Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Przegląd instalacji elektrycznej - koszt wykonania usługi

clubber84 17 Jan 2022 10:11 1269 27
IGE-XAO
  • #1
    clubber84
    Level 28  
    Witam,
    mam do zlecenia wykonanie przeglądu instalacji elektrycznej (dwuprzewodowej z zerowaniem). Na 100% będą do wymiany gniazda. Pytanie mam następujące: jak rozliczyć usługę - za ilość punktów, czy za całość wykonanych prac?
    Jak właściwie powinno się taką usługę rozliczyć (bo zdania są podzielone)?
  • IGE-XAO
  • Helpful post
    #2
    elktrod
    Level 32  
    Przegląd z wymianą gniazd, ile gniazd, protokół z przeglądu i pomiarów powykonawczych też? Gdy Ty zlecasz to chyba wykonawca Cię rozlicza, pewnie za całość a nie za ilość punktów... Dochodzi jeszcze kwestia czasu bo usługa usłudze nierówna a trudności i przeszkody też nierówne są sobie w każdym przypadku itd. itp...
  • Helpful post
    #3
    kkas12
    Level 43  
    Dla mnie podstawą wyceny tego typu zleceń jest KNR.
    Tak jest rzetelne oszacowanie czasu jakie wykonanie prac zajmie.
    Jeśli masz podany czas to tylko podstawiasz stawkę r-g dodajesz narzuty i wiesz ile praca jest warta.
    Wtedy masz podstawę do negocjacji. Wiesz ile możesz zarobić, ale też wiesz poniżej jakiej kwoty zejść nie możesz.
    Zaś to czy instalacja ma dwie lub trzy żyły nie ma znaczenia a przypadku badania SWZ.
    A to czy rozliczysz zlecenie szczegółowo czy za całość jest kwestią umowy ze zleceniodawcą.
  • #4
    clubber84
    Level 28  
    Przepraszam, że tego nie zrobiłem w pierwszym poście, uściślę dokładniej - to ja chcę zlecić wykonanie przeglądu. Dlatego chciałbym wiedzieć, jak rozmawiać z elektrykiem?
    To, że ma być umowa, to jasne jak słońce.
  • IGE-XAO
  • #6
    KonradGatek
    Level 27  
    clubber84 wrote:
    jak rozliczyć usługę - za ilość punktów, czy za całość wykonanych prac?

    Przegląd wg PB- 1 kpl.
    clubber84 wrote:
    Jak właściwie powinno się taką usługę rozliczyć (bo zdania są podzielone)?

    Uzyskanie takich uprawnień przeglądowych z gwarancją zdania egzaminu kosztuje ok. 800 zł, koszt wynajęcia miernika na 1 dobę ok. 100-200 zł, kilometr samochodu za 80gr. Więc sam sobie odpowiedz na pytanie, ile może być warta usługa, jeżeli uprawnienia do niej kosztują 280 zł egzamin, a 800 zł z gwarancją zdania?
    Przeglądy mieszkań dla całego bloku to nawet po 20 zł za lokal w wawce.
  • #7
    kkas12
    Level 43  
    KonradGatek wrote:
    Przeglądy mieszkań dla całego bloku to nawet po 20 zł za lokal w wawce.
    Plebs się dorwał do "uprawnień" i paprze rynek, bo nawet rzetelnie swej pracy wycenić nie potrafi.
    To się nazywa sraniem we własne gniazdo.
    A odpowiedzialność jak Damoklesowy miecz nad łbem wisi.
    Za psie pieniądze.
  • #8
    KonradGatek
    Level 27  
    kkas12 wrote:
    To się nazywa sraniem we własne gniazdo.

    Nie! To się nazywa Wolny Rynek!
    Akurat elektryki przepychają się kto zrobi taniej i kto da cieńszy kabelek, kto da mniej różnicówek.
    Słyszałeś, żeby lekarze się przepychali o pół tabletki dziennie?
    kkas12 wrote:
    A odpowiedzialność jak Damoklesowy miecz nad łbem wisi.

    Nie słyszałem, aby masowo odbierali "uprawnienia sep" tak jak prawa jazdy. Zresztą, za 800 zł masz z gwarancją zdania, płatne po egzaminie. Więc ile może być warta wiedza zawarta w tym papierze?
    kkas12 wrote:
    Za psie pieniądze.

