Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Moc na dolnym UKF 20 lat temu.

Jarek Pi. 19 Jan 2022 02:13 11364 356
Optex
  • #31
    freebsd
    Level 39  
    goralpm wrote:
    Międzynarodowe Radio Chiny. Tylko tam można dziś usłyszeć j. polski na falach krótkich.
    Mam z własnej woli słuchać propagandy komunistów w moim własnym radio? Gdy jest tyle fajnych polskich stacji i audycji??? Wolę poprzeć "Petycja do Prezydenta Dudy i Premiera Morawieckiego ws. bojkotu Igrzysk w komunistycznych Chinach".
  • Optex
  • #32
    User removed account
    Level 1  
  • #33
    pawelr98
    Level 39  
    freebsd wrote:
    pawelr98 wrote:
    3 radia Unitry mam przestrojone i nic do słuchania.
    "Tamburyn", Diora AS632 / Dynamic Speaker TU960, "Duet".
    Wstaw jakieś zdjęcia. Sam przestrajałeś?
    Zastanawiałeś się, skąd brały się nazwy? Tylko z przymrużeniem oka, uprzejmie poproszę :-) : https://youtu.be/oBQnM3ZwbLM
    Tamburyna, to chyba mieli moi dziadkowie. Muszę się za nim rozejrzeć.


    Sam przestrajałem, mając RTL-SDR strojenie głowic UKF nie stanowi wielkiego problemu.

    Radia to fajne urządzenia, ale jakoś nie mam zbytnio ochoty z nich korzystać, poza czasami słuchaniem z ciekawości fal krótkich. RTL-SDR zresztą lepiej trzyma fale krótkie niż Duet/Jubilat. Czułość gorsza bo tuner szerokopasmowy ale i tak komfort stoi wyżej niż w przypadku tych dwóch.

    Tamburyn robił problemy i nawijałem mu cewkę mieszacza samodrgającego na nowo, była wykonana niezgodnie ze specyfikacją techniczną z dokumentacji Jubilata (Tamburyn ma identyczną głowicę). Nowo nawinięta cewka pozwoliła na przestrojenie, ale zakres przestrajania w zamian trzeba było ograniczyć za pomocą kondensatora wstawionego w szereg z agregatem.
    Ma jeszcze wpięty w obwód wejścia magnetofonowego moduł BT, zasilany z uzwojenia żarówek skali. To zapewnia mu przynajmniej jakąś tam użyteczność we współczesnym świecie. Do tego nowsze tranzystory w.cz BF199 poprawiające stabilność drgań heterodyny.

    "Duet" za to ma końcówkę TDA2009, wstawioną w zamian za uszkodzony UL1481. Był jeden układ uszkodzony ale dla symetrii jest po prostu scalona końcówka stereo, która lepiej odpowiada warunkom w radiu (18V zasilania oznacza brak zabezpieczeń w UL1481, który to będzie tylko cięższy do pozyskania z czasem).

    AS632/TU960 jako jedyny jest oryginalny i nie posiada żadnych przeróbek względem oryginału.

    Moc na dolnym UKF 20 lat temu.
    Moc na dolnym UKF 20 lat temu.
    Moc na dolnym UKF 20 lat temu.
  • #34
    Rezystor240
    Level 41  
    pawelr98 wrote:
    Natomiast moc nadajnika to jedno, pasmo OIRT miało lepszą propagację, stąd też dodatkowe różnice w zasięgu.


    Przy 30 MHz nie ma aż takiej różnicy. Oczywiście niższe częstotliwości mają większy zasięg przy tej samej mocy. Tak to w wielkim skrócie można powiedzieć. Ale żeby była aż taka różnica? Tu mogę tylko wieżyc.
  • #35
    michał_bak
    Level 18  
    freebsd wrote:
    Dwójka w latach osiemdziesiątych startowała w okolicach godziny 13 i dla współczesnych: były aż DWA programy! Jedynka nadawała od rana, np. od godziny 7 same fascynujące programy, jak np. dla rolników. I jaki wybór był! Jeden program do wyboru!

