Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"

Piotr1947 02 Jan 2022 14:25 1323 67
  • Helpful post
    #31
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    Nie zwarcie tylko brak zasilania sekcji sterującej silnikami.
    I niby miałoby to spowodować zablokowanie silnika tak, że nie sposób by było szpuli przekręcić? Wiesz co piszesz?
  • #32
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    I niby miałoby to spowodować zablokowanie silnika tak, że nie sposób by było szpuli przekręcić? Wiesz co piszesz?
    Czep się tramwaju :) - wszak pisałem, że nie wierzę w pełną blokadę mechaniczną za przyczyną tych hamulców
    vorlog wrote:
    Ja tam nie podejrzewałem i nie podejrzewam mechanicznej blokady, to moim zdaniem mało możliwa rzecz, by te hamulce były w stanie całkiem zablokować silniczki.
    Coś po stronie elektrycznej musiało haczyć.

    EDIT: Popatrz na schemat, strona 147 załączonego wszak przez Ciebie manuala, masz tam układ zasilania silniczków talerzyków i ten nieszczęsny wyłącznik ReelMotors...
    V.
  • #33
    Piotr1947
    Level 3  
    Dziękują za obszerną wymianę zdań. Jestem początkującym, ale od strony mechanicznej wyprowadziłem ZK140 i Damę Pik z mojej kolekcji. Doprawdy postępuję niezwykle ostrożnie ze sprzętem i nie potrafię zrozumieć opisywanej wcześniej blokady napędu. Jak wcześniej napisałem przestudiowałem stosowny rozdział serwisówki, ale nic to nie pomogło. Nie znalazłem ani w service manual ani user manual czegoś co zwykle nazywa się troubleshooting. Znalazłem taśmy na eBay-u. Nigdy nie korzystałem z tego serwisu, ale trzeba spróbować.
  • Helpful post
    #34
    vorlog
    Level 38  
    @piotr1947 , proszę o w miarę obszerne wyjaśnienie sytuacji sprzed demontażu magnetofonu- miałeś założone szpulki, włączałeś Play i dupa blada, nie ruszało. Próbowałeś pokręcić szpulami- nie dało rady, czy też z podobnym skutkiem próbowałeś pokręcać samymi talerzykami? To akurat dla nas ważne. I czy przypadkiem, jak mocowałeś się ręcznie z napędami, ta tasiemka nie doznała uszkodzenia wskutek Twoich usiłowań :)
    @398216usuniety jak ci foch przejdzie, luknij na ten wspomniany schemat, zobacz, jak są wykonane silniczki, jak działa wyłącznik ReelMotors (oznaczenie J)Tam jeszcze w układzie zasilania silniczków jest zestyk C, zmieniający napięcie zasilania dla funkcji przewijania.
    No i oczywiście kupka zestyków przekaźników, przełączająca zasilanie cewek silniczków- co się stanie, jak silniczki dostaną zasilanie tylko na pojedyncze cewki? Nie pytam złośliwie tylko sobie teoretyzuję, a że nie przypisuję sobie wyłączności na wiedzę wszelaką, to i szukam towarzystwa dla rozważań :P
    V.
  • #35
    Piotr1947
    Level 3  
    Tak, założyłem taśmę, ale już przy zakładaniu i nie włączonym magnetofonie nie mogłem obrócić szpul. Nie siłując się delikatnie wprowadziłem taśmę, włączyłem zasilanie i "play" . Szpule nie obracały się i czuło się "siłowanie" napędu talerzyków. Próby te ponawiałem wielokrotnie. Czytałem uwagi Kolegów i studiowałem serwisówkę. Przy którejś próbie i kilkukrotnym naciskaniu przełącznika REEL nagle szpule zaczęły się lekko obracać i magnetofon ruszył. Jak się później okazało uszkodzony hamulec taśmowy przy próbie przewijania zerwał taśmę. Widzę też, że rolka prowadząca prawa nie obraca się. Kolejna usterka. do roboty. Dużo radości wiązałem z A77, a tu klapa.
  • #36
    vorlog
    Level 38  
    No to pytam dalej- w jakim stanie kupiłeś magnetofon, czy przypadkiem nie był to stan "strychowy", nieodpalany od dwudziestu lat, gdzie tasiemki stalowe skleiły się z taśmami na talerzykach (cały czas wydaje mi się, że pęknięta tasiemka to Twoja mimowolna robota...)? Kupując go sprawdzałeś czy mechanizmy działają? Wysil się trochę :(
    Sorry, ale naucz się precyzyjnie opisywać co i jak- ja dopiero teraz załapałem że
    Piotr1947 wrote:
    czuło się "siłowanie" napędu talerzyków

    Może mi wcześniej umknęło, i po cholerę kombinowałem z kompletnym brakiem zasilania silniczków.
    Sugeruję pucowanie tych wspomnianych wcześniej przekaźników- papier ścierny 2000, styki na błysk, potem mycie w IPA , dokładne wydmuchanie.
    V.
  • #37
    jozgo
    Level 40  
    jozgo wrote:
    398216 Usunięty wrote:
    Nie może być tak, że hamulec całkowicie blokuje możliwość przekręcenia szpuli. (oczywiście mowa o magnetofonie sprawnym)

    Sam dodałeś że w sprawnym.
    Akurat Revoxa miałem.

