Renault Scenic II PH 1, 2005 r.
Taka dziwna sprawa.
W czasie obfitego deszczu (najprawdopodobniej tak było) gdy były otwarte drzwi podczas wsiadania/wysiadania woda dostała się do środka przełącznika ustawiania lusterek. Po jakimś czasie (nie wiem po jakim, bo to było po zatrzymaniu i postoju po jeździe) lewe lusterko się przestawiło i cały czas buczało. Pierwsza reakcja to poruszać przełącznikiem. Okazało się, że przełącznik jest cały "twardy" i nie można nim poruszać, a lusterko cały czas "buczy". Po wyjęciu przełącznika cały był prawie stopiony, nie można było wypiąć kostki i przełącznik i kostka się "rozpadły". Nikt nie myślał w tym czasie aby patrzeć gdzie jakie kable itp. bo chodziło o to, aby coś więcej się nie popaliło.
I teraz taka kwestia - jaka tam jest kostka na tych kablach, jak to połączyć (pinout i kolory kabli) do nowej, gdzie kupić taką kostkę i jak to połączyć do przełącznika. Przełącznik chyba 8-pinowy, bo dochodziło 7 kabli lusterka bez składania, tylko jak były podłączone, na które miejsca. Najbardziej "zgrzała" się ta płytka przełącznika i stopiła, wygrzała całą resztę, aż kostki skruszały i przy próbie demontażu się rozpadły (dobrze, że nie doszło do pożaru, być może dlatego nie doszło do zapalenia bo jeden silniczek pracował i "odbierał prądy". Chyba nic więcej się nie uszkodziło bo kable biegnące od przełącznika się nie potopiły. Kompletnie nie wiem jak to naprawić, może gdzieś skombinować używaną kostkę z kawałkami kabli i połączyć kolorami, tylko czy zawsze te kolory były zgodne, takie same. Nie wiem jak to zrobić.
Może ktoś posiada fragment schematu jak podłączyć ten przełącznik, położenie kabli na pinach przełącznika (kolory kabli).
Kombinuje może gdzieś wydłubać taką kostkę z jakiejś używki razem z kablami i połączyć z tym co zostało, dało by to radę, tylko pytanie czy kolory kabli będą się zgadzały. Doradzicie coś?
Taka dziwna sprawa.
W czasie obfitego deszczu (najprawdopodobniej tak było) gdy były otwarte drzwi podczas wsiadania/wysiadania woda dostała się do środka przełącznika ustawiania lusterek. Po jakimś czasie (nie wiem po jakim, bo to było po zatrzymaniu i postoju po jeździe) lewe lusterko się przestawiło i cały czas buczało. Pierwsza reakcja to poruszać przełącznikiem. Okazało się, że przełącznik jest cały "twardy" i nie można nim poruszać, a lusterko cały czas "buczy". Po wyjęciu przełącznika cały był prawie stopiony, nie można było wypiąć kostki i przełącznik i kostka się "rozpadły". Nikt nie myślał w tym czasie aby patrzeć gdzie jakie kable itp. bo chodziło o to, aby coś więcej się nie popaliło.
I teraz taka kwestia - jaka tam jest kostka na tych kablach, jak to połączyć (pinout i kolory kabli) do nowej, gdzie kupić taką kostkę i jak to połączyć do przełącznika. Przełącznik chyba 8-pinowy, bo dochodziło 7 kabli lusterka bez składania, tylko jak były podłączone, na które miejsca. Najbardziej "zgrzała" się ta płytka przełącznika i stopiła, wygrzała całą resztę, aż kostki skruszały i przy próbie demontażu się rozpadły (dobrze, że nie doszło do pożaru, być może dlatego nie doszło do zapalenia bo jeden silniczek pracował i "odbierał prądy". Chyba nic więcej się nie uszkodziło bo kable biegnące od przełącznika się nie potopiły. Kompletnie nie wiem jak to naprawić, może gdzieś skombinować używaną kostkę z kawałkami kabli i połączyć kolorami, tylko czy zawsze te kolory były zgodne, takie same. Nie wiem jak to zrobić.
Może ktoś posiada fragment schematu jak podłączyć ten przełącznik, położenie kabli na pinach przełącznika (kolory kabli).
Kombinuje może gdzieś wydłubać taką kostkę z jakiejś używki razem z kablami i połączyć z tym co zostało, dało by to radę, tylko pytanie czy kolory kabli będą się zgadzały. Doradzicie coś?