Witajcie.
Pytanie głównie do serwisantów baterii Xiaomi M365 i 1S. Czy spotkaliście się już z najnowszymi bateriami które są bardzo podejrzane?
Ostatnio dostałem sporą partię do naprawy od pewnego importera.
Narzekał że spora ilość nowych hulajnóg wyjętych z pudła jest martwa.
Po przejrzeniu kilku baterii okazuje się że był w nich wymieniany BMS. Mimo to cała bateria wygląda jak oryginał, nalepki oryginalne, folia nie rozcinana.
Podczas przecinania folii już czuć że ta folia jest bardzo cienka - zupełnie inna niż te poprzednia.
Widać że stary klej zabezpieczający złącze BMS jak i ten trzymający go w sankach był usunięty i został nałożony żółty klej termo.
Widać że miejsce czujnika temperatury wychodzącego z BMS jest naruszone.
BMS o dziwo oryginał a nie klon. Nadany jest nowy numer seryjny (nalepka w innym rozmiarze niż poprzednia).
Ilość ładowań - poniżej 5.
Wszystko by było cacy gdyby nie to że po pomiarach te baterie nie osiągają nawet 7000mAh. Zwykle mają 6500-6900mAh. Nowe do tej pory mierzyły mi się na poziomie około 7500mAh. Wyglądają na jakieś leżaki lub używki ze sporym przebiegiem. Ogniwa oczywiście EVE - niebieskie. Często jedna sekcja padnięta na 0V. Jak wymieniam sekcję na oryginał EVE to podczas rozładowania pod koniec moje 3szt mają napięcie 3.4V a reszta już leży na 3V
.
Czy producent już zaczyna oszczędzać i odwala takie rzeczy? Bo jeśli takie "odnawiane" sztuki to zjawisko powszechne to będą się sypać.
Pytanie głównie do serwisantów baterii Xiaomi M365 i 1S. Czy spotkaliście się już z najnowszymi bateriami które są bardzo podejrzane?
Ostatnio dostałem sporą partię do naprawy od pewnego importera.
Narzekał że spora ilość nowych hulajnóg wyjętych z pudła jest martwa.
Po przejrzeniu kilku baterii okazuje się że był w nich wymieniany BMS. Mimo to cała bateria wygląda jak oryginał, nalepki oryginalne, folia nie rozcinana.
Podczas przecinania folii już czuć że ta folia jest bardzo cienka - zupełnie inna niż te poprzednia.
Widać że stary klej zabezpieczający złącze BMS jak i ten trzymający go w sankach był usunięty i został nałożony żółty klej termo.
Widać że miejsce czujnika temperatury wychodzącego z BMS jest naruszone.
BMS o dziwo oryginał a nie klon. Nadany jest nowy numer seryjny (nalepka w innym rozmiarze niż poprzednia).
Ilość ładowań - poniżej 5.
Wszystko by było cacy gdyby nie to że po pomiarach te baterie nie osiągają nawet 7000mAh. Zwykle mają 6500-6900mAh. Nowe do tej pory mierzyły mi się na poziomie około 7500mAh. Wyglądają na jakieś leżaki lub używki ze sporym przebiegiem. Ogniwa oczywiście EVE - niebieskie. Często jedna sekcja padnięta na 0V. Jak wymieniam sekcję na oryginał EVE to podczas rozładowania pod koniec moje 3szt mają napięcie 3.4V a reszta już leży na 3V
Czy producent już zaczyna oszczędzać i odwala takie rzeczy? Bo jeśli takie "odnawiane" sztuki to zjawisko powszechne to będą się sypać.