilaczu) mają niską trwałość
    Ok, dzieki za uswiadomienie! Zmienie je
  • #11
    Olkus
    Level 26  
    Pltin74 wrote:
    szum jesy spowodowany rezystorami weglowymi.


    To wymienić rezystory na metalizowane i powinno być lepiej.

    Pltin74 wrote:
    Ok, dzieki za uswiadomienie! Zmienie je


    Można kupić np. Panasonic, nie są bardzo drogie ale jakościowo nieporównywalnie lepsze od tych zamontowanych obecnie.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #12
    spec220
    Level 24  
    Pltin74 wrote:
    W zasilaczach ZAWSZE stosowane są kondensatory elektrolityczne, które "bardziej prostują" uprzednio już wyprostowane napięcie przez diody prostownicze/lampę prostowniczą. W oryginalnym wzmacniaczu też były używane kondensatory elektrolityczne polarne (+ i -), ale czemu tego nie narysowano na schemacie? nie wiem...

    Wiem to... Rozchodziło mi się o mało czytelny schemat... Gdybyś go przerysował, to lepiej by to wyglądało dla kogoś kto chce tylko poskładać ten wzmacniacz "do kupy" a nie zastanawiać się jak to działa...

    Pltin74 wrote:
    U mnie - zwykły mostek prostowniczy 1000V/10A

    To że mostek 10A to widać ze zdjęcia (standardowa konstrukcja KBU 1010 albo coś podobnego), a napięcie 1KV też prawidłowo, bo mostki 800V chodzą w podobnej cenie...

    Pltin74 wrote:
    Właśnie będę chciał w przyszłości zrobić taki poradnik w postaci pdf. jak zbudować taki wzmacniacz, jak działa, na jakiej zasadzie itp., ale no nie jestem elektronikiem tylko hobbystą, wzmaki robię dopiero od 2 lat wiec moja wiedza nie jest za szeroka, ale myślę, że z pomocą lepiej doświadczonych osób ode mnie uda się osiągnąć cel. Pamiętam jak 2 lata temu ciężko mi było zacząć, chciałbym zrobić cos dla tych którzy zaczynają, żeby było im prościej, i żeby lampy przeżyły i były nadal stosowane

    Obyś miał więcej szczęścia co ja i znalazł ochoczo nastawionych do pomocy takich doświadczonych fachowców, co by znaleźli na to czas. Swojego czasu kiedy kręciło mnie audio (młode lata) zgadnij kto mi pomógł kiedy konstruowałem swój pierwszy wzmacniacz? Po prostu przewertowałem kupę wiedzy z Internetu, i dałem radę...

    Pltin74 wrote:
    Ale poćwiczyć w domu to tym nie poćwiczysz za bardzo, ale zawsze można zrobić wzmacniacz, który ma taki sam układ, ale inne lampy mocy lub ich mniej, np. jak u Ciebie bylo 4x EL34 = 100Wat to można zrobić np na 2x El84 i będzie tylko 20 watów, albo SE na 1 el84 i wtedy będzie tylko 5 watów Oczywiście trzeba byłoby zmienić do tego transformator wyjsciowy

    Dla zabawy, albo dla kogoś możesz robić mniejsze wzmacniacze, ale uwierz, że jak odpalisz taką setkę, to wrażenie jest naprawdę nieporównywalne, i wcale nie jest za głośno. Problem mogą jedynie stanowić sąsiedzi. Moi znajomi którzy coś tam chałturzą, też mają co najmniej 1 albo 2 setki i próby robią w garażu, albo piwnicy... Zdarzało mi się posłuchać. Wcale nie jest za głośno a mega wrażenie. Ponadto jak masz 100W nikt nie powiedział że musisz dawać na fula, ale wtedy to już nie jest granie...

    Pltin74 wrote:
    Jak coś to możesz pisać do mnie w wiadomości prywatnej, spróbuje pomóc, chociaż tak jak mówiłem, nie jestem alfą i omegą
    Pozdrawiam

