Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

dynama rowerowe do ładowania akumulatora żelowego

03 Lis 2005 19:36 27800 46
  • Poziom 23  
    Więc problem polega na tym, że dynamo daje napięcie zmienne,a akumulator potrzebuje stałego,więc czy w roli urządzenia zmieniającego napięcie na stałe mogę użyć układu z zasilacza sieciowego,takiego do drukarki albo diskmena (oczywiście o tym samym napięciu co dynamo) ,bo sam się nie znam na elektronice za bardzo, od razu przepraszam za nie odpowiedni dział,ale bardziej odpowiedniego nie znalazłem.

    Aha. Jeszcze jedno pytanie,czy akumulator żelowy można doładowywać,znaczy ładować gdy nie jest całkiem wyładowany
  • Poziom 25  
    W celu wyprostowania prądu należy dodać diody prostownicze ale w twoim przypadku najlepsze by były schotkiego. Wiec o tym że dynamo to nie alternator i raczej niedoładujesz akumulaorka żelowego. Po prostu za niska sprawność. Podejzewam że akumulatorek chcesz założyć do roweru i doładowywać go podczas jazdy. Rozwiązanie teoretycznie dobre ale praktycznie kiepskie. Lepiej zastosować ładowarke sieciową. Pozdrawiam.
  • Poziom 23  
    Dzięki za odpowiedź,ale nie do końca oto chodzi, może nie wypowiedziałem się za dokładnie,więc ten rower w sumie ma mieć może nawet z 6 dynam(pomysł trochę zwariowany),i mają być dołożone podstawki,dzięki którym rower będzie jakby stacjonarny,więc cała energia pójdzie na te 6 dynam połączonych ze sobą,czyli po połączeniu będzie 12v,każde dynamo ma 6V i 3 W a dynama będą połączone po dwa,aby każda para dawała 12V a potem te 3 pary razem jeszcze ze sobą połączone, akumulator jest 12v i 7Ah.Czy za każdym dynamem trzeba by montować te diody prostownicze? Ten akumulator ma być w sumie na wakacje(nie lubię robić wszystkiego na ostatnią chwilę),ponieważ tam gdzie pojadę,nie ma prądu a śpi się pod namiotem. Wiem,że sobie kilka godzin popedałuję.Z twojej wypowiedzi wychodzi że nie da się podłączyć tego układu z zasilacza do prostowania prądu,chciałbym wiedzieć coś o tych diodach,ile to kosztuje,ile ich trzeba,jak to się montuje,oraz czy są do różnych napięć,natężeń.
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Ja bym z każdego dynama zrobił mini zasilacz, czyli na wyjście dał mostek Graetza (o ile tak się to pisze) i jakiś kondensator. Potem połączyłbym to w szereg, ale raczej po 3 (dynamo daje 6V, ale po wyprostowaniu zostanie ci tego ze 4,5V) i dalej takie trójki jeszcze równolegle.
    Jak się bardzo nudzisz możesz też spróbować zrobić z tych dynam... prądnicę trójfazową :D , ale sądząć po tym, że fazy musiałyby być bardzo dokładnie dobrane - odradzam. Prądnica trójfazowa, a właściwie prostownik trójfazowy ma bardzo dużą sprawność.
  • Poziom 23  
    A czy można dostać gotowe te mostki Graetza i jak tak to za ile,a poza tym jak się robi tą prądnicę trójfazową i na czym to polega.(pamiętajcie że się na tym nie znam)
  • Poziom 30  
    To o tej prądnicy trójfazowej, to było tak trochę półżartem!!!
    Gotowe mostki są dostępne. Są to po prosty 4 diody prostownicze w jednej obudowie. Moją zazwyczaj 4 nóżki, dwie oznaczone jako ~ (do jednej przyłączasz "wyjście" dynama, do drugiej chyba ramę rowerową, nie pamiętam, gdzie jest masa); pozostałe wyjścia to + i -

