Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

Olkus 14 Jan 2022 19:05 2679 35
  • Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

    Witajcie

    W tym artykule opiszę zasilacz Zhaoxin RXN305D Black 2, o napięciu wyjściowym w pełni regulowanym od 0-32V i z możliwością ustawienia ograniczenia prądowego na 0-5A. Wspomnę także o wrażeniach po zakupie i użytkowaniu zasilacza, a także o naprawie, którą zmuszony byłem wykonać praktycznie od razu po zakupie.


    Zakup

    Zasilacz kupiłem w internecie za pośrednictwem portalu allegro w zapewne znanej wielu użytkownikom firmie Gotronik (od nich też zapożyczyłem zdjęcie, które znajduje się na początku artykułu). Zasilacz kosztował 230zł, łącznie z przesyłką prawie 250zł.
    Paczka przyszła po trzech dniach, oryginalny karton zasilacza był zawinięty tylko w czarną folię, moim zdaniem nie jest to dobry sposób pakowania, ale cóż...


    Parametry i właściwości


    Ogólnie o zasilaczu:

    ► liniowa konstrukcja oparta na transformatorze

    ► zbudowany w oparciu o transformator i liniowy układ stabilizacji napięcia

    ► przystosowany do pracy ciągłej

    ► regulacja napięcia i prądu za pomocą enkoderów (sterowanie cyfrowe)

    ► płynna regulacja napięcia wyjściowego: 0 do 32V

    ► płynna regulacja prądu wyjściowego w zakresie: 0 do 5A

    ▶ wydajność prądowa do 5A

    ► moc wyjściowa: do 160W

    ► wentylator załączający się gdy temperatura radiatora przekroczy 50°C

    ► obudowa wykonana z metalu


    wyświetlacze:

    ▶ siedmiosegmentowe typu LED czerwone

    ▶ jednoczesny odczyt napięcia i płynącego prądu na wyjściu

    ▶ woltomierz: wyświetlacz LCD 3,5 cyfry o rozdzielczości 0,1V

    ▶ amperomierz: wyświetlacz LCD 3,5 cyfry o rozdzielczości 0,01A

    Wg mnie wyświetlacze mogły by świecić nieco ciemniej, lub była możliwości regulacji jasności (np. PR-kiem przez otwór w obudowie).


    sterowanie:

    ▶ impulsatory do regulacji

    ▶ regulacja napięcia FINE (zgrubna) i COARSE (dokładna)

    ▶ regulacja prądu FINE (zgrubna) i COARSE (dokładna)

    ▶ wbudowany BUZZER


    zabezpieczenia:

    ▶ zabezpieczenie przeciwzwarciowe (przy zwarciu automatycznie wyłącza się)

    ▶ praca w trybie CV (Constant Voltage -stabilizacja napięcia wyjściowego)

    ▶ praca w trybie CC (Constant Current - stabilizacja prądu wyjściowego)

    ► chłodzenie aktywne za pomocą wbudowanego wentylatora - wymuszony obieg powietrza

    ► wentylator połączony z czujnikiem temperatury

    ► uruchomienie wentylatora następuję dopiero gdy pobierany jest większy prąd, po nagrzaniu powyżej 50°C




    dokładność wskazań mierników:


    ►dokładność wskazań woltomierza: ± (1%+1cyfra)

    ►dokładność wskazań amperomierza: ± (1%+1cyfra)

    Zweryfikowałem dokładność wskazań woltomierza mienikami Appa Imeter5 oraz Aneng AN8009, wyniki pokrywają się z tymi na wyświetlaczu zasilacza.


    pozostałe parametry


    ►współczynnik stabilizacji napięcia CV:≤0.01% + 2mV

    ►tętnienia i szumy napięcia: ≤0.5 mVrms

    ►stabilizacja prądu: ≤0.2% + 3mA

    ►tętnienia i szumy prądu: ≤2 mArms

    ►napięcia zasilania: 220V AC ±10%, 50Hz

    W tętnienia i szumy nie bardzo chce mi się wierzyć, ale nie mam zbytnio możliwości ich weryfikacji.


    Wrażenia po zakupie, oraz trochę zdjęć

    Zasilacz dotarł szybko, niestety nie w całości. Uszkodzony okazał się wyłącznik zasilania (tzw. isostat), ośka jego ułamała się wraz z plastikowym przyklejonym przyciskiem, ale o tym jeszcze później. Ułamane było także mocowanie (krawędź) przedniego panelu.

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

    Wraz z zasilaczem otrzymujemy także "instrukcję" (na szczęście w języku angielskim, ale i tak zbyt wiele informacji w niej nie ma :( ). Do tego także przewód sieciowy, a także przewody zakończone krokodylkami, gniazdem USB i dwoma parami chwytaków "pazurkowych" (zielony i żółty to dzielnik napięcia).

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

    Zdjęcia ukazujące uszkodzenie wyłącznika:

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A
    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A


    Kilka zdjęć prezentujących obudowę zasilacza:

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A
    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A
    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

    Z gniazdem IEC zintegrowane jest miejsce na bezpiecznik sieciowy.