    Przecież wiesz że to było z przekąsem, chociaż dziedzina lamp nie jest jakąś moja pasją... Powiem szczerze, że jak dostałem tego Mallroy`a od znajomego do regeneracji, to trochę byłem zniechęcony, bo nie robiłem lampówek, tylko tranzystorowe... Nowe lampy itd. chociaż stare były dobre... Kupę rzeczy było do wymiany... Podstawki po których ciągnął łuk elektryczny cała filtracja. Znane kondensatory z masą na obudowie. Trzeba było dorobić całe PCB z pakietem nowych kondensatorów, uzwojenie na trafo było urwane, potencjometry, gniazda, rezystory, strojenie prądu spoczynkowego i w ogóle kosmetyka... Miałem trochę roboty, ale "fura" ruszyła jak nówka...
  • #13
    popiol667
    Level 17  
    Pltin74 wrote:
    Olkus wrote:
    Jamicony (te kondensatory 47uF w zasilaczu) mają niską trwałość

    To znaczy ile godzin pracy producent deklaruje? W jakiej temperaturze? Z karty katalogowej wynika 5000h, to jest 208 dni ciągłej pracy (24h). Albo ja coś pomieszałem czytając, pora jest późna... Elektrolity no-name pracujące w byle jakich zasilaczach komputerowych wytrzymują po kilka lat. Więc nie ma sensu się doktoryzować nad typem kondensatorów w zasilaczu. Ważne, żeby nie były narażone na wysoką temperaturę, np. były blisko źródła ciepła, żywotność wtedy drastycznie spada.

    spec220 wrote:
    Wiem to... Rozchodziło mi się o mało czytelny schemat... Gdybyś go przerysował, to lepiej by to wyglądało dla kogoś kto chce tylko poskładać ten wzmacniacz "do kupy" a nie zastanawiać się jak to działa...

    Bo ludzie nie mają co robić, tylko przerysowywać schematy. Nie jest nieczytelny, tylko narysowany w innej konwencji, niż dzisiejsze. Można go sobie wydrukować i pozaznaczać linie masy masy, zasilania i sygnałowe kolorowymi markerami. Można też to zrobić w Paint. Od razu schemat się rozjaśni.

    Te szumy są rzeczywiście tak uciążliwe? Bo jeszcze rozumiem jakiś high-gain, ale dwustopniowy Fender? Mam Soldano na rezystorach węglowych no i słychać szumy. Ale trzeba by rozkręcić na maks. wzmacniacz i przykręcić Volume w gitarze. W trakcie grania szumy "zakrywane" są przez sygnał z gitary...
  • #14
    spec220
    Level 24  
    popiol667 wrote:
    To znaczy ile godzin pracy producent deklaruje? W jakiej temperaturze? Z karty katalogowej wynika 5000h, to jest 208 dni ciągłej pracy (24h). Albo ja coś pomieszałem czytając, pora jest późna... Elektrolity no-name pracujące w byle jakich zasilaczach komputerowych wytrzymują po kilka lat. Więc nie ma sensu się doktoryzować nad typem kondensatorów w zasilaczu. Ważne, żeby nie były narażone na wysoką temperaturę, np. były blisko źródła ciepła, żywotność wtedy drastycznie spada.

    zapomniałeś dodać, że te kilka lad odnosi się do strony wtórnej przetwornicy zasilacza, a to znaczna różnica, bo te za mostkiem prostowniczym na zasilaniu w zasadzie nie padają, no może raz w życiu mi się zdążyło, że był walnięty, bo tak jak pisałeś i temperatura pracy była konkretna. Natomiast to że kondensatory w zasilaczach po stronie pierwotnej czasem mają mniejszą pojemność niż to chińczyk zadeklarował na obudowie, to jest już inna kwestia, bo one tyle zazwyczaj mają od samego początku jak by ktoś tam kiedyś sobie pomierzył...

    popiol667 wrote:
    Bo ludzie nie mają co robić, tylko przerysowywać schematy. Nie jest nieczytelny, tylko narysowany w innej konwencji, niż dzisiejsze. Można go sobie wydrukować i pozaznaczać linie masy masy, zasilania i sygnałowe kolorowymi markerami. Można też to zrobić w Paint. Od razu schemat się rozjaśni.

    Ale to nie chodzi o mnie, bo mam gorsze ręko szkice, tylko o tych co mają minimum pojęcia, a chcą od czegoś zacząć...
    Zresztą moje rękodzieła ponoć też są mało czytelne, chociaż zrobione na komputerze. Bo robione po staremu a nie w dedykowanej do tego celu aplikacji ?
  • #15
    Olkus
    Level 26  
    popiol667 wrote:
    To znaczy ile godzin pracy producent deklaruje? W jakiej temperaturze? Z karty katalogowej wynika 5000h, to jest 208 dni ciągłej pracy (24h). Albo ja coś pomieszałem czytając, pora jest późna... Elektrolity no-name pracujące w byle jakich zasilaczach komputerowych wytrzymują po kilka lat. Więc nie ma sensu się doktoryzować nad typem kondensatorów w zasilaczu. Ważne, żeby nie były narażone na wysoką temperaturę, np. były blisko źródła ciepła, żywotność wtedy drastycznie spada.