    Niech kolega nie żartuje.
    Po pierwsze nikt nie ogląda telewizji 24 godz. na dobę. Wiem, że są tacy ale medycyna jest w takich przypadkach bezradna.
    W latach 80-tych mieszkałem w Paryżu. Były trzy programy ogólnodostępne i jeden płatny, kodowany Canal+. Sensowne powtórki to rzecz normalna i pożądana. Nikt nie zwalnia się z pracy by lecieć do domu obejrzeć ulubione telesrele. Canal+ był płatny i dzięki tamu bez reklam. Każdego miesiąca premiery w miarę nowych filmów, powtarzanych w rożnych porach.
    Dlaczego tylko tyle programów? To kolega pewnie wie ale udaje, że nie wie. Telewizja analogowa ma inne "potrzeby" niż cyfrowa. Nie da się zrobić kilkunastu programów o zasięgu ogólnokrajowym.

    Po zmianie ustroju nie pojawiło się kilkadziesiąt a kilka nowych stacji. W tym większość o zasięgu lokalnym.
    Pamiętam, że TVN wyróżniał się jakością obrazu, zbliżoną do dzisiejszego cyfrowego bo w mojej okolicy nadawał z własnego nadajnika malej mocy. Żadnych odbić, żadnego śnieżenia.

    Dlaczego dziś mamy CZTERY multipleksy a nie kilkadziesiąt? Odpowiedź jest prosta. Emitel lubi monopol i nadajniki dużej mocy.

    Oprócz ograniczeń technicznych są jeszcze ważniejsze ograniczenia związane z twórczością. Tu jest klęska absolutna. Szmirusy w rodzaju Twoja twarz brzmi znajomo, mogą skutecznie wyleczyć z chęci posiadania telewizora.
    Oczywiście można nie oglądać telewizji, tak jak można było nie oglądać Dziennika Telewizyjnego i tym podobnych programów.
    Programy dla rolników były, są i będą bo są potrzebne bardziej niż transmisje z tego co Frytka robi w wannie.
  • #36
    freebsd
    Level 39  
    pawelr98 wrote:
    Tamburyn robił problemy i nawijałem mu cewkę mieszacza samodrgającego na nowo, była wykonana niezgodnie ze specyfikacją techniczną z dokumentacji Jubilata (Tamburyn ma identyczną głowicę). Nowo nawinięta cewka pozwoliła na przestrojenie, ale zakres przestrajania w zamian trzeba było ograniczyć za pomocą kondensatora wstawionego w szereg z agregatem.
    Ma jeszcze wpięty w obwód wejścia magnetofonowego moduł BT, zasilany z uzwojenia żarówek skali. To zapewnia mu przynajmniej jakąś tam użyteczność we współczesnym świecie. Do tego nowsze tranzystory w.cz BF199 poprawiające stabilność drgań heterodyny.

    "Duet" za to ma końcówkę TDA2009, wstawioną w zamian za uszkodzony UL1481. Był jeden układ uszkodzony ale dla symetrii jest po prostu scalona końcówka stereo, która lepiej odpowiada warunkom w radiu (18V zasilania oznacza brak zabezpieczeń w UL1481, który to będzie tylko cięższy do pozyskania z czasem).