    No i może być. Hamulce były zablokowane tak, że pękla taśma hamująca.
    A ostatnio mailem Struder Revox B77 i coś może wiem.
  • #38
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    Czep się tramwaju
    Miło mi. Propozycję jednak odrzucę.
    vorlog wrote:
    zobacz, jak są wykonane silniczki, jak działa wyłącznik ReelMotors (oznaczenie J)Tam jeszcze w układzie zasilania silniczków jest zestyk C, zmieniający napięcie zasilania dla funkcji przewijania.
    I co? Uważasz że to może wywołać taki efekt jak opisuje Autor? Bo cały czas twierdzi, ze szpul nie dało się ruszyć.
    Silnik nie ma takiej siły by zerwać taśmę hamulca. to w odpowiedzi na podejrzenie że to on był przyczyna jej zerwania. Pisałem o blokadzie mechanicznej porównując ją do wsadzenie patyka w szprychy i chyba to jedyna możliwość. Sklejenie taśmy z podtalerzykiem byłoby możliwe jedynie gdyby ktoś mądry wysmarował taśmę czymś co po czasie mogłoby skleić taśmę z podtalerzykiem - raczej odpada ta możliwość, bo chyba (?) nikt zdrowo myślący nie próbowałby smarować hamulca. Poza brakiem logiki w takim postępowaniu co by w ten sposób zyskał? Ludzie maja głupie pomysły ale żeby aż takie? No i nie jest to sprzęt z Kasprzaka ale wielokrotnie droższy - ja bym nie mając pojęcia o sprzęcie w takim nie grzebał.
    Tak więc moim zdaniem przyczyną było zablokowanie podtalerzyka przez urwaną taśmę - może podczas transportu się przesunęła i zablokowała. A po zdjęciu obudowy podczas jej zdejmowania i potem kilku kolejnych prób zwolnienia hamulca - obluzowała się ta blokada. Moim zdaniem nie ma bowiem żadnej możliwości by taśma sama z siebie się skleiła z podtalerzykiem (jego bieżnią hamulca) - a tym bardziej by silnik potrafił ją zerwać. Gdyby tak było to taśma by strzelała za każdym wciśnięciem klawisza stopu...
    Ja wiem, że Koledzy usiłują pomóc Autorowi ale może nie za wszelką cenę, bo wtedy odzywać się zaczyna fantazja zamiast logiki.
    Piotr1947 wrote:
    od strony mechanicznej wyprowadziłem ZK140 i Damę Pik z mojej kolekcji.
    W sensie: uszczupliłeś kolekcję dewastując wspomniane magnetofony? Bo tak to zabrzmiało... Bo jeśli odwrotnie, jeżeli doprowadzileś do ich sprawnego działania, to muszę Cię rozczarować - to coś takiego jak silnik Syrenki i silnik mercedesa. Inna klasa abstrakcji.
    Mechanika ZK to jedna z najprostszych mechanik jakie można spotkać w magnetofonie. Klasa dokładności wykonania i wymaganych tolerancji ustawień wszystkiego (wszystkich podzespołów mechanicznych a i elektronicznych) zdecydowanie bardziej krytyczna; o ile w ZK tolerancję mierzyło się w kilku dziesiątych milimetra to Revox wymaga tolerancji o klasę wyższej. Dlatego między innymi polska wersja (mechaniczna) Revoxa (Koncert) była tylko zbliżona do oryginału.
  • #39
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    Ja wiem, że Koledzy usiłują pomóc Autorowi ale może nie za wszelką cenę, bo wtedy odzywać się zaczyna fantazja zamiast logiki.

    No to czekamy na werdykt eksperta, bo widzę, że normalna rozmowa nie wchodzi w grę.
    Dossaleś się do mnie o słowa, których nie napisałem, stąd sugestia byś się odczepił, więc obraza na cały zegar.
    Teraz teorie nie wiem skąd wzięte.
    Gdzie ktokolwiek napisał, że silnik ma możliwość zerwania tasiemki? Ja pisałem, że mogła zostać zerwana, jeżeli z jakiegoś powodu przywarła do talerzyka a autor siłując się z talerzykiem mógł ją uszkodzić- widzisz różnicę?
    Blokada mechaniczna- to ja zapytam- miałeś możliwość z bliska widzieć te silniki wraz z zamontowanymi talerzykami? Tam za cholery nie ma jak się cokolwiek zablokować. Może jakby ktoś tam gwoździ nawtykał, ale to chyba możemy pominąć. Możemy?
    Nie zarzucaj komukolwiek fantazjowania, bo na razie to powodu nie masz...
    V.
  • #40
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    obraza na cały zegar
    To dobre, nie znałem... :)
    vorlog wrote:
    Gdzie ktokolwiek napisał, że silnik ma możliwość zerwania tasiemki?
    jozgo wrote:
    Hamulce były zablokowane tak, że pękla taśma hamująca.
    vorlog wrote:
    miałeś możliwość z bliska widzieć te silniki wraz z zamontowanymi talerzykami?
    Jakbym nie miał to bym nie pisał.
    vorlog wrote:
    Tam za cholery nie ma jak się cokolwiek zablokować
    Tak jak i zerwać taśmy hamulca, a jednak tak się zrobiło. Jak pisałem - silnikiem - nie ma takiej możliwości - nie ten moment, nie ta siła. Coś jednak talerzyki zablokowało - co? Jedyna możliwość to taśma hamulca. O innych wspominałem dużo wcześniej.
    vorlog wrote:
    Może jakby ktoś tam gwoździ nawtykał, ale to chyba możemy pominąć.
    Ale w jaki sposób ? Przecież zdanie wcześniej twierdziłeś że
    vorlog wrote:
    Tam za cholery nie ma jak się cokolwiek zablokować.
    Czy to nie jest fantazjowanie przypadkiem?
  • #41
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    vorlog wrote:
    Może jakby ktoś tam gwoździ nawtykał, ale to chyba możemy pominąć.
    Ale w jaki sposób ? Przecież zdanie wcześniej twierdziłeś że
    vorlog wrote:
    Tam za cholery nie ma jak się cokolwiek zablokować.
    Czy to nie jest fantazjowanie przypadkiem?