    Jako, że musiałem naprawić wyłącznik to rozkręciłem zasilacz i okazało się, iż ułamane są także słupki z plastiku mocujące isostat do obudowy :( No ciekawe jak oni to zepsuli...

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A


    Widać spore trafo sieciowe (sprawdziłem przekrój rdzenia - 15,55cm²), radiator, do którego zamocowana jest płytka drukowana zasilacza, a także płytkę ze sterowaniem i wyświetlaczami oraz małą PCB z gniazdami bananowymi.

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A
    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

    Na płytce widać dwa przekaźniki przełączające uzwojenia transformatora, trochę innych elementów, dwa główne elektrolity filtrujące 3300uF/50V Suncon (dawne Sanyo, ktoś wie czy te elementy nadal są dobrej jakości tak jak kiedyś? Będę wdzięczny, jak mnie ktoś oświeci :) ), oraz mniejszy kondensator 470uF/35V (Producent to niesławny i awaryjny Capxon). Do "radiatora", który jest zdecydowanie za mały, to tylko kawałek blaszki, przymocowany jest mostek prostowniczy oraz tranzystor mocy. Widoczny także jest wentylator.


    Widok na płytki przymocowane do przedniego panelu:

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A
    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A

    Na płytce gniazd wyjściowych także jest elektrolit, znów 470uF/35V niestety także Capxon.

    Przystąpiłem do naprawy wyłącznika. Ułamana ośka została przyklejona za pomocą kleju "super glue", natomiast z mocowaniem już tak łatwo nie było... Wywierciłem dwa otworki w panelu przednim i przykręciłem go na śrubki, nie wygląda to źle i na szczęście nie rzuca się zbytnio w oczy, za to wyłącznik nie powinien odpaść ponownie.

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A


    Podsumowanie i moja opinia

    Gdyby ktoś pytał czy warto kupić ten zasilacz - odpowiedź brzmi to zależy. Od czego? Od budżetu, wymagań, parametrów etc.

    Wady:
    - stosunkowo duża masa - 4,5kg
    - nieco zbyt jasne wyświetlacze
    - kiepskie mocowanie wyłącznika
    - delikatne plastiki obudowy (łamliwe)
    - gniazdo środkowe (zielone) jest podłączone do PE - tak być nie powinno, to grozi porażeniem!!!

    Może ktoś ma ten lub podobny zasilacz i zechce się podzielić swoimi wrażeniami? Czekam na komentarze.

    Pozdrawiam,
    A.

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Olkus
    Level 26  
    Offline 
    Polonista
    Has specialization in: lampy elektronowe, elektronika retro, demontaż
    Olkus wrote 2125 posts with rating 417, helped 74 times. Live in city Kraków. Been with us since 2020 year.
  • #2
    Simon79
    Level 19  
    Posiadam Zhaoxin RXN305A ze wskaźnikami analogowymi od ponad 10 lat, chyba jeszcze nie podrabiany przez innych chińczyków. W tej wersji wentylator działa zawsze, bez względu na obciążenie, brak buzzera. Konstrukcja prosta, nie ma co się co psuć. Wymieniłem dwukrotnie potencjometry (od ustawiania napięcia), są bardzo niskiej jakości. Podobnie jak w Zhaoxin TXN1502A , który mam jeszcze dłużej. W nim trzeba ustawiać "ustalone" napięcia PR-kami co jakiś czas, bo się "rozjeżdżają" :( .
    Dla osób o niewielkim budżecie i niewielkich wymaganiach np. początkujących, można polecić, mimo iż to konstrukcje delikatnie mówiąc nieco przestarzałe -na LM 723- ale łatwe w naprawie. Dzisiaj wszystko jest na przetwornicach i często egzotycznych scalakach....
    Jeśli ktoś konieczne musi iść z postępem czasu :D , to z nowości polecam np. panelowy moduł zasilacza RIDEN RD6006, fajna zabawka, ewentualnie po taniości: ZK-4KX.
  • #3
    khoam
    Level 40  
    Z czystym sumieniem mogę polecić chińskie zasilacze serii CPS ("Gophert"). Porządne metalowe obudowy, niezawodne zabezpieczenie przed przeciążeniami, precyzyjna regulacja napięcia i prądu oraz, to co równie ważne dla mnie: minimalistyczny design płyty czołowej ;)
  • #4
    Olkus
    Level 26  
    Simon79 wrote:
    Posiadam Zhaoxin RXN305A ze wskaźnikami analogowymi od ponad 10 lat, chyba jeszcze nie podrabiany przez innych chińczyków. W tej wersji wentylator działa zawsze, bez względu na obciążenie, brak buzzera. Konstrukcja prosta, nie ma co się co psuć.


    Wskaźniki analogowe to fajna rzecz, retro klimat :)
    Buzzer w tym zasilaczu służy tylko oznajmiania wybieranej funkcji (CV/CC lub gdy jest zwarcie zacisków).
    Im konstrukcja prostsza tym łatwiejsza w naprawie i mniej awaryjna.

    Simon79 wrote:
    Wymieniłem dwukrotnie potencjometry (od ustawiania napięcia), są bardzo niskiej jakości. Podobnie jak w Zhaoxin TXN1502A , który mam jeszcze dłużej. W nim trzeba ustawiać "ustalone" napięcia PR-kami co jakiś czas, bo się "rozjeżdżają" .