    To Kolega poświecił "nieco" czasu na restaurację tego sprzętu. Ładnie się prezentuje.
    Po dodaniu BT sprzęt dostaje drugie życie :-)
  • #37
    Rezystor240
    Level 41  
    freebsd wrote:
    dodaniu BT sprzęt dostaje drugie życie


    To jakby człowiekowi przeszczepić serce od krowy. Dlaczego te sprzęty przywracamy do działania? I w tym do oryginalności takiego sprzętu. Zamienienie spalonego wzmacniacza, na sprawny TDA jest dobrym rozwiązaniem. Ale modułu BT oryginalnie nie było, i niech go tam nie będzie.
  • #38
    freebsd
    Level 39  
    Rezystor240 wrote:
    Ale modułu BT oryginalnie nie było, i niech go tam nie będzie.
    Gdy sprzęt ma zostać w stanie nienaruszonym, np. na potrzeby kolekcji, to inna sprawa. I dobrze, że są ludzie zachowujący takie sprzęty w stanie oryginalnym, lub zbliżonym to takiego.
    Jednak te stare sprzęty ludzie ratują nieraz ze śmietnika. Używają w warsztatach, lub garażach, czyli w ciężkich warunkach. Ja akceptuję taką modyfikację, gdyż obecnie internet jest takim dawniejszym "eterem" :-) Wstawiamy taką współczesną głowicę i dekoder :-)
    Np. obwody podświetlenia często zawierają wiele prądożernych żarówek. Wstawienie tam prostownika i wymiana żarówek na LED, oraz zasilenie poprzez stabilizator małego modułu BT, którego wyjścia są połączone np. z wejściem magnetofonu, dla mnie jest akceptowalne. To mało inwazyjna modyfikacja, łatwa do usunięcia bez śladu.
    Dostępne są rożne przedwzmacniacze z BT, zewnętrze DAC z BT, itp. Ja nie używam obecnie gramofonów, taśm, płyt CD. Wszystko mam z, lub poprzez, komputer, telefon. Łączność bezprzewodowa jest wygodna. Nie jestem też melomanem, audiofilem - dla mnie moduł BT nie musi nawet prezentować super jakości audio, wystarczy jak bedzie przyzwoicie :-)
    Co myślisz o zewnętrznych modułach, w osobnym pudełku, podłączonych np. poprzez złącze dla magnetofonu?
  • #39
    Sanjose
    Level 30  
    Co do jakości dawnego UKF to ciężko się nie zgodzić.

    Przesłuchując audycje radiowe nagrane przez mojego Tatę w latach 80 stwierdzam że dźwięk był o wiele lepszy, szczególnie dolna część pasma nie brzmi tak twardo jak obecnie a jest bardzo przyjemny ciepły dźwięk. Zapewne z tego powodu że wtedy muzykę puszczano nie z CD tylko w większości z kaset o raz płyt winylowych. Plus realizacja dźwiękowa emitowanego materiału oraz osoby tym zarządzające z wiedzą a nie poleganiem na limiterach w oprogramowaniu.

    Kiedyś faktycznie można było odróżnić dynamikę nagrania, wskaźniki wysterowania pracowały na całej skali do 0dB. Obecnie jak odpalam nagrywanie to w zasadzie nic nie pokazują poza jednym jednostajnym wskazaniem -1 dB, i tak przez praktycznie 90% utworu :(
    Najgorzej to chyba brzmią stacje gdzie jest muzyka rockowa, momentami miałem wrażenie że słucham szumu a nie muzyki!
  • Optex
  • #40
    Athread2
    Level 6  
    Najbliższa stacja to Kraków, Tarnów?
  • #41
    User removed account
    Level 1  
  • #42
    tw84
    Level 17  
    Sanjose wrote:
    Zapewne z tego powodu że wtedy muzykę puszczano nie z CD tylko w większości z kaset o raz płyt winylowych.


    Wcale nie z kaset a już na pewno nie z winyli.

    To był w tamtych czasach jedyny obowiązujący nośnik w radiu:

    Moc na dolnym UKF 20 lat temu.

    Nie znam tamtego standardu, ale te szpule kręciły się szybciej niż w domowych szpulowcach, więc i jakość z pewnością była wyższa.
  • #43
    bratHanki
    Level 31  
    goralpm wrote:
    Do tego bardzo silne Greckie radio, na falach krótkich, też bardzo ciekawe.
    Silna stacja MR Rumunia (programy w języku rum, ang, fr, hiszp).