    Przecież, k...a, żartowałem... Co się waści dzisiaj stało? Jakbyś był kobitą tobym Cię o trudne dni podejrzewał :D
    Podczas "remontu" tego opisywanego przeze mnie egzemplarza rozbierałem na drobne talerzyki, hamulce, by je wymyć, bez regulowania, bo potrzeby nie było. Tam nie ma możliwości, by coś mechanicznie przyblokowało, pusto pod spodem... Dlatego pytałem wyżej autora, czy jego radosna działalność nie była pierwszą od dwudziestu lat, bo przywarcie stalowych tasiemek do okładzin ciernych na talerzykach nadal uważam za możliwe, jeżeli sprzęt stał długo nie tykany w cholera wie jakich warunkach. Jeszcze jedno z zachowanych zdjęć (nie fociłem za dużo podczas roboty bo jakoś nie lubię...)
    Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"
    Pełny luz, brak wystających elementów, tak od strony talerzy jak od strony silników...
    Rozważałem też inną sytuację, gdzie silniki dostają zasilanie na pojedyncze cewki, a elektromagnes hamulców wcale- te silniki przy swoich rozmiarach wirujących stojanów mają kawał momentu, w przypadku zasilania tylko jednej cewki, potężnego i trzymającego. Jak przekaźniki mają niekontaktujące styki, to taka możliwość mogłaby wystąpić. Wtedy kręcenie łapami na siłę, mogłoby jaj narobić- zgadza się, czy dalej to fantazje?
    I jeszcze- zobacz, na którym końcu strzeliła taśma- ona w tych okolicach jest podpierana przez kołek w podstawie i naciągana przez końcówkę pracującą jak dźwignia, nie pociągana wzdłużnie
    Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"
    Gdyby (zgodnie z moimi fantazjami) była przywarta/przyklejona do okładziny talerzyka, to ten wciągnąłby ją pod siebie łamiąc w miejscu nitowania- pasuje?
    V.
  • #42
    Sanjose
    Level 30  
    Nie wiadomo jak magnetofon został zakupiony. Jak przez wysyłkę to bardzo możliwe że mógł dostać silnego udaru mechanicznego przez rzucenie paczki. A potem to się różne rzeczy dzieją, jak jakieś ocieranie w środku magnetofonu itd.
  • #43
    vorlog
    Level 38  
    Sanjose wrote:
    Nie wiadomo jak magnetofon został zakupiony

    No autor tajemniczy jest straszliwie, ale można wnioskować z jego słów, że zakup z pewnego źródełka :)
    V.
  • #44
    Piotr1947
    Level 3  
    Trudno mi włączyć się w dyskusję będąc początkującym (mimo wieku). Magnetofon wg zapewnień sprzedającego był po przeglądzie serwisowym, zaś transport to firma kurierska. Nie wykluczone, że mimo naklejek jak obchodzić i transportować przesyłkę potraktowano ją jak przysłowiowy worek kartofli. tego nie wiem, ale z tego co przeczytałem w dyskusji mogło to byś przyczyną blokady. Dodam, że przy włączeniu Play, czuło się wyraźne "mocowanie" szpul i mikro ruchy wywoływane przez siły pola magnetycznego. Nie przeczę, że do zerwania taśma przyczyniłem się nieświadomie. Trzeba było od razu zdjąć pokrywę. Oczywiście macie Panowie rację, że to nie ta klasa sprzętu produkty Unitry i Revox. Dlatego zakupiłem by słuchać muzyki na dobrym sprzęcie, a nie słyszeć pracę zespołu napędowego np. Dama Pik. Skontaktuję się w poniedziałek ze sprzedającym, zresztą to już niczego nie zmieni, jedynie może pomoże znaleźć taśmę - jeśli uzna że informacja o przeglądzie była tylko papierową - mam tu na myśli zablokowana prawą rolkę prowadzącą. Jest to chyba mój ostatni zakup poprzez znany portal internetowy bez sprawdzenia sprzętu na miejscu. Samo życie.
  • #45
    vorlog
    Level 38  
    Teraz już szkoda czasu na gorzkie żale, ale wnioski wyciągasz słuszne. Raz, że sprzedającym na allegro trudno na 100% ufać, dwa- transport...
    Na razie pozostaje zabrać się do roboty i posprzątać. Ze swej strony sugeruję wyjąć, obejrzeć i wyczyścić przekaźniki.
    Jak podejrzewasz (słusznie) że sprzęt wytrzepany jak w betoniarce- wyjąć i ponownie wetknąć na miejsce moduły elektroniczne w płycie krosującej w podstawie obudowy, są blokowane taką listwą- sam zobaczysz. Jak wszystko zacznie po ludzku pracować, można jeszcze szukać dziury w całym, pewnie się znajdzie :) I rób zdjęcia wszystkiego, zanim coś ruszysz z miejsca.
    V.
  • #46
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    bym Cię o trudne dni podejrzewał
    I słusznie. Nie podejrzewaj.
    vorlog wrote:
    Tam nie ma możliwości, by coś mechanicznie przyblokowało, pusto pod spodem...