    Jamicony to jedne z tańszych i podłej jakości kondensatory. W latach 90-tych to były bardzo dobre elementy, teraz jedne z gorszych.
    Piszę z doświadczenia, a jak ktoś wierzy co chińczyk w karcie katalogowej napisał no to trudno, jego sprawa.
    Elektrolity no name z zasilaczy ATX i podobnych wywalałem garściami, spuchnięte albo rozlane, z dużym ESR, albo i wyschnięte.

    spec220 wrote:
    zapomniałeś dodać, że te kilka lad odnosi się do strony wtórnej przetwornicy zasilacza, a to znaczna różnica, bo te za mostkiem prostowniczym na zasilaniu w zasadzie nie padają, no może raz w życiu mi się zdążyło, że był walnięty, bo tak jak pisałeś i temperatura pracy była konkretna. Natomiast to że kondensatory w zasilaczach po stronie pierwotnej czasem mają mniejszą pojemność niż to chińczyk zadeklarował na obudowie, to jest już inna kwestia, bo one tyle zazwyczaj mają od samego początku jak by ktoś tam kiedyś sobie pomierzył...


    Jamicon w zasilaczu końcówki mocy poszły po roku na śmietnik, nie są to trwałe kondensatory.

    Oczywiście temperatura też ma spore znaczenie odnośnie trwałości elementów.
    Mierzyłem Jamicony i kondensatory z podobnej półki cenowej, deklarowana pojemność potrafi być nawet o rząd mniejsza i to w wypadku nowych elementów!

    Pozdrawiam,
    A.
  • #16
    DJ_KLIMA
    Level 17  
    Kiedyś to były elementy, niedawno przeglądałem jakiś post z "tarabanem" gdzie ktoś całkiem dobrym miernikiem wyrywkowo brał nasze ELWY na pomiary, niemal każdy ~+20% lepiej niż na opakowaniu.
    Teraz absolutnie wszystkie elektrolity trzeba mierzyć przed wpakowaniem, łącznie z polaryzacją bo można dostać kuksańca za pewniaka w czoło, nachylając się nad pudełkiem co to tak dziwnie pachnie :) .
    Bardzo ładnie to wyszło i proszę się nie przejmować krytyką estetyką, mało kto zagląda pod sukienkę.
  • #17
    spec220
    Level 24  
    Olkus wrote:
    Jamicon w zasilaczu końcówki mocy poszły po roku na śmietnik, nie są to trwałe kondensatory.

    Tak z końcówki mocy gdzie pracują na konkretnym obciążeniu i przy konkretnej częstotliwości (znam ten ból) , ale tu mowa o tych filtrujących na zasilaniu 50Hz za mostkiem prostowniczym...
    Ponadto jakie one mają tam obciążenie prądowe? Wzmacniacz autora tematu 5W.. hehe :D Można by rzec, że kondensatory pracują prawie statycznie... XD

    Olkus wrote:
    Mierzyłem Jamicony i kondensatory z podobnej półki cenowej, deklarowana pojemność potrafi być nawet o rząd mniejsza i to w wypadku nowych elementów!

    O rząd wielkości w no name? To jeszcze są dobre kondensatory, bo spotkałem takie z zaniżoną pojemnością o ponad 30%... :D Oczywiście mowa o tych kondensatorach na napięcie powyżej 200V Taki maleńki pibzdryk a pojemność 330uF i napięcie 400VDC