    Tutaj nie ma potencjometrów tylko są enkodery, więc problem potencjometrów odpada :)

    Simon79 wrote:

    Dla osób o niewielkim budżecie i niewielkich wymaganiach np. początkujących, można polecić, mimo iż to konstrukcje delikatnie mówiąc nieco przestarzałe -na LM 723- ale łatwe w naprawie.


    LM to dobry układ, co z tego że ma swoje lata?
    Generalnie ten zasilacz, który zaprezentowałem jak na swoją cenę jest całkiem niezły, akurat spełnia moje potrzeby. Dziś minął trzeci tydzień od kąd go używam (prezent świąteczny :) ) , więc jeszcze nie będę wychwalać niezawodności ;)

    Simon79 wrote:
    Dzisiaj wszystko jest na przetwornicach i często egzotycznych scalakach....


    Specjalnie wybrałem coś z transformatorem, by uniknąć zakłóceń oraz by dało się naprawić.

    khoam wrote:
    czystym sumieniem mogę polecić chińskie zasilacze serii CPS ("Gophert"). Porządne metalowe obudowy, niezawodne zabezpieczenie przed przeciążeniami, precyzyjna regulacja napięcia i prądu oraz, to co równie ważne dla mnie: minimalistyczny design płyty czołowej


    Gdyby nie ten kruchy plastik (panel przedni) to też bym powiedział, że obudowa jest porządna.
    A te zasilacze nie mają radiatorów w postaci kawałeczka blaszki? Myślę, że to ważna rzecz.

    Co do designu każdy lubi co innego, większość zasilaczy w jasnych obudowach podobnych do tego Zhaoxina jest po prostu szpetna, długo się naszukałem czegoś czarnego.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #5
    khoam
    Level 40  
    Olkus wrote:
    A te zasilacze nie mają radiatorów w postaci kawałeczka blaszki?

    Radiatory są porządne i stanowią część obudowy.
  • #6
    neo_84
    Level 14  
    Olkus wrote:
    - gniazdo środkowe (zielone) jest podłączone do PE - tak być nie powinno, to grozi porażeniem!!!

    A to gdzie ma być podłączone ? Moze sie myle ale zdawało mi sie ze przewód PE jest przewodem ochronnym a nie do "porażania"
  • #7
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Olkus wrote:
    - gniazdo środkowe (zielone) jest podłączone do PE - tak być nie powinno, to grozi porażeniem!!!

    Bo trzeba umieć tego gniazdka używać, wszystkie chyba zasilacze laboratoryjne mają wyprowadzony w ten sposób PE i zawierają stosowny mostek pozwalający spiąć PE do + lub - zasilacza lub wcale rozłączyć.
  • #8
    Olkus
    Level 26  
    khoam wrote:
    Radiatory są porządne i stanowią część obudowy.


    I tak być powinno, bo taki kawałek blaszki jak u mnie to może tylko w przypadku zasilacza impulsowego by się nadał.

    neo_84 wrote:
    Moze sie myle ale zdawało mi sie ze przewód PE jest przewodem ochronnym a nie do "porażania"

    ArturAVS wrote:
    Bo trzeba umieć tego gniazdka używać, wszystkie chyba zasilacze laboratoryjne mają wyprowadzony w ten sposób PE i zawierają stosowny mostek pozwalający spiąć PE do + lub - zasilacza lub wcale rozłączyć.


    Wyobraźmy sobie taką sytuację, że napięcie sieci pojawi się na obudowie zasilacza a mamy podłączone "GND" do zasilanego układu. Wtedy przecież (PE jest połączone także z obudową) napięcie sieci znajdzie się na GND i także w zasilanym układzie.
    Chyba, że coś źle rozumiem...

    Pozdrawiam,
    A.
  • #9
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Olkus wrote:
    że napięcie sieci pojawi się na obudowie zasilacza a mamy podłączone "GND" do zasilanego układu.

    Co równie dobrze może się zdarzyć w przypadku każdego innego urządzenia wykonanego w pierwszej klasie ochronności np. komputer PC.
    Olkus wrote:
    Wtedy przecież (PE jest połączone także z obudową) napięcie sieci znajdzie się na GND i także w zasilanym układzie.

    Co w sprawnej instalacji powinno spowodować zadziałanie odpowiedniego zabezpieczenia np. RCD. W przypadku niesprawnej instalacji może skończyć się efektami pirotechnicznymi z porażeniem użytkownika włącznie.
  • #10
    Olkus
    Level 26  
    ArturAVS wrote:
    Co równie dobrze może się zdarzyć w przypadku każdego innego urządzenia wykonanego w pierwszej klasie ochronności np. komputer PC.


    Teoretycznie tak, miałem nawet takie sytuacje.

    ArturAVS wrote:
    Co w sprawnej instalacji powinno spowodować zadziałanie odpowiedniego zabezpieczenia np. RCD. W przypadku niesprawnej instalacji może skończyć się efektami pirotechnicznymi z porażeniem użytkownika włącznie.