    398216 Usunięty wrote:
    O innych wspominałem dużo wcześniej.
    Potem dopiero wynikła sprawa z pękniętą taśmą hamulca, więc aprobowałem powiązać fakty.
    vorlog wrote:
    te silniki przy swoich rozmiarach wirujących stojanów mają kawał momentu, w przypadku zasilania tylko jednej cewki, potężnego i trzymającego.
    Nie masz racji - silniki są trójfazowe, więc moc mają tylko wtedy gdy zasilane są z trzech faz. Przy podaniu napięcia (w dodatku stałego) na jedną tylko sekcję prędzej by się ona spaliła niż uniemożliwiła przekręcenie szpuli.
    Sprawdź jak nie wierzysz. Nawet nie koniecznie na silniku Revoxa (a raczej Papst'a) - wystarczy jakikolwiek silnik na prąd zmienny.. Zgadza się, czy dalej to fantazje?
    vorlog wrote:
    Gdyby (zgodnie z moimi fantazjami) była przywarta/przyklejona do okładziny talerzyka, to ten wciągnąłby ją pod siebie łamiąc w miejscu nitowania
    A czy może wystąpić zmęczenie materiału? Błąd fabryczny, mikropęknięcie? To równie realne przyczyny pęknięcia stalowej taśmy jak Twoje. I w jaki sposób taśma miała by się dostać pod spód, skoro kilka zdań wcześniej twierdziłeś ze to nierealne?
    vorlog wrote:
    Teraz już szkoda czasu na gorzkie żale, ale wnioski wyciągasz słuszne. Raz, że sprzedającym na allegro trudno na 100% ufać, dwa- transport...
    Masz w 100% rację. Od siebie tylko dodam, ze tego typu sprzęty należy odbierać osobiście - raz jest wtedy możliwość weryfikacji słów sprzedawcy co do stanu sprzętu, a dwa jeżeli sam odbierzesz to sam będziesz wiedział co wieziesz i jak należy "towar" zabezpieczyć przed uszkodzeniem. Tym bardziej, że nie jest to tani sprzęt.
    Co do przekaźników (i w ogóle styków) można sprawdzić i w razie potrzeby przeczyścić - byle w zgodzie ze sztuką. Zaszkodzić (jeśli poprawnie wykona się to czyszczenie) nie zaszkodzi. Z drugiej strony - szybciej bym się spodziewał takich problemów w 5 letniej Damie Pik niż w 40 letnim Revox'ie... ;) To był sprzęt "nie do zdarcia" od samego projekt poprzez wykonanie i strojenie elektroniki. W tych które ja miałem w pracy jeden został uszkodzony przez ... wypadnięcie z samochodu (drzwi się na zakręcie otworzyły i wyszedł sobie na spacer) - nie ja go przewoziłem wtedy - gdy ja z nim jeździłem nigdy nic podobnego nie miało miejsca. Po wyprostowaniu pogiętych osiek potencjometrów i przełączników działał poprawnie do końca (mojego) w tej firmie. Potem jakiś debil zniszczył głowice w nim puszczając na nim taśmy "radiowęzłowe" w dodatku zniszczone już wcześniej. Drugi pracował przede mną już ładnych kilkanaście lat ze mną około czterech po kilka godzin dziennie bez żadnych zastrzeżeń (otwarta reżyserka w teatrze). W dodatku praca polegała na puszczaniu podkładów - efektów dźwiękowych - po kilkadziesiąt startów, przewijania i stopów podczas jednego spektaklu nawet. Ile kilometrów taśmy przepuścił ? Dużo. Bardzo dużo. Naprawdę jest to sprzęt wytrzymały, bo taki miał być. I taki został zaprojektowany.
    vorlog wrote:
    I rób zdjęcia wszystkiego, zanim coś ruszysz z miejsca.
    Pisałem o konieczności ustawienia wszystkich momentów - na zdjęciu tego nie zauważysz. A bez dynamometru nie ustawisz poprawnej wartości. Chyba, że chcesz podejść do tego wytrzymałego, ale i wymagającego i precyzyjnego (!) sprzętu podchodzić w sposób nieprofesjonalny - wtedy nie ma znaczenia czy taśma się będzie nadmiernie wyciągać, czy podczas odtwarzania zostanie nawinięta odpowiednio by przy wciśnięciu "STOP" nie powodowała powstanie harmonijki na już nawiniętej szpuli, lub nie będzie spadać z kołków ustalających - bo moment na oko ustawiony.
  • #47
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    Nie masz racji - silniki są trójfazowe, więc moc mają tylko wtedy gdy zasilane są z trzech faz