    Przy okazji: dynamo ma 6V i 3W; przy pomyślnych wiatrach dostaniesz 0,5A, czyli na 7Ah potrzebujesz 14 godzin pedałowania. To wszystko przy założeniu 100% sprawności. Ja założyłbym raczej mnie niż 33%, więc przemnóż to przez 3!
    Powodzenia
    Pozdro
  • Poziom 23  
    Dzięki,dziwne,że takie dynamo potrafi utrzymać 2 żarówki 6V 0,3A i chodzą bardzo jasno,a 6 dynam da tylko 0,5A przy 12V,a właśnie ,jak się połączy na przykład 2 zasilacze 6V,3W ,to dadzą 12V i 3 czy 6W,a co do pomyślnych wiatrów,to od tego są przerzutki.Normalnie ten akumulator właśnie jest ładowany zasilaczem 12V i 0,5A przez 14h,mam zasilacz 12v i 1A,ale czy ładując tym mocniejszym zasilaczem nic się nie stanie z akumulatorem?
  • Poziom 30  
    2 zasilacze 6V/3W dadzą albo 6V/6W, albo 12V/3W w zależności od połączenia.
    Jesteś pewien, że te żarówki to 0.3A a nie 0.3W??? Nawet jeśli, to to, że świecą jasno wcale nie znaczy, że nie mogłyby świecić jeszcze jaśniej. Poza tym dynamo dostarcza prądu zmiennego, a tutaj moc liczy się już zupełnie inaczej (bodajże P=I*U*cos(fi)). W zależności od (fi) (przesunięcie fazowe pomiędzy prądem a napięciem) żarówka może ciągnąć 1,8W a również 0.18W (mało prawdopodobne, ale jednak).
    A na koniec, to, że dynamo (strzelam, nie znam parametrów) przy 100obr/min daje 3W, to nie znaczy, że przy 1000obr/min da 30W!!! Przerzutki mogą tutaj nie wiele dać.

    Aha, i dodam jeszcze, że każde dynamo stawia jakiś oprór (tarcie o opony). Jak do jednego kółka podłączysz 6 dynam, to po pierwsze ciężko będzie ci to ruszyć, a po drugie ciężko będzie jechać (kilka godzin jazdy jakby pod górkę - współczuję)
    Nie lepiej jest ci zbudować jakiś prostownik i naładować tą baterię z gniazdka???
  • Poziom 23  
    co do żarówek,to one na pewno miały 0,3A , poniewarz żarówkę 0,3W to by prawie nie było widać:D,to były takie 2 zwykłe żarówki do latarki. Co do pedałowania to wiem że nie będzie lekko ,spróbuje zamontować tak dynama aby minimalnie naciskały na koło,a jednocześnie nie traciły przyczepności,poza tym będę mieć amperomierz i woltomierz i spróbuję dopasować przerzutki,tak aby była maksymalna wydajność przy jak naj lżejszej jeździe,a co do gniazdek,to gdyby tam gdzie będę tego używać było gniazdko,to bym przecież tyle się nie trudził:D Szczerze mówiąc to przydało by się dynamo prądu stałego nie było by strat na prostowniku,ale gdzie ja takie znajde.


    Pozdrawiam
  • Poziom 25  
    Moja rada jest taka. Skoro ma być to układ na wycieczki to radziłbym zastosować większej pojemności akumulator. Naładowany taki akumulator w domu powinien starczyć na dużo wieczorów pod namiotem. Można zasilać nim żarowki, doidy superjasne, świetlówki małej mocy i zasilać radio. I zamiast pedałować w miejscu w celu doładowania akumulatora można ten czas przeznaczyc na coś innego. A jak chcesz mimo to doładowywać akumulator to nie tym sposobem ja bym poszukał sobie fotoogniwa które by na słońcu w dzień ładowało akumulator. Sąsiad ma takie fotoogniwo i w dzień przy dobrym slońcu może zasilać radio.
  • Poziom 30  
    Jeśli nie wybierasz się na Syberię, to na pewno znajdziesz gniazdko. Jeśli jedziesz na pole namiotowe, to tam zazwyczaj mają murowane kible, a w nich gniazdka, chociażby do golarki czy suszarki.
  • Poziom 23  
    Co do foto ogniw,to jest to bardzo drogi interes,a jakiej by ono musiało by być wielkości aby naładować taki akumulator ?a czy akumulatory żelowe można doładować gdy są np. w połowie pełne?, nie traci on pojemności?
    Pozdro
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Akumulator żelowy jest akumulatorem ołowiowym wiec jego ładowanie moze być przeprowadzane w kazdej chwili. Nie posiada efektu pamieciowego jak akumulatorki z telefonów komórkowych więc ładuj bez obaw. Pamietaj , że aby ładowanie przebiegało w miare sprawnie napiecie ładowania powinno byc dla aku 12 woltowego 14,4V . Prąd ładowania 1/10 pojemności. Czyli dla aku o pojemności 10Ah ładujemy prądem 1A przez 10h. Co do pomysłu z tymi prądnicami rowerowymi to nic z tego nie wypali. Według mnie jest poroniony ze względu na opory jakie stworzy 6 dynam , spadek wydajności kolarza po krótkim czasie pedałowania, niska sprawnośc układu z tymi prądnicami . Napięcie wytwarzane przez taka prądnicę zależy od prądu obciązenia a rozładowany akumulator praktycznie spowoduje taki spadek napięcia że nici z ładowania. Pomyśl lepiej o zastosowaniu innej prądnicy. Może wykorzystaj jako prądnicę silnik od napędu dmuchawy z samochodu ze szrotu. Jest to silnik prądu stałego ale moc wytwarzana w pracy pradnicowej jest bez porównania wieksza od dynama. Sprawdz sam kręcoc taki silnik np wiertarka na wysokich obrotach i mierząc napiecie pod obciezeniem np. żarowka . Biegunowość pradu na zaciskach jest zalezna od kierunku obrotów ale ze względu na prąd zwrotny i tak zastosuj mostek prostwniczy. Dzieki temu kierunek obrotów będzie obojętny.
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Bez zmierzenia napięcia z prostownikiem i kondensatorem trudno będzie zgadnąć, czy z dynama wyciągniesz 7V
    - jak mniej, to trzeba będzie połączyć trzy, a nie dwa szeregowo, a wtedy z sześciu dynam uzyskasz tylko około
    1A (jakby dawały wyższe napięcie, to około 1.5A) - to powinno naładować akumulator 10Ah w kilkanaście godzin.

