Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Moc na dolnym UKF 20 lat temu.

Jarek Pi. 17 Jan 2022 11:10 11442 356
Optex
  • #1
    Jarek Pi.
    Level 13  
    W województwie lubelskim na dolnym UKF był nadawany Program 3, Radio Lublin, Program 2. Jaka była moc nadajników odbieranych w okolicy Hrubieszowa? Teraz do 1 kW z Nieledwi można dobrze odbierać Radio Maryja, Radio Zet, Polskie Radio 24.
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • Optex
  • #3
    kaem
    Level 28  
    W czasach PRL wszystkie nadajniki UKF miały podobne moce, zwykle od 10 do 60 kW. I tak też zostało w tych postkomunistycznych nadajnikach aż do końca standardu OIRT, czyli do końca 1999 roku. Te wszystkie miejskie pierdziawki po 0,1 - 1 kW zaczęto uruchamiać dopiero po 1989 roku. I tak jest do dziś - olbrzymia rozpiętość mocy. Dzięki tej rozpiętości mamy dziś w dużych miastach nawet po 30 stacji, a na tzw. prowincji ledwo ok. 5 stacji ogólnopolskich plus regionalne Polskie Radio (np. Radio Lublin). Te stacje, które docierają na głęboką prowincję, mają najczęściej 120 kW.
  • #4
    Rezystor240
    Level 41  
    kaem wrote:
    W czasach PRL


    Jarek Pi. wrote:
    20 lat temu.


    To chyba jedno z drugim się gryzie...

    kaem wrote:
    Te wszystkie miejskie pierdziawki po 0,1 - 1 kW


    I właśnie takich normalnych lokalnych stacji radiowych brakuje. Są tylko wielkie koncerny ogólnokrajowe. Sieczka że się słuchać nie da. Z resztą na ten temat dyskusja była na tym forum...
  • Optex
  • #5
    kaem
    Level 28  
    Pamiętaj, że im więcej stacji miejskich, tym bardziej ograniczona jest pula dla stacji dużej mocy, skierowanych do mieszkańców prowincji. Tak np. jest we Francji: w Paryżu masz chyba ze 100 stacji, niektóre oddalone od siebie o 200 kHz. Za to 100 km od Paryża już tylko "szszszszsz" i tylko 6 stacji ogólnokrajowych - na więcej nie ma miejsca, bo miejsce zacharapciły paryskie pierdziawki łupiące techno i rap. Nie jestem zwolennikiem dzielenia kraju na "radiową Polskę A" (100 stacji) i "Polskę B" (6 stacji). Za tzw. komuny było o tyle bardziej sprawiedliwie, że WSZYSCY mieli taką samą liczbę stacji - czy ktoś mieszkał w Warszawie, czy w przysłowiowych Pierdziszewicach Małych.
  • #6
    freebsd
    Level 39  
    kaem wrote:
    w Paryżu masz chyba ze 100 stacji, niektóre oddalone od siebie o 200 kHz
    Zgodnie ze standardem nadawania, który przewiduje maksimum 68 stacji w paśmie CCIR.

    kaem wrote:
    Za tzw. komuny było o tyle bardziej sprawiedliwie, że WSZYSCY mieli taką samą liczbę stacji - czy ktoś mieszkał w Warszawie, czy w przysłowiowych Pierdziszewicach Małych.

    To ile było tych stacji dostępnych? I jaka była szerokość pasma OIRT w porównaniu do CCIR? O treść przekazu to nawet nie pytam...
    Za komuny były puste półki, zakaz wyjazdu z kraju, ruska okupacja i np. dwa programy TV, nadawane dopiero np. od popołudnia. Mogły również nie nadawać, ponieważ nic ciekawego tam nie było. Nawet radio było ciężko kupić i były dostępne np. tylko dla młodych małżeństw.
    Za komuny jak było coś ciekawego do posłuchania w radiu to komuniści to zagłuszali.
    "W Polsce w okresie PRL-u było 249 stacji zagłuszających, które pochłaniały więcej energii niż całe Polskie Radio": https://dzieje.pl/wideo/61-rocznica-spalenia-zagluszarki-radiowej-w-bydgoszczy
    https://youtu.be/ciGk5sMLZbs
  • #7
    bratHanki
    Level 31  
    freebsd mam głęboko w doopie to co komuna robiła, nawet jeżeli kradła to robiła to z głową a nie tak bezczelnie jak komuna rządząca teraz. Mimo przejściowych braków różnych artykułów z etykietami zastępczymi miło
    wspominam tamte czasy bo akurat wtedy byłem młody i nic mnie nie bolało a zły i wkoorwiony to jestem teraz i boli mnie prawie wszystko a najbardziej oczy jak czytam takie wypociny pełne jadu.
    Moderated By Olek II:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #8
    ml
    Level 29  
    freebsd wrote:
    Nawet radio było ciężko kupić i były dostępne np. tylko dla młodych małżeństw.
    Za komuny jak było coś ciekawego do posłuchania w radiu to komuniści to zagłuszali.


