logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Przestery na 7.1 / 5.1 - przy konwersji w locie z na stereo

Pozytron3000 05 Sty 2022 15:34 288 1
REKLAMA
  • #1 19801855
    Pozytron3000
    Poziom 4  
    (Postaram się skrótowo przejść do meritum)

    W ostatnich kilku latach wyostrzył mi się wielce słuch (który przebadałem u audiologa sądząc, że coś jest nie tak z moim zmysłem słuchu) oraz trochę powiększyła mi się posiadana wiedza odnośnie edycji audio. Natomiast przez 20 lat oglądania filmów nie miałem tego problemu lub go nie zauważałem - dopiero teraz po kupieniu nowych słuchawek

    Pytanie zasadnicze brzmi: czy (zwłaszcza nowsze) kodeki audio muszą jakoś współgrać ze sprzętem, aby dźwięk nie miał niekształceń w stylu przesterów?

    Najpierw zauważyłem wyrywkowo, że część moich videoklipów muzycznych zbieranych latami (a więc w różnej jakości i formatach) oglądanych na moich nowych słuchawkach ma na niektórych uderzeniach zgrzyty - wówczas myślałem, że po prostu jest to kwestia tego, że ten nowy sprzęt po prostu sobie nie radzi akurat z takimi czy czy innymi częstotliwościami. Sprawdziłem też jednakże pobieżnie warstwy audio w edytorze i patrzyłem na opisy próbując znaleźć jakąś zależność, ale niczego nie spostrzegłem - ale też było to dosyć pobieżne analizowanie

    Natomiast teraz w ramach testów wziąłem na dokładny warsztat pewien film fabularny. Abstrahując od tego, skąd mam go w kilkunastu różnych wersjach (w plikach od kilku do kilkudziesięciu gigabajtów)- to jeżeli ten jeden przykład jest egzemplifikacją problemu (a inne ewidentne przykłady być może znalazłbym w przyszłości), to znalazłem sobie bardzo dobry pod względem testowania fragmenty w tymże filmie. Dzięki temu bez problemu zauważyłem, że wszystkie liczne warstwy (wersje) audio 7.1 brzmiały fatalnie, a w przypadku 5.1 tylko niektóre brzmiały słabo- ale żadna normalnie. Później natomiast zdobyłem jeszcze jedną starą wersję tego filmu, sprzed ery 4K, licząc na to, że będzie to posiadała ścieżkę w zwykłym stereo. Niestety ona także była w 5.1- ale o dziwo brzmiała normalnie

    I teraz biorąc na warsztat jedną z wersji słabych i tą ostatnią normalną, to różnica wygląda tak, że w przypadku pierwszym plik jest opisany jako

    AAC 48000Hz 6ch 224kbps [A: SoundHandler [eng] (aac lc, 48000 Hz, 5.1, 224 kb/s)]

    a w drugim jako

    Dolby AC3 48000Hz 6ch 448kbps [A: English [eng] (ac3, 48000 Hz, 5.1, 448 kb/s)]

    Jak więc widać, różnica sprowadza się do "AAC" vs. "Dolby AC3" oraz parametru "224 kb/s" vs. "448 kb/s"

    Albowiem odpalając film(y) z peceta podłączałem:
    - nowe słuchawki przez nową zintegrowaną kartę dźwiękową 7.1
    - stare słuchawki przez nową zintegrowaną kartę dźwiękową 7.1
    - nowe słuchawki przez starą zewnętrzną kartę dźwiękową 5.1
    - stare słuchawki przez starą zewnętrzną kartę dźwiękową 5.1
    - nowe słuchawki do wieży - wpiętej w starą zewnętrzną kartę dźwiękową 5.1
    - stare słuchawki do wieży - wpiętej w starą zewnętrzną kartę dźwiękową 5.1
    - nowe słuchawki skomunikowane nadajnikiem Bluetooth 5.0
    ale efekt były zawsze zbliżone, jeśli nie takie same

    Oczywiście wrzuciłem też ten słaby plik do edytora audio i sprawdziłem jego amplitudowy wykres fali dźwiękowej- i był on bardzo daleko od bycia zmasakrowanym w ramach ludness war w stylu współcześnie wypuszczanej muzyki


    Czy to jest normalne- w sensie, należy się tego spodziewać, przy odpalanie plików przestrzennych na sprzęcie stereo?
  • REKLAMA
  • #2 19812678
    Pozytron3000
    Poziom 4  
    Pozytron3000 napisał:

    (...)
    Oczywiście wrzuciłem też ten słaby plik do edytora audio i sprawdziłem jego amplitudowy wykres fali dźwiękowej- i był on bardzo daleko od bycia zmasakrowanym w ramach ludness war w stylu współcześnie wypuszczanej muzyki


    Czy to jest normalne- w sensie, należy się tego spodziewać, przy odpalanie plików przestrzennych na sprzęcie stereo?
    (...)

    Rozwiązanie problemu - wskazanie winowajcy:

    Jakiś czas temu w moim domyślnym playerze Media Player Classic video (ponownie) włączyłem (ale tym razem z relatywnie niewielkimi wartościami) dostępne w nim opcje

    Options > Internal Filters > Audio Swicther > Enable build-in audio switcher filter
    Options > Internal Filters > Audio Swicther > Normalize


    i zupełnie o tym zapomniałem. Dopiero zgranie sygnałów audio za pomocą whay-you-hear i obejrzenie ich w edytorze, a następne banalne bo szybkie odtworzenie tych samych plików video w playerze VLC, uświadomiło mi mój idiotyczny błąd na poziomie totalnego amatora


    Na swoje usprawiedliwienie mam jednakże ciekawą obserwację


    Otóż używanie tych opcji do słuchania muzyki jest (przynajmniej dla mnie) jako tako akceptowalne, to już oglądanie z nimi filmów jest całkowicie bez sensu. Różnica jest tak wielka, że właśnie skutkująca szukaniem winy po stronie sprzętu, a clipping widoczny w edytorze jest potworniejszy od największych widzianych przeze mnie abominacji współczesnego przemysłu muzycznego - i to wszystko na tych samych (relatywnie / subiektywnie niskich) ustawieniach. Czyli, że jednak to, że materiał wyjściowo ma więcej niż dwa kanały, jednak robi wielką różnicę- tyle, że tylko w przypadku użycia opcji normalizacji poziomu dźwięku w programie MPC
REKLAMA