    Zdarzyły się komuś super dalekie odbiory na UKF? Dzieje się to zazwyczaj latem podczas gorącej wyżowej pogody. W centralnej Polsce na zwykłym radiu na UKF z antena teleskopową można odebrać 2 słowackie programy z nadajnika w Popradzie w całkiem dobrym stereo. Odległość 200km. Można też usłyszeć nadajniki z Rumunii, Węgier, Bułgarii, Serbi. Najdalszy odbiór na UKF to radio z Macedonii ok. 1000 km. Był to jeden raz kilka lat temu.

    Dodano po 20 [minuty]:

    tw84 wrote:

    Nie znam tamtego standardu, ale te szpule kręciły się szybciej niż w domowych szpulowcach, więc i jakość z pewnością była wyższa.

    Prędkość przesuwu w takich magnetofonach była 38cm/sek ale do wywiadów w celach oszczędnościowych można było też używać 19 cm/sek. Przynajmniej z takimi miałem styczność.
  • #44
    Sanjose
    Level 30  
    bratHanki wrote:
    Zdarzyły się komuś super dalekie odbiory na UKF?


    Czasem po silnych burzach podczas lata udało mi się odebrać jakieś włoskie radio na walkmanie Philips AQ 6591. Odbiornik był wtedy nie daleko Radomia (ok. 40km).

    Za czasów analogowego TV nawet ČT1 z Czech szło odebrać w centralnej Polsce po mocnych ulewach :D
  • #45
    ml
    Level 29  
    Za czasów OIRT w moim miejscu wtedy zamieszkania (połowa odległości między Częstochową i Wieluniem) Czechosłowackie radio i TV odbierało sie normalnie i bez specjalnych zabiegów. Po wprowadzeniu stanu wojennego czechosłowackie radio było (na poczatku) jedynym źródłem audycji w przyzwoitej jakośći (na UKF) bo u nas działała jedynie jedynka na 227kHz. I pomimo że wtedy jakość na AM z nadajnika w Gąbinie była nieporównywalnie lepsza niż dziś z Solca może dlatego też że zakłóceń w eterze było mniej wolałem audycje z UKF. Co do mocy - nadajników było wiele mniej niż obecnie i były to zazwyczaj RTCNy. Nadawały na UKF z mocą zazwyczaj 60-100kW w antenie i były słyszalne w odległości nawet 150km. Piszę o słyszalności pewnej i ciagłym a nie odbiorze sporadycznym DX. W mojej okolicy były to: Katowice-Kosztowy, Opole-Chrzelice, Wrocław-Ślęża, Łodź-Zygry, Częstochowa-Błeszno, słabiej ale też w stereo:Kraków-Chorągwica, Kielce-Św.Krzyż, Poznań-Śrem, Wisła-Skrzyczne(ale to później). Nieśmiało nadawały pierwsze stacje prywtne chyba nawet piracko (RMF z Krakowa, Merkury z Poznania). Odbiór (druga połowa lat 80-tych) na AWS303 Tosca na zewnetrznej antenie trzyelementowej z fiderem symetrycznym 300omów kierowanej na wybrany nadajnik.
  • #46
    Rezystor240
    Level 41  
    ml wrote:
    I pomimo że wtedy jakość na AM z nadajnika w Gąbinie była nieporównywalnie lepsza niż dziś z Solca


    Tam w Gąbinie był nadajnik 1MW a antena półfalowa 646m robiła swoje. Jedynka była słyszalna dzięki odbiciu fali od jonosfery można powiedzieć na całym globie. Antena runęła, i zamiast tego postawili dwa patyki i zasięg tego jaki jest taki jest. Jeśli mam ustawioną jedynkę w radiu w aucie ( bo antena od UKF się gdzieś oberwała) i przy przejeździe pod wiaduktem ta jedynka zanika. Wiadomo fale długie i tworzy się tak jakby klatka Faradaya.
  • #47
    User removed account
    Level 1  
  • #48
    ml
    Level 29  
    Rezystor240 wrote:
    Jeśli mam ustawioną jedynkę w radiu w aucie ( bo antena od UKF się gdzieś oberwała) i przy przejeździe pod wiaduktem ta jedynka zanika. Wiadomo fale długie i tworzy się tak jakby klatka Faradaya.