    Gorzej jak ktoś w gniazdku do którego ma zasilacz podłączony nie ma bolca uziemiającego lub korzysta z tzw. "złodziejki" starszego typu, gdzie także bolca nie ma.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #11
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Olkus wrote:
    Gorzej jak ktoś w gniazdku do którego ma zasilacz podłączony nie ma bolca uziemiającego lub korzysta z tzw. "złodziejki" starszego typu, gdzie także bolca nie ma.

    W takim przypadku powinien mieć pretensje do siebie :D.
  • #12
    Olkus
    Level 26  
    ArturAVS wrote:
    W takim przypadku powinien mieć pretensje do siebie .


    Właściwie to tak, ale mimo wszystko mam pewne wątpliwości co do łączenia PE z zasilanym urządzeniem, lepiej chyba sobie odpuścić.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #13
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Strasznie drogi, ale ceny wszystkiego poszły w górę. Enkodery to fajny bajer, ale powątpiewam w ich żywotność. Co do masy, to w szafie mam polski zasilacz warsztatowy, co waży dobre dziesięć kilogramów i jest wielkości przynajmniej trzech chińskich zasilaczy. Aż szkoda, że nie działa, i że nigdzie nie ma do niego schematu...

    Swoją szosą to myślę, że przy tych cenach elektronicy powinni wrócić do chlubnej tradycji budowania własnych zasilaczy laboratoryjnych. Nowy transformator 150VA do 50V to koszt 106PLN, a 200VA to tylko 24 złote więcej. Reszta części to koszt kilkudziesięciu złotych, a obudowę można zrobić samemu, albo wykorzystać coś z innego, zepsutego urządzenia...
  • #14
    Olkus
    Level 26  
    Urgon wrote:
    Strasznie drogi, ale ceny wszystkiego poszły w górę.


    Fakt, trochę drogi ale za to wygląda moim zdaniem całkiem nieźle, parametry ma nie najgorsze.

    Urgon wrote:
    Enkodery to fajny bajer, ale powątpiewam w ich żywotność.


    Poczekamy zobaczymy :)

    Urgon wrote:
    Co do masy, to w szafie mam polski zasilacz warsztatowy, co waży dobre dziesięć kilogramów i jest wielkości przynajmniej trzech chińskich zasilaczy. Aż szkoda, że nie działa, i że nigdzie nie ma do niego schematu...


    Dla mnie masa nie jest dużym problemem, o ile nie przekracza 10kg. Ten zasilacz jest dość mały, stare polskiego czy radzieckie to inna bajka :)
    Myślę, że ten polski dało by się łatwo naprawić, choć schemat to byłoby ułatwienie.

    Urgon wrote:
    Swoją szosą to myślę, że przy tych cenach elektronicy powinni wrócić do chlubnej tradycji budowania własnych zasilaczy laboratoryjnych. Nowy transformator 150VA do 50V to koszt 106PLN, a 200VA to tylko 24 złote więcej. Reszta części to koszt kilkudziesięciu złotych, a obudowę można zrobić samemu, albo wykorzystać coś z innego, zepsutego urządzenia...


    Gdyby nie to, że nie mam czasu na samodzielne projektowanie i budowanie zasilacza to z przyjemnością samemu bym taki złożył. Kupiłem bo potrzebowałem gotowego a i tak musiałem go naprawiać.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #15
    paladyn
    Level 15  
    Urgon wrote:
    Swoją szosą to myślę, że przy tych cenach elektronicy powinni wrócić do chlubnej tradycji budowania własnych zasilaczy laboratoryjnych. Nowy transformator 150VA do 50V to koszt 106PLN, a 200VA to tylko 24 złote więcej. Reszta części to koszt kilkudziesięciu złotych, a obudowę można zrobić samemu, albo wykorzystać coś z innego, zepsutego urządzenia..


    Ambity pomysł, ale pytanie czy masz wystarczającą wiedzę aby parametrami zbliżyć się do zasilaczy od kolegów z Chin? Trzeba uczciwie powiedzieć, że np taki gotowiec z electronic lab nawet nie ma startu do gotowców za 200zł. Nie neguje budowy własnych urządzeń, ale mam wrażenie, że tanie produkty z Chin całkowicie zniszczyły ducha majsterkowania, chyba głównie przez wysoko postawioną poprzeczkę jeśli chodzi o cena/możliwości. Taki impulsowy zasilacz jak Gophert ma tętnienia na poziomie 20mv pk-pk oraz świetną charakterystykę narastania i opadania napięcia, ile osób jest w stanie zbudować choćby podobny zasilacz? Nawet osiągniecie takich parametrów w zasilaczu liniowym to trudna sprawa.
  • #16
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    paladyn wrote:
    Nawet osiągniecie takich parametrów w zasilaczu liniowym to trudna sprawa.