    Inaczej będzie Ci się siedziało, jak weźmiesz 1000 zł od klienta, a jak weźmiesz 50 zł?
  • #9
    kkas12
    Level 43  
    KonradGatek wrote:
    Inaczej będzie Ci się siedziało, jak weźmiesz 1000 zł od klienta, a jak weźmiesz 50 zł?
    Kompletnie nie ogarniasz zagadnienia.
    Za 20 czy 50 zł za mieszkanie nikt nie jest w stanie instalacji sprawdzić w rzetelny sposób tak jak PN HD 60364-6 stanowi.
    Za wiele się takie "badanie" nie różni od przepisania poprzednich protokołów.
    To jest partactwo i fuszerka którą wolnym rynkiem nazwałeś.
    Więc najpierw poznaj normę a później rób za kwotę ktorą podałeś.

    Takie teksty to pisz na Muratorze a nie na poważnym foru,.
  • #10
    KonradGatek
    Level 27  
    kkas12 wrote:
    Kompletnie nie ogarniasz zagadnienia.

    Nie ogarniam, ale są tacy, co za 20 zł ogarną.
    kkas12 wrote:
    Za 20 czy 50 zł za mieszkanie nikt nie jest w stanie instalacji sprawdzić w rzetelny sposób tak jak PN HD 60364-6 stanowi.

    Tak, klient oczekuje pozytywnego protokołu. Inny elektryk "nie zauważy" i da pozytywny. Wolny Rynek! Prawo wymaga papierku, rynek się dostosowuje do wymagań prawa. Tak jak z zamkniętymi cmentarzami - ktoś mądry na dzień przemianował cmentarz na park cmentarny. A parki mogły być otwarte. Tutaj jest tak samo. Ma być? Jest. Jest tanio.
    kkas12 wrote:
    Takie teksty to pisz na Muratorze a nie na poważnym foru,.

    Kraj ten sam, o mentalności rolniczej, a nie technicznej. Chyba, że na niemieckim muratorze.
  • #11
    kkas12
    Level 43  
    Piszesz bzdury.
    Autor zadał pytanie o cenę za sprawdzenie instalacji a ty nie dość, że nie odpowiedziałeś to stawiasz siebie jako "kreatora rzeczywistości" która może się wylęgnąć tylko w chorym umyśle. Nie neguję jednak, że takich "chorych" jest więcej.
    I to jest papranie rynku a nie czynienie go wolnym.

    A klient może domagać się tylko protokołu ze stanu faktycznego. Jeśli jednak interesuje go pozytyw to za ewentualne usunięcie usterek musi zapłacić. Chyba, że usuniesz je w gratisie albo paractwo i fuszerka są twym znakiem..
  • #12
    elpapiotr
    Electrician specialist
    KonradGatek wrote:
    To się nazywa Wolny Rynek!
    Akurat elektryki przepychają się kto zrobi taniej i kto da cieńszy kabelek, kto da mniej różnicówek.
    To nie są elektryki tylko paproki z wolnego rynku. Szanujacy sie elektryk omija takie roboty z daleka.
    KonradGatek wrote:
    Tak, klient oczekuje pozytywnego protokołu. Inny elektryk "nie zauważy" i da pozytywny. Wolny Rynek! Prawo wymaga papierku, rynek się dostosowuje do wymagań prawa.
    To nie jest wolny rynek. To jest chory rynek.
  • Helpful post
    #13
    zielon_1215
    Level 17  
    clubber84 wrote:
    Jak właściwie powinno się taką usługę rozliczyć (bo zdania są podzielone)?


    szanujący się elektryk-pomiarowiec policzy z KNR lub KNNR np.:
    KNNR 5 1301-01 Sprawdzenie i pomiar 1-fazowego obwodu elektrycznego niskiego napięcia - 1,3r-g/pomiar
    KNNR 5 1304-05 Badania i pomiary instalacji skuteczności zerowania (pierwszy pomiar) - 0,5r-g/pomiar
    KNNR 5 1304-06 Badania i pomiary instalacji skuteczności zerowania (każdy następny pomiar) - 0,28r-g/pomiar
    plus opłata za dojazd do zleceniodawcy, odbiór protokołów w siedzibie zleceniobiorcy
  • #14
    KonradGatek
    Level 27  
    kkas12 wrote:
    Autor zadał pytanie o cenę za sprawdzenie instalacji

    Nie o cenę się pytał.
    kkas12 wrote:
    Piszesz bzdury.
    (...)
    I to jest papranie rynku a nie czynienie go wolnym.

    Nic nas nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe. Jakbyś nie zaklinał rzeczywistości, to i tak nic nie zmienisz. Jest potrzeba papierka, to kto da papierek taniej?
    elpapiotr wrote:
    To jest chory rynek.