    Pisałem- luknij na stronę 147 Twojej instrukcji, masz tam schemat- te silniki od talerzyków NIE są trójfazowe... Ty na pewno ten model dłubałeś??
    Zresztą, łap
    Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"
    I obejrzyj też sposób ich sterowania/zasilania.
    Przy okazji, żebyś nie kombinował- capstain motor też nie jest wbrew pozorom trójfazowy...
    Quote:

    Servo controlled capstan motor
    With the development of an electronically governed capstan motor, Revox has once again pioneered in the field of magnetic recording. By means of a tacho-head reading the 120 teeth in the outer bell of the motor, speed accuracy is maintained at an unprecidented 0.2%. Furthermore, the speed consistancy is completely independent of the normal voltage frequency and fluctuation. This design also allows accurate electronic speed change, effected by means of one simple low current switch ensuring high reliability and long life.

    398216 Usunięty wrote:
    A czy może wystąpić zmęczenie materiału? Błąd fabryczny, mikropęknięcie? To równie realne przyczyny pęknięcia stalowej taśmy jak Twoje. I w jaki sposób taśma miała by się dostać pod spód, skoro kilka zdań wcześniej twierdziłeś ze to nierealne?

    Popatrz na załączone wyżej zdjęcie napinacza i samych tasiemek, dokładniej prawej- jak odbywa się zwalnianie hamulców i czy możliwe jest uszkodzenie tasiemki, jeżeli by była trzymana przez talerzyk, poprzez siłowe ręczne przekręcenie talerzyka w lewo...
    Rozumiesz co mam na myśli?

    @piotr1947 pisze, że kupił ten magnetofon jako "po serwisie, konserwacji, pieron wie czym jeszcze"- a cholera wie, kim był ten "konserwator", może paprokiem, co wyczyścił hamulce jakimś rozpuszczalnikiem czy innym siuwaksem, który rozmiękczył okładziny cierne i zlepił z tasiemkami? Trzymam się tego jak pijany płotu, bo może i wierzę w cuda, ale nie w mechanice... Dawniej najbezpieczniejszym zmywaczem do takich rzeczy była benzyna ekstrakcyjna, teraz trafić na taką to cud, bo każda flaszka z takim opisem co innego zawiera i inaczej śmierdzi oraz inaczej działa.
    398216 Usunięty wrote:
    Co do przekaźników (i w ogóle styków) można sprawdzić i w razie potrzeby przeczyścić - byle w zgodzie ze sztuką.

    Ja we wspomnianym modelu czyściłem- były wręcz czarne od siarczków, oraz (niektóre) trochę już wypalone.
    398216 Usunięty wrote:
    A bez dynamometru nie ustawisz poprawnej wartości.

    Da się, i to całkiem precyzyjnie, spece z zachodnich for, siedzący w temacie tych magnetofonów, bardzo fajnie to opisywali :)
    V.
  • #48
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    żebyś nie kombinował- capstain motor też nie jest wbrew pozorom trójfazowy...
    Nie muszę. To widać na schemacie przecież. Silnik co prawda zasilany po transformatorze jednofazowym, ale sztucznie można wytworzyć brakujące dwie - jedną kondensatorem, a drugą cewką silnika - dokładnie taka sama zasada działania jak np. w Melodii czy Piosence.
    Co do silników przewijania faktycznie dwie cewki; co mnie nieco dziwi bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić zasady sterowania takim silnikiem - a prócz zmiennego momentu wypadałoby jeszcze wprowadzić hamowanie silnikiem.
    Szczerze się przyznam bijąc się w pierś, że nie przeszło mi to nawet przez głowę by nie by6ły to silniki o zasadzie takiej jak silnik kapstana - a że nie miałem konieczności sie nad tym głębiej zastanawiać - wybacz w takim razie.
    vorlog wrote:
    pisze, że kupił ten magnetofon jako "po serwisie, konserwacji, pieron wie czym jeszcze"
    Może faktycznie podszedłem do tego tak, jak ja bym podchodził - a jak się na czymś nie znam, staram się nie ruszać. Tak też oceniłem i tego serwisanta/przeglądacza... Zbyt może pochopnie uznałem, ze nie będzie psuć. W sumie to nie wiadomo nawet czy jakikolwiek serwisant tam zaglądał.
    vorlog wrote:
    398216 Usunięty wrote:
    A bez dynamometru nie ustawisz poprawnej wartości.