    Dla średnio zaawansowanego amatora takie tętnienia jak podałeś to sprawa mocno drugorzędna. Jeśli nie robimy czegoś dla NASA lub z kategorii Audio-voodoo to takie tętnienia są spokojnie do przyjęcia.
    Dla amatora najważniejsze jest skutecznie działające ograniczenie prądu co w przypadku uruchamiania własnych konstrukcji ma kluczowe znaczenie.
  • #17
    unmarked
    Level 12  
    Dopłacając 100 zł można kupić również Korad KA3005D który ma nieco więcej funkcji m.in. oddzielny przycisk sterowania wyjściem, nastawy prądu bez podłączenia obciążenia co bywa bardzo praktyczne podczas prac tak samo jak zabezpieczenie OCP które wyłączy zasilanie gdy przekroczymy nastawione parametry, oraz wiele innych funkcji które według mnie są warte swojej ceny.
  • #18
    Olkus
    Level 26  
    unmarked wrote:
    Dopłacając 100 zł można kupić również Korad KA3005D który ma nieco więcej funkcji m.in. oddzielny przycisk sterowania wyjściem, nastawy prądu bez podłączenia obciążenia co bywa bardzo praktyczne podczas prac tak samo jak zabezpieczenie OCP które wyłączy zasilanie gdy przekroczymy nastawione parametry, oraz wiele innych funkcji które według mnie są warte swojej ceny.


    Generalnie można na pewno mieć lepsze, ale ja nie potrzebuję nic lepszego, a założony budżet to było 250zł, ten prezentowany zmieścił się w tej kwocie. Jak się zepsuje to będę myślał nad czymś lepszym lub zbuduję coś samemu.

    ArturAVS wrote:
    Dla średnio zaawansowanego amatora takie tętnienia jak podałeś to sprawa mocno drugorzędna. Jeśli nie robimy czegoś dla NASA lub z kategorii Audio-voodoo to takie tętnienia są spokojnie do przyjęcia.
    Dla amatora najważniejsze jest skutecznie działające ograniczenie prądu co w przypadku uruchamiania własnych konstrukcji ma kluczowe znaczenie.


    Dokładnie.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #19
    Urgon
    Editor
    paladyn wrote:
    Urgon wrote:
    Swoją szosą to myślę, że przy tych cenach elektronicy powinni wrócić do chlubnej tradycji budowania własnych zasilaczy laboratoryjnych. Nowy transformator 150VA do 50V to koszt 106PLN, a 200VA to tylko 24 złote więcej. Reszta części to koszt kilkudziesięciu złotych, a obudowę można zrobić samemu, albo wykorzystać coś z innego, zepsutego urządzenia..


    Ambity pomysł, ale pytanie czy masz wystarczającą wiedzę aby parametrami zbliżyć się do zasilaczy od kolegów z Chin?

    Biorąc pod uwagę, że liniowe zasilacze od "kolegów z Chin" są zrobione na układzie scalonym mającym więcej lat, niż ja, i to w jego podstawowej formie aplikacyjnej, to ja nie widzę problemu.

    paladyn wrote:
    Trzeba uczciwie powiedzieć, że np taki gotowiec z electronic lab nawet nie ma startu do gotowców za 200zł.

    Ten "gotowiec" jest jednym z najgorszych amatorskich zasilaczy. Jego popularność jest całkowicie niezasłużona, a niejeden amator miał problemy żeby ten zasilacz nawet uruchomić, o czym świadczy mnogość tematów mu poświęconych na różnych forach. Takie porównanie to jak porównać wyroby samochodopodobne z czasów PRLu wydalane przez FSO do aut zachodnich.

    paladyn wrote:
    Nie neguje budowy własnych urządzeń, ale mam wrażenie, że tanie produkty z Chin całkowicie zniszczyły ducha majsterkowania, chyba głównie przez wysoko postawioną poprzeczkę jeśli chodzi o cena/możliwości.

    Bo tak trudno jest zrobić zasilacz na LM729. Ty w ogóle wiesz, jak jest zbudowany zasilacz regulowany? Bo myślę, że nie za bardzo...

    paladyn wrote:
    Taki impulsowy zasilacz jak Gophert ma tętnienia na poziomie 20mv pk-pk oraz świetną charakterystykę narastania i opadania napięcia, ile osób jest w stanie zbudować choćby podobny zasilacz?

    Zmierzyłeś to? Czy cytujesz dane producenta? W laboratoryjnym zasilaczu liniowym tętnienia na poziomie 20mV to dużo, i wynikają ze zbyt małej pojemności filtrującej przed regulatorem i kiepskiego kondensatora za regulatorem. Regulator liniowy LM317 zapewnia poziom zakłóceń przy Vo=20V na poziomie 600µV, a tętnienia na poziomie -64dB. To oznacza, że przy tętnieniach przed regulatorem równych 1Vp-p, za nim wyniosą 631µVp-p. A jeśli przed regulatorem masz tętnienia na poziomie 1Vp-p, to coś robisz źle.

    paladyn wrote:
    Nawet osiągniecie takich parametrów w zasilaczu liniowym to trudna sprawa.

    Patrz wyżej...
  • #20
    paladyn
    Level 15  
    Urgon wrote:
    Bo tak trudno jest zrobić zasilacz na LM729. Ty w ogóle wiesz, jak jest zbudowany zasilacz regulowany? Bo myślę, że nie za bardzo...