    Nie no panowie nie oszukujmy się miniaturyzacja kondensatorów ma duży wpływ na ich trwałość oraz żywotność, zwłaszcza jak są dobrze "dociśnięte"
  • #18
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Pltin74 wrote:
    W zasilaczach ZAWSZE stosowane są kondensatory elektrolityczne, które "bardziej prostują" uprzednio już wyprostowane napięcie przez diody prostownicze/lampę prostowniczą.
    Chcesz przez to powiedzieć, ze pojemność 8uF dla kondensatora elektrolitycznego nie jest taka sama jak 8uF w kondensatorze foliowym? NIE. To te same pojemności i dokładnie tak samo wygładzają tętnienia (a nie prostują , bo nie maja czego prostować - od tego jest mostek). Po prostu inna cena inna trudność wykonania.
    Pltin74 wrote:
    kondensatory elektrolityczne polarne
    Jakie? POLARNE? To znaczy z bieguna je ściągali czy jak? POLARYZOWANE jeśli już.
    Pltin74 wrote:
    czemu tego nie narysowano na schemacie?
    Bo są rzeczy oczywiste. Taką oczywistą rzeczą jest to, że w zasilaczu stosowane są elektrolityczne kondensatory w roli filtracji napięcia z tętnień.
    Pltin74 wrote:
    nie jestem elektronikiem tylko hobbystą, wzmaki robię
    Chyba nawet bardzo mało zaawansowanym hobbystą, bo żaden elektronik nie nazwie wzmacniacza wzmakiem.
    No, ale OK.
    Ad rem:
    Sama obudowa bardzo ładnie wyszła. Nawet te pokrętła mogą być (chociaż biały kolor mi się tu trochę gryzie - podobnego kształtu czarne też są i - też moim zdaniem - lepiej by pasowały. Płytka pełni rolę tektury do której ktoś wymyślił sobie powtykać jakieś kołki(?) pełniące rolę punktów lutowniczych. Skoro już użyłeś laminatu, czemu nie wytrawiłeś ścieżek? Przynajmniej elementy (zwłaszcza kondensatory elektrolityczne) by były mniej narażone na urwanie się - obecnie trzymają się na wygiętych drucikach wyprowadzeń - żadnej blokady przed dyndaniem się nie maja. Podobnie mostek prostowniczy - z jednej strony grube kable doprowadzające napięcie z drugiej nóżki przylutowane na styk do kołków. Do profesjonalizmu tak daleko, że ... Ja rozumiem chęć zbliżenia się pod względem wykonania do oryginału, ale :|
    a/Wówczas gdy oryginał powstawał nie było innych metod montażu.
    b/ Skoro już zmieniłeś schemat (mostek zamiast lampy chociażby) trzymanie się montażu pin-to-pin jest czymś dziwnym...i niezbyt bezpiecznym (w oryginale były innego rodzaju - bo OSIOWE - kondensatory ).
    Tak więc - z jednej strony masz plusa za dobrze wykonaną obudowę, a z drugiej minus za nieprzemyślane wnętrze.
    Od dwóch lat budujesz wzmacniacze (jak sam piszesz), z jednej strony to dużo, bo w dwa lata można się nauczyć czytać i pisać a nawet dodawać i odejmować, ale trzeba jeszcze ten czas wykorzystać na naukę - a tej troszkę Ci brakuje.
    Jednak za dobre chęci daję Ci plusika - z prośbą o "doszlusowaniu" z elektroniką do stolarki.
  • #19
    spec220
    Level 24  
    398216 Usunięty wrote:
    Chcesz przez to powiedzieć, ze pojemność 8uF dla kondensatora elektrolitycznego nie jest taka sama jak 8uF w kondensatorze foliowym? NIE. To te same pojemności i dokładnie tak samo wygładzają tętnienia (a nie prostują , bo nie maja czego prostować - od tego jest mostek). Po prostu inna cena inna trudność wykonania.

    Nie no jak by porównać to foliowe są moim zdaniem lepsze... (Teoretycznie mniejsze ESR)

    398216 Usunięty wrote:
    Jakie? POLARNE? To znaczy z bieguna je ściągali czy jak? POLARYZOWANE jeśli już.

    Może jemu rozchodziło się o bipolarne?

    398216 Usunięty wrote:
    Bo są rzeczy oczywiste. Taką oczywistą rzeczą jest to, że w zasilaczu stosowane są elektrolityczne kondensatory w roli filtracji napięcia z tętnień.

    We wszystkich? No ale schemat swoja drogą, a konstrukcja swoją...

