Witam , wyskakuje mi co jakiś czas błąd P0134 . Postanowiłem przyjrzeć się sondzie lambda . I tak to u mnie wygląda mianowicie sonda 4 żyłowa 2 białe kable do grzałki , 1 czarny , 1 szary. Zmierzyłem oporność samej grzałki i wyszlo mi w granicach 5 om wiec jest ok. nie ma z niej przejścia do masy . Wziłem na zapalonym silniku zmierzyłem napięcie miegzy czarnym i szarym i jest tam 0,1V. Zmierzyłem też napiecie na dwóch białych przewodach zasilających grzałkę sondy i tu niespodzianka napiecie skacze 7V - 4V - 2V i tak w kółko . Jak połączyłem jeden z przewodów biały + do miernika a drugi z miernika do masy to wtedy jest cały czas 13,8V . I teraz moje włąściwe pytanie czy tak powinno cały czas skakać napięcie zasilania grzałki , to napięcie jest czymś sterowane , czy stale między tymi 2 białymi przewodami zasilającymi grzałkę powinno być te 13,8V ? Z góry dzieki za odpowiedzi.