    Mam swoje lata i pamiętam radio z lat 80-tych. Faktycznie na UKF dwa programy ogólnokrajowe i jeden tzw.wojewódzki. Tam gdzie mieszkałem odbierało sie Katowice, Opole, Wrocław, Łódź. Mam wrażenie, że jakość nadawania na UKF w stereo była niebo lepsza niz obecnie z uwagi na mniejsze przestery i przede wszystkim to że nadajniki na skali były rzadko. Radia kupowało sie z mniejszymi lub większymi problemami lecz nie przesadzajmy, że ich nie było. Fakt - ceny w stosunku do zarobków to był kosmos. A na pewno na plus była kultura realizacji audycji i ich wartość merytoryczna i artystyczna w porównaniu z dzisiejszą łupanką. Tamta Trójka to było mistrzostwo. Czerwoni zagłuszali oczywoście RWE, GA i inne ale nie ciagle i nie wszystkie częstotliwości. Poza tym troche to nielogiczne bo jednocześnie pozwalali na produkcje dobrych odbiorników z podwójna przemiana na krótkich (Julia, Radmor 5122, 5422, Maria, Sabina, AT9100) pomimo, że PR na tych falach nie nadawało (nie licząc programu dla zagranicy).
  • #9
    bratHanki
    Level 31  
    Audycje muzyczne kiedyś a dzisiaj to kosmos, że przypomnę: "Minimax czyli minimum słów maksimum muzyki", "Mój magnetofon" i "Kiermasz płyt" Piotra Kaczkowskiego, "Pod dachami Paryża" Barbary Podmiotko – audycję poświęconą piosence francuskiej. Kto dzisiaj pamięta nocne audycje Trójki prowadzone przez trio Kaczkowski, Metz, Janiszewski? Ten ostatni pracował w Radio Lublin i to On jest uważany za odkrywcę i od samego początku propagatora wczesnych dokonań Budki Suflera.
  • #10
    Elmont
    Level 25  
    Kto pamięta piękne audycje pod tytułem "Popołudnie z młodością" za
    niezapomnianej nieboszczki komuny..

    Dodano po 9 [minuty]:

    Kto pamięta piękne audycje pod tytułem "Popołudnie z młodością" za
    niezapomnianej nieboszczki komuny..
  • #11
    szogun
    Level 23  
    Elmont wrote:
    Kto pamięta piękne audycje pod tytułem "Popołudnie z młodością" za
    niezapomnianej nieboszczki komuny..

    Dodano po 9 [minuty]:

    Kto pamięta piękne audycje pod tytułem "Popołudnie z młodością" za
    niezapomnianej nieboszczki komuny..


    I głowicę UKF robione na jednej lampie żeby tego słuchać bo odbiorniki z UKF to była nowość i jeszcze rzadkość . Niezapomniane "Radio Luksemburg " na KF z zachodnią muzyką to też był "szał" .
  • #12
    bratHanki
    Level 31  
    "Luxembourga" słuchałem nocą na średnich pod sam koniec skali między 1400 a 1500 kHz. Słuchałem na moim pierwszym "prywatnym" odbiorniku DANA w pierwszej zielonej wersji z metalową maskownicą głośnika. Następna była NINA, to już był wypas w stosunku do Dany.
  • #13
    michał_bak
    Level 18  
    freebsd wrote:
    To ile było tych stacji dostępnych?

