Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Łączenie kabli w puszkach

Myrek1 05 Gru 2005 23:38 86330 72
  • #31
    marpiasek
    Poziom 27  
    Jestem za skręcaniem bez lutowania -można w razie zmian rokręcić ,izolacje nie dowija się do końca bo można zawsze odwinąć np do sprawdzenia.
    Koledzy:Japonczycy wiązki w elektronice też "owijają" wokół szpilek.
    Dawniej jednak w puszkach były pierścienie porcelanowe,ebonitowe bo aluminium jest kruche.
    Praktycznie-jak np:14 przewodów zmotować na "kostach" i upchać w puszce.trzeba dodać drugą no to po co??
    Nowoczesna instalacja -to rzeczywiście bez puszek-wszstko do tablicy.
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • #32
    adkoski
    Poziom 12  
    jeśli codzi o prl to pewnie brakło inwestorowi na izolacje
    w tamtych czasach tak było
    a jesli chodzi o skrętki to chyba po 20 latach mają się nieżle
  • Sklep HeluKabelSklep HeluKabel
  • #33
    pawelpdm1
    Poziom 1  
    czy mozna bezposrednio laczyc w puszce kable alu z mierdzianymi
  • #34
    vcc
    Poziom 34  
    A co koledzy powiedzą na temat instalacji w budynkach gospodarczych (np. chlewnia). Azot robi swoje nawet w najbardziej szczelnej instalacji po roku nie ma możliwości odkręcenia kostki, zawsze robie połączenia na skrętkę i dodatkowo lutuje.
    Pozdrawiam vcc.
  • #35
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    pawelpdm1 napisał:
    czy mozna bezposrednio laczyc w puszce kable alu z mierdzianymi


    Z mierdzianymi, to nie wiem. Natomiast z miedzianymi można, ale tylko wtedy, gdy chcemy stworzyć ogniwo galwaniczne. W efekcie, po jakimś czasie na alu powstaje piękny biały nalot :D

    vcc napisał:
    A co koledzy powiedzą na temat instalacji w budynkach gospodarczych (np. chlewnia) (...) zawsze robie połączenia na skrętkę i dodatkowo lutuje


    Można i tak, ale można i nawet trzeba stosować puszki o stopniu ochrony IP44 lub wyższym i nie martwić się o stan połączeń.

    Natomiast w instalacjach domowych, moim zdaniem, najlepiej stosować złączki (12 torowe) 2 śrubowe. Ileż to razy, przed oddaniem instalacji do użytku, inwestor życzy sobie dokonania pewnych zmian, wymagających również zmian w łączeniach żył przewodów.

    Oprócz odpowiednich metod łączenia ważną rzeczą jest estetyczne i czytelne ułożenie przewodów, aby w razie potrzeby nie wybebeszać całych wiązek, w celu ustalenia - który kabel jest który.
  • #36
    trzy8
    Poziom 21  
    Skręcanie przewodów wykonuje ten kto nie zajmuje się konserwacją tej
    instalacji.
    Jak wykonać pomiar napięć ??
    Należy odizolować przewody , pod napięciem ryzykowne , odłączamy .
    Czyli odwiedzamy kilka razy skrzynkę .
    Na usterkę trafiamy w 5 (przykład) puszce , zadowolenie z odwijania i zawijania przewód prawie orgazm .
    Podłączenie nowego obwodu , odkręcanie i skręcanie przewodów ,
    czy nie wpływa to na wytrzymałość ??(niech będą zlutowane he he )
    Niestety trafiły mi się takie instalacje 2 letnie skręcane podłączałem inne urządzenia trochę czasu straciłem .
  • #37
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    Zombek napisał:
    Moze to kolega jakos rowinac, bo cos mi tutaj niepasuje. Od kiedy poprawianie producenta jest w normie??? Znaczy, ze spodziewanie sie po producencie, ze nie wypusci bubla w ilosci setek tysiecy oznacza "niegramotnosc"?


    Kolego Zombek, moim zdaniem, puszki o IP44 i wyższym, są przystosowane do przewodów okrągłych. Jeżeli jednak ktoś się upiera, aby podłączać przewody płaskie, to musi wiedzieć jak to należy zrobić, czyli jak "poprawić" producenta. Jeżeli nie wie, to niech tego nie robi.
    Tyle tytułem wyjaśnienia.