    398216 Usunięty wrote:
    Chyba nawet bardzo mało zaawansowanym hobbystą, bo żaden elektronik nie nazwie wzmacniacza wzmakiem

    Chyba słownik już dawno wzbogacił się o takie pojęcia jak wzmak, czy trafo. Kiedyś za taką terminologię, to ponoć można było dostać tabelkę z pouczeniem, że nie wspomnę o ostrzeżeniu... Ale te czasy trochę się już skończyły...
  • #20
    398216 Usunięty
    Level 43  
    spec220 wrote:
    jak by porównać to foliowe są moim zdaniem lepsze... (Teoretycznie mniejsze ESR)
    A jaki wpływ może mieć ESR na pracę kondensatora pracującego w roli filtra tętnień 100Hz?
    spec220 wrote:
    Może jemu rozchodziło się o bipolarne?
    A po kiego bipolarne kondensatory w zasilaczu ? Poza tym w czasie gdy ten wzmacniacz powstał w oryginale nie było raczej bipolarnych kondensatorów elektrolitycznych. Przynajmniej ja nie spotkałem się z nimi wówczas.
    spec220 wrote:
    We wszystkich?
    W tego typu zasilaczach - tak.
    spec220 wrote:
    Chyba słownik już dawno wzbogacił się o takie pojęcia jak wzmak
    Masz rację - chyba, ale nie tyle, że się wzbogacił, co Tobie się tak wydaje.
    A co do "trafo" to nic innego jak skrót. Skrót powstały już prawie wiek temu.
    spec220 wrote:
    Ale te czasy trochę się już skończyły...
    O ile mi wiadomo nie.
    "Niedozwolone jest posługiwanie się slangiem branżowym (np. kondki, potki, wzmaki itp.)" ( https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3298566.html ).
  • #21
    spec220
    Level 24  
    398216 Usunięty wrote:
    A jaki wpływ może mieć ESR na pracę kondensatora pracującego w roli filtra tętnień 100Hz?

    Np, śmieci z sieci... Do dziś obok elektrolitów w filtrach zasilających stosuje się kondensatory foliowe albo ceramiczne. Ponadto u autora tematu ta filtracja dla 5W tyle wynosi, że w tej obudowie spokojnie upchnąłbym kondensator, albo pakiet kondensatorów foliowych. Dlatego w poście #7 czepiłem się tej drobnej rozbieżności pomiędzy konstrukcją, a schematem. No ale autor stwierdził;
    Pltin74 wrote:
    W zasilaczach ZAWSZE stosowane są kondensatory elektrolityczne, które "bardziej prostują" uprzednio już wyprostowane napięcie przez diody prostownicze/lampę prostowniczą.


    398216 Usunięty wrote:
    A po kiego bipolarne kondensatory w zasilaczu ? Poza tym w czasie gdy ten wzmacniacz powstał w oryginale nie było raczej bipolarnych kondensatorów elektrolitycznych. Przynajmniej ja nie spotkałem się z nimi wówczas.

    Mnie się pytasz? Ja tylko snuję o jakie słowo mogło się rozchodzić... Wtedy nie było bipolarnych kondensatorów, ale znam projekty (może nie wzmacniacze) w których elektrolity o niewielkich pojemnościach łączono szeregowo przeciwsobnie, i powstawał zastępczy bipolarny...

    398216 Usunięty wrote:
    W tego typu zasilaczach - tak.

    Ale ze schematu to nie wynika, a tj. napisałem wcześniej. Taką pojemność to spokojnie upchnę w "folii"

    398216 Usunięty wrote:
    Masz rację - chyba, ale nie tyle, że się wzbogacił, co Tobie się tak wydaje.
    A co do "trafo" to nic innego jak skrót. Skrót powstały już prawie wiek temu.

    No to jesteś świadkiem narodzin nowych skrótów, chociaż osobiście ja już od X lat się tego nie czepiam...

    398216 Usunięty wrote:
    O ile mi wiadomo nie.
    "Niedozwolone jest posługiwanie się slangiem branżowym (np. kondki, potki, wzmaki itp.)"