    Mostek prostowniczy trzeba zrobić do każdego dynama, bo jak dają napięcie zmienne, to każde będzie w innej
    fazie, i się nie zsumują; co gorsza, chyba trzeba by do każdego mostka dodać kondensator, i to spory, żeby jak
    będzie przesunięcie fazy o ćwierć okresu to nie spadało od tego napięcie (tak z kilka tysięcy uF) - ale może jak
    będzie kondensator, to po dwa dynama szeregowo wystarczą do uzyskania wystarczającego napięcia?

    Mostek prostowniczy można samemu zrobić z czterech diód 1N4001 (tak jest taniej, niż kupować gotowy, diody
    są po 4gr, a mostek z 50gr), ale może warto będzie użyć diód Schottky, żeby był mniejszy spadek napięcia.

    Akumulator można doładowywać kiedy się chce, tylko nie należy go ładować do zbyt wysokiego napięcia, bo
    wtedy traci elektrolit, a nie ma jak uzupełnić; no i nie należy za mocno rozładowywać, bo się zasiarcza.
  • Poziom 15  
    Dydzio napisał:
    2 zasilacze 6V/3W dadzą albo 6V/6W, albo 12V/3W w zależności od połączenia.


    Coś dziwna ta matematyka.

    A swoją drogą uwazam że dynama to zły pomysł ponieważ sprawność mechaniczną szacuję na ledwie kilka procent. Inaczej mówiąc bardzo się nakręcisz a mało z tego będzie - pomyśl o innym źródle prądu (np wspomniany silniczek od dmuchawy + mostek, moc szacowana 20W) a pzrzede wszyskim inaczej napędzanym mechanicznie. Pozdro RUBIK
  • Poziom 30  
    Rubik napisał:
    Dydzio napisał:
    2 zasilacze 6V/3W dadzą albo 6V/6W, albo 12V/3W w zależności od połączenia.


    Coś dziwna ta matematyka.


    Co w tym dziwnego.
    Zasilacz 6V/3W to inaczej 6V/0.5A
    Jak połączysz dwa szeregowo to dostaniesz 12V, ale prąd się nie zmieni.
    Jak równolegle to napięcie pozostanie 6V, a prąd wzrośnie do 1A.
    Tak nas przynajmniej uczyli w trechnikum!

    Tak masz np. z bateriami. Połączysz dwa paluszki szeregowo, to masz 3V. Połączysz równolegle, to zostaje ci 1,5V, ale możesz z nich pociągnąć dwa razy więcej prądu.

    Wbrew pozorom matematyka jest prosta.

    Skoro mowa o alternatywnych źródłach prądu... może jakiś wiatraczek z prądnicą, o "młynie" czyli prądnicy "zasilanej" wodą nie wspomnę!!! (jak się to mówi "wygwizdowie", albo okolice strumienia, rzeki)
  • Poziom 15  
    [quote="Dydzio"]
    Rubik napisał:
    Dydzio napisał:
    2 zasilacze 6V/3W dadzą albo 6V/6W, albo 12V/3W w zależności od połączenia.


    Coś dziwna ta matematyka.