    Zombek napisał:
    Ad3 Ja podwazam i to kazda deklaracje jesli rozmija sie z rzeczywistoscia. Sam kolega mowi, ze musi i potrafi lepiej niz niejeden elektryk (moze tamci nie wpadli na pomysl poprawiania producenta XXX?)doszczelaniac. Doszczelniac cos co powinno byc szczelne???

    A gdzie według kolegi napisałem, że muszę i potrafię lepiej niż nie jeden elektryk?
    Bez przesady, znam naprawdę wielu elektryków, którzy sobie z tymi problemami znakomicie radzą.
    Ale znam i takich, którzy potrafią napełnić puszkę wodą, pomimo stopnia jej szczelności na poziomie IP67.
    Podejrzewam,że oni też podważają wszelkie deklaracje zgodności producentów puszek.

    Pozdrawiam
  • #38
    mw5
    Poziom 13  
    Drodzy koledzy stosuje złączki WAGO od około 10 lat i nie miałem z nimi nigdy problemu.
  • #39
    trzy8
    Poziom 21  
    Kol. trzy8 napisał:
    Cytat:
    Skręcanie przewodów wykonuje ten kto nie zajmuje się konserwacją tej
    instalacji.
    A jaki sposób poł. kol. preferuje?



    Stosuję wago lub kostki , wszystko zależy od miejsca i człowieka.
    Odmówiłem wykonania instalacji gdy klient uparł sie na skręcaną.
  • #40
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Ja natomiast mam przykre doświadczenia z szybkozłączkami i uważam, że prawidłowo wykonana skrętka wytrzyma wieki. Szybkozłączki nie.
    Ale zrobienie skrętki jest w pewnym sensie sztuką i nie każdy elektryk umie prawidłowo ją wykonać. Szczególnie przy większej ilości przewodów, lub przy różnych przekrojach.
    Tu trzeba poćwiczyć.
    Jeśli się nie umie, to lepiej stosować szybkozłączki, lub kostki, także w przypadku instalacji Al-Cu, nie można stosować skrętki.
    Natomiast dla osoby, która umie zrobić skrętkę nie ma problemu, ani z konserwacją, ani z rozłączeniem skrętki, ani z dołożeniem dodatkowych przewodów. Co więcej, fachowiec tak rozłączy skrętkę i ponownie skręci, że nawet nie naruszy materiału żyły.
    A po czym poznać fachowca? Oczywiście po sposobie wykonania skrętki. Równe, ładnie nawinięte warkoczyki, zakończone na równo.
    U mnie w mieszkaniu jest jeszcze częściowo instalacja aluminiowa z roku
    1956. oczywiście skręcona i nic się nie upala, nie upływa, ani nie pali.
    Czy przewód alumioniowy w szybkozłączce lub kostce też wytrzyma pół wieku bez poprawek? Wątpię. Szczególnie po problemach jakie miałem z szybkozłączkami. Wystarczyło dwa razy wyjąć i włożyć z zpowrotem przewód i już było po styku, a przewody się trzymały na słowo honoru.
    Nawet przy aluminiowych przewodach, nie miałem takich problemów przy skręcaniu ich ze sobą.
    Natomiast nie popieram lutowania. W przypadku konieczności rozłączenia obwodu, jest zbyt dużo problemów. Pół biedy, jak jest zapas przewodu w puszcze. Ale jeśli już go nie ma, albo nie było nigdy?
  • #41
    Zbyszek6000
    Poziom 10  
    Witam, moim zdaniem łaczenie kabli na skrecanie nie jest zbyt fachowe. Powinno dac sie specjalny wklad do puszki i koncowki przewodow pobielic cyna.
  • #42
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Madrik jestem tego samego zdania co Ty. Niema lepszego i solidniejszego połączenia jak dobrze zrobiona skrętka i dobrze ściśnięta izolacją tak aby nie luzowała się. Lutowanie skrętek jest dobre w elektronice a nie w elektryce. W temacie wypowiada się dużo osób które nie zajmują na co dzień w tzw utrzymaniem ruchu a próbują zabłysnąć i zmieszać z błotem elektryków którzy wybierają tradycyjne metody, niekiedy lepsze od tych nowoczesnych na topie. Warto sie zastanowić dlaczego większość elektryków wybiera właśnie skrętkę a nie naskakiwać i gadać o starych PRL-owskich praktykach! Skrętkę wymyślono jeszcze przed "jedynie słusznym ustrojem".
    Nie jestem zwolennikiem złączek Wago. Bardzo często spotykam się z upalonymi stykami w złączkach lub kostkach łączeniowych a nie na solidnych na skrętkach z lat 50-tych.
    Złączki Wago i tym podobne często pod wpływem ingerencji w puszkach przestają trzymać przewody co daje kokosy później.
  • #43
    Zbyszek6000
    Poziom 10  
    mi chodzi o złączki, w których przewody przytwierdza sie za pomocą śrub.