    Nigdy nie widziałem fabrycznego zasilacza w środku więc nie wiem z jakich elementów się składa. Ogólna zasada sterowania jest mi znana, ale w zasilaczach liniowych nie mam doświadczenia, jedynie w impulsowych.
    Urgon wrote:
    Zmierzyłeś to? Czy cytujesz dane producenta? W laboratoryjnym zasilaczu liniowym tętnienia na poziomie 20mV to dużo, i wynikają ze zbyt małej pojemności filtrującej przed regulatorem i kiepskiego kondensatora za regulatorem. Regulator liniowy LM317 zapewnia poziom zakłóceń przy Vo=20V na poziomie 600µV, a tętnienia na poziomie -64dB. To oznacza, że przy tętnieniach przed regulatorem równych 1Vp-p, za nim wyniosą 631µVp-p. A jeśli przed regulatorem masz tętnienia na poziomie 1Vp-p, to coś robisz źle.


    Nie musiałem, zostało to zmierzone na youtube kanał Voltlog #255 i parametry są nawet lepsze niż podałem. Jeśli chodzi o kwestie zakłóceń to proszę nie porównuj gotowych układów serii 78xx czy LM317, bo ich główne zadanie to stabilizacja napięcia dla innych układów na PCB, a nie budowanie regulowanych zasilaczy. Ciekawo czy uzyskał byś takie parametry jak wyżej napisałeś gdybyś musiał dostosować konstrukcje do prądu ciągłego 10A. Oczywiście każdy ma inne wymagania i dla pewnych osób 1A jest wystarczający, ale ja miałem na myśli np zasilacze dające 10A czy 20A i w takim przypadku tętnienia na poziomie 20mV są w porządku. Myślę, że nie trzeba nikogo przekonywać, że zasilacz laboratoryjny czy warsztatowy powinien coś więcej oferować niż stabilny odczyt napięcia/prądu na multimetrze.
  • #21
    popiol667
    Level 17  
    Olkus wrote:
    Teoretycznie tak, miałem nawet takie sytuacje.

    A co było przyczyną takiej sytuacji? To, że: był bolec, że bolca nie było, że instalacja była wadliwa, czy że urządzenie było uszkodzone?
    Jak zakończyło się zdarzenie? Zadziałaniem zabezpieczeń, niezadziałaniem zabezpieczeń, pożarem, porażeniem?
    Czy taka sytuacja nie zaistniałaby gdyby: był bolec, bolca nie było, instalacja byłaby poprawna, urządzenie było sprawne?

    Olkus wrote:
    Właściwie to tak, ale mimo wszystko mam pewne wątpliwości co do łączenia PE z zasilanym urządzeniem, lepiej chyba sobie odpuścić.

    Kolega wykonuje konstrukcje lampowe w drugiej klasie ochronności?

    Olkus wrote:
    Nie neguje budowy własnych urządzeń, ale mam wrażenie, że tanie produkty z Chin całkowicie zniszczyły ducha majsterkowania

    E tam, dobry elektronik czas poświęcony na konstrukcję takiego urządzenia przeznaczy na pracę zawodową i finalnie kupi sobie za zarobione pieniądze kilka takich zasilaczy, albo jeden lepszy.

    Urgon wrote:
    Swoją szosą to myślę, że przy tych cenach elektronicy powinni wrócić do chlubnej tradycji budowania własnych zasilaczy laboratoryjnych. Nowy transformator 150VA do 50V to koszt 106PLN, a 200VA to tylko 24 złote więcej. Reszta części to koszt kilkudziesięciu złotych, a obudowę można zrobić samemu, albo wykorzystać coś z innego, zepsutego urządzenia...

    A ile kosztuje twoja praca? Na ile wyceniasz swoją roboczogodzinę? Pewnie, że możesz robić wszystko sam, tylko życia nie starczy. Tylu fajnych rzeczy człowiek w życiu nie zrobi, a będzie "dudrał" się z jakimś zasilaczem.

    Urgon wrote:
    Bo tak trudno jest zrobić zasilacz na LM729.

    Eee? A nie LM723?

    Korzystam w pracy z podobnego zasilacza (tyle że na potencjometrach i wersja 60V). Zarobił na siebie, bez awarii. Nastawy potencjometrami trochę "pływają", ale poza tym złego słowa nie powiem.
  • #22
    Stanley_P
    Level 27  
    ArturAVS wrote:
    Dla amatora najważniejsze jest skutecznie działające ograniczenie prądu co w przypadku uruchamiania własnych konstrukcji ma kluczowe znaczenie.

    Przy naprawach/serwisie również ;-)
    paladyn wrote:
    Myślę, że nie trzeba nikogo przekonywać, że zasilacz laboratoryjny czy warsztatowy powinien coś więcej oferować niż stabilny odczyt napięcia/prądu na multimetrze.

    Zatem właśnie. Niedawno nieco przypadkiem natrafiłem na film, w którym porównano 3 budżetowe zasilacze warsztatowe: klasyczny liniowy z transformatorem i potencjometrami, impulsowy, oraz ze sterowaniem "cyfrowym" (wspomniany tu Korad).
    Autor w części doświadczalnej skupił się na szybkości zadziałania ograniczenia prądowego (wymowny test LED; zas. impulsowy - tragedia). Aczkolwiek przedstawił też inne cechy/parametry, np. tętnienia, zalety/wady każdego typu zasilacza, na co zwrócić uwagę, itp. Filmik zrobiony i prowadzony może nie tak "profesjonalnie" jak na kanałach Adama Śmiałka czy RS Elektronika, niemniej polecam rzucić okiem.