    Tu się zgadzam. były propozycje, żeby zlikwidować ŚK, UB, i tym podobne. Jakiś to przeżytek. Wymagane tylko OC. Ale nikt nie był zainteresowany.
    elpapiotr wrote:
    To nie są elektryki tylko paproki z wolnego rynku. Szanujacy sie elektryk omija takie roboty z daleka.

    To popatrz na forum, się licytują kto da cieńszy kabelek i mniej RCD. Bo norma nie wymaga. bo szkoda pieniędzy. bo drogie.
    Skoro "norma wymaga" płacy minimalnej, to taką dostaje elektryk.
    kkas12 wrote:
    stawiasz siebie jako "kreatora rzeczywistości" która może się wylęgnąć tylko w chorym umyśle. Nie neguję jednak, że takich "chorych" jest więcej.

    Nie kreuję, tylko wskazuję jak Szanowny Autor może zaoszczędzić trochę pieniążków. A że to jest patologia, to co innego. Podobnie na NFZ. Termin za dwa lata, ale ludzie jakoś dziwnie "sobie załatwiają".
    Zupełnie niezgodnie z regulaminem elektrody powiem Ci, że w moim chorym umyśle na Wolny Rynek jawisz się utrwalacz, betoniarz zamkniętego rynku. Takiego zamkniętego, jak u lekarzy, prawników, do których zwykli ludzie mają szacunek. I zalecenie lekarza to jest równoznaczne z "kazaniem". A ta elektryka prosta jest, bo na jutubie widziałem. I wiem. A ten gupi elektryk-złodziej-naciągacz nie będzie mi mówił.
    Pozdrawiam.
  • #15
    kkas12
    Level 43  
    KonradGatek wrote:
    Nie o cenę się pytał.

    Ciekawe o co więc pytał? Bo z tego jak rozliczyć bierze się cena.
    clubber84 wrote:
    ...mam do zlecenia wykonanie przeglądu instalacji elektrycznej (dwuprzewodowej z zerowaniem). Na 100% będą do wymiany gniazda. Pytanie mam następujące: jak rozliczyć usługę - za ilość punktów, czy za całość wykonanych prac?


    KonradGatek wrote:
    Tu się zgadzam. były propozycje, żeby zlikwidować ŚK, UB, i tym podobne.

    To byście paproki pewnie za darmo protokoły przepisywali.

    KonradGatek wrote:
    ...wskazuję jak Szanowny Autor może zaoszczędzić trochę pieniążków. A że to jest patologia, to co innego.

    Powinieneś napisać "Patologicznie wskazuję..."

    I przestań już bredzić o parkach, cmentarzach i NFZ bo nic wspólnego twe "porównania" z tematem nie mają.

    A jak to liczyć przedstawione zostało w poście nr 13.

    KonradGatek wrote:
    A ten gupi elektryk-złodziej-naciągacz nie będzie mi mówił.

    A ten głupi "elektryk" wolnorynkowiec wystawia protokoł za dwie dychy od mieszkania. I pewnie jeszcze w tej cenie usterki usunie bo protokoł musi być czysty.
  • Helpful post
    #16
    elpapiotr
    Electrician specialist
    zielon_1215 wrote:
    clubber84 wrote:
    Jak właściwie powinno się taką usługę rozliczyć (bo zdania są podzielone)?


    szanujący się elektryk-pomiarowiec policzy z KNR lub KNNR np.:
    ...

    Według KNR-W 5-08 wychodzi tak samo.
    Kwestią jest tylko wstawić ilość konkretnych czynności/pomiarów, stawkę r-g i gotowe.
  • #17
    clubber84
    Level 28  
    Panowie, po co te kłótnie?!
    Pytałem tylko jak najlepiej rozliczyć się z elektrykiem za sprawdzenie instalacji w mieszkaniu, a tu rozgorzało, jak w HydeParku.

    Nawiązując do tematu... był pan, który sprawdził kilka wskazanych przeze mnie wadliwych punktów, usunął usterki (dorobił "zerowanie" tam, gdzie nie było, podokręcał przewody, luźne gniazda osadził jak trzeba, nie trzeba było wymieniać, włączniki tak samo). Całe szczęście, że jeszcze nie zastawione meblami, to miał łatwy dostęp. Godzina roboty (w tym trochę minut na gadkę-szmatkę), 200zł z dojazdem. Wystawił fakturę za całość. Stwierdził, że umowa na takie prace nie jest potrzebna, chyba że przeróbka instalacji.
    Wg mnie, jest to właściwa kwota, ponieważ w mojej branży, ceny też w takich granicach oscylują.
  • #19
    clubber84
    Level 28  
    kkas12 wrote:
    No widzisz ile przepłaciłeś? Wolnorynkowiec za dwie dychy by ci zrobił.