    Da się, i to całkiem precyzyjnie, spece z zachodnich for, siedzący w temacie tych magnetofonów, bardzo fajnie to opisywali
    Nie twierdzę, ze spec tego nie ustawi - sam też potrafię, ale - czy Autor jest specem? Wątpię szczerze. W takim wypadku dynamometr daje przynajmniej pewność że ustawienia będą poprawne. A na oko to sam wiesz najlepiej co... ;) W magnetofonach kasetowych do tego używa się kaset dynamometrycznych - takich też używałem w wypadku gdy trzeba było "na szybko" coś sprawdzić cy ustawić. Bez niej ta sama czynność może trwać dłużej a precyzja ustawienia czasem (np. w wypadku podwójnego napędu taśmy dwoma wałkami) jest bardzo ważna.
    Aha - co do tej nieszczęsnej taśmy, a raczej powodu z jakiego została zerwana - może i być tak jak piszesz, ale nadal będę twierdzić, że bez dodatkowego czynnika (wada materiałowa, mikropęknięcie itp) nawet ręcznie nie da się zerwać stalowej taśmy. Akurat tego typu taśmy trochę znam z autopsji - naprawdę nie jest prosto zgiąć ją tak by pękła. W każdym razie na pewno nie od pierwszego razu a Autor chyba nie szarpał się z tą szpulą tak by wywołać zmęczenie materiałowe? Przynajmniej się nie przyznał... :)
  • #49
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    Silnik co prawda zasilany po transformatorze jednofazowym, ale sztucznie można wytworzyć brakujące dwie - jedną kondensatorem, a drugą cewką silnika

    On działa jeszcze inaczej, ale na razie mniejsza o to.
    398216 Usunięty wrote:
    Szczerze się przyznam bijąc się w pierś, że nie przeszło mi to nawet przez głowę by nie by6ły to silniki o zasadzie takiej jak silnik kapstana - a że nie miałem konieczności sie nad tym głębiej zastanawiać - wybacz w takim razie.

    Daj spokój, nikt nieomylny nie jest.
    398216 Usunięty wrote:
    Tak też oceniłem i tego serwisanta/przeglądacza

    Miałem do czynienia ze sprzętem po "remoncie/przeglądzie w serwisie" z allegro czy olx- niech szlag trafi taką robotę...
    398216 Usunięty wrote:
    Nie twierdzę, ze spec tego nie ustawi - sam też potrafię, ale - czy Autor jest specem?

    Tu nie wnikam :D
    Metoda polega na nawinięciu na pustej szpuli kawałka tasiemki tekstylnej, której koniec obciążamy dokładnie dobranym ciężarkiem- więcej pitolenia niż z dynamometrem, ale do opanowania w wolnym czasie :)
    V.
  • #50
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    Miałem do czynienia ze sprzętem po "remoncie/przeglądzie w serwisie" z allegro czy olx- niech szlag trafi taką robotę...
    Przez ponad pół wieku pracowałem w serwisach - różnych serwisach. Nigdy nie wypuściłbym sprzętu w pełni sprawdzonego i sprawnego. Kilku Kolegów serwisantów też znam i wiem, ze oni również w ten sposób podchodzą do swojej pracy. Raczej wiec byłbym skłonny uwierzyć, że to "sprzęt po przeglądzie serwisowym" czysty chwyt marketingowy niż prawda.
    Dlatego też pisałem wcześniej o tym, ze taki sprzęt najlepiej jest jednak odbierać osobiście - nie ma wówczas takiej możliwości by coś uszkodzić podczas transportu bo wie się co się wiezie, a ponadto jest możliwość sprawdzenia działania przed wydaniem kasy.
  • #51
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    Przez ponad pół wieku pracowałem w serwisach - różnych serwisach.