    Ciekawe jak sprawa szybkości działania ograniczenia prądowego ma się w zasilaczu będącym przedmiotem tego wątku? Czy Autor ma czym przeprowadzić podobne testy (oscyloskop, rezystor parę Ω/kilka-kilkanaście W) oraz może poświęcić diodę LED ;-) ?
  • #23
    Olkus
    Level 26  
    popiol667 wrote:
    A co było przyczyną takiej sytuacji? To, że: był bolec, że bolca nie było, że instalacja była wadliwa, czy że urządzenie było uszkodzone?
    Jak zakończyło się zdarzenie? Zadziałaniem zabezpieczeń, niezadziałaniem zabezpieczeń, pożarem, porażeniem?
    Czy taka sytuacja nie zaistniałaby gdyby: był bolec, bolca nie było, instalacja byłaby poprawna, urządzenie było sprawne?


    Miałem tak w przypadku sprawnego zasilacza AT - na obudowie pojawiło się napięcie sieci.
    Możliwe, że gdyby bolec w gniazdku był to by do tego nie doszło, na szczęście nie dotknąłem obudowy palcami ;)

    popiol667 wrote:
    Kolega wykonuje konstrukcje lampowe w drugiej klasie ochronności?


    Wykonany nie dawno mały wzmacniacz lampowy jest w drewnianej skrzynce, przewód tradycjny, dwużyłowy.

    Stanley_P wrote:
    Ciekawe jak sprawa szybkości działania ograniczenia prądowego ma się w zasilaczu będącym przedmiotem tego wątku? Czy Autor ma czym przeprowadzić podobne testy (oscyloskop, rezystor parę Ω/kilka-kilkanaście W) oraz może poświęcić diodę LED ?


    Oscyloskop oczywiście mam, rezystorów całe wiadro a i diod LED, głównie z wylutu całkiem sporo :) Jak najbardziej mogę taki test przeprowadzić.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #24
    Urgon
    Editor
    AVE...

    popiol667 wrote:
    Urgon wrote:
    Swoją szosą to myślę, że przy tych cenach elektronicy powinni wrócić do chlubnej tradycji budowania własnych zasilaczy laboratoryjnych. Nowy transformator 150VA do 50V to koszt 106PLN, a 200VA to tylko 24 złote więcej. Reszta części to koszt kilkudziesięciu złotych, a obudowę można zrobić samemu, albo wykorzystać coś z innego, zepsutego urządzenia...

    A ile kosztuje twoja praca? Na ile wyceniasz swoją roboczogodzinę? Pewnie, że możesz robić wszystko sam, tylko życia nie starczy. Tylu fajnych rzeczy człowiek w życiu nie zrobi, a będzie "dudrał" się z jakimś zasilaczem.

    Jeszcze 10-20 lat temu hobbyści budowali własne zasilacze, bo "kupne" były za drogie. W czasach gospodarki centralnie sterowanej budowa zasilacza od zera, i to często jeszcze na tranzystorach, to była konieczność. Przy tych wzrostach cen, jakie są teraz budowa zasilacza dla amatora z ograniczonym budżetem znów może stać się jedyną, sensowną opcją.
    Przeliczanie wszystkiego na stawkę godzinową ma sens, jeśli na zasilaczu zarabiasz. Elektronik-hobbysta często nie zarabia, a wydaje. Dla niego oszczędzanie pieniędzy zamiast czasu ma większe znaczenie, zwłaszcza gdy inflacja i kurs dolara rosną.

    Kilka miesięcy temu opisywałem tu zasilacz impulsowy Wanptek - zapłaciłem za niego jakieś 200 złotych. Teraz kosztuje ponad 260PLN, podczas gdy liniowy Zhaoxin "dobija" do 230PLN.

    popiol667 wrote:
    Urgon wrote:
    Bo tak trudno jest zrobić zasilacz na LM729.

    Eee? A nie LM723?

    Oj, przeklawiszenie. Powinno być LM723.

    popiol667 wrote:
    Korzystam w pracy z podobnego zasilacza (tyle że na potencjometrach i wersja 60V). Zarobił na siebie, bez awarii. Nastawy potencjometrami trochę "pływają", ale poza tym złego słowa nie powiem.

    Bo te zasilacze generalnie są dobrze zrobione, nawet jeśli "po taniości". Warto rozważyć wymianę tanich elektrolitów na bardziej markowe. Co do "pływania" to na ile winne są potencjometry, a na ile samo źródło napięcia odniesienia?
  • #25
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Prezentowałem zeszłej wiosny "cyfrowo-impulsową" wersję; https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=19424337#19424337 I jestem zadowolony, wtedy nie dysponowałem oscyloskopem żeby zrobić mu jakieś pomiary (bo nie o to chodziło) ale jestem bardzo zadowolony z jego działania. Kupiony jako kolejny i specjalnie bezgałkowy ze względu na kota :D.

    paladyn wrote:
    Ciekawo czy uzyskał byś takie parametry jak wyżej napisałeś gdybyś musiał dostosować konstrukcje do prądu ciągłego 10A.