    Zawsze mi się wydawało że antena samochodowa służy do odbioru wszystkich zakresów czyli eżli padł UKF to i LW nie zadziała. A odbiór w tunelach, piwnicach itp najpierw zanika w przypadku najkrótszych fal (czyli UKF) a najdłuższe działają nawet pod ziemią.


    Co do AMu - niestety nie tylko w Polsce wyłącza się nadajniki. My mamy teraz choć PR1 na długich. Czesi 1 stycznia wyłączyli wszystkie swoje nadajniki na LW i MW...
  • #49
    User removed account
    Level 1  
  • #50
    ml
    Level 29  
    goralpm wrote:
    ml wrote:
    Rezystor240 wrote:
    Jeśli mam ustawioną jedynkę w radiu w aucie ( bo antena od UKF się gdzieś oberwała) i przy przejeździe pod wiaduktem ta jedynka zanika. Wiadomo fale długie i tworzy się tak jakby klatka Faradaya.


    Zawsze mi się wydawało że antena samochodowa służy do odbioru wszystkich zakresów czyli eżli padł UKF to i LW nie zadziała. A odbiór w tunelach, piwnicach itp najpierw zanika w przypadku najkrótszych fal (czyli UKF) a najdłuższe działają nawet pod ziemią.


    Do odbioru AM służy antena ferrytowa, która przeważnie jest wewnątrz odbiornika.

    Quote:

    Co do AMu - niestety nie tylko w Polsce wyłącza się nadajniki. My mamy teraz choć PR1 na długich. Czesi 1 stycznia wyłączyli wszystkie swoje nadajniki na LW i MW...


    W UK na falach średnich działa ponad 30 stacji.
    Plus BBC ma World Service na falach krótkich.


    Pokaż mi w radiu samochodowym antene ferrytową..... Pokaż mi w samochodzie anteny dedykowane dla poszczególnych zakresów fal.....
  • #51
    dj_volt
    Level 24  
    Rezystor240 wrote:
    freebsd wrote:
    dodaniu BT sprzęt dostaje drugie życie


    To jakby człowiekowi przeszczepić serce od krowy. Dlaczego te sprzęty przywracamy do działania? I w tym do oryginalności takiego sprzętu. Zamienienie spalonego wzmacniacza, na sprawny TDA jest dobrym rozwiązaniem. Ale modułu BT oryginalnie nie było, i niech go tam nie będzie.

    Dlatego mój PW9013 ma podłączony moduł BT na zewnątrz. Ładowarka USB wpięta w gniazdo wzmacniacza (sterowane z wyłącznika PW9013) zasila moduł BT a sygnał wpiąłem w DIN'a magnetofonu którego (niestety) nie posiadam. Sam wzmacniacz jest w stanie oryginalnym, jak wymieniałem tranzystory w przedwzmacniaczu to szukałem odpowiedników z epoki. Jedyny element "nie z epoki" to dioda zenera w zasilaczu :) Stara zaczęła "pływać" więc coś trzeba było zamiast niej wstawić.
    Zbieram się do naprawy tunera T9015. Niestety jest po przejściach. Nieudolnie przestrojony przez kogoś konwerterem, wymaga zestrojenia, czyszczenia lub wymiany potencjomentrów programatora i ogólnego liftingu.
  • #52
    Rezystor240
    Level 41  
    ml wrote:
    Pokaż mi w radiu samochodowym antene ferrytową..... Pokaż mi w samochodzie anteny dedykowane dla poszczególnych zakresów fal.....