    Po co mi 156 stacji nadających te same reklamy, w tym samym czasie a w przerwach między nimi jakąś sieczkę?
    Wolę dwa ulubione, których nie zapomnę nawet po 50 latach.
    Koledzy wyżej wspomnieli kilka ja dodam Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy, Ilustrowany Magazyn Autorow, Bielszy odcień Bluesa, Klub grającego krążka, Powtórka z rozrywki (bez Andrusa, uff), Codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym, Trzy kwadranse jazzu, 60 minut na godzinę, W tonacji Trójki, muzyka poważna i powieści w odcinkach. To na szybko przypomniane i nikt mnie nie przekona, że 156 stacji nadających sieczkę między reklamami jest jakąś konkurencją dla tamtej Trójki.
    Po co komu 156 do wyboru gdy nie chcemy ani jednej z tej oferty.
    To nieprawda, że małe miejskie stacje odbierają możliwość emisji programów na "prowincji". Na "prowincji" jest mniej ludzi, czyli mniej odbiorców reklam. To o kasę chodzi a nie o podział częstotliwości tak by uzyskać pożądane pokrycie..
    To, że były stacje zagłuszające to oczywista oczywistość, była wojna, zimna wojna. Zagłuszanie nie przeszkadzało jednak w tym żebym nie słuchał listy przebojów a nawet wysłał swoją propozycję. Dzięki temu, że jest IPN, mam to potwierdzone w moich aktach.
  • #14
    bratHanki
    Level 31  
    A mikropowieści Marcina Wolskiego w 60-tce , jak jeszcze miał talent? Świnka, Laboratorium nr 8, Matriarchat, Numer. Pamiętam jeszcze coś o odżywce, którą zjadł mgr Higgins i zaczął się dzielić wzdłużnie i o pustelniku , który miał swoją samotnię bodajże na dachu wieżowca, chyba Enklawa. Dodam jeszcze "Zsyp" w 1 PR we współpracy z Friedmanem i trójkowy "Korek" Friedmana no i niezapomniani Maniek i Jędrek w brawurowych recenzjach filmowych "Kulisy srebrnego ekranu" w 60 min/h no i Jacek Fedorowicz w cyklu autorskim "Dyrekcja cyrku w budowie" jako kol. kierownik, kol. kuchmistrz, kol. reporter , sepleniący kol, śpikier i jako kol. Federowicz. :D
  • #15
    freebsd
    Level 39  
    Ciekawe, kto z Was teraz słucha radia i jeśli już to jaki macie sprzęt?
  • #16
    bratHanki
    Level 31  
    Jeżeli jestem poza domem czyli samochód, działka , garaż czy jakaś robota to radio przenośne "tranzystorek" z Lidla od rana do wieczora. W domu rzadko, i raczej jako przeszkadzajka, zwykle RMF FM a wcześniej od lat 70 z kilkuletnią przerwą na początku wieku, Trójka ale jak została zniszczona to już nie wróciłem. Jakoś nie przekonałem się do Myśliwiecka 357 ani do Radio Nowy Świat. Jak jestem w Warszawie i okolicach to Antyradio. Jak już , to muza z sieci na słuchawki albo wieża Sony MHC-771 z płyt.
  • #17
    Rezystor240
    Level 41  
    bratHanki wrote:
    zwykle RMF FM


    Da się tego dziadostwa słuchać? 15 minut reklam na godzinę, piosenki grane w kółko te same. Może akurat tak mają wykupiony zaix? Wiadomości są bo są, szału nie ma.
    Ogółem dziadostwo, według mnie nie da się tego słuchać.
    Jeśli już słuch to mojego lokalnego RSC, ale też bez przesady, jest mniej reklam, ale za to jakieś wywiady i inne pogadanki ciągnące się godzinami. Kogoś w ogóle to interesuje, kto co zjadł ma śniadanie? Bo tego typu są te audycje. Ale wolę słuchać tego niż reklam.
  • #18
    tplewa
    Level 39  
    freebsd wrote:
    Ciekawe, kto z Was teraz słucha radia i jeśli już to jaki macie sprzęt?


    Czasami odpalę dekodowanie FM na analizatorze widma... tak to jak stwierdził kolega
    Rezystor240 z muzyki obecnie puszczanej mało co trafia w moje gusta, a reszta hmmm raczej wolę przemilczeć...
  • #19
    bratHanki
    Level 31  
    Kol. Rezystor 240 wiem, że szału nie ma ale jak napisałem, traktuję dźwięki płynące z radia jako tło dźwiękowe, przeszkadzajkę.
  • #20
    398216 Usunięty
    Level 43  
    bratHanki wrote:
    traktuję dźwięki płynące z radia jako tło dźwiękowe, przeszkadzajkę.
    Tak jak i ja - a najmniej denerwujące jest radio "Złote przeboje" (przynajmniej dla mnie).
    Co do jakości - polecam Loudness War: https://www.youtube.com/watch?v=ydg-ajN1u9o niestety jest to obecne chyba wszędzie.
  • #21
    freebsd
    Level 39  
    tplewa wrote:
    Czasami odpalę dekodowanie FM na analizatorze widma... tak to jak stwierdził kolega
    Heeee... też mi sie zdarza :-)

