Cześć, piszę tutaj, bo już wychodzę z siebie.
Kupiłem drukarkę Ender 3 V2 żeby zastąpić wysłużoną i lepiona na wszystkie sposoby Anet A6.
Problem mam następujący, na wydruku, na pierwszych warstwach pojawiają się farfocle z filamentu, oraz powierzchnia wygląda jakby była ciągle strugana przez dysze. Dzieje się tak niezależnie od użytego filamentu, używam PETG i ASA. Ekstruder kalibrowałem bardzo dokladnie, dysza wymieniona. Zdjęcie przedstawia wydruk z ASA, 3 warstwa, flow ustawiony na 97,5% w Curze
Problem uwydatnia się najbardziej przy druku 3 warstwy.
Dodam że górne warstwy, kładzione na meshu są jak najbardziej w porzadku, chyba że wydruk zostanie zepchnięty wczesniej ze stołu przez te farfocle (dysza struga wydruk, wióry gromadzą się na niej, aż w końcu się odkleja i zostaje na wydruku).
Moze ktoś miał podobny problem ? Ewidentne problem leży w drukarce (albo kalibracji), na Anecie nie było podobnych niespodzianek.
Będę dozgonnie wdzięczny za każdą pomoc, od pół roku się z tym już męczę.
Ogólnie czym wyżej tym lepiej, pod warunkiem ciągłego oczyszczania wydruku
A co do wyboru drukarki, kupiłem endera, ze względu na cenę, oraz rozwiązanie prowadnic liniowych, które są bardzo ciche.
Drukarki potrzebuje do prototypownia, dlatego też nie wydam na nią dużych pieniędzy, bo na drukach samych w sobie nie zarabiam, więc po prostu mnie nie stać na sprzęt za 10k

Kupiłem drukarkę Ender 3 V2 żeby zastąpić wysłużoną i lepiona na wszystkie sposoby Anet A6.
Problem mam następujący, na wydruku, na pierwszych warstwach pojawiają się farfocle z filamentu, oraz powierzchnia wygląda jakby była ciągle strugana przez dysze. Dzieje się tak niezależnie od użytego filamentu, używam PETG i ASA. Ekstruder kalibrowałem bardzo dokladnie, dysza wymieniona. Zdjęcie przedstawia wydruk z ASA, 3 warstwa, flow ustawiony na 97,5% w Curze
Problem uwydatnia się najbardziej przy druku 3 warstwy.
Dodam że górne warstwy, kładzione na meshu są jak najbardziej w porzadku, chyba że wydruk zostanie zepchnięty wczesniej ze stołu przez te farfocle (dysza struga wydruk, wióry gromadzą się na niej, aż w końcu się odkleja i zostaje na wydruku).
Moze ktoś miał podobny problem ? Ewidentne problem leży w drukarce (albo kalibracji), na Anecie nie było podobnych niespodzianek.
Będę dozgonnie wdzięczny za każdą pomoc, od pół roku się z tym już męczę.
Ogólnie czym wyżej tym lepiej, pod warunkiem ciągłego oczyszczania wydruku
A co do wyboru drukarki, kupiłem endera, ze względu na cenę, oraz rozwiązanie prowadnic liniowych, które są bardzo ciche.
Drukarki potrzebuje do prototypownia, dlatego też nie wydam na nią dużych pieniędzy, bo na drukach samych w sobie nie zarabiam, więc po prostu mnie nie stać na sprzęt za 10k