    Zdziwił byś się. Z innej strony, dlaczego jedynka odbiera, a radio które nadaje z mocą 1kW nie mogę odebrać z kilometra? Jedna antena do wszystkiego? To i do niczego.
    Zaraz zaczniesz pisać, że radio samochodowe to blaszana puszki i sama jest klatka Faradaya i zamknięta w niej antena nie ma prawa nic odebrać.
  • #53
    ml
    Level 29  
    Nie zdziwię sie - w odbiornikach samochodowych nie było anten ferrytowych. Nawet odbiorniki turystyczne przystosowane do montażu w samochodzie (o ile kojarze Ewa i Alina) wykorzystywały podłaczana prętową antene zewnetrzną samochodową.

    Ale jeżeli chcesz mnie zadziwić wskaż antene ferrytową w odbiorniku samochodowym.

    Wszystkie znane mi tego rodzaju konstrukcje korzystały z zewnetrznych anten prętowych do odbioru od fal długich po ultrakrótkie. Można było podłaczyć antene tzw.szybową tj klejoną do wewnetrznej powierzchni szyby ale ich skuteczność była bardzo niska poziom zakłóceń odbioru wysoki. Właśnie m.in redukcją zakłóceń od zapłonu itp. był podyktowany montaż anteny na zewnatrz metalowej karoserii auta i doprowadzenie sygnału do ekranowanego odbiornika przewodem koncentrycznym. Ta antena odbierała też fale długie i średnie (do średnich dostrajało sie dopasowanie trymerem) a w celu umozliwienia odbioru obwody wejściowe radia były zupełnie inaczej skonstruowane niż do wspólpracy z antena ferrytową. Zresztą po co ta dyskusja, wystarczy spojrzeć na schemat.
  • #54
    bratHanki
    Level 31  
    Spotkałem się z fabrycznym wykorzystaniem ogrzewania tylnej szyby jako anteny samochodowej. Pomiędzy metalizacją a radiem była jeszcze "czarna skrzynka" a w środku dławik na ferrycie nawinięty grubym drutem, dwa tranzystory i kilka elementów pasywnych, pewnie wzmacniacz antenowy. Na obudowie było bodajże logo Forda i nr. patentu.
  • #55
    pawelr98
    Level 39  
    Rezystor240 wrote:
    freebsd wrote:
    dodaniu BT sprzęt dostaje drugie życie


    To jakby człowiekowi przeszczepić serce od krowy. Dlaczego te sprzęty przywracamy do działania? I w tym do oryginalności takiego sprzętu. Zamienienie spalonego wzmacniacza, na sprawny TDA jest dobrym rozwiązaniem. Ale modułu BT oryginalnie nie było, i niech go tam nie będzie.


    BT wstawiony generalnie mało inwazyjnie, ot wykorzystałem puste miejsca lutownicze w pobliżu gniazda od gramofonu/magnetofonu żeby wpiąć sygnał.
    Zasilanie skali rozpięte od masy, prostownik, kondensator i 7805 przykręcone na jedną śrubkę do przypadkowego otworu w blaszce stanowiącej ramę radia.

    Jak komuś się by chciało to można to zdemontować bez większego problemu.

    Problem zasadniczy z wpinaniem z zewnątrz był taki, że o ile pamiętam to w tym radiu chamsko po prostu zwierano oba kanały. Instalując moduł BT w środku zrobiłem sobie lokalną pasywną konwersję mono-stereo na trzech rezystorach 1kΩ.

    ml wrote:
    Nie zdziwię sie - w odbiornikach samochodowych nie było anten ferrytowych. Nawet odbiorniki turystyczne przystosowane do montażu w samochodzie (o ile kojarze Ewa i Alina) wykorzystywały podłaczana prętową antene zewnetrzną samochodową.


    Nowe radia również takowych nie posiadają, wnętrze Pioneer MVH-29BT.
    Radio kupione we wrześniu 2021, posiada zakres fal średnich oraz długich.
    Moc na dolnym UKF 20 lat temu.

    freebsd wrote:

    Jednak te stare sprzęty ludzie ratują nieraz ze śmietnika.