    Dodano po 33 [minuty]:

    No dobra, szanowni radiosłuchacze... To ja najczęściej słucham radia z Merkurego plus Zg-25C, lub Radmora 5102 plus Zg-30-C114. Radio UKF częściej z Merkurego :-) Pod Radmora mam podpięty DAC i tam zazwyczaj puszczam coś z netu (są dostępne nagrania audycji UKF i można je wysłuchać w sprzyjającej porze. Chociaż, oczywiście, na Radmorze mam też ustawione stacje UKF. Trzeci zestaw, a wszystkie są na stałe podłączone, to ZgC-50-8-44 plus lampy A/SE i DAC - tu tylko odtwarzam z netu.

    Generalnie mam kilka Radmorów, Merkurych, Julie i Doroty. Każdego uzbierało by się powyżej pięciu egzemplarzy. I tylko te modele - oprócz tego dojdzie jeszcze coś na lampach: wzmacniacze czy ze trzy prawdziwie stare radia.
    I teraz najlepsze: mam je w mieście i fale długie są zakłócone totalnie. Więc wraz ze średnimi jest to zaszumiony i zakłócony teren. Zostaje UKF i net.

    Przykładowe fotki (i jedna klatka z filmu):
    Moc na dolnym UKF 20 lat temu. Moc na dolnym UKF 20 lat temu. Moc na dolnym UKF 20 lat temu. Moc na dolnym UKF 20 lat temu.
  • #22
    398216 Usunięty
    Level 43  
    freebsd wrote:
    Generalnie mam kilka Radmorów, Merkurych, Julie i Doroty. Każdego uzbierało by się powyżej pięciu egzemplarzy.
    Idziesz na ilość? ;)
  • #23
    freebsd
    Level 39  
    398216 Usunięty wrote:
    Idziesz na ilość?
    Może... Więcej wiary!
    By złożyć faktycznie fajny sprzęt mający 30, czy 40 lat, musi być z czego... Do czasów współczesnych dotrwały w bardo różnym stanie. Czasami kupuję dla "białych kruków". Zdarzają się egzemplarze mające wyjątkowe podzespoły, lub wyjątkową historię!
    Do tego ja nimi "zasiedlam" kilka lokalizacji, a w każdej niejedno miejsce. Samych Julii potrzebuje minimum trzy, Radmorów minimum cztery - chyba, że będę potrzebować więcej...
    To są moje sprzęty, nie na sprzedaż.

    Cały czas sprzęt aktywnie użytkuję, w tym, a może głównie do odbioru UKF, gdzie jest co słuchać i są to dla mnie fajne/wartościowe rzeczy. Również podczas nieobecności w PL słucham radia i np. stacje francuskie w Paryżu i jego rejonach są dla mnie fantastyczne! Lubię ich muzykę, nawet współczesną :-)
  • #24
    kaem
    Level 28  
    Z tego co mi wiadomo, Polska zrezygnowała z lokalnego zagłuszania czegokolwiek po czerwcu 1956. Od tego czasu, zagłuszanie było prowadzone z zagłuszarek zainstalowanych w innych krajach bloku komunistycznego, głównie w ZSRR.
  • #25
    User removed account
    Level 1  
  • #26
    freebsd
    Level 39  
    goralpm wrote:
    1. Telewizja w czasie PRL-u lata 80 nadawała od rana. Były poranne programy edukacyjne dla rolników, czy uczniów techników, oraz nauki jeżyków obcych.

    Dwójka w latach osiemdziesiątych startowała w okolicach godziny 13 i dla współczesnych: były aż DWA programy! Jedynka nadawała od rana, np. od godziny 7 same fascynujące programy, jak np. dla rolników. I jaki wybór był! Jeden program do wyboru! Nauka języków obcych??? - oczywiście.. Był aż jeden poprawny język: ruski. Internacjonalistyczny! Wtedy się mówiło: język okupanta trzeba znać.

    goralpm wrote:
    Na tych kanałach, poza krótkimi newsami, nie było w ogóle polityki. Chyba, że do polityki zaliczymy programy rozrywkowe jak "Powtórka z rozrywki" w PR3.
    Wszystko było polityką - i wszystko podlegało cenzurze. Każdy "artysta" był zaakceptowany przez bezpiekę - inaczej mógł zbierać stonkę na polu.

    goralpm wrote:
    spadła ze względu na sankcje amerykańskie i utratę licencji, jak i utrudnione zakupywanie komponentów.
    Tak, oczywiście. I stonkę "amerykańcy" zrzucali z samolotów.