    Miałem na myśli to, ze ludzie przywykli... może i nie jest wskazane, a nawet nie wypada kiedy piszesz jakiś artykuł, albo opisujesz problem, a tak po za tym... Też jest starej daty, ale nawet i ja przywykłem, i jakoś mi to bez różnicy czy ktoś mi napisze "led" czy może "LED" albo wzmak, czy wzmacniacz...
    A skoro Tobie to przeszkadza to raportuj ludzi, bo Ci piszą slangiem...
  • #22
    398216 Usunięty
    Level 43  
    spec220 wrote:
    śmieci z sieci...
    Na "śmieci" z sieci kondensator elektrolityczny nie pomoże. Od tego są inne filtry - bardziej dopasowane do tych "śmieci".
    spec220 wrote:
    Ja tylko snuję o jakie słowo mogło się rozchodzić..
    Nie snuj więc. Sam sobie zresztą odpowiedziałeś - w wypadku gdy było to konieczne stosowano dwa kondensatory podłączone przeciwsobnie szeregowo. Często nawet blokowane dodatkowo diodami. Nie mniej jednak - temat dotyczył zasilacza a w klasycznym (czyli nie impulsowym) zasilaczu zasilanym z sieci stosowanie kondensatorów bipolarnych nie ma uzasadnienia.
    spec220 wrote:
    Ale ze schematu to nie wynika
    No widzisz, a mnie wynikło. Pewne schematy są uproszczone w miejscach co do których elektronik czytający schemat nie może mieć wątpliwości. Zresztą w samych schematach można rozróżnić trzy szkoły - europejską, amerykańską i rosyjską. Wystarczy spojrzeć na sposób rysowania elementów i już wiadomo z jakim rejonem mamy do czynienia.
    spec220 wrote:
    No to jesteś światkiem narodzin nowych skrótów

    Powiedziałbym Ci to dosadniej, ale nie zasługujesz na takie wyróżnienie. Skrót "trafo" nie ja wymyśliłem, wystarczy poczytać trochę literatury technicznej z okresu lat 50-60 nawet i znajdziesz. Więc może czepiaj się autorów tych publikacji?
    Natomiast "wzmak" to nowomowa wymyślona przez elektronicznych analfabetów w ten sposób usiłujących sobie dodać fachowości. Moim zdaniem różnica jest - nie tylko w latach od narodzin skrótu ale i inteligencją wymyślającego.
    spec220 wrote:
    Miałem na myśli to, ze ludzie przywykli...
    A napisałeś inaczej:
    spec220 wrote:
    Chyba słownik już dawno wzbogacił się o takie pojęcia jak wzmak, czy trafo.
    Pisałeś o słowniku, a w żadnym znanym mi słowniku języka polskiego nie występuje słowo "wzmak".
    spec220 wrote:
    raportuj ludzi, bo Ci piszą slangiem...
    A może takich co piszą nie na temat zmuszając do wyjaśnień jak bardzo się mylą?
  • #24
    painlust
    Guitar amplifiers specialist
    Jak na drugi projekt lampowy w zyciu to nie ma się do czego przyczepić... a że szumi... oryginał też szumiał bo w tamtych czasach metalizowanych rezystorów chyba nie było. Wzmacniacze z tamtych czasów często też brumiły.
  • #25
    Pltin74
    Level 3  
    popiol667 wrote:
    Te szumy są rzeczywiście tak uciążliwe? Bo jeszcze rozumiem jakiś high-gain, ale dwustopniowy Fender? Mam Soldano na rezystorach węglowych no i słychać szumy. Ale trzeba by rozkręcić na maks. wzmacniacz i przykręcić Volume w gitarze. W trakcie grania szumy "zakrywane" są przez sygnał z gitary...
    Nie, nie są, jest dokładnie jak mówisz, szumy są słyszalne jak się rozkręci wzmacniacz. Uświadomiłeś mnie że to normalne, dzięki!
    398216 Usunięty wrote:
    wygładzają tętnienia (a nie prostują , bo nie maja czego prostować - od tego jest mostek)
    O to mi chodziło tylko źle to ująłem
    398216 Usunięty wrote:
    Jakie? POLARNE? To znaczy z bieguna je ściągali czy jak? POLARYZOWANE jeśli już.
    Mój bład, przyznaje się
    398216 Usunięty wrote:
    Bo są rzeczy oczywiste. Taką oczywistą rzeczą jest to, że w zasilaczu stosowane są elektrolityczne kondensatory w roli filtracji napięcia z tętnień.
    Nie dla wszystkich, dla mnie czyli osoby która studiuje zootechnikę oczywiste jest to po co prosiętom obcina się ogonki, a dla osób, które zaczynają lub nie mają z tym styczności może się to wydawać bestialskie i okropne :)
    398216 Usunięty wrote:
    Chyba nawet bardzo mało zaawansowanym hobbystą, bo żaden elektronik nie nazwie wzmacniacza wzmakiem.
    No, ale OK.
    Po pierwsze nie prosiłem w poście o ocenę tego czy jestem godzien nosić zaszczytny tytuł hobbysty czy nie, oraz nie prosiłem o ocenę poziomu mojego zaawansowania, tylko o ocenę mojego wyrobu czyli mojego "wzmaka" :) po drugie nigdzie nie napisałem że jestem elektronikiem i odnośnie tego "WZMAKA", to skąd wiesz że chodziło mi o wzmacniacz, a nie o nazwę wzmacniacza np. Fender 5f2a wzmak? Może każdy wzmacniacz jaki zrobiłem i ingerowałem w jego układ ma słowo "wzmak" w swojej nazwie? Zwykła chęć przyczepienia się do czegoś, bo trzeba się przyczepić, jednak pewna część społeczności elektrody jest nadal tą stereotypową częścią
    398216 Usunięty wrote:
    Nawet te pokrętła mogą być (chociaż biały kolor mi się tu trochę gryzie - podobnego kształtu czarne też są i - też moim zdaniem - lepiej by pasowały.
    Wygląd jest cechą indywidualna, mi się podoba tak jak jest.
    398216 Usunięty wrote:
    Skoro już użyłeś laminatu, czemu nie wytrawiłeś ścieżek? Podobnie mostek prostowniczy - z jednej strony grube kable doprowadzające napięcie z drugiej nóżki przylutowane na styk do kołków. Do profesjonalizmu tak daleko, że ...
    1 bo nie lubię wytrawiać i robić czegoś na pcb, a poza tym jak pisałem w poście (czytanie ze zrozumieniem) płytka turret byłą przygotowana pod inny wzmacniacz, nie chciało mi się robić nowej płytki, wiec zostawiłem starą bo m.in. był na nim postawiony zasilacz, i myślałem ze jeszcze jakoś użyje tej płytki do tego projektu, ale no nic nie pasowało, wiec zrobiłem na pająku. Mostek siedzi dobrze, i nie na styk. "Do profesjonalizmu tak daleko, że.." tak jak mówiłem wyżej, nikt o to nie pytał, jak się nudzisz (a na to wygląda..) i masz ochotę pochwalić się swoją opinie na różne tematy to otwórz bloga.
    398216 Usunięty wrote:
    Tak więc - z jednej strony masz plusa za dobrze wykonaną obudowę, a z drugiej minus za nieprzemyślane wnętrze.
    Od dwóch lat budujesz wzmacniacze (jak sam piszesz), z jednej strony to dużo, bo w dwa lata można się nauczyć czytać i pisać a nawet dodawać i odejmować, ale trzeba jeszcze ten czas wykorzystać na naukę - a tej troszkę Ci brakuje.
    Jednak za dobre chęci daję Ci plusika - z prośbą o "doszlusowaniu" z elektroniką do stolarki.
    Znów ocena umiejętności o którą nikt nie pytał, ale dziękuje za plusa.
    spec220 wrote:
    Np, śmieci z sieci... Do dziś obok elektrolitów w filtrach zasilających stosuje się kondensatory foliowe albo ceramiczne. Ponadto u autora tematu ta filtracja dla 5W tyle wynosi, że w tej obudowie spokojnie upchnąłbym kondensator, albo pakiet kondensatorów foliowych. Dlatego w poście #7 czepiłem się tej drobnej rozbieżności pomiędzy konstrukcją, a schematem. No ale autor stwierdził;
    Pltin74 wrote:
    W zasilaczach ZAWSZE stosowane są kondensatory elektrolityczne, które "bardziej prostują" uprzednio już wyprostowane napięcie przez diody prostownicze/lampę prostowniczą.