    Dodano po 2 [minuty]:

    a dodam, ze w moim domu na tej zasadzie instalacja funkcjonuje już ponad 20 lat i jak do tej pory bezawaryjnie!!!!!!
  • #44
    trzy8
    Poziom 21  
    Przewody do skręcania muszą być dłuższe,
    10 punktów w puszce i problemy z upchnięciem.
    Klej na izolacji wysycha , po 10 latach będzie trzymał ?
    Problem z pomiarami , odkręcanie i przykręcanie .
    Wago ma swoje wady ale jest chyba praktycznejsze.
    To jest moje zdanie , jeżeli ktoś ma inne jego sprawa , ja to szanuję ,
    i nie mieszam z błotem nikogo .
  • #45
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    Ponad 10 lat temu zmieniłem „skręty” na złączki i jak do tej pory (odpukać) nie miałem z nimi żadnych problemów.
    Jeżeli właściwie dobierze się wielkość takiej złączki do przekrojów łączonych przewodów, to nie ma możliwości, aby styk w przyszłości zawiódł. Trzeba jednak z wyczuciem dokręcać śruby, aby nie miażdżyć żył.
    Przy takiej technologii łatwo o jakiekolwiek zmiany dotychczasowych połączeń, bez ryzyka ułamania przewodów.
    No i w puszce jest spora przejrzystość a w razie potrzeby łatwo zlokalizować układ połączeń - http://img98.imageshack.us/img98/1435/puszki2nm6.jpg
  • #46
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    trzy8 napisał:
    Przewody do skręcania muszą być dłuższe,
    10 punktów w puszce i problemy z upchnięciem.
    Klej na izolacji wysycha , po 10 latach będzie trzymał ?
    Problem z pomiarami , odkręcanie i przykręcanie .
    Wago ma swoje wady ale jest chyba praktycznejsze.
    To jest moje zdanie , jeżeli ktoś ma inne jego sprawa , ja to szanuję ,
    i nie mieszam z błotem nikogo .


    Jak wszystko kolego ma swoje wady i zalety.
    Skrętka według mnie ma większą odporność na przeciążenia i gwarantuje solidne połączenie natomiast przy pomiarach faktycznie utrudnia nie co zadanie. Ale i jest tego plus wymienisz przy okazji izolacje z wyschniętym klejem;)
    Do wago zniechęcają mnie ( pomijam przypadki upalenia i złego docisku przy obwodach prądowych) zbyt łatwe nieoczekiwane wysuwanie się przewodów i zbyt trudne jeśli ja chcę je wysunąć, w tedy za cholerę nie puszczają. Nie ufam tym sprężynką dociskowym.

    Sposób kolegi jarecki 86 faktycznie jest przejrzysty ale powierzchnia docisku jest mała co również doprowadza często do awarii i niebezpiecznych sytuacji.

    Ile elektryków tyle będzie zdań w tym temacie i nie tylko tym ( sławna różnicówka na pewnym forum ).
  • #47
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    Kolego Łukaszu, ta powierzchnia docisku nie jest wcale taka mała, zważywszy że docisk pochodzi od obydwu śrub, ponieważ przewody są odizolowane na długości całej złączki.
    Sam osobiście zainstalowałem ileś tam setek tysięcy takich złączek, a fakt, że nie miałem ani jednego przypadku pogorszenia styku, daje chyba jakąś ocenę tego typu połączeń.
  • #48
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    jarecki 86 napisał:
    Kolego Łukaszu, ta powierzchnia docisku nie jest wcale taka mała, zważywszy że docisk pochodzi od obydwu śrub, ponieważ przewody są odizolowane na długości całej złączki.
    Sam osobiście zainstalowałem ileś tam setek tysięcy takich złączek, a fakt, że nie miałem ani jednego przypadku pogorszenia styku, daje chyba jakąś ocenę tego typu połączeń.