    @goralpm Jak tam pogoda w Petersburgu? U nas zima łagodna, czołgi w błocie ugrzęzną... :-)
  • #27
    freebsd
    Level 39  
    kaem wrote:
    Z tego co mi wiadomo, Polska zrezygnowała z lokalnego zagłuszania czegokolwiek po czerwcu 1956. Od tego czasu, zagłuszanie było prowadzone z zagłuszarek zainstalowanych w innych krajach bloku komunistycznego, głównie w ZSRR.
    https://www.polskieradio.pl/68/2057/Artykul/591079,Zagluszanie-zachodnich-rozglosni
    "W ramach wymiany z Moskwą, od czerwca 1970 do stycznia 1988 Polska prowadziła zagłuszanie RWE i Radia Swoboda dla terytorium ZSRR. W ośrodku nadawczym k. Lidzbarka Warmińskiego zainstalowano w tym celu 6 nadajników TESLA o mocy po 50 kW. Na „eksport” pracowały też stacje w Radiówku k. Wiązownej pod Warszawą i Tychowie pod Szczecinem. Praca tych ośrodków była tajna."
    Akurat w Wiązownej pracowałem kilka lat :-)
    Oraz:
    "Po demonstracjach w Radomiu w 1976, polskie władze rozpoczęły zagłuszanie programów RWE na falach średnich trwające aż do stycznia 1988. Programy z Monachium na fali średniej 719 kHz Warszawa blokowała sygnałem Programu II Polskiego Radia za pomocą przepołowionych nadajników Programu II PR w Woli Rasztowskiej k. Radzymina, Katowicach, Wrocławiu i Szczecinie. Zamierzenie było chytre, gdyż na fali 719 kHz RWE nagle zaczęło też grać Polskie Radio. Wywoływało to tylko pytanie: po co nadawać ten sam program na drugiej częstotliwości, skoro dotąd było dobrze?"
  • #28
    pawelr98
    Level 39  
    kaem wrote:
    Za to 100 km od Paryża już tylko "szszszszsz" i tylko 6 stacji ogólnokrajowych - na więcej nie ma miejsca, bo miejsce zacharapciły paryskie pierdziawki łupiące techno i rap.


    W Polsce jest za to trochę na odwrót, bo mamy trochę "monokulturę" muzyczną.
    Takiego techno, house czy innych to ze świecą szukać czasem.
    Przydałoby się przetrzebić ten rynek i zrobić w końcu miejsce dla stacji dedykowanym innym rodzajom muzyki niż popularnej od lat 60 do lat współczesnych.
    3 radia Unitry mam przestrojone i nic do słuchania.
    "Tamburyn", Diora AS632 / Dynamic Speaker TU960, "Duet".


    Natomiast moc nadajnika to jedno, pasmo OIRT miało lepszą propagację, stąd też dodatkowe różnice w zasięgu.
  • #29
    freebsd
    Level 39  
    pawelr98 wrote:
    3 radia Unitry mam przestrojone i nic do słuchania.
    "Tamburyn", Diora AS632 / Dynamic Speaker TU960, "Duet".
    Wstaw jakieś zdjęcia. Sam przestrajałeś?
    Zastanawiałeś się, skąd brały się nazwy? Tylko z przymrużeniem oka, uprzejmie poproszę :-) : https://youtu.be/oBQnM3ZwbLM
    Tamburyna, to chyba mieli moi dziadkowie. Muszę się za nim rozejrzeć.

    Dodano po 6 [minuty]:

    pawelr98 wrote:
    Natomiast moc nadajnika to jedno, pasmo OIRT miało lepszą propagację, stąd też dodatkowe różnice w zasięgu.
    Jeszcze lepszą, ba! nieporównywalnie lepszą, propagację miały stacje średniofalowe. Nadal popularne na pustkowiach rosji. Nie ma internetu, nie ma UKF'u - tylko fale średnie zostają :-)

    Dodano po 12 [minuty]:

    Pamiętając, że skuteczny zasięg UKF wynosi około 70 km, wstawiam z dedykacją dla wszystkich Polskich słuchaczy:

    (reszta może słuchać niektórych stacji poprzez internet :-) - są do nawet tego specjalne aplikacje)
  • #30
    User removed account
    Level 1