    No to powtarzam - coś dziwna ta matematyka - 2 żródła 3W zawsze dadzą 6W niezależnie od napięcia. Pozdro RUBIK
  • Poziom 30  
    Ech, w sumie racja, powaliło mi się z amperażem :(
    Sorki za błąd
  • Poziom 35  
    witam !! jak już koniecznie chcesz zostać Tytanem Pedałów :D:D to chyba lepiej udaj się na złom samochodowy i kup silnik od wentylatora chłodnicy . dość duży silnik i trwały nie zapedałujesz go na smierć ! tyle " dynamek " to naprawdę duże obciązenie i dla Ciebie i dla roweru , czy masz zamiar dokręcac je do ceremonii ładowania czy będziesz przemiaszczał się wraz z nimi ? silniko którym pisałem można by zamocować do ramy( zaopatrzewszy w zębatkę ) i po zdjęciu łańcucha z koła napędzać bezpośrednio. oczywiście prostownik , myślę że możesz się nie obawiać że przeładujesz akumulator . pozdrawiam !!
  • Poziom 23  
    ten silnik od chłodnicy to pewnie jest na tyle mocny że pewnie jakbym go podłączył bezpośrednio do koła roweru i do akumulatora,to sam bym odjechał:D,ja właśnie tak zamierzam zrobić,dać podstawki pod rower aby koło było wolne,by cała moc poszła na ten silnik,i wole zamontować go tak,aby moc odbierał od koła,abym mógł regulować przerzutkami przyłożenie, wielkie dzięki za rady
  • Pomocny post
    Poziom 27  
    Dynamo rowerowe nieobciążone daje około 12V przy 1000 obr . Przy obciążeniu prądem 0,5A napięcie spada od około 6V ( dotyczy grubych aluminiowych dynam cienkie i plastikowe są nic niewarte ). Jeśli zastosujesz akumulator 12V 7,2Ah to zwykły powielacz napięcia powinien wystarczyć do doładowywania tego akumulatora w czasie jazdy z jednego dynama ! więc ładowanie na miejscu może być niekonieczne chyba że będziesz bardzo wolno jechał. Schemacik powielacza poniżej.
  • Poziom 23  
    No! To są konkrety! Ale jedno dynamo będzie wtedy dawał marne 250Ma,czyli czas ładowania będzie dłuuuuuugi,jakieś 28h,więc i tak lepiej zamontować 2 albo 4 dynama lub jeden silnik od chłodnicy ,bo czas będzie 4 razy krótszy,a ten powielacz,jak rozumiem od razu prostuje prąd? Co do dynam to mam jedno takie duże aluminiowe,a w sklepie widziałem tylko te małe w różnych wersjach, ale i na tym solidnym na sklepowym pisze 6V 3W
  • Poziom 27  
    Wszystko zależy ile tego prądu potrzebujesz zużyć na postoju. Jeśli przez cały dzień będziesz jechał np. 10h łącznie to powinno się zmagazynować około 2Ah może nawet 2,5Ah. Dynamo rowerowe ma dość dużą rezystancję wewnętrzną uzwojenia , ma to na celu stabilizowanie napięcia na żarówce przy znacznych zmianach prędkości jazdy ( takie prymitywne rozwiązanie). To prymitywne rozwiązanie spowoduje również poprawę charakterystyki ładowania , zapewni niewielkie ładowanie nawet przy bardzo małej prędkości oczywiście prąd będzie również niewielki i ograniczy prąd ładowania przy dużej prędkości. Przy dużej prędkości dynamo potrafi dostarczać prąd 0,6 – 0,7A przy napięciu 7-8V . Co do dynama to celowo pisałem żeby omijać z daleka te plastikowe bo szybko się zużywają w nich panewki i potrzebuje większych obrotów do uzyskania takiego samego napięcia. Jeśli zamocujesz dynamo na tylnym kole to wystarczy obrócić rower kołami do góry i kręcić ręcznie pedałami , bardzo skuteczna metoda zdarzyło mi się dawno temu spalić dwie żarówki połączone równolegle 6V 0,45A a to oznacza że prąd musiał przekroczyć 0,9A oczywiście napięcie też przekroczyło 6V. Jeśli zdecydujesz się na dwa dynama to do każdego z nich musisz zrobić taki powielacz , nie radzę kombinować z połączeniami szeregowymi lub równoległymi. Co do silnika to musisz zrobić przetwornicę i przekładnię mechaniczną bo silnik np. 12V 0,8A 4500obr/min przy tych obrotach będzie wytwarzał mniej niż 12V a do ładowania potrzeba powyżej 13,5V. Ciężko będzie znaleźć silnik który ma np. 1000 obr/min , bo silniki na 12V mają przeważnie prędkości obrotowe powyżej 3000 obr/min
  • Poziom 23  
    A ten prościutki shemacik przedstawia serio od razu powielacz i prostownik?Wiesz, z elektroniki jestem lama więc chce się upewnić, bo reszta towarzystwa mówiła że to beznadziejny pomysł, że za mała sprawność. Aha jeszcze jedno,co się może stać,gdy akumulator 10Ah będzie ładowany większym prądem niż 10% jego pojemności na godzinę ładowania, np 2A?A jeśli chodzi o postój to będzie cały czas,ponieważ ten akumulator ma oświetlić małą chatkę oraz ma obsługiwać mały telewizorek i w ogóle do wszelkiego rodzaju urządzeń elektrycznych(lub nawet laptop jak zaoszczędzę kase),więc lepiej by było gdyby był ładowany jak największym prądem,w jak najkrótszym czasie, a ładowanie będzie w miejscu by nie tracić siły na poruszanie się.
  • Specjalista elektronik
    2A na pewno nie zaszkodzą akumulatorowi 10Ah, jeśli tylko akumulator będzie zabezpieczony
    przed nadmiernym naładowaniem - np. jakiś układ da sygnał, że już jest naładowany, wtedy
    przestajesz kręcić pedałami; tylko może ciężko będzie kręcić dynamo, jak będzie duży prąd.
  • Poziom 23  
    Bo słyszałem że akumulator żelowy powinien być ładowany prądem 10% jego pojemności, a co do tego schemaciku na górze to czy diody shotkiego mogą mieć większy amperaż i woltaż albo kondensatory pojemność 1000µf? bo mam trochę tego,ponieważ ostatnio rozlutowywałem zepsuty monitor i w środku te diody shotkiego były wiele większe,a kondensator taki jak na schemacie tylko jeden znalazłem
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Jak widzę mit 10% jest mocno rozpowszechniony... a ja mam akumulator żelowy 7Ah,
    i na nim pisze, że prąd ładowania nie powinien przekraczać 2.1A, co stanowi 30% pojemności.