    Pozwól, że potraktuję to jako żart.

    Sam nie będąc "paprokiem" w swojej branży, nie toleruję takich w innych branżach, a za dobrze wykonaną pracę trzeba zapłacić.
    Jeśli ktoś tego nie rozumie i próbuje jeszcze się targować, to... tam są drzwi -> :bye:
  • #20
    kkas12
    Level 43  
    clubber84 wrote:
    Pozwól, że potraktuję to jako żart.
    Bo to oczywiście był żart.
    Tylko czytając powyższe bzdety o "wolnym rynku" już przestaje być śmiesznie.
    To jest dyktatura ciemniaków propagowana i popierana niestety przez niektórych wykonawców.

    Ja przestałem bawić się w pomiary starych instalacji. Przestałem dlatego, że potrafię wyliczyć wartość takich zleceń i wiem jak powinny być wykonywane.
    Chcą się za psie pieniądze podkładać niech się podkładają.
    Ja w tym udziału nie biorę.
  • #21
    gkwiatkowski
    CCTV and Stationary Alarms specialist
    clubber84 wrote:
    Panowie, po co te kłótnie?!
    Pytałem tylko jak najlepiej rozliczyć się z elektrykiem za sprawdzenie instalacji w mieszkaniu, a tu rozgorzało, jak w HydeParku.

    Nawiązując do tematu... był pan, który sprawdził kilka wskazanych przeze mnie wadliwych punktów, usunął usterki (dorobił "zerowanie" tam, gdzie nie było, podokręcał przewody, luźne gniazda osadził jak trzeba, nie trzeba było wymieniać, włączniki tak samo). Całe szczęście, że jeszcze nie zastawione meblami, to miał łatwy dostęp. Godzina roboty (w tym trochę minut na gadkę-szmatkę), 200zł z dojazdem. Wystawił fakturę za całość. Stwierdził, że umowa na takie prace nie jest potrzebna, chyba że przeróbka instalacji.
    Wg mnie, jest to właściwa kwota, ponieważ w mojej branży, ceny też w takich granicach oscylują.


    Ale nie robił pomiarów instalacji tylko poprawił usterki.

    Dodano po 8 [minuty]:

    kkas12 wrote:
    clubber84 wrote:
    Pozwól, że potraktuję to jako żart.
    Bo to oczywiście był żart.
    Tylko czytając powyższe bzdety o "wolnym rynku" już przestaje być śmiesznie.
    To jest dyktatura ciemniaków propagowana i popierana niestety przez niektórych wykonawców.

    Ja przestałem bawić się w pomiary starych instalacji. Przestałem dlatego, że potrafię wyliczyć wartość takich zleceń i wiem jak powinny być wykonywane.
    Chcą się za psie pieniądze podkładać niech się podkładają.
    Ja w tym udziału nie biorę.


    Chyba jest problem z niezrozumieniem istoty rzeczy. Autor wątku pisząc o przeglądzie instalacji miał na myśli podokręcanie złącz, a nie formalny przegląd z pomiarami instalacji.

    Dodano po 3 [minuty]:

    kkas12 wrote:
    KonradGatek wrote:
    A ten gupi elektryk-złodziej-naciągacz nie będzie mi mówił.

    A ten głupi "elektryk" wolnorynkowiec wystawia protokoł za dwie dychy od mieszkania. I pewnie jeszcze w tej cenie usterki usunie bo protokoł musi być czysty.


    Daje się Kolega wkręcać na ironiczne teksty Kol. Konrada. :)

    Dodano po 3 [minuty]:

    KonradGatek wrote:
    kkas12 wrote:
    Kompletnie nie ogarniasz zagadnienia.

    Nie ogarniam, ale są tacy, co za 20 zł ogarną.