    Ale to były serwisy, nie tekst w opisie aukcji "po serwisie"...
    Jakby jednak zobaczył szpulowca Akai po "rzeczywistym serwisie", gdzie robota z częściami kosztowała 1500zł, i trzeba było nad nim jeszcze sporo posiedzieć by zaczął dobrze pracować (szpule 26cm tańcowały jak pijanemu dupa), to by Ci ręce opadły. Serwis, który reklamuje się w necie jako wysoce specjalistyczny... Takie czasy.
    V.
  • #52
    Piotr1947
    Level 3  
    Pojawiła się możliwość zdobycia w kraju taśmy hamulcowej, inaczej zostaje eBay. Aktualnie zgodnie z Panów radami przeglądam magnetofon. Jest praktycznie czysto, ale warto "dopieścić", potem styki, itd. Pocieszające jest to, ze nie ma luzów na łożyskach. Rolka też ja na razie nie budzi zastrzeżeń. Na sprawdzenie muszę trochę poczekać (taśma).
  • #53
    vorlog
    Level 38  
    No to masz czas na ewentualne poprawki po "serwisie".
    Luzów na łożyskach raczej nie uświadczysz, to bardzo masywna maszyna.
    Zdejm talerzyki z bębenków hamulcowych (kilka śrubek), sprawdź i na wszelki wypadek umyj IPA okładziny hamulcowe, po których ślizga się tasiemka, tasiemki też.
    Styki wszelakie- zaopatrz się KontaktS lub Kontakt60 i KontaktU- stosuj z rozwagą i zgodnie z instrukcją. Potencjometry można delikatnie psiknąć KontaktemPR.
    Sprawdź łożyskowanie rolki dociskowej taśmy- w moim wątku o tym sprzęcie widać, ile tam może być brudu. Tulejkę ślizgową (brąz porowaty) można nasączyć rzadkim olejem maszynowym czy nawet silnikowym (nie polecam silikonów)
    Elementy mechaniczne typu przegub zwalniacza hamulca, oś ramienia rolki dociskowej, dźwignie klawiatury funkcyjnej można delikatnie naoliwić kropelką gęstego oleju ale niedopuszczając do wycieków. Moja zasada- wszystkie współpracujące elementy, wykonane z metali, muszą mieć smarowanie :)
    Samych silników lepiej nie tykać bez wyraźnej potrzeby.
    Nie wiem jak mój przyjaciel @398216usuniety , ale ja na forum toleruję jedynie zwrot "ty", żaden "Pan" :P
    V.
  • #54
    Piotr1947
    Level 3  
    Czy rolkę dociskową można umyć w IPA? Mam kontakt PR i kontakt S. Ku mojemu zaskoczeniu lewa rolka prowadząca obraca się, zaś prawa nie, sprawdziłem - odkręciłem. Konstrukcja rolki uniemożliwia obrót. Jeszcze jedno, o tym pisałęm wcześniej wtedy gdy tylko udało mi się uruchomić. Im pełniejsza prawa szpula tym zauważalne słuchowo zwolnienie przesuwu taśmy. Stąd sądziłem, że nie obracająca się rolka przy większym kącie opasania zwiększa opory przesuwu taśmy, ale z kolei prawa szpula tylko zwija, a transport zapewnia capstan. Muszę poczekać na taśmę hamulcową i wtedy jeszcze raz sprawdzę.
    Zgoda, będę stosował się do bezpośredniej formy zwrotu w korespondencji.
  • #55
    vorlog
    Level 38  
    Można, IPA jest bezpieczny dla gumy, zresztą KontaktU to na dobrą sprawę IPA w spreju. Uwaga na KontakS- jego nie wolno pozostawić do wyschnięcia na stykach, musi być spłukany KontaktemU lub IPA!
    Prawa rolka- w niektórych modelach zamiast łożyska siedzi tam tuleja, w niektórych łożysko. Doczytałem, że niektórzy użytkownicy sami wywalali łożysko i wkładali "sztywną" tuleję lub blokowali łożysko na stałe, bo ruch kulek w łożysku wprowadza drgania taśmy, ale sam nie wiem, jaki to miało sens. W moim temacie masz fotki łożyska i podkładek.
    Magnetofon ma przełącznik zmieniający napięcie zasilające silniki ReelMotors, oznaczony "C" na schemacie, w zależności od wielkości szpuli- zwróć uwagę na selektor wyboru prędkości przesuwu- masz tam małe i duże kółeczka w każdej pozycji- to wybór małej lub dużej szpuli z taśmą, a więc i siły zwijania/przewijania
    Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"
    Zwalnianie taśmy może być powodowane zbytnim naciągiem od strony szpuli zdającej (lewej)- może ta cholerna tasiemka lepi się do okładzin hamulca? Musisz sprawdzić.
    V.
  • #56
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    Nie wiem jak mój przyjaciel@398216usuniety , ale ja na forum toleruję jedynie zwrot "ty", żaden "Pan"
    Taki zwrot (per TY, lub Kolego) jest po prostu na forum wygodniejszy.W elektronice nie ma "panów". Prawda Kolego vorlog? ;)
    Co do mycia styków i potencjometrów - kiedyś starałem się to dość dokładnie wyjaśnić w poście:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18065619#18065619
    - starałem się zamieścić tam wszystkie niezbędne informacje.
    vorlog wrote:
    użytkownicy sami wywalali łożysko i wkładali "sztywną" tuleję lub blokowali łożysko na stałe, bo ruch kulek w łożysku wprowadza drgania taśmy, ale sam nie wiem, jaki to miało sens.
    Co gorsze - wyimaginowane drżenie taśmy (niby w jaki sposób - po rolce napędowej ma wpływać na dźwięk na głowicy?), czy szybsze ścieranie się warstwy magnetycznej o nieruchomy kołek? Zresztą i sam kołek (jeśli nie jest wykonany z odpowiednio twardych materiałów) może być wręcz zabójczy dla taśmy - jak taśma wyżłobi w nim ślad złe ułożenie tejże (podczas zakładania szpul lub złego wyregulowania hamulców co powoduje zbytnie rozwijanie taśmy po każdym zatrzymaniu szpul) może trwale zarysować jej (taśmy) powierzchnię.
  • #57
    Piotr1947
    Level 3  
    Taśmę hamulcową mam mieć w przyszłym tygodniu we wtorek. Co do ustawienia momentu hamującego: zanotowałem sobie położenie sprężyn (na którym otworze). Taśmy mają zawsze jednakową długość, więc teoretycznie moment hamujący nie powinien się zmienić. Oczywiście po przeczyszczeniu taśmy i bębna hamulcowego. Jeśli będzie coś nie tak sprawdzę tasiemką i ciężarkiem (bardzo dobry pomysł - proste przeliczenie). Mam dostęp do wagi o działce elementarnej 1Gram więc nie powinno być kłopotu. Proszę o podpowiedź. W jakiej pozycji: pionowej czy poziomej zdejmować bezpiecznie obudowę. Serwisówka mówi, żeby położyć magnetofon "twarzą" na miękkim podłożu i ostrożnie zsuną obudowę. Jakie jest wasza sugestia i na co szczególnie zwrócić uwagę?
  • #58
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    Co gorsze - wyimaginowane drżenie taśmy (niby w jaki sposób - po rolce napędowej ma wpływać na dźwięk na głowicy?), czy szybsze ścieranie się warstwy magnetycznej o nieruchomy kołek? Zresztą i sam kołek (jeśli nie jest wykonany z odpowiednio twardych materiałów) może być wręcz zabójczy dla taśmy - jak taśma wyżłobi w nim ślad złe ułożenie tejże (podczas zakładania szpul lub złego wyregulowania hamulców co powoduje zbytnie rozwijanie taśmy po każdym zatrzymaniu szpul) może trwale zarysować jej (taśmy) powierzchnię.