    Jeżeli docisk sprawują dwie śruby to jak najbardziej powierzchnia się zwiększa i tu nie ma co dyskutować - patrz np połączenia w licznikach pomiarowych, myślałem że tylko jedna strona kostki jest wykorzystana ( bardzo częsty przypadek)
    Tak jak mówiłem sposób łączenia przewodów w puszkach zostawmy dla nas, każdy ma swoje metody łączenia i prowadzenia instalacji najważniejsze aby było wszystko zgodnie z Normami, sztuką monterską i projektem.

    A tak na marginesie, chyba nie Ty wykonałeś połączenia w tej puszcze:D Zauważyłem błąd który ja też często popełniam z powodu braku finansów inwestora.
  • #49
    Madrik
    Moderator Robotyka
    Złączki śrubowe mają jedną wadę. Nie są w pełni izolowane.
    Poważnym problemem staje się to, kiedy puszka z taką złączką, utraci hermetyczność. Kurz, woda, owady, małe zwierzęta i ryzyko przebicia znacznie rośnie.
    Oczywiście, nieruszana puszka z szybkozłączkami, zaciskami śrubowymi, czy skrętkami wytrzyma spokojnie i pół wieku. Izolacją i jej klejem nie ma się czym przejmować, bo nim klej wyschnie, izolacja usztywni się i zachowa kształt. Parę razy spotkałem "parciankę" wyschniętą na wiór, a sztywną niczym blacha. A jesli ktoś chce mieć pewność, to są dostępne taśmy samowulkanizujące. Może i kilka razy droższe, ale za to, klej nie wyschnie. Są też koszulki termokurczliwe.
    Czyli problemu raczej nie ma.
    Problem powstaje, gdy połączenia instalacji trzeba zmienić.
    Śruby się gubią, wypadają z gwintów, zrywają gwinty, mają ograniczoną "pojemność podłączenia".
    Szybkozłączki tracą styk i siłę docisku. Wymiana podnosi koszty - każdy zacisk kosztuje. Jeśli mamy choć jeden przewód więcej niż przewidział producent - wymiana na większy zacisk, jest konieczna.
    Skrętka jest pracochłonna, wymaga umiejętności wykonania i delikatności, oraz dodatkowej izolacji. Ale jest pewna, sprawdzona i praktycznie nie ma ograniczenia ilości podłączonych przewodów i przekrojów. Przy odrobinie wprawy da się nawet 10mm2 z "półtorówką" skręcić pewnie i fachowo.
    Dyskusja przypomina debatę o wyższości znanych świąt nad tymi drugimi.
    A cała różnica, to gust i wybór wykonawcy instalacji.
    Chcesz Hi-Tech? Proszę bardzo. Drugi woli proste i sprawdzone metody.
  • #50
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    Dyskusja zapewne nie zmieni proporcji zwolenników stosowania różnych metod łączenia przewodów w puszkach, ale bynajmniej ujawniła najczęstsze przyczyny braku zaufania do złączek śrubowych:
    1. Wybór nieodpowiednich producentów („mejd in czajna”), którzy dostarczają szmelc, ze zrywającymi gwintami, pękającymi tulejkami, oraz wypadającymi śrubkami. Wystarczy używać krajowych złączek, pomarańczowej serii „Simet”, by problem uznać za nieistniejący.
    2. Druga, to nieumiejętność doboru średnicy złączek do ilości i przekrojów przewodów. W takich przypadkach (zbyt duża wewnętrzna średnica złączki), żyły układają się nienaturalnie i mogą ulegać deformacji.
    3. Brak doświadczenia przy dokręcaniu śrub dociskowych, objawiający się nadmiernym gnieceniem, a niekiedy wręcz ucinaniem żył przewodów. Aby opanować perfect sztukę łączenia, trzeba na początek zepsuć trochę kabelków – później idzie jak po maśle.