    Dobra może jeszcze za mało widziałem, trochę przesadziłem z tym zawsze.
    spec220 wrote:
    Miałem na myśli to, ze ludzie przywykli... może i nie jest wskazane, a nawet nie wypada kiedy piszesz jakiś artykuł, albo opisujesz problem, a tak po za tym... Też jest starej daty, ale nawet i ja przywykłem, i jakoś mi to bez różnicy czy ktoś mi napisze "led" czy może "LED" albo wzmak, czy wzmacniacz...
    Nikt nie powie, że bierze leki selektywnych inhibitów zwrotnego wychwytu serotoniny tylko SSRI ;)
    spec220 wrote:
    A skoro Tobie to przeszkadza to raportuj ludzi, bo Ci piszą slangiem...
    Na takie osoby jest slangowe określenie, ale nie będę pisał bo dostane "banicję"]. Bana też nie napisze bo to też skrót haha ;D
    szeryf3 wrote:
    Bardzo ładna tobie wyszła konstrukcja.
    Dziękuje
    painlust wrote:
    Jak na drugi projekt lampowy w życiu to nie ma się do czego przyczepić... a że szumi... oryginał też szumiał bo w tamtych czasach metalizowanych rezystorów chyba nie było. Wzmacniacze z tamtych czasów często też brumiły.
    Dziękuje, w sumie nie drugi, ale też no robiony na pająka który też nie jest zbyt estetyczny, ale ważne że działa. Na szczęście mój nie brumi! Kiedyś pochwale się się moim 5W JMP 2204 bo tam moim zdaniem jest estetyczne w środku i nie na pająku, ale no mostek też jest zamocowany na do turretów, więc nie wiem czy mogę się tu pokazywać hahah ;D