    W latach 90-tych ubiegłego wieku popełniłem kilka zasilaczy do sprzętu telekomunikacyjnego o prądach sięgających 40A zbudowanych na tranzystorach (nigdy jakoś nie dałem się przekonać do 723). Tętnienia napięcia wyjściowego w całym zakresie regulacji (3-15V jak dobrze pamiętam) nie przekraczały 15mV, nawet przy zmiennym obciążeniu (modulacja SSB) nie były większe jak 25mV. Jeden z tych zasilaczy pracuje do dziś u znajomego zasilając wzmacniacz kf 350W. Kolega który badał zasilacz oscyloskopem stwierdził że to niemożliwe i chyba akumulator do środka włożyłem (co ze względu na wagę 800VA transformatora z nawiniętym płaskownikiem uzwojeniem wtórnym było zrozumiałym podejrzeniem :D). Schemat zaczerpnąłem z jakiejś książki lecz nie pamiętam tytułu.
  • #26
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Szkoda, że nie pamiętasz tytułu, bo z chęcią bym rzucił okiem na ten schemat. Może to był "Poradnik Radioamatora"?
  • #27
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Urgon wrote:
    Może to był "Poradnik Radioamatora"?

    Niestety nie, coś o zasilaniu urządzeń elektronicznych było w tytule. Szukałem nawet ostatnio tej książki bo był tam opisany między innymi tyrystorowy stabilizator napięcia a taki będę potrzebował do zasilacza 0-50V 100A.

    Edytka;
    Nie jest to też "Zasilanie urządzeń elektronicznych" p. Borkowskiego choć warto się z tą pozycją zapoznać. Mimo przestarzałych elementów zawiera dużo cennych informacji.
  • #28
    ilmenauer
    Level 14  
    Kiedy możemy dany zasilacz nazwać laboratoryjnym?
    Regulowany - to wiadomo, napięcie wyjściowe zależy tylko od nastaw, nie zależy od obciążenia.
    Od zasilacza laboratorzjnego czekuję osobiście ściśle określonych parametrów szumowych, stabilności. Zwykle laboratorium to coś więcej niż zasilanie żarówki lub silnika DC.
    Przykładowo, wspomniane tętnienia 20mV przy zasilaniu 5V to 0,4% stabilności albo inaczej, jako źródło odniesienia dla ADC stabilność na zaledwie 7 bitach.
    Zakłócenia zasilania przenikają też do sygnału użytecznego na róźne sposoby. Dla układów scalonych (wzmacniacz, ADC itp.) zwykle jest podany PSRR, zależny również od częstotliwości.
  • #29
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Zrobiłem przed chwilą taki prosty test swojego DPS-305BM, odpowiedź ogranicznika na przeciążenie (kanał 1 prąd, kanał 2 napięcie) w roli obciążenia rezystor 1,2Ω 5W, zasilacz ustawiony 5V/500mA;


    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A


    Tętnienia dla U=5V I=2A obciążenie rezystor 3,9Ω 5W;


    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A


    Sam oscyloskop pokazuje szumy na poziomie około 4mV. Lepiej chyba byłoby takie testy robić analogowym lub o wyższej niż 8-bit rozdzielczości sprzętem. Tętnienia są na częstotliwości powyżej 100kHz ze względu na konstrukcję impulsową zasilacza.

    Olkus wrote:
    Wskaźniki analogowe to fajna rzecz, retro klimat


    Zasilacz z lat 90-tych który dostałem jako złom kilka ładnych lat temu i zacząłem wykorzystywanie obudowy. Nowa płyta czołowa za kilka miesięcy powstanie, ta zrobiona na szybko z opisami markerem;

    Zhaoxin RXN305D Black 2 - zasilacz laboratoryjny 0-32V, 0-5A
  • #30
    popiol667
    Level 17  
    ArturAVS wrote:
    Niestety nie, coś o zasilaniu urządzeń elektronicznych było w tytule. Szukałem nawet ostatnio tej książki bo był tam opisany między innymi tyrystorowy stabilizator napięcia a taki będę potrzebował do zasilacza 0-50V 100A.

    Był taki zasilacz Meratronik P317:
    http://bee.mif.pg.gda.pl/ciasteczkowypotwor/Polskie%20mierniki/Moje/P316%20P317.pdf

    Olkus wrote:
    Miałem tak w przypadku sprawnego zasilacza AT - na obudowie pojawiło się napięcie sieci.
    Możliwe, że gdyby bolec w gniazdku był to by do tego nie doszło, na szczęście nie dotknąłem obudowy palcami

    Chyba każdy zasilacz AT / ATX przy zasileniu z instalacji dwużyłowej będzie miał połowę napięcia sieciowego na obudowie.

    Olkus wrote:
    Wykonany nie dawno mały wzmacniacz lampowy jest w drewnianej skrzynce, przewód tradycjny, dwużyłowy.

    Przy wzmacniaczu gitarowym (z dużym wzmocnieniem) różnica w poziomie zakłóceń jest znaczna (przy nieuziemionej obudowie).