    No może nie kołek lecz tuleję o wymiarach łożyska jako tę zastępującą łożysko 626Z, czyli o sporej średnicy 19mm po zewnątrz.
    Nawet w manualu są dwie wersje złożeniówki mostka głowic z suportem taśmy, i w jednej (chapter E) są dwa łożyska, w drugiej (chapter E1) w lewym suporcie jest łożysko 626Z, w prawym tuleja o wymiarach łożyska (tu nie mam pewności, czy się kręci na osi czy jest sztywno zblokowana talerzykami). Zwróć uwagę również, że łożysko 626Z ma szerokość 6mm, a taśma 6,3mm, więc dodatkowo łożysko jest dystansowane do talerzyków obustronnie przez podkładki (jedno z moich zdjęć)
    Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"
    Na zachodnich forach czytałem, że niektórzy userzy blokowali prawe łożysko przez wymianę podkładek na takie o średnicy nieco mniejszej niż zewnętrzna łożyska, przez co talerzyki po skręceniu ściskały/blokowały łożysko itd, itp. Po cholerę- sam widzisz, może audiovoodoo?
    Tak czy inaczej- łożysko czy tuleja, mając bardzo twardą, chromowaną i polerowaną powierzchnię nie ulegały wytarciu, ale opór stawiany taśmie przy tak dużym polu powierzchni styku (szerokość x długość przylegania) dawał w dupsko taśmie jak trza...
    Piotr1947 wrote:
    W jakiej pozycji: pionowej czy poziomej zdejmować bezpiecznie obudowę. Serwisówka mówi, żeby położyć magnetofon "twarzą" na miękkim podłożu i ostrożnie zsuną obudowę. Jakie jest wasza sugestia i na co szczególnie zwrócić uwagę?

    Oczywiście najbezpieczniej jest na leżąco, w dodatku część obudowy przedniej siedzi na zatrzaskach. No i ostrożnie, na siłę to gwałt :)
    Mała uwaga- od tyłu, pod gniazdem sieciowym, jest coś w rodzaju łącznika krańcowego- jak zdejmiesz obudowę tylną to nastąpi blokowanie zasilania (ponoć nie we wszystkich wersjach)- w tym egzemplarzu który męczyłem, było toto zawinięte/zablokowane przez kogoś wcześniej- nie zmieniałem.
    Jak już będziesz "z tyłu"- nad płytką z przekaźnikami widać trzy aluminiowe kondensatory współpracujące z silnikami ReelMotors i Capstan- pasuje im pojemność zmierzyć (ponoć z latami ją tracą, nie potwierdzam) masz czym? Wyciekiem smołowatego czegoś się specjalnie nie przejmuj, to materiał izolacyjny, nie elektrolit :) No chyba, że się leje na żywca
    Revox A77 nie odtwarza po naciśnieciu przycisku "Play"
    Relacjonuj postępy w robocie, jak coś- pomożemy :)
    V.
  • #59
    398216 Usunięty
    Level 43  
    vorlog wrote:
    opór stawiany taśmie przy tak dużym polu powierzchni styku (szerokość x długość przylegania) dawał w dupsko taśmie jak trza...
    Jak stało w miejscu. Jak się obracała/o łożysko tuleja czy co tam jeszcze - nie. A co do tego blokowania łożyska... Audioo-voodo jak nic. Może się ktoś na ZK120 zapatrzył i wyciągnął wniosek że tak być musi... :)
  • #60
    vorlog
    Level 38  
    398216 Usunięty wrote:
    A co do tego blokowania łożyska... Audioo-voodo jak nic

    No ale fabryka też coś takiego przewidziała, więc? Będziesz człowieku zdrowy... :P
    V.