    A pomiary wykonują neonówką.
  • #22
    kkas12
    Level 43  
    gkwiatkowski wrote:
    Daje się Kolega wkręcać na ironiczne teksty Kol. Konrada. :)
    Zapewniam cię, że w nic wkręcać się nie daję.
    Problemem jest to, że kolega Konrad już od bardzo, ale to bardzo dawna postu odnoszącego się ściśle do tematu nie zamieścił :(
    I nie ma w regulaminie takiego punktu, który nakazywałby udawać iż nic się nie stało.
  • #23
    clubber84
    Level 28  
    Tak, źle się wyraziłem. Mając na myśli "przegląd", chodziło mi o sprawdzenie przez elektryka wszystkich wadliwych wg mnie punktów w instalacji (i nie tylko) i naprawienie usterek. Bez pomiarów. Zostało to zrobione, faktura wystawiona, opłacona, wsio działa jak powinno.
    Czyli rozróżniacie "przegląd" od "sprawdzenie i usunięcie usterek"?
  • Helpful post
    #24
    elpapiotr
    Electrician specialist
    To teraz kolega przyswoi sobie pojęcie "przeglądu instalacji elektrycznej" w myśl Prawa budowlanego (art. 62 p.1 podp. 2).
  • #25
    clubber84
    Level 28  
    Napiszę tak:
    W tej chwili nie interesuje mnie, czy właściciel ma protokoły z poprzednich przeglądów i jak one "wyszły".
    Ja teraz mieszkam w tym lokalu i to ja chciałem zadbać o swoje i rodziny bezpieczeństwo, więc wezwałem elektryka, bo miałem obawy o sprawność niektórych punktów tej instalacji.
    A z właścicielami wiadomo jak jest... Ja czekać na jego reakcję nie mam czasu.
    A te 200zł? Mi nie ubędzie, a być może uratuje życie lub zdrowie.
    Z przytoczonym PB, art. 62 zapoznałem się, co 5 letnie okresowe przeglądy nie są mi obce, przeżyłem takie 2 lub 3 i podczas żadnego z nich nie wykryto usterek, a w jednym przypadku powinno, bo instalacja była tylko w dostatecznym stanie. Teraz, nauczony doświadczeniem sam zadbałem o poprawne działanie w aktualnym mieszkaniu, nie czekając na to, co zrobi właściciel.
  • #26
    KonradGatek
    Level 27  
    kkas12 wrote:
    Problemem jest to, że kolega Konrad już od bardzo, ale to bardzo dawna postu odnoszącego się ściśle do tematu nie zamieścił

    Post nr 6, pierwszy wiersz?
    kkas12 wrote:
    Tylko czytając powyższe bzdety o "wolnym rynku" już przestaje być śmiesznie.

    Czy Twoje pokolenie strajkowało w latach 70-90 i chciało wolności?
    kkas12 wrote:
    To jest dyktatura ciemniaków propagowana i popierana niestety przez niektórych wykonawców.

    Nie wykonawców, tylko biznesmenów. Zapomniałeś, jak tu była reklama firmy, która robi profesjonalne szkolenia i egzaminy sep i nie SEP?
    kkas12 wrote:
    I nie ma w regulaminie takiego punktu, który nakazywałby udawać iż nic się nie stało.

    Wykorzystuję polską mentalność: pogadają przez kilka(naście) postów, poujadają, a to co ktoś nakradł, zostaje mu w kieszeni.
    clubber84 wrote:
    Jeśli ktoś tego nie rozumie i próbuje jeszcze się targować, to... tam są drzwi ->

    Czyżbyś był lekarzem lub adwokatem? W budowlance jest to normalne. Może Pan przemyśli jeszcze raz cenę? Może jakiś rabat? Chce Pan zarobić? Może lepiej mało, niż wcale? Standardowo się do ceny usługi dolicza rabat, żeby klient był zadowolony.
    kkas12 wrote:
    To byście paproki pewnie za darmo protokoły przepisywali.

    A nie, bo OC dla piekarza co robi przegląd kosztowałoby 10.000 zł za miesiąc, a dla nieobowiązkowego inż. z nieobowiązkowym UB kosztowałoby 10 zł za miesiąc. Chcesz? Płacisz i masz.
    clubber84 wrote:
    A z właścicielami wiadomo jak jest... Ja czekać na jego reakcję nie mam czasu.

    Skoro wypożyczasz jakiś sprzęt, urządzenie, mieszkanie, to oczekujesz, że będzie sprawny.
    clubber84 wrote:
    co 5 letnie okresowe przeglądy nie są mi obce, przeżyłem takie 2 lub 3 i podczas żadnego z nich nie wykryto usterek,

    To odpowiem tak:
    Przegląd instalacji elektrycznej - koszt wykonania usługi

    Pozdrawiam.
  • #28
    clubber84
    Level 28  
    Kol. @konradgatek - to, co przedstawiłeś to jest patologia, a nie żaden "wolny rynek".
    W ten sposób takie przeglądy idą w ilość, a nie w jakość.
    I na tym można zakończyć temat.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Amen.