    Diody oczywiście mogą być na większe napięcia i prądy, byle nie mniejsze.

    Kondensatory im większe, tym układ lepiej będzie działał, więc daj te 1000uF.
  • Poziom 28  
    Ja mam taki co można ładować, aż pradem wartości 1/3 pojemności. 10% to taki bezpieczny poziom który nie uszkadza żelówek. Jednak jeśli anamy to możemy stosować wartości podane przez producenta.

    Co do samych dynam to kiepsko to widzę, choć kiedyś miałem podobne rozwiązanie ale u mnie pakiet akku miał niecałą 1Ah i służył do oświetlenia roweru. Osobiście pomyśłałbym o silniku pradu sałego lub nawet jakiś krokowy w roli prądnicy.
  • Poziom 27  
    Rzeczywiście silnik krokowy o większych gabarytach mógłby zdać egzamin problem w tym że przenoszenie napędu z koła na dynamo to po prostu przekładnia cierna. W przypadku „dynama większej mocy” będzie problem z przekazaniem napędu. Natomiast napęd tego silnika przez dodatkową zębatkę bezpośrednio z łańcucha to mogło by być niezłe rozwiązanie. Silniki krokowe przy 400 – 500 obr/min potrafią wytwarzać 15V - 20V nawet gdy są obciążone prądami rzędu amperów. Czasami w gazetach ogłaszają się producenci takich silników , można taki silnik kupić za 50 - 80 zł plus wysyłka. Natomiast problem jest innego typu , jeśli z tego akumulatora ma być zasilane kilka urządzeń to akumulator 10Ah starczy na 2 może 3 godziny ( zakładem niezbyt wygórowane zapotrzebowanie na prąd ) chyba że zastosujesz międzyczasie wspomaganie tym „silnikiem”.Tak jak piszą koledzy większość akumulatorów może być ładowana prądem 0,3C czyli 30% pojemności , jednak te akumulatory bardzo cierpią gdy napięcie na nich przekroczy 14,4V . Częste i długotrwałe przekraczanie tego napięcia powoduje znaczne skrócenie żywotności poprzez szybki spadek pojemności. Krótko pisząc do silnika krokowego musi być jakiś regulator , najlepiej stabilizator impulsowy a to troszkę zabawy.
  • Specjalista elektronik
    Bez przesady, w rowerze przerzutka wystarczy za stabilizator impulsowy.
    Jedyne, co jest potrzebne, to sygnalizacja, czy długo jeszcze trzeba kręcić
    (nie tylko, żeby nie naładować nadmiernie, ale i żeby wiedzieć, na co się
    nastawiać - to jednak jest większy komfort psychiczny, jak się wie).