    Dodano po 9 [minuty]:

    DJ_KLIMA wrote:
    Bardzo ładnie to wyszło i proszę się nie przejmować krytyką estetyką, mało kto zagląda pod sukienkę.
    DziękI!
  • #26
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Pltin74 wrote:
    Może każdy wzmacniacz jaki zrobiłem i ingerowałem w jego układ ma słowo "wzmak" w swojej nazwie?
    Pokaż mi chociaż taki jeden, a przeproszę i posypię sobie głowę popiołem. Slang na forum jest regulaminowo zabroniony i nie ja to wymyśliłem.
    Pltin74 wrote:
    Wygląd jest cechą indywidualna, mi się podoba tak jak jest.
    A co ja napisałem? Przeczytaj uważnie zacytowany fragment i zwróć uwagę na słówko "mi".
    Pltin74 wrote:
    bo nie lubię wytrawiać i robić czegoś na pcb
    Rozumiem, że to jest argument?
    Pltin74 wrote:
    Mostek siedzi dobrze, i nie na styk.
    Ale wisi na cienkich nóżkach obciążony solidnymi kablami. Wzmacniacz w "piecyku" gitarowym z założenia poddawany jest drganiom, chciałem zwrócić Ci uwagę, ze może się kiedyś urwać - no ale skoro wiesz lepiej...
    Pltin74 wrote:
    znów ocena umiejętności o którą nikt nie pytał
    Zamieściłeś swój projekt w tym dziale żeby zbierać wyłącznie pochwały? Nawet wbrew ewidentnym niedociągnięciom? Chyba nie zrozumiałeś idei tego działu w takim razie.
  • #27
    Pltin74
    Level 3  
    398216 Usunięty wrote:
    Pltin74 wrote:
    Może każdy wzmacniacz jaki zrobiłem i ingerowałem w jego układ ma słowo "wzmak" w swojej nazwie?
    Pokaż mi chociaż taki jeden, a przeproszę i posypię sobie głowę popiołem. Slang na forum jest regulaminowo zabroniony i nie ja to wymyśliłem.
    Masz zdjęcia na początku strony. Nazywam wzmacniacze które wykonałem wzmakami, np. ten Wzmak 5f2a, Wzmak 2204, nie możesz mi zabronić takiego nazywania.
    398216 Usunięty wrote:
    Pltin74 wrote:
    Wygląd jest cechą indywidualna, mi się podoba tak jak jest.
    A co ja napisałem? Przeczytaj uważnie zacytowany fragment i zwróć uwagę na słówko "mi".
    ale ja nie napisałem że to nie jest twoja subiektywna opinia i nie możesz jej mieć, tylko napisałem, że jest to sprawa indywidualna (bo to fakt) i że mi się podoba tak jak jest, dlatego takie zastosowałem.
    398216 Usunięty wrote:
    Pltin74 wrote:
    bo nie lubię wytrawiać i robić czegoś na pcb
    Rozumiem, że to jest argument?
    Tak, jest to argument dlaczego nie będę się zmuszał do robienia elektroniki na pcb.
    398216 Usunięty wrote:
    Pltin74 wrote:
    znów ocena umiejętności o którą nikt nie pytał
    Zamieściłeś swój projekt w tym dziale żeby zbierać wyłącznie pochwały? Nawet wbrew ewidentnym niedociągnięciom? Chyba nie zrozumiałeś idei tego działu w takim razie.
    Zamieściłem swój projekt w tym dziale po to aby poznać OPINIE O PROJEKCIE, a nie opinie odnośnie mojej osoby, moich umiejętności, tego czy mi dużo brakuje czy nie, opinii odnośnie tego czy jestem hobbystą czy nie.. jednak jest różnica miedzy opinią o produkcie a opinią o wykonawcy produktu, nie?