    Kolego Łukasz-O, ta puszka na zdjęciu, to przypadek zupełnie jednostkowy i archiwalny, z czasów stosowania CPR-ów. Miała ona jedynie pokazać sposób układania przewodów i złączek.
  • #51
    leszek N
    Poziom 13  
    nie wiem ale ten brazowy z zulto zielonym PEN
    to by nigdy we Francji nie przeszlo
    jusz lepiej zrobic skretki i parciana izolacje nisz takie cos to jest niedopuszczalne :!:
    a nawet niebezpieczne
  • #52
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    To we Francji PEN-y są zulto zielone ???? :D
    Co jest niedopuszczalne a nawet niebezpieczne? .......złączki ???? :cry:
  • #53
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Kolego jarecki 86 to było tylko dla żartu mam nadzieję że się nie obraziłeś.
    Stosowanie przewodu żółto-zielonego jako powrót fazy z wyłącznika jest niestety nagminnie stosowany. Pomimo przepisów w 90% instalacji przewód ochronny od wyłącznika do puszki robi za fazowy ( pomijam stare parciane przewody gdzie kolorów brak ). Każdy z nas na forum jest przykładem fachowości czy to w pomiarach czy w instalacjach ale prawda jest jedna, klient nasz pan. Jeżeli budżet jest niski to i żółto zielony jest brązowy. Weź tu wytłumacz inwestorowi jak on wie swoje i "niech tak zostanie tak ma być i już".
    Sorry, że zboczyłem z tematu.
  • #54
    termix
    Poziom 10  
    Witam. Ja w instalacja ch domowych od lat stosuję skrętkę - pewność, trwałość, niezawodność. W układach automatyki przemysłowj listwy skręcane na dwie sruby, potwierdzam najlepsze pomarańczowe, najgorsze białe. Każdy może robić jak uważa.
  • #55
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    Kolego Łukasz-O, nie ma mowy o żadnym obrażaniu się z mojej strony.
    Wydaje mi się, że znam Twoją wiedzę (nie tylko z tego forum) na tyle, aby mieć przekonanie, że mam do czynienia z kumatym i doświadczonym elektrykiem.
    :sm9:
  • #56
    Waldek.rj
    Poziom 15  
    Witam pracuję w Austrii i wszystko się tam robi na wago w Polsce to drogo ale może i lepsze od jakiejś tam "sktrętki"
  • #57
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Waldek.rj napisał:
    Witam pracuję w Austrii i wszystko się tam robi na wago w Polsce to drogo ale może i lepsze od jakiejś tam "sktrętki"

    Jesteśmy w Polsce a nie w Austri. Ja osobiście daję 15 lat gwarancji na połączenie skrętkowe w puszkach ( napisane jest w umowie ), na Wago żadnej gwarancji nie daje ( też to jest w umowie ). Niech każdy elektryk sam wybiera rodzaj połączenia, jest to indywidualne podejście.
  • #58
    jatzek j
    Poziom 21  
    Siemanko. Wszystko jest OK jeżeli mamy ,,stare'' puszki.Jest listwa zaciskowa są,,druty'' do połączenia.Panowie mamy 21 wiek.Każdy chce mieć: tapetę,panele na ścianach ,ale zero dostępu do puszek.Wszystkie połączenia wykonujemy w ,,puszkach'' za przełącznikami,albo gniazdkami. Teraz krótkie pytanie,który z nas mając do dyspozycji ,,wolne'' zaciski w gniazdkach albo przełącznikach z nich nie skorzysta.Nie wspominam dodatkowo o przewodach :AL,Cu.Więcej rozwagi i samokrytycyzmu.
  • #59
    jarecki 86
    Specjalista elektryk
    jatzek j napisał:
    Wszystkie połączenia wykonujemy w ,,puszkach'' za przełącznikami,albo gniazdkami.

    Jestem tego samego zdania.

    jatzek j napisał:
    Teraz krótkie pytanie,który z nas mając do dyspozycji ,,wolne'' zaciski w gniazdkach albo przełącznikach z nich nie skorzysta.

    W przełącznikach tak, ale w gniazdach nigdy.

    jatzek j napisał:
    Więcej rozwagi i samokrytycyzmu.

    Otóż to.
  • #60
    Waldek.rj
    Poziom 15  
    Łukasz-O dodam jeszcze że na wago robi się szybciej a to też istotne bo nie powie mi żaden że firma kasuje za materiał i robota gratis "jak w promocji"