    Duet jest ze śmietnika wyciągnięty, specjalnie wracałem w przerwie między zajęciami na studiach, by go złapać przed śmieciarką.

    Rezystor240 wrote:
    Antena runęła, i zamiast tego postawili dwa patyki i zasięg tego jaki jest taki jest.

    Japonia x2





    To nie jest tak, że ten sygnał nie potrafi sięgnąć daleko.

    A te dwa patyki to mam na tyle niedaleko siebie, że starczy jedna dioda + obwód rezonansowy pi-razy-oko. Starczy 30cm przewodu i można podpinać wzmacniacz m.cz bez problemu.
  • #56
    kaem
    Level 28  
    Pasmo CCIR jest dużo bardziej wrażliwe na zniekształcenia spowodowane propagacją wieldrożną (multipath) niż pasmo OIRT. Z tego też względu uważam, że OIRT lepiej nadawał się do emisji dźwięku wysokiej jakości. W przypadku problemów z multipathem, na OIRT było słychać tylko silniejszy szum, ale sam dźwięk nadal był czysty. Na CCIR od razu rosną zniekształcenia nieliniowe podczas odbioru stereo.

    Dodano po 7 [minuty]:

    goralpm wrote:
    Kolejna sprawa, to ciekawe projekty radiowo telewizyjne. Czyli "Stereo i w kolorze" - transmisja w radiu na UKF koncertu równolegle z transmisją w TV w kolorze.

    Wymyślono takie coś z prostego powodu: brak dźwięku stereo w telewizji. Dziś to byłoby bez sensu, w dodatku pojawiłyby się opóźnienia spowodowane różnymi drogami przesyłania cyfrowego sygnału.
    Na tej samej zasadzie prowadzono radiowe i równoległe z telewizyjnymi transmisje z festiwali w Opolu i Sopocie. I tak np. Sopot na pewno transmitowano w radiu (PR2) w latach 1987-89 (pamiętam bo sam korzystałem z tych transmisji). Już w latach 90-tych tę transmisję przejęło lokalne Radio Gdańsk.

    Dodano po 3 [minuty]:

    goralpm wrote:
    W UK na falach średnich nadaje ok 30+ stacji.
    Fale średnie nie są najlepsze na dalekie odległości, do tego używa się fal krótkich, gdzie przy niewielkiej mocy nadajnika, można przesłać program na tysiące km.

    Ale powstaje tzw. martwa strefa: odbioru lokalnego już brak, a dalekiego jeszcze brak.
  • #57
    User removed account
    Level 1  
  • #58
    kaem
    Level 28  
    ml wrote:
    Nieśmiało nadawały pierwsze stacje prywtne chyba nawet piracko (RMF z Krakowa, Merkury z Poznania).

    To od 1990 roku. Merkury zawsze był stacją publiczną/państwową i nie miało to nic wspólnego z piractwem. Z kolei RMF dostawał jakieś półlegalne pozwolenia czasowe aż do uzyskania koncesji ogólnopolskiej w 1994 roku (razem z "Zetką").
  • #59
    User removed account
    Level 1  
  • #60
    ml
    Level 29  
    Racja - jak pirackie radio z Poznania odbierana 200 km od nadajnika??? Przecież to musiałoby mieć potężną moc. Faktem jednak jest że grali inaczej niż rozgłośnie publiczne w tamtych czasach, podobnie zreszta jak RMF z Krakowa. Co do koncesji to nie wiem i nie interesowało mnie to. Jednak przypuszczam, że musiało się dziać wcześniej niż w 1994 ponieważ rok wcześniej odbywajac zsw w okolicach stolicy odbierałem na OIRT sporo niepublicznych stacji (Eska, Wa-wa, Kolor, RDC, chyba też Zetka).